<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<title type="html"><![CDATA[Forum Beskidu Małego - Sam zrobię - czyli czego NIE uczył nas Adam S.]]></title>
	<link rel="self" href="https://beskidmaly.pl/pun/extern.php?action=feed&amp;fid=50&amp;type=atom"/>
	<updated>2011-07-12T12:39:01Z</updated>
	<generator>PunBB</generator>
	<id>https://beskidmaly.pl/pun/index.php</id>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Z aptekarską dokładnością]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?id=876&amp;action=new"/>
			<summary type="html"><![CDATA[<p>Podaję przepis na wynalazek, którym niektórzy już mieli przyjemność się raczyć <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /> Zdradzam go niechętnie, ale z drugiej strony zachęcam do kombinowania z domowymi napitkami.</p><p><strong>Nalewka aptekarska.</strong></p><p>Parametry standardowe: </p><p>Proporcje 1 + 1 + 1 + 1 .... czyli np:</p><p>1 litr spirytusu<br />1 litr mleka<br />1 kg cukru (polecam ograniczyć się do 0,5kg)<br />1 kg cytryn (całych)</p><p>Przepis:</p><p>Cytryny sparzyć wrzątkiem, wyszorować porządnie! Mam niestety przykre doświadczenie z konserwowanymi chemicznie cytrynami .... prawie 2 litry nalewki stoją w kącie i czekają, aż wymyślę sposób na pozbycie się chemicznego posmaku <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/hmm.png" width="15" height="15" alt="hmm" /> ..... Wyszorowane cytryny obrać z zółtej skórki, może być też starta na zwykłej tarce. Ważne, żeby unikać tego białego spod skórki! Tak ogołocone cytryny obieramy i środki kroimy na ćwiartki lub plasterki, jak kto woli. <br />Wrzucamy to wraz z cukrem do słoika (dużego), zalewamy mlekiem i spirytusem. Nie dziwcie się, że tam jest mleko..... daje rewelacyjny posmak!</p><p>Taką mieszankę trzymamy w cieniu przez min. 3 tygodnie i potrząsamy słoikiem przynajmniej raz dziennie, mieszając wszystko razem. W tym czasie z mleka wytrąci się serek, ale nim nie ma się co przejmować, tylko mieszać i mieszać <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /></p><p>Po tych 3 tygodniach zostawiamy ją w spokoju, żeby wszystkie składniki rozdzieliły się na poszczególne &quot;frakcje&quot; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" />. Po min. miesiącu można (ale nie trzeba - im dłużej tym lepiej) za pomocą wężyka spuścić żółty płyn spod serka, który zbierze się na wierzchu. Na dnie osiądą cytryny, one nam nie będą tak przeszkadzać jak właśnie ten ser .... z nim jest najwięcej roboty! To co uda nam się zlać bez zasysania serka, zlewamy do butelki i odstawiamy w cień. Sam serek też trzeba przecedzić, ale to już wyższa szkoła jazdy. Najlepiej na dużym sitku rozłożyć gazę (kilkukrotnie złożoną) i przelać serek. Niestety, ale przecedzenie go trwa godzinami, a szkoda tracić wartościowej nalewki, która się z niego odsączy. Zabieg ten można robić na kilka(naście) etapów i na różne sposoby. </p><p>Generalnie nie należy się przejmować, że nalewka jest mętna! Po kilku dniach wyklaruje się i to co zbędne osiądzie na dnie (dodatkowa filtracja po tygodniu nie zaszkodzi). Kolor powinien wyjść lekko żółty, słomkowy.</p><p>Z powyższego przepisu wychodzi jakieś 1,5 - 2 litry pysznej nalewki i ok 0,5 kg sera, który można przerobić na sernik, naleśniki na słodko itp .... jak kto woli <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /></p><p>ps.1: Proporcji nie trzeba się trzymać, jak ktoś woli coś słabszego, może zmniejszyć ilość spirytusu (albo zamienić na wódkę).<br />ps.2: Osobiście dorzucam do całości rozkrojoną laskę wanilii - puszcza wyśmienity aromat !!</p><p>Smacznego <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /></p>]]></summary>
			<author>
				<name><![CDATA[Djinn]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=46</uri>
			</author>
			<updated>2011-07-12T12:39:01Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?id=876&amp;action=new</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[uprawy zbóż i owoców a aspekt leczniczo-antydepresyjny]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?id=446&amp;action=new"/>
			<summary type="html"><![CDATA[<p>Drodzy Forumowicze!<br />Ponieważ nieuchronnie zbliża się okres przełomu jesienno-zimowego, a w związku z tym coraz bardziej podatni jesteśmy na różnego rodzaju infekcje wirusowe i przeziębienia, przypominamy, że zawczasu należy zapewnić sobie dostęp do właściwych środków zapobiegawczych.<br />Dziś prezentujemy środki naturalne, na bazie plonów pól jakoż i sadów piastowskich.</p><p>Na początek dwa specyfiki o przedłużonym działaniu, wymagające jednak zarówno nieco cierpliwości jak i zaangażowania w przygotowanie.</p><br /><p><strong>Nalewki na owocach świeżych różnych </strong></p><p>•&nbsp; &nbsp; 1 kg owoców (np. wiśnie, maliny, czarne porzeczki, poziomki, śliwki, dereń, morele)<br />•&nbsp; &nbsp; 1 l spirytusu<br />•&nbsp; &nbsp; 1/2 l czystej wódki<br />•&nbsp; &nbsp; 1 kg cukru</p><p>Weźmij owoców, wodą źródlaną obmyj, a wsyp do butli szklannej, spirytusem i wódką zalej, po czem zakorkuj. Maceruj cierpliwie 4-6 niedziel (poziomki, maliny – 2-3 niedziele), wstrząsaj jednak butlą co dni kilka. Po onym czasie, weźmij lejek z płótnem lnianem czystem i płyn co nad owocami powstał zlej do innego naczynia. Pozostałe owoce rozgnieć uważnie, bacz jednak byś pestki oszczędził, cukrem zasyp i wymieszaj butlą wstrząsając. Pozostaw w ciepłej izbie (a i słońca owocom nie żałuj jeżeli świeci) na 2-3 niedziele, aż cukier rozpuści się, miarkuj jednak, byś butlą co parę wstrząsał. Syrop tak wytworzon zlej do innego naczynia przez lejek z czystem płótnem lnianem. Tak otrzymanem syropem dopraw do smaku poprzednio uzyskany płyn z macerowania i do sklarowania pozostaw. Syrop owy możesz zmieszać z maceratem w całości, lub po części zużyć jako niskoprocentowy likier. Pozostałe owoce możesz raz jeszcze wódką zalać i powtórzyć proces, otrzymując likier pośledniej jakości, możesz je jednakowoż spożyć w miłem towarzystwie, czekając na sklarowanie.<br />Sklarowaną nalewkę przelej przez lejek z płótnem lnianem do flasz, w których przechowywał ją będziesz. <br /><strong><em>Pomnij, iż nalewki owe zyskują na smaku przez dłuższe stanie!</em></strong></p><br /><p><strong>Nalewka na śliwkach suszonych</strong></p><p>•&nbsp; &nbsp; 25 dag suszonych śliwek<br />•&nbsp; &nbsp; 1 l czystej wódki<br />•&nbsp; &nbsp; 1/4 l spirytusu<br />•&nbsp; &nbsp; 1/4 l wody</p><p>Weźmij śliwek suszonych, pestki usuń, a śliwki pokrój, wsyp do butli szklannej, spirytusem i wódką je zalej, po czem zakorkuj. Maceruj 4-6 niedziel, wstrząsaj jednak butlą co dni kilka. Po onym czasie, weźmij lejek z płótnem lnianem czystem i zlej do innego naczynia płyn co nad śliwkami powstał. Śliwki zalej wodą źródlanną, a po 1-2 dniach, przez lejek z płótnem lnianem, zlej ją do poprzednio odlanego płynu i pozostaw do sklarowania. Po dniach kilku, przez lejek z płótnem lnianem, przesącz ostrożnie nalewkę znad osadu, który na dnie naczynia zebrał się, do flasz,&nbsp; w których przechowywał ją będziesz.<br /><strong><em>Pomnij, iż nalewka owa zyskuje na smaku przez dłuższe stanie!</em></strong></p><br /><p>Poniżej podajemy jeszcze przepis na specyfik łatwy w przygotowaniu, szybkodziałający, zarówno rozgrzewający w przypadku przemarznięcia jak i odkażający górne drogi oddechowe.</p><p><strong>Krupnik litewski <em>(rozszerzony o wersję obozowo-ogniskowo- kuligowo-kociołkową)</em></strong></p><p>•&nbsp; &nbsp; 1/3 kg miodu (ok. 250ml czyli szklanka lub mały słoiczek)<br />•&nbsp; &nbsp; 1/4 l wody<br />•&nbsp; &nbsp; 1/2 l spirytusu<br />•&nbsp; &nbsp; 1/4 laski wanilii (lub cukier waniliowy wg uznania)<br />•&nbsp; &nbsp; 1/4 gałki muszkatołowej (lub gałka sproszkowana wg uznania)<br />•&nbsp; &nbsp; 1 dag cynamonu (lub cynamon sproszkowany wg uznania)<br />•&nbsp; &nbsp; 2 goździki suszone<br />•&nbsp; &nbsp; kawałek skórki cytrynowej lub pomarańczowej ( w wersji obozowej niekonieczne)</p><p>Utłuc przyprawy, zagotować wodę z miodem, wrzucić do niej utłuczone przyprawy i gotować jeszcze kilka minut na wolnym ogniu, po czym odstawić na ok. pół godziny. Przecedzić, jeszcze raz zagotować i wrzący przelać do naczynia z przykrywką (w warunkach domowych np. dzbanek do kawy, w warunkach obozowych pozostawiamy w garnku, w którym się toto gotowało). Dodać spirytus i szybko wymieszać, podawać bardzo gorący, w warunkach domowych w ogrzanych małych filiżankach do kawy, w warunkach obozowych w kieliszkach do wódki <em><strong>(najlepiej z grubego szkła)</strong></em> lub spożywać bezpośrednio chochlą z gara <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" />.</p><br /><p>Mamy nadzieję, że podane przez nas przepisy pozwolą Wam przetrwać nadchodzącą sroga zimę bez uszczerbku na zdrowiu, czego również i sobie życzymy.</p>]]></summary>
			<author>
				<name><![CDATA[Akall]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=82</uri>
			</author>
			<updated>2010-10-12T11:42:18Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?id=446&amp;action=new</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Paliwo rakietowe o smaku czerwonej porzeczki :P czyli zrób to sam :D]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?id=392&amp;action=new"/>
			<summary type="html"><![CDATA[<p>Aby delektować się w zimie wyśmienitym smakiem paliwa rakietowego wujka angiego przygotuj następujące składniki:<br />2 kg owocu&nbsp; czerwonej porzeczki, 60 dkg cukru, kilka lasek wanilii, 1 litr ... C2H5OH (wiecie czego <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> ) do 2 szklanek wody.<br />Umyte owoce przesypujemy do dużego słoika takiego np na ogórki, zalewamy mieszanką spalinową (1 litr C2H5OH wiece czego... <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /> i 2 szklanki H2O) i dodajemy pokurszoną wanilię<br />Czekamy aż porzeczka puści soki, +/- 3 tygodnie od czasu do czasu wstrząsnąć nie mieszać...:P, po 3 tygodniach zlewamy soki i owoce zasypujemy cukerm. Owoce powinny byc w cukrze około 1,5 tygodnia - uwaga kontrolować stan owoców, nie wyjadać...!!! po w/w teminie zlać powstały drugi sok i zmieszać z mieszaniną wcześniej wytworzoną. Następnie filtrujemy napój i zlewamy do butelek. Wskazania 1 butelkę dostarczyć ujkowi jako myto za sprzedanie przepisu.&nbsp; SMACZNEGO pozdrawiam wujek</p>]]></summary>
			<author>
				<name><![CDATA[angi]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=48</uri>
			</author>
			<updated>2010-09-13T17:51:43Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?id=392&amp;action=new</id>
		</entry>
</feed>
