<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<title type="html"><![CDATA[Forum Beskidu Małego - Moje Biesów poznawanie czyli jelenie na rykowisku]]></title>
	<link rel="self" href="https://beskidmaly.pl/pun/extern.php?action=feed&amp;tid=105&amp;type=atom"/>
	<updated>2010-02-09T13:55:30Z</updated>
	<generator>PunBB</generator>
	<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?id=105</id>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Moje Biesów poznawanie czyli jelenie na rykowisku]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=933#p933"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>eh moje Bieszczady...kochane... <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[CzarownicaZpogodnej]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=13</uri>
			</author>
			<updated>2010-02-09T13:55:30Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=933#p933</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Moje Biesów poznawanie czyli jelenie na rykowisku]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=808#p808"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Chętnie skorzystam <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[lowell79]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=2</uri>
			</author>
			<updated>2010-02-03T20:59:35Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=808#p808</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Moje Biesów poznawanie czyli jelenie na rykowisku]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=768#p768"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Dziękuję, ależ mi posłodziliście <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /></p><p><strong>Piotrze</strong>, owszem dobrze czasem posiedzieć przy żubrze <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> Z tym, że to był jeden niewinny browarek na dwóch, bo wypiliśmy go sprawiedliwie z Krzysiem na pół <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p><p><strong>lowell</strong>, no chyba nie podejrzewasz mnie o to, że chcąc wrócić w Biesy, nie wziąłem namiarów na tak luksusowy nocleg <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /> Oczywiście, że tak. Mam nr telefonu do gospodarzy i nie zawaham się go użyć, jeśli ktoś poprosi (ale to na prive gg lub via mail). A dla wszystkich, którzy chcieli by trafić bez problemu do naszej stodoły mała mapka: stodoła jest tam gdzie ta wielka czerwona kropa!!!</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/S2hx2a4tEBI/AAAAAAAAOMs/H306dhz-wFI/s800/ustrzyki.jpg" alt="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/S2hx2a4tEBI/AAAAAAAAOMs/H306dhz-wFI/s800/ustrzyki.jpg" /></span></p><p>P.S. Nocleg kosztuje w stodole 5 zł od osoby, niezbędna jest własna kuchenka, karimata i śpiwór. Woda (tylko zimna) w łazienko-umywalni tuż obok wejścia do stodoły. W samej stodole na dole jest klepisko i drewniany stół, więc gospodarz pozwala gotować wewnątrz, śpi się na sianie na pięterku (oświetlone schody na górę więc nawet po pijaku można wejść <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> ). Gospodarze udzielają również noclegów w domu na łóżku z pościelą ale cena jest już &quot;trochę kosmiczna&quot; jak dla mnie.</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[darkheush]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=11</uri>
			</author>
			<updated>2010-02-02T18:52:03Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=768#p768</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Moje Biesów poznawanie czyli jelenie na rykowisku]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=762#p762"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Super relacja <strong>darkheush</strong>! Wiesz, że przez Ciebie Bieszczady są coraz mocniejszym punktem tegorocznych planów! Też jeszcze nie miałem okazji zdobywać to piękne, dla niektórych najpiękniejsze, pasmo górskie (Oczywiście zaraz po Beskidzie Małym)! Zdjęcia rewelacja! Myślę, że namiary na nocleg by się przydały!</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[lowell79]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=2</uri>
			</author>
			<updated>2010-02-02T18:26:43Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=762#p762</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Moje Biesów poznawanie czyli jelenie na rykowisku]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=761#p761"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Bardzo ładnie. I posiedziałeś przy żubrze heh. Masz zdrowie, żeby maszerować po zupce chmielowej. Odnośnie tego zdjęcia to mam wrażenie, że właśnie czasem coś wychodzi świetnie, dlatego że nie ustawiamy, nie cudujemy.</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[piotr]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=35</uri>
			</author>
			<updated>2010-02-02T18:03:52Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=761#p761</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Moje Biesów poznawanie czyli jelenie na rykowisku]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=757#p757"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Czas kończyć te moje wypociny. Mam nadzieję, że nikt nie zasnął podczas czytania <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> </p><p><strong><em>Niedziela 20-09-2009 - dzień czwarty - bajecznie-powrotowo</em></strong></p><p>4:40 ( <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/yikes.png" width="15" height="15" alt="yikes" /> na początku nie wierzyłem w to, co teraz napisałem, ale to prawda - w końcu &quot;wypoczywam&quot; na urlopie <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" />). Znów ten cholerny budzik. Jak mi się nie chce wstawać, ale mamy przecież sieknąć Wetlińską i wracać do Andrychowa. Jest chyba jeszcze zimniej niż wczoraj. Chyba??? Na pewno. Schodzę na dół. <strong>Krzyś</strong> już hajcuje palnikiem. Auto skute lodem. Jak to wszystko dziś wolno idzie. Tradycyjnie - kawusia, śniadanko i jedziemy do Berehów. Autko zostaje na parkingu, a my punktualnie o 6:00 ruszamy na szlak. Drugi dzień z rzędu wschód słońca podziwiamy już ze sporej wysokości. Jest pięknie.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraHKw8XpkI/AAAAAAAAIxs/a-2EjI0Bva0/s800/DSCN1826.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraHKw8XpkI/AAAAAAAAIxs/a-2EjI0Bva0/s800/DSCN1826.JPG" /></span></p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraHSRMozaI/AAAAAAAAIyI/2t2a4F_ijJE/s800/DSCN1835.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraHSRMozaI/AAAAAAAAIyI/2t2a4F_ijJE/s800/DSCN1835.JPG" /></span></p><p>Schody, schody, schody... Kto wybudował to ustrojstwo??? Po równej godzinie wychodzimy ponad granicę lasu. Rest. <strong>Krzyś</strong> pyta: </p><p>- &quot;Masz otwieracz?&quot;<br />- &quot;A po kiego Ci?&quot;</p><p>Po chwili już wiem po kiego. Metodą surviwalowo-menelską kapsel z piwa żegna się z butelką pod naporem mojego kijka <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> A więc z &quot;dziadkami&quot; nie jest jeszcze tak źle, skoro mogą wyżłopać browara o 7 rano niedaleko Chatki Puchatka <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> </p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SrcieQs04bI/AAAAAAAAI_g/jJ6d2-46TmA/s800/IMG_4607.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SrcieQs04bI/AAAAAAAAI_g/jJ6d2-46TmA/s800/IMG_4607.JPG" /></span></p><p>Czas ruszać dalej. Po kilku minutach dochodzimy do uśpionej jeszcze Chatki Puchatka. </p><p><span class="postimg"><img src="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraHxYT6abI/AAAAAAAAIzM/wwpDjpn0QsA/s800/DSCN1855.JPG" alt="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraHxYT6abI/AAAAAAAAIzM/wwpDjpn0QsA/s800/DSCN1855.JPG" /></span></p><p>W przeciwieństwie do poprzednich dwóch dni, dziś po wietrze nie ma ani śladu. Jest wręcz bardzo ciepło, a i widoki mamy przednie. Przy Chatce nie zapominam zrobić panoramki.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraHzdy4AEI/AAAAAAAAIzQ/7Ph5gyEqcaQ/s800/DSCN1856.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraHzdy4AEI/AAAAAAAAIzQ/7Ph5gyEqcaQ/s800/DSCN1856.JPG" /></span></p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraH8mvgzpI/AAAAAAAAIzo/nm1Zd9E79MQ/s800/DSCN1862.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraH8mvgzpI/AAAAAAAAIzo/nm1Zd9E79MQ/s800/DSCN1862.JPG" /></span></p><p><strong>Krzyś</strong> fotografuje schroniskowego akrobatę <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> </p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraH706n6ZI/AAAAAAAAIzk/SxYhsX9yf6g/s800/DSCN1861.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraH706n6ZI/AAAAAAAAIzk/SxYhsX9yf6g/s800/DSCN1861.JPG" /></span></p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_sFXS-kJTbgY/SraQP5LCVFI/AAAAAAAAB0A/Yi9a9tBJw64/s800/IMG_4621.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_sFXS-kJTbgY/SraQP5LCVFI/AAAAAAAAB0A/Yi9a9tBJw64/s800/IMG_4621.JPG" /></span><br /><em>foto by Krzyś</em></p><p>Ruszamy dalej. Przed nami Roh. W zasadzie spacerek, tylko pod koniec troszkę rypania w górę.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraISmdU0WI/AAAAAAAAI0Y/iP4rytVc_6U/s800/DSCN1882.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraISmdU0WI/AAAAAAAAI0Y/iP4rytVc_6U/s800/DSCN1882.JPG" /></span></p><p>Zdobywamy szczyt i... Jezusicku - widoki tak dają, że ścina się białko w oczach.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraITlcHdmI/AAAAAAAAI0c/F_nWehXNfAQ/s800/DSCN1883.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraITlcHdmI/AAAAAAAAI0c/F_nWehXNfAQ/s800/DSCN1883.JPG" /></span></p><p><span class="postimg"><img src="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraIV78kEhI/AAAAAAAAI04/tGCN52McFS4/s800/DSCN1884.JPG" alt="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraIV78kEhI/AAAAAAAAI04/tGCN52McFS4/s800/DSCN1884.JPG" /></span></p><p>Schodzimy powolutku na Przeł. Orłowicza. W jarzębinach robi się na tyle ciepło, że zastanawiam się nad ściągnięciem polara. Ale nie, jeszcze nie. Na przełęczy jednak troszkę wieje. Krótki rest i sesja foto. Góry puste. Jak się okaże później, &quot;stonka&quot; zacznie podchodzić, gdy my będziemy już niemal w Wetlinie.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraI-TdcEkI/AAAAAAAAI2Y/MWUz-zCtqwY/s800/DSCN1914.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraI-TdcEkI/AAAAAAAAI2Y/MWUz-zCtqwY/s800/DSCN1914.JPG" /></span></p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraJAFlGUaI/AAAAAAAAI2c/qfH7I9tojAM/s800/DSCN1915.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraJAFlGUaI/AAAAAAAAI2c/qfH7I9tojAM/s800/DSCN1915.JPG" /></span></p><p>Na drogowskazie stoi jak byk - Wetlina 2 h. My jesteśmy na dole po godzinie <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> Tu łapiemy stopa do Berehów. Nie wiem, może przynosimy pecha albo cuś, dość powiedzieć, że przy kampingu w Górnej Wetlince kierowca zagaduje się z nami. Nagle słyszę tylko <strong>Krzysiowe</strong> - &quot;Hamuj!!!&quot; i siłą bezwładności walę w przednie siedzenie. Na szczęście prędkość nie była jakaś przesadna i bus, którym jedziemy wychodzi bez szwanku, a auto przed nami ma tylko lekko zadrapany lakier nad tylnym zderzakiem. Zaczyna się spisywanie protokołu. No nic. Dziękujemy za podwiezienie i ruszamy &quot;z buta&quot;. Po kilkuset metrach łapiemy kolejnego busa, który podwozi nas na Berehy. Krótka walka z polarem <strong>Krzysia</strong>. Zapiął w wewnętrznej kieszonce kluczyki od auta, i jak to czasem bywa, rzeczy martwe lubią być złośliwe. Zamek nijak nie chce się odpiąć <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> W końcu się udaje. Odpalamy auto i jedziemy do Ustrzyk. Jest godzina 12:00. Po drodze jeszcze odrobina miejscowego folkloru <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> </p><p><span class="postimg"><img src="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraJXhYVUOI/AAAAAAAAI3g/S1SGVozscKU/s800/DSCN1931.JPG" alt="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraJXhYVUOI/AAAAAAAAI3g/S1SGVozscKU/s800/DSCN1931.JPG" /></span></p><p><span class="postimg"><img src="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraJZgbNHTI/AAAAAAAAI3k/2VJai87HJqs/s800/DSCN1932.JPG" alt="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraJZgbNHTI/AAAAAAAAI3k/2VJai87HJqs/s800/DSCN1932.JPG" /></span></p><p>Dobijamy do naszego Sheratona. Dziewczyny miały za zadanie wszystko popakować, więc wrzucamy przygotowane tobołki do samochodu, obiad, pożegnanie z naszymi gospodarzami, i jedziemy do domu. 6 godzin jazdy. Ale za to jakiej. Na początek Biesy. Potem Niski, Sądecki, Gorce, Wyspowy, Żywiecki, Makowski i wreszcie ten nasz - Mały. Mówią, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Czy ja wiem. Mam pewne wątpliwości <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p><p>Gdy kładę się spać, po raz pierwszy od kilku dni nie słyszę ryczących jeleni. A szkoda&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/hmm.png" width="15" height="15" alt="hmm" /></p><p><strong><em>KONIEC</em></strong></p><p><a href="http://picasaweb.google.pl/darkheush/Bieszczady2009DzienCzwartyBajeczniePowrotowo#" target="_blank"><strong>Komplet fotek na Picasie</strong></a></p><p>P.S. Jak już mówiłem, byłem w Biesach pierwszy raz, krótko bo to tylko 4 dni, ale zakochałem się w tych górach i muszę tam wrócić. Oby jak najprędzej <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[darkheush]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=11</uri>
			</author>
			<updated>2010-02-02T12:01:50Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=757#p757</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Moje Biesów poznawanie czyli jelenie na rykowisku]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=756#p756"/>
			<content type="html"><![CDATA[<div class="quotebox"><cite>darkheush napisał/a:</cite><blockquote><p>Dziękuję <strong>Piotrze</strong>. A propos zdjęcia słońca przeświecającego przez drzewa, to tak nie do końca był zamierzony efekt tego rozmycia. Po prostu mi obiektyw zaparował i tak wyszło <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p></blockquote></div><br /><p>Piękna postawa <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" />&nbsp; Ale efekt rzeczywiście jest dobry. Nikiedy się samo fuksnie. <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[kris_61]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=20</uri>
			</author>
			<updated>2010-02-02T11:46:19Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=756#p756</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Moje Biesów poznawanie czyli jelenie na rykowisku]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=755#p755"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Dziękuję <strong>Piotrze</strong>. A propos zdjęcia słońca przeświecającego przez drzewa, to tak nie do końca był zamierzony efekt tego rozmycia. Po prostu mi obiektyw zaparował i tak wyszło <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[darkheush]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=11</uri>
			</author>
			<updated>2010-02-02T10:25:44Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=755#p755</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Moje Biesów poznawanie czyli jelenie na rykowisku]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=752#p752"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>No pięknie. Niektóre zdjęcia (np. to ze słońcem przeświecającym przez drzewa) kapitalne. Fragment o cyckach zresztą też <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[piotr]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=35</uri>
			</author>
			<updated>2010-02-01T21:51:06Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=752#p752</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Moje Biesów poznawanie czyli jelenie na rykowisku]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=733#p733"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p><strong><em>Sobota 19-09-2009 - dzień trzeci - Dmuchanko w promieniach słońca</em></strong></p><p>5:30. Piii pip, pii pip. Aaaa, to budzik w telefonie <strong>Krzysia</strong>. Wystawiam nos ze śpiwora i.... ło Jezusicku, jak zimno. <strong>Krzyś</strong> odpala kuchnię. Ciepła kawusia, śniadanko i możemy ruszać. Temperatura na zewnątrz Sheratona zmusza do ruchu. Jakieś +2 °C. Po dolinach pałętają się mgły.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEaqHz3eI/AAAAAAAAIr4/SbzX6oPQDO0/s800/DSCN1695.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEaqHz3eI/AAAAAAAAIr4/SbzX6oPQDO0/s800/DSCN1695.JPG" /></span></p><p>Ruszamy trójką w składzie: <strong>Krzyś</strong>, <strong>Jola</strong> i mła na czerwony szlak wiodący na Połoninę Caryńską. Na razie nie wieje, a góry budzą się do życia.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEblfwV3I/AAAAAAAAIr8/aq5p6mYjGfk/s800/DSCN1696.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEblfwV3I/AAAAAAAAIr8/aq5p6mYjGfk/s800/DSCN1696.JPG" /></span></p><p>Podejście dość mozolne ale rozgrzewa mocno. Wreszcie wychodzimy ponad granicę lasu. Jak tu piknie, ale zaczyna wiać <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> </p><p><span class="postimg"><img src="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraElGLj9GI/AAAAAAAAIsI/mBRr4zZ5Mp0/s800/DSCN1700.JPG" alt="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraElGLj9GI/AAAAAAAAIsI/mBRr4zZ5Mp0/s800/DSCN1700.JPG" /></span></p><p>Dreptamy połoniną, widok co raz szerszy. Przed nami...</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraE395l4kI/AAAAAAAAIso/Ey4OAYR69BU/s800/DSCN1718.JPG" alt="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraE395l4kI/AAAAAAAAIso/Ey4OAYR69BU/s800/DSCN1718.JPG" /></span></p><p>...za nami...</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraE5p8wTbI/AAAAAAAAIss/ThqYzQ4gBR8/s800/DSCN1719.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraE5p8wTbI/AAAAAAAAIss/ThqYzQ4gBR8/s800/DSCN1719.JPG" /></span></p><p>...i rzut oka na nasz drugi dziś cel - Wielką Rawkę.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraE7kH25lI/AAAAAAAAIsw/GdqH9muO_iA/s800/DSCN1720.JPG" alt="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraE7kH25lI/AAAAAAAAIsw/GdqH9muO_iA/s800/DSCN1720.JPG" /></span></p><p>Gdyby nie ten cholerny wiatr, byłoby bajkowo. Na szczycie Caryńskiej krótki popas. Czas na sesję foto. Nie daruję sobie panoramki <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> </p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraFG-Nz9hI/AAAAAAAAItM/IOB3aCovdQs/s800/DSCN1730.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraFG-Nz9hI/AAAAAAAAItM/IOB3aCovdQs/s800/DSCN1730.JPG" /></span></p><p><span class="postimg"><img src="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraFX70RiRI/AAAAAAAAIts/02hciF39sIA/s800/DSCN1741.JPG" alt="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraFX70RiRI/AAAAAAAAIts/02hciF39sIA/s800/DSCN1741.JPG" /></span></p><p>Spotykamy tu również gościa, który stwierdza, że góry sobie z niego zakpiły wczoraj. Cytuję: &quot;Opatulone mgłą były jak cycki w staniku. Dziś stanik ściągnięty, więc jest na co popatrzeć&quot; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> No tak. Porównanie wydaje się wyjątkowo trafne z męskiego punktu widzenia <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> Teraz zejście na Wyżniańską Przełęcz. Krótkie, ale intensywne. Po drodze spotykamy jakiś baców, którzy dziwią się, że my już schodzimy z gór. Tak to bywa, jak ktoś ruszył w góry o 6:30.&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> Krótka rozmowa wyjaśnia nieporozumienie. Panie, my chcemy dziś jeszcze na Rawkę <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> </p><p>Na Wyżniańskiej dzikie tłumy. Szybkie jedzonko i ruszamy dalej. Nie powiem, śpieszymy się, aby iść sobie na luzie. Tłum rusza za nami. Podejście daje w kość. Przypomina się Luboń od Glisnego albo końcówka podejścia pod Gancarz z Andrychowa. Znów obiecuję sobie, że rzucę fajki <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> Nagle ni z tąd ni z owąd wychodzimy z bukowego lasu w jarzębiny. Kolory, kolory, kolory...</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraF9RmdNDI/AAAAAAAAIvM/t70gATUCJsg/s800/DSCN1769.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraF9RmdNDI/AAAAAAAAIvM/t70gATUCJsg/s800/DSCN1769.JPG" /></span></p><p>Widok z Małej Rawki powala. Na szczycie kilka osób. Główne uderzenie podąża za nami.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraGH3Ufx9I/AAAAAAAAIvc/KtFxLUxnyP0/s800/DSCN1773.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraGH3Ufx9I/AAAAAAAAIvc/KtFxLUxnyP0/s800/DSCN1773.JPG" /></span></p><p>Na Wielkiej Rawce podobnie. Nic tylko siąść i tu zostać <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> </p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraGbZMIErI/AAAAAAAAIwE/nPQeW60WaMk/s800/DSCN1787.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraGbZMIErI/AAAAAAAAIwE/nPQeW60WaMk/s800/DSCN1787.JPG" /></span></p><p>Podziwiam moją wczorajszą zdobycz czyli Rozsypaniec. Przynajmniej będę wiedział jak wygląda <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> </p><p><span class="postimg"><img src="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraGfpOxQpI/AAAAAAAAIwQ/2CiSjS8yxv0/s800/DSCN1801.JPG" alt="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraGfpOxQpI/AAAAAAAAIwQ/2CiSjS8yxv0/s800/DSCN1801.JPG" /></span></p><p>Po krótkiej chwili restu zaczynamy schodzić do Ustrzyk. Wieje niezmiennie, z tym że teraz jest w miarę ciepło. Znów wchodzimy w jarzębiny. No zwariować idzie przez te kolory.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraGtZPE7TI/AAAAAAAAIws/OqBCm5MoPls/s800/DSCN1807.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraGtZPE7TI/AAAAAAAAIws/OqBCm5MoPls/s800/DSCN1807.JPG" /></span></p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraG0sOD9OI/AAAAAAAAIw4/ocMNcXa_AZM/s800/DSCN1810.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraG0sOD9OI/AAAAAAAAIw4/ocMNcXa_AZM/s800/DSCN1810.JPG" /></span></p><p>Do Sheratona wracamy zmęczeni ale mocno opaleni. W końcu to blisko 10 godzin wędrówki w słoneczku i wietrze. Warto było, bo góry wynagrodziły nam dziś wczorajszego focha. Obiado-kolacja i znów o 21 wszyscy smacznie śpią <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> </p><p>Zachód słońca jest obiecujący...</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraHInePM1I/AAAAAAAAIxg/JVbN80atI7o/s800/DSCN1821.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraHInePM1I/AAAAAAAAIxg/JVbN80atI7o/s800/DSCN1821.JPG" /></span></p><p>Jelenie - bez zmian - ciągle ryczą <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> </p><p><a href="http://picasaweb.google.pl/darkheush/Bieszczady2009DzienTrzeciDmuchankoWPromieniachSOnca#" target="_blank"><strong>Komplet fotopstryków jak zwykle na Picasie</strong></a></p><p><strong><em>C.D.N.</em></strong></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[darkheush]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=11</uri>
			</author>
			<updated>2010-02-01T17:24:42Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=733#p733</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Moje Biesów poznawanie czyli jelenie na rykowisku]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=694#p694"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Obiecany ciąg dalszy <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p><p><em><strong>Piątek 18-09-2009 - dzień drugi - 1333 metry wiatru i mgły</strong></em></p><p>Szósta rano - pobudka. Jak ciężko się wyczołgać ze śpiwora. Ale słowo się rzekło. <strong>Krzyś</strong> z <strong>Jolą</strong> ruszają odrobinę wcześniej na Bukowe Berdo, a my z <strong>Renią</strong> jedziemy busem do Wołosatego. Punktualnie o 7:00 ruszamy na czerwony szlak w stronę Bukowskiej Przełęczy. Przed wyjściem umawiamy się jeszcze na spotkanie na przełęczy pod Tarnicą. Pogoda się nie zanosi... a właściwie to się zanosi, ale na deszcz.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraD3nsOnKI/AAAAAAAAIqg/amGU26JJCKA/s800/DSCN1669.JPG" alt="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraD3nsOnKI/AAAAAAAAIqg/amGU26JJCKA/s800/DSCN1669.JPG" /></span></p><p>No nic. Dreptamy, dreptamy, dreptamy. Jasna cholera, <strong>Krzyś</strong>, gdybym Cię nie znał, to pomyślałbym, że mnie złośliwie wypuściłeś na ten szlak!!! Dwie godziny asfaltem, mniej lub bardziej zniszczonym, ale asfaltem. Jak dla mnie &quot;sama radość&quot; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> Tak mniej więcej od wysokości 1000 m zaczyna nas otaczać mgła. </p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEAk7zISI/AAAAAAAAIqs/wRcpOZqqMpg/s800/DSCN1672.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEAk7zISI/AAAAAAAAIqs/wRcpOZqqMpg/s800/DSCN1672.JPG" /></span></p><p>Wreszcie docieramy na Bukowską. Zaczyna wiać. Robi się nieciekawie.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraED3JCyGI/AAAAAAAAIq0/xU76-8vrT1M/s800/DSCN1674.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraED3JCyGI/AAAAAAAAIq0/xU76-8vrT1M/s800/DSCN1674.JPG" /></span></p><p><strong>Renia</strong> pomimo przenikliwego zimna i niesionej wiatrem mżawki, dzielnie podąża za mną.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEGDoM1HI/AAAAAAAAIq8/_CvDzrIXOr4/s800/DSCN1676.JPG" alt="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEGDoM1HI/AAAAAAAAIq8/_CvDzrIXOr4/s800/DSCN1676.JPG" /></span></p><p>Jak tutaj musi być pięknie w słoneczną pogodę...</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEFD5TSqI/AAAAAAAAIq4/0ncBnIrlwmk/s800/DSCN1675.JPG" alt="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEFD5TSqI/AAAAAAAAIq4/0ncBnIrlwmk/s800/DSCN1675.JPG" /></span></p><p>Nie tym razem. Na Rozsypańcu robimy mały rest. Kanapki, herbata z termosu (to był jednak dobry pomysł, aby go zabrać z domu).</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEHcc9F3I/AAAAAAAAIrA/ldCNZqtMq7g/s800/DSCN1677.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEHcc9F3I/AAAAAAAAIrA/ldCNZqtMq7g/s800/DSCN1677.JPG" /></span></p><p>I dalej pod górę. Po równej godzinie docieramy na Halicz. Szybka sesja fotograficzna...</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEIEhEF5I/AAAAAAAAIrE/_swyYme5RG8/s800/DSCN1680.JPG" alt="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEIEhEF5I/AAAAAAAAIrE/_swyYme5RG8/s800/DSCN1680.JPG" /></span></p><p><span class="postimg"><img src="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEI7d9bmI/AAAAAAAAIrI/9_GxtQ2sd3Y/s800/DSCN1681.JPG" alt="http://lh3.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEI7d9bmI/AAAAAAAAIrI/9_GxtQ2sd3Y/s800/DSCN1681.JPG" /></span></p><p>...krótki filmik...</p><p><a href="http://www.dailymotion.pl/video/xak43q_bieszczady-2009-halicz-18092009_travel" target="_blank"><strong>Panorama z Halicza</strong> <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /></a></p><p>...i zmykamy na dół w stronę Przełęczy Goprowskiej. Na zawietrznej troszkę lepiej, o tyle, że można ściągnąć kaptur ze łba <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> Po dotarciu na Przełęcz Goprowską szybki telefon do <strong>Krzysia</strong>.</p><p>- Gdzie jesteście?<br />- Cholera wie, nic nie widać w tej mgle, ale zaraz powinniśmy dojść do was.</p><p>Za chwilę kolejny, tym razem od <strong>Krzysia</strong></p><p>- Dario, idźcie na tą górną przełęcz i tam czekajcie, bo ja mam na drogowskazie jeszcze 15 minut.<br />- OK. Nara.</p><p>Gdy dochodzimy na przeł. pod Tarnicą robi się znów nieciekawie. Miałem w planie szczyt Tarnicy, ale jakbym tu zostawił <strong>Renię</strong> i poszedł, to po powrocie mógłbym zastać kostkę lodu, a nie żonę <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> Cóż - kolejna perełka w Koronie Gór Polski nie tym razem. Przynajmniej mam powód, aby wrócić w Biesy <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> </p><p>Kilka chwil oczekiwania i z mgieł wyłaniają się wpierw <strong>Krzyś</strong>, a chwilę potem <strong>Jola</strong>. Krótka pogawędka, wymiana wrażeń i zaczynamy zejście do Ustrzyk przez Szeroki Wierch. Wiatr, wiatr i jeszcze raz wiatr. Czuję się z lekka wydymany <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> . Na zejściu spotykamy pierwsze &quot;stonki&quot; wędrujące na Tarnicę. Są i sandałki na bose stopy, krótkie porcięta, trafia się też parasol.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SrcnJb0kz5I/AAAAAAAAJCc/87uJ1oaqCGI/s800/DSCN1684.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SrcnJb0kz5I/AAAAAAAAJCc/87uJ1oaqCGI/s800/DSCN1684.JPG" /></span></p><p><span class="postimg"><img src="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SrcnKrbsZrI/AAAAAAAAJCg/BHPzE3J_i6s/s800/DSCN1685.JPG" alt="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SrcnKrbsZrI/AAAAAAAAJCg/BHPzE3J_i6s/s800/DSCN1685.JPG" /></span></p><p>Widać w tych warunkach niezastąpiony. Zejście bez historii. Im niżej tym lepiej. W lesie zaczyna nieśmiało przeświecać słońce. Tym razem to &quot;stonka&quot; miała szczęście wybierając się tak późno w góry. Jednak wiatr w&nbsp; końcu rozerwał te chmury. Gdy wychodzimy na drogę do Ustrzyk robi się piękna pogoda.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEU0oneqI/AAAAAAAAIrg/J-jPQy3ui6U/s800/DSCN1688.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraEU0oneqI/AAAAAAAAIrg/J-jPQy3ui6U/s800/DSCN1688.JPG" /></span></p><p>W Sheratonie gotujemy obiadek (spóźniony jak zwykle), przychodzi czas na &quot;beer-time&quot; i o 21 wszyscy śpią <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> </p><p>W nocy znów słychać jelenie...</p><p><strong><em>C.D.N.</em></strong></p><p><a href="http://picasaweb.google.pl/darkheush/Bieszczady2009DzienDrugi1333MetryWiatruIMgY#" target="_blank"><strong>Fotki z dnia drugiego</strong></a> (dużo tego nie ma <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> )</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[darkheush]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=11</uri>
			</author>
			<updated>2010-01-31T14:50:04Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=694#p694</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Moje Biesów poznawanie czyli jelenie na rykowisku]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=678#p678"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Mamy mamy. Pisz <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[piotr]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=35</uri>
			</author>
			<updated>2010-01-30T08:44:56Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=678#p678</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Moje Biesów poznawanie czyli jelenie na rykowisku]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=671#p671"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Te Bieszczady chodziły za mną chyba od czerwca. Nigdy tam nie byłem, więc ten pierwszy raz musiał w końcu nadejść. W końcu zapada decyzja - jakoś w połowie sierpnia. Plan jest prosty. Cztery dni. Dojazd i dzień relaksu, dwa dni &quot;wyczynowe&quot;, a ostatni to sieknięcie czegoś na deser i powrót do domu. Plan napięty do granic możliwości, ale jak się później okaże, wszystko jest możliwe. Kombinujemy z <strong>Krzysiem</strong> gdzie spać, ale od czego są relacje innych forumowiczów <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> W środę wieczorem wypytuję jeszcze telefonicznie i&nbsp; na gadu <strong>Xagę</strong> o tą słynną już stodołę i dostaję szczegółowe info, jak tam trafić. Jeden problem rozwiązany. W poczuciu dobrze wypełnionej misji idę spać.</p><p><em><strong>Czwartek 17-09-2009 - dzień pierwszy (mało-górski)</strong></em></p><p>Pobudka o 2:30. Abstrakcja??? Nie, można wstać o tej porze <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> Szybka kawusia i ruszamy z <strong>Renią</strong> i tobołkami do <strong>Krzysia</strong>. Ten już na nas czeka wraz z <strong>Jolą</strong>. Upychanie bagaży do auta i zaczynamy przygodę. Siadam za kółko. Początkowo nie mogę się przyzwyczaić do auta, tak to jest jak się całe życie jeździ poldkiem <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> Pierwszy postój wypada w Rabce Zarytem. Jedzie się dobrze, drogi puste, większy ruch zaczyna się tak mniej więcej za Nowym Sączem. <strong>Krzyś</strong> mnie pilotuje, a dziewczyny odsypiają zarwaną noc. W połowie drogi przesiadka. <strong>Krzyś</strong> siada za kierownicą, a ja ląduję na miejscu pasażera. Kilometry lecą. W końcu jest. Pierwszy widok na połoniny <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> </p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraCmyyGhlI/AAAAAAAAIoQ/1cHjS49LpIs/s800/DSCN1623.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraCmyyGhlI/AAAAAAAAIoQ/1cHjS49LpIs/s800/DSCN1623.JPG" /></span></p><p>Dobijamy do Ustrzyk Górnych. Teraz trzeba tylko znaleźć nocleg i jesteśmy &quot;w domu&quot;.&nbsp; Chwila poszukiwań, tak jak mi mówiła <strong>Xaga</strong> - szlakiem na Tarnicę, potem w prawo do kościoła i żółty dom przy starym aucie ciężarowym pod wiatą <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> Wszystko pasuje. </p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraCokEfmiI/AAAAAAAAIoU/L7A86ok99PI/s800/DSCN1624.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraCokEfmiI/AAAAAAAAIoU/L7A86ok99PI/s800/DSCN1624.JPG" /></span></p><p>Meldujemy się u naszych gospodarzy, zwiedzamy apartamenta.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraD1sZvuWI/AAAAAAAAIqY/HQIaIg2K3qk/s800/DSCN1823.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraD1sZvuWI/AAAAAAAAIqY/HQIaIg2K3qk/s800/DSCN1823.JPG" /></span></p><p>Normalnie &quot;Sheraton&quot;. W dodatku *****&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> Jest łazienka, bieżąca woda, brakuje tylko SPA <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> </p><p>Na obiad za wcześnie, więc tylko jakaś kanapka, kawusia i jedziemy zwiedzać. Przez Bereżki i Prosiczne uderzamy na Dwernik i Chmiel. Tam <strong>Krzyś</strong> (jako, że już tu był) poleca wiszący most na Sanie.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraCvYIl_RI/AAAAAAAAIok/iEvou3hO-vc/s800/DSCN1628.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraCvYIl_RI/AAAAAAAAIok/iEvou3hO-vc/s800/DSCN1628.JPG" /></span></p><p>Teraz szukamy wodospadu na Potoku Hylatym. Mijamy Chmiel i dojeżdżamy do Zatwarnicy. Stąd 20 minut spaceru i jesteśmy na miejscu.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraDHA87tLI/AAAAAAAAIpI/FeDxQyPx5l8/s800/DSCN1643.JPG" alt="http://lh6.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraDHA87tLI/AAAAAAAAIpI/FeDxQyPx5l8/s800/DSCN1643.JPG" /></span></p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraDMkS7JMI/AAAAAAAAIpQ/y5XBT0uEw1k/s800/DSCN1645.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraDMkS7JMI/AAAAAAAAIpQ/y5XBT0uEw1k/s800/DSCN1645.JPG" /></span></p><p>Krótki popas i wracamy do auta. Kolejny cel - Wodospady na Potoku Hulskim. Tu już nie tak łatwo trafić. Ale co to dla nas. Po drodze wypatrujemy jeszcze ruin cerkwi i starego cmentarza ale niestety <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/sad.png" width="15" height="15" alt="sad" /> Wodospad na Hulskim okazuje się być po prostu małym progiem skalnym na niewielkim potoku.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraDV66mgFI/AAAAAAAAIpc/BdqXubammDU/s800/DSCN1650.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraDV66mgFI/AAAAAAAAIpc/BdqXubammDU/s800/DSCN1650.JPG" /></span></p><p>Może przy większym stanie wody... Ale cóż, wracamy. Jeszcze krótki postój przy dawnej cerkwi św. Mikołaja z Chmielu...</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraDb16vrXI/AAAAAAAAIpo/5zTxbqV9zFA/s800/DSCN1653.JPG" alt="http://lh5.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraDb16vrXI/AAAAAAAAIpo/5zTxbqV9zFA/s800/DSCN1653.JPG" /></span></p><p>... tu naprawdę czuć powiew historii.</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraDrTtsyPI/AAAAAAAAIqA/TC4M9ab2tXQ/s800/DSCN1661.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraDrTtsyPI/AAAAAAAAIqA/TC4M9ab2tXQ/s800/DSCN1661.JPG" /></span></p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraDmOAReOI/AAAAAAAAIp0/TsNsjCDNiUk/s800/DSCN1659.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraDmOAReOI/AAAAAAAAIp0/TsNsjCDNiUk/s800/DSCN1659.JPG" /></span></p><p>I zmykamy na spóźniony obiad do naszego Sheratona. Po obiadku &quot;beer-time&quot;, w czeluściach bagażnika znajduje się również coś &quot;mocniejszego&quot;. Z gospodarzem siedzimy do późnego wieczora, gawędzimy, gospodarz opowiada kilka ciekawych historii. Czas na sen, wszak jutro w planie Halicz i Tarnica, choć ten zachód słońca nie wrózy nic dobrego, a na dodatek jest ciepło...</p><p><span class="postimg"><img src="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraDyt4H8MI/AAAAAAAAIqQ/86a8JOZVZCk/s800/DSCN1666.JPG" alt="http://lh4.ggpht.com/_z3LwyfAOS40/SraDyt4H8MI/AAAAAAAAIqQ/86a8JOZVZCk/s800/DSCN1666.JPG" /></span></p><p>W nocy, w oddali słychać porykiwania jeleni...</p><p><strong><em>C.D.N.</em></strong> (jeśli macie ochotę <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /> )</p><p><a href="http://picasaweb.google.pl/darkheush/Bieszczady2009DzienPierwszyMaOGorski#" target="_blank"><strong>Komplet fotek z pierwszego dnia na Picasie</strong></a></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[darkheush]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=11</uri>
			</author>
			<updated>2010-01-29T20:36:10Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=671#p671</id>
		</entry>
</feed>
