<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Beskidu Małego - [Zatęchła] Dwóch niepięknych, nieprzystojnych  i niemłodych...]]></title>
		<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?id=2373</link>
		<description><![CDATA[Najświeższe odpowiedzi w [Zatęchła] Dwóch niepięknych, nieprzystojnych  i niemłodych....]]></description>
		<lastBuildDate>Sun, 02 Feb 2014 17:34:02 +0000</lastBuildDate>
		<generator>PunBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: [Zatęchła] Dwóch niepięknych, nieprzystojnych  i niemłodych...]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=37584#p37584</link>
			<description><![CDATA[<div class="quotebox"><cite>mały pikuś napisał/a:</cite><blockquote><p>Cześć,fajna relacja,fajne foty i fajnie że tutaj znowu jesteś.Mnie tam wszystko jedno kto z kim i na jakim forumie się lubi. Ambony wszak są różne a fajnych ludzisków na nich coraz mniej...</p><p>edit: a miast u</p></blockquote></div><p>Pewnie, że tak - ludziska wszak są różne <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> ważne ino coby bez sensu nie mleć ozorem i fałszywej propagandy nie siać <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /> bo komu to niby służy? <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/hmm.png" width="15" height="15" alt="hmm" /> </p><p>To taka męska relacja jest i pasi, fajnie sie czytało - ja TAK pisać nie umiem bom baba&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" /> no ale, że ludziska różne są to już ustaliliśmy&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" />&nbsp; </p><p>To ja się jeszcze tylko zapytam czy <strong>Kaper</strong> tytuł relacji zaakceptował?&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> </p><p>Długa trasa czyli tak jak lubię, a tereny w zasadzie mi znane. Jakimś cudem nie miewam bąbli, jeden jedyny raz jak mi się to zdarzyło to taką oto radę dostałam od wytrawnego turysty w schronisku... Uwaga! Będzie drastycznie! <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" /> </p><p>Bierzesz igłę z nitką - kolor dowolny <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> Przeszywasz tego bąbla w dwu miejscach i wyciągasz igłę zostawiają kawałki nitki w dwu miejscach przekłucia. Surowica z rany pod skórą wycieka &quot;po nitce&quot; osuszając ranę&nbsp; - minęła doba i po bąblu nie było śladu... Nic nie bolało, dało się wędrować. No jakby cus to możesz się znieczulić <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (jolanta)]]></author>
			<pubDate>Sun, 02 Feb 2014 17:34:02 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=37584#p37584</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: [Zatęchła] Dwóch niepięknych, nieprzystojnych  i niemłodych...]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=37577#p37577</link>
			<description><![CDATA[<p>Tytuł relacji trzy razy na nie, a ja za relacją jestem na trzy razy na tak <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> Po pierwsze długa i ciekawa wędrówka, po drugie piękne tereny, a po trzecie muszę przeczesać w pewnym celu część tej trasy <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Dariusz Tlałka)]]></author>
			<pubDate>Sun, 02 Feb 2014 09:22:05 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=37577#p37577</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: [Zatęchła] Dwóch niepięknych, nieprzystojnych  i niemłodych...]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=37569#p37569</link>
			<description><![CDATA[<p>darkheush sól ziemi czarnej BM <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" />&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" />&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" />&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" />&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (darmando)]]></author>
			<pubDate>Sat, 01 Feb 2014 20:01:45 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=37569#p37569</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: [Zatęchła] Dwóch niepięknych, nieprzystojnych  i niemłodych...]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=37568#p37568</link>
			<description><![CDATA[<div class="quotebox"><cite>mały pikuś napisał/a:</cite><blockquote><p>Cześć,fajna relacja,fajne foty i fajnie że tutaj znowu jesteś.Mnie tam wszystko jedno kto z kim i na jakim forumie się lubi.Ambony wszak są różne u fajnych ludzisków na nich coraz mniej...</p></blockquote></div><p>Dobrze powiedziane&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (maurycy)]]></author>
			<pubDate>Sat, 01 Feb 2014 19:40:12 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=37568#p37568</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: [Zatęchła] Dwóch niepięknych, nieprzystojnych  i niemłodych...]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=37567#p37567</link>
			<description><![CDATA[<p>Cześć,fajna relacja,fajne foty i fajnie że tutaj znowu jesteś.Mnie tam wszystko jedno kto z kim i na jakim forumie się lubi. Ambony wszak są różne a fajnych ludzisków na nich coraz mniej...</p><p>edit: a miast u</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (mały pikuś)]]></author>
			<pubDate>Sat, 01 Feb 2014 19:37:55 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=37567#p37567</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: [Zatęchła] Dwóch niepięknych, nieprzystojnych  i niemłodych...]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=37565#p37565</link>
			<description><![CDATA[<p>Takich relacji ostatnio nam brakowało . Po prostu - pieprz i sól forum&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> . Nic dodać nic ująć&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /> .</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (maurycy)]]></author>
			<pubDate>Sat, 01 Feb 2014 19:26:51 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=37565#p37565</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[[Zatęchła] Dwóch niepięknych, nieprzystojnych  i niemłodych...]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=37564#p37564</link>
			<description><![CDATA[<p><strong>... na sądecko-pienińskich błotach</strong></p><p>Jak się wybieram z <strong>Kaprem</strong> to nie może być normalnie. I tak też było tom razom. Temat był zadany już wiosną, więc co było począć.</p><p><strong><em>16 września 2013 - Kierunek (Z)Bereśnik</em></strong></p><p>Urlop, urlop, urlop... Zrywam się srana i pędzę na busa do Grodu Kraka. Tam oczekuje na mnie <strong>Kaperek</strong>. Walimy na Krościenko. Walenia jest 2 godziny, a że poranny browarek na Topolowej w Krakowie daje znać o sobie, więc trza uderzyć do kierowcy busa w Mszanie z prośbą o chwilę nieuwagi związaną z naszym szybkim wyjściem na siku <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" /> </p><p>Krościenko nad Dunajcem - szybkie zakupy, browiec, wczesny obiadek (lub późne śniadanko) i lecim - na Szczecin, znaczy na Dzwonkówkę. Pierwsze przekroczenie Dunajca.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/-J-muLoMKcsU/Uj2EG2E-w5I/AAAAAAAAJgg/hcuMmu3JJ-k/s800/DSCN0188.JPG" alt="https://lh3.googleusercontent.com/-J-muLoMKcsU/Uj2EG2E-w5I/AAAAAAAAJgg/hcuMmu3JJ-k/s800/DSCN0188.JPG" /></span> </p><p>I pierwsze na tym wypadzie wypruwanie flaków. Podejście na Dzwonkówkę to dla mnie wylanie wiadra potu. Miejski tryb życia wyłazi każdym porem skóry. Kropi. Ciul tam!!! Leje!!! Nie, wcale nie leje!!! Właściwie to nie może się zdecydować. Lunąć, czy nie lunąć <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh6.googleusercontent.com/-TqBGMHG1zGg/Uj2EJEgYuPI/AAAAAAAAJgw/g8FAyV2AnRs/s800/DSCN0190.JPG" alt="https://lh6.googleusercontent.com/-TqBGMHG1zGg/Uj2EJEgYuPI/AAAAAAAAJgw/g8FAyV2AnRs/s800/DSCN0190.JPG" /></span> </p><p>I tak do Dzwonkówki. Na Dzwonkówce się zdecydowało. Lunęło. Ale na chwilę.</p><p>I tu następuje pierwsza, ostra polemika z <strong>Kaprem</strong>. Iść na Prehybę czy schodzić na Bereśnik...</p><p>Uparłem się - Bereśnik. Przestaje lać. Dobijamy do bacówki.</p><p>Szybka instalacja w pokoiku, późny obiadek, halba, piwko i nynu. Aha, wcześniej widoczki...</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh4.googleusercontent.com/-Bzw-KwGFQLU/Uj2EL363gMI/AAAAAAAAJhA/ijMok-kOzAQ/s800/DSCN0192.JPG" alt="https://lh4.googleusercontent.com/-Bzw-KwGFQLU/Uj2EL363gMI/AAAAAAAAJhA/ijMok-kOzAQ/s800/DSCN0192.JPG" /></span> </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh6.googleusercontent.com/-XAMPeMoJuFU/Uj2EPNWkMCI/AAAAAAAAJhc/HDvQGperAxY/s576/DSCN0199.JPG" alt="https://lh6.googleusercontent.com/-XAMPeMoJuFU/Uj2EPNWkMCI/AAAAAAAAJhc/HDvQGperAxY/s576/DSCN0199.JPG" /></span> </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh4.googleusercontent.com/-b52xTfWxd5U/Uj2EPyr3h4I/AAAAAAAAJhg/8j_b_ZSpNIU/s800/DSCN0200.JPG" alt="https://lh4.googleusercontent.com/-b52xTfWxd5U/Uj2EPyr3h4I/AAAAAAAAJhg/8j_b_ZSpNIU/s800/DSCN0200.JPG" /></span> </p><p><strong><em>17 września 2013 - Pogodowa ciulnia z grzybnią</em></strong></p><p>W nocy lało na ciule jasne. Nikomu się nie chce. Znów zaczyna siurać. Ustalamy z <strong>Kaprem</strong> &quot;dead-line&quot; na południe. Niewiele to zmienia w pogodzie i ruszamy... Dokładnie kilka minut po 12. W mżawce...</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh4.googleusercontent.com/-lJHyu8QfuYc/Uj2ETx6vYXI/AAAAAAAAJh4/rxz_8cDg3_A/s800/DSCN0207.JPG" alt="https://lh4.googleusercontent.com/-lJHyu8QfuYc/Uj2ETx6vYXI/AAAAAAAAJh4/rxz_8cDg3_A/s800/DSCN0207.JPG" /></span> </p><p>Schodzimy niby do Szczawnicy i potem na Prehybę, więc mamy do urobienia niewiele. Nawet jakby miało zacząć siurać, to pikuś. Yhy, pikuś kutwa!!!</p><p>Zaczyna siępić na Placu Dietla.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/-qYfphW2Ttiw/Uj2Ek5YOyfI/AAAAAAAAJjA/JPTAIGrUcIE/s800/DSCN0216.JPG" alt="https://lh3.googleusercontent.com/-qYfphW2Ttiw/Uj2Ek5YOyfI/AAAAAAAAJjA/JPTAIGrUcIE/s800/DSCN0216.JPG" /></span></p><p>Sklepik, knajpa i zaczyna się walenie niebieskiego na Prehybę. Ktoś mi go przed wyjazdem polecał. Cytując - &quot;Nawet jakby padało to nie będzie tam błota&quot;. Noż kuźwa!!! Błota nie ma, ale znów jest wypruwanie flaków, dwa wiadra potu i tego typu przyjemności. Aha, błoto nie nadąża się zbierać - ścieżką płynie regularny potok...</p><p>Zimno mi. Mokry jestem. W dupie mam całe góry i łazikowanie.</p><p>Nagle coś widzę...</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh6.googleusercontent.com/-EC4BWUhvIfs/Uj2Eom0S4HI/AAAAAAAAJjY/E9PmkNr4bh0/s800/DSCN0225.JPG" alt="https://lh6.googleusercontent.com/-EC4BWUhvIfs/Uj2Eom0S4HI/AAAAAAAAJjY/E9PmkNr4bh0/s800/DSCN0225.JPG" /></span> </p><p>Nie mogę się mylić. Prehyba!!! Jesteśmy na schronie absolutnie sami. Na noc anektujemy wszystkie ciepłe kaloryfery, obwieszając je naszymi parującymi trupem szmatami. Gospodarz pali w piecu tylko dla nas, abyśmy przeschli. Godna podziwu postawa. </p><p>Wieczorem wychodzę na cika. Coś mi tu nie gra. To już nie deszcz. To się roztapia na dłoni.</p><p><strong><em>18 września 2013 - Dla takich dni warto żyć</em></strong></p><p>Pobudka idzie niemrawo, ale jak wychodzę na cika to mnie się morda rozwesela.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh6.googleusercontent.com/-KbQQkmZ-Yeg/Uj2EufELOzI/AAAAAAAAJkA/mI84_r9zc4o/s576/DSCN0231.JPG" alt="https://lh6.googleusercontent.com/-KbQQkmZ-Yeg/Uj2EufELOzI/AAAAAAAAJkA/mI84_r9zc4o/s576/DSCN0231.JPG" /></span> </p><p>Jest cholernie zimno, w nocy posypało...</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh5.googleusercontent.com/-Ipw4Gx7373Y/Uj2Eqo_9FnI/AAAAAAAAJjo/IqR0YqnTt6o/s800/DSCN0227.JPG" alt="https://lh5.googleusercontent.com/-Ipw4Gx7373Y/Uj2Eqo_9FnI/AAAAAAAAJjo/IqR0YqnTt6o/s800/DSCN0227.JPG" /></span> </p><p>... nic to. Śniadanko i ruszać dupska. Schodzimy do Rytra z ambitnym planem noclegu na Łabowskiej. Las prezentuje się cudnie.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/-0ukTACFkv5I/Uj2E9CIVGyI/AAAAAAAAJlQ/RtsbUg_sM9w/s576/DSCN0241.JPG" alt="https://lh3.googleusercontent.com/-0ukTACFkv5I/Uj2E9CIVGyI/AAAAAAAAJlQ/RtsbUg_sM9w/s576/DSCN0241.JPG" /></span> </p><p>Tradycyjne rżnięcie czasów mapowo-szlakowskazowych. W Rytrze przy PTTK-u stoi jak byk - &quot;Łabowska - 4:30 h&quot;. Hehe, nie dla nas. Jestem już rozchodzony. Jedyny mankament to to, że buty mi nie doschły. Coś zaczynam czuć. </p><p>Przekraczamy Poprad.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/-jy1LFbLBpIw/Uj2FRyQmOTI/AAAAAAAAJnA/jAGrv8XkrYI/s800/DSCN0266.JPG" alt="https://lh3.googleusercontent.com/-jy1LFbLBpIw/Uj2FRyQmOTI/AAAAAAAAJnA/jAGrv8XkrYI/s800/DSCN0266.JPG" /></span> </p><p>I jak tu nie wstąpić na ryterski zamek, skoro człowiek już tu jest...</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh6.googleusercontent.com/-VFKq8Tm3SZg/Uj2FTCpExII/AAAAAAAAJnI/I6L4apWwZgs/s800/DSCN0267.JPG" alt="https://lh6.googleusercontent.com/-VFKq8Tm3SZg/Uj2FTCpExII/AAAAAAAAJnI/I6L4apWwZgs/s800/DSCN0267.JPG" /></span> </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/-ZHwzNyorwVY/Uj2FepDztyI/AAAAAAAAJoA/8WiTpG6SMgU/s800/DSCN0274.JPG" alt="https://lh3.googleusercontent.com/-ZHwzNyorwVY/Uj2FepDztyI/AAAAAAAAJoA/8WiTpG6SMgU/s800/DSCN0274.JPG" /></span> </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh5.googleusercontent.com/-646lU5H9V34/Uj2Fixrsk2I/AAAAAAAAJoY/RZr24az5K5k/s800/DSCN0277.JPG" alt="https://lh5.googleusercontent.com/-646lU5H9V34/Uj2Fixrsk2I/AAAAAAAAJoY/RZr24az5K5k/s800/DSCN0277.JPG" /></span> </p><p>Chwila powrotu do szlaku i zaczyna się znowu wypruwanie flaków. Idę, a raczej pełzam, nos przy ziemi, szafa na plecach daje w dupę niemiłosiernie. Tup, tup, tup. Wiadro potu. Potem kolejne. I kolejne...</p><p>W końcu jeb... Siedząc leżę, leżąc siedzę. Na zielonej trawce. Oko podziwia widok <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" /> </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh6.googleusercontent.com/-crE8fzYKP_E/Uj2Fqbl_xcI/AAAAAAAAJpA/R6Orzky8BMk/s800/DSCN0288.JPG" alt="https://lh6.googleusercontent.com/-crE8fzYKP_E/Uj2Fqbl_xcI/AAAAAAAAJpA/R6Orzky8BMk/s800/DSCN0288.JPG" /></span> </p><p>Dalej już było łatwo.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh6.googleusercontent.com/-0XJYRZi2fvs/Uj2FvRYPA2I/AAAAAAAAJpY/M-PMYChtZdY/s800/DSCN0294.JPG" alt="https://lh6.googleusercontent.com/-0XJYRZi2fvs/Uj2FvRYPA2I/AAAAAAAAJpY/M-PMYChtZdY/s800/DSCN0294.JPG" /></span> </p><p>I nawet dostąpiliśmy zaszczytu podziwiania Karpackiej Elity.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh5.googleusercontent.com/-1qQkElgc0eM/Uj2F1HyvxuI/AAAAAAAAJpw/i7zAMmMLFK8/s800/DSCN0301.JPG" alt="https://lh5.googleusercontent.com/-1qQkElgc0eM/Uj2F1HyvxuI/AAAAAAAAJpw/i7zAMmMLFK8/s800/DSCN0301.JPG" /></span> </p><p>Końcówka drogi ciągnie się niemiłosiernie. I te znaczki na narciarskich szlakowskazach ustawione co 500 metrów. Końca nie widać. </p><p>Nareszcie...</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh5.googleusercontent.com/-jKDUnNrDzWU/Uj2GF-Uso3I/AAAAAAAAJq8/nFlsszaZXKM/s800/DSCN0317.JPG" alt="https://lh5.googleusercontent.com/-jKDUnNrDzWU/Uj2GF-Uso3I/AAAAAAAAJq8/nFlsszaZXKM/s800/DSCN0317.JPG" /></span> </p><p>Instalacja, piwo i czas na obiadek, z którego obsępiają nas te osobniki...</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/-KG6E8OfF1Lw/Uj2GI2NO-9I/AAAAAAAAJrQ/mUuOQjT21TA/s800/DSCN0324.JPG" alt="https://lh3.googleusercontent.com/-KG6E8OfF1Lw/Uj2GI2NO-9I/AAAAAAAAJrQ/mUuOQjT21TA/s800/DSCN0324.JPG" /></span> </p><p>Potem nocne Polaków rozmowy z <strong>Kaperkiem</strong> w całkowicie pustym schronisku i nynu, bo każdego zmoży... </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh5.googleusercontent.com/-qExH9fD1tNo/Uj2GO4qga4I/AAAAAAAAJr4/3ZI5kdRqhrU/s800/DSCN0335.JPG" alt="https://lh5.googleusercontent.com/-qExH9fD1tNo/Uj2GO4qga4I/AAAAAAAAJr4/3ZI5kdRqhrU/s800/DSCN0335.JPG" /></span> </p><p><strong><em>19 września 2013 - Droga przez mękę</em></strong></p><p>Budzik jest nieubłagany. Szósta rano. Pakujemy graty i wychodzimy na głodno. Kawy!!! Kawury mnie się chce!!!</p><p>Nie i ciul !!! Dopiero w Piwnicznej (rzecze <strong>Kaperek</strong> - w wersji ocenzurowanej przez autora tych bazgrołów). Mam nadzieję... zajebistą nadzieję... Pogoda??? Tradycyjna na tym tripie - szaro, buro i ponuro...</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh4.googleusercontent.com/-GhF5BWPAGI8/Uj2GTORa9JI/AAAAAAAAJsc/Br8sUvPMv3U/s800/DSCN0350.JPG" alt="https://lh4.googleusercontent.com/-GhF5BWPAGI8/Uj2GTORa9JI/AAAAAAAAJsc/Br8sUvPMv3U/s800/DSCN0350.JPG" /></span> </p><p>Bąbel na stopie daje po garach, że ja cię pierdziu!!! Do tego to zejście do Łomnicy!!! Masakra!!! Dobrze, że choć się salamandrom chce...</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh4.googleusercontent.com/-xJLX_uxKd3c/Uj2GfcIZnsI/AAAAAAAAJtg/9ENKlfyrftQ/s800/DSCN0363.JPG" alt="https://lh4.googleusercontent.com/-xJLX_uxKd3c/Uj2GfcIZnsI/AAAAAAAAJtg/9ENKlfyrftQ/s800/DSCN0363.JPG" /></span> </p><p>Piwniczna!!! O jak fajnie!!! Chociaż ciul go tam wie czy fajnie. Sklep i śniadanie królów na dworcu PKP w warunkach urągających podstawowym zasadom higieny <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /> . Kawura!!! Jes, jes, jes!!!</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/-Y_vYcGQVQZE/Uj2Gpm5TCNI/AAAAAAAAJuc/ATHTE1dI41I/s800/DSCN0373.JPG" alt="https://lh3.googleusercontent.com/-Y_vYcGQVQZE/Uj2Gpm5TCNI/AAAAAAAAJuc/ATHTE1dI41I/s800/DSCN0373.JPG" /></span> </p><p>Trochę się rozbudzam, na tyle żeby martwić się o moją nogę. Że ja tego nie przebiłem wieczorem na Łabowskiej. Zaczynają się kłębić po mojej łepetynie niezdrowe myśli o wycofie, jednak <strong>Kaper</strong> namawia - &quot;Dareczek, powolutku, a damy radę&quot;.</p><p>No OK. Powolutku. Podejście pod Niemcową to kolejne wypruwanie flaków. Na dodatek brak wody. Ciulate zakupy zrobiliśmy w Piwnicznej. Mówi się trudno. Pogoda tradycyjnie - taka sobie.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh4.googleusercontent.com/-5_3YtT5MLpE/Uj2Gu7fv9tI/AAAAAAAAJvA/8g4U8tSIr-A/s800/DSCN0386.JPG" alt="https://lh4.googleusercontent.com/-5_3YtT5MLpE/Uj2Gu7fv9tI/AAAAAAAAJvA/8g4U8tSIr-A/s800/DSCN0386.JPG" /></span> </p><p>Niemcowa!!! Wyziera słonko - na chwilę!!! Uzupełniamy wodę!!! Nadzieja wraca. Teraz na Wielki Rogacz...</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/-ocNWR0O659I/Uj2G0iH_mcI/AAAAAAAAJvY/v6gE7Marxw8/s800/DSCN0391.JPG" alt="https://lh3.googleusercontent.com/-ocNWR0O659I/Uj2G0iH_mcI/AAAAAAAAJvY/v6gE7Marxw8/s800/DSCN0391.JPG" /></span> </p><p>Bąbel na racicy jak był malutki, to zrobił się na pół stopy. Boli jak jasna cholera przy każdym kroku. </p><p>Rogacz. <strong>Kaper</strong> namawia na Radziejową - wszak to najwyższy w Sądeckim - a mnie napierdziela nóżka. Nie, odpuszczam, poczekam tu na niego. No i wariat rusza. Ze szlakowskazu wynika, że najwcześniej będzie z powrotem za około 1:30 h. Spicnieję tu do tego czasu z zimna, a wieje jak w kieleckiem i temperatura oscyluje wokół zera. Po niecałych 40 minutach z lasu wyłania się jakaś spocona postać i pyta - &quot;To co Dareczku??? Napieramy dalej???&quot;. </p><p>Napieramy <strong>Kaperku</strong>!!! Ja pierdzielę jak boli ten bąbel!!! <strong>Kaper</strong> daj coś przeciwbólowego!!!</p><p>Idę na chama. Byle do Jaworek. </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh4.googleusercontent.com/-m5xbEydYDJY/Uj2HCpAw4lI/AAAAAAAAJwo/TmFUNv4fbLA/s576/DSCN0410.JPG" alt="https://lh4.googleusercontent.com/-m5xbEydYDJY/Uj2HCpAw4lI/AAAAAAAAJwo/TmFUNv4fbLA/s576/DSCN0410.JPG" /></span> </p><p>Zawijamy do karczmy regionalnej (obiad królow za 50 zeta na łeba) i sklepu (zakupy na przetrwanie nocy). <strong>Kaper</strong> stwierdza, że idę jak ostatni paralityk <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" /> Kwatera. Łóżko z pościelą!!! Prysznic!!! Dzięki Ci Panie!!!</p><p>Nadchodzi pora na rozprawienie się z bąblem. Nóż, zaciskanie zębów, trochę krwi, utleniona i bandażowy zawijas. Do rana będzie lepiej <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> </p><p><strong><em>20 września 2013 - Kończ waść...</em></strong></p><p>Budzik, kuźwa!!! Jak ja go nie lubię. No ale nic, słowo się rzekło. Śniadanko, kawusia i wychodzę na cika. Nie wygląda to zbyt dobrze. W nocy tradycyjnie waliło deszczem. Jedyny jasny punkt to to, że noga nie boli, bąbel się zasklepił.</p><p>Szybki wypad do sklepu, bo z żarciem krucho i walim na Homole.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh6.googleusercontent.com/-NhPgH3Z_mkk/Uj2HGtHKMTI/AAAAAAAAJxA/4npWgFJ7v3Q/s800/DSCN0413.JPG" alt="https://lh6.googleusercontent.com/-NhPgH3Z_mkk/Uj2HGtHKMTI/AAAAAAAAJxA/4npWgFJ7v3Q/s800/DSCN0413.JPG" /></span> </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh4.googleusercontent.com/-Jz2kCWDWKb4/Uj2HN5Kz-xI/AAAAAAAAJxo/t-tzGEjdfHI/s576/DSCN0421.JPG" alt="https://lh4.googleusercontent.com/-Jz2kCWDWKb4/Uj2HN5Kz-xI/AAAAAAAAJxo/t-tzGEjdfHI/s576/DSCN0421.JPG" /></span> </p><p>Znów się zaczyna wypruwanie flaków, czyli podejście pod Wysoką. Miejscami zaczyna przebijać się słonko. Jest coraz lepiej.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/-qg0RhBMMnVw/Uj2HeXh8_wI/AAAAAAAAJy4/9xqNL6dyeDY/s800/DSCN0434.JPG" alt="https://lh3.googleusercontent.com/-qg0RhBMMnVw/Uj2HeXh8_wI/AAAAAAAAJy4/9xqNL6dyeDY/s800/DSCN0434.JPG" /></span> </p><p>Jakieś 10 minut od szczytu zostawiamy w lesie plecaki. Najwyżej wilki porwą <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" /> Szczytujemy. Dwóch niepięknych, niemłodych i nieprzystojnych na Wysokiej. Z zerowym widokiem <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh4.googleusercontent.com/-uiuxm7qgfGA/Uj2HmwC7KnI/AAAAAAAAJzo/HUThVAdqRoE/s800/DSCN0441.JPG" alt="https://lh4.googleusercontent.com/-uiuxm7qgfGA/Uj2HmwC7KnI/AAAAAAAAJzo/HUThVAdqRoE/s800/DSCN0441.JPG" /></span> </p><p>Pizga jak przed wojną, więc trzeba się ewakuować. Plecaki jak leżały, tak leżą. A pogoda robi się z każdą chwilą lepsza. Na Durbaszce dostajemy po ślipiach. Na maksa!!!</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh4.googleusercontent.com/-1X9V-LDWDoY/Uj2HqhxEnRI/AAAAAAAAJ0A/n7347Uz6PCg/s800/DSCN0449.JPG" alt="https://lh4.googleusercontent.com/-1X9V-LDWDoY/Uj2HqhxEnRI/AAAAAAAAJ0A/n7347Uz6PCg/s800/DSCN0449.JPG" /></span> </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh6.googleusercontent.com/-2a3WcWjPfW4/Uj2HvTKDDgI/AAAAAAAAJ0Y/fR3RWFqjd-0/s800/DSCN0453.JPG" alt="https://lh6.googleusercontent.com/-2a3WcWjPfW4/Uj2HvTKDDgI/AAAAAAAAJ0Y/fR3RWFqjd-0/s800/DSCN0453.JPG" /></span> </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh6.googleusercontent.com/--ku_5BHbh_Y/Uj2H2kXiOZI/AAAAAAAAJ1A/72YVmmLD19A/s800/DSCN0459.JPG" alt="https://lh6.googleusercontent.com/--ku_5BHbh_Y/Uj2H2kXiOZI/AAAAAAAAJ1A/72YVmmLD19A/s800/DSCN0459.JPG" /></span></p><p>Schodzimy do Orlicy gubiąc szlak. Czyli chaszczing i zejście na czuja. Chwila restu w Orlicy i... łomatko jak mi się nie chce na tą Sokolicę. Ale to już jest za blisko, aby odpuścić. Przeprawiamy się przez Dunajec.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh6.googleusercontent.com/-8EVm136NB_s/Uj2IVLK07PI/AAAAAAAAJ3A/kDb4fo-Qxxc/s800/DSCN0483.JPG" alt="https://lh6.googleusercontent.com/-8EVm136NB_s/Uj2IVLK07PI/AAAAAAAAJ3A/kDb4fo-Qxxc/s800/DSCN0483.JPG" /></span> </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/-5wZ8iKFUlzo/Uj2IaTzUYRI/AAAAAAAAJ3Y/KdIS5fvXz7g/s800/DSCN0487.JPG" alt="https://lh3.googleusercontent.com/-5wZ8iKFUlzo/Uj2IaTzUYRI/AAAAAAAAJ3Y/KdIS5fvXz7g/s800/DSCN0487.JPG" /></span> </p><p>I zaczyna się ostatnie na tym wypadzie wypruwanie flaków. Niby tylko 220 metrów różnicy poziomów, ale daje po dupalu niczym współwięźniowie pod celą. Jeszcze ta szafa na plecach. W końcu jest.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/-9gTcOLgakDk/Uj2IfnMXzfI/AAAAAAAAJ3w/kya6oI_ZY2k/s800/DSCN0490.JPG" alt="https://lh3.googleusercontent.com/-9gTcOLgakDk/Uj2IfnMXzfI/AAAAAAAAJ3w/kya6oI_ZY2k/s800/DSCN0490.JPG" /></span> </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh4.googleusercontent.com/-MD1D3ZJaEkk/Uj2IeU9pkVI/AAAAAAAAJ3o/2v3sBEJD3Pw/s800/DSCN0489.JPG" alt="https://lh4.googleusercontent.com/-MD1D3ZJaEkk/Uj2IeU9pkVI/AAAAAAAAJ3o/2v3sBEJD3Pw/s800/DSCN0489.JPG" /></span> </p><p>Pozostaje godzina do zamknięcia pętli w Krościenku. W knajpce, w której zaczynaliśmy wypad 5 dni wcześniej fundujemy sobie piwo zwycięzców <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> </p><p>A jednak to przeszliśmy, pomimo uporczywej kaszany pogodowej, pomimo bąbla na racicy, pomimo wszystko!!!</p><p>Warto było. Dzięki <strong>Kaperku</strong> za te 5 dni tripu i jak kiedyś znów wymyślę jakieś góry to kopnij mnie soczyście w dupę <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" /> </p><p><strong><em>KONIEC</em></strong></p><p>I komplet fotomontaży po kliku w obrazek:</p><p><a href="https://picasaweb.google.com/102263414257099723400/DwochNieprzystojnychWSadeckoPieninskichBOtach1620Wrzesnia2013" target="_blank"><span class="postimg"><img src="https://lh6.googleusercontent.com/-4K00gUndUcE/Uj2Es_s5ijI/AAAAAAAAJj4/QPX3RiMb0fE/s800/DSCN0230.JPG" alt="https://lh6.googleusercontent.com/-4K00gUndUcE/Uj2Es_s5ijI/AAAAAAAAJj4/QPX3RiMb0fE/s800/DSCN0230.JPG" /></span></a></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (darkheush)]]></author>
			<pubDate>Sat, 01 Feb 2014 17:51:51 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=37564#p37564</guid>
		</item>
	</channel>
</rss>
