<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<title type="html"><![CDATA[Forum Beskidu Małego - Mała fatra i nie tylko czyli słowacki weekend czerwcowy]]></title>
	<link rel="self" href="https://beskidmaly.pl/pun/extern.php?action=feed&amp;tid=285&amp;type=atom"/>
	<updated>2012-06-26T19:46:30Z</updated>
	<generator>PunBB</generator>
	<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?id=285</id>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Mała fatra i nie tylko czyli słowacki weekend czerwcowy]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=22385#p22385"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Tak na Starym Dworze zostawiliśmy auto i nie było najmniejszego problemu przenocowało sobie samo na parkingu</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[Kaper]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=54</uri>
			</author>
			<updated>2012-06-26T19:46:30Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=22385#p22385</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Mała fatra i nie tylko czyli słowacki weekend czerwcowy]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=22336#p22336"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p><strong>Kaper</strong> - Piękna relacja. Chyba na tym forum rekordowa <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> </p><p><strong>Pudlobus</strong> zostawiliście na parkingu Stary Dwor. Czy można tam na noc bez obaw zostawić auto?</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[kris_61]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=20</uri>
			</author>
			<updated>2012-06-24T20:21:19Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=22336#p22336</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Mała fatra i nie tylko czyli słowacki weekend czerwcowy]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=3545#p3545"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Wyprawa niesamowita <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[Włóczykijka]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=77</uri>
			</author>
			<updated>2010-06-09T11:24:56Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=3545#p3545</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Mała fatra i nie tylko czyli słowacki weekend czerwcowy]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=3510#p3510"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Jak zwykle tylko sie nie rusza <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[Kaper]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=54</uri>
			</author>
			<updated>2010-06-07T20:26:29Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=3510#p3510</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Mała fatra i nie tylko czyli słowacki weekend czerwcowy]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=3508#p3508"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Jak wygląda leniwy <strong>Kaper </strong> <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[jolanta]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=65</uri>
			</author>
			<updated>2010-06-07T20:23:49Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=3508#p3508</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Mała fatra i nie tylko czyli słowacki weekend czerwcowy]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=3507#p3507"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>I oto obiecane zdjęcia opisy dodam w najbliższym czasie bo dziś dopadł mnie już leń ;P <a href="http://picasaweb.google.com/108616128614577661298/MaAFatraINieTylkoCzyliSOwackiWeekendCzerwcowy#" target="_blank">http://picasaweb.google.com/10861612861 … Czerwcowy#</a></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[Kaper]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=54</uri>
			</author>
			<updated>2010-06-07T20:22:22Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=3507#p3507</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Mała fatra i nie tylko czyli słowacki weekend czerwcowy]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=3460#p3460"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Fajna wyprawa, w najbliższych latach mam nadzieję uda mi się tam dotrzeć <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[lowell79]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=2</uri>
			</author>
			<updated>2010-06-07T09:15:30Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=3460#p3460</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Mała fatra i nie tylko czyli słowacki weekend czerwcowy]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=3451#p3451"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p><strong>Kaperku</strong>, świetna relacyja, aż serce rośnie, że przyjaźń polsko (śląsko w Waszym wypadku) - słowacka nie zamiera <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> Trochę przypomina mi to mój wypad w Tatry słowackie kilkanaście lat temu, te same klimaty <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /></p><p>Nie powiem, zazdroszczę. I czekam na zdjęcia <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[darkheush]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=11</uri>
			</author>
			<updated>2010-06-06T21:08:36Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=3451#p3451</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Mała fatra i nie tylko czyli słowacki weekend czerwcowy]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=3450#p3450"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Witam wszystkich.</p><p>Ostatni weekend czyli 3-6 czerwca spędziłem wraz z Pudlem i Teresą (kobitą Pudla) na Słowacji miedzy innymi na Małej Fatrze. <br />Dzień Pierwszy 03-06-2010<br />Wypad nasz rozpocząłem gdy punkt 8.10 rano pod moje domostwo zawitał Pudlomobil rozpoczął się szybki załadunek i sru w trasę. Po drodze krótka przerwa na zakupy w Čadcy&nbsp; w niektórym już znanym TESCO. Na miejsce docieramy około godziny 11.30 po przepakowaniu i przelaniu odpowiednich trunków w odpowiednie naczynia około godziny 12 ze Starego dvoru szlakiem niebieskim ruszamy w trasę po pół godzinie docieramy do Sedla Prislop ( 916 m n.p.m. ) tam w przyjemnej wiacie przerwa na piwko i dalej w drogę po krótkim odcinku okazuje się że dobrałem złe ogumienie i lekko się ślizgam na szczęście docieramy do grani, która rozpościera przed nami malownicze widoki. Na grani kolejny horror mijając kilka szczytów szlakiem przez nas okrzykniętych „ w górę i w dół, w górę i w dół i tak do usranej śmierci” docieramy do szczytu Kraviarske ( 1361 m n.p.m. ). A na szczycie pokazuje się nam widok na następny odcinek trasy o zgrozo znowu w dół i zaś pod góra, jest to gdzieś koło godziny 15 – 15.30 na domiar szczęścia niebo porządnie się zaciąga i zaczyna padać. Pudel z Teresą już na szczycie przywdziewają pałatki ja dopiero po zejściu do Sedla za Kraviarskym ( 1230 m n.p.m.) tam otwieramy kolejne piwo i w deszczu i mgle ruszamy w dalszy marsz ku Głównej Grani Małej Fatry. Półtorej godziny zajmuje nam dojście na Sedlo Bublen ( 1510 m n.p.m. ). Z Sedla poprzez Pekelnik (1609 m n.p.m. ) we mgle ograniczającej nasza widoczność do minimum ruszamy w kierunku Veľký Kriváň ( 1709 m n.p.m. ). Docierając do punktu gdzie trzeba zboczyć na sam szczyt co zajmuje zaledwie 10 min w jedna stronę odpuszczamy sobie ponieważ przy tych warunkach i tak nie miało by to najmniejszego sensu tak wiec ruszamy w kierunku Chaty pod Chlebom ( 1423 m n.p.m.) miejsce naszego pierwszego noclegu tam umywszy się i posiliwszy rozpoczynamy spożywanie schroniskowego piwka Tam szybko zaprzyjaźniam się z przebywającymi Słowakami i jak to powiedział Martin „ je to polsko słowacka koperacija „ wiec razem sobie piwkujemy, dochodzi również do wymiany mocniejszych alkoholi z naszych piersiówek i jak ich flaszeczki. O godzinie 22 prowadzący zamyka bufet co nie przeszkadza mu dalej sprzedawać złocistego napoju. Podobno w chacie tej nie można spożywac własnych alkoholi co jednak prowadzącemu nie przeszkadza wręcz nawet wymieniam się z nim moje puszeczkami polskiego piwa które wniosłem za słowackie <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" />. Dzień kończymy koło godziny 2 -3 w nocy na śpiewaniu i popijaniu bimberku słowackiej grupy studentów.<br />Dzień Drugi 04-06-2010<br />Dzień zaczynamy około godziny 9 wstajemy witam się serdecznie z towarzyszami wieczornej imprezki po zejściu do jadalni z gospodarzem poleca mi jajecznice do tego piweczko rzeczywiście orzeźwiająca sprawa tak więce małe posiedzenie i około godziny 12 po pożegnaniu się z obsługą i kompanami ruszamy w dalszą drogę żółtym szlakiem na Sedlo za Hromovym (1550 m n.p.m. ) Pogoda nadal nas nie rozpieszcza więc postanawiamy skrócić naszą zaplanowaną trasę przynajmniej o połowę widoczność niesie gała nawet 3 metrów do tego drobny deszczyk i porywający wiatr. Tak więc ruszamy Poludniovym Gruniem . W pewnym momencie zamiast jak w początkowych planach ruszyć na Stoha ( 1608 m n.p.m.) zbaczamy na żółty szlak w kierunku Chaty na Gruniu . Szlak całkiem miły straszliwie pochyły i śliski nie obyło się bez kilku upadków moje na szczęście z podparciem lecz Teresa już tego szczęści nie miała. W końcu docieramy do chaty zajmuje nam to w tych warunkach nieco więcej niż pokazują tabliczki, tu robimy sobie przerwę na mały popas i zdjęcia z „królem”. Około godz. 15 ruszamy w dalszą drogę niebieskim szlakiem do naszego miejsca parkingowego. Na początku szlak wydaje się być miły i przyjemny lecz po krótkim odcinku okazuje się ze przejście tym w miarę płaskim wąskim szlakiem to droga przez katusze po cudownym błotku co znowu wydłuża naszą drogę ( o wyglądzie butów lepiej nie wspominam )&nbsp; no ale cóż trzeba iść przed siebie pod sam koniec szlaku Teresa zalicza kolejny upadek pada podejrzenie skręcenia nadgarstka (na szczęście okazało się ze jest on tylko mocno stłuczony. W Końcu docieramy do auta przebieramy buty na suche te przemoczone i obłocone wrzucamy do worków w bagażniku już ich nie wyciągamy do końca weekendu ( mogę tylko powiedzieć ze cywilizacja która powstał po tym weekendzie w moich butach wynalazła już koło ). Po tym krótkim zabiegu ruszamy do Rużenberoka . Po drodze zatrzymujemy się jeszcze w widokowych miejscach przy drodze aby zrobić parę zdjęć oraz w Terchowej aby obcykać Janosika. Docieramy w końcu do celu tam po zajęciu kwater odbyciu upragnionego prysznicu ruszamy na miasto w celu spożycia posiłku. Rużenberok jak co roku w tym terminie obchodzi dni miasta co skutkuje imprezą na rynku i koncertem lecz my ruszamy pojeść a później do dobrze nam znanej i lubianej przez nas knajpki zwanej Nove Korzo po wypiciu tam piwka ruszamy na kwaterę spać.<br />Dzień trzeci 05-06-2010<br />Całkiem odmienny od reszty w planach niema żadnych gór ruszamy zwiedzić skansen ziemi Liptowskie po zwiedzeniu skansenu ruszamy w kierunku Liptowskiego Hradu niestety robimy tylko zdjęcia z daleka ponieważ znajduje się on na terenie Hotelu (pensjonatu) i obowiązuje zakaz wstępu. Pudelek poluje tam jeszcze na słońce aby obfotografować jakiś pomnik za ten czas Ja z Teresą siadam na ławce przy bajorku i oglądamy kaczki i rybki <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /> <br />Jak w końcu pudelkowi udaje się zrobić zdjęcia ruszamy do Liptowskiego Mikulaszu wcelu spożycia posiłku po długim poszukiwaniu miejsca z znośnymi cenami okazuje się ze dostajemy posiłek z mikrofali no cóż co mamy począć zjadamy co nam dali i wracamy do Różenberoka. Tu ponownie piwko na kwaterze i w miasto dojeść po zjedzeniu posiłku udajemy się do naszej ulubionej Knajpki gdzie jak w każdą sobotę organizowane SA koncerty tym razem akurat metalowe. Pudel i Ja bierzemy piwko a Tersa cole. Po opróżnieniu piwek i coli Teresa postanawia udać się na spoczynek, a my zostajemy jeszcze w knajpce wypijamy jeszcze ze 3 piwka i ruszamy na kwaterę, gdzie w lodówce czeka na nas kolejne piwko po opróżnieniu piwka i obejrzeniu „13 Dzielnicy” po słowacku udajemy się spać ( zapomniał bym wspomnieć pogoda tego dnia już idealna bez chmurki na niebie samo słońce co doprowadza mnie do szału biorąc pod uwagę pogodę jaką mieliśmy będąc w górach) <br />Dzień czwarty 06-06-2010 <br />Tego dnia w planach mieliśmy odwiedzić Aquapark lecz patrząc na niebo nad nami i nad Małą Fatrę postanawiamy udać się ponownie na Veľký Kriváň. Tak wiec spożywamy śniadanko pakujemy wszystko do samochodu i ruszamy. Po drodze odwiedzamy jeszcze Hrad Likava gdzie bilety sprzedawała młoda ładna dziewczyna która nie wiadomo czemu się nas speszyła <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /> tak wiec oglądamy zameczek i ruszamy dalej w drogę. Dojeżdżamy do Vratna a tam jak prawdziwa stonka Pudel w sandałkach Ja w adidaskach Teresa w półbutach bez plecaków i bez map z aparatami udajemy się do gondolki aby zobaczyć widoki które odebrała nam matka natura w czwartek i piątek ;P. Gondolą wjeżdżamy na Vytah – Horna Stanica i dalej pieszo w naszym stonkowym oporządzeniu w kierunku Krivania ( jak to mówią jak chcesz poznać wroga to zachowuj i ubieraj się jak on ) tym razem już z pięknymi widokami podziwiamy okolice wszystko to czego nie byliśmy w stanie dojrzeć wcześniej jak byśmy tam w ogóle nie byli robimy fotki podziwiamy i ruszamy w dół do gondolki. Tam postanawiamy udać się jeszcze na symboliczny cmentarz Ofiar Gór i tym akcentem zakończyć naszą wyprawę </p><br /><p>Dziękuję za uwagę gratuluje dotarcia do końca relacji bo przypuszczam ze nie było to łatwe biorąc pod uwagę moje zdolności humanistyczne <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /> Zdjęcia dodam jak tylko będę miał okazje <br />&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; Z górskim Pozdrowieniem Kaper</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[Kaper]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=54</uri>
			</author>
			<updated>2010-06-06T20:45:52Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=3450#p3450</id>
		</entry>
</feed>
