<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Beskidu Małego - Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
		<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?id=2892</link>
		<description><![CDATA[Najświeższe odpowiedzi w Dusiołek Górski w Wiśniowej.]]></description>
		<lastBuildDate>Tue, 07 May 2024 18:02:15 +0000</lastBuildDate>
		<generator>PunBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=53567#p53567</link>
			<description><![CDATA[<p>Super ! Wzruszyło mnie to zdjęcie Tobka przy grobku Strzepka <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/sad.png" width="15" height="15" alt="sad" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (nena)]]></author>
			<pubDate>Tue, 07 May 2024 18:02:15 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=53567#p53567</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=53554#p53554</link>
			<description><![CDATA[<p>Parę lat minęło, znajomy zagadał o Dusiołku i znowu się udało spotkać <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p><p>Impreza się rozrasta. Na zapisanie zdecydowaliśmy się w srodę i okazało się, że listy startowe są już zamknięte z powodu zbyt dużej ilości chętnych (350 osób). Na szczęście znajomy zna organizatora i zapisał nas po znajomości <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /><br />Organizator celowo obniża poziom sportowy Dusiołka. Trasa profesjonalna (50 km), została zlikwidowana i w zamian pojawiła się trasa rodzinna (20 km). Znajomy z powodu braku formy chciał iść właśnie na rodzinną, ale przekonałem go, że nie opłaca się, bo trasa klasyczna (35 km) wychodzi taniej za 1 km, poza tym chodzi się dłużej za te same pieniądze. Ustaliliśmy więc komisyjnie, że idziemy trasą klasyczną w tempie rekreacyjnym <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOsX81DeMu1hdzMnbhF1qUowzykvgw3ZK3R8Lme4nruMcAaVP3oajS4YK33u6-apvxFJBw5kQFJ8tG9DFFPYMrck_NFahFKZC4fNp8yIsFkTP_j12oc0r8S5gpAWWFo5nB6uJCq-Me_8MIaKD2RyK8yFA=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOsX81DeMu1hdzMnbhF1qUowzykvgw3ZK3R8Lme4nruMcAaVP3oajS4YK33u6-apvxFJBw5kQFJ8tG9DFFPYMrck_NFahFKZC4fNp8yIsFkTP_j12oc0r8S5gpAWWFo5nB6uJCq-Me_8MIaKD2RyK8yFA=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>Tłum wyruszył. Już na początku wybraliśmy własny wariant, bardziej polami niż drogami. Podejście pod Księżą Górę na rozgrzewkę. Nasze ekipa ma 5 osób i 2 psy <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOmyUriydzUdJpvBl2tB-mtXAqMwmNHkpItYr-tJ5HjC4IWbNk-Ut9ZjKcSCJuoO2fp4sRiWbRrcAmqZG4A73_7mzl8cBdABwqxvIsI5EtMQdSTmg6Ns4cybzrgdAGnD7tZWJ5iG8f_qXLJeJNqk9ohtQ=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOmyUriydzUdJpvBl2tB-mtXAqMwmNHkpItYr-tJ5HjC4IWbNk-Ut9ZjKcSCJuoO2fp4sRiWbRrcAmqZG4A73_7mzl8cBdABwqxvIsI5EtMQdSTmg6Ns4cybzrgdAGnD7tZWJ5iG8f_qXLJeJNqk9ohtQ=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>Zarąbiście piękna wiosna, majowa zieleń w pełni <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOBOLqjKyKB5o9LbH9Iewyop4L9LUutCWEhMB3kPCUHiB3th0vGkQqjMwgLEcVeO1JJZPMhcTjg6RtjsCeecnV0Fx8H2iclrR1BZJaZ2UV5gkb-BhSEWr8AigTxUqieqP_cwk7VTcJUfRWrvsWhr37TZw=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOBOLqjKyKB5o9LbH9Iewyop4L9LUutCWEhMB3kPCUHiB3th0vGkQqjMwgLEcVeO1JJZPMhcTjg6RtjsCeecnV0Fx8H2iclrR1BZJaZ2UV5gkb-BhSEWr8AigTxUqieqP_cwk7VTcJUfRWrvsWhr37TZw=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN-ojLmPq0af9kMzzaGlIyaNNsxifvV37HS869UQHfmOcfJdMjd5RQTMwHwoQdgRgEoT7FTUC_W2W6PXZCMCDAMKPGs-t3BS74rpLAUrlm-p5WDyHbUZCJbXabiv_7pDtArgNYz35lnC98g0SmR89Tgdw=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN-ojLmPq0af9kMzzaGlIyaNNsxifvV37HS869UQHfmOcfJdMjd5RQTMwHwoQdgRgEoT7FTUC_W2W6PXZCMCDAMKPGs-t3BS74rpLAUrlm-p5WDyHbUZCJbXabiv_7pDtArgNYz35lnC98g0SmR89Tgdw=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>Odwiedzamy siostrę znajomego, która mieszka w pobliżu. Jest szybka mała kawka i imprezka. Jeden pies kończy tutaj udział w Dusiołku, ale nie jest to Tobi. <br />Potem &quot;skrótami&quot; wracamy na trasę <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPJaRC-ACia816uERRygxSQUWAWut5hS77m8weghmW8CsgA0P0sjpK4MfIeLrr86h10S4J4p9ubDZK7Virb3WUAd04ZnGKXcrHOXrNQWR6OYE7oHeMMXq0J4YiPZb3OAHmFh2axLyEasRMveIrOqjCTXQ=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPJaRC-ACia816uERRygxSQUWAWut5hS77m8weghmW8CsgA0P0sjpK4MfIeLrr86h10S4J4p9ubDZK7Virb3WUAd04ZnGKXcrHOXrNQWR6OYE7oHeMMXq0J4YiPZb3OAHmFh2axLyEasRMveIrOqjCTXQ=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>Pięknie jest trzeba przyznać. <br />Stamtąd przyszliśmy (Ciecień).</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM0Gft4kOUtTcujUkrpvu_qn32U5SP12AxeFAnxQd7T9Uzq-PIgJPg3qMplq-pOWfjXyYFGV0FLSlTnmlPcuT3ZrERQoFBgnn0zX7okwEX6omuotTLqyZqmD6l5xQB4gjJZvOmN9g2vFw9NEtVLKDJ3sw=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM0Gft4kOUtTcujUkrpvu_qn32U5SP12AxeFAnxQd7T9Uzq-PIgJPg3qMplq-pOWfjXyYFGV0FLSlTnmlPcuT3ZrERQoFBgnn0zX7okwEX6omuotTLqyZqmD6l5xQB4gjJZvOmN9g2vFw9NEtVLKDJ3sw=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>Tam idziemy (Śnieżnica).</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMB3iWig1eUKnw0P2-FCXiZeOT5-BHFxD6QfxVNANjOri2Yf2gCMuCCrqTcF2uBbikJv4UczNztFlBSXpFrJ3AjAxdEIbLxGRR4zN_fEo99HcB8eXiiCCd2O8LhqQhk_ucSiTwNkjdTv3bAD0Zu60bQuw=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMB3iWig1eUKnw0P2-FCXiZeOT5-BHFxD6QfxVNANjOri2Yf2gCMuCCrqTcF2uBbikJv4UczNztFlBSXpFrJ3AjAxdEIbLxGRR4zN_fEo99HcB8eXiiCCd2O8LhqQhk_ucSiTwNkjdTv3bAD0Zu60bQuw=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>Tam też będziemy później (Dzielec, Wierzbanowska Góra)</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOk6HbRLKxx2x9aUP7ipP2--nriuvJ5hqtosrS_8s_OvhptCRGcuMeYw7cnYyRuD11FMWocdh80KvAQ7ox4lsG_s58-2MncgGE_m-RsOXj7lfkDMgMO9daHTgbrN0N5rvH2iLVGhD6aQXZJuDk3Pwwykg=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOk6HbRLKxx2x9aUP7ipP2--nriuvJ5hqtosrS_8s_OvhptCRGcuMeYw7cnYyRuD11FMWocdh80KvAQ7ox4lsG_s58-2MncgGE_m-RsOXj7lfkDMgMO9daHTgbrN0N5rvH2iLVGhD6aQXZJuDk3Pwwykg=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>Na 3 (przedostatnim punkcie kontrolnym), oprócz wody, drożdżówek, batoników, organizator tradycyjnie częstuje wiśniówką. Zwykle była to uśmiechnięta pani Indianka, dobry duch Dusiołka. Niestety teraz jej zabrakło, nie żyje. Jej zamiennik też chętnie polewa mi dodatkowy kieliszek.<br />Żartuję, że już prawie koniec, bo został już tylko 1 punkt kontrolny, ale to nie do końca tak. Odległości miedzy punktami są nierówno rozłożone, do najbliższego mamy 15 km. Ruszamy torami.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOE2HOMdyUaHhLcDcQ5ahSx68cUY4QrpbpD-QzhxKwSbNro_EhzPx9AAGVGO3Fhqu2deRmqPvnzx1wgJFY9kO587eoAGbET_6UgyTTsOVmkV1H5K7OQMpiZNWQwS4j9DF1VLnmzW4zfuqlcfLrK1o9T5g=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOE2HOMdyUaHhLcDcQ5ahSx68cUY4QrpbpD-QzhxKwSbNro_EhzPx9AAGVGO3Fhqu2deRmqPvnzx1wgJFY9kO587eoAGbET_6UgyTTsOVmkV1H5K7OQMpiZNWQwS4j9DF1VLnmzW4zfuqlcfLrK1o9T5g=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>A potem seria podejść i zejść. Dzielec, Szklarnia, Wierzbanowska Góra. Z każdą górką można poczuć narastające zmęczenie. Ekipa nam się trochę wykrusza. Jeden kolega, taki największy i najsilniejszy z początku, został gdzieś z tyłu, ale telefonicznie zapewnia, że nas goni.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN1MhHPnC6wTQuHv2LiavEgqwc8aRISoc1UXp3NvNqeWaZe3fHqj48vlLL8enrOePFZyITdzjCR8VmDspCTT2aWDNlgrNcuk8HrX089UMHdsKeY8hYo03BSZHT0IgM2_6Y9y2J8ouPUXjpPqAzjpp4ECQ=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN1MhHPnC6wTQuHv2LiavEgqwc8aRISoc1UXp3NvNqeWaZe3fHqj48vlLL8enrOePFZyITdzjCR8VmDspCTT2aWDNlgrNcuk8HrX089UMHdsKeY8hYo03BSZHT0IgM2_6Y9y2J8ouPUXjpPqAzjpp4ECQ=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>Rozpoczynamy ostatnie najbardziej mordercze podejście na Lubomir. Pod Lubomirem otworzyła się knajpa. Jest konflikt z lokalnymi mieszkańcami. Mijamy kilkanaście oznaczeń, że jest zakaz wjazdu i droga prywatna tylko dla mieszkańców.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNgJy-Lh52dT7inAKh4CgKJcVMzxGSfpfG1Z5yJONX65vwB9R2ouYzOwZto5LZkKp20NvsyQglEMZX-7JLd4Eo4ZUCs-6sKKy-JHf2ppJ2fNp9AXgJpeoMVC18mGi32ATv-kycsVz27CAqq9OsUcLlijw=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNgJy-Lh52dT7inAKh4CgKJcVMzxGSfpfG1Z5yJONX65vwB9R2ouYzOwZto5LZkKp20NvsyQglEMZX-7JLd4Eo4ZUCs-6sKKy-JHf2ppJ2fNp9AXgJpeoMVC18mGi32ATv-kycsVz27CAqq9OsUcLlijw=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>Ale jest też taka tablica.<br />Dowiadujemy się, że jeden z mieszkańców ma w zwyczaju blokować drogę po 22 i uniemożliwiać powróz z knajpy ostatnich klientów. Oczywiście chodzi o ruch samochodowy. Tu jest Polska <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPQVio7IhpgHv6BPpFzG8QztFCyy73R6e2JxVrL1wuch64T4y-g3s27Dus6GiYXA-OskOFo1Cl0WZsaWRkY-9IBSnRjI_TYC-Zuy33CZOROkN2zMiuRv71FVImlpAZWT2ArK6F-sl_De5DnFqZV7hulyA=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPQVio7IhpgHv6BPpFzG8QztFCyy73R6e2JxVrL1wuch64T4y-g3s27Dus6GiYXA-OskOFo1Cl0WZsaWRkY-9IBSnRjI_TYC-Zuy33CZOROkN2zMiuRv71FVImlpAZWT2ArK6F-sl_De5DnFqZV7hulyA=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>Na Lubomir docieramy już mocno rozciągnięci. Tobi ma najlepsza formę, co nikogo nie dziwi. Ukochana trzyma się w czołówce, a szczerze mówiąc obawiałem się o nią. Oczywiście na zmęczenie narzekamy wszyscy, ale wychodzimy na Lubomir stabilnym tempem. 10 minut czekamy na jednego kolegę, a ten najmocniejszy, który miał nas dogonić wciąż goni, ostatecznie nie uda mu się ta sztuka, tempo dusiołkowe nie jest takie wolne. </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPUWADoQH6S-hV7KlthCYyeBdPybn4WA3GfS2Rb0WjRiJMHE4EZtuAHCRFiy6uxe1hIRp4wYI0L5DvfSMRmlzyhCVST5oMn1P_GSf2UtAv-axVKi7AjpF0akW4qaBj2WQF9YQxw_VsSvrUlYeHb_wZryA=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPUWADoQH6S-hV7KlthCYyeBdPybn4WA3GfS2Rb0WjRiJMHE4EZtuAHCRFiy6uxe1hIRp4wYI0L5DvfSMRmlzyhCVST5oMn1P_GSf2UtAv-axVKi7AjpF0akW4qaBj2WQF9YQxw_VsSvrUlYeHb_wZryA=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>Pozostało tylko zejść z Lubomira. Pędzimy na kotleta z kapustą, który po Dusiołku zawsze smakuje najlepiej! <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /><br />Potem można odpocząć, zjeść loda, który też jest w &quot;pakiecie startowym&quot;. Większość ludzi odbiera dyplom ukończenia i jedzie do domu.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOAGxUzEoKawC0aecjj083lEFyFrvdHQQTGaRcy2k2WV1uSKxGZRD7kIBhWuLAz-9qWuuZQmryIrK9lfbGdQvqqNQ8S03O01hFr6eKbC7sRyiJBmnCK7ApKwJlrGIRd4T29Awng_Q5K4Q3llsclKWtvMw=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOAGxUzEoKawC0aecjj083lEFyFrvdHQQTGaRcy2k2WV1uSKxGZRD7kIBhWuLAz-9qWuuZQmryIrK9lfbGdQvqqNQ8S03O01hFr6eKbC7sRyiJBmnCK7ApKwJlrGIRd4T29Awng_Q5K4Q3llsclKWtvMw=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>My też jedziemy, odwiedzić Strzępka, który mieszka na Dusiołkowych terenach. Zawsze kiedy tam idę, odżywają wspomnienia. To już 10 lat.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNKomkWCb9U8X7rnzz-sIOaKhSwxHH-B-eCelZmc2GIVxXF9YxVWRou1ox_kfJMxELbteRL_NvEZ_l_4xCYeQuCnSx40sQdbp5G7g_hoFL7DBCzOFKujahpgFkloaTPvs3jiSGAKfz7IqBxxHO1S69rUQ=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNKomkWCb9U8X7rnzz-sIOaKhSwxHH-B-eCelZmc2GIVxXF9YxVWRou1ox_kfJMxELbteRL_NvEZ_l_4xCYeQuCnSx40sQdbp5G7g_hoFL7DBCzOFKujahpgFkloaTPvs3jiSGAKfz7IqBxxHO1S69rUQ=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>Grób zastajemy w dobrym stanie. Ciche spokojne miejsce.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMbOUOUr-Z_AnHYHmYFBN3Jj4Rn5_QQWUmvyrI42-kTnBmrDzq5g7N_Uxa-6AWIyVRqcN4f65J6dekerbPkyjOgEW_jacaI9zhzZJWx_t68_xBSSHycHXOck5VluQeqaQgmiW32iHMFwhnFhS87lIsSag=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMbOUOUr-Z_AnHYHmYFBN3Jj4Rn5_QQWUmvyrI42-kTnBmrDzq5g7N_Uxa-6AWIyVRqcN4f65J6dekerbPkyjOgEW_jacaI9zhzZJWx_t68_xBSSHycHXOck5VluQeqaQgmiW32iHMFwhnFhS87lIsSag=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>Chwila na małe porządki. Straż honorowa.<br />Ukochana wpada ma pomysł, że Tobka też tu pochowamy.<br />Wracając zastajemy właściciela, który kręci się przy domu. Jak zawsze chwilę rozmawiamy. Akurat mamy przy sobie 6-ścio pak piwka, który zostawiamy jako opłata za dzierżawę terenu <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMI2S9n9n_PZzTwQ_vwDt1j-isDdCSbO52Vl6PrNZF1gKXfFR-GKzClLutFHa7Hp80dmxZ0gJkTWl933hP8Ww3oyI7cByO-6oGWOZoVOUtoHm7AHuAYAqSZuW0UbrPkSx-84eYeKM9OKiHIzslgIwQ7OA=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMI2S9n9n_PZzTwQ_vwDt1j-isDdCSbO52Vl6PrNZF1gKXfFR-GKzClLutFHa7Hp80dmxZ0gJkTWl933hP8Ww3oyI7cByO-6oGWOZoVOUtoHm7AHuAYAqSZuW0UbrPkSx-84eYeKM9OKiHIzslgIwQ7OA=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>A potem wracamy na ognisko i oficjalne zakończenie z wręczeniem dyplomów. Miejsce mamy w połowie stawki. Czas 8:20 cieszy, bo zakładałem 10-11 godzin.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMY04Zx5xVDvgYLtIpL5M9P4IaPZS0szNt6Ko8BNLi6Pq4djEWoEeUeUCAAzPPeXceQVQHZ5Abxslg65ij-yJbp_zpVpfA7AXHLtTm97WBLJKWHa7NlakT4Oc5l1RvUE87o9dUafsaDU5F_mK5mY_nN8g=w1154-h768-s-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMY04Zx5xVDvgYLtIpL5M9P4IaPZS0szNt6Ko8BNLi6Pq4djEWoEeUeUCAAzPPeXceQVQHZ5Abxslg65ij-yJbp_zpVpfA7AXHLtTm97WBLJKWHa7NlakT4Oc5l1RvUE87o9dUafsaDU5F_mK5mY_nN8g=w1154-h768-s-no" /></span> </p><p>Można wciągnąć kiełbaskę, wypić piwko. Zaczynają się śpiewy, ale na nocną część już nie zostajemy. Taki to był 6-sty Dusiołek, w którym brałem udział <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (sprocket73)]]></author>
			<pubDate>Mon, 29 Apr 2024 08:20:26 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=53554#p53554</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51293#p51293</link>
			<description><![CDATA[<p>Czekałam na tą relację bo tradycji musi stać się zadość. Poruszone kadry dają odczuć co tam się działo u perfekcyjnego fotografa <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> będzie co wspominać.</p><p>Jest w tym Wyspowym potencjał turystyczny! (zeznam to niebawem w jakimś sucharku <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> )</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (jolanta)]]></author>
			<pubDate>Tue, 21 May 2019 16:56:17 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51293#p51293</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51292#p51292</link>
			<description><![CDATA[<p>Myślę, że twój wynik jest całkiem niezły, pomijając już nawet fakt, że nie czułeś się całkiem zdrowy.<br />Gratuluję <strong>sprocket73</strong>!!! Szkoda, że nie trafiłem na Twoje wcześniejsze relacje z Dusiołka - może też bym się<br />wybrał. <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" />&nbsp; Widzę, że organizacja imprezy na niezłym poziomie. Jest jakaś nagroda za pierwsze miejsca?</p><p>PS. Pozytywnie rozbawił mnie <strong>Eugeniusz</strong>, który przy relacji z pierwszego Dusiołka, przeliczył trasę na wieże Eiffla. <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /></p><p>A czy słyszeliście o <a href="https://www.facebook.com/WyrypaBeskidzka/" target="_blank">Wyrypie Beskidzkiej</a>? Tu dopiero są odległości! <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/yikes.png" width="15" height="15" alt="yikes" /> </p><p>Wyrypa Beskidzka 2018:<br />-215 uczestników<br />-158 osób ukończyło trasę 50 km<br />-20 osób ukończyło trasę 100 km<br />-2 osoby ukończyły trasę 150 km</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (pbsk)]]></author>
			<pubDate>Tue, 21 May 2019 14:41:45 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51292#p51292</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51291#p51291</link>
			<description><![CDATA[<p>Dusiołek nr 4 w moim wykonaniu.</p><p>Patrzyłem na prognozę codziennie i codziennie przepowiadali inne warunki w sobotę. Najpierw miało być zachmurzenie całkowite i ciągły deszcz, potem umiarkowane i przelotne opady, a potem rozpogodzenia i burze.</p><p>Z kumplem zmówiliśmy się 3 dni wcześniej, że podchodzimy do tematu na sportowo: stroje biegowe, brak alkoholu na trasie, brak sprzętu foto. Miało być nas 3 w miarę dzielnych facetów. Kupiłem sobie z tej okazji plecak do biegania z bukłakiem. W czwartek, 2 dni przed imprezą zrobiłem dyszkę w nowych butach trialowych, które planowałem zabrać. Na próbie buty spisały się dobrze, gorzej ze mną - jakiś dziwnie słaby czas osiągnąłem, przy dość wysokim tętnie, a po biegu byłem bardziej zmęczony niż można się było spodziewać. W piątek rano obudziłem się z bólem gardła i posmakiem ropy w ustach. W pracy miałem chyba gorączkę, głowa mnie bolała, czacha paliła. Zastanawiałem się nad rezygnacją. Po południu poczułem się lepiej. Stwierdziłem, że przebiegnę kontrolnie 5 km - niech się choroba decyduje, czy ma się nasilić, czy ustąpić.</p><p>Wieczorem kumpel przesłał mi mapkę trasy i powiedział, że będzie z nami jeszcze jeden koleś, bardzo dobry, nie do zajechania. Odnośnie trasy w tym roku wymyślili, że najdalszym punktem będą Myślenice. Ciekawie to wyglądało, bo tereny nietypowe jak na Dusiołka, zwykle było kółko dookoła Wiśniowej. Trasa mi się podobała. Prognozy się poprawiły. Miało być przez pół dnia słonecznie, a potem zachmurzenie, ale bez opadów. Stwierdziłem, że chyba jednak pojadę, najwyżej jak nie dam rady, to odłączę się od grupy i nie będę się spinał. Postanowiłem jednak wziąć aparat, to już chyba nałóg.</p><p>Rano czułem się lepiej niż się spodziewałem, w zasadzie całkiem dobrze, co mnie ucieszyło. Nie wiem czy to cudowne ozdrowienie, czy kwestia mobilizacji psychicznej. Na miejscu poinformowałem ekipę, że coś mnie bierze i że najwyżej się odłączę. Dusiołek się rozpoczął. Ponad 200 uczestników. Zaczęło się od płaskich asfaltów.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/eeewnNrSnwrzhT85qMbp7XdLeCg7V8kgsTKfdZQ9euJR8XfTGui5SwgEohgnho0HBIAjGDlOByp225gxW0fmjOOBdAi7vZukYIdxbMYeQ4zAAyvl0xMgkHY5_vw80gpihrEhhBij-tc=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/eeewnNrSnwrzhT85qMbp7XdLeCg7V8kgsTKfdZQ9euJR8XfTGui5SwgEohgnho0HBIAjGDlOByp225gxW0fmjOOBdAi7vZukYIdxbMYeQ4zAAyvl0xMgkHY5_vw80gpihrEhhBij-tc=w1152-h768-no" /></span> </p><p>A potem najbardziej strome i najdłuższe podejście na Lubomir. Na którym okazało się, że nasz nowy kolega jednak nie jest taki dobry. Czekaliśmy na niego 5 minut w połowie i potem jeszcze 10 na szczycie. Ja ku własnemu zaskoczeniu na podejściu byłem najmocniejszy.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/rTJzkSgcfw1J8eUry3FYzUIV0eFZBHDOcQhGkswsmtQCJi7I5ECOGplY9WGVx6IYd94Njw5Fili-XtHpDNK6vyztLen6XKa5lofjYEX-c_fF6D-67pRQTp8MxuDxI0rjqURl8ypZTuU=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/rTJzkSgcfw1J8eUry3FYzUIV0eFZBHDOcQhGkswsmtQCJi7I5ECOGplY9WGVx6IYd94Njw5Fili-XtHpDNK6vyztLen6XKa5lofjYEX-c_fF6D-67pRQTp8MxuDxI0rjqURl8ypZTuU=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Na Lubomirze nowy kolega powiedział, żebyśmy na niego nie czekali. Ruszyliśmy więc lekkim truchtem i udało się go utrzymać praktycznie cały czas, przez kilkanaście kilometrów, do samych Myślenic. </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/bjub09LsZy2PsXCPHHHs1KfTg2HLEk9metavAWYfaSXWwNAfIq1spTzwb71r59DXsNffyIIUFtXtGoBGUjpDr-s2Um5kzP-hg-4IWyn0hrhqlHr2zMWPMmE47PuNIb6BssA8JqgJH2c=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/bjub09LsZy2PsXCPHHHs1KfTg2HLEk9metavAWYfaSXWwNAfIq1spTzwb71r59DXsNffyIIUFtXtGoBGUjpDr-s2Um5kzP-hg-4IWyn0hrhqlHr2zMWPMmE47PuNIb6BssA8JqgJH2c=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Dziwnie się biega takie długie dystanse z aparatem, półtorakilową lustrzanką, ale jak to mam w zwyczaju dokumentowałem wszystko.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/ipnXpLhVyz9CduIaHJpGfMDjCmDCBpNri7C7gGFG-HcrfSGbbTd1GZDf3iQ0eghTRHmXonTVJ_njTkgj0IfmsM2Tv46iZjCh1gwFF30p90svM-L72cn7-0RQBJx0XKeDo6S32k0iNQU=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/ipnXpLhVyz9CduIaHJpGfMDjCmDCBpNri7C7gGFG-HcrfSGbbTd1GZDf3iQ0eghTRHmXonTVJ_njTkgj0IfmsM2Tv46iZjCh1gwFF30p90svM-L72cn7-0RQBJx0XKeDo6S32k0iNQU=w1152-h768-no" /></span> </p><p>W Myślenicach, w połowie trasy byliśmy bardzo zadowoleni z siebie. Udało się przesunąć sporo do przodu, na 32 miejsce. Na Lubomirze byliśmy ok 50-go. Zrobiliśmy sobie przerwę na posiłek i standardowy poczęstunek Indianki, czyli kielon wiśniówki, kielon alkoholu bez znaków akcyzy po porozumiewawczym mrugnięciu. Dodatkowo była jeszcze możliwość wypicia piwka stawianego przez organizatorów, z czego skorzystałem.</p><p>Ruszyliśmy dalej. Długie łagodne podejście, piękna pogoda. Niestety moi współtowarzysze zaczęli zostawać z tyłu. Szedłem &quot;wolno&quot;, robiłem zdjęcia, a i tak czekałem na nich 5 minut na punkcie, straciliśmy 2 pozycje. Wygłosiłem mowę motywacyjną, mieliśmy jeszcze powalczyć.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/Cu40bzm06H79avXs2bOI9soM4uX6sJF0V06zN9yODeitPlRmCSk0Qhays9ECaw1F6Egp0gIz5mrlSQImcUD12d3RPXj5ft1ILLL0GJsrjB-Ft-ZukT45-qJLhtfOggBaAL2xaHCnDpM=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/Cu40bzm06H79avXs2bOI9soM4uX6sJF0V06zN9yODeitPlRmCSk0Qhays9ECaw1F6Egp0gIz5mrlSQImcUD12d3RPXj5ft1ILLL0GJsrjB-Ft-ZukT45-qJLhtfOggBaAL2xaHCnDpM=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Potem trasa robiła się bardziej wymagająca pod względem orientacji. Robiliśmy skróty licząc, że w ten sposób kogoś wyprzedzimy. Niestety kolega Jacek zaczął regularnie zostawać w tyle i zdaliśmy sobie sprawę, że będzie ciężko utrzymać miejsce.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/TbN__GU6XfOV4SzM4KJHtPYgRl7ISzAMCc6pPJK-tyhOuq8Yzzt4OOEsREi6ttctYb4BwCQ49HIX2casltHRIOOSExo7TjBVLiYOyf1yb69_Kv2yRXOeKdvsRdKYYHvT16U3p-XeYVs=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/TbN__GU6XfOV4SzM4KJHtPYgRl7ISzAMCc6pPJK-tyhOuq8Yzzt4OOEsREi6ttctYb4BwCQ49HIX2casltHRIOOSExo7TjBVLiYOyf1yb69_Kv2yRXOeKdvsRdKYYHvT16U3p-XeYVs=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Jak to zwykle bywa, nie wszystkie skróty były najszybsze, ale ogólnie nie mieliśmy nawigacyjnych problemów <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/GPFU08DBBOoUHuu_CciWQREcRD35pCbWC82bA-mBltoP0KsyXhieFdHoUw7-5PyaUgynXa886NkcV-VdLZuGA5sOTAAJ-ytkHQEMPzkycd5M5clCcPg4XK19G9j1TMjDX3jz8BU-I6M=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/GPFU08DBBOoUHuu_CciWQREcRD35pCbWC82bA-mBltoP0KsyXhieFdHoUw7-5PyaUgynXa886NkcV-VdLZuGA5sOTAAJ-ytkHQEMPzkycd5M5clCcPg4XK19G9j1TMjDX3jz8BU-I6M=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Potem się niestety trochę zgubiliśmy - z 10 minut w plecy jak nic, tylko dlatego, że jednogłośnie uznaliśmy, ze dziewczyna przed nami poszła źle, bo to dziewczyna. Szowinizm został ukarany natychmiast.<br />Na ostatnim płaskim odcinku stało się coś dziwnego. Nagle i bez ostrzeżenia zacząłem czuć silny ból we wszystkich mięśniach nóg i w dolnych mięśniach brzucha. Nie było szans, żeby choć trochę podbiec. Pierwszy raz mnie coś takiego spotkało. Traciłem dystans do kolegi, choć bardzo chciałem dotrzymać mu kroku. Uratował mnie Jacek, który już dogorywał w tyle, a że do mety były 3 km, to postanowiliśmy ukończyć wspólnie.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/zHxJVohw8eXgGI3rbR3sdFdrO-h1L3vvvNGJvJsr65Ky2tHIt01F99B12hfQw_djXDrzKFaxxlNlOY9Wm_5v5t6lUSp4GvfkxPjO1ZwvmHwANEYeGHpwHz5fbmtTvlJHQ5aQo-puO54=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/zHxJVohw8eXgGI3rbR3sdFdrO-h1L3vvvNGJvJsr65Ky2tHIt01F99B12hfQw_djXDrzKFaxxlNlOY9Wm_5v5t6lUSp4GvfkxPjO1ZwvmHwANEYeGHpwHz5fbmtTvlJHQ5aQo-puO54=w1152-h768-no" /></span></p><p>Finiszowaliśmy na pozycjach 38-40 z czasem 6:32, wyszło 36,6 km. Sam nie wiem co o tym myśleć, mam mieszane uczucia. Rok temu mieliśmy czas 7:41, wiec teraz znacznie lepiej, ale trasa byłe jednak prostsza, na pewno bardziej płaska 1500 metrów przewyższeń, o 300 metrów mniej niż w zeszłym roku. Rok temu byliśmy o 10 miejsc wyżej, ale na pewno miało to związek z tym, że teraz była jedna trasa dla wszystkich, a rok temu były dwie 35 i 50 km. Mocniejsi robili 50-tkę, więc mieliśmy lepsze miejsce ale w słabszej grupie. <br />Jaki wpływ na wynik miała choroba? Czy w ogóle byłem chory? Nie czułem tego na trasie. Start miał mi dać odpowiedź na pytanie, czy jestem mocny, czy stary... i nie wiem. Poza tym co to była za niemoc na końcówce? Podczas normalnego chodzenia po górach nigdy czegoś takiego nie miałem. Wystarczyło godzinkę odpocząć na mecie i całkowicie przeszło. Dzisiaj pojawiły się normalne zakwasy jak zawsze na drugi dzień po dużym wysiłku.</p><p>Na mecie wzięliśmy prysznic, zmieniliśmy ciuchy, zjedliśmy obiad (jak zawsze najlepszy na świecie schabowy z kapustą) i zrobiliśmy flaszkę domowej wiśniówki. 2 godziny po nas zafiniszował kolega, którego zostawiliśmy na Lubomirze (85 miejsce). To był jego pierwszy Dusiołek i był bardzo zadowolony. Powiedział, że za rok będzie na pewno i poćwiczy, żeby być w lepszej formie (zobaczymy). Potem na spokojnie ognisko, kiełbaski, dyplomy... krążąca wiśniówka od organizatorów i lokalne browary, ale już nie piłem, bo jestem odpowiedzialnym kierowcą. Ciągle finiszowali maruderzy, wszyscy witali ich brawami. Gitara i śpiewy. Fajnie.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/SHvMIfYgWwMOutsafQ9QimxBmplEeN-8ApDuyblA7ydSuC8TpUUOrinxzHppR1M46Zk64KVAG9cv4aaJ0UEOuDGjs48e0qP6YOzQVt7yD09zSPVRigk6UfgGkSj3C3wMAEWkQW0U11c=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/SHvMIfYgWwMOutsafQ9QimxBmplEeN-8ApDuyblA7ydSuC8TpUUOrinxzHppR1M46Zk64KVAG9cv4aaJ0UEOuDGjs48e0qP6YOzQVt7yD09zSPVRigk6UfgGkSj3C3wMAEWkQW0U11c=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Na koniec tradycyjnie odwiedziłem Strzępka. Ma się dobrze. To już prawie 5 lat.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/HTltQKgevYjsDkHi-XED8uwFz0maIOw6SRhG3TKOpaKUxzdYLfiqmVQBBI-DYs368oECukQb-Ku3Rns3KH9yXtWNen6qtGhgMqbdjap7ihG7NnRaPcB1zDlglqdatYJe0erCxHN2nWI=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/HTltQKgevYjsDkHi-XED8uwFz0maIOw6SRhG3TKOpaKUxzdYLfiqmVQBBI-DYs368oECukQb-Ku3Rns3KH9yXtWNen6qtGhgMqbdjap7ihG7NnRaPcB1zDlglqdatYJe0erCxHN2nWI=w1152-h768-no" /></span></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (sprocket73)]]></author>
			<pubDate>Sun, 19 May 2019 17:29:27 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51291#p51291</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=50347#p50347</link>
			<description><![CDATA[<p>To są identyfikatory biegowe... czyli odpowiedniki numerów startowych w biegach ulicznych. Na nich sędziowie odhaczają kolejne punkty kontrolne.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (sprocket73)]]></author>
			<pubDate>Tue, 15 May 2018 20:44:13 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=50347#p50347</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=50345#p50345</link>
			<description><![CDATA[<p>... aaaa jak już robicie te podbiegi i zbiegi to co macie za karteluszki na szyjach? coby się nie zgubić? <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (jolanta)]]></author>
			<pubDate>Tue, 15 May 2018 19:07:51 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=50345#p50345</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=50343#p50343</link>
			<description><![CDATA[<p>moim skromnym zdaniem, wiośnióweczka służy wyłącznie dla zdrowotności&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (kisiel)]]></author>
			<pubDate>Mon, 14 May 2018 18:42:14 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=50343#p50343</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=50342#p50342</link>
			<description><![CDATA[<p>Ależ nałóg potępiam bezsprzecznie, wiśniówki - nie.&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" />&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (nena)]]></author>
			<pubDate>Mon, 14 May 2018 18:00:27 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=50342#p50342</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=50341#p50341</link>
			<description><![CDATA[<p>Oj wiśniówce oprzeć się nie sposób.<br />Chociaż jako nauczyciel z powołania powinnaś potępić nałóg <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (sprocket73)]]></author>
			<pubDate>Mon, 14 May 2018 14:42:18 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=50341#p50341</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=50340#p50340</link>
			<description><![CDATA[<p>Wprawiłeś mnie w dobry humor na popołudnie tą relacją <strong>sprocket73</strong> <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" />. Impreza, jak widać udana, a wiśniówce, jak skądinąd wiemy, jakoś nikt się nie może oprzeć … <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /></p><p>PS. Miło, że nikt nie zniszczył mogiłki Strzępka ...</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (nena)]]></author>
			<pubDate>Mon, 14 May 2018 14:07:44 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=50340#p50340</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=50337#p50337</link>
			<description><![CDATA[<p>Po raz trzeci wziąłem udział w Dusiołku <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /><br />Start jak zwykle w Wiśniowej pod ośrodkiem Lubomir. 230 uczestników. My ekipą 4 osobową - 3 mocnych facetów i kobieta co biega maratony. Nie wypada wypaść gorzej... będziemy walczyć <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /><br />W zasadzie wszyscy startujący wyglądali jak biegacze, tylko ja jak turysta: wysokie buty, duży plecak, wielka lustrzanka na szyi (ale darowałem sobie torbę z obiektywami <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> )</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/kbWLIeVuAA2Gdb6ImNFhztFHaHR0AZv3EZPGF_1dRdCX3bMzoou8FjbnVu-KeYpkA0O6-H7o8-k9sR5JWr0eHCjx27G-VYRPHY73HtuGTB814cgdyWQjeRT5ynoHLT3sgkjmr9qcArg=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/kbWLIeVuAA2Gdb6ImNFhztFHaHR0AZv3EZPGF_1dRdCX3bMzoou8FjbnVu-KeYpkA0O6-H7o8-k9sR5JWr0eHCjx27G-VYRPHY73HtuGTB814cgdyWQjeRT5ynoHLT3sgkjmr9qcArg=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Zaczęło się mocnym akcentem od podejścia pod Ciecień. Nastroje bojowe, ruszyliśmy z kopyta.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/VoTvJfUUrReD5xGgt3mzlBPNZtKu2_Fb2CVI8xvy4ztB3GZEdCV93nxStNVM5q83SMoEp5Bvvl5GMkmZS53CE0OX6TX5PPfAPIcewDDwMWCSYyemqp2ZOBBgMXyLae9UOSkJTfkF6U4=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/VoTvJfUUrReD5xGgt3mzlBPNZtKu2_Fb2CVI8xvy4ztB3GZEdCV93nxStNVM5q83SMoEp5Bvvl5GMkmZS53CE0OX6TX5PPfAPIcewDDwMWCSYyemqp2ZOBBgMXyLae9UOSkJTfkF6U4=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Jeszcze bardziej daliśmy czadu na zejściu. Biegliśmy jakimiś skrótami, po łące jak zające <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/psggolo1Zid4kw5F6Ri2v1YZqSjF-T5vmSTT6LeTsclUys7t76FGrMbYtyKYOKSRBvT1LSTJ_2QLoV7-Q9dViF3-0xmFg2U7DuwzT1sj7cdGX7ODdd56Q_Pv3y4xjTMk80lAAsbzbxA=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/psggolo1Zid4kw5F6Ri2v1YZqSjF-T5vmSTT6LeTsclUys7t76FGrMbYtyKYOKSRBvT1LSTJ_2QLoV7-Q9dViF3-0xmFg2U7DuwzT1sj7cdGX7ODdd56Q_Pv3y4xjTMk80lAAsbzbxA=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Podejście megastromym czarnym szlakiem na Śnieżnicę od Skrzydlnej wszystko zweryfikowało.&nbsp; Koleżanka od maratonów zobaczyła, że góry to ciężki kawałek chleba. Kijki tutaj bardzo pomagały. Aparat też, bo był pretekst, żeby przystanąć i zrobić zdjęcie <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/N64ip9kt6enEC5iJbZRNWr2mMdEcTGKGzj-M2AgniEMWeKHJ21yfcOcG3aV3hX2cBAw2cCMzgNXr7plUPKGCLmluO90XiZV6btJYPkdSM_IQ7m6wfDzjpu-RKNvP4Vj-ww5L2ky2X7E=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/N64ip9kt6enEC5iJbZRNWr2mMdEcTGKGzj-M2AgniEMWeKHJ21yfcOcG3aV3hX2cBAw2cCMzgNXr7plUPKGCLmluO90XiZV6btJYPkdSM_IQ7m6wfDzjpu-RKNvP4Vj-ww5L2ky2X7E=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Na Śnieżnicy kolega stwierdził, że trzeba sobie uprzyjemnić czas oczekiwania na koleżankę od maratonów. Zrobiliśmy ćwiartkę wiśniówki we 3.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/enUCX6RsWWKfTdBRyoHmUYyCpLh68p7TE6wG9VTXMpm8PUeS1Zh5K9sPA7idF66yFR4mwSLt6q0FZbPeGFjZCHRUoRw1qlr4wrW64aWDC2Za-9KP0tTwfnx5PuYFm4r0xyI6wu8Seb4=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/enUCX6RsWWKfTdBRyoHmUYyCpLh68p7TE6wG9VTXMpm8PUeS1Zh5K9sPA7idF66yFR4mwSLt6q0FZbPeGFjZCHRUoRw1qlr4wrW64aWDC2Za-9KP0tTwfnx5PuYFm4r0xyI6wu8Seb4=w1152-h768-no" /></span> </p><p>A potem zbiegaliśmy wzdłuż wyciągu.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/vtOjjvIW_7W09hllzDjexfYEmu-MfYQcmVNCVrB5SuD7vOunEBnbWDyxkpxYALgnE0V9njKV0UBkSDfbVlvesnppEpzqmK-bHnCvlgm8nQiGoHcRUa2edSYm6rgL78IwTohwZ6bzSjQ=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/vtOjjvIW_7W09hllzDjexfYEmu-MfYQcmVNCVrB5SuD7vOunEBnbWDyxkpxYALgnE0V9njKV0UBkSDfbVlvesnppEpzqmK-bHnCvlgm8nQiGoHcRUa2edSYm6rgL78IwTohwZ6bzSjQ=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Przed Wierzbanwską Góra był najlepszy punkt kontrolny. Najlepszy, bo sędziną była na nim Pani Indianka, która każdemu lała 50-tkę wiśniówki. Postanowiłem nieco z nią poflirtować. Zapytałem czy jest możliwość,&nbsp; żeby najdzielniejsi dostali na drugą nóżkę... polała. A potem sama zaproponowała, że ma jeszcze coś dla hardkorów. Nalegałem, że chcę spróbować. Polała coś z innej butelki - prawdziwa &quot;woda ognista&quot; mocna i konkretna w smaku. Obawiam się, że bez znaków akcyzy. </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/QSw_rlLjEV5T3Szq0gPZqbsYSZTMj692rT_4XToeWajwKZDWY5BJHrROsR2w6ThJWmEeLCgufVDeIP5bGN1LX7uH88pzf5JrEAxo0JEH18jNx3wdi6wM_R6dcZybhLpxHsrSJIUGnk0=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/QSw_rlLjEV5T3Szq0gPZqbsYSZTMj692rT_4XToeWajwKZDWY5BJHrROsR2w6ThJWmEeLCgufVDeIP5bGN1LX7uH88pzf5JrEAxo0JEH18jNx3wdi6wM_R6dcZybhLpxHsrSJIUGnk0=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Po specjalnym trunku od sędziny otworzyły mi się oczy - zacząłem dostrzegać piękno przyrody.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/AI-Bk6zeQBAIkG2nk0ZWCJNNHavHdcR4HSqVqlq_on8ErOWyfu6a-dE_cTm4pvZ9yAHJzfYRwydTSmTruZdsawGEs24nMb3fmrgnx8ljvsYEgcsJE1ZR6czhyTyMD91AbHUBJApMMCQ=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/AI-Bk6zeQBAIkG2nk0ZWCJNNHavHdcR4HSqVqlq_on8ErOWyfu6a-dE_cTm4pvZ9yAHJzfYRwydTSmTruZdsawGEs24nMb3fmrgnx8ljvsYEgcsJE1ZR6czhyTyMD91AbHUBJApMMCQ=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Podejście pod Wierzbanowską Górę od tej strony jest łagodne i w ogóle nie liczyliśmy sobie, tego jako podejście... ale potem zaczęło się podejście pod Lubomir. Znowu masakra.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/qX7O_XOlpMhx3bDesbQUp9Dpv-QgUfLxtzdapzi4z6V1pZV2QP1huuXmT7IPqHtvSp4q_tG7QMKUbeOnmXocFdgt_7fwQ_VAozpkdTV64T65prKWt60g5piLcrei60XX67ljhcwQK1o=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/qX7O_XOlpMhx3bDesbQUp9Dpv-QgUfLxtzdapzi4z6V1pZV2QP1huuXmT7IPqHtvSp4q_tG7QMKUbeOnmXocFdgt_7fwQ_VAozpkdTV64T65prKWt60g5piLcrei60XX67ljhcwQK1o=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Na dodatek zbłądziliśmy. Wydawało się, że tędy będzie łatwiej, bo takie schodki były, ale weszliśmy do sali z barem i żeby się nie zbłaźnić trzeba było zamówić po piwe.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/5du4vGJxp7XSVMemKsTMoHXg1CwhEpoz-off2MRSCJr8aM3mcd9nuHV9eg_Hv5qdz-tajmB9ht00OPcQY2xbe_FGgIUj3UYKGcZrS-Eupku1LpJcdM1Qt3QLaDYKNRucJ1GVdU5Fvqw=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/5du4vGJxp7XSVMemKsTMoHXg1CwhEpoz-off2MRSCJr8aM3mcd9nuHV9eg_Hv5qdz-tajmB9ht00OPcQY2xbe_FGgIUj3UYKGcZrS-Eupku1LpJcdM1Qt3QLaDYKNRucJ1GVdU5Fvqw=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Nie wiem jak to się stało, ale cudowna moc piwa sprawiła, że sam się zdziwiłem jak szybko pojawił się szczyt Lubomira z obserwatorium.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/LboKgjdkSp9HJ7srYO3rpWxF6OEECiuO1lKsRTrZk2SLVJDBfUlS9ljvY8y1ho3bxBflUtnen9R0eIBVGakyWvVlzA1wmN6fcEBnWOopLe27_KgxVLWSIdaoAhUtYE0wzKT-mnu_EF8=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/LboKgjdkSp9HJ7srYO3rpWxF6OEECiuO1lKsRTrZk2SLVJDBfUlS9ljvY8y1ho3bxBflUtnen9R0eIBVGakyWvVlzA1wmN6fcEBnWOopLe27_KgxVLWSIdaoAhUtYE0wzKT-mnu_EF8=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Na Lubomirze kolega powiedział, że ma jeszcze jedną wiśniówkę. Wszyscy odmówiliśmy stanowczo. Jednak mnie zrobiło się przykro... zabrał ją przecież w dobrej wierze, a tu jest niebezpieczeństwo, że wróci z nami na dół nietknięta. To jakoś tak nie po polskiemu. Podzieliłem się swoimi przemyśleniami i postanowiliśmy wspólnie zmierzyć się z wrogiem. Ćwiartka padła.</p><p>I wtedy jeszcze bardziej otworzyły się oczy na piękno przyrody.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/UCvWlUMwDw9mVDviB-INQbOTDI6ngqDQl9aVPO6m8qrnKlwKllLaGc4rzJmuuuuvYCNIRwYTG4lSeyj2jMlps5ff4q8s4O9u-vXsirCiXfq-L6aAolhdvSnIOORUArScqBvdlpUXHOo=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/UCvWlUMwDw9mVDviB-INQbOTDI6ngqDQl9aVPO6m8qrnKlwKllLaGc4rzJmuuuuvYCNIRwYTG4lSeyj2jMlps5ff4q8s4O9u-vXsirCiXfq-L6aAolhdvSnIOORUArScqBvdlpUXHOo=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Prawdę mówiąc nie kontrolowałem już za bardzo gdzie jesteśmy, ale to nie szkodzi, bo cały czas prowadził kolega, który mnie na tą imprezę wyciągnął. Pilnowałem tylko jego pleców. Co ciekawe do naszej ekipy przyłączyła się nowa koleżanka - w spódniczce. Stwierdziłem, że bardzo fajna impreza ten Dusiołek.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/P6p7WgjHc7eLzbvUfUNTrc3ezefkleHvLXiqnoA_EySUTDHS8p8ffO4yARMEfafvwZc5-OMZuNvxyVgzvKHwuNLq6IidcEIs9Iid9UKvtFAA57TxUlt_INh1lAHuBsgDx8h_9ROfBmM=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/P6p7WgjHc7eLzbvUfUNTrc3ezefkleHvLXiqnoA_EySUTDHS8p8ffO4yARMEfafvwZc5-OMZuNvxyVgzvKHwuNLq6IidcEIs9Iid9UKvtFAA57TxUlt_INh1lAHuBsgDx8h_9ROfBmM=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Pod koniec kolega przewodnik-organizator popełnił mały błąd w nawigacji, ale nawet mógł się nie przyznawać, bo i tak by nikt nie zauważył. Dotarliśmy na metę z czasem 7:40 - trasa 35 km, 1800 przewyższeń.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/JpHDehrk-NV3RxUriHj8IrugaXpRTxC2P0mD_SLf-SrjvWAMW8-3qZ4Z8PGUwch5VtuiDC6EDrfRpBGaSiAFxYIlcmKxWq4Xr-Qtkfc2Z05aOeUC2zWH2XeBHgvrsC3SMYsfow0RTqo=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/JpHDehrk-NV3RxUriHj8IrugaXpRTxC2P0mD_SLf-SrjvWAMW8-3qZ4Z8PGUwch5VtuiDC6EDrfRpBGaSiAFxYIlcmKxWq4Xr-Qtkfc2Z05aOeUC2zWH2XeBHgvrsC3SMYsfow0RTqo=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Nie powiem, żebym nie był zmęczony - bo byłem. Ale jak odpocząłem chwilkę, zjadłem dwie porcje najlepszego na świecie schabowego z kapustą, uzupełniłem płyny (i naprawdę nie mam na myśli alkoholu), to korzystając z czasu jaki był do wieczornej imprezy wybrałem się na odwiedzimy strzępkowej mogiły.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/N2rsR2u-Ga-bi9JwqJU0DF58nQXTI7iYG_EJmL9zczfO-cA9M5VRzzWMiYLf9XRkxR7E32QgbNDVXn8wL-R_t0zS5i5Soec1qkWrhaJfAQx1-UKxyfQTnxaDuSgCrXNgAO888eiLuTs=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/N2rsR2u-Ga-bi9JwqJU0DF58nQXTI7iYG_EJmL9zczfO-cA9M5VRzzWMiYLf9XRkxR7E32QgbNDVXn8wL-R_t0zS5i5Soec1qkWrhaJfAQx1-UKxyfQTnxaDuSgCrXNgAO888eiLuTs=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Zarosła trawą, ktoś coś przy niej pozmieniał, poprzestawiał świeczki, ale ogólnie wygląda dobrze. Tabliczka ze zdjęciem przetrwała.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/cr5N4O7yOUjFMRQ0eS4HleHwpvWqBWoEsp8yDwsf4ub0dC6uaqFlt_BfXB-a-2BSSVgxum01Nd-1Uw6bAECYIusIcJy_kT9NGsW9a2vFg-bqdqw71IUlqB4lINAN8fni61Jtw8j0kh8=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/cr5N4O7yOUjFMRQ0eS4HleHwpvWqBWoEsp8yDwsf4ub0dC6uaqFlt_BfXB-a-2BSSVgxum01Nd-1Uw6bAECYIusIcJy_kT9NGsW9a2vFg-bqdqw71IUlqB4lINAN8fni61Jtw8j0kh8=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Potem powrót na Dusiołka. Większość ludzi już zeszła z trasy. Zaczyna się część artystyczna. Na zdjęciu dzieci dusiołkowiczów obdarowane przez organizatorów czapeczkami.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/WcOHkgaevFJk6eZGUWkmnVw48NC2ToyoTE8V3MreptMNsT6_19vXVzkwow16EON3rgzp4nWqUVb3mTzSah-E_GGgLSGiAP2LPwq6CP1PiytI20wQrQUSQODaHaavPwTmbhILZMJ-kzs=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/WcOHkgaevFJk6eZGUWkmnVw48NC2ToyoTE8V3MreptMNsT6_19vXVzkwow16EON3rgzp4nWqUVb3mTzSah-E_GGgLSGiAP2LPwq6CP1PiytI20wQrQUSQODaHaavPwTmbhILZMJ-kzs=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Potem ognisko z kiełbaskami i śpiewami &quot;do rana&quot;.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/Fqq4bKp1kU_tdlJ3iz9VZ1_BVAqZd_XduKUZ0XK5w_89AGOsjosJDzTfwS-CVTizmMgIcggomLeyshxE8h_N09MdOW-1qmVUTFSFZ3g9oTleEoEt7DB1VOq13UWRl1CgxBe-7ZXwbaI=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/Fqq4bKp1kU_tdlJ3iz9VZ1_BVAqZd_XduKUZ0XK5w_89AGOsjosJDzTfwS-CVTizmMgIcggomLeyshxE8h_N09MdOW-1qmVUTFSFZ3g9oTleEoEt7DB1VOq13UWRl1CgxBe-7ZXwbaI=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Dusiołek to super impreza. Tym razem nasz występ był najbardziej &quot;sportowy&quot; ze wszystkich. Czuję, ze można było jeszcze nieco lepiej wypaść, ale... po co <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (sprocket73)]]></author>
			<pubDate>Sun, 13 May 2018 21:10:38 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=50337#p50337</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46873#p46873</link>
			<description><![CDATA[<p>Dzięki&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (jolanta)]]></author>
			<pubDate>Sun, 30 Oct 2016 19:45:59 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46873#p46873</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46862#p46862</link>
			<description><![CDATA[<p>są dwa Dusiołki w roku: wiosenny i jesienny <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /><br />śledzić można na tej stronie: <a href="http://dusiolek.pl/Dusiolek/Start.html" target="_blank">http://dusiolek.pl/Dusiolek/Start.html</a></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (sprocket73)]]></author>
			<pubDate>Fri, 28 Oct 2016 20:29:19 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46862#p46862</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46854#p46854</link>
			<description><![CDATA[<p>A od czego zależy czy <strong>Dusiołek</strong> odbywa się wiosną czy jesienią? A może dwa razy w roku?<br />Śledzisz to, czy może dostajesz powiadomienia? <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (jolanta)]]></author>
			<pubDate>Fri, 28 Oct 2016 16:28:51 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46854#p46854</guid>
		</item>
	</channel>
</rss>
