<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Beskidu Małego - Orla Perć - intymna przygoda]]></title>
		<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?id=2928</link>
		<description><![CDATA[Najświeższe odpowiedzi w Orla Perć - intymna przygoda.]]></description>
		<lastBuildDate>Thu, 17 Nov 2016 08:18:14 +0000</lastBuildDate>
		<generator>PunBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Orla Perć - intymna przygoda]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=47010#p47010</link>
			<description><![CDATA[<div class="quotebox"><cite>bcFan napisał/a:</cite><blockquote><p>Odcinek Kozi-Kozia faktycznie robi takie wrażenie zwłaszcza gdy idzie (schodzi) się pod prąd.</p></blockquote></div><p>Zabawne jest to że znajoma zabrała mnie tam (jeszcze wtedy legalne było chodzenie w tym kierunku...) na pierwszą moją wycieczkę w Tatry powyżej dolin. Ale na szczęście okazało się że raczej nie jestem wrażliwy na ekspozycję. Za to bardzo bylem wrażliwy na zmęczenie, prawie wtedy zdechłem <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (bans)]]></author>
			<pubDate>Thu, 17 Nov 2016 08:18:14 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=47010#p47010</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Orla Perć - intymna przygoda]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46528#p46528</link>
			<description><![CDATA[<p>Filmik z rekordem z Orlej widziałem. Wyczyn niesamowity. <br />Ja kojarzę Żleb Kulczyńskiego jako dość trudny, ale nie przepaścisty. Kto wie, może kiedyś spróbujemy z Ukochaną.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (sprocket73)]]></author>
			<pubDate>Mon, 26 Sep 2016 06:10:07 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46528#p46528</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Orla Perć - intymna przygoda]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46522#p46522</link>
			<description><![CDATA[<p>Nic tylko pozazdrościć pogody. A trudności Orlej..., to&nbsp; rzecz względna. Odcinek Kozi-Kozia faktycznie robi takie wrażenie zwłaszcza gdy idzie (schodzi) się pod prąd. W odwrotnym kierunku, to tylko pięknie urzeźbiony kominek. Płyta z samej Koziej faktycznie trochę trudna. Znacznie łatwiej&nbsp; wchodzi się&nbsp; w górę.&nbsp; Niestety warunki wszystko potrafią zmienić. Oblodzenie i cienka warstwa śniegu i wtedy nawet na trawersach po płytach jest trudno.&nbsp; Wspomniałeś o Żlebie Kulczuńskiego, od ostatnich opadów deszczu praktycznie nie do zrobienia na sucho.&nbsp; Kaskady wody na całej długości, na szczęście znam tylko z opowiadań napotkanych turystów. Swoją drogą kawal wycieczki, sam nigdy nie zrobiłem całości-nawet licząc tylko od Zawratu.&nbsp; Gdyby ktoś miał ochotę na bicie rekordów (nie polecam zwłaszcza tych głupich), to podpinam link: <a href="https://www.youtube.com/watch?v=bJPeA0JtDEc" target="_blank">https://www.youtube.com/watch?v=bJPeA0JtDEc</a></p><p>pozdrawiam</p><p>M.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (bcFan)]]></author>
			<pubDate>Sun, 25 Sep 2016 07:57:56 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46522#p46522</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Orla Perć - intymna przygoda]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46523#p46523</link>
			<description><![CDATA[<p>Nic tylko pozazdrościć pogody. A trudności Orlej..., to&nbsp; rzecz względna. Odcinek Kozi-Kozia faktycznie robi takie wrażenie zwłaszcza gdy idzie (schodzi) się pod prąd. W odwrotnym kierunku, to tylko pięknie urzeźbiony kominek. Płyta z samej Koziej faktycznie trochę trudna. Znacznie łatwiej&nbsp; wchodzi się&nbsp; w górę.&nbsp; Niestety warunki wszystko potrafią zmienić. Oblodzenie i cienka warstwa śniegu i wtedy nawet na trawersach po płytach jest trudno.&nbsp; Wspomniałeś o Żlebie Kulczuńskiego, od ostatnich opadów deszczu praktycznie nie do zrobienia na sucho.&nbsp; Kaskady wody na całej długości, na szczęście znam tylko z opowiadań napotkanych turystów. Swoją drogą kawal wycieczki, sam nigdy nie zrobiłem całości-nawet licząc tylko od Zawratu.&nbsp; Gdyby ktoś miał ochotę na bicie rekordów (nie polecam zwłaszcza tych głupich), to podpinam link: <a href="https://www.youtube.com/watch?v=bJPeA0JtDEc" target="_blank">https://www.youtube.com/watch?v=bJPeA0JtDEc</a></p><p>pozdrawiam</p><p>M.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (bcFan)]]></author>
			<pubDate>Sun, 25 Sep 2016 07:57:56 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46523#p46523</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Orla Perć - intymna przygoda]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46521#p46521</link>
			<description><![CDATA[<p>Nic tylko pozazdrościć pogody. A trudności Orlej..., to&nbsp; rzecz względna. Odcinek Kozi-Kozia faktycznie robi takie wrażenie zwłaszcza gdy idzie (schodzi) się pod prąd. W odwrotnym kierunku, to tylko pięknie urzeźbiony kominek. Płyta z samej Koziej faktycznie trochę trudna. Znacznie łatwiej&nbsp; wchodzi się&nbsp; w górę.&nbsp; Niestety warunki wszystko potrafią zmienić. Oblodzenie i cienka warstwa śniegu i wtedy nawet na trawersach po płytach jest trudno.&nbsp; Wspomniałeś o Żlebie Kulczuńskiego, od ostatnich opadów deszczu praktycznie nie do zrobienia na sucho.&nbsp; Kaskady wody na całej długości, na szczęćście znam tylko z opowiadań napotkanych turystów. Swoją drogą kawal wycieczki, sam nigdy nie zrobiłem całości-nawet licząc tylko od Zawratu.&nbsp; Gdyby ktoś miał ochotę na bicie rekordów (nie polecam zwłaszcza tych głupich), to podpinam link: <a href="https://www.youtube.com/watch?v=bJPeA0JtDEc" target="_blank">https://www.youtube.com/watch?v=bJPeA0JtDEc</a></p><p>pozdrawiam</p><p>M.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (bcFan)]]></author>
			<pubDate>Sun, 25 Sep 2016 07:57:42 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46521#p46521</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Orla Perć - intymna przygoda]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46494#p46494</link>
			<description><![CDATA[<p>Ja nie mogę!!! Śliczne foty i zacna wycieczka... Na orlej nie byłem i pewnie nie będę, więc fajnie jest pooglądać TAKIE widoczki&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/cool.png" width="15" height="15" alt="cool" />&nbsp; </p><p>A tak statystyczno/matematycznie:<br />1436 klapnięć/17h=84zdj/h czyli 1,4 zdj/min <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" />&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" />&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" />&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" />&nbsp; i tu powstaje pytanie: to kiedy Ty szedłeś <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /> <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" />&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" />&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" />&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" /> </p><p>Dość tego pisania.... biorę się za powtórne oglądanie....&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (marekk500)]]></author>
			<pubDate>Wed, 21 Sep 2016 14:38:17 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46494#p46494</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Orla Perć - intymna przygoda]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46476#p46476</link>
			<description><![CDATA[<p>Bajka ! <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/cool.png" width="15" height="15" alt="cool" />&nbsp; Gratuluję wspaniałej pogody i mega wrażeń ! <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (nena)]]></author>
			<pubDate>Wed, 14 Sep 2016 20:48:45 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46476#p46476</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Orla Perć - intymna przygoda]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46474#p46474</link>
			<description><![CDATA[<p>No toś Orle pofruwał! I jakie fotki porobił i w jakiej ilości&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" /> </p><p>Pięknie!&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/cool.png" width="15" height="15" alt="cool" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (jolanta)]]></author>
			<pubDate>Wed, 14 Sep 2016 18:05:06 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46474#p46474</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Orla Perć - intymna przygoda]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46473#p46473</link>
			<description><![CDATA[<p>Są zalety takiego samotnego chodzenia, że można wtedy chodzić po swojemu, próbować wykorzystać swoje możliwości i nikt wtedy nas nie ogranicza. Góry jakimi są Tatry uczą nas wytrwałości, opanowania, rozsądku <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (Dariusz Tlałka)]]></author>
			<pubDate>Wed, 14 Sep 2016 14:08:06 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46473#p46473</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Orla Perć - intymna przygoda]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46472#p46472</link>
			<description><![CDATA[<p>Pogoda ostatnio niezmiennie rozpieszcza. Znowu zatęskniłem za górami, ale Ukochana stwierdziła, że ma już przesyt i mogę sobie jechać sam. Stwierdziłem, że skoro tak, to wyskoczę w Tatry przypomnieć sobie jak wygląda Orla Perć. Kiedyś był to mój ulubiony szlak, niestety w ostatnich latach jakoś tak wypada, że rzadko się tam pojawiam. Postanowiłem poważnie podejść do problemu i nastawiłem budzik na 2:00, co poskutkowało tym, że fotkę rozpoczynającą pod autem w Zakopcu zrobiłem o 4:39, a następnie ruszyłem z buta do Kuźnic.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/eUSxGUYq8y9TSc17bkroHBC7qiKGIwpb1GLqCHM_fluJtd6CAih2J1NlnMA4jQAWF8TQ-XhHGciG5Q=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/eUSxGUYq8y9TSc17bkroHBC7qiKGIwpb1GLqCHM_fluJtd6CAih2J1NlnMA4jQAWF8TQ-XhHGciG5Q=w1152-h768-no" /></span></p><p>Na dzień dobry wybrałem szlak niebieski przez Skupniów Upłaz, kiedy wyszedłem ponad las zaczynało szarzeć i można było schować czołówkę. Wschód słońca oglądałem jedząc drugie śniadanie na ławeczkach powyżej schroniska. Tam też spotkałem pierwszych turystów, którzy mieli w planie Orlą + Świnicę na początek. Mój plan był zacząć od Przełęczy Krzyżne, iść sobie niespiesznie robiąc dużo zdjęć i skończyć tam gdzie akurat wypadnie - sielanka. Ruszyłem więc całkowicie zacienioną Doliną Pańszczycy, podziwiając pięknie oświetlone szczyty. Dopiero na przełęczy znowu zobaczyłem słońce.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/AY_4zB2OzO6Qa7MIx1SODIb2a0K9M4NVXXBR30XCQh5PZkTah6__LwwN-Hw6oCFEJzqon14Htgxp4Q=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/AY_4zB2OzO6Qa7MIx1SODIb2a0K9M4NVXXBR30XCQh5PZkTah6__LwwN-Hw6oCFEJzqon14Htgxp4Q=w1152-h768-no" /></span></p><p>W całkowitej samotności rozpocząłem wędrówkę. Początkowo Orlą idzie się jak zwykłym szlakiem. Było cieplutko, bezwietrznie, niskie słońce przepięknie oświetlało góry.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/87wO5t6XZeT3iCAe7MPmo3-ONWk29VzHMJ_H6kVDqVGVpEpyrBppa6ooNwR09VShszhMFs5Y3sKqMA=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/87wO5t6XZeT3iCAe7MPmo3-ONWk29VzHMJ_H6kVDqVGVpEpyrBppa6ooNwR09VShszhMFs5Y3sKqMA=w1152-h768-no" /></span></p><p>Wkrótce pojawiły się łańcuchy. Naprzemiennie, dół i w górę, strome żleby, przepaście. Fajnie się szło, bo zupełnie pusto.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/Ac8eALjh5tvK4yVIR9TyDLamddmuB3gm_kUxb_Y7MIMPCo6arRJJgsy7_gbHd87nW5DgGuVEj39lyg=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/Ac8eALjh5tvK4yVIR9TyDLamddmuB3gm_kUxb_Y7MIMPCo6arRJJgsy7_gbHd87nW5DgGuVEj39lyg=w1152-h768-no" /></span></p><p>Ruch zaczął się dopiero przy Granatach, ale nie jakiś masakryczny. Spotkałem troje turystów, z których spotkałem rano o wschodzie. Szybko im poszło z tą Świnicą. Zażartowałem, że ja też muszę zaliczyć Świnicę, skoro oni dali radę.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/ue8OaZ_Ca0xRVc3bZE0HP2b_a-aOzCgsCP7yi4oUggLPynfO64eAaRdmV_tiBZpniPhe2pf6vus2eg=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/ue8OaZ_Ca0xRVc3bZE0HP2b_a-aOzCgsCP7yi4oUggLPynfO64eAaRdmV_tiBZpniPhe2pf6vus2eg=w1152-h768-no" /></span></p><p>Całą drogę starałem się dokładnie analizować trudności, żeby wyczaić jakieś odcinki, na które mógłbym zabrać Ukochaną. Niewiele by się tego znalazło, np. od Skrajnego Granatu do Zadniego - co miałem już na oku wcześniej, ale teraz wyczaiłem jeszcze jeden prosty odcinek: wyjść Żlebem Kulczyńskiego na Kozi Wierch i zejść do Piątki. Pozostałe odcinki, niestety nie dla Ukochanej. </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/uw2fOwDvxthI37LFsnnQZk83Cz3DtZRfZ8S_oUgH5VmbAbxuFMtNvcjOoDjO5erm2bYWbEER--J7Dw=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/uw2fOwDvxthI37LFsnnQZk83Cz3DtZRfZ8S_oUgH5VmbAbxuFMtNvcjOoDjO5erm2bYWbEER--J7Dw=w1152-h768-no" /></span></p><p>Na Kozim Wierchu zastanawiałem się co dalej. Teoretycznie szlak robi się jednokierunkowy i nie można zejść na Kozią Przełęcz. Wracać się do Koziej Dolinki trochę mi się nie chciało. Czasowo wyglądało, że mógłbym spokojnie dość nawet do Zawratu i w ten sposób zaliczyć całość Orlej, co było kuszące. Posiedziałem, pojadłem, popiłem, pogadałem z ludźmi, porobiłem zdjęcia. Przekonałem nawet dwóch chłopaków, którzy szli od Kasprowego, żeby się nie napinali, na przejście Orlej do końca. Jeden czuł się mocny i kozaczył przed drugim, że do 19:00 dojdą na Krzyżne, najtrudniejszy odcinek za nimi, za za granatami nie ma już łańcuchów. Uświadomiłem, że są... dużo łańcuchów.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/b3vFVYWwmhi9ARCHzV2dsVYx_cTTcy8aLwtfcsqyLmEIHq5PkF33_8vmsA-YkRfVCO6ferKx6Xw36w=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/b3vFVYWwmhi9ARCHzV2dsVYx_cTTcy8aLwtfcsqyLmEIHq5PkF33_8vmsA-YkRfVCO6ferKx6Xw36w=w1152-h768-no" /></span></p><p>W końcu zdecydowałem się pójść pod prąd. Wiem nieładnie, ale przepuszczałem wszystkich, co jeszcze bardziej spowolniło moje i tak wolne tempo. Faktycznie odcinek Kozi - Kozia można uznać za najtrudniejszy kawałek Orlej Perci, ale widoki w stronę Świnicy wynagradzają wszystko.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/tb_1yK-wpk_HLn2I8mOCOrHeTx2b8w7-G_rmsFRe-7OxFnNPMW3QhHabnu7I2dVfi51FJqm05kD2Fg=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/tb_1yK-wpk_HLn2I8mOCOrHeTx2b8w7-G_rmsFRe-7OxFnNPMW3QhHabnu7I2dVfi51FJqm05kD2Fg=w1152-h768-no" /></span></p><p>W okolicach Koziej na szlaku było już bardzo mało ludzi. Na dodatek odniosłem wrażenie, że ci którzy tutaj jeszcze są, bardzo tego żałują. Chłopak z dziewczyną, on klnie na czym świat stoi, żali mi się: &quot;rozjebałem zegarek, rozleciały mi się adidasy&quot;, co za skurwiel wymyślił te łańcuchy!&quot;, &quot;pierwszy raz na orlej?&quot; pytam... &quot;tak, pierwszy i kurwa ostatni&quot;. Kawałek dalej słyszę, że się pokłócili, tak na serio. Dziewczyna zaczęła śmigać po łańcuchach w górę, a on stał i rzucał za nią kurwami.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/dE0L2hoTcEcV1JY334rt4KhbsQWg2Nx_0vje9AR6Pt4YR-JnoBxu69Qh_Dox595Y9e-e15xpOK9P2g=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/dE0L2hoTcEcV1JY334rt4KhbsQWg2Nx_0vje9AR6Pt4YR-JnoBxu69Qh_Dox595Y9e-e15xpOK9P2g=w1152-h768-no" /></span></p><p>Od Koziej do Zawratu nie ma już nikogo na szlaku, więc poruszam się dość szybko. Jednak coraz częściej myślę o Świnicy - wszystko przez tych spotkanych po drodze i mój rzucony na granatach żart. Na Zawracie jestem 17:15, tabliczka pokazuje 2h do Murowańca, czyli zdążyłbym tam zejść przed zmrokiem, a potem z czołówką do Zakopca. Ostatnie spojrzenie na góry. Słońca pod wieczór coraz więcej. Piękny byłby zachód na Świnicy. No ale brakło czasu. No jak to, kurde... mnie brakło czasu? Sam idę i nie zdążyłem? Co jest ze mną nie tak - starość? Nie no, jakbym poszedł na dół, to niskie morale by mnie dobiło. Idę na Świnicę <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/uoSA9EWmPJkvid2UncdxxnzolbQdpn6r-h8QTY-Unxj0kbviPZLrkoE-9QDb2kIZ-PH_Lz2oM97ujw=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/uoSA9EWmPJkvid2UncdxxnzolbQdpn6r-h8QTY-Unxj0kbviPZLrkoE-9QDb2kIZ-PH_Lz2oM97ujw=w1152-h768-no" /></span></p><p>Dosłownie moment i już jestem. Powietrze mocno nieprzejrzyste, ale jest dobrze <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /> Jem sobie kolację. Na kolację miałem dokładnie to samo co na obiad i śniadanie <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> Na szczycie jest jeszcze gościu z mamą, mają nocleg w Piątce. Zbierają się, zostaję sam. </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/-VvYPAAyuAXSFou2Bo7F32LTyZUvbULsQNC_QW9iR84usarF7GEiosj_Hp2zc9B80WcyqHIvAhDBvw=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/-VvYPAAyuAXSFou2Bo7F32LTyZUvbULsQNC_QW9iR84usarF7GEiosj_Hp2zc9B80WcyqHIvAhDBvw=w1152-h768-no" /></span></p><p>W końcu i ja się zbieram i nagle szok. Na szczyt wychodzą chłopaczek z dziewuszką. Bardzo młodzi, 15-16 lat na oko. Wychodząc na górę minąłem ich 5 minut przed szczytem. Wyglądało na to, że oni te 5 minut robili w pół godziny. Dziewuszka ma bardzo niewyraźną minę, jakby się miała rozpłakać. Chłopaczek rozgląda się dookoła i pyta &quot;czy wie pan, którędy schodzi czerwony szlak na dół?&quot;. Odpowiadam, że dokładnie tak jak wyszli, rozwidlenie do przełęczy Liliowe jest trochę pod szczytem i pokazuję palcem. Dziewuszka patrzy przerażona, na łańcuchy, po których przed chwilą tu weszła i mówi, że tędy nie zejdzie. Stoimy tak we trójkę, chłopaczek mówi, żebym szedł przodem, a oni jakoś powoli dadzą radę. Idę, ale w głowie mam milion myśli... Przecież nie można ich tak zostawić? Czy mają chociaż czołówki? Jedzenie, picie, coś więcej do ubrania? Stanąłem na rozwidleniu, patrzę wstecz - oni ciągle na górze, zaplątani w łańcuchy, dziewuszka trzyma się kurczowo rękami i zębami, chłopaczek ciągnie ją za nogę w dół. Na szczęście objawił się jakiś koleś. Zamieniłem z nim parę słów, zamierza nocować na szczycie, ma porządny sprzęt foto, nastawia się na fotografowanie zachodu i wschodu. Pojawia się jeszcze para, przygotowana na biwak w namiocie. Idą na zachód na szczyt, a potem rozbiją się gdzieś niżej. Z ulgą pozostawiam młodych pod ich opieką i postanawiam ratować siebie. Dzień kończy się piękną grą światła.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/CtF3MSmL-Q3mVMSyXOqiIWublXsRdFd8eHusw3LaNOnw2T8fS-s8FsWJ-S6CyKPOWjZ6088VQxIggQ=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/CtF3MSmL-Q3mVMSyXOqiIWublXsRdFd8eHusw3LaNOnw2T8fS-s8FsWJ-S6CyKPOWjZ6088VQxIggQ=w1152-h768-no" /></span></p><p>Powrót idzie mi dobrze. Jestem już przy schronisku. Zmęczony ale zadowolony z siebie. Spotykam chłopaków, którym na Kozim uświadamiałem trudy parcia na Krzyżne. Okazało się, że dopiero po 18:00 byli na Skrajnym Granacie i mając w głowie moje ostrzeżenia zeszli w dół. Razem schodzimy do Zakopanego rozmawiając o górach. 21:30 jestem przy aucie. Przed północą w domu. Warto było <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /></p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/GqqS54xgk-sDoPvI-ZM_74yqiYQmXDuz9Q6qlTD7bRRB-Rz-34IUNjVFRbQeyx-p8GiyBJ0nuQh9gQ=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/GqqS54xgk-sDoPvI-ZM_74yqiYQmXDuz9Q6qlTD7bRRB-Rz-34IUNjVFRbQeyx-p8GiyBJ0nuQh9gQ=w1152-h768-no" /></span></p><p>Jeżeli komuś mało zdjęć to link do sporej galerii tutaj: <a href="https://goo.gl/photos/ttJEBwnRDb7m9N2G8" target="_blank">https://goo.gl/photos/ttJEBwnRDb7m9N2G8</a></p><p>Ogólnie zrobiłem 364 zdjęcia (takie, które zostają), a migawka klapneła mi 1436 razy... to chyba mój jednodniowy rekord, ale wycieczka była długa - 17 godzin, to chyba też nowy rekord <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (sprocket73)]]></author>
			<pubDate>Wed, 14 Sep 2016 12:55:20 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=46472#p46472</guid>
		</item>
	</channel>
</rss>
