<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<title type="html"><![CDATA[Forum Beskidu Małego - Rysy +]]></title>
	<link rel="self" href="https://beskidmaly.pl/pun/extern.php?action=feed&amp;tid=3149&amp;type=atom"/>
	<updated>2019-10-14T07:36:04Z</updated>
	<generator>PunBB</generator>
	<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?id=3149</id>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rysy +]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51486#p51486"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Tam rzeczywiście jest skrót używany od dawien dawna. Szedłem nim pierwszy raz (jak na razie ostatni) rok temu. Od brzegu Żabiego Stawu biegnie słabo widoczna ścieżka, potem są kopczyki. Hinczowy Potok przekracza się powyżej tych kaskad. Oczywiście taki skrót to zawsze ryzyko, ale w tym przypadku rzeczywiście oszczędza się dużo czasu.</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[kanton]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=470</uri>
			</author>
			<updated>2019-10-14T07:36:04Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51486#p51486</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rysy +]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51461#p51461"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Też kiedyś będę musiał się wybrać w Tatry wiedząc co tu można odkryć. Piękne widoki, no i rzadki widok chodzenia na krótko po śniegu. Gratuluje zdobycia Rysów +. Ten + to chyba nie efekt działania politycznego <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/hmm.png" width="15" height="15" alt="hmm" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[Dariusz Tlałka]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=17</uri>
			</author>
			<updated>2019-10-06T05:27:59Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51461#p51461</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rysy +]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51455#p51455"/>
			<content type="html"><![CDATA[<div class="quotebox"><cite>sprocket73 napisał/a:</cite><blockquote><p>MF, widzę nadrabiasz zaległości na forum <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p></blockquote></div><p>Wszystko przez przymusowy pobyt w domu <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/sad.png" width="15" height="15" alt="sad" />&nbsp; No i celuję w następne 1000 postów <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[MF]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=24</uri>
			</author>
			<updated>2019-10-01T17:02:54Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51455#p51455</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rysy +]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51452#p51452"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>MF, widzę nadrabiasz zaległości na forum <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[sprocket73]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=277</uri>
			</author>
			<updated>2019-10-01T07:18:33Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51452#p51452</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Odp: Rysy +]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51451#p51451"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>No to się upiekło. Z &quot;plusa&quot; mógł być jednak &quot;minus&quot; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[MF]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=24</uri>
			</author>
			<updated>2019-09-30T13:57:23Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51451#p51451</id>
		</entry>
		<entry>
			<title type="html"><![CDATA[Rysy +]]></title>
			<link rel="alternate" href="https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51373#p51373"/>
			<content type="html"><![CDATA[<p>Często nawet przy najpiękniejszej pogodzie nad Tatrami Wysokimi zbierają się chmury. Tym razem wszystkie prognozy zgodnie twierdziły, że ma nie być ani kawałka chmurki przez cały dzień. Postanowiliśmy to sprawdzić i wybraliśmy się na Rysy z Popradskégo plesa. Udało się wcześnie wstać i sprawnie dojechać na miejsce. 6:30 byliśmy już na szlaku i rześkim krokiem pędziliśmy w kierunku szczytów i wschodzącego słońca.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/rids3zGX1_CS7Ijb6ks76nT1YrvDgjK5azYBBsYkg5tHDPdMiWmclvdGmH0pfWDCYJgG2Kb7Kgc1Bmu2AnCJPZ299fBXjJQgxhvsKv6f8R9C6cmKBG64whKuHTWuZ21mDgam0-w2PG0=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/rids3zGX1_CS7Ijb6ks76nT1YrvDgjK5azYBBsYkg5tHDPdMiWmclvdGmH0pfWDCYJgG2Kb7Kgc1Bmu2AnCJPZ299fBXjJQgxhvsKv6f8R9C6cmKBG64whKuHTWuZ21mDgam0-w2PG0=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Śniadanie wypadło nam dopiero w Kotlinie Žabích plies, bo chcieliśmy mieć ładne widoki i słońce, które do tej pory cały czas chowało się za skałami.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/E-DukFUCEeCXW16QaeR2Tk3cdTl3K77Ughh0-jEciphTrdJJrh0OpuDSBb6RmnNAh_zvBVTpIM5NWUW8S_4Mr1FoygdXfPR0OYy1QFjREiKj3QJB_g0ZjuIy1TMBVEjHS_vX9oa_Ht4=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/E-DukFUCEeCXW16QaeR2Tk3cdTl3K77Ughh0-jEciphTrdJJrh0OpuDSBb6RmnNAh_zvBVTpIM5NWUW8S_4Mr1FoygdXfPR0OYy1QFjREiKj3QJB_g0ZjuIy1TMBVEjHS_vX9oa_Ht4=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Ależ było to przyjemne i obfite śniadanie.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/djkjnxfiknPjPg6SONQpwlm-u79p77odd8cj8hB3x0-B9FNSSbTSBqtei_HLwpXNYB0N7MNCGHoeJi7ZWqduT9sGzggSK0BCh-KET3PEqwTsvRXh0KVWt1tIRtTMFCt89BtQoN0OfDo=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/djkjnxfiknPjPg6SONQpwlm-u79p77odd8cj8hB3x0-B9FNSSbTSBqtei_HLwpXNYB0N7MNCGHoeJi7ZWqduT9sGzggSK0BCh-KET3PEqwTsvRXh0KVWt1tIRtTMFCt89BtQoN0OfDo=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Obserwowaliśmy ludzi, którzy pojawiali się w coraz większej ilości. Na dole było przygotowanych kilkadziesiąt zestawów do wyniesienia dla chcących spróbować swoich sił turystów. Chętnych na zostanie amatorskim tragarzem, było naprawdę sporo.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/g_kKc9EEjNbZMdDnUsoUMz95zqWYQIxcL_P9W1zsubT0s7_PpvGUMHoN9y-S2b25Dpvj2I-8qPGSq1g3DLxFuTUG2bv9ey14S0XQsSgySIp6ecJx61WTQLsg4oeQI2BUkTvpGFKGRyE=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/g_kKc9EEjNbZMdDnUsoUMz95zqWYQIxcL_P9W1zsubT0s7_PpvGUMHoN9y-S2b25Dpvj2I-8qPGSq1g3DLxFuTUG2bv9ey14S0XQsSgySIp6ecJx61WTQLsg4oeQI2BUkTvpGFKGRyE=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Weszliśmy w strefę sztucznych ułatwień. Drabinki, stupaćki... cuda.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/NVIdrt1IztqKLh2xPKVPQ-6JBXYXgd_QtnWj0OgVAFOLpW5UHGcXOuqIxdOtl-LyB1bHiBHDOoxdEjoFgQIO45GAgOBpoyCGKrm5ZZF5JVuSWPqjc0EEWn2O1guErg5msWAUDU12Svk=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/NVIdrt1IztqKLh2xPKVPQ-6JBXYXgd_QtnWj0OgVAFOLpW5UHGcXOuqIxdOtl-LyB1bHiBHDOoxdEjoFgQIO45GAgOBpoyCGKrm5ZZF5JVuSWPqjc0EEWn2O1guErg5msWAUDU12Svk=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Tak naprawdę mogłoby ich tutaj nie być. Kiedyś był tylko pojedynczy łańcuch.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/sNuQuLyrl4GI_bWHAmZcRUd8nUzE_HMWvs7XOzWP8Pgg01NKRdn6g88TH123FUxzO1CGqTYE2CXIBgonicNg8vqCwV4QthcmK1_lkGZp6PHaejNkEcM23yyRrsOmIvSHUDnOaF3qYiY=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/sNuQuLyrl4GI_bWHAmZcRUd8nUzE_HMWvs7XOzWP8Pgg01NKRdn6g88TH123FUxzO1CGqTYE2CXIBgonicNg8vqCwV4QthcmK1_lkGZp6PHaejNkEcM23yyRrsOmIvSHUDnOaF3qYiY=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Powyżej strefa śniegu. Widać też innego psa, który zdobywał Rysy.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/OHN6O8q0aIbW6dQq38xm_nWLOP0q5stvCsZrJjdG22W6xFy543Zhs-BG9uEv_1WSd4LavH1R08_g48XlsGjnEi3MjRIY3RJPHFtlISi_m06T9a8o9uQkVG1pV2II3ewqsnspgVXSq_Q=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/OHN6O8q0aIbW6dQq38xm_nWLOP0q5stvCsZrJjdG22W6xFy543Zhs-BG9uEv_1WSd4LavH1R08_g48XlsGjnEi3MjRIY3RJPHFtlISi_m06T9a8o9uQkVG1pV2II3ewqsnspgVXSq_Q=w1152-h768-no" /></span> </p><p><em>W tym miejscu naszła mnie pewna refleksja. Ostatnio wiedzę o górach czerpię z fejsbukowej grupy miłośników Tatr. W ostatnim czasie regularnie padało tam pytanie, czy na Rysy potrzebne są raki i zawsze eksperci odpowiadali, że tak - są nieodzowne, aby nie narażać zdrowia ratowników. Ja nawet nie rozważałem zabierania raczków do plecaka na wszelki wypadek. Na miejscu tylko nieliczni mieli taki sprzęt, ale zdarzały się jednostki w pełnym ekwipunku zimowym, z normalnym czekanem. Moją uwagę zwrócił gościu, który będąc w rakach ślizgał się na potęgę. Stawiał stopę delikatnie, czekan tylko lekko opierał o śnieg, w momencie przeniesienia ciężaru stopa zjeżdżała mu razem z miękkim roztapiającym się śniegiem pod rakiem, a czekan nie dawał żadnego punktu podparcia. Żeby się nie ślizgać wystarczyło tylko mocniej wbić nogę, bo pod spodem była warstwa twardszego śniegu, który był stabilny. No cóż... liczy się technika, a nie sprzęt. Poczułem się &quot;lepszy&quot;, choć to brzydkie było - nie powinienem.</em></p><p>Docieramy do Chaty pod Rysami.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/3vmWv_zRfU1Lz-SXm2ezLjbk7fGFZc4hEo_6J-LzR7dMBLFvyzsIkJFLSzE2XzZ0-K6RlP1NA0fd7Ufx6zvC6iA-EWrX6IQn3dV2IFiGuwm0OehhfgBZ3XkEDKyEXdToUj0sgGQfUio=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/3vmWv_zRfU1Lz-SXm2ezLjbk7fGFZc4hEo_6J-LzR7dMBLFvyzsIkJFLSzE2XzZ0-K6RlP1NA0fd7Ufx6zvC6iA-EWrX6IQn3dV2IFiGuwm0OehhfgBZ3XkEDKyEXdToUj0sgGQfUio=w1152-h768-no" /></span> </p><p>A potem na przełęcz Waga.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/djP1OOp4vwSxePgyqAWW1X2w9Vn9VcBRUpeP4f4gK7O2uE3IHA3lSj4Fm-hMJvsWcnoLchs9ayMXQzVI2Wanfw1kuySQQry9C_hpSgCYEUMUfxGDAbnATqJzppefnOEB7NhP65Nqhh0=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/djP1OOp4vwSxePgyqAWW1X2w9Vn9VcBRUpeP4f4gK7O2uE3IHA3lSj4Fm-hMJvsWcnoLchs9ayMXQzVI2Wanfw1kuySQQry9C_hpSgCYEUMUfxGDAbnATqJzppefnOEB7NhP65Nqhh0=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Widok na Dolinę Ciężką. Ze szczytów mamy tu Ganek, Gerlach, Łomnicę, Lodowy.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/1MlpFcR8UBReSlanjsAV3ZiPqinMU1Qq5onV7chx4OTvPmnA94CgUt4aDvq5a5CzwbUlRGvfJ8gC-DUW6ATUgblpRl6GmA0yqY1JQ6ShlvWgskNu4BB37PPqKNWqWQh4tL4iULUHYgE=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/1MlpFcR8UBReSlanjsAV3ZiPqinMU1Qq5onV7chx4OTvPmnA94CgUt4aDvq5a5CzwbUlRGvfJ8gC-DUW6ATUgblpRl6GmA0yqY1JQ6ShlvWgskNu4BB37PPqKNWqWQh4tL4iULUHYgE=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Na zachód. Mięgusze, Koprowy, Krywań. Tatry Zachodnie w tle. No przepięknie.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/FfUAnZVpJIs04MeEELLDOpe2ooOfm4BpdRiqls80Jw6ctM2tTiyw4E-OqZvVR4zchmyqjC-o_O-ULRK2lK-hVtr2tM2udgbaHNBfZe7rDq1Bct-YmSo5q-z7Etc3WDSsxrsvMngaeZc=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/FfUAnZVpJIs04MeEELLDOpe2ooOfm4BpdRiqls80Jw6ctM2tTiyw4E-OqZvVR4zchmyqjC-o_O-ULRK2lK-hVtr2tM2udgbaHNBfZe7rDq1Bct-YmSo5q-z7Etc3WDSsxrsvMngaeZc=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Na Rysy idą tłumy.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/QBzY716ZqsnV4HZStiLzS6vLozFL0I3hFluzrM0siip3rZkmUflIrV71Ohc82tvAlRjrhEKJUs1WrPwmYEdMplxjUcWbBnoPPir_9lnvh8zIfuZ0dxJSbzCToK_W6HGUcHAEyWo4Jk4=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/QBzY716ZqsnV4HZStiLzS6vLozFL0I3hFluzrM0siip3rZkmUflIrV71Ohc82tvAlRjrhEKJUs1WrPwmYEdMplxjUcWbBnoPPir_9lnvh8zIfuZ0dxJSbzCToK_W6HGUcHAEyWo4Jk4=w1152-h768-no" /></span></p><p><em>W tym miejscu pozwoliłem sobie na kolejną refleksję. Pośród tych wszystkich ludzi, niektórzy urwali się jakby z innej bajki. Przykładowo jest taka młoda ładna dziewczyna. Na nogach ma tenisówki (nawet nie buty trialowe czy biegowe), tylko takie tenisóweczki odpowiednie na sopockie molo. Dżinsowe spodenki. Bluzeczka, z pewnością modna, ale nawet nie sportowa. Plecaczek z wielkim logiem ekskluzywnej firmy odzieżowej. Jeździ po żwirze jak po lodzie, ze łzami w oczach. Na kolanie ślady obtarcia o kamienie. Jej men pomaga jak może, ale też trochę nieporadny. Wyglądają jakby teleportowali się z tutaj wprost z imprezy. A jednak walczą. Znowu poczułem się &quot;lepszy&quot; i znowu zaraz potem zrobiło mi się trochę wstyd.</em></p><p>Na wierzchołku ludziów jak mrówków. Z nieba leje się żar.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/vJ3TSl0jX5VUQCOxTsMY0hKuaQi4EhUanil18pHxm-3TCSI7x-NIOEosF6qqdlSKBH1IEPuwrXh_OLcTaa_AoZsNtxvKznSt708ZzL2A8Kane9WSVRMOp9QNalcVPFwjYofLO5GiplU=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/vJ3TSl0jX5VUQCOxTsMY0hKuaQi4EhUanil18pHxm-3TCSI7x-NIOEosF6qqdlSKBH1IEPuwrXh_OLcTaa_AoZsNtxvKznSt708ZzL2A8Kane9WSVRMOp9QNalcVPFwjYofLO5GiplU=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Znajdujemy kawałek miejsca dla siebie. Pijemy piwko. Tobi podziwia widoki.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/7BD6cyWfmE00Ww2-UYW9Lcf0HpFx9_7zrcFfSuZJv04ydshU9lr7p-J_3hqnbPjsVacFDb8tUH88htPABk6F6fKOhUmYaikJQpNmZ6t-eT6Ht___yH5Lz5kOeZl1jYFfxJ1CcKR5MUQ=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/7BD6cyWfmE00Ww2-UYW9Lcf0HpFx9_7zrcFfSuZJv04ydshU9lr7p-J_3hqnbPjsVacFDb8tUH88htPABk6F6fKOhUmYaikJQpNmZ6t-eT6Ht___yH5Lz5kOeZl1jYFfxJ1CcKR5MUQ=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Rozpoczynamy sesje zdjęciowe. Jest jaskółka.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/dhMLYszBVeXwlAIWAeOKBsaSH0-1Yh2aE9R7P6wLW7MvVWu0hb2THQo-rlW9giPNXK1-auhlg48A83CK9WOOanZ8-mYswSqsRkDc3-Vr8ctxlEUkHPDC0YReLtDOCbRpalbkqSFdits=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/dhMLYszBVeXwlAIWAeOKBsaSH0-1Yh2aE9R7P6wLW7MvVWu0hb2THQo-rlW9giPNXK1-auhlg48A83CK9WOOanZ8-mYswSqsRkDc3-Vr8ctxlEUkHPDC0YReLtDOCbRpalbkqSFdits=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Portret psa.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/lJG7gIyB_N5IIZggvpi4rQLdc-1X3J_gUNTnbz1WS7M7T8cy8kzALtHh39dtpFv0VbjxsrqHN9MCqTSrSgwjnUD-bDXnqvBh-t7jzkdN1AQ8_ssMbvcU1swEdZB1GysiRf7T4Mg0G-I=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/lJG7gIyB_N5IIZggvpi4rQLdc-1X3J_gUNTnbz1WS7M7T8cy8kzALtHh39dtpFv0VbjxsrqHN9MCqTSrSgwjnUD-bDXnqvBh-t7jzkdN1AQ8_ssMbvcU1swEdZB1GysiRf7T4Mg0G-I=w1152-h768-no" /></span> </p><p>No i ten najwyższy punkt w Polsce. Mimo tłoku ludzie na szczycie są radośni i przyjaźni.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/o3IGthDoI_OGXHbQwLsZ1GL-S4aYuYWayzwY9ZC5gymn0cFWINdK4iSQHo8nS6kt3vpJE0TKCvPrlBFYN3-xeZi0BDMAnt0vUl27rXt39DrkE5mHzZVxt3DOwAXKwXRR0_IpaEsjHBY=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/o3IGthDoI_OGXHbQwLsZ1GL-S4aYuYWayzwY9ZC5gymn0cFWINdK4iSQHo8nS6kt3vpJE0TKCvPrlBFYN3-xeZi0BDMAnt0vUl27rXt39DrkE5mHzZVxt3DOwAXKwXRR0_IpaEsjHBY=w1152-h768-no" /></span></p><p>Widok na Morskie Oko i można wracać.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/l-qyb0kSLB85jK8naloe5w-r6OLVlk4sbUXD0nI4NFPW1_LHglFFzMxVz_1KG1fzK0KyJVw2jJcRNPHWgsny-zw7wwW1CWkixGiS0HPkm3pBQHgUBRCjGzHPC4qvdsqTkPEKUlVSZdU=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/l-qyb0kSLB85jK8naloe5w-r6OLVlk4sbUXD0nI4NFPW1_LHglFFzMxVz_1KG1fzK0KyJVw2jJcRNPHWgsny-zw7wwW1CWkixGiS0HPkm3pBQHgUBRCjGzHPC4qvdsqTkPEKUlVSZdU=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Po południu temperatura osiąga apogeum. Słońce przypieka a wiatru praktycznie nie ma.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/naoGRSrH6i-rFEaLnmJRFOj-Uw4ca67oD39k6dmQGo1u8HI0by_U_jQEfurG0fuAhC6iyBU_XLwnGNgARjr-LuDWBFyWr-a8I7ZJJa8LepYsWYF_DKnFe4I1ThSEJh-A2QGnyPciZwo=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/naoGRSrH6i-rFEaLnmJRFOj-Uw4ca67oD39k6dmQGo1u8HI0by_U_jQEfurG0fuAhC6iyBU_XLwnGNgARjr-LuDWBFyWr-a8I7ZJJa8LepYsWYF_DKnFe4I1ThSEJh-A2QGnyPciZwo=w1152-h768-no" /></span> </p><p>My schodzimy, a do góry podchodzą największe tłumy. Można powiedzieć, że jest kolejka jak na Giewont.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/-U5zaaQeu1MY2AGm3zrCSzt9q6Hek7L6K46dFeeZAm3pAd5wVLKyj0YPNhhKAu7dIQHZMGLb2U37-FELdNUdAbZH1gCpif6lONryNb3Qao0kb6sp-P6_GRn8xbH7_e3dQ8Zt7Jyq75Q=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/-U5zaaQeu1MY2AGm3zrCSzt9q6Hek7L6K46dFeeZAm3pAd5wVLKyj0YPNhhKAu7dIQHZMGLb2U37-FELdNUdAbZH1gCpif6lONryNb3Qao0kb6sp-P6_GRn8xbH7_e3dQ8Zt7Jyq75Q=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Ale o co chodzi z tym &quot;plusem&quot; w tytule? Otóż żyjemy w czasach, kiedy wszyscy dostają jakieś plusy, bo im się należy. Ja też wymyśliłem plusa dla nas, druga honorna góra - Koprowy Wierch (Kôprovský štít 2363), o ile starczy czasu. Czasu starczyło, bo była ledwie 14:00. Niestety im niżej tym bardziej upalnie. Cudne widoki trochę rekompensowały trudy, ale siadła nam psychika - myśl o tym, że trzeba będzie znowu tyle podchodzić w tym upale odbierała ochotę.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/0sVqftqqg9PPbA4SV2NbDA3fowGLqtPbEFJi5YZNh1LfI3gGVEasSXTG2eEaGj9MdKZokMgmg6ynYfM2cJ03o_375aCUJ1Rq1y0Eupo9aRuXETozs5_LLz47N2nYa3CD0YK2Jrp0Pl8=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/0sVqftqqg9PPbA4SV2NbDA3fowGLqtPbEFJi5YZNh1LfI3gGVEasSXTG2eEaGj9MdKZokMgmg6ynYfM2cJ03o_375aCUJ1Rq1y0Eupo9aRuXETozs5_LLz47N2nYa3CD0YK2Jrp0Pl8=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Kombinowałem więc, co tu zrobić. Wzrokiem intensywnie szukałem jakiejś ścieżki, która byłaby skrótem do Doliny Hińczowej i w końcu coś dostrzegłem, nie tyle ścieżkę, co teoretycznie łatwe dojście, pozwalające zachować posiadaną wysokość. Patrząc na to zdjęcie, mniej więcej na wprost. Na szybko szacowałem, że zajmie nam on jakieś 20-30 minut, zamiast ponad godzinę szlakiem. Czyli zysk ok. 40 minut czasu i sporo zaoszczędzonych sił (200 metrów w pionie). Jednym słowem wspaniały fantastyczny skrót. </p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/IUKWdqhLXiA_2swlQUQjGGOZ8GYnTL2AQG4Jy6607WOCyBJNCApa8MFPJTTbgV0mfC_8T0jY2bUk7OV1j0V6eMEzJWvKe9QYZ8fPCmOUwEoZW0ZUvZ3hcjRX3J_EP_Zdq-Xr-Cx37hM=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/IUKWdqhLXiA_2swlQUQjGGOZ8GYnTL2AQG4Jy6607WOCyBJNCApa8MFPJTTbgV0mfC_8T0jY2bUk7OV1j0V6eMEzJWvKe9QYZ8fPCmOUwEoZW0ZUvZ3hcjRX3J_EP_Zdq-Xr-Cx37hM=w1152-h768-no" /></span></p><p>Na miejscu wyglądało to trochę inaczej. łagodne podejście łączką było pionową ścianą, na której ledwie dawało się utrzymać. Jakież to było męczące, a do tego niebezpieczne.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/QbfXuO6HCf0zpaQ4yMSAkS8kNQvKZbhthc-C7UN_x9bionOwqDECdNhLLyr99y6QnwufHd0zhiRMKLnCYOahBGQ36rP4bALDbHoj471TSAizI8qwYAOj-LvhVdfFwJ7qUWk8DfOn_6s=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/QbfXuO6HCf0zpaQ4yMSAkS8kNQvKZbhthc-C7UN_x9bionOwqDECdNhLLyr99y6QnwufHd0zhiRMKLnCYOahBGQ36rP4bALDbHoj471TSAizI8qwYAOj-LvhVdfFwJ7qUWk8DfOn_6s=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Potem okazało się, że część trasy była zasłonięta, a to co się odsłoniło wyglądało nieprzejściowo z powodu kosówki. Obejście górą się nie powiodło, mimo podjęcia próby. Obejście dołem wyglądało lepiej, choć cały misterny plan oszczędzenia sił przestał być już tak oczywisty. W każdym razie po pionowej trawiastej ścianie, po której tu weszliśmy, wolałem nie schodzić. Parliśmy więc do przodu w takim kamienistym terenie.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/40iziNwHwsH80g2_TRwW8YOCcZiwxyxba0IBjEZBO1Rm6kYE6cbcgG3Lx97hB7wkLCt1SWTDPfVkjLB0gtLRWUv2fP0GLW4MpbQDg5Z-TaQHRjeg69c60nCyRynt88hCBq1ANmtsrU8=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/40iziNwHwsH80g2_TRwW8YOCcZiwxyxba0IBjEZBO1Rm6kYE6cbcgG3Lx97hB7wkLCt1SWTDPfVkjLB0gtLRWUv2fP0GLW4MpbQDg5Z-TaQHRjeg69c60nCyRynt88hCBq1ANmtsrU8=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Objawiła się kolejna przeszkoda - Hińczowy Potok. Znajdowaliśmy się w stromej ścianie i do pokonania mieliśmy kaskady wodospadów.</p><p><em>Choć nie było czasu i okoliczności na kolejne refleksje, mimo wszystko do mojej głowy napływały różne myśli. Przede wszystkim podziwiałem bezmiar własnej głupoty. Jak można było wymyślić coś tak niedorzecznego jak spontaniczny skrót biegnący w poprzek progu doliny. Przecież mam na tyle doświadczenia, że taki pomysł powinienem odrzucić... widocznie mózg się przegrzał. Byłem też trochę zły, że będziemy mieli wypadek w takim miejscu i będą o tym pisać w internetach zastanawiając się co się właściwie stało, że się tam znaleźliśmy. W końcu, jak sobie przypomniałem, że jeszcze przed chwilą czułem się &quot;lepszym&quot; turystą, bardziej pasującym do gór niż inni ludzie na szlaku, ogarnęła mnie szczera wesołość. Jak to się wszystko szybko może zmieniać... ot życie <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></em></p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/iK77xS4cvkhzKxMDhRBSzHfgdD8Vr5wR4so8gIalDWuk269xh9pKB0odftTSSEZm6pbh8xUzhwoIOtpAxBJR5gEAc9W9qQZStCzHGZ8KpMzRzEEm1LnIjKhMnB6zXJT5-Q8p38ovWps=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/iK77xS4cvkhzKxMDhRBSzHfgdD8Vr5wR4so8gIalDWuk269xh9pKB0odftTSSEZm6pbh8xUzhwoIOtpAxBJR5gEAc9W9qQZStCzHGZ8KpMzRzEEm1LnIjKhMnB6zXJT5-Q8p38ovWps=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, jak zawsze. Doszliśmy do szlaku w Dolinie Hińczowej, jednak byliśmy skrajnie wyczerpani fizycznie i psychicznie. Jak ochłonęliśmy sprawdziłem zdjęcia, aby ustalić ile czasu faktycznie zajął nam &quot;skrót&quot;. Aż ciężko było uwierzyć - 3 godziny. Zupełnie straciłem tam poczucie czasu.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/JatA-H6v9fhIB6zp3FNpD-FewEWP7PewQjV-8Poe9ZbS7yR9U3u-qYTXUAzALBo_TzGFpz3BY5K9MSXbzPFI9DJc4VqDsDxR7GV32kl9SHVYbDvXl7v1x5VwVbWbd64vZyXaNn5M6p0=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/JatA-H6v9fhIB6zp3FNpD-FewEWP7PewQjV-8Poe9ZbS7yR9U3u-qYTXUAzALBo_TzGFpz3BY5K9MSXbzPFI9DJc4VqDsDxR7GV32kl9SHVYbDvXl7v1x5VwVbWbd64vZyXaNn5M6p0=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Na Koprowy nie było już za bardzo możliwości, ale przede wszystkim ochoty. Wyciszyliśmy emocje nad Wielkim Hińczowym Stawem. Było tak pięknie i spokojnie.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/4mjMrTF9aW0jt1mDrpJc5GWTJvQtRYo0pQiNIOzBIAyJg8DW41tNyjL8LWfF8x7NRxKgnrAShvKQPfuwPlRhZBakUZIcRD90hm2j177yn6b3YdmNiH6KDx56x0iKVtvgcZjoqWDRCyo=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/4mjMrTF9aW0jt1mDrpJc5GWTJvQtRYo0pQiNIOzBIAyJg8DW41tNyjL8LWfF8x7NRxKgnrAShvKQPfuwPlRhZBakUZIcRD90hm2j177yn6b3YdmNiH6KDx56x0iKVtvgcZjoqWDRCyo=w1152-h768-no" /></span> </p><p>A na powrocie szliśmy wolniutko noga za nogą, głównie rozglądając się dookoła i ciesząc się życiem. Hińczowa Dolina to bardzo ładne miejsce.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/CeiuGhooujVTrnNqkoJOzAkMQwEhdI0dYYNZkeJ8Tjtv-SvnOHKlUnLiW9Y3aVjO2vdg3iZ9HyMPY4VHPgZXaQFmehtnUuCOGHqm6ViiPagzCP4aa2A8ArJV-hD8pTXIzX72UWjja3E=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/CeiuGhooujVTrnNqkoJOzAkMQwEhdI0dYYNZkeJ8Tjtv-SvnOHKlUnLiW9Y3aVjO2vdg3iZ9HyMPY4VHPgZXaQFmehtnUuCOGHqm6ViiPagzCP4aa2A8ArJV-hD8pTXIzX72UWjja3E=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Powrót asfaltem to zawsze najtrudniejsza część wycieczki. Nogi wchodzą do tyłka i wszystko zaczyna boleć. Tylko Tobi wciąż był pełen energii.</p><p><span class="postimg"><img src="https://lh3.googleusercontent.com/Q9HcUN1Ks2bbi7O1QHNm8Zcmd7VHRLBUcovFd9SXEgk4J344VIASXfjbgi59AJpJ1Nx2QExlnC65480KdeKyVlJJ7rQoKx74WNSyaTmqpv5QXSzcTum71_nUIHffzSyQYpvCEfd1Bn4=w1152-h768-no" alt="https://lh3.googleusercontent.com/Q9HcUN1Ks2bbi7O1QHNm8Zcmd7VHRLBUcovFd9SXEgk4J344VIASXfjbgi59AJpJ1Nx2QExlnC65480KdeKyVlJJ7rQoKx74WNSyaTmqpv5QXSzcTum71_nUIHffzSyQYpvCEfd1Bn4=w1152-h768-no" /></span> </p><p>Przy aucie jesteśmy 20:30, czyli po 14 godzinach akcji. Mam nadzieję, że z tej wycieczki na zawsze zapamiętam, żeby nie robić spontanicznych skrótów bez przygotowania topograficznego.</p>]]></content>
			<author>
				<name><![CDATA[sprocket73]]></name>
				<uri>https://beskidmaly.pl/pun/profile.php?id=277</uri>
			</author>
			<updated>2019-07-02T21:16:06Z</updated>
			<id>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=51373#p51373</id>
		</entry>
</feed>
