<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Beskidu Małego - PMS]]></title>
		<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?id=537</link>
		<description><![CDATA[Najświeższe odpowiedzi w PMS.]]></description>
		<lastBuildDate>Tue, 30 Nov 2010 07:55:46 +0000</lastBuildDate>
		<generator>PunBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: PMS]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7813#p7813</link>
			<description><![CDATA[<p>Zaliczyłem kiedyś na grani Trzydniowiańskiego huragan o sile ok. 120-130 km/h (wiem, że tyle mniej wiecej było, bo wieczorem podali w Pogodzie, że taka prędkość została odnotowana w dzień na Kasprowym). Mimo, że mieliśmy kije i raczej jesteśmy ciężkie chłopy, to nie szło ustać na nogach. Uciekliśmy stamtąd do doliny po prostu na czworakach.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (piotr)]]></author>
			<pubDate>Tue, 30 Nov 2010 07:55:46 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7813#p7813</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: PMS]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7810#p7810</link>
			<description><![CDATA[<p>Z tym wiatrem to trzeba będzie wypróbować <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (lowell79)]]></author>
			<pubDate>Tue, 30 Nov 2010 07:29:56 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7810#p7810</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: PMS]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7803#p7803</link>
			<description><![CDATA[<p>Czyli w połowie listopada na Babiej musiało duć około 70-80 <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/tongue.png" width="15" height="15" alt="tongue" />&nbsp; I to właśnie chciałam ustalić <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (jolanta)]]></author>
			<pubDate>Mon, 29 Nov 2010 19:52:08 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7803#p7803</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: PMS]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7802#p7802</link>
			<description><![CDATA[<p>Poza tym: przy 80km/h gdy staniesz twarzą do wiatru to można jeszcze mniej-więcej oddychać. Jak jest 100 - nie da się. Sprawdzałem :-P</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (marcus)]]></author>
			<pubDate>Mon, 29 Nov 2010 19:38:12 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7802#p7802</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: PMS]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7801#p7801</link>
			<description><![CDATA[<p>Dzięki <strong>Marcus</strong> <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> spróbuję poszacować przy okazji <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (jolanta)]]></author>
			<pubDate>Mon, 29 Nov 2010 18:52:48 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7801#p7801</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: PMS]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7793#p7793</link>
			<description><![CDATA[<div class="quotebox"><cite>kris_61 napisał/a:</cite><blockquote><p>^^<br />Dzięki za relację. <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /> Super! Fotki te najbardziej ekstremalne gdzieś są?</p></blockquote></div><p>Jak zostaną wrzucone linki na forum kursu to podrzucę.</p><br /><div class="quotebox"><cite>jolanta napisał/a:</cite><blockquote><p><img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> mięśnie brzucha pracowały przy czytaniu tej relacji <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p></blockquote></div><p>Bardzo mnie to cieszy :-)</p><div class="quotebox"><cite>jolanta napisał/a:</cite><blockquote><div class="quotebox"><cite>Markus napisał/a:</cite><blockquote><p> Wiatr około 100km/h</p></blockquote></div><p> A jak to poznać z jaką prędkością wieje? Jak oszacować? <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/hmm.png" width="15" height="15" alt="hmm" /></p></blockquote></div><p>Ja się opieram na doświadczeniu i prognozach pogody: mniej-więcej wiem jak mną miota przy różnych prędkościach wiatru przepowiadanych przez prognozę pogody. Tym samym wiem też, że mój namiot powinien wytrzymać podmuchy boczne około 60-80km/h. Do tego kwestia, od około 70-80km/h śnieg pada poziomo.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (marcus)]]></author>
			<pubDate>Mon, 29 Nov 2010 17:04:43 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7793#p7793</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: PMS]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7790#p7790</link>
			<description><![CDATA[<p><img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /> mięśnie brzucha pracowały przy czytaniu tej relacji <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> </p><p>Skansen w Zubrzycy również gorąco polecam <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /></p><div class="quotebox"><cite>Markus napisał/a:</cite><blockquote><p> Wiatr około 100km/h</p></blockquote></div><p> A jak to poznać z jaką prędkością wieje? Jak oszacować? <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/hmm.png" width="15" height="15" alt="hmm" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (jolanta)]]></author>
			<pubDate>Mon, 29 Nov 2010 09:16:51 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7790#p7790</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: PMS]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7788#p7788</link>
			<description><![CDATA[<p>^^<br />Dzięki za relację. <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/smile.png" width="15" height="15" alt="smile" /> Super! Fotki te najbardziej ekstremalne gdzieś są?</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (kris_61)]]></author>
			<pubDate>Mon, 29 Nov 2010 08:03:06 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7788#p7788</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[PMS]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7776#p7776</link>
			<description><![CDATA[<p>Witam!</p><p>Kolejny weekend to i kolejny wyjazd kursowy. Kurs, niestety, skutecznie omija Beskid Mały, ale nic to - są na terenie uprawnień góry równie wymagające co podejście na Chrobaczą Łąkę. Właśnie na taką pojechaliśmy...</p><p>Nasza opowieść zaczyna się w piątek o 16:16 w odjeżdżającym właśnie pociągu z Katowic do Żywca. 15 minut później za oknem robi się już absolutnie ciemno co wyzwala we mnie potrzebę zwerbaliwania przemyśleń: &quot;k***a, panowie, to jest kretynizm wcielony - jest po zachodzie słońca, a my nawet na pogórzu nie jesteśmy&quot;. &quot;Panowie&quot; ponieważ jedzie nas szalona grupa trzech osób - dwaj kursanci Marki i jeden przewodnik Bartek. W Żywcu przesiedliśmy się na PKS do Przyborowa i już po 19:00 byliśmy pod sklepem w Moczarkach, gdzie spokojnie złupaliśmy bronka i kupiliśmy jednego na Mędralową. Zostałem wyznaczony do prowadzenia tej jakże licznej grupy, opowiedziałem zatem co nieco o Przyborowie i znajdującej się tam kapliczce, po czym poszliśmy w góry. Zielony szlak wyprowadził nas na jakąś plankę, z której (obowiązkowo!) strzeliliśmy panoramkę i poszliśmy dalej na Mędralową Zachodnią, gdzie ponownie: kilka słów o Słowacji i ruchu turystycznym w strefie granicznej, a potem szybko do bacówki na Mędralowej. Problemów ze znalezieniem brak. W środku zastajemy dwóch turystów z Krakowa palących ogień. Niestety na &#039;poddaszu&#039; taka wędzarnia, że decydujemy się spać na dole. Jeszcze tylko posiłek, piwo i do śpiworów przy opowieściach o ukochanych Wołochach. Słowo o śpiworze: kupiłem jakiś czas temu za szalone 110zł śpiwór syntetyczny Grizzly Troll 700. Teoretycznie ma komfort +2 stopnie. Teoretycznie, bo w nocy było przynajmniej -5 i się całkiem wyspałem budząc się tylko dwa razy, żeby się podciągnąć, bo spadałem z maty (kto spał na Mędralowej wie o czym mowa ;-)). Mata, na szczęście, nie była wysoka więc nic mi się nie stało.</p><p>Sobota zaczyna się od wyjrzenia z bacówki i stwierdzenia, że pada śnieg. Zbieramy się i lecimy na Markowe Szczawiny rozprawiając po drodze o mateczce Austrii na tych terenach, rodzie Komorowskich i innych takich ciekawostkach. I o ukochanym Głównym Beskidzkim, Górnym i Dolnym Płaju, etc. Spiżdżeni dotarliśmy do schroniska, gdzie spotkaliśmy się z resztą ekipy, szaloną liczbą pięciu sztuk, którzy wymiękli i nie chcieli spać na Mędralowej. Po spożyciu piwa, herbaty, kanapek i innych frykasów prowadzący wyjazd stwierdził na szczęście, że nie idziemy przez Akademicką Perć, a po bożemu - przez Bronę. Później jawiło się nam to chyba najlepszą decyzją tego dnia. W padającym bez litości drobnym śniegu wspięliśmy się na Przełęcz Brona (1408) i ruszyliśmy na Diablak. Rzeź niewiniątek zaczęła się jeszcze w kosówce. Wiatr około 100km/h, południowy, śnieg i widzialność na poziomie czubka nosa. Szczęśliwie Magda nie miała problemów z orientacją, co jednak nie zmienia faktu, że spiździało nas tego dnia po raz drugi. Śniegu na szczycie niewiele - kamienie nadal wystają. Jednak miejscami zapadaliśmy się powyżej kolan, żeby nie napisać że po jaja/jajniki. Wot, PMS Królowej Beskidów... Z szczytu zamiast panoramy było stwierdzenie, że spadamy. Prowadzenie przejął Michał i dość sprawnie sprowadził nas na poziom kosówki, a potem do lasu, gdzie było już spokojnie. Na tyle spokojnie, że trzeba było wyjąć czołówki, skoro zatem plecaki spadły z pleców to trzeba było też coś zjeść i tak chwila przerwy zrobiła się dłuższą. Gdy w końcu zeszliśmy do Rajsztadu (masakryczne zejście, ślisko jak fix, kolana cierpią na takich stromych zejściach) zaczął się wręcz bieg, ponieważ na tym wyjeździe pulpa miała być tematyczna: południe! Ostry sos, ser feta i mozzarella, kukurydza i fasolka. Wyszło godnie. Niestety, godnie kosztowało nas 30zł (ale gdybyśmy to chcieli robić w szałasie na palnikach to pewnie bym nie pisał tych słów tylko rzucał kur*ami w stronę &quot;zimowej&quot; mieszanki gazu... Na Mędralowej woda gotowała się tak cholernie długo, że masakra) w agroturystyce u bardzo miłych gospodarzy. Chwilę jeszcze pogadaliśmy, ale wszyscy popadali jak muchy, więc padlim i my.</p><p>Niedziela to spokojne przejście z miejsca naszego noclegu - Kiczor - do Orawskiego Parku Etnograficznej w Zubrzycy Górnej. Najpierw srogo bez szlaku, a potem znanym nam już rajsztagiem. Pogoda dzisiaj dopisała, więc faktycznie zrobiliśmy jakaś-tam panoramkę z zielonego szlaku schodzącego do Zubrzycy, kosztowało nas to opieprz od pani przewodniczki w skansenie, ponieważ spóźniliśmy się 10 minut ;-) Skansen polecam gorąco. Dawno nie byłem w tym w Zawoi Markowej, ale kojarzę, że był nudny jak sto pieronów. A w Zubrzycy całkiem przyjemnie. Mimo niezbyt przyjemnych współzwiedzających. Po nieco ponad godzinnej wycieczce postanowiliśmy się ogrzać (niby ładna pogoda, ale zimno jak skurczybyk) i spożyć termos herbaty wraz z tabliczką czekolady. Bartek i ja postanowiliśmy zaoszczędzić i wrócić stopem. W Zubrzycy złapaliśmy drugi przejeżdzający w stronę Zawoi samochód. Przyjemny kierowca podrzucił nas aż do Wideł, skąd w 15-20 minut złapaliśmy kolejnego stopa, w stylu &quot;na czapkę&quot;, gdyż Bartek miał 30-letnią czapkę-uszatkę, identyczną jak kierowca. Pan podwiózł nas do skrzyżowania na Przysłop, gdzie złapaliśmy kolejnego stopa, do Suchej. Tym razem - na polary i stuptuty (turysta). W Suchej Beskidzkiej sterczeliśmy 45 minut aż zatrzymało się przyjemne małżeństwo, również turyści wracający z Babiej. Wielkim Mercedesem Vito zawieźli nas do samego Bielska, gdzie już pojechaliśmy pociągiem.</p><p>Na całym wyjeździe miałem włączony logger GPS i mam nadzieję, że powstał w miarę porządny log. Jutro się pewnie zbiorę do wrzucenia go w GPSies. </p><p>Pozdrawiam i dziękuję za cierpliwość tym, którzy dotarli aż do tych słów nie uderzywszy wcześniej nosem w klawiatury.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (marcus)]]></author>
			<pubDate>Sun, 28 Nov 2010 21:37:37 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7776#p7776</guid>
		</item>
	</channel>
</rss>
