<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<rss version="2.0">
	<channel>
		<title><![CDATA[Forum Beskidu Małego - Pół kilometra nad Małym Beskidem]]></title>
		<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?id=548</link>
		<description><![CDATA[Najświeższe odpowiedzi w Pół kilometra nad Małym Beskidem.]]></description>
		<lastBuildDate>Mon, 06 Dec 2010 17:29:26 +0000</lastBuildDate>
		<generator>PunBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Pół kilometra nad Małym Beskidem]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=8027#p8027</link>
			<description><![CDATA[<p><img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" />&nbsp; &nbsp;ja nie mogę</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (jolanta)]]></author>
			<pubDate>Mon, 06 Dec 2010 17:29:26 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=8027#p8027</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Pół kilometra nad Małym Beskidem]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=8024#p8024</link>
			<description><![CDATA[<div class="quotebox"><cite>jolanta napisał/a:</cite><blockquote><p>Śmiesznie? <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> Hmmm...nie było śmiesznie? <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p><p>Pewnie co w tej relacji do śmiechu, pełna powaga, powaga ....&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" /></p></blockquote></div><p>Tym razem się starałem, żeby było poważnie, nooo! ;-)</p><div class="quotebox"><cite>jolanta napisał/a:</cite><blockquote><p>A te łańcuszki z bibułki to co z nimi potem było? Na choinkę poszły? Na ozdoby hawajskie dla Blachowanych? <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p></blockquote></div><p>Do nazwijmytowystrojenia bacówki. W trakcie imprezy skończyły chyba na niektórych Blachowanych ;-)</p><div class="quotebox"><cite>piotr napisał/a:</cite><blockquote><p>Jesteś przekoleś Marcus. Piękny biwaczek zimowy.</p></blockquote></div><p>Zacnie było. Aż się rano nie chciało śpiwora otwierać, żeby iść na ten wschód. Muszę teraz kupić swój śpiwór puchowy, ale to... No, poważna kasa ;-)</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (marcus)]]></author>
			<pubDate>Mon, 06 Dec 2010 17:18:15 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=8024#p8024</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Pół kilometra nad Małym Beskidem]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=8006#p8006</link>
			<description><![CDATA[<p>Jesteś przekoleś <strong>Marcus</strong>. Piękny biwaczek zimowy.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (piotr)]]></author>
			<pubDate>Mon, 06 Dec 2010 07:52:54 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=8006#p8006</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Pół kilometra nad Małym Beskidem]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=8000#p8000</link>
			<description><![CDATA[<p>Taak,&nbsp; nie uśmiechnąłem się ani razu .... <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (lowell79)]]></author>
			<pubDate>Mon, 06 Dec 2010 07:33:54 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=8000#p8000</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Pół kilometra nad Małym Beskidem]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7994#p7994</link>
			<description><![CDATA[<p>Śmiesznie? <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> Hmmm...nie było śmiesznie? <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p><p>Pewnie co w tej relacji do śmiechu, pełna powaga, powaga ....&nbsp; <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/lol.png" width="15" height="15" alt="lol" /></p><p>A te łańcuszki z bibułki to co z nimi potem było? Na choinkę poszły? Na ozdoby hawajskie dla Blachowanych? <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (jolanta)]]></author>
			<pubDate>Sun, 05 Dec 2010 21:48:25 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7994#p7994</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Pół kilometra nad Małym Beskidem]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7987#p7987</link>
			<description><![CDATA[<p>20 miesięcy.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (marcus)]]></author>
			<pubDate>Sun, 05 Dec 2010 20:18:18 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7987#p7987</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Pół kilometra nad Małym Beskidem]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7985#p7985</link>
			<description><![CDATA[<p>Dopiero rok za nim Bo kurs trwa 2 lata Jakoś tak Co nie</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (baca)]]></author>
			<pubDate>Sun, 05 Dec 2010 20:01:37 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7985#p7985</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Pół kilometra nad Małym Beskidem]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7979#p7979</link>
			<description><![CDATA[<p>Właśnie tego się boję, że za chwilę ;-)</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (marcus)]]></author>
			<pubDate>Sun, 05 Dec 2010 19:02:42 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7979#p7979</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Pół kilometra nad Małym Beskidem]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7974#p7974</link>
			<description><![CDATA[<p>mhm, a ja myślałam, że to właśnie było to Twoje Blachowanie <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/wink.png" width="15" height="15" alt="wink" /> . Ale za rok to już przecież za chwilę <img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" /></p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (nena)]]></author>
			<pubDate>Sun, 05 Dec 2010 18:15:04 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7974#p7974</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Pół kilometra nad Małym Beskidem]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7973#p7973</link>
			<description><![CDATA[<p>Oj nie, nie. Mam nadzieję, że dostanę za rok.</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (marcus)]]></author>
			<pubDate>Sun, 05 Dec 2010 18:06:24 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7973#p7973</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Odp: Pół kilometra nad Małym Beskidem]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7970#p7970</link>
			<description><![CDATA[<p><img src="https://beskidmaly.pl/pun/img/smilies/big_smile.png" width="15" height="15" alt="big_smile" />, a <strong>Markus</strong> Ty masz już tą Blachę ?</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (nena)]]></author>
			<pubDate>Sun, 05 Dec 2010 17:22:40 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7970#p7970</guid>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pół kilometra nad Małym Beskidem]]></title>
			<link>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7962#p7962</link>
			<description><![CDATA[<p>Witam!</p><p>Koniec listopada i grudzień będą obfitować w wyjazdy nie tylko kursowe, wczoraj i dzisiaj odbył się drugi z pięciu, mianowicie: XXXVI Blachowanie.</p><p>Zamiast wstępu: Blachowanie, jak sama nazwa wskazuje, to impreza na której osoby kończące pozytywnie kurs przewodnicki SKPB Katowice zostają przyjęte w poczet członków Koła, gdyż członkami Koła mogą być tylko przewodnicy (w końcu Studenckie Koło PRZEWODNIKÓW Beskidzkich). Impreza odbywa się raz do roku, przeważnie w grudniu i statystyki wskazują, że najczęściej w bacówce na Jasieniu. W tym roku jednak Blachowanie zostało przeniesione do bacówki na Polanie Górowej (gdzie w sezonie stoi baza namiotowa), przez wzgląd na dojazd na Jasień - w Katowicach toć jeszcze w czwartek waliło śniegiem i generalnie przyjemnie nie było, a prognozy na piątek były niepewne. W sobotę rano dopadła mnie jeszcze praca, więc prosto z niej pojechałem do Mysłowic, gdzie po 20 minutach oczekiwania spotkałem się z Bartkiem, Rafałem i Mateuszem. Samochodem Bartka bez większych problemów dotarliśmy do Korbielowa Kamiennej, skąd szybko wskoczyliśmy bez szlaku na Polanę. Problemów orientacyjnych brak, bo droga cudnie przedeptana, po drodze nawet napisy na śniegu &quot;SKPB Blachowanie 2010&quot; i takie tam. Do bacówki dotarliśmy około 17:30 i zabraliśmy się za przygotowania, ponieważ mój kurs miał się zająć przystrojeniem &#039;sali&#039;. W tym czasie Zarząd podejmuje decyzję, że część artystyczna będzie się odbędzie w kuchni bacówki, ze względu na temperaturę - -13 stopnie (w dolinie było -19 jak wychodziliśmy). Werbalizuję swój pomysł wyskoczenia rano na Pilsko - wyż wisi, zimno, więc widzialność będzie żyleta. Kilka osób potakuje - &#039;też o tym myśleliśmy&#039;. Ustalamy początek ataku szczytowego na 6:00, co przekłada się na pobudkę o 5:30 najpóźniej... No nic, podsumowuję w myślach, że gatunek ludzki to debile i przy takich zagrywkach z samymi sobą wymrzemy szybciej niż dinozaury, po czym wracam do sklejania łańcuchów z bibuły. W koło goni herbata, bo Blachowanie to impreza absolutnie bezalkoholowa. Bardziej chyba dla ogrzania rąk, bo w bacówce piździ jak sto diabłów, ale atmosfera jest gorąca. O 19:00 zaczyna się wielka organizacja kuchni - wyeksmitowany zostaje stół, na podłogę trafiają tzw. lateksy i grupki po pięć osób są wpuszczane do kuchni, co by nie było rozpieprzu. Dostaje mi się wygodne miejsce pod ścianą. Najpierw następuje konkurs pod hasłem &#039;jaka to melodia&#039; - na gitarze jeden z przewodników odgrywa kawałek piosenki turystycznej, po czym następuje zgadywanie przez Blachowanych. Drugi konkurs to złośliwienie się Blachowanych na Przewodników - pytania o abstrakcyjne panoramki i takie tam przyjemności. Oraz konkurs wiedzy o jużniestarszym kursie 2009/10, zorganizowany dla Szefowych kursu. Na końcu następują pytania wydumane przez Zarząd do Blachowanych. Zabawy jest co nie miara, padają pytania o (cytuję) &quot;małżeństwa typu kursant-kursant... Eeee... Kursantka!&quot; albo &quot;małżeństwa-mezalianse, typu przewodnik-kursant&quot;, wiedzę o historii Koła, etc, etc. Nagrodą za dobrą odpowiedź (a tych pada ponoć wyjątkowo dużo) jest niewypicie tzw. Miksturki. Nagrodą za odpowiedź złą, oczywiście, wypicie łyżeczki miksturki. Po pierwszej łyżeczce jaka &#039;padła&#039; od jednego z blachowanych pada tekst do organizatorów &quot;jak ty to przyrządzałeś to nie chcę wiedzieć jakim jesteś kucharzem!&quot; ;-) &quot;Miksturka&quot; to jakiś taki paskudny nazwijmytonapój, w tym roku złożony z: wody, kawy, barszczu z torebki, musztardy, pieprzu, soli i czegośtamjeszczeniepamiętam.<br />Po tym jakże zacnym konkursie Blachowani wychodzą na poszukiwanie sweterków z parzenicą, a reszta bierze się za rozpalanie watry, przy której następuje już Blachowanie właściwe - przypięcie trójkątnych blach kołowych, gratulacje od Prezesa, Przewodników i całej reszty ;-) Już z nowymi przewodnikami udaliśmy się ponownie do bacówki, gdzie zjedliśmy jasiernik (przepis na stronie SKPB.org) i tort przewodnicki, szefowski, czy jakoś tak, a następnie w kimę, bo godzina się zrobiła 1:40, a pobudka o 5:25 ustawiona. Za ścianą namiotu temperatura -15, w namiocie temperatura -15 stopni, na szczęście pożyczona puchówka i moja mata samopompująca w pełni izolują od zimna.</p><p>Niedziela zaczyna się od uświadomienia sobie, ze wyrzuciłem we śnie czapkę, bo było mi gorąco. Dramatyczne poszukiwania w śpiworze, wymiana baterii w czołówce, śniadanie do łóżka (!) i o 5:55 zakładam buty, a na nie stuptuty. Lekko wieje, ale widzialność jest nie z tej ziemi. Z bodaj sześciu albo siedmiu osób, które zapowiadały wstanie i pójście wstał tylko Bartek, mój kierowca ;-) Lecimy na Pilsko, zajmuje nam to 55 minut, po czym przez kosówkę przedzieramy się na słowacki wierzchołek, bo widać z niego więcej, przede wszystkim jest widok na zachód. Rozkminiamy panoramkę i ku naszemu zdziwieniu najwyższemu - widzimy Pieniny z wyraźną Wysoką. Słońce cudnie wyłazi znad Przełęczy Liliowe, nawet jakbym miał aparat to nie oddałbym tej gry światła... Uch! W pełni odbyłem sobie za zesztygodniową Babią, na której ledwie nos widziałem. Jeszcze rzut oka na Beskid Mały. Faktycznie, nie wydaje się duży, ale to i tak nic, bo Średni ginie w morzu mgieł. Postanowiliśmy wypić po kubeczku herbaty na szczycie, więc tak czynimy i spadamy, bo wieje jak fix. W drodze powrotnej mamy uciechę jak dzieci, brodzimy w śniegu po kolana, czasami zapadamy się po pas, Bartek na mój komentarz, że pewnie łatwiej by było szlakiem przedeptanym odpowiada z pełną powagą: &quot;tylko Harnasie łażą przedeptanym. SKPB depcze dla Harnasi&quot; (no offence angi), milknę zatem i mam ubaw w duchu, co chwilę zapadając się i zatrzymując przy okazji na podziwianie panoramy. O 8:30 trafiamy ponownie na Górową, gdzie parzymy kawę i po jej wypiciu lecimy na dół. Powrót w pełni spokojny.</p><p>Niech mi ktoś i tym razem napisze, że było śmiesznie...!</p>]]></description>
			<author><![CDATA[null@example.com (marcus)]]></author>
			<pubDate>Sun, 05 Dec 2010 15:35:36 +0000</pubDate>
			<guid>https://beskidmaly.pl/pun/viewtopic.php?pid=7962#p7962</guid>
		</item>
	</channel>
</rss>
