2,576

(8 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

No tak pozostałości po starym robaka, przepraszam Was przeoczyłem te pliki, rzadko są używane. Powinno być już czysto!

2,577

(2 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

Rozwiewam pogłoski - sponsora nie ma. Bez niego też można żyć!. Układ z bezdrożami jest trochę inny, gdyż postanowiłem skorzystać  z ich programu partnerskiego i nie odbiegając za bardzo od tematu turystyki promować ich ostatnie wypociny podróżnicze wink.  Jak to ktoś mądry napisał, trzeba rzucać makaronem o ścianę, a zawsze coś się przylepi wink Serwis powinien na siebie zarobić, spróbujemy w ten sposób wink

Marcus zmienię nazwę tego tematu forum wink

kruwad napisał/a:

Zazdroszczę wam zimowych wejść na Babią. Ostatnio byłem tuż przed świętami w grudniu2009r. Śniegu co kot napłakał.
Dla mnie to też magiczna góra. Od kilku lat "zdobywam" ją corocznie.Pierwszy raz z rodzicami byłem na niej w 1957r Mam na niej w pobliżu szczytu swój prywatny kamienny kopczyk. Pierwszy raz "założyłem" go w 2007r- w 50 rocznice pierwszego wejścia. Liczył wtedy  50 kamyków. Od tamtej pory co roku roku dokładam po jednym.Mam nadzieję , że dojdę do stu.
Co do widoków - podczas  pobytu na Babiej  latem 2009r widać było Złote Łany w Bielsku.


Mały własny prywatny kopczyk wink Życzę pokonania bariery 100  kamieni!!! Złote Łany z Babiej Góry to robi wrażenie, tym bardziej, ze mieszka na osiedlu poniżej Złotych Łanów wink

będę straszny:

Nasze wcześniejsze wypady w tle z Tatrami

http://www.man.pl/~lowell/babia1.php
http://www.man.pl/~lowell/babia4.php

Fakt 1/3 wypadów na Babią zakończona z widokiem Tatr.

Z pogodą to muszę przyznać, że raczej mam szczęście na Babiej, mam chyba względy u Królowej wink A widokówki to oczywiście Photoshop, wiem, ze to trochę sztucznie wygląda, ale lubię takie przeróbki wink

No to MARTIN sypnęło według życzeń wink

Odnośnie Ski-tourów na pewno znajdzie się paru chętnych, którzy by poczytali , co , gdzie i jak i co Beskid Mały ma w tej kwestii do zaoferowania.

2,582

(8 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

To prawda, że o tych plusach nie pomyślałem, może dlatego, że nie jeżdżę na nartach. Myślę, że ktoś na pewno to kalkulował. Obydwa rozwiązania posiadają swoje plusy i minusy. Naturalnym rozwiązaniem wydawałoby się budowanie trasy na północnym stoku,  ale być może dopasowanie do wygód klienta ma lepsze zastosowanie.

2,583

(121 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

ferdynans napisał/a:

Na prawdziwe krokusy w Gorce A co w Beskidzie Małym są sztuczne a takich co widzieli krokusy w Gorcach czy na Chochołowskiej to ja znam dziesiatki tysiecy a w Beskidzie Małym tylko kilkudziesieciu Wrecz odwrotnie znam wielu takich co rozdziawiaja gały ze smieszną mina i mówią zdziwieni COOO ??? to w Beskidzie Małym rosną krokusy


Muszę się zgodzić, krokusów w Beskidzie Małym jeszcze nie widziałem...

2,584

(126 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

To czekamy Darku! Już mnie zaciekawiłeś tymi "robalami" wink

2,585

(13 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

To rzeczywiście ciekawe, myślałem że oficjalnie była wpisana Jaworzyna. Jak wiele czasami jeden człowiek może zmienić wpisując coś do dokumentów, beztrosko  wpisując coś na mapie. Lub obecnie publikując "coś" na stronie beskidmaly.pl wink
Fakt faktem musicie mnie pilnować....

2,586

(13 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

Groń Jana Pawła II, dawna  Jaworzyna (wiele osób nadal używa tej nazwy) to szczyt, który przyciąga ogromną ilość turystów, najbardziej "religijny" szczyt w Beskidzie Małym. Ogromne metamorfozy, przemiany...

Dla mnie najważniejsza jest świadomość, że chodzę tymi samymi szlakami co Karol Wojtyła, nie idę tą samą drogą...

Dołączę jeszcze naszą, tegoroczną, relację z Diablaka:

Babia Góra Zima 2010

Portugalia

Portugalia to wymarzone miejsce na wakacje, i to o każdej porze roku. Słońce świeci tu bowiem niemal bez ustanku, nawet w zimie. Pomimo niewielkiego terytorium kraj oferuje sporą różnorodność krajobrazów: od bezkresnych, spalonych słońcem równin Alentejo, poprzez pasma łagodnych zielonych wzgórz (jak Serra de Monchique i Serra de São Mamede), po najwyższe, położone w północnej części kraju góry Serra da Estrela (do 1993 m n.p.m.), gdzie od listopada do lutego zalega śnieg; od ciągnących się kilometrami plaż o białym piasku po przepiękne klifowe i skalne wybrzeża, kryjące podwodne groty. Do tego dodać trzeba trzynaście portugalskich obiektów wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego (niniejszy przewodnik obejmuje siedem z nich), by nabrać pewności, że Portugalia to jeden z najciekawszych dla turysty krajów Starego Kontynentu. Warto wybrać się nad Atlantyk, by się o tym przekonać i doświadczyć gościnności niezwykle życzliwych i skorych do pomocy Portugalczyków.

Niniejszy przewodnik opisuje Lizbonę oraz jej bliższe i dalsze okolice, obejmując obszar od Fatimy na północy po przepiękne plaże południowego wybrzeża kraju. Czytelnik znajdzie tu zatem opis tego, co najatrakcyjniejsze w Portugalii: popularnych kurortów regionu Algarve, przepięknych i cichych plaż Alentejo oraz położonych dalej od oceanu urokliwych starych miast i miasteczek.

Lizbona – często pierwsza na trasie przybywających na kraniec Europy turystów – zachwyca swymi wąskimi stromymi uliczkami, z których co chwila otwierają się wspaniałe widoki na miasto i majestatyczny Tag. Stołeczna aglomeracja, do niedawna senna i tkwiąca w kulturalnym marazmie, od kilku lat przeżywa swój szybki rozkwit. Lizbona bowiem to nie tylko piękne panoramy, muzea i cenne zabytki (dwa z nich: klasztor Hieronimitów i Wieża Belém, jak również pobliskie miasteczko Sintra, wpisane zostały na Listę UNESCO); to także miasto licznych imprez kulturalnych, festiwali, prężnie działających klubów oraz czynnych do białego rana urokliwych knajpek. A nieopodal stolicy rozciągają się przepiękne plaże, służące zarówno „zwyczajnym” wczasowiczom, jak i miłośnikom sportów wodnych.
Każdy znajdzie tu coś dla siebie!

bezdroza.pl

Nowość z Bezdroży:

Sycylia

Zaproszenie na Sycylię

Sycylia na przestrzeni dziejów była prawdziwym ,,laboratorium” cywilizacji ludzkiej. Dzieje wyspy to historia nieustannych migracji plemion, obcych, często krwawych najazdów i podbojów następujących po sobie dynastii europejskich. Na jej scenę wstępowali kolejno: pierwotne plemiona Elymów, Sykulów i Sykanów, Fenicjanie, Grecy, Rzymianie, Germanowie, Bizantyjczycy, Arabowie, Normanowie, niemieccy Hohenstaufowie, francuscy Andegaweni, hiszpańscy Aragończycy, Habsburgowie i Burboni. Jej dziedzictwo kulturowe to wynik nawarstwiania się bardzo różnorodnych wpływów, zarówno orientalnych, jak i okcydentalnych. To, co czyni podróżowanie po Sycylii wyjątkowym, to możliwość ,,czytania wyspy warstwami”, odnajdowania śladów kolejnych cywilizacji i dynastii pozostawionych w architekturze i sztuce. Dziś są one obecne równocześnie i współistnieją ze sobą, tworząc niezwykłą mieszankę stylów.

Propozycje tras podróży w czasie po Sycylii można mnożyć w nieskończoność: od groty del Genovese na wyspie Levanzo, gdzie znajdują się pierwsze ślady człowieka na wyspie, przez dolinę świątyń w Agrigento; od Fenickiej osady na wyspie Mozia do mozaik w rzymskiej Villi del Casale; od położonego w chmurach średniowiecznego miasteczka Érice po wykwintny barok Noto.

Sycylii nie sposób opisać w kilku zdaniach. To wyspa różnorodna, tajemnicza i pełna skrajności. Ma smak wypełnionych ricottą i bakaliami rurek cannoli, pistacjowej granity, marsalskiego wina i pomarańczy; jest miodowo-błękitna niczym zbudowana z tufu barokowa katedra w Noto na tle modrego nieba. Olśniewa jak złote mozaiki w Monreale i czerwone arabskie kopuły San Giovanni degli Eremiti w Palermo. Siła i piękno sycylijskiego krajobrazu są oszałamiające niczym widok kwitnących migdałowców na tle świątyni Zeusa w Dolinie Świątyń w Agrigento. Sycylia zaskakuje zarówno turystów, jak i jej mieszkańców, jest gwałtowna i piękna jak erupcje aktywnego wulkanu-wyspy Strómboli, pełna kontrastów jak widok z nasłonecznionego teatru antycznego w Taorminie na ośnieżoną Etnę, czarna jak lawa wylewająca się od stuleci z jej kraterów. To miejsce dzikie i fascynujące, jak malowidła skalne w grocie na wyspie Levanzo sprzed 8 tys. lat p.n.e. Urzeka swoim liryzmem i rozmachem niczym twórczość sycylijskich noblistów: Luigiego Pirandello z Caosu pod Agrigento i Salvatora Quasiodo z Modiki. Prócz tego jest niesłychanie… leniwa, jak dzień na najpiękniejszej plaży w Capo San Vito. Pachnie kwiatami pomarańczy i targiem rybnym w Trápani, siarką błotnych kąpieli na wyspie Vulcano i jest słona jak udekorowane wiatrakami saliny między Trápani a Marsalą. Bywa czarno-biała, jak kamienice w Katanii stojące wzdłuż wyłożonej lawą, najdłuższej drogi na Sycylii, Via Etnea. Jest spokojna jak powiedzenie ,,piano, piano” (spokojnie, powolutku) powtarzane przez mieszkańców nieprzyzwyczajonym do wyspiarskiego tempa turystom, ale i szalona jak tańczące diabły w Prizzi w Niedzielę Wielkanocną. Niepokojąca, jak sztylet ryby-szpady sprzedawanej na Vucchirii w Palermo, zielono-błękitna i błyszcząca w słońcu jak inkrustacja stu pięćdziesięciu schodów prowadzących do Kościoła Matki Bożej Górskiej w Caltagirone, niewiarygodna, jak mity i legendy dotyczące mafii... A także prostoduszna, niczym wiara jej mieszkańców w opiekę niezliczonych świętych patronów; energiczna i spontaniczna, jak gesty używane przez Sycylijczyków podczas rozmów, a także przygotowana na przybycie turystów tak precyzyjnie, jak precyzyjnie przygotowywane są przedstawienia marionetek l’Opera dei Puppi. Sycylia jest gorąca i pełna życia jak trąbiący na turystki z Polski kierowcy i egzotyczna jak konfitura z owoców kaktusa fichid’india... A więc: Benvenuto a Sicilia! (Witamy na Sycylii!).


bezdroza.pl

No cóż, śmierdząca sprawa wink

2,591

(121 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Wiosna pomału wypiera zimę, na forum wiele mówiliśmy o beskidzko(małych) krokusach. Czy wiosna daje już jakieś sygnały co do ich pojawienia się? Czy coś zauważyliście? Podzielcie się spostrzeżeniami!

2,592

(12 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

To gratuluje marcus, miło byłoby zobaczyć kolegę w "akcji" wink Razem z Czarownicą również mamy zamiar pojawić się na festiwalu.

piotr napisał/a:

Darkheush ty to masz szczęście!!! Stopniał śnieg i znalazłeś piwo po zbóju wink. Ja po stopnieniu śniegu znajduję niestety tylko psie kupy.

He he, normalny krajobraz miasta po zimie wink

MARTIN Może zapoczątkujecie z Voytec72 kącik Ski-tourowy?

2,594

(18 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

Właśnie mnie to zastanawiało, co pozostało z tego "opisu", bo faktycznie wszystko pozarastało. Ciekawią mnie jeszcze prawa własności do tego miejsca, czy nadal jest podział na tylu włascicieli?

2,595

(82 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

Zdjęcia piękne, jak cała grota zimą!

2,596

(4 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

Na stronie pojawił się spis instytucji związanych z transportem w Beskidzie Małym.  Mam nadzieję, że przysłuży się turystom. Sugestie mile widziane!

2,597

(18 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

Ostatnio wyczytałem, ze Polana Beskid należy do kilkunastu właścicieli (przewodnik Andrzeja Matuszczyka  1989r). Ciekawe są nazwy jej poszczególnych fragmentów (wywodzą się od nazwisk lub przezwisk ew. od własciwości położenia): Legat, Grzesicówlo, Mrajcowa Polana, Smazowa Polana, Goralowa Polana, Żydowiec, Jasiów Morg, Na Dołkach, Karolowa Polana, Ryckula, Składy, Na Ogonie.

Samotnie rosnące drzewa lub kępy krzewów wyznaczają granice własności.

Moje pytanie, czy ktoś się orientuje jak to wygląda teraz?

W środę to mimo wszystko chyba było trochę więcej śniegu wink Ale szacunek za skitury, trochę mnie to pociąga wink, ale jakoś nie moge się zdecydować wink

2,599

(6 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

W MARCU NA ZAMKU W BIELSKU-BIAŁEJ

PLAN WYDARZEŃ M    ARZEC 2010


STARE KINO W STARYM ZAMKU
Spotkanie prowadzi Stanisław Janicki
9 marzec 2010, godzina 17.00
Dama Kameliowa – wyciskacz łez wszechczasów
bilet normalny – 14 zł, bilet ulgowy – 7 zł

KRAKOWSKI SALON POEZJI
21 marzec 2010, godzina 11.00
W programie: Rainer Maria Rilke - poezja
Wystąpią: nestorzy sceny Teatru Wybrzeże w Gdańsku – Halina Winiarska oraz Jerzy Kiszkis. Partnerować im będzie aktorka związana m.in. ze scenami polskiego i czeskiego Cieszyna - Krystyna Pryszczyk.
Oprawa muzyczna: Tomasz Pala

MUZYKA NA ZAMKU
15 marzec 2010, godzina 18.00
W programie:
Robert Schumann – Funf Stucke Im Folkston
Florent Schmitt – Chant Elegiaque
Ivana Ludova – Air 1972
Paul Hindemith – Sonata
Henri Rabaud – Solo De Concours
bilet normalny – 14 zł, bilet ulgowy – 7 zł

Bartłomiej Kozina (klarnet basowy)
Stanisław Bromboszcz (fortepian).

Muzycy wywodzą się z kwartetu założonego w 2000r. który koncertował na terenie Polski wykonując Kwartet na koniec czasu Oliviera Messiaena. W duecie grają od 2009 r. i specjalizują się głównie w muzyce XX wieku, wykonując utwory zarówno napisane na klarnet basowy i fortepian a także korzystając z transkrypcji utworów komponowanych na inne instrumenty. W czasie koncertu będziemy mieli możliwość wysłuchania literatury zawierającej utwory znane szerokiej publiczności a także usłyszymy kilka utworów wykonywanych w takim składzie po raz pierwszy w Polsce.   

BARTŁOMIEJ KOZINA – absolwent Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach w klasie klarnetu prof. Andrzeja Janickiego oraz as. Arkadiusza Adamskiego. Jako kameralista czynnie współpracuje z wieloma zespołami. Na stałe jest związany z Erato Wind Quintett, który ma na koncie wiele znaczących osiągnięć (II nagroda na Ogólnopolskim Konkursie Zespołów Kameralnych w Warszawie w 2000 roku, III nagroda na VI Międzynarodowym Konkursie Współczesnej Muzyki Kameralnej im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie w 2002 roku). Jest również członkiem zespołu Kozina & Kwaśny Duo – wykonującego muzykę latynoamerykańską. Umiejętności doskonalił na kursach mistrzowskich i orkiestrowych pod kierunkiem tak wybitnych artystów jak Norbert Kaiser, Christian Lardé, Yehuda Gilad, Mitchell Lurie, Mirosław Pokrzywiński, Maria Szwajger-Kułakowska. W 2004 roku otrzymał stypendium Académie Musicale de Villecroze, dzięki któremu ukończył studia w klasie prof. Armanda Angstera w Conservatoire National de Région de Strasbourg. Od kilku lat jest zaangażowany we współpracę z orkiestrami kameralnymi i symfonicznymi. W 2007 roku otrzymał stypendium Académie Musicale de Villecroze, dzięki któremu rozpoczął studia w klasie prof. Armanda Angstera w Conservatoire National de Région de Strasburg, specjalizując się w zakresie gry na klarnecie basowym. Prowadzi także działalność pedagogiczną.

HARFA NA ZAMKU – WIOSNA
21 marzec 2010, godzina 16.00
bilet normalny – 14 zł, bilet ulgowy – 7 zł

W programie:

J. S. Bach / M. Grandjany    Etiuda nr 8 (Bourrée  z Partity skrzypcowej nr 1)
G. B. Pescetti            Sonata c-moll  (Allegro; Andantino; Presto)
Nino Rota            Sarabanda
Klara Wośkowiak – harfa

J. Ibert            Concerto for flute and orchestra
                Allegro
                Adagio
                Presto
Paweł Stępień – flet, Małgorzata Pieniążek – akompaniament

M. Kolaska            Fluar na flet i harfe˛ (2009) 
A. Piazzola            Historia tanga cz. I
C. Debussy            Reverie
O. Flossman            Vĕtrné scherzo
Klara Wośkowiak – harfa, Paweł Stępień – flet

M. Ravel            Introduction and Allegro na harfę, flet,
klarnet i kwartet smyczkowy
Klara Wośkowiak – harfa, Paweł Stępień – flet oraz zespół

***************************************************************************

WYSTAWY CZASOWE

Galeria Zamkowa – Baszta i Strzelnica
Wystawa czynna: 19.01.2010 – 28.03.2010
Wystawa: Kość i złoto – początki sztuki egipskiej   

Wystawa „Kość i złoto – początki sztuki egipskiej” to ekspozycja fotografii ilustrujących najnowsze, sensacyjne odkrycia polskich archeologów na terenie osady Tell el-Farcha w Dolnym Egipcie. Prace te odbiły się głębokim echem w świecie naukowym. Opisywane m.in. na łamach National Geographic, mają przełomowe znaczenie dla badań początków sztuki i cywilizacji starożytnego Egiptu.
Badania wykopaliskowe w Tell el-Farcha od kilkunastu lat prowadzi Polska Ekspedycja do Wschodniej Delty Nilu utworzona przez Instytut Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i Muzeum Archeologiczne w Poznaniu. Pracami kierują prof. dr hab. Krzysztof Ciałowicz oraz dr Marek Chłodnicki.
Autorem fotografii jest Robert Słaboński. Fotografie prezentują najbardziej spektakularne odkrycia dokonane podczas badań wykopaliskowych w latach 1998-2009. Są to m.in. nieznane dotąd z tak wczesnego etapu dziejów Egiptu złote posążki władców, kościane figurki zwierząt i bóstw, biżuteria oraz przedmioty codziennego użytku. Niewątpliwie największe znaczenie naukowe mają odkrycia dotyczące najstarszych w dziejach cywilizacji egipskiej obiektów: browaru, mastaby (grobowca dostojnika egipskiego) oraz monumentalnej budowli o charakterze rezydencjonalnym. Wystawę uzupełniają fotografie obrazujące trud codziennych prac wykopaliskowych powadzonych w barwnym świecie współczesnego Egiptu.
Dwadzieścia cztery skrzynie, które wypełniają zabytki odkryte przez polskich archeologów z przyczyn formalnych muszą pozostać w Egipcie. Wystawa „Kość i złoto – początki sztuki egipskiej” daje jedyną i niepowtarzalną szansę wejrzenia w świat narodzin najstarszej cywilizacji świata.
Ekspozycji towarzyszyć będą warsztaty plastyczne dla dzieci i młodzieży poświęcone początkom sztuki egipskiej.


Galeria Wystaw Czasowych
Wystawa czynna: 23.01.2010 – 28.03.2010
Wystawa: Krzysztof Ludwin – Akwarela

KRZYSZTOF LUDWIN Studiował na Wydziale Architektury Politechniki Krakowskiej oraz na Wydziale Form Przemysłowych Akademii Sztuk Pięknych. W 2006 roku uzyskał tytuł doktora Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej („Szkice architektoniczne w technikach akwarelowych. Historia i współczesność”) i obecnie prowadzi tam zajęcia z projektowania architektonicznego. Ponadto od dziewięciu lat uczy rysunku i jak twierdzi: „zaprawdę zdołałem przekonać wielu ‘leworęcznych’”. Zajmuje się również malarstwem akwarelowym i projektowaniem architektury w LUDWIN Studio (www.ludwin.pl).
Akwarele maluje od 24 lat i jak mówi: „Nawet teraz, czy też wciąż teraz i super!! Udaje mi się na nowo odkrywać tajniki tej techniki. To jest nadal świeże uczucie. Bo to jest jak uczucie. [...] Potęga wyobraźni. Zabawa na całego. Ręka werbalizuje, co mi w głowie wrzeszczy. Ciekawych rzeczy się o sobie dowiaduję. A wystarczy wyłączyć myślenie i pozwolić, aby kreska machinalnie wyłaniała kształty z podświadomości. [...] Sam się nieraz dziwię jak ja to robię, gdyż w trakcie malowania włączam intuicję (rozum wpada w letarg nałogu) i maczam pędzel w wodzie, sięgam nim po farbę i chlup ...na papier!! Przypomina mi to trochę jazdę samochodem - sama przyjemność - ale tylko chwila nieuwagi i...prast!! Trawestując słowa zmarłego ostatnio Kurta Vonneguta:...i brudy dostały się w wentylator. Akwarela tego nie znosi.” Słowa te są doskonałą ilustracją prac artysty – żywych, pełnych barw i nastroju. Nastroju, którego nie można wyrazić inaczej jak tylko cytując artystę mówiącego: „Malujcie, a sprawicie że Wasze życie stanie się ciekawsze o wiele doznań. Malowanie powoduje także stan euforii, zatracenia się ... wreszcie satysfakcję, uspokojenie.”


Galeria Wystaw Czasowych
Wystawa czynna: 23.01.2010 – 28.03.2010
Wystawa: Symbioza artystycznych fascynacji – „Motory” i „Zmory” Emila Zegadłowicza w ilustracjach Stefana Żechowskiego. (Wystawa ze zbiorów własnych Muzeum w Bielsku-Białęj.)

Wystawa obejmować będzie cykl ilustracji wykonanych przez Stefana Żechowskiego do dwóch powieści Emila Zegadłowicza. Z 1936 roku pochodzi cykl sześciu rysunków do „Motorów”, jednej z najgłośniejszych powieści 20-lecia międzywojennego.  Powieść ta opublikowana w listopadzie 1937 roku przez Mariana Razumskiego, została wkrótce skonfiskowanej przez cenzurę obyczajową. W ocenie części ówczesnej krytyki i czytelników, była to skandalizująca proza o śmiałej obyczajowo fabule i gorszącym języku oraz prowokacyjnych rysunkach. Sam autor w jednym z listów do wydawcy określił powiedział o niej: okropna, szargająca wszystkie świętości, bezczelna i pornograficzna.   
    Z lat 1956-1957 pochodzi drugi komplet osiemnastu rysunków ilustrujących „Zmory”, powieść napisaną i wydaną w 1935 roku. Kolejna powieści opowiadająca o dojrzewaniu młodego człowieka – Mikołaja Srebrempisanego, poszukiwaniu własnej tożsamości i buncie przeciwko hipokryzji, nie wzbudzała już tak silnych emocji i w ocenie współczesnych była znacznie mniej kontrowersyjne.
Dopełnieniem rysunków wykonanych miękkim ołówkiem, kredką i węglem, będą fragmenty prozy Emila Zegadłowicza.
    Wystawa, która została w całości przygotowana ze zbiorów własnych Muzeum w Bielsku-Białej, w niekonwencjonalnej aranżacji i ciekawej oprawie plastycznej, pozwoli na nowe spojrzenie na sztukę tego znakomitego rysownika.

2,600

(0 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

Podlinkowuje wykaz mszy świętych odbywających się na Groniu Jana Pawła II. Czasami, ktoś mnie pyta o takie rzeczy, więc może się komuś przyda wink


http://www.gron.diecezja.bielsko.pl/ind … cat=1&