MK napisał/a:

Chciałbym przy okazji załatwić przedłużenie szlaku niebieskiego B-B Lipnik - )( Przysłop. Przeprowadziłbym go przez długie łąki, grób Partyzantów, koło leśniczówki w Wielkiej Puszczy i do przełęczy Bukowskiej (na Trzonkę).

tak z ciekawości spytam, od leśniczówki przez Domaczkę wprost na Trzonkę, czy pośrednio przez Kocembowski a potem już razem z zielonym przez Jarosówkę?

252

(6 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

OK, może i racja, szczegóły u mnie na priv...

253

(6 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

kris dotarłeś już do filmu?

254

(37 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

lowell79 napisał/a:

Tak będzie przełożony druk na przód wink

no to bajka big_smile

255

(121 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

poczytajcie też komentarze pod artykułem, toż to normalnie reszta włosów się jeży na głowie...

256

(37 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

dla mnie jedna XL lub XXL jeżeli takowe są, co do odbioru to jeszcze się umówimy albośjakośtak...
aha, czy koszulki będą miały przełożony nadruk z tyłu na przód?

dzięki wszystkim za dobre słowo,

Jolu co do fotki to wyczekałem na spokojnie obserwując zmieniające się chmury wink

Baca taa, szukał, szukał i spał jeżeli znalazł, a jak nie znalazł to spał gdzie popadnie, np. w takich wynalazkach big_smile


http://lh6.ggpht.com/_52zMfivZTII/TJewA6S7pYI/AAAAAAAAAJ4/OYA3zJ1JIxg/s640/20100918%28001%29.jpg

darkheush napisał/a:

No to forumowicze odwiedzili Trójkątną trzykrotnie w przeciągu trzech dni (sporo tych trójek wink) Ale ja tam nie będę mówił, kto był trzeci (znów trójka wink) Niech się sam/sama ujawni wink

stawiam na Jolę, bo coś tam przebąkiwała... wink

nena napisał/a:

świetna wycieczka i piękna galeria Akall smile.  Pogoda to Ci się naprawdę udała wink

dzięki bardzo, mam nadzieję, że w miarę wolnego czasu powolutku będę ją uzupełniał o starsze rzeczy, problem polega na tym, że muszę przegrzebać albumy i czeka mnie sporo skanowania, bo digity poszły się "paść" jak mi padł stary dysk... hmm

a pogoda to rzeczywiście się udała, gdzieś tak w połowie trasy zrobiło się naprawdę ciepło i słonecznie :-)

Włóczykijka napisał/a:

ładne widoczki big_smile

też mi się podobają big_smile

CzarownicaZpogodnej napisał/a:

w Wielkiej Puszczy na ulicy Pogodnej nie zawsze pogodnie było smile

heh, święta prawda... smile

dzięki lowell, powiem szczerze, że w temacie wycieczki najpierw chciałem postawić ogłoszenie na forum ale stwierdziłem, że potrzebuję nieco spokoju i samotności ;-), więc poszedłem sam...

W związku z przewidywaniami synoptyków, że to będzie prawdopodobnie ostatni ładny weekend tego lata, postanowiłem, że w sobotę poszwendam się trochę górą i trochę dołem...

Startuję z Tarnowskich Gór o 5:50. O tej porze jeszcze pusto na drogach, ruch robi się dopiero w Chorzowie przy zjeździe na DTŚ. Do Porąbki docieram o 7:10, parkuję jak zawsze naprzeciwko kościoła obok kapliczki, zmiana butów i koszulki, trzy łyki kawy, zarzucam graty na plecy i o 7:30 dziarsko ruszam na zielony.
Palenica na dzień dobry daje mi kopa w dupę, przypominając że jestem w górach a nie na miejskim deptaku. No cóż, wstałem o 5:00, zjadłem tyle co nic, potem siedziałem ponad godzinę w samochodzie, ciężko oczekiwać pełnej wydolności. Ale nic to, oszukuję Matkę Boską „Palenicką” robiąc krótkie resty na focenie :-), Mała Puszcza i zapora otulone jeszcze poranną mgłą...

http://lh3.ggpht.com/_52zMfivZTII/TJcARRoqfuI/AAAAAAAAAE8/f2YxSISC5_Q/s640/100_5348.jpg

Pochylam pokornie głowę w geście pokonanego i odpuszczam Bukowski Groń, jeszcze trochę łażenia przede mną, a nie ma co zarzynać się na starcie. Idę więc dalej i robię trochę zdjęć z marszu, widać ostatni górski punkt mojej pętelki... Niebo się trochę przeciera i robi się ciut jakby cieplej, ale jakoś nie widać zapowiadanej pogody.
Ok. 09:00 docieram na Trzonkę, zagaduję stado pasących się owiec, ale po stwierdzeniu że zbyt wiele się od nich nie dowiem idę dalej, prześlizguję się przez Jarosówkę, przechodzę chłopu prawie że przez plac, podejście na prawo i jestem na Małej Bukowej. Przed ostatnim zakrętem schodzę na lewo ze szlaku na mały rest, stoliczek i ławeczki jeszcze istnieją :-) Tymczasem zza chmurek nieśmiało wygląda słońce, nie przedłużam więc i ruszam dalej.
O 09:40 przekraczam )( Targanicką, na ulicy nomen omen Pogodnej robi się już słonecznie, jakiś koleś toczy w polu nierówną walkę z ziemniakami...

http://lh4.ggpht.com/_52zMfivZTII/TJcB2-xJIEI/AAAAAAAAAF4/1lvfTsuy0Tk/100_5367.jpg

Wchodzę w las i zaczynam widzieć skutki tegorocznych ulew, poobsuwane zbocza, głębokie kamieniste żleby wypłukane przez wodę, a po wczorajszym deszczu miejscami ślisko. Na szlaku nie spotkałem do tej pory nikogo, nie licząc psów w Jarosówce. Powoli zaczynają pojawiać się pilarze i grzybiarze, turystów brak.
Na )( Kocierską docieram ok. 10:40. Przed samym końcem podejścia mijam sporą grupę z koszykami (pustymi jeszcze), a na parkingu czterech kolesi gra w boules pokrzykując głośno. Zachodzę długim sprężystym krokiem na taras z nadzieją na pierożki a tu...         BAR ZAMKNIĘTY. Ani kartki, ani pocałuj mnie w dupę... Kilkoro emerytów siedzi smętnie grzejąc się na słońcu, chłopaki z małpiego gaju siedzą znudzeni w swojej kanciapie. Wobec takiego dictum korzystam z własnych zapasów po czym wprowadzam radykalne zmiany czyli: zmiana koszulki mokrej na suchą, zmian spodni długich na krótkie i zmiana szlaku zielonego na czerwony.
O 11:50 wyłażę z lasu na Potrójnej. Rafał siedzi w dziurze i kopie kolejną studnię, Ania siedzi nad nim i wysypuję ziemię na przyczepę. Witamy się, rozmawiamy chwilę, po czym Rafał zarządza przerwę, więc Ania zaprasza na herbatkę. Korzystam oczywiście z okazji, gawędzimy miło o tym i o owym, obgadujemy Darkheusha :-) itp. Fajnie się siedzi, ale oni mają swoją robotę, a i mnie trzeba w drogę. Startuję ok. 13:20 z powrotem czerwonym na )( Kocierską, robiąc kilka zdjęć przed wejściem do lasu.

http://lh6.ggpht.com/_52zMfivZTII/TJcB3HUGTlI/AAAAAAAAAGA/_rxsbhzyxeo/s640/100_5372.jpg

Pogoda się ustabilizowała, zrobiło się całkiem przyjemnie, ale ludzi praktycznie w ogóle, jak do tej pory spotkałem wszystkiego w sumie z 10 osób. Mniej więcej od Kiczory mam wrażenie, że za chwilę rozjedzie mnie stado crossów albo quadów, ale dźwięk raz cichnie, raz narasta, a raz gubi się zupełnie. Przed samym przekroczeniem asfaltówki okazuje się, że to helikopter lata w tę i nazad. Od ekipy naziemnej (na parkingu na przecięciu szlaku) dowiaduję się, że jakaś firma urządziła imprezę integracyjną i zażyczyli sobie lotów, więc latają...
Ok. 14:10 pozostawiam zajazd po prawej stronie i ruszam. Oczywiście długo nie trzeba czekać, mija mnie jeden koleś na crossie, ale uprzejmie zwalnia, a mijając mnie kiwa głową jakby pozdrawiając. Trochę jakby nie wiem o co chodzi, ale też kiwam i idę dalej. Po jakichś 5 minutach wyprzedza mnie 4 osobowa ekipa crossów i jeden quad, normalnie, w pełnym biegu, chlapiąc błotem i rozmokłą ziemią. Generalnie szlak z )( Kocierskiej na )( Przysłop Cisowy, zwłaszcza w dolnych partiach, jest rozpieprzony na amen. Na szczęście to koniec „mijanek” na  jakiś czas...
Na Kocierz docieram ok. 15:00, pogoda jest wyśmienita,  niezbyt ostre słońce, lekki, prawie zerowy wiaterek, który bardziej „gładzi lico” niż chłodzi, w związku z czym następuje chwila na sesję foto.

http://lh4.ggpht.com/_52zMfivZTII/TJcB3uCmG5I/AAAAAAAAAGI/Kv2c13Pkdg4/s640/100_5380.jpg

Ok. 15:20 na )( Przysłop Cisowy skręcam w prawo i napieram po kamieniach pod górę. O 16:00 na Kiczerze rozpinam mokrą koszulkę na kijach oraz niespiesznie sączę ostatnie złociste, siedząc w kucki na granicy drzew. Następuje oczywiście seria zdjęć, bo być na Kiczerze i nie mieć zdjęcia Żaru, to jak być w Zakopanem i nie mieć zdjęcia z niedźwiedziem :-).

http://lh6.ggpht.com/_52zMfivZTII/TJcHXL0S7eI/AAAAAAAAAHU/0ZIAg-insX8/s640/100_5441.jpg

Ok. 16:50 pokrzepiony na ciele i duchu rozpoczynam bezszlakowe zejście z Kiczery. Pod samym szczytem prawie rozjeżdża mnie ekipa crossów „wspinająca się" na ostry podjazd. Niezrażony idę dalej, depcząc przez Iwanowo do Wielkiej Puszczy. Niemal przed samym przekroczeniem potoku Wielkiej Puszczy odbijam w lewo na ostatnią leśną drogę żeby uniknąć asfaltowania, różnica w dystansie jest w sumie na korzyść asfaltu, ale spokój leśnej ścieżki nieoceniony.
Ok. 18:30 docieram do Porąbki na parking przy kościele, przy okazji wzbudzając lekkie zainteresowanie gości weselnych bawiących w siedzibie gminy, szybka przebiórka, szamam ostatniego batona, wypijam Powera i siadam za kierownicę, żeby o 20:10 zameldować się w Tarnowskich Górach pod domem.

więcej zdjęć po kliknięciu na ostatnią fotkę lub na Picasie - link w sygnaturze

Podsumowanie:
SZLAK ZIELONY
Porąbka (parking k. Kościoła) 07:30 – Palenica 08:10 – Trzonka 09:00 – Mała Bukowa 09:20 (szybkie śniadanie) – )( Targanicka (Beskid) 09:40 – )( Kocierska 10:40 – krótki rest na przebranie i posiłek
ŁĄCZNIE: 3.10 h

SZLAK CZERWONY
)( Kocierska 11:00 – Potrójna (Czarny Groń) 11:50 – herbatka u Ani i Rafała – Start o 13:15 – )( Kocierska 14:10 – Kocierz 15:00 – )( Przysłop Cisowy 15:20 – Kiczera 16:00 – dłuższy rest na „podziwianie” – start ok. 16:50 – Porąbka 18:30
ŁĄCZNIE: 7.30 h

264

(6 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

jak zdobędę to się podzielę, w końcu daleko nie mamy do siebie big_smile

265

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

baca napisał/a:

akall został już daleko w tyle Witaj Romanie

heh, już nie będę się mógł wykręcać dystansem, zawsze będziecie mogli powiedzieć: -taaa, a Romek mo czista pindziesiont kilometrów... wink

266

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Witaj i do zobaczenia na szlaku! smile

267

(11 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

kris_61 napisał/a:
Akall napisał/a:

że mieszkam tak daleko hmm

Ano rzeczywiście. Wydaje sie, że daleko wink

nie cwaniakuj tongue , ja wiem że to tylko 1,5h samochodem ale jak ciężko nieraz się zebrać, nie mówię już o znalezieniu czasu i przekonaniu żony, bo dwójka dzieci nie ułatwia ani jej ani mnie podejmowania decyzji co do mojego wyjazdu na samotne (w znaczeniu bez rodziny) kilkudniowe włóczęgostwo po górach...

...niecierpliwie czekam aż Mody podrośnie na tyle, żeby jeździć ze mną na wycieczki o raczej surowej naturze rzeczy...
a na razie kwatera, łóżeczko, kołderka, prysznic itp.... big_smile

268

(11 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

baca napisał/a:

no tobie się naprawdę Darku nudzi, ale rozrzut rzeczywiście jest Wydaje się, że Akall najalej mieszka za co pełen respect, bo w końcu pomagał z synem na Jawornicy smile

a żebyś cholera wiedział jak mi to przeszkadza że mieszkam tak daleko hmm

269

(135 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

a u mnie z kolei robi się nieszczególnie, wygląda na to, że sobota jednak odpada, może uda mi się dojechać w niedzielę rano, jeżeli oczywiście nie zabaluję zbytnio z towariszczami z Białorusi...

bardzo przepraszam ale u mnie zwyciężył lokalny patriotyzm big_smile

zresztą głosuję już od jakiegoś czasu...

271

(37 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

a może mi jeszcze ktoś przybliżyć szczegóły rozmiaru XL, czy może jest XXL?

272

(37 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

ufok83 napisał/a:

Mam pytanie. Jest możliwość zrobienia lub przeniesienia nadruku z pleców na przód? Pomysł koszulek kapitalny ale idąc w góry zazwyczaj mamy na sobie plecak  a co za tym idzie reklamy forum nie widać a logo na piersi wydaje sie być troszeczkę zbyt małe.

jestem za a nawet przeciw...

273

(135 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

no to ja jestem zabukowany na 4-5, jak jeszcze ufok pisze że mi AŁTO przenocuje to już jest bajecznie big_smile

274

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Djinn napisał/a:

Będą jeszcze inne okazje smile Nie chcę nic mówić, ale marzy mi się MSB w zimie ....

heh, jak dzisiaj patrzałem przez okno, to miałem wrażenie że zima już za dwa-trzy tygodnie...

275

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

ale Wam panowie zazdroszczę, jestem udupiony w robocie na 100%, nawet nie wspominałem, że chętnie bym poszedł bo nie mam nawet cienia szansy...