A ja tam zamiast bezowocnej dyskusji
, wrzucę mały bonusik dla naszej czwórki
, a jeśli ktoś jeszcze ma ochotę obejrzeć i posłuchać na dobranoc, to również zapraszam
.
2,726 2013-08-20 19:53:54
Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D (28 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
2,727 2013-08-20 14:41:12
Odp: Paprotniki (321 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
I tak trzymaj ! ![]()
2,728 2013-08-20 14:40:21
Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D (28 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
[…] młodzież trzeba uczyć, że to co przyniosłeś w plecaku masz ze sobą znieść do doliny (a nie ciepnąć gdzieś pod kamień lub do potoku)
No wybacz piotrze ale jakoś nie przypominam sobie, żeby mnie uczono inaczej, czyżby Ciebie ? Możesz huczeć i buczeć w szkole, ale kulturę osobistą i dobre wychowanie wypija się z mlekiem matki i wynosi z domu rodzinnego. Szkoła może jedynie dobre wzorce kształtowane w domu rodzinnym w dziecku utrwalać czy rozwijać. To rodzic jest pierwszym i najważniejszym nauczycielem dziecka, a dom rodzinny jego pierwszą szkołą życia.! Jeśli małemu dziecku nie będziesz cały czas przekazywać pozytywnych, dobrych wzorców to nie nauczy się ich również w szkole, ponieważ wracając do domu nadal będzie żyło wśród osób, które postępują niewłaściwie, a przecież to z nimi spędza najwięcej czasu i oni są dla niego największym autorytetem. Dziecko, które otrzymało prawidłowe wzorce w domu poznasz od razu. Nie potrzebuje, żeby mu przypominać o tym gdzie ma wyrzucić śmieci, czy jak się zachować w określonej sytuacji.
A poza tym, dlaczego przyczepiłeś się głownie młodzieży. Niejednokrotnie to właśnie dorośli śmiecą bardziej niż ona, albo nie grzeszą kulturą osobistą, dając jej jednocześnie wspaniały przykład.
Niestety mam wrażenie, że u nas kładzie się nacisk głównie na edukację, a na wychowanie brakuje już czasu. Wielka szkoda.
Tu miej pretensje do systemu edukacji w naszym kraju i do ministerstwa, nie do nauczycieli. Jest to temat na zupełnie inną dyskusję i nie róbmy off-topa.
Gdybyś był bliżej to tym razem sklepałabym Ci z chęcią makówkę.
kisiel dzięki Ci, że zmieniłeś temat
wyjście w góry tak wczas rano ma swoje plusy, jeszcze jest cisza i można spokojnie podglądnąć zwierzynę lub jakiegoś ptaszka. Drugim plusem jest to, że w razie gdy zapowiadają burze po południu jest się już bezpiecznym w schronisku
A ja osobiście lubię też wcześniej wyjść na szlak, mam czas na wszystko
na zdjęcia, piwko i nawet na drzemkę
Oj, bo Ty zawsze taki poukładany jesteś.
![]()
2,729 2013-08-20 13:19:03
Odp: Paprotniki (321 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
Darku 20 lat to szmat czasu. Zaowocowało to tym, że stałeś się najlepszy w rozpoznawaniu tej grupy roślin, czego Ci gratuluję. !
Znając Ciebie, na pewno nie spoczniesz i ten ostatni gatunek znajdziesz
.
Hmm ... co do owadów.... To najliczniejsza grupa zwierząt i zapewne ograniczysz się do określonych rzędów.
Czyżby na początek to były ważki ? ![]()
PS. Nie poddawaj się i walcz o swoje !
2,730 2013-08-20 13:18:02
Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D (28 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Tak na prawdę możemy sobie pisać różne mądre rzeczy, a na rzeczywistość nie mają one znaczącego wpływu.
... dokładnie, zostawmy już to.
Biznes to biznes ! ![]()
2,731 2013-08-20 10:43:55
Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D (28 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Ja akurat bardzo lubię siąść sobie na kamieniu nad brzegiem stawu (nie mam na myśli plażowania), i czy w ten sposób nie zadeptuję tych rejonów? [...] Wracając na temat zamykania MOKa […]
lowell79 owszem zadeptujesz, tak jak my i reszta zadeptaliśmy pojawiając się tam w sobotę. Ja nie mówię o całkowitym odcięciu dostępu do Moka (kilka postów wyżej), tylko o zlikwidowaniu tego wakacyjnego plażowiska na brzegu. A żeby to zrobić trzeba by wprowadzić zakaz zejścia do jeziora, ale to nie jest w niczyim interesie.
A co za problem np. wprowadzić taki zakaz tylko na czas największego oblężenia ludziskami, a po skończeniu sezonu go znieść ? Jeszcze nikt nie umarł od tego, że nie leżał plackiem nad Mokiem.
.
Myślę, że to czy jesteśmy tymi dobrymi turystami czy tymi złymi to bardzo subiektywne pojęcie. I każdy ma swoje własne przykazania dobrego turysty.
Ale też każdy Marcinie ma trochę oleju w głowie i coś go tam kiedyś uczono, albo sam doczytał, a przynajmniej powinien. Co to znaczy „zły turysta” ? Nikt z nas przecież zły się nie rodzi. Rozumiem, że chodziło Ci raczej o nieuświadomionego albo niedouczonego człowieka. Moglibyśmy tę rozmowę ciągnąć w nieskończoność, wiadomo, ile osób, tyle opinii, a prawda jest jedna, gdzie pieniądz rządzi tam dyskusja na niewiele się zda.
A najlepiej podsumował ją Darek Tlałka
.
Zaraz to tego płochacza halnego musiałem widzieć na naszej trasie. Niby nazwa płochacz a wcale nie był płochliwy tylko siedział sobie w ciemnym miejscu między kosodrzewiną. A może wyczuł przyrodnika
.
Schował się pewnie przed nami … ![]()
2,732 2013-08-20 08:42:27
Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D (28 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Nie tak dawno temu pewne instytucje cięły sobie wzajemnie szlaban na drodze do M. Oka.
No to już wszystko wiemy …
"Polska to taki dziwny kraj."
Dziwny ? – raczej chory ! ![]()
MOKo zawsze przyciągało tłumy, to jest biznes dla zbyt wielu osób.
I tu jest pies pogrzebany.
To jak ludzie się zachowują to jest inna sprawa.
I właśnie o te naganne zachowania cały czas chodzi. Takie wakacyjne „rozdeptywanie” wręcz brzegów jeziora, na które się pozwala, robi przecież więcej szkód temu zbiornikowi niż odwiedzanie go w przez resztę roku w „przyzwoitej” ilości turystów. Ale tak jak napisałeś – wtedy spływa najwięcej kasy i kto by tam myślał o jeziorze.
2,733 2013-08-20 08:40:25
Odp: Piryn i Durmitor - rok 2007- zebrało mnie na wspomnienia... (5 odpowiedzi, napisanych Pasma pozakarpackie (Alpy, Kaukaz, Apeniny ect.))
Dwie kawy wypiłam w czasie czytania, ale warto było !
Piękna wyprawa i rewelacyjna relacja TNT'omku. Czytało się świetnie !
Pewnie niejeden widząc taki początek zawróciłby w pędzie i zrezygnował z wyjazdu
. Piękny ten marmurowy Wichren – gratuluję zdobycia !
. Zainspirowałeś tą relacją do odwiedzenia Bałkanów
.
Kosowo to chyba największe samochodowe złomowisko Europy!!! Wygląda tu tak , jakby w każdym domu sprowadzono kilka, a nawet kilkanaście samochodowych wraków!!
Ale u nas też tak jeszcze do niedawna było
, a gdzieniegdzie nadal jest, tylko, że u nas bardziej zdobiły przydowowe ogrody części samochodowe. ![]()
2,734 2013-08-19 22:42:22
Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D (28 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Neno, jednorazowe postawienie szlabanu i znaku zakazu zbyt wiele nie kosztuje, ale stawianie go od nowa każdego ranka to już spory wydatek.
Nie sądzę, w krajach zachodnich byłoby to nie do pomyślenia. Są przecież sposoby na tego typu zachowania, no chyba, że robiliby to Ci sami, co postawili te szlabany … Myślę jednak, że dla chcącego nic trudnego
. To tylko kwestia dobrej woli.
Zamach na taką świętość, jaką Ty proponujesz (odcięcie od M. Oka, szlaków na Rysy i Pod Chłopka), nie śnił się zapewne nawet największym i najbardziej radykalnym ochroniarzom.
Racja, tu by mogło być ciężko
, ale odcięcie tej części, która nie prowadzi do szlaku, a jest tylko "deptakiem" już by coś dało. Najwięcej chyba jednak szkody robi ta plaża pod schroniskiem, bo widać, że tam się zbierają największe tłumy.
2,735 2013-08-19 21:24:58
Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D (28 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Strażnicy Parku są raczej restrykcyjni, ale w przypadku takiego tłumu, to trudno egzekwować przepisy.
[...] Nie wszystkie pieniądze za bilety wstępu do Parku idą do kasy Parku. Bodajże około połowy wędruje do Warszawy do dziury budżetowej. Z otrzymanych pieniędzy Park bardzo dużo wydaje na utrzymanie szlaków (stan techniczny, śmieci, toalety, itp).
Staszku, ale sam przyznaj, gdyby postawiono szlaban przy zejściu do jeziora przychodziłoby czy przyjeżdżałoby z tego powodu w to miejsce mniej ludzi ? Nie sądzę. Zakaz to zakaz - byłoby to na pewno z dużą korzyścią dla samego jeziora, bo o nie mi najbardziej tu chodzi. Kawałek rury i znak zakazu chyba niewiele kosztuje. Komuś ewidentnie na tym nie zależy, albo są nieświadomi zagrożenia, w co nie bardzo chce mi się wierzyć. Do pozostałego zarządzania parkiem jak: stan szlaków, śmieci no i toalety nie mam zastrzeżeń bo przy takim letnim zalewie ludźmi to cud, że to całkiem nieźle na terenie parku funkcjonuje. Łatanie dziury budżetowej pieniędzmi, które mogłyby być wydane z pożytkiem dla parku jest żenujące.
kisiel byłeś widzę tydzień później i o wiele wcześniej nad Mokiem. Szczyty we wschodzącym słońcu – przepiękny widok.
No i kurczę zero luda niemal na całej trasie ! – aż zazdroszczę
Z tego powodu udało Ci się uchwycić widzę świstaki i płochacza halnego - ptaszka zagrożonego wyginięciem, zapisanego w Polskiej Czerwonej Księdze.
Przy tych tłumach, co my byliśmy, szanse na to były zerowe.
foto: kisiel

foto: kisiel
Dzielny chłopak z tego Twojego synka
! Piękne zdjęcia
!
Przy okazji pewna refleksja, za którą zaraz dostanę po makówce - idąc tam wtedy sami przyczyniacie się do tworzenia tłumu
Zgadza się piotrze i wcale nie mam zamiaru Ci za to sklepać makówki
.
2,736 2013-08-19 18:48:51
Odp: Bezkręgowce w Beskidzie Małym (37 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)
Piękne te Wasze tygrzyki !
marekk500 zaskakujesz mnie !
![]()
2,737 2013-08-19 18:46:46
Odp: Besseggen i jezioro Gjende (4 odpowiedzi, napisanych Pasma pozakarpackie (Alpy, Kaukaz, Apeniny ect.))
[…]chmury i słońce co chwilę zmieniają światło i kuszą do robienia zdjęć tego samego miejsca po kilka razy
Skądś to znam … ![]()
Niesamowite ! ![]()
foto: jardo
jardo gratuluję raz jeszcze wspaniałego wypadu i takich czadziarskich estetycznych wrażeń !
![]()
2,738 2013-08-19 18:22:28
Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D (28 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Tylko tego pospólstwa się boje...
Najgorsze jest to, że przy takich tłumach brzegi Moka zostaną w ekspresowym tempie zdewastowane. Flora i fauna jeziora też jest zagrożona, gdyż ludzie, o zgrozo
, dokarmiają ptaki i ryby wrzucając do wody jedzenie. Nie rozumiem dlaczego zarząd TPN-u pozwala na zejście do samego jeziora, pozwala na plażowanie jak nad morzem i nie wiem, czy w ogóle ktoś tego pilnuje.? Umieszczenie na brzegu samych znaków zakazu, na niektórych zupełnie nie działa. Przecież można podziwiać je z tarasu przy schronisku. Poprowadzenie czerwonego szlaku wokół jeziora też nie jest wg mnie mądrym pomysłem. Już samo dojście do schroniska i ten taras widokowy wystarczyłyby, oczywiście gdyby zapanowano jeszcze nad tymi dzikimi tłumami tzn. w żadnym wypadku nie dopuszczano do obecności tak dużej ilości osób naraz w tym miejscu. Zadeptają Moko to znajdą sobie coś innego. Wiem, tu rządzi pieniądz, przyroda jest na drugim miejscu … , smutne.
.
2,739 2013-08-19 15:21:49
Odp: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D (28 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
[…]skończyło się tylko na widliczce ostrozębnej. Ale za to jakie foto
Darku wrzuć nam to foto i napisz coś o tej rzadkiej roślince.
Pogoda w tym roku dopisuje w górach
niestety przez to duże tłumy na szlakach
ale dobrze że wybraliście późną porę schodzenia bo i ludzi pewnie mniej a i widoki na góry przy zachodzącym słońcu nie dość że inne to jakieś ładniejsze
Tłumy okropne, to prawda, ale rzeczywiście pod wieczór znikają i robi się znacznie spokojniej
, dlatego tak bardzo nie chciało się stamtąd odchodzić.
Przy zachodzącym słońcu jest najpiękniej. ![]()
2,740 2013-08-19 12:35:46
Temat: A ja nie wiem po co, lubię chodzić ciemną nocą ... :D (28 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Trasa rodziła się tydzień wcześniej. Z dwóch wariantów wybrałyśmy za radą Staszka – trzeci
i nie żałujemy !
Może odrobinę darkheush kręcił nosem i chciał nam to wszystko poprzestawiać, ale weź tu przegadaj kobiety
. Nie miał szans !
Do Palenicy ruszyliśmy w komplecie wcześnie rano: Jolanta, Darek T., darkheush i ja.
Jak się potem okazało, „wcześnie” to pojęcie względne
, ponieważ parking w Palenicy był już w połowie zawalony, a przed kasą TPN-u zaczynała się tworzyć długa kolejka. Zdecydowanie sierpniowy weekend to najgorszy czas na wyjazdy w Tatry, no może jeszcze sezon krokusowy.
Ponoć w świąteczny czwartek zawracano wypełnione po brzegi autokary jadące z turystami w Tatry …
. Nie wyobrażam sobie, że mogłaby być jeszcze większa masa ludzi niż była tego dnia …
. Żeby zrobić fotkę górom trzeba się było dobrze nagimnastykować, a potem pobawić w fotoshopie …. ![]()
Chcąc stracić na chwilę z oczu dzikie tłumy i końskie taksówki pędzące do Moka, zawitaliśmy do Starej Roztoki, w której też ludzi nie brakowało
, za to schronisko z klimatem i nieco mniejszy gwar niż na asfalcie. ![]()
Po małym odpoczynku, ruszamy dalej. Na Włosienicy przeżyliśmy cudowne zniknięcie Joli, która na szczęście równie cudownie nam się odnalazła … .
.
Moko wyglądało jak nadmorski kurort w pełni sezonu
. Gdyby nie to, że byłam tu tylko raz jako dziecko i niewiele pamiętam, nie wybrałabym się tu w ogóle. Żal by mi jednak było tych pięknych widoczków. Innej opcji dotarcia tu jak tym koszmarnym asfaltem nie ma, szkoda. Po tym co tu zobaczyliśmy ewakuowaliśmy się w ekspresowym tempie żółtym, w kierunku Szpiglasowej Przełęczy.
fot: darkheush
Z żółtego widoki przednie więc wędrówka się trochę ślimaczy.
darkheush na umowę zlecenie dorabia jako nauczyciel topografii. ![]()
fot: darkheush
fot: Jolanta
Trochę lansu też przecież nie zaszkodzi ! ![]()
Jakiś kwiotek i motylek również musi być, tym bardziej, że zaczyna się sezon na wrzosy
. Darek T. nawet wśród nagich skał doszukuje się paprotników.
I pomyśleć, że ta niepozorna kupka kamieni po lewej to Mnich
Kolejny raz sprawdza się powiedzenie, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. ![]()
Wrota Chałubińskiego zostają „na zaś”
.
Tak sobie dreptając w pełnym słoneczku, delektujemy się widoczkami.
W końcu docieramy na Szpiglasową Przełęcz i wdrapujemy się na Szpiglasowy Wierch.
Porę już mamy raczej na popołudniową kawę …
. Ludzi na przełęczy, szczycie i na łańcuchach przy zejściu do Piątki jak mrówek. Trzeba więc trochę czekać, żeby się tłum przerzedził.
Widoczki po drugiej stronie wynagradzają nam to czekanie
.
foto: darkheush
Po zejściu z przełęczy kierujemy się w stronę schroniska w DPSP.
Nie mogę się napatrzyć na kwitnące wrzosy, ![]()
źródliska z owocującą wełnianką,
szemrzący cichutko potok Roztoka, ![]()
kwitnącą wierzbówkę kiprzycę.
Do przepełnionego schroniska docieram z Jolantą o wiele za późno
, ale nie da się iść DPSP patrząc tylko pod nogi.
Niektórzy zdążyli już za ten czas wypić pifo/a
i zawrzeć nowe znajomości
. Część turystów rezerwuje sobie ławki na zewnątrz, gdzie spędzą noc. Mają szczęście, bo ta akurat zapowiadała się wyjątkowo ciepła.
Wiemy już, że schodzić będziemy po ciemku …. Zresztą wiedzieliśmy to już na Szpiglasowej … .
, a ja chyba już rano pakując czołówkę jako pierwszą rzecz do plecaka.
Nie zatrzymujemy się więc długo przy schronisku, chcąc jak najszybciej pokonać ten najtrudniejszy odcinek Doliny Roztoki jeszcze za dnia. Łapiemy w ostatnich promieniach słońca Opalone i Miedziane.
fot: Jolanta
Obowiązkowo jeszcze krótki postój i fota przy Siklawie.
Wodospad, podobnie jak Wodogrzmoty, ubogi po gorącym lecie w wodę.
I zrobiło się ciemno …
. Najgorszy odcinek mieliśmy jednak już za sobą. Mimo wszystko schodzenie po ciemku, strasznie się dłuży. Zmęczenie po całodniowej wędrówce dawało o sobie znać, ale dobry humor nie opuszczał nas do końca dnia, no ba, do niedzieli ... .
W głowach mieliśmy cały czas sława psalmu śpiewanego tuż przed wyjazdem przez darkheusha „Choćbym nawet szedł ciemną doliną zła się nie ulęknę [...] / Psalm 23/.”.
Prorok, czy co …
???
Było cudownie
. W DPSP chciałbym jeszcze wrócić wiosną.
Dziękuję moim towarzyszom wędrówki za tą pełną wrażeń i humoru sobotę
, Staszkowi za wariant nr 3
, a Tatrom, że tak pięknie się nam tego dnia pokazały i pozwoliły przejść te prawie 25 km w pełnym słońcu
. Znowu mieliśmy szczęście ! ![]()
Poniżej po kliku na zdjęcie mój albumik z wycieczki
PS. Jeżeli coś poknociłam przy podpisywaniu szczytów, to proszę poprawić !
I tak jak coś zwalę na nauczyciela
![]()
A pod zdjęciem poniżej wersja wydarzeń darkheusha, proroka buntownika !
(oczywiście za zgodą autora
)
2,741 2013-08-15 21:39:49
Odp: Park Narodowy Jotunheimen Galdhopiggen (3 odpowiedzi, napisanych Pasma pozakarpackie (Alpy, Kaukaz, Apeniny ect.))
Gratuluję jardo ! ![]()
Na tej wysokości i w takich warunkach klimatycznych nie ma już nic zielonego, jedynie naskalne porosty
. Tym razem na Twoich zdjęciach dominują trzy kolory
. Jedno wielkie skalne gruzowisko – kosmiczne klimaty. ![]()
fot. jardo
Odrywające się od lodowca kawałki - super !
fot. jardo
2,742 2013-08-15 19:14:39
Odp: Ocierając się o wschodnią granicę - część 2 (36 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)
W przyszłym roku, jeśli bóg da chciałbym zrobić podobną trasę na rowerze z metą w Białymstoku, bo z tamtych okolic pochodzi moja babcia.
łysy z łysiny świetny pomysł.!
To idealne miejsca na rowerek. Drogi na wschodzie nie są zbytnio obciążone ruchem samochodowym. Można taką rowerową wyprawę sobie fajnie zaplanować. Podobno do 2015 r. ma być zrealizowany projekt „Trasy rowerowe w Polsce Wschodniej” obejmujący kilka województw.

Oby się udało, ponieważ cały planowany szlak rowerowy i miejsca, którymi przebiega – bardzo ciekawy
. Może już się na niego załapiesz
. Więcej o samym projekcie.
2,743 2013-08-15 19:10:40
Odp: mapy józefińskie (4 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)
no proszę baca nam znowu ciekawostki podsyła
![]()
2,744 2013-08-14 10:05:51
Odp: Ocierając się o wschodnią granicę - część 2 (36 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)
W rejon Podlasia jeszcze nie było mi dane dotrzeć...może kiedyś
A z pamięcią u Ciebie nieźle
ja się zbieram za relację sprzed roku i jakoś mi nie idzie
Polecam Podlasie, bo jest naprawdę interesujące. Co do pamięci, to wcale nie jest tak dobrze
Po roku wiele szczegółów już umknęło. Najlepiej mimo wszystko, pisać zaraz po powrocie. ![]()
2,745 2013-08-14 10:02:11
Odp: Tafjordfjella Geirangerfjord (3 odpowiedzi, napisanych Pasma pozakarpackie (Alpy, Kaukaz, Apeniny ect.))
Fiordy bajeczne
Pozwoliłam sobie jeszcze parę fotek wyciągnąć Ci z albumu ! ![]()
po drodze mijamy też kilka farm, które były jeszcze zamieszkiwane do połowy XX wieku, teraz znajdują się pod opieką norweskiego ministerstwa kultury jako zabytki architektury ludowej
U nas to by się zapewne nikt nimi nie zainteresował, a co dopiero zaopiekował ...
2,746 2013-08-13 22:54:11
Odp: Ocierając się o wschodnią granicę - część 2 (36 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)
Białystok
Zawsze zastanawiałam się jaki jest ten Białystok, skoro niby - podkreślam wyraźnie to „niby” - ten cały wschód jest taki biedny i do bani i ta Polska „B” itd. … Białystok leży na „peryferiach” naszego kraju, sam, nie ma w pobliżu, podobnie dużych miast. Powiem szczerze, że jadąc tam, nastawiłam się raczej na biedne wschodnie duże miasto.
I tu się bardzo, ale to bardzo pomyliłam, byłam bowiem bardzo pozytywnie zaskoczona tym, co zobaczyłam. Białystok to największe miasto Podlasia, okrzyknięte stolicą tej części Polski i z tym się zgodzę. Nie byłam jeszcze w żadnym dużym, podkreślam dużym, polskim mieście, które byłoby tak spokojne, tak czyste i tak „klimatyczne”
. Żałuję jednego, że nie mogłam tu zatrzymać się na dłużej, niż pół dnia. Ogromne wrażenie zrobili tu na mnie zwykli przechodnie. To nie jest to co np. w Krakowie, czy np. małym Bielsku – Białej, gdzie każdy gna, nie wiadomo gdzie i w jakim celu, trącając jeden drugiego … tu ludzie nie biegają, tylko spacerują po mieście, panie w pięknych kapeluszach z koszykami w ręku (nie z torbami) robią zakupy, nikt tu się nie śpieszy ! Jak miło było usiąść na skwerze i patrzyć na tych ludzi
. Powiem szczerze, zazdrościłam im tego spokoju
. U nas, na południu, tego nie ma
. Pytanie, dlaczego ? Przecież żyjemy w tym samym kraju … ![]()
W Białymstoku udało nam się zwiedzić bazylikę archikatedralną p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny,
Plac miejski z ciekawymi kamieniczkami i nie tylko … Trafiliśmy też na Rynku na plenerową wystawę promującą Podlasie.
Jedna z tablic na Rynku promujących Podlasie
Pałac Branickich i cerkiew św. Mikołaja na zewnątrz, oraz kościół św. Rocha. Czas na więcej niestety nie pozwalał, a szkoda
. Jest w Białymstoku jeszcze wiele ciekawych miejsc wartych zobaczenia.
Pałac Branickich to jedna z najlepiej zachowanych rezydencji magnackich epoki saskiej na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej w stylu późnobarokowym określany mianem „Wersalu Podlasia”, „Wersalem Północy”, a także „Polskim Wersalem” i tu się w pełni zgodzę z opisem z „wiki”
. Od siebie dodam, że przypominał mi wyglądem zmniejszony wiedeński „Schönbrunn”
.
Pod obrazkiem krótki film video pokazujący wnętrze pałacu ![]()
Cerkiew św. Mikołaja udało nam się tylko obejrzeć z zewnątrz
Do Kościoła św. Rocha wstąpiliśmy.
Kościół został zbudowany w stylu modernistyczno-ekspresjonistycznym na planie ośmioboku i składa się z trzech stopniowo narastających brył. Pierwsza tworzy zasadniczy plan świątyni, drugą i trzecią stanowią ośmioboczne parawanowe attyki.
Witraż w formie rozety na sklepieniu kościoła, przedstawiający symbole św. Ducha i Ewangelistów (projekt Placydy Siedleckiej-Bukowskiej).
Powiem szczerze, że kościół, jako budowla, średnio mi przypadła do gustu … chyba jednak lubię inne style architektoniczne … ![]()
Piękne miasto ten Białystok – warto się w nim zatrzymać na dużej
, nam jednak trzeba było jechać dalej … ![]()
c.d.n.
2,747 2013-08-13 20:39:20
Odp: Zabrze - zespół szpitala klinicznego. (7 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)
Cieszę się bardzo Twoją pochwałą, i to tym bardziej mobilizuje mnie, żeby od czasu do czasu coś tu podrzucić.
![]()
ciesze się tak samo jak Ty
i czekam na kolejny Twój post ![]()
2,748 2013-08-13 18:09:09
Odp: Park Narodowy Reinheimen Romsdalsfjella (5 odpowiedzi, napisanych Pasma pozakarpackie (Alpy, Kaukaz, Apeniny ect.))
ale mnie gościu drażnisz
szczera prawda kisiel !
, nie tylko Ciebie !
![]()
2,749 2013-08-13 18:07:34
Odp: Zabrze - zespół szpitala klinicznego. (7 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)
Czasami mamy przekonanie, że im dalej to ładniej. Niekoniecznie.
kris_61 zgadzam się z Tobą w 100 % - nieraz najpiękniejsze jest „za płotem”
. Trzeba tylko chcieć oraz umieć to zobaczyć i docenić.
Masz rację, „mur pruski” to bardzo ciekawy element architektoniczny, który mnie osobiście bardzo się podoba
, spotykany raczej na terenach należących do dawnych Prus, czyli północ, północny zachód czy wschód Polski. Na południu spotyka się go rzadziej m.in. właśnie na Śląsku
. Chyba jeszcze w Karpaczu można spotkać duże ilości domów z murem pruskim. Ale Karpacz to przecież Dolny Śląsk. Budownictwo oparte na „murze pruskim” związane było z kolonizacją na prawach niemieckich, stąd zapewne obecność tego stylu ostała się w tych miejscach do dzisiaj. ![]()
Pamiętam swoje studiowanie w Bydgoszczy. Tam naoglądałam się bardzo dużo „muru pruskiego”. ![]()
A tak odchodząc od tematu
– świetne są te Twoje „pozagórskie” dygresje kris_61
. Tak trzymaj ! ![]()
2,750 2013-08-13 17:41:24
Odp: Park Narodowy Reinheimen Romsdalsfjella (5 odpowiedzi, napisanych Pasma pozakarpackie (Alpy, Kaukaz, Apeniny ect.))
jardo – czaderska ta kraina trolli !
Trollstigen - niezła jazda !
, a widoczki z Trollryggen i Trollveggen – masakra!
Fajnie, że zostawiłeś tam NASZ ślad !
Ciężko jest znaleźć w języku polskim coś o tym paśmie Kaledonidów. Troszkę poczytałam w niemieckim
. Zaciekawiły mnie bowiem skały.
Czy na koniec zdradzisz nam w jaki sposób znalazłeś się w tak pięknych miejscach krainy zimnolubów ?
Ja wiem, że wystarczy wsiąść w prom czy samolot
, ale co z resztą … ![]()