Brzmi bardzo zachęcająco... w sam raz na małą wiosenną wycieczkę... wiosno przybywaj!!!
2,976 2012-02-22 15:23:03
Odp: Snozka, Czuba, Smużka (5 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
2,977 2012-02-20 08:11:53
Odp: Kolejna zimowa Grota Komonieckiego (10 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Psy są wspaniałe, ale sprawy torowania nie rozwiązują, prznajmniej takie małe jak moje. Kobieta torująca tym bardziej... chyba żeby taka Justyna Kowaczyk, ona to by nawet sanie pod górę pociągnęła ![]()
Nena, jak widzisz szybko nadrobiłem zaległości. A ak Twój Beskid Śląski ? ![]()
2,978 2012-02-19 13:10:01
Temat: Kolejna zimowa Grota Komonieckiego (10 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Tej zimy już miałem nigdzie nie jechać. Pogoda się popsuła, ocieplenie, roztopy, masa śniegu. Po 5 zimowych wycieczkach chciałoby się już wiosny, krokusów, przylaszczek. Zresztą obiecałem Ukochanej, że w zeszły weekend robię sobie ostatnią zimową wycieczkę, a w ten zabieram ją w nagrodę na zakupy i do kina.
Tylko że Ukochana to przekorne stworzenie. Zaciekawiły ją lodospady na Grocie Komonieckiego, zaczeła coś przebąkiwać, że chętnie by je zobaczyła. Masa śniegu, która spadła od środy do piątku również ją zaciekawiła - bo taki przysypany las jest ładny. W piątek jak byłem w pracy zapytała przez GG, czy moim zdaniem jest szansa na dojście do Groty. Byłem zdziwiony podwójnie. Po pierwsze, że jej się chce, bo w zeszłą sobotę na przydomowym spacerze odmawiała mi wejścia na drogę, gdzie było śniegu po kostki. A po drugie, bo myślałem że mnie zna na tyle, żw wie, iż mój niepoprawny górski optymizm "jakoś to będzie", sprawia, że nie jestem osobą mogącą się racjonalnie wypowiedzieć w sprawie dojścia do Groty. Przeprowadziłem na szybko rozumowanie logiczne: skoro w środę zielonym szlakiem z Targoszowa przeszło 2 tyrustów, za nimi 40 goprowców, a następnie wszyscy zeszli w dół, to znaczy, że szlak został przedeptany w sumie 84 razy... więc jest przetarty. Odpisałem Ukochanej, że jedziemy ![]()
Na miejscu okazało się, że śniegu spadło sporo. Jak widać jest go równo z płotem. Opady były połączone z wiatrem, więc wszędzie zaspy.

Miejscowa starowinka w Targoszowie, odśnieżająca dojście do kapliczki, ostrzegła nas, że śniegu jest wyżej niż człowiek, że odmrozimy sobie nogi, że dopiero co była akcja i ratowali turystów (jaka zorientowana). Ale jak już przyjechaliśmy to idziemy. Psy grzeczne, bo zejść ze szlaku się w zasadzie nie da, kilka razy próbowały, ale po paru metrach odwrót.

A szlak faktycznie przetarty. P obu stronach wielkie zaspy, a środkiem ścieżka przysypana tym co spadło czwartek-piątek. W rakietach szło się dość dobrze. Ukochana za mną bez rakiet (bo ona się nie chce do tego rozwiązania przekonać) dawała radę utrzymywać moje tempo i poruszaliśmy się 'szybko' jak na zimowe warunki.

Oczywiście im wyżej, tym więcej śniegu, ale też tym ładniej. Dojście od ostatniego domu do szczytu Smrekowicy zajęło nam 2g:25m, co było niezłym rezultatem, bo w 2009 roku to samo trwało aż 5g:15m, natomiast w 2005 3g:30m (wtedy powstał ten filmik z torowania - http://www.youtube.com/watch?v=Mry6VX-P … oM1JAtWhL). W lecie ten odcinek idzie się bez pośpiechu 45 minut.

Na Smrekowicy spotkaliśmy grupę GOPRowców idących na skiturach od Leskowca. Jak na prawdziwych Ratowników przystało udzielili nam fachowej pomocy, częstując przepyszną wiśniówką. Niech żyje GOPR! Następnie zjechali w dół po naszych śladach. A my zaczęliśmy iść nieprzetartą i zawianą granią. Niebo na chwilę zasnuło się czarną chmurą. Było pięknie.

Spotkaliśmy 2 gości na śladówkach. Dla odmiany to było niesypmpatyczne spotkanie. Opieprzyli nas, że robimy im dziury w śniegu i jak oni mają teraz po tym jechać. Ukochana czasem zapadała się głęboko i musiałem ją wyciągać. Dojście do Anuli zajęło nam godzinę, a Ukochana była bardzo zmęczona. Rozsądek nakazywał wycof. Ale chyba jestem na to wciąż za mało dojrzały.

Poza tym, było bardzo pięknie. A psom się szło wyśmienicie po śladach narciarzy ![]()

Od Anuli zaczęliśmy schodzić stromo w dół do Groty. Śnieg był miękki, bardzo puszysty. Zapadałem się w rakietach miejscami po pas, ale co ciekawe w moim śladzie Ukochanej szło się dobrze.

Przebłyski słońca wlały w nasze serca optymizm.

Nawet Strzępek pomagał torować ![]()

I tak doszliśmy do Groty, która wygląda teraz tak:

Udało mi się nawet trafić przebłysk słońca. Lodospad trochę pszysypany śniegiem.

I te śliczne sopelki w srodku.

Oraz lodowe stalagmity.

Lodowa zasłona - szkoda, że już nie było słońca.

I jeszcze jeden widok z boku. A jak wyście tam byli, to też było słychać wodę płynącą w środku lodospadu ?

Po wrażeniach artystycznych przyszła pora na powrót. Pod górę Ukochana szła przodem, próbując trafiać butem w swoje ślady. Niestety czasem się zapadała i co 5 metrów robiliśmy minutę przerwy. Rakiet nie chciała ubrać, twierdziła, że z rakietą to nawet nie podniesie nogi - ot taki babski upór. Kryzys zmęczenia, a pora późna.

Po dojściu do drogi idącej mniej więcej w połowie między Grotą a grzbietem, zdecydowaliśmy się iśc nią do zielonego szlaku, zamiast wracać po śladach na górę. Tym razem była to chwila prawdy dla mnie. Nigdy tą drogą nie szedłem, ale wg mapy powinna dojść do przetartego przez nas zielonego szlaku. Torowałam w kompletnie nieprzetartym śniegu zapadając się czasem do kolan, przeważnie do połowy ud, czasem po pas. Ukochana dawała radę iść w moim śladzie. Zastanawiałem się, w jakiej jestem formie, czy nie wysiądą mi stawy od wyciągania nóg w górę, w takim kopnym śniegu, ale w zasadzie przeszedłem jak czołg.

Pod koniec droga skręciła w dół, ale zorientowałem się, że schodzimy na złą stronę góry i na przełaj doprowadziłem do zielonego. Byliśmy uratowani... jak zwykle
Akurat zaszło słońce, ale szybko, bez wyciągania czołówek doszliśmy do auta.

Pozdrowienia dla Neny, która była inspiracją tej wycieczki! ![]()
A jeżeli chodzi o zakupy i kino, to będą dzisiaj ![]()
2,979 2012-02-17 08:35:28
Odp: 2012-02-12 Beskid Śląski, Ostre - Barania Góra - Skrzyczne (17 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Pojechaliśmy z początkiem października do Ustrzyk Górnych na tydzień, aby delektować się Polską Złotą Bieszczadzką Jesienią. Pierwszego dnia cały czas padał deszcz, a dugiego zaczęło walić śniegiem i to konkretnie. Właśnie drugiego dnia, kiedy zaczęliśmy iść na Wielką Rawkę, pdążył za nami pies, który wyglądał na jakiegoś miejscowego. Próbowałem go na początku odgonić, żeby się nie wlókł po lesie, ale nie posłuchał. Uparcie szedł za nami. I doszedł, aż na sam szczyt Wielkiej Rawki, gdzie strasznie wiało.
Wróciliśmy na kwatery, pies szedł cały czas z nami. Kiedy weszliśmy do domu położył się na wycieraczce pod drzwiami i zwinął w kłębek. Po paru godzinach poszliśmy do knajpy. Pies za nami. Został pod knajpą. Ponieważ ruch był spory robiliśmy zakłady, czy przyczepi się do kogoś innego, czy jak wyjdziemy, to będzie na nas czekał. Okazało się że czekał, wrócił z nami na kwaterę i znów zwinął się w kłębek na wycieraczce. Zapytaliśmy gospodarzy, co to za pies? Odpowiedzieli, że kręci się po wsi od lata, musieli jacyś turyści zostawić, ale idzie zima, to go pewnie wilki zjedzą. Ukochanej zrobiło się smutno i poszła zobaczyć, czy dalej leży na wycieraczce. Leżał i był cały przysypany śniegiem, który cały czas padał, a wiatr tworzył na psie zaspę. Wytłumaczyłem Ukochanej, że moja mama ma już 4 psy i nie można jej obarczyć piątym, a do bloków nie ma sensu go brać, bo cóż on będzie robił cały czas w pustym mieszkaniu. Życie jest okrutne i mówi się trudno. Ukochana przemyślała sprawę i jak już leżeliśmy w łóżku powiedziała, że pies będzie z nią mieszkał w bloku, a jak mi się nie podoba, to mogę się wyprowadzić. Dodatkowo natychmiast mam iść po niego i przemycić go do pokoju, aby się ogrzał. Cóż było robić, Ukochanej trzeba się słuchać.
Następnego dnia poszliśmy na Caryńską. Pies z nami. Śniegu było ponad metr... złota jesień. Caryńskiej nie zdobyliśmy, chociaż bardzo się staralśmy... za dużo śniegu, wiatr. Doszlśmy może z 200-300 metrów od szczytu. Strzępkowi wiatr nawiał śniegu na oczy, tak że nic nie widział - to właśnie z tego momentu jest to dramatyczne pierwsze zdjęcie. Ale wystarczyło mu oczyścić oczy i dawał radę dalej ![]()
Po powrocie z Caryńskiej okazało się, że w Ustrzykach nie ma prądu, wody (bo pompa wodna jest na prąd) i ogrzewania. Następnego dnia zrobiliśmy ewakuację, w obawie, że ciągłe opady śniegu unieruchomią nas tutaj do wiosny.
Strzępek został wpakowany do auta i pojechał do swojego nowego domu:
Okazało się, że nie miałem racji. Pies w blokach jakoś wytrzymuje. Jest grzeczny, nie rozrabia jak jestesmy w pracy, nie sprawia żadnych problemów (no poza okresami kiedy linieje - wtedy jest 2x dziennie odkurzanie). Wyprowadzać go 3x dziennie na sikanie to przyjemny obowiązek. Właściwie dzięki Strzępkowi zacząłem regularnie biegać w okresie wiosenno-letnim, bo mam motywację, aby go rozruszać (i siebie też). Dobrze, że wtedy Ukochana postawiła na swoim ![]()
2,980 2012-02-16 22:42:31
Odp: 2012-02-12 Beskid Śląski, Ostre - Barania Góra - Skrzyczne (17 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
A jak sprocket73 z tymi mrozami na trasie radziły sobie pieski?
Dobrze:)
Z samego rana trochę się martwiłem o temperaturę otoczenia, ale wychodzi na to, że regularne weekendowe wyjazdy i spacery przyzwyczaiły do mrozów nawet naszego blokowego Strzępka, nie mówiąc o domowo-podwórkowym Juniorze.
Potem jak wyszło słońce, to zrobiło się całkiem ciepło, praktycznie cały czas szedłem w cienkim polarze, ubierałem drugi tylko na postojach. Psy nie wyglądały na zmarznięte w ogóle. Dopiero pod sam koniec, jak obserwowałem zachód, to po kwadransie stania w miejscu zauważyłem, że Strzępek cały się trzęsie... ale mnie też było wtedy strasznie zimno. Na zejściu się szybko rozgrzaliśmy ![]()
Dodam jeszcze (w ramach wspomnień), że kiedy znaleźliśmy Strzępka w Bieszczadach w 2009 roku to wyglądał tak:
więc nie jest to miętki kanapowy piesek... tylko pełnoprawny górski pies ![]()
2,981 2012-02-16 10:03:07
Odp: Uratowani pod Łamaną Skałą (8 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Ten zielony szlak jest moim ulubionym zimowym, jak chcę powalczyć ze śniegiem. Przeważnie nie jest przeterty.
Już dwa razy znalazłem się na nim w takich ekstrenalnych warunkach (lata: 2005, 2009) i musiałem być naprawdę dzielny:

a tu filmik z torowania:
http://www.youtube.com/watch?v=Mry6VX-P … e=youtu.be
2,982 2012-02-14 11:28:32
Odp: Niedzielny spacer wokół Leskowca (8 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Najlepsza widoczność w kierunku B.Śląskigo... jak na dłoni.
Nie widziałaś przypadkiem mnie, jak tam wędruję? ![]()
Pogoda była wczoraj łaskawa... ale to już chyba koniec zimowego wyżu.
2,983 2012-02-13 17:20:11
Odp: Zimowa Grota z metą na Gibasach czyli lajtowa wyrypa :D (27 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Lodospad na Grocie jeszcze większy niż na zdjęciach Ferdynansa. Rewelacja!
Aż mi się wierzyć nie chce, że są tacy, którym chciało się przynieść tam raki, żeby niszczyć ten cud natury.
Wstyd się przyznać, ale nigdy nie byłem w zimie przy Grocie Komonieckiego ![]()
2,984 2012-02-13 15:19:22
Odp: 2012-02-12 Beskid Śląski, Ostre - Barania Góra - Skrzyczne (17 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
- 26 było tylko nad ranem, w dnach dolin... potem w górze jak wyszło słońce to było całkiem ciepło i przyjemnie. Gorzej jak zaszło... moment ściął mróz.
Nena, jak to NIGDY nie byłaś w B.Śląskim??? Taki wstyd....musisz szybko nadrobić zaległości ![]()
2,985 2012-02-13 10:20:42
Temat: 2012-02-12 Beskid Śląski, Ostre - Barania Góra - Skrzyczne (17 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
2,986 2012-02-05 21:27:53
Odp: Z wizytą u wójta Komonieckiego czyli Grota na zimowo (12 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Bardzo ładnie wygląda zamarznięta Grota. Miałeś ucztę dla oczu ![]()
2,987 2012-02-02 23:10:14
Odp: Praciaki - wieczornie :) (16 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
hmm... jak to mówią - nocny Marek ![]()
ciekawa odmiana - nocna zimowa wycieczka
2,988 2012-01-30 12:04:48
Temat: 2012-01-29 Beskid Żywiecki - Żabnica - Rysianka - Romanka (4 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
2,989 2012-01-30 12:02:19
Odp: Żabnica Duża - Słomianka -Romanka- Rysianka- Hala Boracza - Żabnica (19 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)
2,990 2012-01-29 23:17:48
Odp: Żabnica Duża - Słomianka -Romanka- Rysianka- Hala Boracza - Żabnica (19 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)
Poprostu poszliśmy niebieskim ale nie wtym kierunku
ajajajaj...
no to mieliście jak ja to nazywam "dodatkowe atrakcje"
najważniejsze, że wszystko skończyło się dobrze... uff...
2,991 2012-01-29 22:16:56
Odp: Żabnica Duża - Słomianka -Romanka- Rysianka- Hala Boracza - Żabnica (19 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)
Spotkanie wyglądało tak:
Powyżej Hali Boraczej szukałem czarnego szlaku łącznikowego do żółtego. Drzewa wycięte. Pełno śladów narciarzy, skuterów. Idziemy w mniej więcej dobrym kierunku, ale przydałoby się jakieś potwierdzenie. Widzę, że od góry prostopadle do naszej ścieżki dochodzi dwóch gości. Pytam się więc czy tam jest czarny szlak. Na to Teksanski podaje mi swą prawicę i pyta czy będę jaskółki robił ![]()
Zamieniliśmy parę słów. Poszliśmy razem parę metrów. Czarny szlak się znalazł szybko, ale Teksanski z Towarzyszem się zgubili... tzn. pognali przodem, a ja zostałem parę zdjęć zrobić i tyle ich widzieliśmy ![]()
Tak w ogóle było to moje pierwsze spotkanie kogokolwiek z forum górskiego... a na forach udzielam się rok czasu. Na FBM najkrócej.
2,992 2012-01-29 21:53:53
Odp: Wyrypa Beskidzka (37 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)
Na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy...
Moje doświadczenie z Wyrypą jest takie, że w zeszłym roku chciałem... ale mi nie pozwolono.
Myślę, że dla amatora fajnie jest wziąć w czymś takim udział. Można dotknąć swoich "granic możliwości", a na starość jest co wspominać.
2,993 2012-01-29 21:35:05
Odp: Żabnica Duża - Słomianka -Romanka- Rysianka- Hala Boracza - Żabnica (19 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)
Spokojnie - fotki będą ![]()
Na razie aparat się powoli ogrzewa, w końcu schłodziłem go do -15 stopni przez całodniowe noszenie na szyi.
Jeżeli okaże się, że udało mi się uchwycić jak bardzo pięknie tam było, to chyba zrobię fotorelację na picasa ![]()
Zaczynam się martwić o Teksańskiego. Mam nadzieję, że nie utknął gdzieś pod Romanką - nie było przedeptane.
2,994 2012-01-29 20:12:49
Odp: Żabnica Duża - Słomianka -Romanka- Rysianka- Hala Boracza - Żabnica (19 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)
No i udało się spotkać na szlaku.
Chociaż myślałem, że będziemy się jakoś mijać wiecej razy (info dla innych: bo okazało sie, że idziemy w tą samą stronę).
Niestety piękno zimowego lasu, a co za tym idzie koniecznosć zrobienia wielu zdjęć, spowolniło mnie tak bardzo, że spotkanie było tylko jedno.
Myśmy właśnie wrócili, plan wykonany w całości. Romanka przepiękna!!! Mam nadzieję, ze też tam trafiliście ![]()
2,995 2012-01-28 22:32:34
Odp: Żabnica Duża - Słomianka -Romanka- Rysianka- Hala Boracza - Żabnica (19 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)
Tak, będziemy z dwoma psami, więc na pewno poznacie. Spotkanie powinno wypaść w okolicach Rysianki. Obiecaj, że się ujawnisz ![]()
Myślę, że zaczniemy wędrówkę ok 9:00 chociaż jakby to tylko ode mnie zależało, to wolałbym wcześniej. Zobaczę o której uda mi się zwlec Ukochaną z łoża.
Druga połowa zdjęć z tego albumu (12 sztuk) jest właśnie z tej trasy, idąc w stronę, w którą Wy jutro planujecie.
https://picasaweb.google.com/sprocket19 … yZima2008#
2,996 2012-01-28 21:43:16
Odp: Poranna Hrobacza - wschodowo :) (9 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Cód miód malina!
Jak to mówią... kto rano wstaje... ![]()
Tylko dlaczego tak wcześnie w domu? ![]()
2,997 2012-01-28 21:17:18
Odp: Żabnica Duża - Słomianka -Romanka- Rysianka- Hala Boracza - Żabnica (19 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)
Z Żabnicy chcecie iśc czarnym szlakiem ? To chyba na Słowiankę, a nie Słomiankę.
Auto można zostawić tam gdzie ten szlak przecina drogę. Jest tam jakaś zatoczka w okolicy.
Prawdę mówiąc też tam się jutro pojawię. Tylko my mamy plan iść w kierunku Boraczej i potem na Rysiankę. Jak warunki pozwolą to wracać przez Romankę i Słowiankę, a jak nie to zielonym z Rysianki w dół. Robiłem dokładnie takie kółko w zimie już 2 razy. Piękna trasa i bardzo widokowa. Wszystko zależy od warunków śniegowych i tego czy ktoś to przedeptał.
Powodzenia i do zobaczenia na szlaku ![]()
2,998 2012-01-27 22:00:26
Odp: Filmy o górach (159 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)
Mój prywatny ranking fabularnych filmów o górach wygląda tak:
Czekając na Joe (Touching the Void) - absolutnie naj naj naj. Prawdziwość i realizm na najwyższym poziomie. Ja tego filmu nie oglądam, tylko przeżywam. Mistrzostwo świata.
Krzyk kamienia (Cerro Torre: Schrei aus Stein), Północna ściana (Nordwand), Cisza (ten o licealistach na Rysach) - te 3 filmy określiłbym jako bardzo dobre, chociaż już nie tak porywające. Uważam że to pozycje obowiązkowe dla miłosnika gór.
127 godzin , K2 - amerykańskie kino akcji w górskiej scenerii. Obejrzeć można, ale dla mnie to zupełnie inny poziom jakościowy niż poprzednie pozycje.
Granice Wytrzymałości (Vertical Limit), Na krawędzi (Cliffhanger), serial Ratownicy - to już filmy, któych bym nie rozpatrywał w kategorii górskich... nawet jeżeli na ekranie widać wiele gór, ogólnie jest to nieporozumienie.
Jako ciekawą pozycję trudną do sklasyfikowania podam jeszcze polski film Legenda Tatr.
2,999 2012-01-23 12:54:34
Odp: 21.01.2012 Bukowiec - Bukowski Groń - Złota Góra i z powrotem (7 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
3 limby (w tym największa z wszystkich) znajdują się w miejscu oznaczonym tabliczką szczytową z Emalkentu. Jak tam staniesz to nie sposób ich nie zauważyć. Trzeba tylko uważać, żeby nie pomylić z miejscem położonym kilkadziesiąt metrów na zachód, gdzie jest szczytowy betonowy słupek. Ogólnie Bukowski Groń jest dość płaski więc trudno powiedzieć które miejsce jest wyżej.
3,000 2012-01-22 12:06:21
Odp: Odwrót spod Śmielca (11 odpowiedzi, napisanych Sudety (polskie i czeskie))
A więc jednak wiało ![]()
Dobrze, że udało Ci się mieć sytuację pod kontrolą.

