301

(261 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)

Łysina miażdży!  cool

302

(27 odpowiedzi, napisanych Pytania o sprzęt)

Jolu ja też się piszę na śladówki, koniecznie szerokie z łuskami. Na razie żadnego sprzętu nie kupuje, bo nie wiem czy mi spasuje (jeździłem tylko na zjazdówkach, a podobno przesiadka może być przykra), więc chciałbym go gdzieś pożyczyć i popróbować. Zostaniesz moim instruktorem?  wink

Serdecznie dziękuję za wszystkie głosy oddane na moje zdjęcie. Mam nadzieję, że będzie ono godną ozdobą przyszłego kalendarza.

304

(8 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

lowell79 napisał/a:

Ps. Ja mam zakaz śpiewania od Piotra.... smile

Nie śpiewania. Fałszowania  big_smile

305

(8 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Jolu a jakieś nutki? Choćby info. na jaką to melodię?

306

(32 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

Super fotki maurycy. Też nie wierzę, że coś tam powstanie - inwestycja wymaga masy pieniędzy, a miejsce nie jest aż tak atrakcyjne, żeby ktoś poważny chciał się w to zaangażować. Swoją drogą kuriozalny pomysł, żeby robić zdjęcia ślubne w takim miejscu.

307

(22 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Tomasz-PTTbielsko napisał/a:

Teraz trzeba się tam wybrać zimą ( mam na myśli Błyszcz)  wink

Oczywiście. Ale jak byś się zgubił we mgle i nie zauważył słupka...  wink

308

(22 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Tomasz-PTTbielsko - wiem o tym, oczywiście.

309

(22 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

O.K. A jesteś tego pewien bcFan? Bo szlak tam jest wyznakowany (niebieski z Gaborowej doliny), a moim zdaniem obecnie (tzn. w dobie Schengen) przekraczanie granicy jest dozwolone w zasadzie wszędzie tam gdzie jest poprowadzony szlak turystyczny.
Tak też sugeruje np. ten portal:
http://www.tatry.info.pl/informacje/turystyka.php
oraz, co bardziej istotne, oficjalna strona Tatrzańskiego Parku Narodowego:

Przez Tatry na Słowację. Granica państwa
Na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego granicę ze Słowacją można przekraczać w miejscach, gdzie spotykają się szlaki turystyczne obydwu Parków.

za: http://tpn.pl/zwiedzaj/turystyka/turystyka-piesza
Biorąc to pod uwagę można również przekraczać granicę w T. Zachodnich na Jarząbczym wierchu (idąc w kier. Jakubiny, wzgl. Raczkowej Czuby) oraz na Pyszniańskiej Przełęczy (zejście do Kamienistej Doliny) i na Rakoniu (np. w kier. Latanej doliny). Poza tym na wspomnianym przez Ciebie Wołowcu.

310

(22 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

bcFan napisał/a:

oficjalinie: Łysa Polana, Rysy, Wołowiec

?

W komentarzu do wyciągniętej fotki Marka500 dodam, że wygodniej jest iść po grani między Błyszczem i Bystrą (ja zawsze tak robiłem) niż ją trawersować.

311

(43 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Oczywiście Staszek ma rację. Doprawiliśmy mu gębę.

312

(25 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

jolanta napisał/a:

przeca już zostało uzgodnione, że nasze forum jest niezatapialne wink  tongue  lol

Jak się to mówi teraz "po hamerykańsku" - waterproof? wink

313

(43 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Zgadzam się z przedmówcami. Wyobraźcie sobie jeszcze gnijące resztki żywności - pleśniejące kiełbasy, zgniłe jabłka, sczerniałe skórki od banana itp. itd. i oczywiście roje much nad tym wszystkim. Fuj! Zrobi się kolejny "karmnik" dla dzikiej zwierzyny, która nie w takich miejscach powinna się żywić.

314

(25 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

A ja cieszę się, że tyle osób zabrało głos w tej sprawie. Znaczy to, że forum jest dla was ważne, a pogłoski o jego śmierci są mocno przesadzone wink

315

(22 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

maurycy napisał/a:

Czy trasa na Błyszcz i Bystra jest warta grzechu ?   smile

Jest warta grzechu i myślę, że Memezio się z tym zgodzi. Co więcej - ponieważ jest tam normalny szlak turystyczny, więc na pewno nie zgrzeszysz wink Do Memezia mam prośbę, żeby napisał coś więcej. My lubimy czytać relacje  smile

316

(43 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Filmik śmieszny i ciekawie zmontowany, a to też się liczy. Jeśli nie zostawili po sobie bajzla w środku Groty to moim zdaniem nie ma problemu.

Tego nie zrobię Maurycy, bo musiałbym przerabiać swój wstęp do relacji. Zostawmy już jak jest wink

A może zróbmy inaczej - przeniosę po prostu temat do Beskidów? Tak chyba zrobię wink

maurycy napisał/a:

Piotrze mam jeszcze prośbę , żeby teraz  przenieść temat do właściwego już działu oczywiście z  jak najbardziej dobrym tytułem ' W pogoni za Anią '   smile .


Nie wiem czy jest jeszcze sens otwierać nowy temat. Zresztą wtedy mój przydługawy wstęp byłby nieco pozbawiony sensu  smile

Witajcie!
Ten wątek nosi wprawdzie nazwę Zamknięcie sezonu na Babiej Górze, ale mnie jakoś ta nazwa zupełnie nie pasuje. Mam nadzieję, że nie obrazisz się Maurycy, ale jest ona dla mnie nieco banalna, a poza tym, czy nasz sezon się zamyka? Mój na pewno nie. O ile będzie czas i będą siły to nadal będę chodzić w góry i myślę, że również dla Ciebie nie jest to żadne zamknięcie. Dlatego pozwolę sobie jednak zatytułować moją relację:

"W pogoni za Anią"

A było tak - w ciągu tygodnia pojawiła się propozycja, żeby wykorzystać jeszcze piękną październikową aurę i pojechać w góry. Maurycy wziął urlop, a ja wykorzystałem wolne, które przysługiwało mi za czas spędzony na Targach Książki w Krakowie. W międzyczasie wyjazdem zainteresował się też Kisiel, który wraz z kompanami - Anią i Łukaszem został zabrany przez Maurycego z Andrychowa w drodze do Zawoi. Bez specjalnego tracenia czasu ruszamy z Zawoi Markowej do góry. Szlak jest pusty, pogoda stabilna i nikt nie pobiera opłat za parking tudzież za wstęp do Babiogórskiego Parku Narodowego. Po prostu "żyć nie umierać". Szybko też następuje podział naszej grupy na charty - Anię, której ledwo dotrzymywał kroku Łukasz oraz na nas dziadków, którzyśmy wlekli się z tyłu posapując jak stare zajeżdżone szkapy. Trzeba jednak dla ścisłości dodać, że młodzież czekała na nas od czasu do czasu, więc grupa się nam nie rozleciała kompletnie. Bez zbędnych ceregieli dochodzimy do schroniska na Markowych Szczawinach, tam robimy postój i ruszamy Percią Akademików na Babią. Perć szturmujemy w głębokim cieniu i na szczycie Babiej stajemy po jakichś 2 godzinach i 10 minutach od wyjścia z parkingu w Zawoi Markowej. Tzn. ściślej rzecz biorąc ja staję po tym czasie, bo Ania była tam już co najmniej 10 minut wcześniej i to tylko dlatego, że zrobiła sobie z Łukaszem postój przed szczytem. Na szczycie świeci słoneczko, wiatr jest ledwo wyczuwalny, więc nikomu nie chce się schodzić. Ponieważ jest jeszcze wcześnie i do zmroku zostało dużo czasu, więc pada propozycja, żeby odwiedzić nieodległą przecież Małą Babią Górę. Czemu nie, skoro nam tak dobrze idzie? Dochodzimy więc do Małej Babiej, robimy kolejny piknik, ciesząc oczy widokami, a duszę ciszą i tym, że jesteśmy tam zupełnie sami. Pierwotnie mieliśmy schodzić na Jałowiecką Przełęcz i stamtąd do Zawoi Czatoży, ale Ania proponuje, żebyśmy pokonali jedyny szlak w okolicy, którym jeszcze nie szła, czyli fragment GSB od rozstajów pod Małą Babią Górą do schroniska na Markowych Szczawinach. Tak też robimy i zatrzymujemy się po raz drugi w schronisku, żeby przekąsić coś ciepłego. A potem schodzimy już tradycyjnie zielonym szlakiem do Zawoi Markowej i w zachodzącym słońcu opuszczamy Beskid Żywiecki.
A teraz kilka moich zdjęć:
https://lh3.googleusercontent.com/-8P8aA-W-1QU/UnQdZv-4ufI/AAAAAAAASOM/vrK19CtQZH0/s640/IMG_4636.JPG
Pozdrawiam Piotrek

321

(25 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

jardo napisał/a:

Zrezygnował główny admin

Wybacz jardo, ale nie jest to prawda. Lowell79 jest ciągle z nami i nigdy nie było mowy o jego rezygnacji.

Co do reszty mam nadzieję, że przemyślisz jeszcze swoją decyzję i że zobaczymy się w grudniu na Potrójnej żeby jak co roku podzielić się opłatkiem, a w przyszłości spotkamy się też na szlaku. Zapraszam zresztą na Potrójną wszystkich, którzy są związani lub chcieliby odnowić swoje związki z naszym forum. To że pojawiają się różnice zdań jest kwestią naturalną - mieszkamy w różnych miejscach, mamy różne zainteresowania, sytuację rodzinną i zawodową. Póki nasze spory nie przekraczają granic awantury, kiedy padają wyzwiska i złośliwości ad personam, wydaje mi się, że nie ma potrzeby obrażania się i odchodzenia z trzaskaniem drzwiami. Przy okazji pozwolę sobie na małą refleksję - miałem okazję poznać większość z was osobiście. Z wieloma osobami - Jolą, Neną, Darkiem T., Darheushem, Marcinossem, Djinnem, Lowellem79, Anusią, Kaprem, Czarownicą z Pogodnej, Memeziem, Maurycym, Harnasiem, Xagą i Kisielem byłem wspólne w górach i nie uważam tych spotkań za czas stracony. Każdy (a) z was jest inny (a), ale wszyscy byliście nietuzinkowymi kompanami i mam nadzieję, że jeszcze nie raz zobaczymy się na szlaku.

322

(105 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Brombella napisał/a:

z tym lovellowym fałszowaniem jest aż tak źle..? tongue

Napisał bym więcej ale... nie chcę dostać bana  wink

323

(105 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Ja ze swej strony wniosę swoją trąbę jerychońską, względnie dudy. Dobrze by było, żeby Gennaro poszarpał druty w towarzyszeniu do kolęd smile A inni, może poza Lowellem79, który fałszuje okrutnie tongue pośpiewali cosik.

324

(105 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Jeśli o mnie chodzi - 7-8 grudnia nie wchodzi w rachubę na pewno, bo wtedy jest Krakowski Festiwal Górski, który może też odwiedzi znowu ktoś z kolegów forumowiczów. Zapraszam! W takim razie przychylam się do 14/15 grudnia 2013. Jeśli chodzi o miejsce jak najbardziej pasuje mi Potrójna - znana, sprawdzona i lubiana chyba przez większość z nas, choć nie mam też nic przeciwko nowemu miejscu o ile nie będzie to jakaś wstrętna rudera bez okien i kuchni smile.

nena napisał/a:

Jak to ? Adminie piotrze coś ta administracja źle działa, nie spełnia próśb userów ?! big_smile

Nic o tym nie wiem. Ja jestem turystą chwilowo najętym do pomocy. Proszę kierować skargi (i wnioski) do tego użytkownika  http://www.beskidmaly.pl/pun/user2.html cool