326

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Lekko zaległa relacja z ostatniego weekendu. Ukochana mnie opuściła. Stwierdziłem, że jest okazja do spontanicznego dwudniowego wyjazdu. Niestety plany chciała pokrzyżować pogoda. W sobotę miał przechodzić front z dużą ilością opadów. Z tego powodu uznałem, że nie będę się wygłupiał ze spaniem na dziko, tylko skorzystam z dobrodziejstw cywilizacji.

Pojechałem do Wisły i zacząłem od zdobycia Stożka. Pogoda jak zwykle oszukała, miało być pełne zachmurzenie, były przebłyski słońca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMoM1a5BcvjSsih-T7WButiCzJwQD52wgb62DCImY8zt1SUSN8WUCTXrWG-rpwdPJuH1lK_cGqtYucAvuuFgJqEE5R2pC8g_BxzCP1CeshEB-mDO8iPN0nYPwqzyOhnfZe27fARVMyBQ1QpDWWAcnOwag=w1154-h768-s-no

Efekty niedawnych przymrozków.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP41FnbhPMK96LWRJzGmxZ9z8gSw5AgyUMQiGlKy3RPCjpze1jM8JxKRBDMANqIyTc5WWQYMhtV5HKJLcTravaiVxcAk3I5x8ZsAnozWWvyEZs-7-JfNkvmmLoLrO6usHwcm1FXpAdTTs9eZfUhWk3Pxw=w1154-h768-s-no

Chodzę trochę na dziko, żeby było atrakcyjniej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOJKdXCL8OudwJnjr2pL2MD9GiJiOY8s2mt0AYRAVUruTOr4xLcCIrJ6uB8ImVvtcc4Xt7wTiAXNJ4Czz1hNmvytd7nGbFb_oViH6I-gttlrqzfUJF928DY5aE86OHKZh5HLRPg0jMV6jmaW1FSTwph9g=w1154-h768-s-no

Skałki na Krykawicy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOgX-VSmUgQq7L2FZFMPrdCFMZnxw1Oi9W4AFSVHA9pnlUU0-f22mB0cuke3G3s9Xi4e-1U0sE0plWwbY-Zx_CzeIf2-g68o1MGcMD8VY8Wd6qg6YXhN6VobWQDKTf3dDcHd9F0GT8jpKLc6bPCbeLV6A=w1154-h768-s-no

Tobi ma okazję się wykazać przeciskając się przez okno.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMtIV6Tq2j8Fi3cGZECcf9z5XGztiXyJ7jKYeyva9IdkBLXJZtvavLc8XQ2VGt1N5gM1oazx0gZoXxfs6x0ZiW72iijhJ0dt_uw5jO6zDXubk3pYLUgPWcS_usARFCgELJGCPKNpe9pd72_zD7Nly8RJQ=w1154-h768-s-no

Widok ze Stożka na czeską stronę - nieznane dla mnie tereny. Jutro mam zamiar się tam zapuścić.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNnA5AyEfOUTNVJ_huKLxlliuqGhpqHKyfWhtrU8kNsXG0NPsPrNPvoh03CUBWxsI0gaXwfAPDmD3p9OL1fc9o6amv-2nrEypRm88TyHhoUn02bitV8OWVwqhp0L7nAYshTLwQ7JlMFsczUY_Tal9_X5g=w1154-h768-s-no

Pogoda się psuje, na horyzoncie czarne chmury. Jednak o dziwo zapowiadane załamanie miało bardzo łagodny przebieg. A pod Cieślarówką pokaz rolnictwa tradycyjnego wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNXWlSO7wAqeFkynEd8iu6hKlQrtRG_Bmh4efR0a0KNtrfs0JYuFS0keJrEa17Uvf2GXxY-9c6bqqkrTS-mNTDkxGAu5lFMgY3RZhrdSFx26YFI6sE-xzj5Sni3lk1d_5qHxE43ja1sMG4cxKF8CExOtQ=w1154-h768-s-no

Trafiłem na jakąś grupę z gitarami i śpiewaniem, więc planu, żeby wyruszyć o wschodzie nie udało się zrealizować, ale nie żałuję wink Poranek w górach - cudna sprawa smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP0rJ-NPurfCLiRUmDfSm_5xs8OYe0RX6PybHCb1bXcZE62W7x4jYDKIwTuVqvs_-biLuyj0cYSl7QU9yQpozVZywC7CHtVqItOKZGLrcTmGK-J6eTT3MSNpL-YnepH7IKUmDW9s83i3A7WhhnBRW0VkQ=w1154-h768-s-no

Na niedzielę pogoda żyleta. Objadłem się na śniadanie i ruszam w drogę. Zieleń zabija smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNXQbR6I2SZTQVPdPTVSnQPWuXJFYfEq1tEbBRHeWGWifZE0GC_cgLrxw5TVhJ10Jks4a_haABdAUk5ZWt0jKiqLTEs91rs9ni_N_ip-_Yi4K1pIGi8dI9AmkbQD_2eHbs6JukkBHOz6I8TecUbfSgmBg=w1154-h768-s-no

Najpierw Soszów, a potem Czechy i bezszlakowy grzbiet. Po lewej Mionší gdzie idę, po prawej Czantoria.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMMrqkbC5Xc7F5-H9NX9IOI2EXu7MChWau_8rbYgbcXAllqwH7ZNrzYYZVemIr0Ymo0ayPzhxC7mjiOZ-5ku0ISMkWU_v1-q0anznIl-V38jmYIAXR_0GmG45aG39sMcC0SxUWgZqqIBlhlFyDY5EEraw=w1154-h768-s-no

Mionší to już dzikość. Wyjście jeszcze jako tako, ale zejście na drugą stronę - piękne chaszczowanie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNKruXZqoW2zvQwHG5BlVO2WOQKNW7Src3YS90u3CJGcBXebU5EDyUzRlCPUUZg6GuaFJBI4ixQHxwyYQ5a3m_3_9OktKUsF-E3RYDyGXDPc-8NOLSxbvOnD4HW7pOT-_lD0eKCms3XR_k8niLeNpnPOQ=w1154-h768-s-no

Z ulgą przywitałem dno doliny na przedmieściach Nydka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPDXwZDbNuNzPXw7qOT0tnhF9IUlWZlgshudrUGkMeIk-Qw1QKxUrjvhiGs3SPvsUjKWDBWbXR5aayIz6QCwouHN-rP9JksnAGy03RnMdRDGg6gU9M-ZssJyUhwQ_Ek36rLs9xuaxlQSlcbf_LRsiejYQ=w1154-h768-s-no

A potem bezszlakowo w górę, ale już fajną drogą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNw5xCDRNXxjoVRH_UTZe9KlsNH6y0B6m3hfnWvK2s3yyFON24vyC0VRLpKUNfPD4WaULRihuBbFOuORB63PlipXRAlemqBYYFYjel2ZBesJXJ5b6TLB3yk1MYnn7oPWUsvxo7MkmWdt48oCgD4H1FFJQ=w1154-h768-s-no

Ciekawa górka - Polední. Jest tu jakiś pomnik i dziwne budowle.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNf27jpFquoGn4MRtuy7k1TZzPrIvDqnsgoidQN6NalPPaaG4Dr3rPJaiBDMuw37PRhE03u54VOQJqmibMWse8Mw7mjfTxv5QQxoNLY9Th8Zvcxkgg_kRQ1uQoY-MMr5JV0IjKSpQCurf1PZmbt0-nLhQ=w1154-h768-s-no

Jest też kopczyk z pomalowanymi kamieniami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN3n58MONGAo1hWUm4OBfDmAT6nXIsnD_YEAU6zvZuGoDG7W8-eENxyHswk_rjsfsKcrXPQpqRzXcDtVja-_DMx-7wr8CvlADIROM8P_eyYvpnEhr_RPXE0FT20LR9lqtfzvh-Pu6HZstWajWEgEZvFKA=w1154-h768-s-no

Trochę widoków. Ostrý vrch i obie Czantorie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPuMBiEAZ4oJhCUANVTLDpv7DsSdx0mmo_YNdWaROBy5_KPHOFGlH7PfNLFh0KhXnlarzS1TEKXMe4wuDj42nIEmT7TwcwEooojOTqZQmZCzSBowpdWKyUOgCDwfzW37BBouBCq54Ltjh3tdQf2pXcpsg=w1154-h768-s-no

Wciąż w górę. Słońce operuje intensywnie, ale podmuchy wiatru bardzo rześkie. Fajna pogoda do intensywnego chodzenia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPEwFYrZ0b731Yb5fF_pL7Mj2YfvQuSC26RKVD67BD6jp5oCZ-X0DAN86XHIvzlfnBPXIIkLb-s8ymCroz9BPqPQCzE4FbbTgC8dUsPXpBcdSeh9STXJBwAlTSvLZ1SFdJ8_yYnUkR_KgiGJl3vs_5rfw=w1154-h768-s-no

Beskid Śląsko-Morawski. Po lewej Ostrý - byłem tam niedawno. Popularna nazwa szczytu jak widać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOPRQMcKEFQh_ZanDMRE0oVO9veCNIgj4dHks_m-u_lXbrFhYrfwy8mfsgtmRhFqhbnurB-bXr2r28K1BGbQXdz8GMdoxbMpDMkukmYcYih_rOmi526xCjbxePM8JVUbczGFiGlB3y-tZAnkTWrJAIPKA=w1154-h768-s-no

Loučka - czyli Łączka. Jak widać nazwa pasuje do tego co jest w rzeczywistości.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPQKXGm2BOvH2BtbeDSMgDcyJQPB3Iv5oUdbXHuZ4cQlW8WRsEeYH5EelsADJ4DRDxqUijJaoSyNZ2Kd8zsFllEkKiW5-puciiDr5NWJhDSApOCRZboyM2M9lT-LnZ1G-pJvzss8jMto_1xFX5geSLKKg=w1154-h768-s-no

Jest krzyż. W tle Javorový.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMyFGZlwt1nM5OqQTp1GMAEpfcjJgqYSE0vDPwJtXq4IM-_Fn158quET06WbnQ8Bcn-Er8tEwkLjaOc_DY1Al1sbJFYb3kLMnd6PmZXiP0fqFzqhteUE6ZTOZgJd9SeaEbpZuA2PYpXmUYdE-EuK3O6zg=w1154-h768-s-no

Uczta na Filipce. Utopenec przypomniał stare czasy smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczObFQIQx3-Opul-bE9MFFIC0Y46bM2HG3dg-4DA9hmQwhrt_Bzb-lkRJfvPmJGSD7eDZI_s5SENYR-xtaeqxWcLCfBw8ZEgjZmnAxhSL9MJpg11XToytS2dCebutLpVu__jMdkuJW8Ujw_Ew_g2-N-IWA=w1154-h768-s-no

Pora na dalszą wędrówkę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPtC9dnEGUaf8r3hCAXnjpQnRirGqXQVGydK5RNcPsYRGuYuVk-thlVHwHP8sII8gOOR3w67y4bg96WaTQmv19m2q_MvtdAoF8Vdbm6SdfZOdWsMzwb2uHFaMniEWFgujIRPWsX0kbYImrWAxVwDvVwwQ=w1154-h768-s-no

Ale pięknie się ktoś wkomponował.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNSYnBt5l4Rijg6uD3zP2vn7-OBpjgNILOYQI2ft3rxGoJlPWEccwSkVp3qcrEOqVP0GSrnZA7bVkAA0nJWJAMKPBuDBAD3mqdg3ZRIS80f3B2VuzFbJQA5vjfvnJrBRH91XcFlljsXRIDoDrPAGnlpag=w1152-h768-s-no

Idę szlakiem czerwonym. Najbardziej zielona zieleń jaką można sobie wyobrazić. Ważna jest też pozycja słońca, które jest coraz niżej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP_5WQf-2sUYSq52_tZgiQr2O1wT3F7djUKDHXg1ywC54xZCQfVbAF2Kbmka8N-5aA2mgHuOKPn5bFC6yDGHXgMGfYCmaxoxn1dbSYNI6OfNpHHEEEElJcOnmAd9IFxH4Hh7w0Ofp0dhAAMT5JF27du9Q=w1154-h768-s-no

Przerzucam się na niebieski, żeby wrócić do Polski. Ostatnie podejście. Zmęczenie już duże.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP9CffbcVkyHKBxGCTEeGXX2OKfUwH_vGNbENYk4otFJKKYcqOr7asbYRzqXLx2oSsY1TNHCxy0bz-whz7SPbSnbLS8KEOdXLKy2j8zmjispGQXzm-W1lTMvLwuK3xEA-PiRHwPDvlZwtIsn2KQ9nwsEA=w1154-h768-s-no

W dół dalej niebieskim - jest najkrótszy, a chcę zdążyć przed końcem dnia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNSbI5QBfqj8CppPvNHrM9ejIIKP9EvTVpwNcWswc7ummN0-aZlGhpWdlBWJtKGUgLXcOi8NBM_jDmwtprdyEknRVNe6s5oPxyE2AHZ_SnVqMls2CfMYZBe5grwHSgok1lLlvL56lSUSFQCMqO4prDuHw=w1154-h768-s-no

Sielskie widoczki na koniec smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMFUsdje4WlkDA83pvYtBv_zEseFcdL4s2oTyvrLqRyT-RA99VwC2YNIqLNe7z9dVzMElHCIv5og8lHaUSqL1_SBDAqUL8aXxJizHy9BUo-Plhj22czG2pty5Og5ho-ryA8h0XUd3RtidA4LI6-TYauKw=w1154-h768-s-no

Taka to była nietypowa wycieczka wink

327

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Wykorzystując okno pogodowe wziąłem dzień urlopu - banalnie brzmi, prawda? wink
Pora na jakąś Słowację. W Magurze Orawskiej byłem raz i bardo mi się podobało. Wczoraj podjechałem do miejscowości Nižná, z zamiarem udania się na Budín.
Na miejscu jestem 6:49 i wykonuję tą fotkę rozpoczynającą. W tle Ostražica bardzo fajna górka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPUjvzBaoEiKggaZhOQSJe5wDm6OmvnK03HAFbKyRhfWRPOiXQBB3efLEjS2MzpCnkvnuwmqBdHj6nImnzfAi88Y96-lWtqJVFfTMv_-T0nvvfNH2lnIuB6VUcDBaJv6leHRL-Lkyl3bqokhWmC6WMAfg=w1154-h768-s-no

Zachodzę ją lekko z boku. Oczywiście nie ma tu szlaku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPjo5BcVLzogJ86zZRbm3eXmZ_lOzwVOwhQcjTdPlgv8FSi_T8JLkZ_Hk_Trz8PWneDYRSPvdowOUmbFcq7z_hEjYjqZc8u702CpeQrzfnsflEGe3uyxA_BNog-3BazACUHH03D40C-CEjavHz0czz33g=w1154-h768-s-no

Poranne słońce, poranne kolory.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPjW3lorhUsa7SKmn6pu1pw_L-GRFKMUg-U0g2pzzO_8oT5Jw-thm26P4GgpetODVMlr7xGlbD6E8hmeoDUtEXBvgHI4Gbw0gqNWBIIrY7swVOfWYqMt2Kbqt_4WhxqVWcMx3LmKHMxEi9lBQ9bv-x-aA=w1154-h768-s-no

W dole Nižná, widać Wielki Chocz i kawał pięknej Słowacji.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOvr8RqMBFd_jQe8tMuKW0tEAwKIN2TN7YE8K-Xa3acN_xLsup-g4XpbpRMusDPkrtAQICCW3B8SMnZKgJtpt0wGicxHadpCgBnttMxWhQG8uCVUhcxWiD9SxZV9Xi3OZkkzNfAlItd0udMDo_o_MyFSg=w1154-h768-s-no

Za plecami Babia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOqB0XV-xbRcVUByDIK0Fwx7ieXeOdDRQkcO30s_YBJQZmhOL4SI5CzhrA7EN9_FXTNx1pvfrWqjYhRXhmIfBwvhQ6_ZqEe0jTCTO2bIftJKYCfewQtqF_CCuGoBaCnPlO2UJhQzsO8rcnFyyxe1NCeGg=w1154-h768-s-no

Tuż obok Javorový vrch, na którym byliśmy z Sebą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMxsJc2WtXVHtxqkxy9yaQArw-H9PlAewXNEJNc883zuR3jwriF1ZYnEIO2fvvM_GtPvARTxeHEW2YBW-2NyvmTz4C4VqjsIYXGS95-jF1NI1Ek76hqyQu0fE-8ZV5uZY7zraxOTCNJvedl2PXoUN2vcQ=w1154-h768-s-no

Dalszy kierunek marszu. Z lewej widać cel - Budín. Planuję go zdobyć całkowicie bezszlakowo, ale najpierw schodzę do przysiółka Zemianska Dedina.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOwiL9gIXTO93YAOKJUHCY4em8jG_rqwZWT3bE1vk7CpXF9uH0Mn1v3I60e6uRBkVatOpeto4rLnu_Ig0Kw3I6GS9RlcaXXE2k-HyAz4KsEZEebaYclKh9-FuKOYY-V8lWlHGg-RPdGR167BMFs9Kwj1Q=w1154-h768-s-no

Zejście łąkami, tak jak lubię ostatnio najbardziej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNTBpdyL_wpP9E6ZBMRQPqGj06opJEctF_V0pH_0nDVy4Gz8vrhVpQHHPa4e0GIf2NrvsU9psANKljPwbii4ebstL0F2z1T0KqD4weUNw0TLJlzf630D3vHx8KVWh3zXiX-sTD064xvSRCNMvPMmo0b9Q=w1154-h768-s-no

Tobi bryka z radości.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPz1ZpsxtU3UbfamEeL_m2vq0CyfDbOWh7svcERKscZIcgGhufsaRBTe43v70rxay0UvwoclQTWuW8b396Y7_q2EveoxSJFcL_tjzQpph_LS2o5G4RyT5KD3pMbeIJ64JREmI3dJc9gHLpwkSWvGxBSug=w1154-h768-s-no

Stary kościółek i jego groźni strażnicy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPoeBc4t_5UAMKw-ViNPcL1p1nTm8raYM1nrFZqruGnIs4IccJ9DvFfQ9VGXU1ep3iDaDx5n0mETZWYdiAYy6GrSrgHSUgTzslilAdojpOhOHCDdMBFocPx_GnAVVeBxkZDkyTCiO0__BJvAlIl4WhL4g=w1154-h768-s-no

Następnie bezszlakowo w górę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM3Y00cGR3BFAC1F_X5b0YVhezMv5BjOlfThVUK57BjlvANr4F3NjTW0LJLVDOyuAeT3Sie_Q95T7UAaol3n3wpdqlCyEsQ8LhmWgFIhRUQchavVU62MdBUvkklax3XrEAsOk50iDZvv60n2O8UmaqRQA=w1154-h768-s-no

Tu też jest sporo rozległych łąk. Na wprost Budín.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOiMw0t3MJwnabUyeshcUAxIrbwN3nmpyD1JLMus5ZyZEO3L1dofzRqqIbvbY-GGIrzZJuW8N_yxCcgq88m11eIo-wOy-JqjHaTLUnvH6-NrPfDBjTgqrkSBBuyehL2DNRKsOAB6OoG-8uFJxSLqz8zZw=w1154-h768-s-no

Widok na Chocz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOJ-2tKr8RzQjlMG52Ly7rgTBLALq7lnv-YhoGzTvdVPjy35CAGlLCMCRMN2iPpoYnpG0cHV253TrQvDSQ94UVA-uKPltwewHPHDqTvhMDMSutimg-b2pnUoXd7iKM4Ist6oRKWens1f-Bv8NU-PhbACA=w1154-h768-s-no

Przez obszary leśne idzie się szeroką drogą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNnkScRJF4H096Z5O-AIIWs-1mjIbG6h5kZgtdzfHxJnlUWZX_W9m5e9-sJtifcewxz-8NL1Vmd7f0dG2d23250hh-vhl2ecOVjz3ITLS3H4WiRybihtk3PeYK8kN-Uu3B7hwS1cgmQfbkYDWid6CN-3g=w1154-h768-s-no

Lekką wadą tej drogi jest to, że sama końcówka jest na dziko, ale co to dla nas smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMLeYDApN8TCN6PRNetJ2-HcAOLuwdZUKmzbwExMVx-hhD9RLJmbni3WdTwL7SomDakN4423VaYOt9bh1ceekNGTCVYpR4JP9nkCiZ0GzpFS5sh86z-cgT4wMSikw93JoTirQkRBX7vobyv6opgBnaHTA=w1154-h768-s-no

I już jesteśmy na szlaku idącym głównym grzbietem Magury Orawskiej. Sam szczyt jest totalnie nieciekawy i bez widoków.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOV-DhRhBv2EkluBOiIqaDoM1zoTWwXJsjdoNXGU56d-vIdZoi49ShlZA9vaR44RcjBPX_QZGvAnEDrTKtPLzhkv3V9ulB0Ofb0DyKdcpDE_Xf8fvgCHoe4qisKzvJ6FX5ywbXzex7sqpbMKQErVy6jdQ=w1154-h768-s-no

Dlatego szybko go opuszczam i od razu robi się lepiej. W tle Tatry a pod nimi rozległe łączki na bocznym grzbiecie, którym będę wracał. Jest tam nawet szlak - niebieski.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOvZTg0gGqdY4TOzwVcroKrU99n-6JNHDEob2qwbcAM6ihJa0xmKngK85rTI-seda6yRK-2sJlj0PYRrqYNvtwYJ6vxktuDsDdTSrIVvD6RN-ex54vKw3epJZQmd2ctml-osxZvi5LtscQ-_QAiDRJn5w=w1154-h768-s-no

I już jestem na tych łączkach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPCB0wXk9ocksJ8iTo-kUxNvGFgHnI-3AQVjNuhta3z8wqQL63qirHS5Zl6vetFS1sY6VKKnr9slWc1Mju07bd_TDSFzmV2NQRrDE9XtVOafZehHlSa_m5rF59WeToRQ5v01Dp6AAmqNgV-Vv5drIRoQw=w1154-h768-s-no

Schodzę do miejscowości Podbiel.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO-V5m-qIEzfLtZkFmasiTpN7kcWEjiog1S9TQaurXq18VFieNVGpw2TGGfxPj7SvpzRHUbTdvBJ9tGb7_WSTPSTWpJB45a16tG6Ug4zN1rBuYOhjrYEvKa4Js2oR1WBYqOfNemwCDWR7YO3vhg6ClMyA=w1154-h768-s-no

Znajduje się tutaj atrakcja - Červená skala. W planie było ją zdobywać, ale wygląda trochę strasznie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMV2J1lrEjbRq0aH6n1kDKuXpNYHKaSR3nUDanYPrBYTc0rxhZJVPCb7lacfftCHm1IS_-g0VTarwCQDlhKnPTBlq7FEM8djcitPNrXwF9tFyDWistLRnT9XA4yq-O262D6bRk_b7uPpuAwvc1Q3ALBFQ=w1151-h768-s-no

Na dole wodospad, przy któym zdaję sobie sprawę, że należało tu być w pierwszej połowie dnia, a nie po południu. Wszystko już w cieniu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOVBZGK1fEegy-S6TSfXQc9lrQLmFA6QlwparYlFAaF_1DhPbH7H7W5KfNsgwcuSyGK7-cqKW_BmgsjTDk1Xmle3chJulf1iYYBdEQtNI-wny74SzPWANFU_GtHdWHzfESNG4yrlzTYMfUbvsOqgrebTQ=w1154-h768-s-no

Do wodospadu można dojść również od góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMTuNpZIIruGCQBbS-yR6DW-IXsbTT9lEN_yXIhZFOFqtCA-jJ_7_NwPy4R0poe5iZhJRkul1ipMkIHohTxTZkCd3J78kcnXxrakL10W_KyB-Y44agzf5oDCGtxCu5fKPgYu4oh5d0PH6mr751myyBV5g=w1154-h768-s-no

Pora spróbować trochę pozdobywać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOnD2BvE5kcUlEhazvkcPyUoMKwtn7avA46Aj85m2LoMrMxM2AmNPL4FBSsuTmZI9XaFTXl2hbjkKJ1_OIPF8bul7eU_9yWXd9mdsYv-1FBk9aQ14Jmq4EXhVCBN2OwARAuHFXOaYBZ-koWdH0BFhynvg=w1154-h768-s-no

Próbuję 2x, za każdym razem początkowo trochę się udaje, ale potem są trudności, na dodatek ledwie udaje się zejść, z powodu kruszyzny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO_515FCWOYWJuGZ50gHgzzcbT5EX14y_odpW_PiEkEcsrgI-w6DBoKqLhOTLWg1MElvzUUEb_1H3QHH_VjuSmGjBDk5z2VIyB5DR8p6JFgmCcizZLzvp8nm8do5MH-0qIQECG5I7rlAW_kf3Sfzy8EvQ=w1154-h768-s-no

Ale zdjęcia robię.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN25jMIYUjbT9u-QKQDas5XZK4FXo7_jWEi3Pr09-xnMBhZWoMSuOmW85o6nUl-ApKXeuglUPJSEKiL2R53sRQbcEfn18A9JhQYXh0i4kEbAFkkuFlBJ89GuVSXBRsL_Mndupj6DfDjomOXd4sxIKFAsw=w1154-h768-s-no

Oczywiście trudności mam tylko ja - Tobi śmiga. Tam w dół, trzeba zejść.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMuJlRkkLKsLielpi_enazJsBJAq0ZuXDLCL3_lIRCQzjqCfxiCqO-JcxpEXH3n6oGlqOeo5g3MmtaivFoBYH-UwsgoDFshdp9Iu2ZkHhB5xIj28TT3uklt73-UXNczr0gQbXvUgnPn2t7jiqb7a5vvbA=w1154-h768-s-no

Obok jest szlak spacerowy, ale na nim jest jeszcze straszniej. Spotkaliśmy dzikie zwierzę, które nie zostało przerażone przez Tobiego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP6dqU2_xFrktKA5uM3Tt9jlfcz2S_mDMd4BpQ2Unj4PS6N_WmKOt-v4cb6S38AMXvk6KS7kRlX17EQ0pg7Ym5DUjiA0xLukwedcdZoZ927cTIfMuEu5FrwhOAavVjVzXOa7snuRbXokPNkxWOoJcW5lw=w1152-h768-s-no

Wracamy więc do prób wyglądniecia zza skalistego grzbietu. Udaje się. W dole Podbiel.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN6wqDIYQb6Wf1KgWvw5pP4xeY3mYff3oWF09P7iKD-XjsTp3sb6K7p0D3UJ7b68WIr3ruGX5VOJsEzE7GDxwQty3Y--YxY8o9HG2Occ0_yoM6-K-tya_Lwn4ZFYulEPIAXkAl0jeyM-tebesfP459kkg=w1154-h768-s-no

A pionowo w dole linia kolejowa i rzeka Orawa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOgM4u54aJLC-Mvteki-a7DGusaWag2FCTxd9lYCgMlN0LNwS3lW0zFhs4fkeNrGxN092gN4By0nU7AfteWEz_fo364OIYqb4-lSQMtTEvNbBQw3h_9qkDH8V7BG50cArHAhbCr9-gKN1Ijsa1Mqs36ow=w1154-h768-s-no

Główny punkt widokowy z krzyżem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMj5Fv44IJl7atvvu7ZQCzDW4rCnAdRPUKpTisK1gHptpPjm1D-wOEFMRwNivNw52XnZtpLzMJsH_i0Fnb6o_uRU0BJuY8wqpz7Uq0ofXpIJJeGvT5taugO8Q3JWGZxF1T2OxbANXJqwZA_G1mBuMeX3w=w1154-h768-s-no

Piękne widoki. Trzeba tu będzie wrócić kiedyś, ale najlepiej z rana.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMHS4wgzE5PfWgtt9t1gyyM2PPGJaguhziXfJz7LeClTH4iKcbhEG0Tw0jB6t3N-Mv8pI18unvlgUcSeeOeUE1ug4rONXkc0zWZHF-1A__KPD2V7rOtNfKcOfb2qfFT9mucqAsbmRh5A2WTJixIQsqdHg=w1154-h768-s-no

Pora na powrót do auta. Dalszej części trochę się obawiałem nawigacyjnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMeCyTDiPov9EctXARCKGClAysQYN3_OxlphukYZXribJFSRiHnkrQpoYdYNaCFA9CbIWZbXsNEMkLsVJ97MAyCuJfazbUnNbO69qG4TM5NN2jASGECd2PbVIRrGGZkSlX53f3Cf7OLzC7caACbJEg6BQ=w1154-h768-s-no

Ale udało się znaleźć dobre drogi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN9cqzFhScZpii4yZuP_3LKWFLiNrj22s_8WWLAVvWzEq2s2RNzffsaDxD8fXOBp9tSbRhKhNdp7lFv-rm_J3l1jPixLs6Yp2xhQNNc_4_dowE3-SHnd9qMPqZRICfC80FbL8UshuFLlbwZscfUFVP1sQ=w1154-h768-s-no

Sarenka trochę zdziwiona.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOMxow9rALwFpDmZhGrNOizsEwrD70nTWAVYyE31yeHwS8G5eziMvz2VOkYqPNB2hY_HliqRwV6iSXW0A2137FSc0WT2KCo45kELOB5o1TLdXzp7gZyMh6BMLTU6oqhkRro1cICE5jGd9X6FqqIMereYg=w1152-h768-s-no

Równo z zachodem docieram do autka. Idealne zaplanowanie czasu i trasy smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMcmYknLUFDMkuFwMnO2va-sM3UdwAv9Kg9-1B9W3n5z2kLoqMiif9pzYNlIiZImRv_tOtWfcQSk-231yT45miMr7n2bklM-hbJAE21BZHNlQ1EbuFZLK6AOfE4I5YDNnqkMoFMBy_udSoYwbbLArlj8Q=w1154-h768-s-no

328

(2 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Jak widać po zdjęciach, byłaś w Tatrach praktycznie sama, w długi majowy weekend z piękną pogodą. A tak straszą w mediach, że kolejki wink

329

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Ostatni dzień majówki. Prognozy uparcie nie sprawdzają się i mamy kolejny dzień pięknej pogody. Żal zostać w domu. Wszyscy już zmęczeni i mają dość wycieczek, mimo to postanawiam gdzieś się ruszyć. Padło na Sławków i Dolinę Białej Przemszy. Byłem tam rok temu, w kwietniu, teraz pora zobaczyć te tereny w zielonym wydaniu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOQEf40Nu-zqLYnVSIyIcOSHfecOWnCzoZYFpWee-Qj74DX03YHAll9o-DZT5ZfNQMalBHxQi4hML3SxQoRJUshfBt8XZTg4KZsGjNy8O03ZOngmd78iFtjipQZCVkOyYJJPleIo_Fw1VNU49sxQTZWEw=w1154-h768-s-no

Sportowcy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNBKMRQi71EBLDp-khfqi0qFDagKXG5XHhm4qzMhLR3GsSAU2kb6W1qfvS-EX5qLJr0YpXefEhiPV8jLtikZA4MjP2bY6lJkNKQkf5hu-lXnDxqDiJHwu2sTmzIrf2wZM5mbXDrLQCEAAFRuGg8KQ-2wg=w1152-h768-s-no

Dochodzę do kładek i jestem nieco zdziwiony pustkami. Godz. 11 i żywego ducha. Czyżby park był zamknięty?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPKY9iQeKXgaonDOvrkPKfL5-3K0PP2wJ8zSzryrlFhslnEFyFkfYBc2WjZ0ejcFiOc2Vm4oqh8yEOv_mlmLRY3TxEqNCHMC5pBvpHrcxz58hHxAbGgIXXSi1oCmFMLRMb9pLWC5M9VpXtuNw4mg1bydw=w1154-h768-s-no

Przechodzę cały teren zupełnie sam. Zbliżam się do głównego wejścia, jestem pewny, że jest zamknięty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP4mPS7q3ougNfPKRFrWISTD21ITIDQbA5Y6QKUF8-WFUO0SbJXny5Hd4mpGcx8kQu2g_-Qz3xSpv-ymU_59ITUdW8BgHR3whNhEh3G8xJz0fM1SeDgmkla-glfcBZd7BWgvxYp3CjYymTky35euNsG9Q=w1154-h768-s-no

Rok temu było tu pełno ludzi, teraz cisza i spokój.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN8ANXBHtdlZRIG_ADf3MQr9WqCRsv309S9JTiMDg5tbVRLXU17PZo3e4sFGHprHUI0QLKZOqH7cqkxrm53s9u7hMQCKaSDMWsBz4H8J5nZcL1y5t9xRjqP38PiJ7ZCTuyAM7tlimtyOf4KhakaF-YO0w=w1154-h768-s-no

Można trochę pomęczyć psa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMq6JdWFCoOwFJ8atuF6cB2X7ZhnZB-jwFp-UBCuddO5L7G-olU5oOEjf7z02CjA7tlX2cUhe2CJCFypawq8M-PfipnerYo8gqkHspi8jI4ZkoPJMJVh1PsnAbJPh9RxDVO8QjR1g0aXeyjulaTdPWl9w=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPleurvSFnnm2TfOF-CMBIGkXlnIgc-QowU-k4W0T7tQBOF0Jt9mUIGmS6eIvKxHkDdfRSSoqtKLRmCPSdT7K-_z2aZijbH1bxe-hU40Jzm0xh4mmgQVpv1lsrfgQ1KxR74323xKk8TgvueTLPY9SCzuQ=w1154-h768-s-no

Tu też prawie pustki, ale informacji żadnej o zamknięciu brak. Czyli jednak naród jest zmęczony majówką i dogorywa skacowany wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMn8UZBjAwAZvhxZsBCtxxkNEHTlLclTW04VgRK_oUTW6P6HRdJY8j83T0_vyyZbev-YYJj65X4WBnL3zwfKK8PEaJA7g4NAXt_K0XPt0ddjsH658F-_KCxJ0dwDQjblfxv0mq51lwnNJ7cOGjFI3obrA=w1154-h768-s-no

Na moście krótka historia pewnej miłości. Na drugiej stronie są inicjały z datą, zamazane. Aktualnie związek jest w kryzysie wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMRoDHu6d25C7_MmUbWJaznrrBabRDx4o2OcQRQvQkYRFwD3vRM9PAZxOKoK1mRnzw3hapx0JHIXsM8mwEgUzWW_hPFd2lQogz2AxDDQhTLBgBB2UbrBZT_BWelo3GNCqGYzCtmyDODt7lA1REGFljzpA=w1154-h768-s-no

Idziemy na bardziej dziką część wycieczki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNrnFmTasySI9N4fqmIQUZOYYbGCYo1pWzl9ZaWShtXhN_MVAu3GLjAw0BYKwXsgLNJRYIVXzB_YJtGJDwqko5ZECiZIs5TnD1eycwtQetRmT4cygmQlAMzD-fpL_EZ8FgcwNOmNFftQfuqCSMt6iHrEQ=w1152-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPEgHHXLkSNm9mJezlSMU52jECZlSg_88V6AJnFn0QUXa73NdBdRvbdnvV602L2fcA9Qy44_qPm8Cdii1TeyX0x1V30Vb2d2cl1LdHeHINpDFv899iv0zS45VeDm7Cc9gOXUzhhbtN2gK3foVJpXC9jpQ=w1152-h768-s-no

Zarąbiste trawki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN3CPSfYW4Si6KwfaUyD0Srg7uqgUI34_4_wTIMq-fougm3PgARgO9G1KhHQ4UIT9sTz2NA1AcXVJsVnt6p7F3b0FcKjghdgt-eVWAayHaNMiUPqznIYEbodV1URrukOTKQTOg1ubd5XE9fM4DaPfHTxw=w1154-h768-s-no

Biała Przemsza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPBeue3fahU5-n6YEYXxuUmecCYDrQ2bq0ev2trySrU72oBDqy_H86LOwA-HW8UD0AcAZuQkfDAe-vq2P7Oq_uszHc0xJvlhwqaaCoPFimT6hBP-x_a56HLaOrmnAsf8uXMyOCDLXNk3718jyRalIyHMA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOU4wf5mcecTOtIJiLor-2oKsfbOw_-3Ql-AxCyrCRGJGGr237Cvlzmp1xRdFv1PlHIiuFxyJwakh2NzidDFHnaM3aItHoGr1gLwpUr1_FU_AWVSVr9j4NgvSINjfC9saVrOUsyagNEd1S1rW1RWiN14Q=w1154-h768-s-no

Im dalej, tym mniejsza ścieżka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOJSC49DsWzeCL7JiV-ziQubD5SLg-Yd3DFM8wSuqWQjjTlAeBBK02EIYzdClMA6e70ttslG-b-b3ARZ01J7j8zIcusxPs6_TuygRvYFpwNW47GzYNMCYtMjwEes9Qnm__GkW2LaBFaTXiUMRP0o9vomg=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPocFFXI-p77TFHNEgaIyaV6DCvJ9KEt4o-hwhBfgnKI6q68CDDlmhjkCBJzu-SD84c_0Z-UJ_xftaFcpl4n3n5Q4qII_kJoK2PD6CAiVMTI8VcpEY331iqEBmLfgBAhE95esF1jidIsjVl9VlnFKsGeA=w1154-h768-s-no

Z zieloną trawą i liśćmi na drzewach bardzo mi się tu podoba.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN1QjhIXBHYBZyotdEdwyQanr-C_q3xny5jF-vlsL41r9tmmo2t4hg9osmvCcXib_K_JWkEqp4B6c06atv3C-dHz8A6URn0UPu9IcN3sVj0Gg74RMnwvXJrrzVuesaVjZsoQ0HgNSjCuIUq9e8vu8Dovw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMK95jCBKh1M-79tMyunqdVx6hUEXj2iUEdAKZyxauHwTE_qxE_pCALyL3wXEjuQNCK-Dc5Ofi5UHlYC-7lChLzWLvyt98vcmjjDhZBfOZzrTXOgnH3omBo9O3REhpGkNZY5BszCfZ4kcE2ZSXNyujmDA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN1QjhIXBHYBZyotdEdwyQanr-C_q3xny5jF-vlsL41r9tmmo2t4hg9osmvCcXib_K_JWkEqp4B6c06atv3C-dHz8A6URn0UPu9IcN3sVj0Gg74RMnwvXJrrzVuesaVjZsoQ0HgNSjCuIUq9e8vu8Dovw=w1154-h768-s-no

Pora wracać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMlIasgTTQHRvPzVNYZWArNsg5l7U7A-hakAooGWAQac1UKJpJn5mA5Vrr5QorbTVvABaU6eUJWdh_ZCtBLoydyr_Ry6r8B3twGxIfYrosTbP0JEefbVnfx32jMEpcTGvZZp6XfwzLGq7clnMbxs_c0eg=w1152-h768-s-no

Na każdej wycieczce musi być element sakralny wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNoAjF3aNRmxsCEMQ3SRfYo-mHoSV1x7HyrFflK7GpLB8jFCcIcJerTGIOo_1SJTct7pqcPuW6jbiNDincB_ArpweDjJaIuteRZMOkq8NqfgblUKHQoXcSnuCCiZluuHvvcq0zrL9uM7VrVvpVzK3C6vQ=w1152-h768-s-no

Po południu pogoda w końcu siadła, ale jeszcze tydzień wcześniej pogorszenie przewidywali od czwartku, a potem stopniowo je odsuwali w czasie. Majówkowy weekend zakończyłem z bilansem 7 wycieczek, biorąc na to zaledwie 1 dzień urlopu. Urozmaicony był to czas. Był wyjazd zagraniczny, konkretna imprezka grillowa. Zaczęło się od mocnego akcentu - Dusiołka. 2x byłem w górach sam, 2x z Ukochaną i 3x w większej grupie. A najlepsze z tego wszystkiego były oczywiście Pieniny.

330

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Po czwartkowym majówkowym grillu priorytetem było dłużej pospać, a potem wybraliśmy się w większym gronie na klasyczne połażenie podkrakowskimi dolinkami. Parkujemy z boku Bolechowickiej i idziemy do niej "od góry".

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOd_ZsRMz5fqVmlB4WdULyR8oJzimluDWE_gXLU3IJSfLrdyQMJUMA3mQ3e2PmnihAtlJEiMlFONe4U8bJOZ5PjlOjvrwla2Tpre7w3RsCBW-7NUyoPVpkAFHzRwidtV3Nu_0eWFdYkYxKU0Bw_e1YSDw=w1154-h768-s-no

Zza drzew widać takie cuda.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNsy3D5j5ybOkD0v_1lvAhWSMpMNnqe4N9TG9zsBBm6cWSo8Rjoh9aw3FtwBXC9SsirLXGHMjRQ4ESGi2KpU0_NmmdlsB7Gd8Lk_hDJUk7Y6rVVml_QuLaQAXJ2G6rUFbRJNKitzgT6mTHBy2NtpdV9kA=w1154-h768-s-no

W Bramie Bolechowickiej pozaczepiane są taśmy i ludzie sobie po nich chodzą tam i z powrotem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNniQP4FVVQopbKr-rgNPphhLj1Lodn8cryt81fWsAL9vqF4XylhCb-FDrNWOgUsdkHHD_ZY1ZaP3PcoLrRgBi9P04t1Bay-zd9yZaI1fW2_4oUGNrUsDxr5MdLjlflmKzBWg6pJivxjbm39g4om_Vh7A=w1154-h768-s-no

Ja ze swej strony zaproponowałem autorskie zejście do dolinki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNAV8OoQQgdAkqi6WD3-cHK1wSEVdOcDBdwAoXC3SUjVDcxwCa1yTaDj1cb8TH9PeFBnp-k3CthhA6eNXsvffiBsKaKa8Rdp_On99vpixfg6hgXB89xUNOJ5AP_gTDea9h45C1vHitgtDGIGbwSjnStXA=w1154-h768-s-no

Tak to wygląda od dołu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPhFI724VDcvj-vLC0WA0WRbjkf_7AZcSJ9f654sbJEyRUAmk5bFB-9I-auZ9uOGdpY5EunFk_xvBJuYkvHkFjcgorNBDARTnvdIuuoDxTIXah6x86CTV3Ez36l3ig7iVXg5JCw-fu6FtnUDiwxHLffiw=w1152-h768-s-no

Różne hobby mają ludzie. To jest nawet fajne smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNMpUMvbteiZw0g3NHz63VzVWumuFjkpTFV7qMeiEpLQO9UIcyOhZAyLK-EA3waYwwW4QbUPmLVwKTZFVfMmKbd5647Uy0q7VEIyW8v4a47q1WFPVjremQ8bZDCeYUiYDPKEZlXRDew-pzjk0szApkbUQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMvp_28VEgv0eIM3C36KJ00yBQtMIdMi_I1ZX4Nfqwiv9c0gVt2RuDCMhQFMDwPNnOHDM-7XM_yLpsb8TgzrT5ZMzzgtB00ER6QZLKn1gwGGQ4-O342N75GLdW-wAvXcSjkVEqHYl4pVc6E18w2cNteww=w1152-h768-s-no

Przeszliśmy tą krótką dolinkę, idziemy polami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOCqKT520A-snBbmwtDnwp28ooTksFuWeIiSM2eJQLhuhCGYqz9kp57QSEqfDNMwuAB9MbBa3agPDnsuY4GzZacAvW-Ld52aoCq9CdY2DkstzH4GYo2EOn5v87muGCOCOFlR_Tm47cox5ZuMgL6JSrrEw=w1154-h768-s-no

Rzepak kwitnie - apogeum.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMLVUwDUnpGWivJxLO3Lo6uyw8zraQOIy_KBKBb8cTAGIgH_tzGcoWgPrs2uommrYg0CopJCJxXqATgoZTkGj2QgPy3zKo5QCJzO-3DnunxGG7fRS-5yQh096VLjXQrmbdl7omnEfY_GBoqkrvIlHh6SA=w1154-h768-s-no

Prowadzę do Kobylańskiej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMv7mPLKob0Ohzg6ZV7sdy_B5xRi8uewi--88chN0SJYrZE_HPxGkkGFcSPEODiOD4DeTk_cZexuPtc_itmPJ6SZjW43PyUuVEtnM4-5x5pOYjXZaTI27ofKXEiHMFtjDTUYPgj83HfepYF0-JXxIeXIg=w1154-h768-s-no

Też od góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOxXYugaxxTU3B1wreYacUszwC0lsywdsJ-z6yM9xuU_EpshXGgWBpw4aJIXF4JDCjdrnsb4NoLb-QjaBpXlbViLttztl8mA1CBOlEGyXVSdUqfxZJHmHLnPKiagCzuhuezz9NFBLJ-bBdtedGrZN69cQ=w1152-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNlussn1mAP9HC-kciSWfCqo6Ug23dir3Y-kG0X5-rdJqocjVT8bV2VQKxgTFgkmEf-5gWP4EwAMnKaeWVhm9iW2-ic0F_0R7TEudkBS7f1zjho3eEyiURIqPCX2zGWHxdDp7YcirN6n_CJmqimrrRHFw=w1152-h768-s-no

Tobi ma mniejszy lęk wysokości niż ja.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP-dK5uqtzenKQaXzMuOIc1rnn7KWkGLsEybHAJE5IDAYKAd-LjPLzQEl7SrEWpavnzOKei6TzGjQXY12lgxgUuEUJu5rAYwzvMvUfPkt6KboVyT7PIANZ_7OG5giD--STR9f6UKJfNZL_c4SmyA7A4XQ=w1152-h768-s-no

Następnie przechodzimy sobie dolinkę dołem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO-VebF8cegYmoWPIha20kakScIgtbLAHPXpaNBnsXgbf0TGPV9-nZhqDaSJuhfENcOEtBPqNYLfNc0cl12YavwnrsDRn-qZKbqx9XvLrCoFCLhnrB9VdET8sCldaFc_u0Ua80TDKN_IS4xBdwxyNOlig=w1152-h768-s-no

Ale jak pojawiły się skałki, to najdzielniejsi mogą zdobywać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOC5__coVaa9c62irqttrPDcNe9jco-cek9WvxOdIZWBBXtFK-G3vBRFJw-Z8XRK2SGUR-biImWvc-vBDJ_skpqBes0qKVDqaiVL4nUsWC8mIM_12a6oUWovN7HCzoEpjJ6BhOPeY6aoXn4kw7I-7LneA=w1152-h768-s-no

Tam gdzie na poprzednim zdjęciu Tobi sobie po prostu wbiegł, człowiek ma już ciężko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNCbMMmjsmSWNrZLTeWTHO3WgRnchkebbdrrUsidT7_oZ_VFe20IBmicvp2-nqrn7uR_25teN3ITGWn4CftU9pDHyjPYwfoQ2YPQPRNqmx9U2zVAbG8tZbsQzjP3Q7ixDKWI8iQ-j0w2fUEGEMO-LguDQ=w1152-h768-s-no

Ale za to jakie piękne widoki z góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPrnaI0u1UPEo6-2WKfgzY3QA9Dg7-_AHSF7VvZ09QBaPZBUnovGAh2l5LtqDjK5kD1YUz78lLuqPdLOPq5VQmnJEakYqh_H_5pDNNGgSVfxr9qxThxBsKRw3c_-FhMtYwMS4YRuW3_mlKoHlBZNVdJ2g=w1152-h768-s-no

Idziemy dalej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP81RdqHRza_V8iFaL-jm1SrE-K77Aa1O8KaR0ZdLpPat1T8Y1YRP0m-2mLLhp6mzeXyKD8LCgre6Gu0xibdaxxGtRf3SQZPFzP9rcFaVfFde77GIJqxYueDD3H6vyoCMcXDMSxAcihWJiNl4A7Udr4hw=w1152-h768-s-no

Wejście do dolinki i charakterystyczna skała z krzyżem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOO34GJOpW7-3z1JPoPtHc-dYBTSsDucLgvWMKGjS0W6VBnqhHNzeuwjxAL_xJTZoKXqCoIdtiFHv2mEQdXdkOho160JJwnIoC974PTZIetsXtrquVI7-i5w0UC5xkqT3ByxQ4DdF9Ztm9TDh5NyCdR5A=w1154-h768-s-no

W skale tej jest grota-kapliczka, do której idziemy wszyscy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPD48BtXSQ1NM4S8yz2SaTIgHoZFEeqllIO4u0PHDZgGNKT0vD8WyN95W7A-rgOjieX2W8XXRbJb0H9yjg6KNbJzyLKorRbRCgGp77dJYaksT6gV4zHRYKP9w7FHj6CsKIB6sP9fBsvIZe82DEXokdnVw=w1152-h768-s-no

Oznajmiam, że od tej kapliczki da się wyjść wyżej i zachęcam wszystkich, żeby zdobyć wierzchołek z krzyżem. Poszedł tylko jeden kumpel, najdzielniejszy. Tobi oczywiście też.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNFQAgLxOumuPEOOFt0LPT_yc31VZsb-uBKgLGJCgMUiLJbyzLOMjgf5K2fWQsQRL7i0VGCNcKszqoHW_C_LlKhiQxxi31KmpTaWhaCf_tO3_DoqfL_j7dsND8mjccli2BAONBwvzAtmsO9o5-tvLDwSQ=w1152-h768-s-no

Tak to wygląda od tyłu, zdobywa się wspinając się kilka metrów żlebem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPEwOpiT9lHg5Xef_MB2Nv1UgsZEoZr5zJhJpWdkhWlI-gc7SMcv5J3kqK9ryyNJgLE8wi5TSsKcnHBSm8T8cdL4F77Jp3gQ5z9w7JiY7xYnbTijFpq8R6hl5vkEAogMcF5ktIXIdgl9773rywqZiqDiw=w1152-h768-s-no

Zdobywamy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO7IJ6Up0jYCWIqAYCuOb56mL0Q-H_HdEnJSZEsEXuwdVXziEIOVKOumdRQyqP2dNrHjKYHaz6APiygKyJcPr5bNuoW22Z0WBJXTylaQEeZrIcP4kFp2vrKC7vrmiHbSCBiIxCsjQfL0oTsJAnozOFnbw=w1152-h768-s-no

Piękny widok z góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM8BJLtvWVy2kt-fOz1qn-lmHU6GS8niw1UMWKc3XCkKfpbiPo7_eBMPVn-gMxp_K2ebtzNMIoI7J_WEuE0LCq5uvr8XsNIwYwshqwDCYGszE11jCPt5Xkpuhka1yrpVXDQX6QPaZsJhwtSEzlD9mE8fQ=w1152-h768-s-no

Pozostało tylko zejść, a jak wiadomo schodzi się trudniej. Ale zejść trzeba. Tobi szczekaniem pogania kumpla.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPNFQ1RRXe0MlL5J0FYe-rEjAkVmKQfUk5gNbnIT8DOvss863MN2jOW2bs6b9tGs_FTzGoF4L88ljIMqgROfy5nhz19GJwNzNlLg6BDLK7PH3vpIkC5sGGfjJDVxtP9bSm3x2uT6KapQKaruNfP0It_pQ=w1152-h768-s-no

Wracamy do auta. Wszyscy przeżyli smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNYu-7db0TAbPresljQx0UAe1bmSTg7ZTwcKVbz4wtr35Pk-MhBoEz5uLB_DkewYAPklTiPX4O4NCAN8voNC-r8nEXxjDyaZZXtjj2Zgog3vFxOus06OmcHq2Nk-dkcWuk44fkwSnbHAc3htE5TzgsmQA=w1154-h768-s-no

331

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Ostatnio w modzie było pojechać w Beskid Śląsko-Morawski. Pojechałem i ja, z Ukochaną i znajomymi. Zaczynamy w Kosarzyskach. Jak zawsze za granicą zieleń jest bardziej zielona niż u nas wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPZZ23lBMWsRxkFHWIykLGQdLms9dtvvVSeDeTDmGDYWy2bghIwW1mNMHihxTAJpfjwvoIGDBCf-NC5jPga-b09dk4wOhY_g2LkP9G-0xG9L1UIEzSw7ShZ2Y4cfP0P-fENTeKuSuB4ZIF26jKWYnkiCQ=w1154-h768-s-no

Idziemy sobie kombinowanymi drogami na taki wzgórek widokowy, skąd widać po lewej Kikulę, a po prawej Ostry. Szlaki omijają oba te szczyty i to chyba dobre. Stonka turystyczna może wędrować od schroniska do schroniska, a prawdziwi Ludzie Gór mogą w spokoju szczytować smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNZ_ZLbH5rMuQnq7YMlDC7qPnTnX2D_TgQEUqyRmv7ij1bNzjNRcCcyN0ey1-9ZfeqZligcVI6DmPP5Z9BBkk1b-is5XtDIk5ntG8N2JIgak2nxT7CcapvkLR1EFQSfnUe7_x7GdNDjLzkjb_a4jluceA=w1152-h768-s-no

Idziemy więc szczytować na Kikułę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPo6Fu1SqpMUxmz7BNMsAm9EyuyPWFZ7--cOpZFXD8NuER-FKNCd7qFq_22iBTk966GEQBo8n7b4B7qfcIssLAjbW_PWW_ytIdH-VtGlg6rBPzlTLz_C1GaGqudtR38LZ0woGUp9Kzsi13WOVKcDyKH8g=w1152-h768-s-no

Na górze nawet trochę jesiennych kolorków dla Dobromiła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN_JaFj9LZQfSuOEdPZRjr3iijDD7POKzJPGYmGsxF5K8X_siq8YCro9dmy3sOMD-QMspxzhUOHS2sNTtllbiS9mccaTxqQfQMzVhKmVgl4dkhSKww69dOICeeI9o89BMSxt0gd_Xw2YjtE_GE3611AMw=w1152-h768-s-no

Polskę widać - Czantoria.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNPiZPIF9YxXbwuZP1lh9_lZNfLaZuzzBIb6snpw1cYxGwvCgiLqm3hOj11oC0KEv3C_CH6ffNwbxASECMxQFVnhyLSF0QNzN8fALjomk0-SQrY79zrAqUi_JvEH37k4vivNWIPMgYBfB8jGqcLZ3Pmgw=w1152-h768-s-no

Potem malownicza przełęcz pod Ostrym.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNf2RejXYsAs7YCMmkh2xoItns5pLAiU4VhbysZR_uc6cBHieVgjwR_k3dxYxratlMjb7sCaU938oTwSGf4YdohPQdgm4p3mgPV4SIGDXrpuS-HbGqWxLInvwNE2kkcm8orxwqy2h9KgevQxDTx5tsXZA=w1152-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOVE-2xUt-J3vjhiXmuG_L3CBzvbh7JQTqgGbxcjiw-PqFw8_zfawhxepF_Qe8BZMikhfPsNDjhMrkB8wj9VWUxzZaIEO5y_CiuCWHKjlAlnN9W5KOPMR5BsnUbRATwlv7hNwyEx81PaYhfdTbi8gBjwg=w1154-h768-s-no

Ślicznie tutaj, nawet drzewa są wyjątkowo śliczne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNLzDfP9p_cwk-vDFHTAXRB7M-LNx2jJeY37EpSNCBd2KceWaQai1io4dHSkbmSSnkE3M5XsK5CbqxecG1alneN-ZXMQ6CMKVOtJaiRfhDS1bSeG2rRRIoHZ-VeO34-hbpFA7LNralcwHsWQOE54WGXwQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO1Uzgs7WSGrIanT4LjIQuw0p8vVkucM2369D2XVCicGMy4TvNKMqTWlmb7TrHlnMgUOMptiKV5g8552dokMio2urNw91K3JrhEVIpTr3V_lwfuBU0xEt287rDhcnOiN061dGj10XCukWqBlXGXsHdPRw=w1154-h768-s-no

Jest i Anielica z jednym skrzydłem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNo_oklkGsIwpd0lSlwatZI3yuoVaqL1CUBq4z3yBM9wfFpuCR1Th9AsmP8zuvgdXQe1nOsiJsBIuRS-7SyQCMgJCQCQh-26H6lzqFgICtUbRMaMI_gRHdigh8BD_adzKUFfzmpNJ0gnkBK8sTDPmI-Ig=w1154-h768-s-no

Drzewo, huśtawka, dziewczyna na huśtawce, pies na drzewie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNzqXFAbIC_zfWIEEC77oOlB6NxoCgo7g3v0LuInaqR0J91CAaAXmTJzvCQXxZxw7anDMJymL1JtPNvwNqj1IZZgbXtCcx-eSEc4ISZNEWeYr6Jbtq8L9mslOQksFaCBotSLjDpwOawHoM0pNpQX_319Q=w1154-h768-s-no

Ruszamy na Ostry, wybieramy wariant ostrym podejściem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMvJ7hhs3xbeN3TB5cGP_9X3TqhmUp97lCoVaB5V1lmsuxVpA1AKyo4i34t3mU0W0Gxdhthit206dRSg7RrSaZosYhvTc2n2DPTs5D1_3NT6Uf8yrA_AKqfewrq62fUxdFQ-Cd9syyuejjhd1PA2c1HmQ=w1154-h768-s-no

Taka bardzo wczesna wiosna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN7IZPzjMJBK3bBpDk2vkIHSDQzlvBjYAeubgHU6eer_WkgKq63EWyc4_DhtvFNSA6xisFoH8gRPPNvktymAfcGWtN5sma5sTUD_HIG16I0AqPW7biR4j3i6V2eJZQWrusn2nevpQhTVv0PcssWLKVJLQ=w1154-h768-s-no

Krajobraz urozmaicony, las iglasty w większości martwy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP564g-StctRRoLFRDvjzP6GiJZkWB5GuV998UJIOHmguNmz3br-EqsPJSGqziEoclfeBNNecIFtGQ4fLATHGWESrpSYonCrcI0QjueJTD5TuUbLE6S89ejbM1XuLB7PjHva2u-ZkMnFIK8z6Q-moGCyg=w1152-h768-s-no

Tu jeszcze nie ma nawet pąków na drzewach. Za to jagodziny intensywnie zielone.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMlX70Ny_FvM78ap451EbIml5NeVy8gqhlBoh0EqyklY-Mlv4qFbyhmqVELOcbZdm9wvbkK6G6XRFCGTierMRJjNqEKMgyX_7R3b_Noa5aIGyKLT4XtFjbbPKrJ-LKg7gmF_A-ZforFU9ZKj618P3VAVQ=w1152-h768-s-no

Podejście na Ostry dłuży się niesamowicie, ale humory dopisują.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO0IU5TyjUykBmWtAIiHcQ_OxNke5LdwONT7c6MgY7upk1cR4V4ttyjZWXEfzdP-8yw_9jDFVi-p9s2HkkhwR-tKEZLPlCxm3lSp06___SBt960gnHiU_Pp0mLSuVlaT-dYwgQC4aaMZORMqaX1QqL-HA=w1154-h768-s-no

Szczytujemy!!! smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMRuGbWkGKV7ynk8DhjSyCcVY4-Gq5h4SLuwL2comb9NB_s75wvQsEEcsasE2ph0yFL6A4xYQYDwlV6TbZEbdut02JTp3eihG81ZEL1KVHHMYXTjJAbw61NhHYDLM7nv2_FKFtDNfuOToqkOBFE9yoDVA=w1152-h768-s-no

Schodzimy do szlaków i do schroniska.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNxQ48BaaiwsUK70ABoE8T-S4WTlR0IzfVJbD5bT8PCYuZU0KeRSUSUpTEx-1dORB_ut7HPdZPzyTQk0TnY6R0GdaCUqzpf-EYATnybZNSxZz_HfeKs1jH7CsFLSxnJA0kzhQNVe-VWvcij5psu1wfmEA=w1154-h768-s-no

Pora na piwko, albo nawet dwa smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOZemveiFu2pgZQe2t5mPRFc5Ayh0ez6qy5i8hFAZQrxSYAtgBRQeEKMr_Z9d8kGUHaydjXEzsrUzr8BOyZ-2f_odBSOwti1UW5dlLPIOAzXSVeellvSNBn85-Zu6SJjJnqdw7A7lQQGSQbGY8QbcRBdA=w1154-h768-s-no

Potem idziemy już w miarę płaskimi grzbietowymi drogami, ale nie zapominamy odbić na Kałużny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPXTdKoC3ydC8jiEO9JCavs3klcIh8ukzFhP34SI3PBhBWJQIGrMZlFs-JRj7FkBdaaU2PpcrLfzDvUV7HhJrwv-plNLd3sVnWA6_P6JDpqM-rGxwgKNkwblt6ykNQbb-_wIGkKqNI5CuUuGTkUkIEmew=w1154-h768-s-no

Ostatnia góra na dzisiaj - Kozubowa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMKJ7gyz-C14kuymoY2dCNfpAs1k8x5bv9nz5EdmNmb97D8cogaeLmgM_TInuiaR5U2bOIgv8_Ho9A4NOmI19VCtryvg2KcvB3-maq9fqCDE8zgszvSiZos8aHB8a17JcFq2E7KhwlvC-D6pFqNsQfDlQ=w1154-h768-s-no

Widok na Wielki Połom - tam tez się trzeba kiedyś wybrać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOjRlxkTaeu9swc8EL57VtGcSIkdv-KWTK6Ew3lnrQQ2lBrDD3lEhS5VzlUgigMxYx0P1PCmJVIamHz-Fhest_UIDSRx0zXJG_KJps08BnPVzfksq-ECPn8cO3xZa1nsLAmJBD1tVu8vX6CLmyXS0HBaA=w1154-h768-s-no

Pojawiła się i królowa BŚM - Łysa Góra.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNJY4qmmvlt1bYIIfVrE-G6bDBEO9mqjNQNIpyu2KtTCVSNozrjL6z8yAgQZ9UDnUjpPuuW-nNDBeQg-se_-GC4fPt2101o_QJg3i7Iz7QRnT273mJpJY1RiOr8pQWuTXNplDeaUoCHrZGGgv1dVUrTxw=w1154-h768-s-no

Na szczycie Kozubowej krwiste kałuże - to chyba jakiś pyłek...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPtablRDQIgMo86MLddVYWAJnJMJTd6z_brUvKffoyLvfAV0gFo8PTpAE-kSsaox5byutJftV4eeVjAEid0R0VlJXaB_kgV-2HdD69PjwVuuhZJVA1LHiGaR-8_yofnrQAwND1uAVqZ24tcvphZJxjSxg=w1154-h768-s-no

Albo krew Chrystusa - stąd tu murowany Kościół.
https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNtNP9as8XbsN5PfXMaB9Sn85X8PUOr4g8RarGPqyxm0BOBosF35RMpBOonmVwBj6ejD2NDUJI0BxNkNxTIGz6WhojQipKBl6Ln2kL5iz67tYkZ-GhD6jcxo4Vl1ppy7EBKpvUdyY0T9rBvF28H442XbA=w1154-h768-s-no

Pozostało już tylko zejście w dół do auta, drogą kombinowaną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPXWYHvGHLsdaxaNcRsicLNVaoRoClA8dmcutewl08rMCWpHDwSbUqIwY6g6rTwwtZDjssAGv9gNDvQ0uocl3dYmzu9FlxXEuBoPm-YpObC-DOl0ttsUQPt7XclHoh4TLCuhxuiojfz7EdzEhJe_Ciq_A=w1154-h768-s-no

Bardzo przyjemna wycieczka i nawet nie taka luzacka jak niektórzy przedstawiają BMŚ jako łażenie od chaty do chaty. Trafiła się super pogoda i piękna pora roku w przyrodzie. Można powiedzieć widzieliśmy wszystkie oblicza wiosny, w zależności od wysokości. Ludzi nawet nie tak dużo jak się można było 1 maja spodziewać. Bardzo dużo psów, zaryzykuję stwierdzenie, że więcej niż u nas, ale same grzeczne.

332

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Tak jest, Bukowski Groń z Porębskiego Gronia smile

261 - sprocket73
204 - kisiel
115,5 - nena
97,5 – Cyberniok
94,5 - Gustek
78,5 - jolanta
65 - Eugeniusz Kępiński
52 - MF
43,5 - baca
31,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK, łysy z łysiny
19 - Tomrod, tomkos, Karo
17,5 - rufi, Bisqp, pbsk
12,5 - harnaś wołoski, mały pikuś
11,5 - 740715
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - cwiartka11 , teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad,
3,5 - jardo
3 - Jiff
2,5 - wizjoner, kris_61,Janusz
2 - kanton

333

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Pasmo Witowa z przyległościami w Beskidzie Wyspowym to bardzo nietypowe strony jak na Polskę. Rozległe łąki, cisza i spokój, tak bym to w skrócie scharakteryzował. Byłem tam czwarty raz, zahaczyliśmy o tereny najbardziej wysunięte na południe. Rozpoczynamy w Mszanie Górnej. Mijamy parę domów i wchodzimy na łąki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPRGAscNxCDJmNb7XZXjyv-BbbAmAQfK7y-8Jhq0CB4ooRMVLsFeyx_LULmxLsUlKTVjrodYZkJcZg657N3shYbpyE1tKaQeIvAtyp2X8bdBAtxIw51JZHiqI0EHb8OHd7FcUHBPxSwqIwcjWtUMFN_WA=w1154-h768-s-no

Widok wstecz, na ostatnim planie Ćwilin.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPwiCZfADrHAHtnfQeCoEheQiaaBNfGn8WbrMRJIX5B3jExRN_FLu_6Ky8QE3bu6wX9HxsVqZpv8_2I_4VGIrLWOx6y3JqRnkph3QnPLX2QsBjkwMZEbeSKPeG_iO_8Ay07qxtpxNEx9qBKwoNfg33hsA=w1154-h768-s-no

Na górce Kobylica zaskakuje nas wypasiona wiatka grillowa. W tle Luboń Wielki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNcodB_Q7E_jImhzmunu5eNxr5Sc_eKI4OknvCKq12v7TgXIOfTzPjRdDt3f9zfH-D7P8opSzHeTf2cKQFn66QcTL3N5m7U-6VjT1FZGY1_eC2SRX2koPqFC5zayySdT-88TDGGL4rmu3QVxcms2QeByw=w1154-h768-s-no

Widoki z pod wiatki. W tle Gorce - Turbaczyk, Wierch Spalone.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN4_5jxF1pQDx2-5a_e0dq3cco0HFiEGtFQK6A_4FCWwt6Z0nAsuWG850oZAQqnhuX453FzVtvbtE3HkPEreaKy5UhssY9XyFSZ8NwC08xPxXSKRMAsx6QtBAZIr8MIzi5vmdGG8dt4-M93yCcM_yTGbw=w1154-h768-s-no

Idziemy dalej łąkami. Krokusów nie ma, ale też jest zajebiście.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN50Jg3PNVyazdhSqZpgi8IwWE6dk-jQI6hFuaywM964wPDaZ9r0NaKLoAkf6S27k-dMzz8gDS3QSXVm38iKsahfXWZk1Io1HL9V4cepfSPanH9Biq9GliHHt2V0X_uwY8bjTvaG1Wi2hDXOAvReH_4qQ=w1152-h768-s-no

To chyba niedźwiedzie - wielkie zwierzęta, oddzielało nas od nich elektryczne ogrodzenie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPwC1cdUTaVfJBA9dfIjrEc0K1xSaDXEKXGLEcYbv0Y_XCH5ptrI3fyK8NV7W4I9drCoRKrGmeD7MKREXG9KFctzytYAcQqjdnYxVVr-bP7D3dnDjfmeC54F87w4pYG-qs_IsmE29f2mcLlJi07Gsr0DA=w1152-h768-s-no

W drodze na wzgórek Pasternik.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPdBFSW6Mrmr4O9LBCMThjsa43nj7heTwb2_MJ6_VTWqXS6RCbEu7bJDW72On5IlYuB2RmeynPIne6n61EN4OYEVtxzy-_pta8tvH_lSsls_u1XrwAfGdJ41Zpn3lmOdek9f4Fz0hYrl9DrQlWJcQt4-A=w1152-h768-s-no

W drodze na wzgórek Pieronka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPG13mWqubBOWqU1OrWUZreBXnLN0cN__6rRUHOOB_VaAdfXv1qwRPN8mkMZGrkDpl0hkXnLyM77Z3xcttCSNtmHjgrdZR3WZiV2USHlPpQKSZoCj2Q5ip-vM1qQ6mWl4UNdfGvGtxFRo85eqkyOPDRAQ=w1154-h768-s-no

Na Pieronkę jest pierońskie podejście.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNvVI7ZAs8uywvXeoO8MgfyZCXL0ajfoh6jqszBq6HsHjLbu90YfcIPNSPts-ab915rhkPrg_hIGeubuRJF8IL4H8bVMc3MU8e2pe5cqkM6glvmv8gffueaou5pp7pCdz7OuFqJSGAo4oNdlFMBKc0G3A=w1154-h768-s-no

W oddali Babia, Polica

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNQGhAPX_aMkWUg0oe3CQlVnC2Myf2yRx2lvAi266RRzbl3e3Vm4MqZ0HkA-rnEKvAy3eLDwpSYrms_XnkMVcYyEJvUbsY-0b6pdvYtvhvzb3tVGhj7aDuehU7ee3B7aM1CWpLL53MTwF-8ywbe8icNJQ=w1154-h768-s-no

Łączki kończą się, przed nami Gorce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNzfc723WbR4AXnXvq1k07LKO552_CWwgQx3DyOM7hYa92Dl3bso2ONQ8a3LQR12li8K4TOzQPw4N6tqQag_GyUX1LYfM6ABl_3pn9WiB8UsTFomhb5Gp3iAqfBf8IyoP6O34q2JnhG1vWK2CdVnJdlYg=w1154-h768-s-no

Żeby sobie urozmaicić wycieczkę wchodzimy w nie. Podejście na szczyt Gębowa jest bardzo strome.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPBu1FrJGyEP8yiT2PLxPK8gZ_l1smzvBqOE1TZZ_BKYzKvC5DIMVINQqE4WwnZUjVFlMMY2K1VjXs3GpSw1ss6Fne9WA-eL_6jaahVln2YgrJ8aZWiBENwLrV-Npiw3TpAC4KikyzbrJ-KWMeQtaEYSA=w1154-h768-s-no

A potem wędrujemy bezszlakowym gorczańskim grzbietem przez nieznane szczyty Grzędowa i Kiełbaśna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPpbhO97l6A3pP-0t7wu5h6xr28ksCO0ZA9F9PwlCoJ8c1Xvc_6eLlFARbMGkkGVaLTA2yuKtJkD3l5Gico6UdQq9I651rqOE7yNzbJjTYXreEnNVlopHtP_20wLfMTLh4kNWwKy5qGhQEHbqPr-osb8A=w1154-h768-s-no

Dochodzimy do czarnego szlaku z Lubomierza na Kudłoń i nim schodzimy w dół.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNlzX0OjzzVE-QaDkWLmq4-rz4LRMAfVcXUqGe9R7sl3N7Cq-Suec8yazl-ohY1VI4SHZ7hSMv-ApoLwse7jWvqqD8CVHS-EmJEMpg2x9J468D_hQW1QqqacVI2b_yREQNE6wNtlU-P3A4LVyIUh7weag=w1154-h768-s-no

Znowu wychodzimy na łąki, porzucamy szlak.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP83gy2-J0S7j7TDuNrRgxvwHY9bgwJqgxoBzRzEa_DWswK0zbTMovvNLc7xSWZV5mmksF566ra42Q75ULfxrWn7KDUCzawxrf3pe2bKPh5c2WIouei5UWjL5eWjXMJXkLmVgyb60ZaKURfwQ-FV21uPw=w1154-h768-s-no

Apogeum zieleni smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOME0So2s4Eeo4m4_h80DdS4llWlB_-Laxmx33hVXoSo1oDydo281ToDuXd5AJX5zSQ3Dv706tkWnrP8Bvq0EsnnzTD38Uj117rxEKK3V8U71NGfk7yXwmmZV7xThR7G_XrY9_58ZFZNOSl60mnr77z5A=w1154-h768-s-no

Widok wstecz, na Kudłoń.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOHAvnmP70ckj0Z7nfh39UIh_dJCZx32pJVNivXzz9rsx8L_10_eRe8kdixl9g20S2znkft59jBxfn-OEhU5Iv928yUEmjRhy2u4Er6vc6DiJMfb_95hV-ocA4M1T90u_YDdlKFtTOaP54SkBUbW3_LOw=w1154-h768-s-no

Idziemy na Marków Groń. Na szczycie widać dziwna budowlę, wygląda jak jakieś zadaszone zagrody dla owiec, za duże na bacówkę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPhVDbmizALdGBiw-13ftnl3GaiOic2ddQh-vNLPZJeUU0URVOgQzWlb7n4d4zrIlIRwLoa9abU2GIYNtwMkgP_NBsQf0Ci4nek1aLBvGK8_oG-Nvjozn8_udFyDojEi_vOx9ntLcOYC13KOqBJJg5G7w=w1154-h768-s-no

Okazuje się to być taką wypasioną bacówką. Wygląda jak obiekt turystyczny dopiero co oddany do użytku, wszystko nowe, w środku duży piec, miejsce biesiadne przy wielkim stole. Wszystko dostępne, choć jest tabliczka "teren prywatny". Brak drogi dojazdowej. Obiekt nie jest oznaczony na googlach. Dziwne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNu6YarSnRtJFNvXu-SJ6ToSwbrPq8IScZvrzke9MmQ8mYI7zSbRKRkFbssHoztfE_URiA6tRGtfoSP5PFvqi7amG6jQccBKS7s3MQPUb8slOHJ669W68sa2EbI2zuKJZAYaTUBVI7yIcylmudFEakkvg=w1152-h768-s-no

Taki widok z wnętrza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO148uFkUmcUnw-uaVVTdHspEjzf1x6ZQzBIEGK2QsaPN2bB8KXZhgUxeLBjzXRWtn2mRRWCg6Qx4Q2RKkZC8Aoio4b4pH2mc6d6-zIl3GNEPFX5nwHQZY9lQa2RPlBDp0h3f4DbNFYgSSb5Qji__QMmg=w1154-h768-s-no

Wracamy do auta, jest jeszcze wcześnie, więc wydłużamy sobie na spacer po przeciwległym łąkowym grzbiecie, w kierunku góry Cyrki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPVpW-4NzlMVk4IQ_gR9aov7kfmth5PCxp4bw6TM6tozeEREDI3lH0w9-SORUSoQi_Suj8L8WZMGRmIWf_btQo762py4JRFVyubeEPg8-JARBwHwvfT3OVqlKXYisd1NLfmXbpjfNPkvtVHT5Sib9m5Gw=w1154-h768-s-no

Tu tez jest ładnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMxfXh_a_lABQw1L_AncQDmSFFKs8BD2YZZpiIT10wBvZcyqs2GEtU-v_vElUbyxlLc_yU9LyVQtFfGzog5hP25EbdEtOEHcWGF5I7CsnjeNm89pFYXZkRwSE3U6jHYbrLpN_f8LoSyrwAM7vX81XbLVw=w1154-h768-s-no

Pora wracać. Niezapomnajki przy domach

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMBkDAfWoScA76mPM6rcr95c5Bdzno9eRt5aWHpMPqQ6rI13GELzhM9OIrzZTENXh77oa1vgP8o41G0p-UM7vXdL5vaV-vkX73gohRV0-9abDlO4cBXaEipf2vNGoBGwa5oXkGaoaf2-EgUYioDvnMDVw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOU5bA4swn77feVB87PXte76WG0HVUeYEZepWmqWGOUy3PqAMMUKZZ8kuzZzmhJEbHk8XdvwM3jSpVeFZwOmQIuHrIpL38jtjpxTFNei6nLqycLcuWahCAt3eCg0yDCVki5FNubhoi4_yz2btHnHHwyqA=w1152-h768-s-no

Na koniec mycie psa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPmxVg-EG4iXXVayrpDkzXTV9dxNHXRaBuytBOwYDj_w5zbCyz7BULg7n7VuOLy01JhMFYPKAdl8prRmaP0WmyHyaULp0beN5d8CGbrtD7JInevLgTJ4aWRiUONiLDRMTjguYr7CxcdDEyLDFBedSPLGA=w1154-h768-s-no

Ostatni dzień kwietnia, a temperatury jak w środku lata. Fajna sprawa to globalne ocieplenie wink

334

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

O widzę padły odpowiedzi... ale błędne sad
Dam wskazówkę, że to z tegorocznej wycieczki. Jest relacja w moim wątku wink Tego zdjęcia nie ma, ale myślę, że przy odrobinie wysiłku się uda namierzyć wink

335

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Po Dusiołku Ukochana postanowiła zregenerować się w domu, a ja postanowiłem zregenerować się w górach. Podjechałem do Czernichowa w Beskidzie Małym i poszedłem sobie na Czupel.

No jakże pięknie, zielono.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPLXtYprDSpcjD8IwxQFhcz_LaHtPHS51Bj7x2rOQe7d9UhVKS7J6_KVctLertpmLC3vmp2CrNlGWLZdlA_N0Bq4RsigpGSbLywV-Xgh3cy_h-NWZXiS1s-JDyygDnko4I4U20Ky0-QGQILzKudHI7Ebw=w1154-h768-s-no

Widok na Jawornicę, Maleckie, Cisowe Grapy, Kiczerę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPt5FSCNEobWADqxPCD3WDXJ-f-TyVizqwUSrtwIt6FzbyVOd4Az-LIqX2mc4k1pwwz1EdrQhfqzag_DNTYXhK3YGv3k_70MUaSyU8_DuW27DfR6BujqnN9mZchjc5-X79q3yf-d_48uQg3U65g-_wR_g=w1154-h768-s-no

Nawet Babia jest i Łysy Groń.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczORjlE6fep0MlON3RFczRA_GK7Rjjgq7j3JjnemccPq6fSs42WGS9sHg5OWm-aS6IOnxz8cEv1M8s_5xD_jMAwvkiQ3eklh97vQv9jH3TyxDcGprOyugQlM55VLP_xLdwb2YT-JI5RUTuiLSnqRalDjug=w1154-h768-s-no

Siedziałem na łące i regenerowałem się długo patrząc na te wiosenne widoki, aż nadleciał samolot i zastanawiałem sie, czy będzie ostrzeliwał, czy bombardował.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPPBcCq-M-Ty3e6jhA64N_kEPha1lft8jdINRcV9V4qc7ZaJ4jf7YYzbBhQlMSbfCV5QUKfe-ftjSk4n0-w9lPC3cs2eLUaO8gQeQv7GUeqIcZ2SfHMNSUVcUXLew8c9DjktLIJg2hRWbBE2xO91fvviw=w1154-h768-s-no

Ruszyłem w górę. Podejście na Czupel jest niczego sobie. W lesie dalej zielono.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMxsHQlPvx3Z3H8K380H5P-AC7VfbrdG_R5cVX97HhSNIImju6j7Kcwks09l4ocp5jh-BKCD-dtv1OOSSYNu0XCCNWKjY9IL5LR1pIJPf_JCYwB0SAUmemilh6ZaF5E32mLVTTIQEHrwy6zr74Wcs2bxw=w1154-h768-s-no

I nagle pstryk, kolorki zniknęły. Na Rogaczu wiosny nie ma. Szok. Lepiej teraz nie wychodzić zbyt wysoko, bo brzydko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNLFRz7_Lc_ZTDQeKvzKS4d-Umj9VHZfPnBS1vya2BQqxWbgEPz5pOFVSj99MH7RRBfLF8bFpl-ni7TrJYpjfrAW3Mzg90dbfMxZLrBJhegNpTyBMFl6joaqhCOfAuoTPHi9VkVOokW6ny5S1LWCwM1SQ=w1154-h768-s-no

Idę na Czupel, ale spotykam tam takie tłumy, że jestem zdegustowany.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOSXMv9W0dWysRsrAYZ2N1aSVt2iT2jXFdzQ3jNn5w5wkl9HjoVGXKEl41gOvqka2z1WuKeHOTlFf48ciF7TLKm3tIxOu6M9-y5pOgl6Rh1JClVF7_SDl58FzGbxwT5np61sWDcUDGfulqP8Rvq_RnlcA=w1154-h768-s-no

Mój główny plan na ten dzień to odnaleźć miejsce, gdzie na jesieni się zgubiłem. Plan prosty, ale realizacja trudna. Przeczesuję północne zbocza Czupla, drogi jakieś inne niż pozaznaczane na mapy.cz. Niektóre pozawalane gałęziami. Długo trwało szukanie miejsca zgubienia, ale się finalnie udało.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPCwzlEfIqZSF4I4NhhFjXjF7li-edOj17sQM2jHihiTWZoGyw068v-m3VcSgCmBbG3yvsHnzjIcFeoYPhrYv0HdHFY6ZGmfNI6LVqDOAkX21sD6Gfly4F99pv9f5mVX8gN6HNxFVYUjPeFHAb8BTznXA=w1154-h768-s-no

Udało się nawet znaleźć taki obiekt.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMJCYFeXjy1L4_HBsTargZzAwJf_LwB6VLNdeCdPMrdohRlVBbgxt7digmw_uFCPAKVlWiLQE7pvvChozjv5pK0j3b4h177IphmPbLawr0B8Hni6eED8oyIU8iQR7rvzTxOs1yIZlyRAxKeNSvPtkwydw=w1154-h768-s-no

Potem schodzę niżej, gdzie znowu jest pięknie zielono.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNLjbcZvSePcaKERHxs-vOVJQkXY7GvDXnE-OlsQQJq1ZlwJE1x95DRi4uHs2ui293n73FpTyZwgoCAe9IgOBo2hoMGOVcCWhz-MVekvEqofkv2ysJAhhL7imiMAJjDbPeeOiY9g50PM0R4NrRQ_jxrEQ=w1154-h768-s-no

Diabli Kamień. Jesienią był plan go zaliczyć, ale właśnie wtedy się nie udało.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM6iGgxx97TaoL5PM7CoapFzLd7KMfdZgbkez1mGZ0ItOXR2PhXbbl_GhBlibL58rQ5vkOx3IEvFWS5p5NGzPbmHhxNzjsvokd84yBUxiv88v2TL701NG-utJBmz14laF41sOBpMhNnuJlcXLFBE8PDfw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNwMJdRHECZU-7X9-tJXlvJJxDi6L_X3JkDJIUfmo0NEA7KA3W3ggnd0IQsIC1QwEDjXA5AaJsgLyTAZQx7p6kEVUNYVrYVkttgN4L4WFHZkhwY5YIx6JTpvjEPBn2G4G1yXQN0zk9wORQ16gNyluTVWw=w1154-h768-s-no

Na koniec eksploruje grzbiet między Soliskiem, a Soliskami. Ładne tatrzańskie nazwy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM-xbLSbW_Nmeb3ppa8AANDc-js3-mhmcrEluT2cptRaVpIvXJuLadru-fNwYsP_f_dmmGe_Eiebn8JuVd_hHTaLjDsk2gGadkjFAH6ui-ZVn-NISZc9J_7nV99T0VgD_U_fTFcXIedIdru7ifwj72-fw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczONeo-XQYV-iMIz0pT64InN6X6T-gHO-J_-7w8tPgOFUV5mzrx2A8tFkpDNgUYe7NvtN56p5X0OXqYUcqyBLPBxGi3b7FagWvlSAB-RQ_rqLSWVDg1Zad71xrSX5-c80etcHPXHKB-s5kQXvvPJw_if6w=w1154-h768-s-no

Przyjemne drogi zmieniają się w malownicze wąwozy. Na zdjęciu nawet ładnie to wygląda, na żywo zastanawiałem się, po co ja po tym łażę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNvRUMyYyZIS50KKinTheGwItArlWAphE3EweH2N1i8WTVRU0PtFCbAYDiaS6plxWAdjJqyW0D5Vd8j_uQRUjLAXjXzNzD00Vuxt7ozeNXwiB3QlHSecXtYe0WqHtJuZ-O-NKiiWXVkQmabcFNeZLAC_g=w1154-h768-s-no

W końcu udało się wrócić na szlaki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOmf9aHgfsmpniNC0_3mSDmcis3kZFhdPkcE9qt2yBcvgnMexPm3E5QdYpU-h8dAjELHibTXowfsztNE6NglIBy_WTwybvmCJcBohUQkeB5l-GSQCfVGIvHIgPB6uAjbCL3lZh2JBQLCCWgUKiwxpP-WQ=w1154-h768-s-no

I wtedy prawie potrąciła mnie Amazonka galopująca na koniu. To większe zagrożenie niż motory i quady, większe niż niedźwiedzie i wilki. Realne niebezpieczeństwo na szlaku. Niestety nie było tablicy rejestracyjnej na zadzie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMQGAuWvczNxkGjZ1ctmkkiUMoAR6gfirx-oaJFj1g-RhI47EkNkFba7RRpDrR7hJI8yeRgaLcFYGfhqDU6GywXiK6IVTfaXB-klgKDmzAXkaWxYSUnb-cKFn40m6ZTMLNpiN4aoGx0_DZzioimiOASCQ=w1154-h768-s-no

Udało się wrócić do auta po całym dniu w górach, choć trasa jakaś taka bardzo niepozorna wyszła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOF11rynoxjFL0h-biYT_XkyD9SwnvQtdtqUvY0BpY7PQCrJBe7lk0u2Iq4RgkPf8I5mp1loxpvG8nFOXq2N_MQ94KdzanEsoU1YfdttRBs1RbC32mR0VRwEIhAvm1bdOa6IxJOAWVuDYWPg75iMPW5Aw=w1154-h768-s-no

Regeneracja zakończona sukcesem. Byłem bardziej zmęczony na początku wycieczki niż na końcu smile

336

(31 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Parę lat minęło, znajomy zagadał o Dusiołku i znowu się udało spotkać smile

Impreza się rozrasta. Na zapisanie zdecydowaliśmy się w srodę i okazało się, że listy startowe są już zamknięte z powodu zbyt dużej ilości chętnych (350 osób). Na szczęście znajomy zna organizatora i zapisał nas po znajomości wink
Organizator celowo obniża poziom sportowy Dusiołka. Trasa profesjonalna (50 km), została zlikwidowana i w zamian pojawiła się trasa rodzinna (20 km). Znajomy z powodu braku formy chciał iść właśnie na rodzinną, ale przekonałem go, że nie opłaca się, bo trasa klasyczna (35 km) wychodzi taniej za 1 km, poza tym chodzi się dłużej za te same pieniądze. Ustaliliśmy więc komisyjnie, że idziemy trasą klasyczną w tempie rekreacyjnym smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOsX81DeMu1hdzMnbhF1qUowzykvgw3ZK3R8Lme4nruMcAaVP3oajS4YK33u6-apvxFJBw5kQFJ8tG9DFFPYMrck_NFahFKZC4fNp8yIsFkTP_j12oc0r8S5gpAWWFo5nB6uJCq-Me_8MIaKD2RyK8yFA=w1154-h768-s-no

Tłum wyruszył. Już na początku wybraliśmy własny wariant, bardziej polami niż drogami. Podejście pod Księżą Górę na rozgrzewkę. Nasze ekipa ma 5 osób i 2 psy wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOmyUriydzUdJpvBl2tB-mtXAqMwmNHkpItYr-tJ5HjC4IWbNk-Ut9ZjKcSCJuoO2fp4sRiWbRrcAmqZG4A73_7mzl8cBdABwqxvIsI5EtMQdSTmg6Ns4cybzrgdAGnD7tZWJ5iG8f_qXLJeJNqk9ohtQ=w1154-h768-s-no

Zarąbiście piękna wiosna, majowa zieleń w pełni smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOBOLqjKyKB5o9LbH9Iewyop4L9LUutCWEhMB3kPCUHiB3th0vGkQqjMwgLEcVeO1JJZPMhcTjg6RtjsCeecnV0Fx8H2iclrR1BZJaZ2UV5gkb-BhSEWr8AigTxUqieqP_cwk7VTcJUfRWrvsWhr37TZw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN-ojLmPq0af9kMzzaGlIyaNNsxifvV37HS869UQHfmOcfJdMjd5RQTMwHwoQdgRgEoT7FTUC_W2W6PXZCMCDAMKPGs-t3BS74rpLAUrlm-p5WDyHbUZCJbXabiv_7pDtArgNYz35lnC98g0SmR89Tgdw=w1154-h768-s-no

Odwiedzamy siostrę znajomego, która mieszka w pobliżu. Jest szybka mała kawka i imprezka. Jeden pies kończy tutaj udział w Dusiołku, ale nie jest to Tobi.
Potem "skrótami" wracamy na trasę wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPJaRC-ACia816uERRygxSQUWAWut5hS77m8weghmW8CsgA0P0sjpK4MfIeLrr86h10S4J4p9ubDZK7Virb3WUAd04ZnGKXcrHOXrNQWR6OYE7oHeMMXq0J4YiPZb3OAHmFh2axLyEasRMveIrOqjCTXQ=w1154-h768-s-no

Pięknie jest trzeba przyznać.
Stamtąd przyszliśmy (Ciecień).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM0Gft4kOUtTcujUkrpvu_qn32U5SP12AxeFAnxQd7T9Uzq-PIgJPg3qMplq-pOWfjXyYFGV0FLSlTnmlPcuT3ZrERQoFBgnn0zX7okwEX6omuotTLqyZqmD6l5xQB4gjJZvOmN9g2vFw9NEtVLKDJ3sw=w1154-h768-s-no

Tam idziemy (Śnieżnica).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMB3iWig1eUKnw0P2-FCXiZeOT5-BHFxD6QfxVNANjOri2Yf2gCMuCCrqTcF2uBbikJv4UczNztFlBSXpFrJ3AjAxdEIbLxGRR4zN_fEo99HcB8eXiiCCd2O8LhqQhk_ucSiTwNkjdTv3bAD0Zu60bQuw=w1154-h768-s-no

Tam też będziemy później (Dzielec, Wierzbanowska Góra)

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOk6HbRLKxx2x9aUP7ipP2--nriuvJ5hqtosrS_8s_OvhptCRGcuMeYw7cnYyRuD11FMWocdh80KvAQ7ox4lsG_s58-2MncgGE_m-RsOXj7lfkDMgMO9daHTgbrN0N5rvH2iLVGhD6aQXZJuDk3Pwwykg=w1154-h768-s-no

Na 3 (przedostatnim punkcie kontrolnym), oprócz wody, drożdżówek, batoników, organizator tradycyjnie częstuje wiśniówką. Zwykle była to uśmiechnięta pani Indianka, dobry duch Dusiołka. Niestety teraz jej zabrakło, nie żyje. Jej zamiennik też chętnie polewa mi dodatkowy kieliszek.
Żartuję, że już prawie koniec, bo został już tylko 1 punkt kontrolny, ale to nie do końca tak. Odległości miedzy punktami są nierówno rozłożone, do najbliższego mamy 15 km. Ruszamy torami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOE2HOMdyUaHhLcDcQ5ahSx68cUY4QrpbpD-QzhxKwSbNro_EhzPx9AAGVGO3Fhqu2deRmqPvnzx1wgJFY9kO587eoAGbET_6UgyTTsOVmkV1H5K7OQMpiZNWQwS4j9DF1VLnmzW4zfuqlcfLrK1o9T5g=w1154-h768-s-no

A potem seria podejść i zejść. Dzielec, Szklarnia, Wierzbanowska Góra. Z każdą górką można poczuć narastające zmęczenie. Ekipa nam się trochę wykrusza. Jeden kolega, taki największy i najsilniejszy z początku, został gdzieś z tyłu, ale telefonicznie zapewnia, że nas goni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN1MhHPnC6wTQuHv2LiavEgqwc8aRISoc1UXp3NvNqeWaZe3fHqj48vlLL8enrOePFZyITdzjCR8VmDspCTT2aWDNlgrNcuk8HrX089UMHdsKeY8hYo03BSZHT0IgM2_6Y9y2J8ouPUXjpPqAzjpp4ECQ=w1154-h768-s-no

Rozpoczynamy ostatnie najbardziej mordercze podejście na Lubomir. Pod Lubomirem otworzyła się knajpa. Jest konflikt z lokalnymi mieszkańcami. Mijamy kilkanaście oznaczeń, że jest zakaz wjazdu i droga prywatna tylko dla mieszkańców.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNgJy-Lh52dT7inAKh4CgKJcVMzxGSfpfG1Z5yJONX65vwB9R2ouYzOwZto5LZkKp20NvsyQglEMZX-7JLd4Eo4ZUCs-6sKKy-JHf2ppJ2fNp9AXgJpeoMVC18mGi32ATv-kycsVz27CAqq9OsUcLlijw=w1154-h768-s-no

Ale jest też taka tablica.
Dowiadujemy się, że jeden z mieszkańców ma w zwyczaju blokować drogę po 22 i uniemożliwiać powróz z knajpy ostatnich klientów. Oczywiście chodzi o ruch samochodowy. Tu jest Polska wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPQVio7IhpgHv6BPpFzG8QztFCyy73R6e2JxVrL1wuch64T4y-g3s27Dus6GiYXA-OskOFo1Cl0WZsaWRkY-9IBSnRjI_TYC-Zuy33CZOROkN2zMiuRv71FVImlpAZWT2ArK6F-sl_De5DnFqZV7hulyA=w1154-h768-s-no

Na Lubomir docieramy już mocno rozciągnięci. Tobi ma najlepsza formę, co nikogo nie dziwi. Ukochana trzyma się w czołówce, a szczerze mówiąc obawiałem się o nią. Oczywiście na zmęczenie narzekamy wszyscy, ale wychodzimy na Lubomir stabilnym tempem. 10 minut czekamy na jednego kolegę, a ten najmocniejszy, który miał nas dogonić wciąż goni, ostatecznie nie uda mu się ta sztuka, tempo dusiołkowe nie jest takie wolne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPUWADoQH6S-hV7KlthCYyeBdPybn4WA3GfS2Rb0WjRiJMHE4EZtuAHCRFiy6uxe1hIRp4wYI0L5DvfSMRmlzyhCVST5oMn1P_GSf2UtAv-axVKi7AjpF0akW4qaBj2WQF9YQxw_VsSvrUlYeHb_wZryA=w1154-h768-s-no

Pozostało tylko zejść z Lubomira. Pędzimy na kotleta z kapustą, który po Dusiołku zawsze smakuje najlepiej! smile
Potem można odpocząć, zjeść loda, który też jest w "pakiecie startowym". Większość ludzi odbiera dyplom ukończenia i jedzie do domu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOAGxUzEoKawC0aecjj083lEFyFrvdHQQTGaRcy2k2WV1uSKxGZRD7kIBhWuLAz-9qWuuZQmryIrK9lfbGdQvqqNQ8S03O01hFr6eKbC7sRyiJBmnCK7ApKwJlrGIRd4T29Awng_Q5K4Q3llsclKWtvMw=w1154-h768-s-no

My też jedziemy, odwiedzić Strzępka, który mieszka na Dusiołkowych terenach. Zawsze kiedy tam idę, odżywają wspomnienia. To już 10 lat.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNKomkWCb9U8X7rnzz-sIOaKhSwxHH-B-eCelZmc2GIVxXF9YxVWRou1ox_kfJMxELbteRL_NvEZ_l_4xCYeQuCnSx40sQdbp5G7g_hoFL7DBCzOFKujahpgFkloaTPvs3jiSGAKfz7IqBxxHO1S69rUQ=w1154-h768-s-no

Grób zastajemy w dobrym stanie. Ciche spokojne miejsce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMbOUOUr-Z_AnHYHmYFBN3Jj4Rn5_QQWUmvyrI42-kTnBmrDzq5g7N_Uxa-6AWIyVRqcN4f65J6dekerbPkyjOgEW_jacaI9zhzZJWx_t68_xBSSHycHXOck5VluQeqaQgmiW32iHMFwhnFhS87lIsSag=w1154-h768-s-no

Chwila na małe porządki. Straż honorowa.
Ukochana wpada ma pomysł, że Tobka też tu pochowamy.
Wracając zastajemy właściciela, który kręci się przy domu. Jak zawsze chwilę rozmawiamy. Akurat mamy przy sobie 6-ścio pak piwka, który zostawiamy jako opłata za dzierżawę terenu wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMI2S9n9n_PZzTwQ_vwDt1j-isDdCSbO52Vl6PrNZF1gKXfFR-GKzClLutFHa7Hp80dmxZ0gJkTWl933hP8Ww3oyI7cByO-6oGWOZoVOUtoHm7AHuAYAqSZuW0UbrPkSx-84eYeKM9OKiHIzslgIwQ7OA=w1154-h768-s-no

A potem wracamy na ognisko i oficjalne zakończenie z wręczeniem dyplomów. Miejsce mamy w połowie stawki. Czas 8:20 cieszy, bo zakładałem 10-11 godzin.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMY04Zx5xVDvgYLtIpL5M9P4IaPZS0szNt6Ko8BNLi6Pq4djEWoEeUeUCAAzPPeXceQVQHZ5Abxslg65ij-yJbp_zpVpfA7AXHLtTm97WBLJKWHa7NlakT4Oc5l1RvUE87o9dUafsaDU5F_mK5mY_nN8g=w1154-h768-s-no

Można wciągnąć kiełbaskę, wypić piwko. Zaczynają się śpiewy, ale na nocną część już nie zostajemy. Taki to był 6-sty Dusiołek, w którym brałem udział smile

337

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Przy sobocie pojechaliśmy na małą wycieczkę w południowe rejony Ojcowskiego Parku Narodowego. Zaczęliśmy w Białym Kościele, przy kościele, który wcale nie jest biały, tylko taki kremowy, a z boku ma jakąś starą kapliczkę z cegły.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNfNCLkAbIFibRp_kn0c8Me9dwqOjleH0uiFe5vLwzq7sYvmGUHHjgkBvchry5z874c2vXjfkshaplFkGuuYCAoFWzOuEKL_BvH9y7Oid7ZbPqjQkbesgu4EzPEWqHWVs-Oe40PLr63L4H72mAk8t-2Ug=w1154-h768-s-no

Potem idziemy sobie polami. W oddali widać Dolinę Prądnika do której zmierzamy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO8N9m1tCTwjCVSsCo8KgXnfii6JYOP22k6MRnm-93pin8gsCHdr6BrvNO-YIYTB3lSoGS74acosM2njPc0H8sx29rp48gjV0BvZdcgJ_TPRl32cJWiCofaupX28vBjhUBCAIzODeps7m2H7Dqjth6MoA=w1154-h768-s-no

Szukamy w lesie skałek, znajdujemy mnóstwo zieleni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO03ZEfv_J-axF6csNzY-kCcdWQmm_Y7SGXrrk7nSQW_xSHmd4iwNdE75XtfP2wyguU6fF8JLtqClnVYzscnWLmpxVctImpFjiRLKL6G4C9h6ZjOeeMcLha-x08oIN9GMxrXB4K-cAvWsnnSmC8KjCDWA=w1154-h768-s-no

To już teren parku. Dno doliny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMADtH1t9VKLr_FvBtlgEWfyXXafPOK5GyOTuWtPtqwPvi_nA4Wo-ESWauMzd1z7ip1k4JuBsD9W8D5GF2E-34b7Q4HD24aD5EmTwUGdbKJjT5W5UyYeitpzF-W1XmfWINpQ857DUTLzTN_S7dNq_UNlg=w1154-h768-s-no

Chcieliśmy zwiedzić jakiś obiekt sakralny "Kaplica zstąpienia Chrystusa Pana do otchłani", ale zamknięty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOyHcEsNEyMQF55zAxQuauBLNu7iqnZ9viqsFJVhh6PUzbUDuI0xdbanMuA8Pmar6Wnl9AmvlDXXqOHSZc-h7BZ8euKdeOUwnJDToSPk4XQIMlDCZwomE_qHTT7pMfGD9f4z4iAsMj2sdQfrQ9lQu7WsA=w1155-h768-s-no

Obok inny obiekt - pustelnia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPJOUo1zbyT0j-JosRBzndlw7L2moadYBqlSFc85LEFfHS7_EWdOl_ugs12w9_Oaz8wV51p180oueSsiaHFEXGEtAXKqX62Rxh7krqwl_5fTrKV7SKu0LCy7xAQEmBkGBtlb1YPi7vlxxieUOIUAqIl_Q=w1154-h768-s-no

Tu już można więcej zobaczyć. Choć sama pustelnia również zamknięta. Ciekawe miejsce - chatka w jaskini.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPR8hO5c2cf7NvHtoEsyC7fopiNeR4ZhEriWfU4Bzt5NeY1wm32N-lN7EXCrg1r8t3BCDi1Ibm7g688PUhED4OZ7zLmDlAANpg4HQe9HNXlOQjg6aXGMo74DiQJV7GBI0jF5xvTETSrJQNc7_nIEpFfXA=w1154-h768-s-no

Skała Łaskawiec - zdobywamy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMCauq9zIsDjqINJM-QDdkRHSn3t11O6fYsp2UnTmWmwG2B30JNmRmpx97qfGwTFIsnB7dnDGFLM9-abj_m_TrkP8_mWDP__BzBZeaCW8ctQ21dGOUlESecGDLRDToO0hnmHckm-p8gbZxq54zpTgcL1Q=w1154-h768-s-no

Widok z góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNYjDvxviaPXHN1NyrhOdIStso_AmcH04dr6-Vfnw8umk7CLsTf2sHnNaVIzK9aunMQY25dcFLyTwT-9MOWVLJi8bHgzWIK_y78XPuWWTxGc2p6tQYDU271ot2sjlGzZfH2aYmJwkIhMzDyCoVeo0gNnQ=w1152-h768-s-no

Potem chodzimy trochę po lesie. Ale piękna majowa zieleń.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPrwmPXoVjjP7qEZ4hXAnwsOqjtGS-NkGvVbHcNbgyvaCxWsQcZspIGAldA1FzyeCkZEnrK8JrVWwm1--ua26tk1fGyNLECeZyR4tDRvMw7EZ6djz-DOXRZ1L4rzKz4npaYmlJVJSmueGMbPQiKs9Dlfw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPN-TE0ZCrv1exhPAKUKAiFYPdIqUXiHoUKuQ3OI6TfzLvef7GxbaJqNOkbUBQnccKYVwq_80WXbuUdkYzQUywzym3HcsCECjHh2TvbY2PdtLxLHxOb5C_iXu3CEeJNB4koHKUHn2obu3o-hGHJMfdLVA=w1154-h768-s-no

Tobi zażywa kąpieli w Prądniku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMJRZo0V5VGgA4vtfh3Qbi876vq509zJ89Hwivp6-0WTIrEdz5D2H2NVkxqjvqV62MHQ0C8lljfR89IMt7mU5t6VpjpSIZ9XABm0hvzS6w1lRNIWXqfrRbdgO8pWnZQlWZSF563chy6pPe6dBL-YjxnNQ=w1154-h768-s-no

A potem schnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMfKd1TaT49LCvm409CxgkUHxJdQXHfM6zP7GnLjNf4WRkdEMod9alI0M0uJnrx_FWMNiPFQ5aN_ilTCBnmaeQfEgu_WKjH8ZRU2M01tWKS1cP9lnmXc9w-z7cCWncOlW9VgK_4nS4kCeIx1anfdnn9gw=w1154-h768-s-no

Idziemy dalej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNnEusdA34DAUM5SQfpBpvSn3ptIMMI3b5B5wS_dvv1fiFCC9DW8hcTsA9Cdc2gc-3U18Ngx7JwsbzPBhRUz-yssrATSUWwFCnQIJ-V5uNgZPsAGei0E9b6mpyJ6rXbNaa84DAQj0PFPrg372pUxE6pdw=w1154-h768-s-no

Wąwóz prowadzący do jaskini Dziurawiec.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPZoKZlz2Pp2FJTQvb4WXnFiWD1K1DI3vXOLlZ6R9JvpQB8n7FLyuvdAv9cobbXUMLf5QWVczsdU3SbUWfI2tpB6mJxWzzXmiFLCpx5j9oqEJG404IybmkAxBAeNPD35yWeJNjMw3z4NwuIJgcRzB1u8g=w1154-h768-s-no

Jaskinia Dziurawiec.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOWZHSTT5MklnQ8RZ-RSA6OFadCIK1vNhkLljNvvCZVMvq2SgXx5KaJP7wDqztw0OOQgPf23tl8bM775lzUytw_ooG7fVEq6q87PP_QsKywuFcVqt-q01c1AOqMk2idcV9YRTjdryubAs4i63Z3HJNTZw=w1154-h768-s-no

Matka Boska.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPoJG4lvY01A-4uJePpxfEhAK8OZ5yLZVMHFnZ3tVPhLym8SOMLgkIPiOdqJiGQ8Ttbu-_6RoHsGTFxbjMV3MdNeVcqnUPcX3JjzgWFKWTPglqX_eV0K1nqRCtW1yv4R3tK9HLw8ae0NHEZ5epb-7yYLQ=w1154-h768-s-no

Widok na jaskinię od drugiej strony, całkiem spora. Ukochana z Tobkiem pozują na górze, dla wyobrażenia skali.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczObapA-VKjKA2dSBU6NfuhrFGc003JAXF2K5P31Nd_BV-pGt4H_JF-1pu5UgYqwXCSQy1ox_1Jw-Dii1hAdHrGV6zElO-4a5917vr4zBCIScOSwujj25KZl2m37pCm39dog4pX6sCoxWdBGbPHmy5AMTg=w1152-h768-s-no

Próbujemy wyjść z wąwozu w górę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOqBxU8CHFE3ICi6FOQ6QU3hQbEM7_FtzNLCxC2xpzYC_qwBfC47OegoxbMi8uE5SL7UnWcU9c19U_wGA97er_KyMAVNmS_nKs62eMxhWptg7ja0uCtTauRQ0gU6qnwmBnM3HLHEHEytnlwfICusdWgcg=w1152-h768-s-no

Wchodzimy w rzepak - już kwitnie.
W zeszłym roku piękne rzepakowe pola były 27 maja, czyli półtora miesiąca później.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMNnlGalntmpTOIK8avOL2E-_foO-xbKlqugnCtXDWlvBRIEqe8NbtQ2eXpM7-Hpg-tK3IBYDE6Hz9XkGhysGkkQahNprgX9N68oTLQKbbMLeBI7R6CvH73by7ws1BM-ByED7iYZ3DelRaEOzwt0TicxA=w1154-h768-s-no

Wracamy do Białego Kościoła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPyEc4XGpi5WsA14pocejVQ_aQz4qfzVt3gpVpgJfTIWDAu3bdqn2aQY7jloj5YzBKGdUdaFzbGxobdi5mV2Bgv84BeJWEVA9JzONTY1hTogPwS2RYu2CTI5ZkZES9dsijSk6tpRA4G5WDZqOLfHc97aQ=w1154-h768-s-no

Łąki umajone.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNblRqeEzu8XGJYdJTLfe0TJDqRp7MlqpqRwZhOHhXt5mVu9wE2DYjhOFhhL47o1MQm-Fpdq53GAWKhMy0xDrfSaFHGHyPuQD4PRhrXnCz5GmKDmCtsNrbGAaA9ds0hRavZ16C5_edXgGr6T07hEwWgyg=w1154-h768-s-no

Na koniec jeszcze zaglądamy do kościoła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMKEfW-kcjqBC7Kqd7Vl22C_cnQyJ9-d-H-DGRxd9PdhOGaq5TDYqsZMaZjRkePqbSYwo5y7M_3XXa5v1hnYwRxmKXWc0EcREmGHOJC_Y2jsoRxwc1oK8-fM3S1lcfnN_nZdWpqROQ_Pq5hwJpcnDek0Q=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO_MvDaYL6F679qvMkjNn-VcXFnqd4aE6tO0OQv-JGqS6NhVJrtZBJ7UetBUIuSk-vqSdSXW87gLhnzJyjjj5a1SLLMdnagX8mH6BWejtSdEpIyp1DGDj6LBhYQKFlKBTTpHPIM1k-57rFV8Bz6kaj3Eg=w1154-h768-s-no

Co to się z tą pogodą porobiło. Wycieczka mocno majowa, choć w pierwszej połowie kwietnia smile

338

(7 odpowiedzi, napisanych Pieniny (polskie i słowackie))

Część IV - Rabsztyn (691) i udane zakończenie wycieczki

Zejście z zamczyska od strony północnej było całkowicie łagodne, parę kroków i łączka z widokiem na Flaki. Ponownie wygląda to jakby szczyt był bardzo blisko, a to jest 130 metrów podejścia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMKwG1FWEwu65Q8HQpQteU27hvY1DpcjaPQGkHlIYeHZksLtHz2Di50330GNGfIRi4UVQIXLqc9-p_KeXN_cpe_6twOBv7mcQiuZhn9hg7V3_HudqlVGw9KGUdI9We2q_hINzpDcf87R7YJ5t3d9PylRg=w1154-h768-s-no

Jednak nie idę tam. Byłoby to tylko dodatkowym dokładaniem metrów. Zwracam się ku Rabsztynowi. Jestem praktycznie na jego wysokości, problemem jest to, że oddziela mnie od niego dolina potoku. A w zasadzie podwójna dolina. Na mapie wygląda to dość skomplikowanie. Bardzo chciałbym zdążyć póki jeszcze jest w słońcu. Schodzę fajnymi łączkami, potem daję nura w dolinę. Nadludzkim wysiłkiem wychodzę z mini-wąwozu i widzę drogę, której nie ma na mapie. Zamiast nurkować w kolejny wąwozik, obchodzę go kulturalnie drogą, a potem już tylko 100 metrów stromego podejścia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNo4IMkQ7Avh2WyQhTtosC3w9I19uEJSofgq0Q3aGNQhSJpRapnK_J-ipVew5DwEVh3qBg1wR4eaZOo8pl2g8rQBAe1hr3MmGtdAX83NUfjl65GhrapQO2gTE1Z_JyjW-oFsEhojCLl0YUi0jJaHDTRNg=w1154-h768-s-no

I tak oto całkiem sprawnie jesteśmy na Rabsztynie. Odczuwam duże zmęczenie, ale cieszę się, że tak łatwo poszło smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP6kh_28boWPJxHJ-ig8IOQH_u-luuZixAGH9nfKXPk7LO7CsVzKPDJ5iFjD2nOnaHxIW_MxBizgUtApMh4w8SS9kslajjyt2o6-2XGcK8MixC1GWQ19ppI3e9Gd_y9mx_SyCZe72SBIdok6mBbohrBIA=w1154-h768-s-no

Światło coraz lepsze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM0hN74o-N5P-Blc0rMW3FVjtNQcyKis9x8NbHsic5sbxguYVgVzEJH3UMvrXi4WTEupO6w3vuXz8pt-WkkDOU3v3DCcRI4R86PxZpDqSVvB8E4xrdyEp0RZ9wzPRkHcRo1BwJJ-UTftuO3l2FA_Al4kg=w1154-h768-s-no

Są Tatry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPsNpGdXjGAKjvFJKI-o61s73SXkBwy5PEMPASO3XbDKxkIAAqR8OUCoyO526uOqrKtv64r_5WFVz9oGWWjxzv9QYmcMmDVstTJcCiwUAxz89E9UKCM1RKyZcTbsSlTxIk75srxVwgunT5nV1v7k_fEfg=w1154-h768-s-no

Łapię kolejne kadry, a te z Rabsztyna pofobają mi się najbardziej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMf3FLxKMBZRJWazfsEM2ulNDTXbA1MgnzHdpyURTglkV04Hl6T58zWMSXC_sfgEhXSjXqDT-J6JWBYA0v3xfu2dk6NDaoWTcL_bsDG7ELEczIpP07qWOSsHt2O0RsMqmO5m0doAyM7FesWoTtcBZhRig=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMcyMrBQFaAoZBeYvSkWrAjyCwJPoWl3Xt1cGcuRgPi9eVgE-3RxEZQPWRIk_GBtd_Yuh1LUiKODEy-7lrZolfeI132pmEDX6y0HXM_kltjNJtSD_kILWbTY9ZrMm1nh5nhWN9p4NGSL-eJprobat7TUg=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNqQYuvMlTuTx9YSoS3FqMC-W5kNMqP14Q7lIMOdw0YTpXGbzkRGQqVbJ3YlOEjLBsi_wq2DMos-G6-t5QM999TI7ncd9KhIvSmr7y8RYh2J3U1Jr1LgANCO0s_E_ouqEIY-YE2ONoOb9zFIIb30aWqiw=w1154-h768-s-no

Na spokojnie nacieszyłem się widokami. W panikę wpadłem dopiero jak zobaczyłem, że słońce zachodzi za Flakami. Przecież jestem dość daleko od auta, a na dodatek nie mam opracowanego wariantu powrotu z Rabsztyna, bo w ogóle nie planowałem tej górki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOEUXd6dFyzgaE73YQmOiGdzvwnlYekU3Yax9Oh4lsbl_pvK3_nrSlNqdW3aRREBfGDJqOpcBI3pro-LNWMfJ7PdSHLfiGQlKjpjWWwdpuAQaPaC_apLNfu34s9P4Iy3KOY_qvJBgj1GMYiDPvthIF7jQ=w1154-h768-s-no

Pierwszym pomysłem było zejście do tej drogi, której nie ma na mapie i liczenie, że ładnie zaprowadzi do szlaku niebieskiego, którym szedłem rano. Ale szkoda tych 100 metrów wysokości, a droga wcale nie daje gwarancji sukcesu. Za Rabsztynem widać było łagodnie wznoszące się łąki. Wybrałem ten wariant. Na szczycie łąk jeszcze raz spojrzałem na Tatry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOnwGvm200W_eTA_yfeKSqhR5G3awv0GMgmQjRNA99BofH1cIhaC0FrAerIbYRqrpQj5wTxSJ-MuHTI_gqOGPjNpV801UQzciml4UeXJw07SWw-2LBbMc5SezqD0PxZua7i4b3sqAoRXD8HnpmZ8ryeQg=w1154-h768-s-no

Słońce wciąż zachodziło za Flakami, jakby czas się zatrzymał w miejscu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPWxR3KLP78r2tD7jUqYwYk0uIvzC3_I_Fo-ltQMyHcM1S6V5FRth1Pc9mmtFI497ZmlwfXpxJOKl5wYh7LFLJaGO-YCTz7vynqblu0F0R5NRuS3GcGWegyOBLi6v5QfYgIywyT1ZLEcbp-vRqOh9EMsg=w1154-h768-s-no

Następnie wszystko ułożyło się jak w filmie z happy endem. Najpierw pojawiła się jakaś droga, która przeprowadziła mnie przez gęsty las. Potem kolejne łagodne łąki doprowadziły wprost do szlaku, którym szedłem rano. On idzie właśnie tam górą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMiRaWS-bfr5GrZ3xDPVoSkinrsZrsldUQSd12dLIaWGEAKFGo4LdyG8_RHN3GL5AgQW6KMkwlYfdFGNbBw6CxVwfsjvbiUvQWfXxWfza5tZhsl058XdWc69-QFOBmO8fzdyrkHznN4GUarfWm1opzVsQ=w1154-h768-s-no

Jestem na szlaku. Jeszcze jeden widok na Tatry, dla Dobromiła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMmugKCXj14WXVe5sQQXXUZhN7kGgFsPT4flkYLienfvj1HuWwgi5DhhzkzDb2kY_VsMTDGrMub0p_mD5AjCuj_0YJ8UNf71q16GKulHl9tqO-c7z5V2_g93npp7_Y5gM5phQnW6Q0pC3zhfkxV-V699Q=w1154-h768-s-no

Słońce dalej świeci. W życiu bym się nie spodziewał, że dzień już taki długi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNCaX2JiXvAOXjkaje3FAIVhs6pW2rvVh6Gk0x7eurCSiQh7pI47NSbRHoAZIq2HnqAFBHCa846lkcdzLs8E6_HztMzfnMZQiPrBhwpE0nAMG0IwsFWeR9S1MEgABgWjY_tyAXieP6DIW4NJHeTXHhJFg=w1154-h768-s-no

Idę przez rozległy Majerz. Słońce zaszło za Babią Górą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNEfEFnBrJQZaO5pd8_x56HT6hhtwLQT25yGO6jUYAw3XdGQTlYbRswVDnD7wvMyXqjcEhUdsUpvEmGysZDGUfrCcGuMTmV5oCC6TWz1h3Gs03voZOw6zeYsIVSagG5k1P6XR4gkqK5qeSsRedt-DMUSA=w1154-h768-s-no

A chmury nad Tatrami podświetlają się na kolorowo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNfP0hhDsKbSV4f5573Si2AhCBZQUrmbzMrGnvY0IA-4hjVeMjXCiX2R0TqZ49lX8lBZfD2yhSX4Ok7l3n2n2bd5dPufByBefx_c7Dbp7N6nAoVrlFdF3YNEuH91QltoD4ig6mX2Tv5_gaHNZfqfyLSsw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMsNLmdLhLTkbZCGH-NoSTLr78z9kGYuq5I9DWqFexlKL2LMMS4uASz4m-t8xVmOuWrbo2Sg5tOvNqePBlj11n-gxfzdGfHbKDHQQcEhC8BG3y-OuOsmsd-you9xrcYaUgTi9fHdBwgQC8gIvvVtMy_oA=w1154-h768-s-no

Idealne planowanie czasu i trasy! wink
Wycieczka trwała trochę ponad 12 godzin. Jedne odcinki były szybkie, inne wolne. Trawers Macelowej Góry (bez Białej Skały) zabrał aż 4 godziny, a to tylko ok. 600 metrów odległości w linii prostej. Podobna odległość jest między Rabsztynem, a niebieskim szlakiem, a czasowo zajęło to 20 minut. I jak tu coś z sensem zaplanować? wink
Pieniny są niesamowite. Niskie, ale charakterne górki stłoczone na małej powierzchni. Mieszanka najdzikszego chaszczowanka i najpiękniejszych widoków. Jest tam jeszcze wiele miejsc wartych odwiedzenia. Pierwszy raz chodziłem na dziko po Pieninach Właściwych.

THE END

339

(7 odpowiedzi, napisanych Pieniny (polskie i słowackie))

Część III - Biała Skała (600), Zamczysko (688)

Kiedy zejście z Macelowej Góry przestaje być dramatycznie strome i można odetchnąć z ulgą, że się przeżyło, wtedy można pokusić się o poszukanie Białej Skały - to taki punkt widokowy, mur skalny. To naprawdę próba charakteru, żeby w takiej chwili chcieć jeszcze więcej atrakcji, ale naprawdę warto!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMBz91jBaYU-DdLFMBCnGfmUDwtxAmedxFlTDNRULA4MEMOuWiqs2Vp3jLEcKvC-3PzxdmK6wgxMlspgDs1IgAzCK1JQib_8VMvELy7Lqmme7TnDhuWhpXXb8mzhIBBaWVATim0yk-3u80SbW4v_CVqOA=w1152-h768-s-no

Widok podobny, do tego z samej góry, ale jednak inny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO8GsMRiqftx0DTfdZyf_KdDURuvoB7QzwECTbnp-01Gnd0H4IPYovQxbC5Ro6Sc3xL6VbFOpy6vbiiaeb6MZCBqT2dVTiLE87OwfI5Je4L98b2aYhbUHe0uXhsoo8FmNf6nlq9yB3gyERKknFNyktl2g=w1154-h768-s-no

Natomiast największe wrażenie robi lufa w dół.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPYDIufCN9B2YZ8MH1Y8YgfFsQScKfCfMYN_7GnHUM2SJ7UOD_blTjI2U06OO0FqVaF9op0ldUwSTyfXb4YUmOwAsJHOfRprFJqqCX7_7bbdIcb8C3oi7Uohikgbave5404LjylgSoBfEp1EvzUVYePlw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPh3MHjWWBdg78Qhds0I_bjsh3pWvEVI-o-fJSu49MzohexvQr29el_wQnCidA2fINpFUfVNc1MWMmfbEo0BUOsC2af2cACxKm13LJYC5C6GXaz4Lu95OVOTbd5gAv1yv4QsFs7xwszrrZzJ4TYC1cUrw=w1152-h768-s-no

100 metrów nad poziomem Dunajca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPjy0YByKH7gOGuNxnlCRyJNCE7u1iv3pxXxcXtrnWP6CmH26TPZP9V-I8wGy-eViuAfgYFYdhvGnU3Tw1ERn2KJ0cnLAij6E5nAaDK3CODu46dcReirLi2fzDVxNVHf1pXjzXRzp_bcXvP65o3VQl-wg=w1154-h768-s-no

Ten brzeg to już zagranica. Tamtejsza ludność pozdrawia bohaterów z Polski.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOJ2L6jUOXEBjQaEb1t0bJIIYOYEmmx6qbTqOl0GM3OXnSGJrV2eV_rC-tGoqIM7jIj-gdlTDHqOrWjrDYoB8UGPI9uNunNLZfmOpdhkkzbt4quZcLGjsUa5t1qhTO_-_lDlhp0VnxkAoYQXoBAeqR2Mw=w1154-h768-s-no

Znowu można poszukać sobie fajnych kadrów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM58a390GvAb-47t5TQRHUU7VcjgenAfQhJVfaTQJRX4Qw2G_jVvpeD2Iqd5uBRqLqYLyOUz7P7gyF-Jb_R8JJh5SyL-VQd8clICxdMPa74Erp3Rypihoq21NlzpwWYwSh9AqEQS5b3xUJGElHV3N6YEg=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMUfO8KsZ_P6S-SM0AjcKt5d65VJDdKXJ5AyO9d8ys-BBUGmhfjZnsQvmH1NS31_z0CFk8zSE2gof_xYPqIdTF42hyRe2Qucf2Q3oYcks4aJMoMsfiKTEdO3-7x9uL_4HvyXSHOV5l2kUgPFDOhoY3xQg=w1154-h768-s-no

Zejście z Białej Skały jest już proste.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPj0eU2lgEWCzplJX676P5B4rtzoqgThWPVKsl3MJqiQCSaNDITYiPfYy0ecHizODuJm9Dbvicaup02vAu-ae8Up_6WbYX0eqraFE94RQduNR5v7VV-EF7OQZQRGmtXt7UiY5bLHQwhwb2vF2igqXUhPQ=w1154-h768-s-no

Widok na Macelową Górę i Białą Skałę z nad Dunajca, z przystani flisackiej. Miłośnikom widoków, bez ekstremalnego zacięcia polecał bym właśnie tylko Białą Skałę - wyjść od dołu i zejść tą samą drogą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM5OMIEASlaIb6_5JBIzJvotsxCuAG3tNHe1ppO4pzPHGL60XXVxmPiuBU26gaAb4_Sh9u2Zod20zKEldm_bTKsKM_bgtuvX22oo3wssYOSYkqmhUDbWHlVU9eaHDOxAcVo349eeVGQZEELjDKCjjGTNg=w1154-h768-s-no

No nic, idziemy dalej. Kolejnym celem jest Zamczysko (to mniejsze z lewej). Potem miały być Flaki (to większe z prawej).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPS2n3HzdHIiTzKLsN2Sw8eEJAs6Oi9op0Rw24P2QiIHvxY35wxQ-ZzWcazGoo4FvlplAz8Wi7_byzJmA0Yl1cGboocU651TtJr7cn9nrNF785XywYMtEA_jYLA0-Aalm3CkKIRrXg43HMAC1hgCLxezg=w1154-h768-s-no

Ale plany są dynamiczne. Zobaczyłem taką skałkę, ustaliłem, że to Rabsztyn. Fajna nazwa i fajna skałka. Szybkie kalkulacje i zmiana planów, po Zamczysku będzie Rabsztyn. Prawdę mówiąc bardzo dużo czasu zeszło na Macelową Górę i nie chcąc chodzić po ciemku trzeba było skrócić trasę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMsaLwE9ctM6FQuHGdum0an5xTyDlKa8sHBiYgxA78nIQHwxLPd4W71sjAkmPcCkQXPCtsoblkIhz9J_DyVWXLCbHOnae6exbrsxZSjMsMtmEGgYk_Q8y6JIuFwzqpzogPkLihC6qNyOIxCISTgLZlTMw=w1154-h768-s-no

Macelowa Góra od Zachodu wygląda tak. Biała Skała (pośrodku w dole) zlewa się z nią całkowicie. Co ciekawe widać też Nową Górę (sam szczyt piramidki).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMAP6zI3Muoqq1eet_yJyMRENc7Tq4vucrXSotflSYdebJ53glKNil_vQZ57HEaJ63GzJQmIoPyMispZYkFB4Rj-rRmaeDMCTqfZfZpBuzRrk4j0Gw_XyDI3_98NRSqfu26IU4rGbaEQj_XyQTJ_1hAdA=w1154-h768-s-no

Idę łagodnymi łączkami. Sielankowe widoczki na okolicę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMlGjs3iLzooLakPh7q2eVxOvUBoTgYF-UvVVbsNXQH96rzgvqODf7feQe9e2w-btiqytdNhUxlzkDDQhkDq-Lw3u8DjA0-8QLgztwimV8-85RZffr8V90pgfT2lVEtHyZPQWn_tYPFRy6MzudLqzzACA=w1154-h768-s-no

A tu jestem trochę wyżej i nieco inny kąt. Macelowa Góra wygląda imponująco, a obok Trzy korony.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNJleKzedTABh6mKy7L98qSjDSHzSok_YNAVU-241CI87OMZ0NdWHYRJVr1pxlWVToxlEB4EdjHqr78vfQDXla7qyUQlosG16f_u1A8u1Wfs3Oczl6Prq11l-piPbZMqlbieJ9JavRq082QNsyVP2gBjw=w1152-h768-s-no

Jesteśmy pod Zamczyskem. Zza drzew widać jakieś skały i kamienie, nie wygląda to przyjemnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNkZWiE7JLB6bmHPkVMy-9MnCoWhU04Cl_vfVp01bxKV54G-lij5sg8QOmQ5icZ_LNMT7O23nmNvetF7mDiLlzyVvwwjGfP1IP5dp7UaCrKymk1Dyb5wcc9cmr7-vqgYFm3jaDHppxMiqxvU-tmTR1Fbw=w1154-h768-s-no

Przed wejściem w las, warto obejrzeć się za siebie. Tatry znowu zaczyna być lepiej widać. Te zabudowania to Sromowce Wyżne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNoRIdSNJdRLHVcfEy3R6z9u0tDM73iqVmS-KMb7dSH-r4Zucbpmh3Wc742B3I0i8YdXuo3UVK44o3RQBklYo3LHApOkaATHVI6jVRnuX_ZMOxG3kob1ZsEjTMJPL1SdLY4RZ4a0aObs8Ow0Z6eebULSg=w1154-h768-s-no

Podejście na Zamczysko. Strome, kamieniste. A wyżej będzie się trzeba przedzierać przez dzikie róże i jałowce. Jest chyba z 30 stopni. Przypalona słońcem skóra jest bardzo wrażliwa. Pot szczypie w zadrapaniach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO3YS9b8XqbXTJvHoUZowGv91LyrsgdSKMHCoicrAC328FqU1PNxTduCyNyOa_5C_xE4tQngDYyupordCmY3K9yaTWJmvWlnpwI-Gpc_op98NjtrH1IW2iVMecD5iK0DakT4FOcpiS2GWAJQhMJAopllw=w1154-h768-s-no

W nagrodę z góry takie widoki. Sromowce Wyżne, za nimi Spiska Stara Wieś na Słowacji. Światło coraz lepsze, z lekkim przerażeniem stwierdzam, że już 17:30...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMGASggCVanYp-8UYjxKJfz9Gzhu1cpWh5YwJp5wcDC39PD_H8y0h_-IqilG_eQg2zcLt9pnVg1y3rgXFMnLq9FYS5tYUlBs8appluw0DJpK-Bd1Wd2Y0MIfrSN1Dy9rrfoluE4Hppdt8_dO72N-CEGuw=w1154-h768-s-no

Czy damy radę wrócić przed nocą?
Czy zgubimy się w dzikich pienińskich wąwozach?
Wszystkiego dowiecie się już wkrótce z ostatniego odcinka.

C.D.N.

340

(7 odpowiedzi, napisanych Pieniny (polskie i słowackie))

Część II - Wąwóz Gorczyński, Macelowa Góra (801)

Zejście z Nowej Góry idealnie doprowadziło mnie na koniec Wąwozu Gorczyńskiego. Następnie w planie było zejście tym wąwozem. Wąwóz okazał się bardzo malowniczy i przyjemny. Jego dnem wiodła równa droga. Trochę to wszystko dziwne, bo przecież nie wolno tutaj wchodzić.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNFBnskYg2SK2Oc3BMnLujdGrANpiv8NWCqeEXOTJjwD4lpXbcbDJRPQL3bi07dDGmiJJIQXeaw2I0ZovwFXTHIj8qRXTdBHax3X6ZnRBWB6WXeRAg7Q_qjNPbjzZ_vv9aumueYWTXHYwSMvkdTmR4oHg=w1152-h768-s-no

Zupełnie tego nie odczułem, ale idąc wąwozem obniżyłem się o kolejne 50 metrów. Z niepokojem zerkałem na boczne ściany. Nie wyglądało, jakby dało się po nich wspiąć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOQbSV62TBRv4WO0mW30Re9pEgx1v9_TFNHQSim9vG5Hm-6nExS3sZt58EvsxIunb5RSbs7m_PC9VMPMrJERpcTSQ1MHDiXMyywmxNYKanNNIIC1x2Z4f6ewR5RUKiAub52QxX1VF-epMUIXY-HbxHPkQ=w1152-h768-s-no

Doszedłem do końca i nie było wyjścia. Postanowiłem zaatakować Macelową Górę. 250 metrów podejścia. Początek masakrycznie stromy, ale oczekiwałem, że tam gdzie zaczyna się las będzie już lepiej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNES1gyU5FC7kePm3PuLtjK3O9E3Bkp6HaR5mjAsmW_IUZmczTIcCj61KJ_WEmVHUdER-LyKq2JkoivF7VhuGJfUCOMQeaz9kkrHAog2fyTE8OdZ5GkbBezr9cJagpUt6o_f7dFyaa_Me7s8ygpOlREoQ=w1152-h768-s-no

Widoczki na okolicę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPPZi5lnBKHyR9bg1vkNTFEfN26dw6cs3Uiu_1zrsyjbtwBG8uli4owubcbHtd91UqBHLxYa8jRO7QyDKNeagUW8cZYfwPuPE-Enm6kDYbNSBGFEBUA0dE5fGe8_E1TKYZ1ku2MeAccwDizgiF3jmuYvw=w1154-h768-s-no

Drzewa kwitną - w górach. Wiosna jest miesiąc szybciej niż powinna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP8yLh0BfktIto9SeDlgxOCmyqU3vkrwVOulOmWByk_Ty1bRRbYNTkqwiXB8LfDVdE-oEMuTVxLzu6QBSY9RXcJgCRzQOEC4hQjep0xmNnvcQvcAF-Ra6MEM35Dnheg2Kv7ri1gJFTYpyooW_MLJMCOJg=w1154-h768-s-no

Jestem w lesie. Czy jest mniej stromo... trudno powiedzieć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPjNOrI_KUianzxQ5NcdEhQ1nvLc_wiwqLMjluYzPH0uz_O_c4IOnIk8qwFWrAKgPdztlma7HFV_-19sEEjDM0YR0SQI277jyBkYVFuJOLHDLHopbiWqAP-3mkTmClxDhN0FfYrc8hdRxdmEjMACg9ynQ=w1154-h768-s-no

Można odsapnąć z widokiem na Trzy Korony przez dziurę w drzewach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP5A_YRHyYdmN5JtS-ojCqr1cIV673EfTthSSJSfPCF1xt4vWa9C9quna8tdtAuReBKLac9TAsceVGFmKsBXD4JIQS2aglcQKb-zsbBftiP5ZBJODpoYWzMnnEppNmXWkOjVndN9t026BGFb7a8H1DOeg=w1154-h768-s-no

Podłoże zrobiło się skaliste.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMl3mVs86TkP1d1BHufNqMbfP9M8qsgU2USOXsuEgb6AvvWWtFw67uT7Mc10hWo8t8TcXMR_PFrSUYQYg1XzaTQIRm6bu7wGkZABvsc3Z8XYcWZPGai_ttjRwi_CByJxMy0RBAkpmJtxeB3JRSo-j3KKQ=w1154-h768-s-no

Można poruszać się tylko samym grzbietem. Zejścia na boki wykluczone. Ciężko omijać przeszkody.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNFaPd8Jw5_zsw_nLJHt_wBLOGDt-1scdlq6MDPp9mKyz33DrEp2iHEzVPPd4K1QdZq-UwSVo2rKcx0HO515byNhGPMHMQTioJ2gQtBjDGGIL4vRUzQfiRP6h98Wd-kgJQk9fAbE3MO3ABn_dRKnDjy8A=w1154-h768-s-no

Robi się coraz bardziej skaliście. Po bokach coraz większe stromizny. Szczyt jakoś długo się nie objawia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPYsDqQYXE12Ep8gVuAIgH8C8CNkzBdNmq0mopGIsmYDn4BDOa6am7j4-8GQxbTHUM5vFom4ugoq1vrsBO0Bhs4NbtMOuVx3wmabG_YK4lQltuu6Za_8bRqqb5kt_tpxPJfsk9G_mlsXaagksUVpYOhlg=w1154-h768-s-no

Pojawiają się wątpliwości, czy to wszystko będzie miało szczęśliwe zakończenie...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPe8QDk0M7IfjEg00gNNQH0CieBxE3A2PAxJRG1K0CPXtfnM7_7Y631RtR9Azva50OpNGqQYijSkYk4_dGSl3WHWnXTEfl9gs15ow_xcXrclDgAyc_mxqu9XlyAlYCryDZNdkRCfP8naz4didntAAXBuA=w1154-h768-s-no

Jest w końcu szczyt. Wygląda na widokowy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNxwHWaqkWVtdhrcWoAw_l7YGaaX_jy8o8lBQxksB3PqaS98PM8Dpz14xRV-a4ByYWGOJ1jW0v1a9Prx_26u-JiCgvhzgpL4JNMrLoHaT7damcoLL7LEMhdWVzOiix8-TAAJS4-o578Fz7lA1Vq258Wrg=w1154-h768-s-no

Najpierw widoki częściowo zza drzew.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOuG1bB9yvWsB3BnICDvZnh7IKigM1slwa4WK_SMl8AT8h0ylOHunEZ6PBH1acIwB8SJaXBKuplhrv-XV9R61FAO_a3bXAagn8BYeUTGS4cDxvnybbRE-t0OSgGzFxYFHpjSSaWVyi8SS4rDbm9l8x3lg=w1154-h768-s-no

Ale zoomować można ciekawe kadry smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPMSSh1WGwLtHXAhR7aZXnkgcHuzR3Utuf6KMhE_utfv8aZhc7OGelZ2A5dYb0c7SCq3_n7YMyHIqBEwAAuiiUz9gOiIteIqyakDkKprP74YjMpamBSj5lby7iS_rec8eJrSoOYDjQx8NNDPVAih0fWWw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMkRUyLZ9tYclD9lI6RiF0yhIQ9yX6FK4v-MAtaMWXqzHk8S1zye5F3QBe_VJelz0LuOTOwByagu3Z5QBGm2mk7a1LV9LG_SdIi0naBpF-jEK4BToZHk-FlvGhHA-cyPMNkTZm3ACuNokbm5kDmtFsY3g=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPr5vcfM7rJPQRznPXwuAdniIeNDjROySOz50TJF7hYzZWJ8ekwtyCHwXT0f1TjUhz_lHrWrIjyDRK_Y2KjvHBnKPdgfRP4XSrSdkb3MaMwwiwW_M0J7d9iUC-vOzmY6h7SRW5GeOUMIbT8shTLKWbRGQ=w1152-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPOAl8GNhl-fDO1LWRfKJ7zSuK0yODNaeYVZB3pi29oMZK8shIDZmccfHxcp7Aur_18LOfxDhwiNgMZXoU4qwmWYViP-VGXTXD3cD6O1MtbEk0h4-h6yDNY_B0VlWK-QFxJuikMY3nUXBSVHjka703nXQ=w1154-h768-s-no

Na koniec robi się bardziej otwarta perspektywa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPQgV32MX3TT2zQDJmSZlXmj3GViql3rjHWHxh58cyg_zVa9BR7_7aEi13OpEIDlIl4LJM5fOjNoXbvSONx9qu6zPNhcnnyRv6E445C_8sNGBIpbXn9BU1JpQfdrpoXeMPQ6JaStVrWiqrKEaKCcfhVRA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMQvgnHM6H5xASsLWuzCOo5sCuE7B_eisQv-rxoUBCBD-aoNzrOtbKQ82WWCrKkFgI1mSl1Jqf1-i0LquRGnkA9lTMIQgPBwyd11U0FJKwa83iRhZ93mxKxvhIwF88uu-_rhQDmdI8AafKTkWYiBtX1Ag=w1152-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOnJSqplgUm5-RNF9e2caCqmcwl1rN9jZhfO9EmO69ML2MblsjxKYoLUsLJ2TxqtqbLoCZpTghK-1SApNFMsZ3CNh5p61iIwTRh9ZDlutdAzVfDW3KUzN0A_GGhgtvWAZIZnrEbONO_Mula2bCw2bEaqg=w1152-h768-s-no

Jest motyl.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOOWOi3W-AGFVwpYHPsY2aqlHXIoSGx-0Xn4_-SbG8DHEn7wwTbC-KCaF7xgT3Uyq6w4j5D4fQzZIdBYMmJjXwKfTEUGqEO9atALCHurjGpdkmGkO-WgUdiUHeFE4eXjK2nezDFcV7bmjmZ5y_BAvRSrw=w1152-h768-s-no

Jest Dunajec - dokładnie 350 metrów niżej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOAhtnEimCPInWvYfHk7vzob1VNcOQoWZ_ULDlGvljfjdaTziUhPET0-XiNpWo7PzuEdH92C-eMojFCaaq_cGr0TUV-f_hUEADwWB5WlHXmzg-BfXeCHcHC3KRf9a7a0RKrRCjBdI-8uafgjoU_pZXACQ=w1152-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP6YTCAY1nNHcfvbIORarnbJjf1MEx5stdEjvAi68OdR1fPHovk6ZRsLzdq22B1Aherjwd41BUE1o7y9RQtPTzbGPL6JCrpcN88zXNfD8emtIhxRX7aqVIi_8eyen9n7MTsrR-Si5MlV9_mWPJV8SKQbg=w1154-h768-s-no

Czuję się jak na końcu świata. Atmosferę podkręcają myśli o zejściu na zachodnią stronę, czy będzie to w ogóle możliwe. W zasadzie można poruszać się tylko po linii wschód-zachód. Południowe i północne zbocza są zbyt strome, żeby próbować się tam zapuszczać. Zejście początkowo jest podejrzanie łagodne. Potem robi się średnio strome. Mam przeczucie, że sytuacja może się pogorszyć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMjuFm9aZK0gIfJ3sB-f6oG2W0mVC5qy_qqw20oTxGXXkUwLp5Lc7xLoVQqSIl5aYBC6jivPPXlKtYXnGfuD9tDap883w_-BKJ9gufE-wOut5SyqqLXkY2JMQen9OyAMEptymTBgXwbUcUpyRqrATug5A=w1154-h768-s-no

I faktycznie pogarsza się. Robi się bardzo stromo, ale nie na tyle bardzo, żeby myśleć o odwrocie. Dzielnie walczymy i zwyciężamy smile
To zdjęcie niby ma przedstawiać najbardziej stromy odcinek, który już za nami. Kompletnie nie oddaje. Tobi idzie jak po płaskim. Najbardziej stromo jest tam wyżej miedzy drzewami, ale na zdjęciu tego nie widać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNH3xgmT_JCh05Q5eXQte7JqbHJNl33PaMRj88170OxiwcvVbnHwoVjGH01Biaz508xWW5MrE2yYcQQfvx_ekWEJs1QB_Qk2hXLUO8R8MQOCPPFUc6y6unlzrXetH_W6D4BfsqnY8-WQwRAkyOwBnMRMQ=w1154-h768-s-no

W każdym razie zeszliśmy smile
Macelowa Góra, choć na papierze nie wygląda, jest 3x lepsza od Nowej Góry. Zdobycie jej daje mnóstwo satysfakcji, jest okupione dużo większym wysiłkiem, a na górze można sobie leżeć i podziwiać piękne widoki. Jednak tutaj mała uwaga - nie każdemu się tam będzie podobać, nie każdy ma wystarczająco silną psychikę, żeby tam wejść i zejść wink
A to jeszcze nie wszystko, ale o tym potem... wink

C.D.N.

341

(7 odpowiedzi, napisanych Pieniny (polskie i słowackie))

Dobromił niedawno rzucił niewinne pytanie. Czy był ktoś na Nowej Górze w Pieninach. Pytanie zostało w zasadzie zignorowane. Jakaś dziwna nazwa "Nowa Góra". Jakby zapytał o Trzy Korony, Sokolicę, ewentualnie Wysoką, Wąwóz Homole. To są ciekawe miejsca w Pieninach, a nie jakaś Nowa Góra.  Nowa Góra - ta nazwa brzmi tak, że może być wszędzie i nigdzie.

Ale wklepałem w google... Nowa Góra (902 m n.p.m.) – drugi co do wysokości szczyt Pienin Właściwych i najwyższy szczyt Pienin Czorsztyńskich. Brzmi nieźle. Chciałem zobaczyć jakieś zdjęcie...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMMCxP6NpgJKoGuFyx4Lh9iEgGvuk33EPmxN1F35N4BD16PF4GWFMj8Uzc9fPM1Lr-_8S9RsGHblKz4Yd9bPqC3PSbnmPiuwqpKBUnWDZfMx7mZA1sZ1Z40vnkUbpe0H7knvtyWI-NnevWEiaBmnPBWIQ=w1600-h768-s-no

Ależ piękne pienińskie piramidy!!! Nowa Góra to ta po prawej, wyższa. Po lewej jest 100 metrów niższa Macelowa Góra, ale również robi wrażenie. Poczułem zew gór. Przypomniałem sobie jeszcze, że kiedyś widziałem ten widok ze Sromowców i pomyślałem, że może kiedyś... ale minęło kilkanaście lat i nic, aż do teraz. Akurat zbliżała się niedziela z dobrą prognozą. Ukochana nie chciała jechać i w sumie dobrze, byłby pewnie rozwód wink

Część I - mglisty poranek i Nowa Góra (902)

Podjechałem do Czorsztyna. Na początek miało być miłe rozpoczęcie dnia na płaskim widokowym, łąkowym pagórku Majerz (689), który zachwalał swego czasu Sebastian. Mgiełki fajne są, ale jak widoczność jest na 20 metrów, to pozostają jedynie zdjęcia artystyczne. Tu mamy głęboki przekaz - Tobi olewający zakaz wejścia do PPN dla piesków. Oczywiście nie popieram wprowadzania psów do Parków Narodowych, gdyż przerażają one dzikie zwierzęta, które są u siebie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPvzFjeINKsz7VdopBJHlm1GFD7Dp6cz_2AwAd6X21DL6MfAfkcIpkVMwN2HvO1qIC8MdY8t2YDRivJ4rNzQ7ztq25t48JgaxhIFs33R9zJ_LLBg_eCvk4EpfG_J0ZSh6fNPjSL60P-RrZaINJLLGtSxA=w1154-h768-s-no

Minąłem przełęcz Osice, wszedłem w las. Kolejne zdjęcie artystyczne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOiwB6BV_ppbtQQMbi3v5B9z_-9MARboaQQOIqZJPJMcs3uvx9XweSi5sLj4KtbZcbtzYT1zx3RtkIH36d_vgjhnYib1u39QWGcKAZAmljJ4A9qKv8PKP23b7pLRKW7NlihoEHDd6KKOfC8l1I_HZM2Lw=w1154-h768-s-no

Ja w górę, mgły w dół. Zaczyna się przejaśniać. Niebieski szlak mało wykorzystywany, trawiasta ścieżka. Bardzo przyjemne tereny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPccgKnt3JyW852jQUNp7beYMdAxAbPIr4zn3YSZ6SNTuDgE50OE49coiT_1kRLwxQj6YAhF3zGaUjcKuNNt8rUrkA33IsZEhhrKl8mlQ4x6T9_vM5Rms8280j4N3IPqq8GT2mwM_qOlPWA0Z1zHxq58w=w1151-h768-s-no

Jednak jest miły początek dnia, z lekkim poślizgiem, ale jest pięknie. Widoki na Taterki z Pienin zawsze na propsach! smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczON4KQnKvPFoialgOajQcb7i3GzE0I_SApubb3WVmG8WCrXLBv2PN-xseajM7HBsdrLkWKmnOh3ybSD1IQY6dlXxPj-TShcj9WUQKMGvwbortq63VbVlsyHWjj7bZSplpR0K3wjXxjZjVZt06zeXuHedA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP0GD-e8iGCZWdDc0RrXqHxUUGzx0x5tLat7TC7nhoyIc8OLySFltsF4wtzgubQ0Y7adpIqxPu5ZXtdUAgL5QhGqyZwf5agx5QYX-89FRaBozTBvryNx-IUo06JLuBnFcCnI6ta7kWBnJwGvwX4AuRR5w=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOZsIRWEE3EeYoXslaur8DsvzPPv4InsidiY8K_VPzoJam1xTPc_zgppccjbHk-V6aPlqmKmb4j79GlX8Isb-rqYG9sxnb9FFIobDc_1ZTagbBmevo486IM5SjLLPayO5bLbV7k79UqAjxRj0TsMvUa8w=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPKra_uAGiCSixAN86FuyL_1L-i2S8znwyCi_lR5YvFSsB2IxL5VbCEbtXOh1QSDNl_ef2m369GyAoF-nGk3vwhpjtR0Ebkd7OVmkPqDcvcStnkunTGlhKOUruvHIL49BK6AkHCBFgk5OYITVUyV4Qrhg=w1152-h768-s-no

Tak sobie szedłem szlakiem na wschód, podziwiając widoki, aż doszedłem do miejsca, gdzie należy szlak opuścić i po bardzo krótkim odcinku otwiera się taki oto rozczarowujący widok na Nową Górę. Niby ma być 100 metrów podejścia w pionie, ale zupełnie nie wygląda. Wygląda jak 15 metrów podejścia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOJQ58p_f3e3pNePD6bmswgXqXhqO-t2onVbfjLIYNXxj_BKiuWvYsCrqy-vFcAPE4Pq_O8EpjH0ZYMvuvZF_n-ox-ErGlW8t0VeTeYqh_JOYoKLV925GDonW5inpCiMnsZ2rzH2nivfPPLRvYnkE4sEA=w1154-h768-s-no

Jednak po wejściu w las, momentalnie zmienia się perspektywa, jak w zaczarowanej krainie i faktycznie jest ostre podejście.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOqinj613zhrAWcazofUhyFfxKWRfXccpfAelxDoPqcGm-fUCWjFZ36AsMRHYY76Jkjde9_h3szeEoh7kCjwoovHNDdNvmA2q3KaofP6muBSe4u6jZ4UYrql89ed5pJglc3JkDoQegbiKiShoBC40tRaA=w1154-h768-s-no

Na górze trzeba nawet poomijać jakieś skałki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMUw1l5h_zWyl7LhT6C9qGy5gdKPcMl815heDeWXlcP20fGtcZa-VIqyUCXQEY8NBMHEfdzEVT29ghya7cvqiTuGtXWBNvGElIOmjdMq8ADCZB4u9iNU5UDEc1CF5nE59opnpl33PiS0w4djq6FvRVkvg=w1154-h768-s-no

A potem szczytuje się na kompletnie zarośniętym szczycie. Miedzy drzewami można na dojrzeć odległe o kilometr Trzy Korony, ale w zasadzie nie ma miejsca, skąd można zrobić ciekawe zdjęcie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNW6kPrz-pvgbVhEF8pCEK8v4DDB75bdugt_DmKJZFqpqz7Nrh71X1ZicKzWP81GB5mX7GfWc6Swkd8mfCf8a8LXM_BsvJTTBQt2TKbx6rkZA479Z04GKVPMyXviBHtIFK1b35HTs5xghq_FRQpweeTOg=w1154-h768-s-no

Zejście z Nowej Góry zaplanowałem na stronę południową. To już dłuższa historia, 300 metrów w pionie, po bardzo stromym, dzikim zboczu. Przewidywałem, że dostarczy więcej atrakcji niż wyjście. Faktycznie po kilkunastu metrach otworzyły się widoki na Tatry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPLuQ3Rzj8wTLiWnu_z65G07--_y7guAOx3_uk9yLqplljWBcx5s1M2j3f7kIZtGkeHpTQy_2X14vxfyilq6mxXjsJHgO_EU7pV2bTjHQKXfwtAAxMDKkTlKkQ_uEO22sfa3katJLzi1PrjgsALixLrVQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNKAMenyiNtR2oiaqkl4WWHnoYtlSaOkxaJoNU-7v81PwyZnuMEGDZLgqtDFwDrcfhgtek9bXf1eF5ho952zC41vfNQnttUyOtFAEcHUEq0qjt13ULTKVY_3ry_PYNNQhbliTqZpzMh3qEu5LiKNNWNyQ=w1154-h768-s-no

Na zejściu trzeba było omijać całkiem pokaźne wychodnie skalne, ale większych trudności nie było.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMogXDy3gA8kMCbiz0atl8BqhY78knCgeY164AbEwneBB8L9AWgKUM2bekeMQhPxWhQ7cI-1znQ6QUORRj8kKQbBschk2At81tZmRo73MY9mNU2z1r9SP4kO3-X3LLH-qe2Lkzmeov6fFH3oJGwd5eNQg=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM3UNFciME7DLrOWhACKMRDrqqvetgpE6RczLoVOTyXSMQLe-BhjXyWP1Sbgs4t4sTe14WmKMs-1yGUBz5p7BdxY23ZLRKd5cpkMlXfUo-vxe3a-Ypcm2vIJWhFezJehLxTvhnGMdSWnwBMmAwij0SOFQ=w1152-h768-s-no

Można było też zobaczyć kolejny cel wycieczki, tą drugą piramidkę - Macelową Górę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMwCsaGM7TnvaMwroNPi9vyO1SbF3f5TSPkRU54V8GbdgqZQAyjy2YjURhSRAirq8BnuO9Z57hXhiRlYuBRYYkfj8wIJqR87Jl4kFscpA-uwcy1T7rZsgsGGjtgivCEX2oPzTCpRfb9HnEVAKYn_RvqxA=w1154-h768-s-no

Końcówka lasem, jakąś starą drogą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPP9HKozDI_6lwD5NBmoPY0KBoIVThEXTUaRvXreTy-svl5A0WuF2tp6uqPUqHl8YZHh4m-XBKk_kjAYZ5N_btAOcbZrXQN4IJuMlQnOp5DXS--P4K1S_e4kWlyvuQ1mWegnUEGiKihNFefyEHM7EHhdg=w1152-h768-s-no

Nogi pod koniec trochę zaczynały dokuczać, zejście 300 metrów na dziko w bardzo stromym terenie można już poczuć. Jednak ogólnie Nowa Góra nie postawiła wysoko poprzeczki. Czy warto ją zdobyć? Pewnie, że warto, jak się chce być na drugim co do wysokości szczycie Pienin Właściwych, albo najwyższym szczycie Pienin Czorsztyńskich - do korony wink

C.D.N.

342

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Miała być rodzinna wycieczka na Jurę, ale Ukochana zrezygnowała i se pojechałem tylko z Tobkiem. Dolina Racławki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOsmiwZUg9OLwnEbUkzpUM_80JBvZNGXNtkaumzXqi9WW7fHK79uzB_EWN1rtEje2DEP91wCGQ6KzxfYf6bdmNwMUV4RkIveSku6TYHQu7Oh9Mqer9dI5W4vmDt6d4IJuAfZdDRf1xtp-oGQJ0GnCKkqw=w1154-h768-s-no

Tobi sporo się naskakał po pieńkach dzisiaj.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOqYNMNlApazXw-JxRJnDj3PQmwFUNGfmLriz7cPz0z0WJSyN73DNOsw89La6ShhZqSEqyS7o5nVUKcyYGsqMEL33x97rBVvZaS_Tkrk3JeRaEHDR4l17i35hnHYSQPlJiBT68Kd93x7Sx1rhItjd4bOQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOgXWUC2ggtZwDS0H6IJPvUgE8m5A5usps0fjsNJpPzUVqKZS0XfsoVrW9-uXpqz1CdfFLYQaVHMh65zwB_A7raj9HzLWHkAYOKrMOMA6CbOCqvPZIEoztS1ZCTCRfTh-syEgtTHlx10-uS7hl1PMUANQ=w1154-h768-s-no

Widać po minie jak bardzo go to męczy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOgvU4P49xhovmIi6dbFNFPFSe0qtfnuGZMCMKhquHjXyUZqkOMF6Wz_nCGfodIEgNyv7-6duDMEm63jsR9rrEd8IMPpfhz1BD6RVYaxHeY_Iv5xxb0HuFduT1qSP_NmqFQNrvVJvoRstLqS32PJMMqjA=w1154-h768-s-no

Potok Racławka. Ładny, ale ewidentnie wiele domów z Racławic wypuszcza do niego ścieki, lekko zalatuje szambem. Wina Tuska!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOK_S30Sp7w2iMRq91ybTNxfTUK9LYzjeLkVvIgai_KkzWD-OIgXI8tf2kXfm0DpuDhLNX9VMtU_F9jvYdGPmjhXIU6BM8bPGkxJpuHfNHbqRUmm-sNHhyvPPRLR6pvDuZ2EXm-WMv4tw0ffhmtV6B_iQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO0Y36MVP4ZgIOCPuP5h9XD_g-zLTIAAASpDHvXhUtKGjS2ffECCSNFuG_czXUne9uKpI6mqxxHeL9dpaEH7ExTgD2IVTXVmdHocPOctAfBsjzczjai3EmWzLTwUXJvXWfCl-Qtk4I4_HljeKL0LD-aOw=w1154-h768-s-no

Pień wsiąknął w runo leśne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMd0CaflbS64q8J3ujPoPv5X8H8hkgOFEvq-eq-YQSFg_xrJFmkc66d5x-osxezB1zhbaWmt35dC1Ly3A-e3LldMTqFWpCSxnbJnRrnoReYMc4s86TXhFy36ynme3EuI41PvSO_DZAKCTRMJTNn23wT0Q=w1154-h768-s-no

Troszkę flory.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPDxTcFAl19iQ3ZGA2JLLdFBImgG1jZsdlGQKucz6_AkK5-iUZfYjjEtzY7l8KQYzOA5lqkYlt-bO6VIl5A1HDBC-8krYi8bZE5F9mGnQW3ln4YtdfCLbV9aXHt7l6sWl9pFuGeugPjKJKkX1_k92w4tg=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOvnOSglvZw65vIRSWg0U81hF0BjnznDYjF6iACYAZO74GYm3J4qxwEWpl3dJ5Oaehct1IafD7rNNjnXm3mEBfSAa6Ol2wHtT591Mc_KNA4W0T7Q0MyJp-vmdyepaZU0jjeACm6oiGedi8whxETCV7ugw=w1154-h768-s-no

Kapliczka jakich wiele.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPlq-CWH2iALzr7uOrYrZrdDBbTJv_f9-cnWSTMbfL_rlrF-UNb-L0VjMHNQT07hlx07Jwg6Er7TDFa0FIHBVSbrxJEj6dd06R-VeXn_BJ-qcOKmTEkC7w4XciRU-SCkBmWmnVhDwTC-2l4eQafK_grLA=w1154-h768-s-no

Ta jednak miała taką karteczkę. Myślałem, ze to twórczość własna, ale jednak nie, to twórczość prawdziwego artysty. "Po smokach stąpasz bezpieczna" - to mi się podoba najbardziej smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPoGvJ9Dw_5u87zOY0infIYo4r2rXVdavDn6ZktAgl1nb80BFhoB_zg5CXJBJs2bYIiq9x97NHuCEisbxaemEBR3t4ejD8j5YGmOHc4tGAt9pGPtOUJkjv6l34yGbfERlWyuKep1JkkEB990PfMAN8QWg=w1154-h768-s-no

Założyłem sobie odnaleźć Kozłowe Skały i je nieco zeksplorować. Odnaleźć się udało, przyszła pora zdobyć tą po prawej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPwSdDEQ_Esm-qTWXS4H2dii6cl0Nxfq3Rhg3kQ6pDf9m_mbVj8Kuv0-vWhRIMd78HhotHxyTtsS_9ijScN-PmnLTxsC9276WAlIOH_mBciflrCiJOFozGVX25baQ58TlIlch9N3FBIG6WZZkVDE75vZA=w1154-h768-s-no

Tobi nie zdobył! Patrzył tylko z zazdorścią, jak ja zdobywam.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMb9gI7qMiWeBmlFXBV-3YpYdIFoEfh84CgY49n-7ZEFZHUlH8TToDDJ5jex7S1GiYc511Ba1g-zLfZi77nf9YU9moGJoV4CskWaXMeGPbLBh10SbVdISdN2_Rd1RznzaZCPjCp5LHHKW2yOov7u5Ly0A=w1154-h768-s-no

A na samej górze mieszka taki oto potwór. Każdy chyba kojarzy małego czerwonego robaczka. Taki malutki, mniejszy niż główka od zapałki. Lądzień czerwonatka się nazywa. Wiem, że wstyd zamieszczać zdjęcie zrobione cropowym obiektywem, ale musi wystarczyć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNv8V21UP5n0RB0xRQBT99-ge39IhbLY9bkSVo846TnzG2Pph-GKmbKtPI8sUc8ywIp1Phdw4m13gFaS111X-oOsBAiqDwzZrfneZgX6p9tbZ6BJ_OU_zw9Cm4olXialwz4-OqdYO6J0w7lK6-Z5AWstw=w1152-h768-s-no

Tobi skałki nie zdobył, ale na ambonkę wylazł. Na razie jeszcze go nie oddam do schroniska.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNGfOh3psiqBs4f2uybm22hT-B00m-DrQHD5grXWKdPJ6Sm8-3qWlVrYpw_rA6JfFiqnCZ3w-pSfTrhzxEwg5Uy7nzQ4VSmRbijmUmPSEKb0tjVjsxgiS_Bf8o8h6kHhzlsqcxjlWWpBIXSmSb1OfnzYw=w1154-h768-s-no

Ehh ten pył saharyjski... niech już idzie sobie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPRKzp7C4OVDmf_GI8jkW_VShRLWYyI4P8vaEB1fNecv_5Y81Qe9XOZQGrNNO_C5cx_s4hOSfLfeOCi12LnnNNVkUOukc5RdrxoCWEntCqdjpEp8wRRGohWTowAQYizaPOsKRBQEhjvJquWmUt64xnuhw=w1154-h768-s-no

Na koniec jeszcze Jaskinia Żarska.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNhoQIdJlsHFpQo1go8lUoGNvQDZAQM0i61_4Z8pLCvvgBwPA1uEcybv6TLXTyEISjsgXaOqYf0UCPEvmNP7DNUJFTqrVib--ejDNTPgRc1anay-to5bo-SSaI7OlQnGpNyLK9OK8cDNkGXQtCyl0LhBw=w1154-h768-s-no

W jesiennych kolorkach dla Dobromiła wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO_PmbDl93FQXDlPeY1V27qgIuUeSnGgPLswYtPz9dNmqKcZ4bJqXN8zZ0Vw8KOsYWZ9viQzKRnLC1YEvf5RCAZHnbg8_mrnayTm1IkwihZ3fKplX3FXLfgTnwshpQzNLzrWBnJ51uYSv8Jr07ECxAyYQ=w1154-h768-s-no

Taka to była wycieczka smile
Trzeba wykorzystywać upały wiosenne smile

343

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Przy sobocie wybrałem się do Goleszowa, żeby poeksplorować tamtejszą okolicę.
Zacząłem od zbiornika Ton - okazał się on obiektem typowo wędkarskim, więc w lecie marne szanse na kąpiel.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPCw25JejtxpKZT6kMKapE9013dDGksRvMvj3kKSiw_twOCevp0O7chnDlL60dsOIlMl82u39SGi4Jw3RwQLNImzMOMuXGVLIQP5ulncRgNNE2U52E9v35rLkibV1LEHy0SOSzIW7A0gzrl2M1m971Hkg=w1154-h768-s-no

Następnie poszedłem w las, który intensywnie zielenił się od dołu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOr7k9r3DJ-CRFFB7uXI35QTbq_9sFh8dTTVTbOhfLp5Zn9S3WHiAHOo7r14YBOqQFnQhUcAlCIg23xXsJwJE3mKj71yuCeERKng4Hk7MZ2HokLqf6rD4DQ34lGNfAVN7rAsA1Msx3GUVe_1ZmIC75kCg=w1154-h768-s-no

Kwiatki występowały masowo - można powiedzieć apogeum.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP2iH_d9XkKJeQQH9GNxuiGieVAUUWugvDTkwCJngoat9xjs-ElXyZDVF-GtZeypxK2IB-7Dcn0JqDAuBpFhaftUPLwbCruaUxmMiM0mCd_sf7GxfVtSAdXN4QQaPwc72CqYu5aoBpRZtTzgff1JPpi8w=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOXCjAYCtTzhYCtL3rxt5s8sD7xhyTLhiJbs0ecovAEsc31ZmbsDzhZykOIEuD3O_oTSAorjPKD9B8dJheKP9hRuTfL8144MN4H924aTzMzEZaP_nCsDhhWyCWpqJlBxjFNgbaiFvajkNiGUKTa2iYoVA=w1154-h768-s-no

Niby było pełne słońce, ale widoczność fatalna - pył z nad Sahary nas odwiedził.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOd1CtrS7T8dmM2U7u9-EaVHHvSUK7dWp5Fw95EDsPNZeWZ64RNt3E5Bewob2ha4LJDOH-a4YRzPL-ev779veX51w0XI_QzpcOxBCpUxdQUmrw2Wib2FEgXNcmOqdvfjLtKTVwSVcJ7rA5-tn9hIQrbuQ=w1154-h768-s-no

Wąwóz Ajsznyt.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOBdDLgG9WDuH6qSDIisI1xCaExd76Xb2oFK-lJ4_sU_jwHoqrq6riaHJLAiCqfkW2F2pHCYbyabWUB1WukEh1uvFNOFktOa3fGE9j8OKWqwoCgox13x6OPKVcNLYT4AzzLai1KrNrA_R2SQE5vLEHW6A=w1152-h768-s-no

Podpuściłem Tobiego, że nie wyjdzie na górę. Podjął wyzwanie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNyzHE6jYRTDLzs6aLRZxB927hWge4ZH_D2uBLuf9Iszs_0xh9fJFwmFphQdPYO4IZHQfX13xdNlFLZo0Cf7T2zABm5yu8KHqyQ_WzB7FUTdh5C8cBo898eSm0K3InGDJ6BdxiVZJsB6Th4nYuQxQv_1A=w1154-h768-s-no

Po chwili dawał z siebie wszystko na bardzo wysokich półeczkach. Nie rozumiem czemu ten pies tak lubi ryzyko... ale jakoś skurkowaniec wyszedł na samą górę i podpuścił mnie, że ja nie dam rady.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNCxLGePt9P7fsuIZA0l-85a3ysWnyvul4UX8mOPrJY1G2Ul8LRf7_KWM3jS1ISMbOUbEh49EVPi6K2Z1NwNOK5HsemLksM14Yy13lq9CQ9iZYv6L2HUHw6y5N6UtY-clgu0esS-xw_s5LUBqQIXZDfSg=w1152-h768-s-no

Różne głupie rzeczy robiłem w życiu, ale ta była jedną z głupszych. Bardzo krucha skała. Na dodatek wychodziłem z aparatem na szyi co znacznie ograniczało możliwości, ale dzięki temu mogłem zrobić zdjęcie, jak gdzieś tam byłem już dość wysoko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMaZzxRl7D1_uXoOln9GWJNAOf1HfKCJxpYP_vi7zhi2N42EuS5F8dmmY-aRGFV16qoM8arp6GjCGBrlziGGDmClXdACDXB2invnf__wBXM2xdsbnV_HyKjsFtWb5e9eGH_z5bJnQftf1hRwRyinsRe8g=w1152-h768-s-no

Co ciekawe Tobi wyszedł, ale nie dał się już podpuścić, żeby zejść tą samą drogą. Ja też się nie dałem podpuścić. A tu zdjęcie z przeciwległej ścianki na tą którą zdobywaliśmy. Nasza droga jest dokładnie pośrodku (za drzewkiem).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMd7bgqausv9hYWh-VsK1kl4E3bUuDe0ECLGJE3oAPYlOK5-aw0CyjXx9fEe-dlNXyB-EctSMPT29ZiZ2_Rd0dPAdVmuRAumF_q4oiaEzvFB51z39pNdO95pL_BsiM-vV7f2HBJtYNHBgiiKjV2DJLLnA=w1154-h768-s-no

Dalej poszliśmy sobie bezszlakowo na Wyrchgórę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPCbR0U0mKnn9PX4t5r5u-JUrWkIglV8VYNy2up9KNzgBYuEJi5tJiIJVnZCzAnhJxVZC8QRG7Ak6baMOkMz6y5e5vZIkzWpOC6cWmbcOu4w4fzY-NEGuaZPcXOx-jSD3jxXNrnKi5l2On3pDKernwJgQ=w1154-h768-s-no

Okolica bardzo ciekawa na eksplorowanie. Wiele kamiennych ścian.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOMlDnsUIMBN_o15OnX_gZ-t7eKlBpgLOryeSI4bZIjm90jQebqTkHQxaoNGYoCd4oR17XChKXsjhDcBHGkGLxI68NECtS2bLrMDYilwo8rtHYFzLo9B4oZMrnwekJi3fwK1ozSyVCwz6LvhajlxM2dAw=w1154-h768-s-no

Modrzewie kwitną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNsKgJnfidADeIAkSFUWozOhFx7_bHRNGiwxyxQK8Lf9JZp8PHMkBEPU3ccTndsWBXagsWrXtv3l34KCd0LZBibdelkKEET8Gd7VwbqEJeBaIV05etDS9b14V0IJZDqECXaMMI8M-guvkovsSbF28tF6A=w1152-h768-s-no

Saharyjski pył tworzy bardzo dziwne efekty. Niezbyt odległa Mała Czantoria jest ledwie widoczna. Ale nie ona była na dzisiaj celem. Plan na dalszą część wycieczki był taki, żeby poeksplorować te małe pagórki na Pogórzu Cieszyńskim, które są omijane przez wszelkie szlaki. Miałem ich kilka do zdobycia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOUvuRItYezn0tDACdsuB26PvzjuW3gqjFB8JsUpsVyiR8OFYKWU3YKxv1kuTWlrw6wGSWJ2F9viOTOJesoKZO3AGCwzS--5PYl9g5SZR1mhAEzgfdndYWwxbJ4ikCcZ017tpDpq7ZQbtUkHstxZT4ZWQ=w1154-h768-s-no

Najpierw idę sobie zielonym dnem dolinki w kierunku Cisownicy. Jest pięknie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczND7UM8JYqWRqOsu-qUrECI0R862noOarpb4N2RFoc6tzFDY1-kQLEnYrIiaXn8QgnGc_unJypRLluVnxRZpgD7VeH4S-lIyqU0lhniBZWAE4t-ebqghne2l_Ljwprb5plPsK_RYSLBgvLo7TybSeLX7A=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP6x23pm_hRcIi4v4BRnL86b-wwN0OugGk7DP4pGy6XEGhy9Pu45GWDqBtW5BbKkv3CCTcPo5298tcy9mUYkwlUpDgLs3cKgO5_Of9wcSPfsTLKT8qldcV_SmesuDySl5V2HZy3npIzrVAdBAsC3-KqCw=w1154-h768-s-no

Apogeum Kaczeńców.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMJDawpjs4Tkv-mjNEP8rX5fApHeweRVhFYo3htYax_Dhv7Enk7qtXxFrvPMsUyS9pTc1QZDCmCKR2JSQIYX0gQTilMGNvJl32ftbQLL9354-ea7sVtthszeds0hQRuVU6kUxn31VogZlBrJ9edH1q3Pg=w1154-h768-s-no

Pierwszy pagórek - Machowa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOGSJ6iyl89RnX04ThfgD68XWnEYKGgS2bOD4jimi39yPzWLBDb2NvWDUBEQCxOWfLMmbey6v1DyJUGlFvh6IdKlzoofF87mY6h-t47AP4h398Tqd-6rDRM3pj8sNxcpiP5_eRWy07h6QkXLbPu_PaJ8w=w1154-h768-s-no

Drugi pagórek - Goruszka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOYrldlyjplctB2Q1DpqKDC7V8g1WltixGWrVf5t0LHRIWZeyVwa055EwMLiZ6e7tYc67C08WJCGYo0O3sm20IFS6q2dfY2yTuSGXps6bVgghfTQsnVPg5TC0xjak98RcQaDiqfucVhUJ5AZc1RP8y_2Q=w1154-h768-s-no

Trzeci pagórek - bez nazwy, za to z ciekawymi skałkami. Z daleka, z góry nie wiedziałem co to jest. Idealnie równa powierzchnia, pod kątem 45 stopni. Wyglądało to jak coś sztucznego, jakby maty ogrodnicze. Musiałem to zbadać, a zejść tam o dziwo było bardzo trudno.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNSp0y6jD1Pju8LOgEdB_USKHcJIUsXcLb5ZCyfnUa50fQr4tj-oix4QyQy9OyZElOIoDr39oMB6ZttPFuQkUJJ-KoSmsPBdiOZMIPm9df6-rIqxgOAQhR-UWSV5iCaZrFMK1ElwXNVL5N5x3FU2_a6og=w1154-h768-s-no

W końcu jakoś udało się podejść od boku. Tylko Tobi był w stanie po tym chodzić tak po prostu. Lita skała łupkowa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPRt50HG-kp4fZpgbS1USToXdYKEEhz0yDZC-A_cP575IDgQxK0zQH81wwrc1A7zdFsOUtjYlt4g__Msc_6wvt_KPH-hcLdswuErmXCyUjKR_GLsUnG9n_0qGE7XR2aTzriwLgkqP8FPIFDurd7BwQX2w=w1154-h768-s-no

A z tej skały wyrasta coś jakby kosówka, a to przecież niemożliwe.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM4S-jjOGZPN9jRvsLMYVMrdZAPZL8LK4NfMFE_nE7PF4XVErHEzaXmwc_D5RNMqwIBSa2N2dR1RjHwW3sU8m00xVrLoGLk-Oot68cFrtGm6CVRno1TYI3122LF4rokMLj5achlvhcUji5rlLHUO5acdw=w1154-h768-s-no

No nic, idziemy dalej. Duże obszary łąkowe. Postanawiam wrócić tu przy dobrej przejrzystości powietrza, może jesienią, jak będą kolorki, jakieś białe obłoczki. Fajne kadry można upolować.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOBieZ1U8q7EM3U3rTYZnQDxJna_efpuDQHbT-Tuh8HmeGJG55kwC95x8oYHshc2_mMKDrN6yTt4HoXr9VqzsEXRYhZ0t2jwh0m85DPisMT6F_a6-jLBfCFSscVuOjNBXWyCHnA1i55APXFYTaCxVlrUQ=w1154-h768-s-no

Czwarty pagórek - Kowalok. Już pod Małą Czantorią.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNhzygDW1GnB3U62oOOAmAJWLqFrnQbmflH7hwgOuugJ0r885HBBZ2sFrpT4VNScvbA2xQZXrndN0tFTIK7gDtlfMnUoKfMPB8a_n2kVQVlI8mRa27For2qiYj7d5nVWF5Phn52DS_Yg0IWwvUaZ2lalA=w1154-h768-s-no

Na piątym pagórku (Cis), jest nawet kiosk ruchu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPR8g8QAD7jLHncXaIw5imOW83X69OB1Z8P2WEDXtVfKfTUNuEnV06H3DT2_wWjnbTFwKGRxKU8maaygJZviropKfdvYU_RW3B3kJoQT46zolpKKNwobPLIXM1ZxaDvAlkFlZsv-ao6hqL8R7CDqdMPrw=w1154-h768-s-no

Towaru w środku niewiele, wszystko wykupione. Jedynie jakieś niemieckie pornosy na VHS jeszcze się ostały. Musiały być naprawdę marne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPSh8zWDamXYGU2ctEglncdqHuA2CwD5WNTPhZjX7ayR4mP1vo_ED9hBNu9qvrZNhZ8e_sate9wE3jaokZoGWm9RhKoY4JvP8e18zzAl1roZls-EVfO5a4xuCM2dUc4efWyTOZ-XE869WxMPFpo9CphHQ=w1154-h768-s-no

Zdegustowany tym znaleziskiem, oraz jakimiś chmurami, których miało nie być a były oraz tym, że jakoś późno się zrobiło podjąłem decyzję o powrocie.
W okolicach Jasieniowej znowu zrobiło się słonecznie i odkryłem opuszczoną skocznię narciarską.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP0BxcH6Icph-X-Qz7x52Pcb13aymPyyFeNyzoPvM52dMXWx2lnHi0HRifw8Yr-M8YLqXXgNbRUE5yFIl0nfUJ1X2rDEaGzYWQ29ChRXaSVzJt8uCb-WHYgggONLPe4GyHaM0Mm_Cj4ld_c6basD_aTuw=w1154-h768-s-no

Postanowiliśmy ją z Tobim zdobyć, wychodząc po zeskoku, który był pokryty starym igielitem. Igielit ze swej natury ma być śliski. Pewnie jakby był wilgotny to nie byłoby szans, a po suchym byłe przednia zabawa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP-kdHyDCTw5qNJFd0kiiou6gmnf6y7m4teuypvkjoTLavDdfTrBEZmt1vCU0V90gcvedT9ViFG7YcUVSmM1gitsUGxX3lTmAq3zGX6rRb_Y3HwQFnHu7Tvk5fucVWsWWNauPULvVDIZ0KSR-1aFfs-mg=w1154-h768-s-no

Następnie postanowiliśmy zdobyć rozbieg, również idąc po nim od dołu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP2nY42kVpAbPNjY5bSx7q1D5wHU8GWrCKmza0e3HvrShfSfz9mCy9wV4X14BBwEKCBe6b6lGZOY1Ojibqy92cEH5vBwm6-QagOWEBm28V0LACNgG8yai9QcSippCvbGL0KjdU2tl7o4ncf0gg5uT7ZWg=w1154-h768-s-no

Tu zabawa była jeszcze lepsza. Byłem pewny, że Tobi przechodząc przez tory zleci na sam dół - nie zleciał.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN0OJGRw1eprqRsuglWR66P9v4pNCZXSerTLru0BY1JpbQ5grgT8KUVzW7h6G68eCQQ05sK8n2xOEXv8v0oheZAN2Kw-q5TWEoU3cwVszkrvWoT0PaeO3ur7gnMvVJrQV6g35rfzDRq_CNJIOGS65LXAQ=w1154-h768-s-no

Następnie odkryłem obok kolejną skocznię, tyle że 2x większą. Była opuszczona z pewnością dużo dawniej. Zeskok zarósł drzewami, a rozbieg był na metalowej podwyższonej konstrukcji, na wysokościu koron drzew.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN9yQb2oS3MguPImT0xiPVISJH62RVaJryKALLIURpaLn6fNIdnUwmgUFWa0YUX9CPbnChRFvluYGaT3rsIMesT4wDJwqhvbuJsLueI2hqO4lDcJBegogsJrrmq4asR2MtTwx9zXC7MGgRq_y_UflLnkw=w1154-h768-s-no

Początkowe schodki były wycięte, żeby nikt się po tym nie wspinał. No ale ja i tak wylazłem. Tobi został na dole i dobrze. A ja miałem pełne gacie, bo wszystko sprawiało wrażenie jakby miało się zaraz zwalić. W takich miejscach mam lęk wysokości.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNAXJhXHyB4A0tlOsrktctHeQqe4iJaOYCFWHdwiDN9vgkkLHbfZujUuSlA3VHdaZo_cSopGPoVi5rR1vy8r8vn7O7ec37oujyeu3xo7oDru9_4F6bKV88QXClom6-5T-xgFYr3WurLVaSa9AWJJq0wRg=w1154-h768-s-no

Przeżyłem. Można wracać do domu.
Jeszcze tylko wiosenne kolorki, udające jesienne kolorki, dla Dobromiła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO4GxbLdy_rIPF24GhwNfNzVOSHSjuduLKr2_pWxTNBegmQLR40u3Eu_1k7V1aSnOGCC8mznZw8AVcHsDk01aprSkVS0VJxdx0c9Pep3pkwZzg14GXdOmF42VFUnErtH8Iw3xD9CbYQz6ol_PEWhwg9Ug=w1154-h768-s-no

Taka to była wycieczka smile

344

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Wielki Piątek, czas religijnej zadumy... a także czas wiosenny. Wybraliśmy się na spacer dookoła bloku.

Drzewo na które Tobi często wychodzi. Ostatnio nawet zatrzymała się policja i pan policjant grzecznie poprosił, żeby wyszedł jeszcze raz, a on nakręci filmik. Poszedłem na współpracę. Tobi wychodzi na to drzewo wykonując aż 4 skoki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPIHn773-8izG0xGOJ7j1IeUb4FhnkokZS8WTuDCef7nPpmUKX69eim9TAzpco1zTinF1d2q1VXEY52DXVbd2sJ3_hTpAuS_ApMxx0CfRvk6gy4Bpkt_OQtom-1YcpNssk4yXcfe4e5xLn8vffo-3gOSA=w1154-h768-s-no

Tutaj wizualizacja jak przeskakuje z pierwszego konaru na drugi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMgMkAJCuoGQJb4Z1Ih5K_VEsJSex0vpH78jwhun_PoRCVr-_v0lfXOSu0XurrJa1G-HLBPjPjZuSMb_MqFcyQKUVnwwB5QAf7YyT9PHIfZgMyLoVbi6pLb_K7TtffkDT_dzo__u4VAp00h7QGOyAKuPA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPnqWFHYk00X7sw3etFVkffTWONRkjz5Q8T-ERnz9xBjJKUFrsVjxKfqWE-zBl2NElsdwSqr67xA1WveGxRdk96OohVHacGIZvckHS13UZVoM5PUgUGUeozAOU49_T5Gg66LgMKXY6advtaPh3O8AbLEg=w1154-h768-s-no

Drzewa kwitną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMpKjv3aJugsLdibX15dpf720wIVR4zftyIrVKJqibTagG72DPYiDPABnYS8R11arN1wjfS8szBCmhNDoIzSvRSQOaTPT_F46EnhaJtoYRHD0_SBY8NaLHnQNxXAYGfDegIeJ22aL_EKBdBGXwtgJbCnA=w1154-h768-s-no

Pojawia się świeża zieleń.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPaGTqbp7FMl92ZEIXq7yhs3koKmomly8OR_lF5YgovbtrkJNsSfpNYuK69AKugTVtIZdU6-sSb9bwwVnMbuI3nMPMs-Zqn3QNhfKNtJ7c1q9cxcT8OfKfAtaV3-R6A69AgEevuYADRw0_uhhCoGqWEJA=w1154-h768-s-no

Ciepło, owady brzęczą, kwiaty pachną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOzOSW4ScN6qWPzGLhQTkaPW9dnw82EzXSc-Jr0xyzYNlcpZrnMY8H_s8SgQ7kHHhC1H7DHZ9pLdnVj8nA6IdrZ3WNTv0sBv-HfE-t79txiBj3wCwnbov-jYj2nAP8y3frMJwvTtLajno1LZ4M5TXtCvA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMM6REJl396N3hmWLobcekCRgHgQbhqgSEIyWcQ7fvgnEN8XsckyvX_18X57MCQHZDk_43vBuR5TdO2bltBJTe3bjhVnc0lMdL3xjFfaTRvdbpSSnY9R2XVL8e-w4nELVDiPXCK_LatMXf9hsaWG7Ip0g=w1154-h768-s-no

W tych krzakach ćwiczymy chaszczowanie, żeby potem w górach chaszczować z radością.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOxlTrt0IE4W5UlUz1RmIfIvNBxFK3kHTPV-leJBbpuW_RFcEeQBYCmOZtLPkaAPbig_5Lvip5l4EUjVliqEPpBLJ7dYu4kyLaRGwX5SIBsB6YzThKuqfszOUrP2kWDJh1Mq_BxHpt5Kk_qj6DThBfXLQ=w1154-h768-s-no

A tu kiedyś biegałem. Były same pola... a teraz cywilizacja.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPttHEnXIZdXpUT619kph3_4mrclOyPvi1vtFM093_qVzhytTi9urumn-IBVBKVeMVKnBq7N5pdjrDtKeoTvonWScEYhBfa9hiTLHEAKF78PsHSqYRPknn1GMDdQlGk-eodBaplMnpQOJfnM5GvCmVZMQ=w1154-h768-s-no

Wejście do geosfery. To tu w zeszłe wakacje zrobili parkomaty. Nieznany sprawca je po paru tygodniach porozwalał młotkiem (miały piękne wyświetlacze). Potem parkomaty owinęli folią i dali informacje, że do 1 kwietnia parkowanie jest darmowe. Jeszcze 2 dni temu dalej były owinięte folią, a teraz zniknęły. Zastanawiam się, czy na dłużej, czy też zamontują naprawione. Jeżeli tak, to ciekawe czy długo wytrzymają? wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOCHos-esD80iR6doGZi05nOgOpeB7ZNwvvAU4ypwnP_26iHhPY4qhqCSEy_Y8ApHPJNLC7euXOwN4f3Bit_W2xI3rppoDRkQSGm5h5cLoX-oAcM-GEjc7-7Oaz7i1ljvmcm38kXyyz1oZCXAA1UwbFxw=w1154-h768-s-no

A teraz będą różne kwiotki...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMQUCEdklECgod2028Ifpdt31QSEPc7L_IQkmck-4bF7dqBDw1An6GzGym_OE87JkxARihUHlOWIveYYUjh1zTNWkaef_a8boYS-3gKcxN68RkzAXCLq-uYsznTqqMRBMvdUcKB6dSi2CqQWxmFz7XaEw=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMKlE7BjZ0QM43-ozvKwefPmvRd3tbA1Wx-r1y_bOwOalZUszoPxMCcAvzyj96y4yLWN0xqKFk9yrKR4BAZlHscNHpKMgaoPDjPljGAAl-TuYIP6groYJuhRQLQFoaYY-JZ7CfleFTBYWiCVksJrU2wWA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNYzHcc183JxQkKjGrEjKLapdJISL57TKOqAZs9xWNTU3k7zLpSvHR5uOc0qvFqkmJcFfNtw4350d6EiGpzSRDuetWDprcXjUmGgwWHtOdpgMQswD2SN_7Q74XYgZBK_rBgNWa4lAgmuCyfncRxUl8UMQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNYBOtA3vHWIOdcuxmZ3imrZP9SYVFSm-gna2alfJr0dswOPsF9SrrSHfAqjqfLOw2OsPHKZ-uWh0g_V1EVWZ-nqL8CCFWKBGPsXXJgF2_fGItLFNMTXDviu385Fq-SPILxG-9isXaADkzriUgajRO35A=w1152-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMej_Ne3NooS2CRWUhvRJ5ihaezFNUyZY39ZJbRRZVBUYn5_rNZ3pWeZVQQf9mj0LoANIsBfklfnhJeIwhTvfj6Y-s9k6OZ_wBOI-5HnxGFNtkYL6kV2GusvoSiX1NAI9GF2djLM9aaJq-uOD5tR1xwNA=w1152-h768-s-no

Na koniec dla podniesienia poziomu relacji jesienne kolorki dla Dobromiła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM0528mBAyGVzKHaGd40BOCmb2YWcYN7tqBI6xXAh2LcwVvUCbNlE3yaz0xxAi8e9MKp1Pw7NqzQDIUBjc4kVSPxKI6OKUJmOGb4JqC5qfgZ8hkd0kMq4_lKhYiSX3hh4VQm-fiqdpok1Gfb6J--ZlM7Q=w1154-h768-s-no

Oraz dla podniesienia poziomu relacji do kwadratu - świąteczny jeż z rzeżuchą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNbjQ0zX5m4sEq24zN9xfmdvVD_u9NMR4tzOi1StfOIxVl80BGpA156c9v_6j3R2UdB3dlvVRGsENktZYPKsa2PFs3cCyikl2IpWySEQv75bUmzAGHtufNzLTz7U9I4NORCt4XixKuJf5RqdouMcaLGug=w1154-h768-s-no

345

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Zgodnie z forumową modą wybrałem się na Podhale. Chodzi oczywiście o krokusy i o widoczki na Tatry. Niestety ten rok nie jest najlepszy dla krokusów. Różne zjawiska pogodowe meczą te delikatne kwiatki. Jadąc na miejsce początkowo żałowałem, że nie poczekałem na cieplejsze dni, ale na miejscu zdałem sobie sprawę, że zamarzniętych krokusów jeszcze nie widziałem na Żywo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNwchcETDL-oHlUXf7Zs8vhVYQTyQUiGk0JxDFFLLWifh7q-jtCLvtd-xc8Nlr-3vugOiKYsUE7Y02zIim9wDvjTNgOvYvGqCGrHCE4SwKo-2lfgUBx6Yallj5GDGLsZjFg-rAgpR-8UOlm2ZVYImmldQ=w1152-h768-s-no

Słońce operuje z pełna siłą, więc śnieg topi się szybko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPj4zI0URPhO7ZrKLbpd4ycTaAyCSwxJtD_H5gKYogMVm3wHQqMWo1HZeGGVdlXR1FsUAQw978cd3BT5DhNHOQDPdzqHBLllRn8AAraOuTIHoXj0f8JAPFVUVitCCaLbmTOuJEAgIvwwBKtHd1CnVkPnA=w1154-h768-s-no

Wystartowałem w Nowem Bystrem. Bocznym grzbietem wędruję w kierunku Gubałówki. Pojawiają się Tatry, pojawiają się widoki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP3odyNZK3D-UcgBwmdgGoj98g7hsvYz78ftj1ELwLqIAVf03a0dB9p_ERsjzD2mgsFohddHmNbvPsKdQZppTcUCZkddPHq3rvtQjBoF2E4STnO2SRVQ9DJmc52XpTpuIaceEbTinpIXYjOW7A1Qc1PAA=w1154-h768-s-no

Wszystko jeszcze takie lekko zamglone, parujące.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNjnfAyGHW65SrLzcgHVZvG5N9bzLZMNaGN33je3Cce3mig2WbYKkdbrMYGHOvkN7HlQxreYJT9m7EPf1dAr_lNtOeUQ3VWmCDcxV-jjDL-j6EgrTeLqj6C2HTFtlnGPPgfaxDc21YihUTT-nrhRZeG4w=w1154-h768-s-no

Kozi Wierch, Kościelec i maszt na Gubałówce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPa0ZXMCKXnxy5UeAh1bTAb360G-WuNMNVzOJSvwONNd_bRh4uAEwXk3XlswdD84O6vcbJ-MLGy2ofnE8L7faio189m3i7nj7EFdMaHd9ljSLlUsECNPFWEmJbNbilsA2YfGg7ku8an-skIVTYk2Yy4oA=w1152-h768-s-no

A u mnie śnieg znika w oczach. Wędruję przez łąki na przełaj.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNY6GqN2Tb0vZFbNQrQd1hgoNH4Pb9hu4wkj5WraJUhhmY7bup-LhtSmQKDr8c9T5g6MPOrljubYNu0vSXQAnkPCuasNMJWWZwLVrTr5URz5hyvwnU9jGeWoPMBT5zsPRvu93lPie4FRGzCH21vj3nLaw=w1154-h768-s-no

Atakują mnie stada miejscowych psów, wysyłam Tobiego na negocjacje.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNtyy5Q1SEixNsqcnoZVR09T7MvuezzgFlZMnChZAKYz6DQSqjnqJN_RM17sl2rULSM-RVVqr6m58-pWDBlQnvBFmMqEwqHYR8_GXWVj_y7KbwSGzqV_XuLTyOn2MTd6EHVBPGuUS3tJisT_Ngwprjrtw=w1154-h768-s-no

Jest pięknie. Widok na północ, w oddali Gorce z Turbaczem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPxE7oLDPt2qfZKMXFu2SS77_Qiv6zbKcG5kJ5Uo6YmmByJFWYRygRYROMF2AC6PKHRhUpsQVKlpO-Jl3AfAEvs9mxZTEgh8TiaGn3zIZus7wpgehf3zfk6pv5UecryLzwfNJynRXSEf4Dta6QBvqIxvg=w1154-h768-s-no

Po wyjściu na Gruszków Wierch odsłaniają się Tatry Zachodnie. Salatyn i Brestowa błyszczą w słońcu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOxhSF8dnWkV1YB0FrNNslKick78u8DrxPUoHhMz_gMj-znLxo-M-kWHmqQxdohL0t4kYWh8Pa5mB3teKrZd_h7CshXeakCDH1wL3kl3rnhcte45NwGlZraU2BI4tKFrX8fls0PVCNhI_fEWdSilj_b8Q=w1154-h768-s-no

Jest też sporo krokusów, ale brakuje im świeżości...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNmxK-gaoygpoh84mGjRGpwx8qVxwTY_uvpUXdI-LC925a_vw4JT8ta5Ve2jfEdD3jPco5MOYk_kzEsYAxpTRYNidc5pVtB1ZCsmB7cWYN-mT2Yy3z2aOKcBa8sEuDkZZBWLKy1QcjezHN67vbab5elog=w1154-h768-s-no

Na szczęście można znaleźć miejsca, gdzie mają się ciut lepiej, jak zwykle najlepsze krokusy są w Słodyczkach smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOe1ucx4Ji6w_Y_7AUuiCawVdCvg6FtHBwKnDGLCdlU6f8jcvbtlcEBPqt7wLCOX6QEnMUWDcYwBWATeJZ3KLb8PuPBM9lI225ApLe1CXFb7JW8UTiWxWpDp5zQeTzpOxD9KA6mUDkvJ8BSyiR2oSSzqQ=w1154-h768-s-no

Te są całkiem świeże smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMQHj-cnUqbjk12dHR4FvkqlRIjZnZlYvn3w1pSbkH1xgl2LQXZF3dYngsaqirSPoXh6EGWgmAqsfb_w6GQ1tIPJcX0zTidXgR3qxiIpz9HecbaRB_AGjJc7NuRCrHG_NytWhWhwuMUtNEEzS08uQNnxQ=w1152-h768-s-no

Żałuję, że nie mam porządnego obiektywu makro, mógłbym zrobić jeszcze lepsze zbliżenie krokusowych genitalitów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNuzaxCjiQetjDNw2cXCjT9nbZ21_cAwmSMEZKe6QY0ZU5z_aRkhziDRnIMIlzJog95wd4uuESz1GniQDBXdUBrGmIPCrSS7IW83sNyYwJNU3aZSekTp_IZT45Lrjqsa0Rlu6MG3GBC3jRxloz5H9I--w=w1152-h768-s-no

Jest i Tobi w krokusach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOAULzHSjoyiXCsK6x-zG0xNc6MvyiwAJfEuFXrRkx82y6NzBk_Am9j6iLCm_8GH66a_ocklIpNp8ExkTilrHzeobUrypqbzb16tH74MW8tI9VMPySzWyDaIoR2cILTFbksM9rOSkShlBncDxy0gElTZQ=w1152-h768-s-no

Ależ wymyślna bacówka pod Butorowym Wierchem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMSxwv9RT69vJfWuPgo_JpyxOGE28FbgPg5_GwQYO2HzZio2w_tPEbv4zvu8wsD_ln9jvX9fVHApNAYBOKGrlV9TuFzowrIKdi30gZLCfzvSVK-q7JEinTm2NEF7_Yl6-Baf4yC8onhKidW9--UTbnyvw=w1154-h768-s-no

Nad Tatrami więcej chmur.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPicThDPdgR0BU99hpkWUF6Ii3zP_PMDUEJbDi4UyqYoWLVK_GF2fX743WkEDR3tpuhmXtVFRlj967dCRGiI7feYZIb19MqEgwgT0fTTO_Iu0e-TEX8nvPnn-UZhTZ8TNRRNVlOCNVwlHorMHaTncsTQA=w1154-h768-s-no

Idę na Gubałówkę. Widok raczej przykry. Po obu stronach drogi rząd budek z badziewiem. Szczelnie zasłaniają widoki na góry. Większość zamknięta.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMXjVw_xvy_t3g4KtDWBo2jMJl3kK3smygFOxbNv86eYOHt6ivF45ELpZEOJmc7j9UM1Y5ifslrKH1lFsJGqbyLTQnuUNryx0m1Fujx-7a2nhwzxIBeaXY0AYSuZt-BceLUDEGU2SxeBE3DsB9hUBMQHQ=w1154-h768-s-no

Niestety niektóre otwarte.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPvRbNgVw78mxkM-nu3m2Cm4GVn3MmJXjSB8Lj3H_0ZVGS-P9XIeGBxL0zrWYnPjlAl_cEGdn9TT9nBrs1IhZVbargDeiQwE98ke-YkrcibeWpHAfl1nArNPqONlcYPkjfu1oMyBFvkncHMN1uJHOOmdA=w1154-h768-s-no

W centrum Gubałówki pustki - kolejka nie jeździ.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPzVGIwghOUtv7UIHUx6ASLVQiPk4xSUgkv4BbDuqCc4LRectpaR-w6WogM422u0x5rLHWfo0fXhXVxZS4iNWDo1StM5tIGCCDB8zBUvuXB_kGdUAhUnmPdw2bDoQzZ8qjFYnVCaal1CctTg5paQ8oNRg=w1154-h768-s-no

Miejsce do zdjęć z wielkimi owcami. Nie chciały ode mnie pieniędzy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP66GKG_0ziuDfqL7eE75Ta3yxb_U9c8r6WkeXglNPnIdue4vK5-RMT8XvHpqq5CD9iLx0oE8DkO-wS1fPXQ5wOAd88pD7jCye9n2Q-njN3IymNV2qMlpuYzQU9EjYZwaFnO55KjBGQPmwG4uRW9_Jc_A=w1154-h768-s-no

Koszysta.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMfCtYfDaQZGYN9C4K1H9jxTirFxNdBijtVbwoOHbf0dD_GnXMxFlMVEM9SSIWM0xPv9JFJBf9s-F7AyLOMH4Z1TzYZCRL3Uzx54B5HQTmES5NuVWeHqNVk_9nzWU4IwP3vmvS7V_6q9oVmVt-8IWgWeg=w1154-h768-s-no

Idę dalej w kierunku Zębu - najwyżej położonej miejscowości w Polsce.
Szykowny domek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOI-oFRpI7NZBuF3fSuJit-QkGrzg4boWUvkO3l58OTES1cX2qrQ3zOxWqKwhsPu_miuclHMZItvdXpcG-BRTcXwH-rcEEDp2bWJA81Y8CigTyoJeOs54clsYJ_9z-2_r-xMkn6rgr9kXySNWx_uhJ7qQ=w1154-h768-s-no

Jakby był mój, to z jednego okna miałbym dokładnie taki widok.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPxbDsaBo6L3eAd5owO4zXQxsYQWwMw4Si_7fLquRNEvcHFdo9aDm1zNmnybiBkyVql9X0KWqMPqcER6fA3-tC1caIwXhn9oDhwAPCzQCndx6IK_wlfGNIak-4df_0QOZyKXGuYR2GGz3UevqsFk9lT0A=w1154-h768-s-no

A z drugiego taki...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNSksFQGwuXZTIUMQl38ijqgAa5svVVKN9aJWUF9HqSnG1SNJxs2x1Lg1zE-3d4O4_-LfApwTDyQwpj7Nu0JeDedrFdEaDiyzs4Y0cUq5VBsOsUlKaKblhxewZoVXJwsO01Et3j7eojTYQtwIMnr3-1iQ=w1154-h768-s-no

Na koniec dnia niebo zasnuło się rzadkimi chmurkami. A przede mną do pokonania takie garbki, bo nie chcę iść asfaltem głównym grzbietem. Wydaje się prosto i przyjemnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOHXV5UB4AZkyqjzPtmac9dcHyma3m9y_TedTpBmxhjaomqf5Fv7ilSLC_oIolpI51OGJk5OgjBnWlqbow9QyUUN3gdy8M0JKEFRPUB2dj2nBJ_OeDm7YU_f05J5fTaeuCmbSflExNxbLZBSiKLnuwTRw=w1154-h768-s-no

Ale w dole jest taka dolinka, w sam raz dla koneserów smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOe3CWLP7h5Uv8pS17SVhDYBgVfLeEd6utABnO5NAURw2z39MtRABtSA4DBiFT0QOTqSAS9rm7IIgAi3tttD0Rb-oXhADzPt9MpAS0yzACE8cO6m2ec2ugt7h8TuBWT0P28NEBqOBrEaTVQA_nbbnuI8Q=w1154-h768-s-no

A potem następny garbek z bezkresną łąką.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNb1xrIER29xA0cQxftG8Yi3a8nFUoG1jXc5dMtFtYsgZVYY0wg1dpc7jwbBy6dQQXLHuOKIetaGMNPcyMTbsH9iVgFDJijumkEq0x8kH8fXLrA1cetMOkBPoDbGybLLZATl4D_EQINFGT0kJd_4PhEPw=w1154-h768-s-no

Widoki na Tatry wciąż mi towarzyszą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMb8hDtBw91Z8raaJIM2aZx3SiDU1OHBFahIlIUI0s-xlKzsUBNjkU70FKYYXvIiBmw7Hv2rTTvDQVxkE7jUfvoUIQdJ5Me9sVHqfKKkoHRlmoc7CLK3Jjki6cz9l7x5kCMOS3sNZIVt6jf6oJBLxH1cg=w1154-h768-s-no

Kolejna dolinka i kolejne chaszczowanko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNJ-EfzBCiLs5CMLNNZXicW4uQbeWxs7UdsbY9Q9rWo4epvLrT2YpAcoyEWFdoUf-Vz2qkCt3JnXj3C4Y0TReeuWjEKLD8llzYfFdMbLN-wQeOgYuzsSySmzw2VDEJmSiU1s7WqsnbzbgjuoQNSa9zw7A=w1154-h768-s-no

Zachodzik za Magurą Orawską.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMu_zLucEbj7_kLCxYl4QuwNaELySNO3vTSOGw9K9cv02S8uv2Pw4awIPUyCviX3h-0zjy_vJ5xMzBIG1V_mfIof6MhabqkLKhmx-lHso2Ek5HEKZhfl5ehrXB5kTY5etq46KXpNSht24fB4tSej11k1A=w1154-h768-s-no

Taka to była wycieczka - widokowa, krokusowa smile

346

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Co robić, kiedy nie ma pogody? Można jechać na Ponidzie, które poleca kolega Kisiel. Z tym, że ta nazwa jest chyba zmyślona. W internetach nie występuje żadne Ponidzie koło Andrychowa, a jak czegoś nie ma w internetach, to nie istnieje.
W każdym razie w lekkim deszczu jadę sobie na miejsce startu - cmentarz w miejscowości Wieprz. Na miejscu zaczyna się przejaśniać. Widoczek w stronę Beskidu Małego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMMQbMg9EDDR5oIw_sed2TZVTZGZWQqUrL5LwbZ6QCDuC-WMwHUnWAid6I4XSHlA4M5AyDtkbFMiJlUxcnmYzkbrEyf87sa4Qjp8C0HIwCHYxjjJjYxfaO3bmFS063zbaTFVb3e2Et_pH_sDrd-H4fJ4g=w1154-h768-s-no

Tobi baraszkuje w rzepaku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPQmZpG6aulmiH5m2Wqp9y80cFe7grwRUe5-rrly3V6gHJFoz-x00vmHzAHldGyzK-9xCJDJ0NmR31lQ_NxB5igVunZNQGItjdgGRI8kEoHv-sQ40Ils-WDXoZkSSpPEuVVtSNp3SOEENxtZL1IFkXovg=w1152-h768-s-no

Wszędzie pola. Z różnych stron słychać traktory i czuć zapach obornika.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOqYhaJj5XM0hDYE052dIGmZsHFaPT4fdV4xOenSjBEg2zU7g9Zrjh0JVUyv8AhQaoWJPRuME_JMFyjsf22pZbGRpqd2Q0Iw8A9n3gJbDickD4nkYJDLFUS6uuky-W4Ow3WZRrifZ0RZDyoa5uju47ntQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN0ZVE2G0WdpP4zQrHkUzCyUbu-qvm5Y0T13q5hrk-9mPZT-wZgFqeehfeFmWvRKllcAOnaCACtL2z0QXtyqooxVfMjn9TGmIbQ-4B4WniaagRMG5qMQz4x5cqCN-theP8GkwE_JssaXRclD14FpaxxeA=w1154-h768-s-no

Na drzewach jeszcze niewiele się dzieje, ale z daleka wypatrzyłem jedno całe w białych kwiatach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPUfu5DR4IOGZrIZNHbE1QUC3IMtvUwND7tITokGcvQEXFyi4GJbKmN_Vg3m-gYClAXuPTNf76Pn2zp0wr5lj2A0i5CmiohWBcxFwcItapu5UZOCKj3NSySTVDSmobHO6nkI9vd-TUS2UuOB15zr0T2Xg=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMG0rLj6UWWYneChLSsfyCo1scOJC4XyqVgchbZlZfcjDReEU0xuCYlfmY7dfNDBlTBhPR-tuUlF_7QPNLjY7n1bBL8Zg2kr0QI8DcPEhcBPFQ3KMuhGYJvALrL_iBKMGx1JfYI2CbfqxhHUufCeV5e8A=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOtRSNkX-9exStsKjPkdRLlr5IVmWnUoMZEvinGM2ewBG6Y6KYLxaYPA5hoCqz8WUPeae3Ujep1etCc2M2v4Da3_vgbHpx2TDKTFGHvsG8gky_2gP83NGukc2bd9b12bN1AO_9Qay93KJP5J98Qom89tQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOgXZqlckauNjmfxo_vhZj_SLwXb29R1tpqky6Pmc38lJHcQvQGGjIfksOA0IMTD1Y_j-451lWT1U7QED0XSL1g-d-e9R7P2mz8Skobxx0EhSIWlOxHF_f9Ebk81Rg1l3pIciCwFXvMJ9-r6vTYDtbtfw=w1154-h768-s-no

Wędruję dalej. Pogoda zrobiła się cudna. Ciepło jak w lecie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMYX1zLb801lVAsxG6dnQxim4hJPCuZXBhTC49vjL9Vf05fZAPYsP61qqoChvHot-bQ8ky1RtLrRLEoUxRW3XSgpXH9ve5BdJ4KUwKilD4_eNIKVSqz7ag_uEJU2x4MtttvwN2ieGVxcUI4XQj8CfdNdA=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNhrAih9EvvJrTICv0V66e3ONb2mTLr9QoZuVQjFUWyE6QWoviRQ0WvjEFr7fa63oMlG3pzWRnPKkonoQxXC7bfvMIvMNVUw5GTfKeNPS5aKKopPTUnpD1Gh-gMvSsqNa6y1AINZSO8ZUP4jlzS5NvbKA=w1154-h768-s-no

Miejscówka dla Buby wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPwLwj6KeiosNg_5dnQZz53fN4nh958pTtmitBYhIX2eg4NHb9CgOQX4vu5l_-MShdlDrsJQl3wZn7ONtm3rJ4ck09PtLowykkFkiFUE72MeTB22n7yNKzBOMxNYqckEUhN8ebsu9W22rf6YYTohZe8gw=w1154-h768-s-no

Tobi w żonkilach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNiZSAaXz4LVQdlFnlnGTeuTFH88IwNHpcc_MdWpF4g7cjy7TGYvSRJK7uUMzKfrAG8VDxkQZq6l8h-Anh06pPrD4O6ZPNtw6ZTzutrGeyLx6jbA_3RJZl7-4wVvOTG1Fg0ge-0D4Wy7_wiMER_wMQvLw=w1154-h768-s-no

Nagle zza horyzontu wyłania sie zamek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNHr05SjpjzGJQr8h7q2xnQlbs1hP5buk8V1KOj9jywFUP5XXxdBgXTTXhMG7ugRRet45nDb378IB0Fv127RWv73dIUARXkmXjeZpZIpGhNCEwcTGBAdG_BO4ot7IT64qRY5gn7duqqdsDQ0cTGtpv8jQ=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNREFsZl9lSwGEWLwO2TMprsS3MXatF0OUzp8cV1XtU8-JMe8_4VrGX07K8tqWJ0tAhy1K8Jsqwm6DWNh0V3u8b5OWxV2gwYVK4CHSDH4-3Lq3KaXyRRKPgQgTThhQvvb0NpAi0Z98XGkI5lhV5jnLGBg=w1154-h768-s-no

Pora wracać. Widok na Beskid Mały.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNqW7BqX5eFxA9iXZZUg3idJCVaYU1IKKkMRybj2TrFP0yQdG4tjVMqMvaeDf0AaITuXDDLfYRnOQ2VEOGqq0hwNKRGc_Oe4U17KaQmtyZEMieckrrHqI2o-ALSPOeQOOQQ4OIF0UD_5eYiKzbxAT4lvw=w1154-h768-s-no

Od północy nadciągają chmury.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOalVabsTR7_Ah5AlgaICEqTuvOZex48FJQ3uB27UrGZfrryEdvUNsRFLF5NUhQlofaBBGEjh0pfVt4D4MtJ7pizAcgVQsfSpeZSm0b7aYJec3ao7ER9KNQkrNxZDB__ZENCiT0XYzeZy_MiQdSEcL2fg=w1154-h768-s-no

Nie udaje się zdążyć przed deszczem. Rozpoczyna się prawdziwa nawałnica.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO1jf2OG5FWeXrRzxHCNQtXGWSQTdwunQCqm9b30pOo4nek2ly6TmYGqVDcn0lrcrmVKHK_7QvfyMuCT87Swnqlcs5dCcLU1DfGCWq_nVOpV9eNSHqigTIuOtxh0skLHpSwLcdTA2q3eGbDbt6GAL4FZA=w1154-h768-s-no

Tak oto wykorzystałem dzisiejsze okno pogodowe smile

347

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

W niedzielę ponownie wyruszyliśmy na szlak. Auto zostawiliśmy w Rabce-Zaryte przy kościele pod Luboniem Wielkim, jednak wyruszyliśmy zupełnie w przeciwna stronę.
Pogoda piękna, choć wiaterek lodowaty i bardzo mokro.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNtRNwQISpm_5bNE8N-02PhXCQYcSPhg00TowIyyfn5xX39_9UmRI92iy-qF4qzv4AKdIdmGHk1pGCsRmDQfGjKsKCMuAffDX_itnexv_9mnXepQbaStjd-OVns8-rI-cWAba29TCLqXhZVfx0ZtopWJg=w1154-h768-s-no

Najpierw wyszliśmy sobie na wieżę widokową na Królewskiej Górze, która teraz nazywa się Polaczkówka. Fajna jest ta wieża, szczególnie ostatnia kondygnacja, której tu na zdjęciu nie widać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM69TKfdPsRs2_VhzvegunznqphUP5wUroQbLZ022RmFe3kBKbIGxR7m5CgH2AH4LC24Rt3f9j8TWN8b-WMYdaoMtmTfONgMa-53eK8Zt3iQJGVx6dioUYMkK-LcXe2rM67ll7z_mx01bZaI4Au3mpbEg=w1152-h768-s-no

Następnie przemieszczaliśmy się trochę po szlakach, a trochę na przełaj, po bezleśnych pagórkach, w stronę Maciejowej w Gorcach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMtNQ2KgW2dVGvXgYf9UiI_iWYMNXDgvzWf95HIlA-aTntis1CWWla6jpMKCI-UANND7dt7yI3tGGHEMa8EUjYGdN0Ug7uJ164x9sPEKnCQwcEEQJOaumRlSK2KCE48NxHq4Q-Us-XOnRNoIVed6lJTKw=w1154-h768-s-no

Widok na naszą trasę wstecz. Bardzo przyjemny odcinek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOdSCD3T-nNuLCkxzsUgja3iB_2EuOj4Pfk-1LWXe8MGMzFlwdQO1m_DcjTI67UiBvTGoIWAL9mUiH-EJxzyGhRYKbFNWJAJsuyelkuNKU6L9ujSx1HnXoyYCSSpetoos8r79yl5QW2dP4NR3aEzc-yeQ=w1154-h768-s-no

Cały dzień był pod znakiem błotka. Kiedy wkroczyliśmy na GSB wyglądało to tak.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNBrpcuWEhI0lsCfCdS4VhCwcOV_9XkXLLFEcEIzlO14CBzOFNafgpAE2vhykgteHjug5xeI014_DNf2xuOFDlw5S4tqwlefA_S8mLmPh4DM5t49pajLI-7nXmzYBpjHUan-keL1akc-uOYQK22A2I-1Q=w1154-h768-s-no

Przy schronisku na Maciejowej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMOcqIiz5k84SBENMymn9wYZ66oIp6lUx8SNa7dw-7g_UgPebVlF8kcTF6NdEQFOI4wnLTda2Q3zXDOtDlg1ahrTFOYwZ1cYMdM9aH1yMkjijADiZzSpXhp3qqsTJrc_JGd_T_uEiXYK853rM9Dka3SIA=w1154-h768-s-no

Fajne dalekie widoki na Beskid Wyspowy: Luboń Wielki, Szczebel, Lubomir.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNUn-YfB-3HWTjNK-m6jfLj52F39Llm27Q1TQntQUSHDvz3kqWRe1w281yGYJXvS4UF2AsiuWxYnqCisPrCKH1fIjcNW50n_ZhUwRMOUvi7RhoDS7zGlI5mUpKqGSzweaNHBeY7DG0ztzsL6-cEbcGPjA=w1154-h768-s-no

Monstrualna Babia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPkdA0X6tCQ-a2DIJXE_6Z81REA_9wpnHMwPP8fqbyL2xIErhRZ2VSzHdFe06-4fw68kztP7ANzTJmG365unoNRRk2MgsEeaNGq3tlSuHuC4kArVSbFh-pVh9XM2fHvp0tV6ofVZxkzc7I8_hSby6TeXw=w1154-h768-s-no

Idziemy dalej GSB na Stare Wierchy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP8BjeoyruYaVu7_CJTzvTURqu7l03Pw-B3oIN9s9stdNFUQkwZ6ivW9-FkrD9seqziStg_RpV8lM8mRnWYb5tyWQ5xmEk3OgJ0kduTw3Wo5psYdRI-ZIt8QOus_YjuaYwlxjkj2aDOjIKW4RBXTqPJIA=w1154-h768-s-no

Nienarodzone żabki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOHHqkMCLZKNlu1S4zD3ug-E5jksS9hm5yBuKO3vJB2HS2MS83PVFrSbSikMP70oVctH9eg8-_6aQ9DJyIljCo1ByY1wj9rb8O7lQVcQnod2vb2YoLkL11uONydVahWOqDsjZ6kg83AuJHIsFA99Q6uoQ=w1152-h768-s-no

Są i krokusy, ale takie zmarzniete.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMwc3eyMvkBNFJx_6Jvh8m-5ZMr20a-9Mlf9WKrPTdQKFVKeUE6GXxuUdcsMC0bru6Hz2VZC1ef4uN1WaWPtJXq5IXKzglW66nteLMLZD2YCWhq3amJR3D-vNyfoQouTNwPAjz2aLf2DB1E08PaT7B7mg=w1154-h768-s-no

Ładniejsze sztuki też można było znaleźć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOPh6fEjjVJi4MadGMv71Sbvb0hwkbg3HVUnnTzvDgssESxsM7dv4WhBGrT8ke3IbL718TqEI-TUvwzukhdKOrFCtmx2GqvJkIWS9Wz2GB0pqGmYeFgZ90sl7EidCYewxAIB4NVGG7B_gIXI5N-gdRhtw=w1154-h768-s-no

Następnie rozpoczynamy powrót w stronę auta. Żółtym szlakiem do Olszówki. Po drodze przyjemne gorczańskie panoramy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMyUYldAbMFZHgCzFD59VV_tx11o1VtZ41m0nu0akZcAgRmtr2Y3RQjnJiEdfuYxtxHni5tL4EvqhvBQIUMkWcoz0MIkEKK-a7JKVIKL_iOZV9lMG96ks6X4gLlg51tzUBHEaD5GZALPQMKBsMzKzdUGw=w1154-h768-s-no

Wysoko położone przysiółki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPZ_c5SUuyARX8CKeHoZoJ1WcIXFvwpYAmm7yn3NDfGK28mnlHpd4mtd-EL-Qr_MLEmkpwudmfcKK4cqdZ6AL-zcXHqMa7MTJ3PbjxQJsOgry3E0L7daLOxV539ts1vImt6NgzH_im-7HINEifJ2hE_zQ=w1154-h768-s-no

Porzucamy szlaki i idziemy przez Szumiącą. Ostatnie duże podejście daje w kość.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNHp1Z02kB-wDZNgEVKYhlkaPEk1vL7vjpXNL1-RZgRMYX1mjRSKs5AeSAAAuI7TbGIxUDjH__NPa3J70loO4lARroKo3ww2LYOOTTd-VUD69na6X9NPGs0HRMokiTgME_WPJnSWdHS4X-qVm9ZxZU_hg=w1154-h768-s-no

Sama Szumiąca nie ma w sobie nic ciekawego, ale na zejściu widoki milutkie. Po lewej w dole Grzebień, autko stoi za nim.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP8ICtha8KT7XgJXSkkwpPqvzANiyK9YubdRforoustYXTHRgNMzd1nCi1Cs5esRE88J8IByx6H-7ZfswYmiPWlDhMkkYrdbKGpbCuech28_uQHqMnv3vPVh5Sv5q0dVIV9YxCmGeCJBTGAvd5gkDwIJw=w1154-h768-s-no

Pewną niespodzianką był krótki odcinek leśny - błotkowe apogeum.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOQj2I_QT6xi95Aq47rWLZl6V-RZ-UYJ1Ur3HYtC2RiQaCQNKG_04kyBxvS1or2FCVHa1T56d01GfKCX1vFB4nubWR1ka8nHprK_vnyh8E8UOcxvg2J6b6kuLEShdy3PFIWuniW73xyQEP0183Hba6mew=w1152-h768-s-no

Na koniec fantastyczny bezszlakowy odcinek łąkowy na Grzebień

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPBPkUkxxGVpR8qte7KOTSG2Itq4l4Pi2xfs_A7qHVEyGQoB-FLqTG5dZDrCGzcSBL22pIm8BzX9yu5GxlfPku2RwgUnGo_3epQIq7EG3M2GJYuXzc2EjeReg0DShpsV_B3DSWBViuc_fLP1rRC8dLMXg=w1154-h768-s-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNXjXSeonRLb6LLuzxXBZLU4_8daYEGzckJ5F7bGKkuGu5m3AQGvP-G8nWxRwEqjTIAYsZZRp-DgvxDJfDDPJMRok4Ahm9J-R0zJv6cIIiR771JpvF6yRdOohTl73tZ_wrNZUApwlCEyDpgruCS9-T9NQ=w1154-h768-s-no

Widok wstecz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMnnVcBGtVZqZ_UMLK5V264-9PvzhctIVIcnKQdXfPjDoHtMlK9wJ2cLBug7xtvDhRBVw64KCHsnD29wvAc6XUQC4EZGOkHrBT_-uuyYJ_FrBklbd4HM9t4mt7PYkObjyc9uYHqpV8NCg94f5YORVw7hQ=w1154-h768-s-no

Luboń Wielki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMLdQSW6bsex14-KdSHwsgqpxUpFyVawm5a1Zb3DinigNs3_L79tR4PSvewsvOaR8iaBLyEmzCBPCpN52WqmH0Y9bwtoBZszPvlHIV3ntC66yYIHhJcYARZvynuKbFwYTpkWBfvBakOksQiBuh1eoRbZA=w1154-h768-s-no

Pod sam koniec znalazłem jeszcze jesienne kolorki dla Dobromiła smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPma_JY4v7a8CCtPmKCV007JtjhOlCKfisc_dl5dpU68Sv4sgnS9aN9lbxXL-uS_xOFaY5lAFfs-qkh9-D6MqoQ9OcRlYAo5i1fSs9r87lkCMT5XO86YCAXavv7K7OdAywmVK4S5F7sZA5RvsaDeGvV-Q=w1154-h768-s-no

Oraz cmentarz dla Adriana wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMge484sr2ODUiSI868jV5dfxn9vL710rUt3gM82B2kD0I4rzaIT_9Ck1omIbVZsJMeFOFPXh2rLR-DSedainTSpysAzKtDONcejIovDgDYjCnKw_iSYX_OY0zCq-T8UQf93-MMIO89AJdCdQKvecr4iw=w1154-h768-s-no

Bardzo udana wycieczka. Pogoda wytrzymała cały dzień, a prognozy wcale nie były aż tak optymistyczne. Dobrze, że nie odpuściłem wyjazdu, kiedy w sobotę przed snem zobaczyłem zaledwie 4 godziny nasłonecznienie dla Rabki, to był chyba błąd AI wink

348

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Co to za góra?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOn-FeijbTUUhkGXprI5VMjE2i2KIUxm6CF8W0gP1XV4ogNlNJxeuP5O26PxJq4vbeLWoTILUscDCwgvIzm6Sq2xmHb3Y8ZovHsCVzXZ7QOaa07HL-KWcNbrJ4KdLb_h06hyrWgDhXp9GpGwkvfdvrF2Q=w1154-h768-s-no

349

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Po sobotnich skałkowaniach Ukochana zapragnęła odpocząć, a ja byłem gotów gdzieś pojechać, ale dobrze byłoby jakby choć częściowo dopisała pogoda. A prognozy na niedzielę, były niesamowite. Jeszcze w piątek rano w pewnych rejonach (np. na Tule) zapowiadali 7h słońca. W piątek wieczór wycofali się ze wszystkiego i wszędzie miało być pełne zachmurzenie. W sobotę wieczór po powrocie z wycieczki sprawdziłem, że jednak jakieś słońce miało być 3-4h. Gdzieś w Beskidzie Śląskim/Małym. Natomiast jak wstałem rano w niedzielę, to słońca było zaledwie 1-2h. Uznałem więc, że jadę w Mały, trochę pochodzę i wrócę na obiad na 16:00. W planach było wielokrotne szczytowanie.

Zacząłem na Przełęczy Kocierskiej, a pierwszą górą była Wielka Bukowa. Pogoda zaskoczyła pozytywnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNj3D05jfLHccICNNb_Hs1nwJqPEFwej4U3u2ueqGb2R5mhsl3P2o3LP0DJMLplY__juYtp8B_PaQJuO0LRCcE4BXDxh-euniZ6UbTL2Vl4BWV8MfmbUgWCfcvAZXtBn9J28ngdTWJfEgkGt-o8Zvw-4Q=w1154-h768-s-no

Kwiatki wciąż cieszą - Żywiec Gruczołowaty smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM4ivyCsgC_l2h-I0FVpMY1cFWw0mXC4saR_g5U_yihY2fj9jjBtSKPQ0aWX5NHmDk479hV4sanHBdyEUJQJOJG5ZGHdUDIsqClhPs3FxR4EjEplQ5FpIeoxPHkRVZ2yQcW3lSYroHL8sNZWHfLw8UlUQ=w1154-h768-s-no

Kolejna góra Mała Bukowa. Pogoda cud miód.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMQYkUkFOhKcf-h-VKgfU2-vGBNFAPRz0NCGhrcdVwm57jH2YwnYnMunW9qwKWKWR-6hh6_Wyyu7fp3eKFtu2NHmsWQBksV6pGFTNywCqrcUuLFtPTIE0mqu02g_TZ0TBibzUPdLfv6PfdimJbIHp20tw=w1154-h768-s-no

Idę na Złotą Górkę bezszlakowym grzbietem. Widok na Kiczerę. Od południa ciągną chmurki, ale lekkie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN_BPiv4hQ4d0LDq2OGG4FeyKFl5MH4-4PkP2XBFVZYF1Rlrs2_xGCRGmoUIfIy_IKi0oDjGpAlrmt1TqcZUutf5hU_4EWaV8Wuzuoo8B4i0yjko-k709Z9IP76c62aI3gO088nq-KlNiakGziN_5QJmw=w1154-h768-s-no

Następnie Porębski Groń - kiedyś całkowicie zalesiony, teraz całkowicie widokowy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPr-biomzz6yzpTuoQM7mZOwjUqYwEVH_Ak21zfpf6OH9-EOt_icjYnJLRL_gC6n_kwlr-HBOb1EetiHHxT0wJeUp50qD6mWwfNiu63SEb2HJHPZ1-3igM8JElIYRBHmTpImBMouH6UyQ5VIPwm_fL3Nw=w1154-h768-s-no

Schodzę szlakiem żółtym do Wielkiej Puszczy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOcXZcMcCrP7ZdpocbbAaplZsO3E9Nj5qp9uhxmlGYR8719HFXspIfTAXt26j599IicIA8fgZfN7-RzLCtRgTpfs62X2Ia5LgEm6W76taHPVdmnemCHxEmiCLflEqkPJM1qyyGUTMgc2_Zq_Ir63KKX7A=w1154-h768-s-no

Następnie bezszlakowo grzbietem na Kiczerę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPCZ4bVYbhnNj_SKppQfYCoCRCdk0pREXs8N2Pay0_VaAxvU8jlm-PHP7OOI6T4OLp_pfHszB4nIaIRdZWiQXERlHHdklzhmnrV7HyOax1dkzgVUqiP7_gsstzvXE6aKIKVdNKivc9fSTxDxd7SQfxWNg=w1154-h768-s-no

Znany i lubiany widok z Kiczery. Jest już po słoneczku, ale i tak długo wytrzymało.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczObCVM1zOfNf4JYpInC3hUilZTeYVFwm75qLlsOk-m2LOk7_cbcVVtrJoGsXyK1DiTdIGCgjOPsJQe4tj73atMooNe3GnTOfdIaVdP2Vtuz9M0MT95IqyHhrxiGhuDkJGiaYWVCGsSKoqHfhbhRwKp2pA=w1154-h768-s-no

Następnie szlak stara się ominąć wszelkie szczyty, jakby człowiek idąc w góry oczekiwał, że się ma nie zmęczyć. Idę więc bezszlakowo, w jesiennej kolorystyce (dla Dobromiła) na Cisową Grapę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPZErgiG7bPumaHTnlQS3jJd_iNMDxzN_-ZIfQvVtC6Y63VaYfqOw_76i8CmOSEjI8cq_IZyvPUCp_uO3CISYfHTpr55II0dO77_t0GK1Fyp543-0CEYWJYTs5YAkOXePiT6KxaRvNJWW1jDa5gphMQOQ=w1154-h768-s-no

Następnie mordercze podejście w zimowych warunkach na Wielką Cisową Grapę, którą też szlak omija.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO10_5j233q5a7M9HPG-rJqGi-So2pxyPTLjLJKMYBpyV--a-EPVwOPabsYq7EKwC25_ylQl2K0ET_I9Y9k1_rBKXmCLaXtHZXXQq-eJhXSkpWXP3kSt9YD1MT4GcZbn355MO6kTisgekiboj1h5SRYIQ=w1154-h768-s-no

Na koniec tego szaleństwa już spokojnie szlakiem przez Kocierz wracam do auta.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO8dE16bmWCD0P3DFwrfFFHox3y63cuE2XBeuiJ6Hn8detjypRaDM7YGeWab_qSynsZfjJ67pApG-Y-aINCCkii5A6mjOw65wk2Vs4jXjr9KwLdH-rmy568FxpFkZzCmFMi_OaJGGW85hExU6JDuTO0XQ=w1154-h768-s-no

W domu sobie sprawdziłem, że ta krótka wycieczka była dość intensywna, ponad 1000 metrów podejść. Jakby trzymać się szlaków i zrobić to samo kółko unikając dodatkowych szczytowań, to byłoby 400 metrów mniej. Ktoś te szlaki źle powytyczał wink

350

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

W sobotę wybraliśmy się na Jurę. W znane rejony - Skały Rzędkowickie. Z perspektywy mojej znajomości Jury, są to najciekawsze i najbardziej okazałe formacje skalne. Można tu spędzić dowolną ilość czasu, zawsze znajdzie się coś nowego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNR02Ci4t6jAFVmW-4ZFjENDOxbwVX1CSB8bPKQA2TpxvqZdL_BMKjtZicc1N_5T_SkZ_G5ouIP9bxnBEn8fiaPqdWm7RhM6ilYtarnPt3CDsLrNSy95vP02zRBvjA32hHfgGZVQJXyW6FMsfrx3Q8XFQ=w1152-h768-s-no

To tutaj w 2015 roku Tobi jako kilkumiesięczny szczeniak uczył się wspinaczki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOS0xvCc9w7HculoBr46fe9GpqLTMLDNToNka5ZnJoHWAFLqnsjOs_mM5cCML1mBObnxMI7b9IWLiI8aGdXzbxG5zr0FwGm9RvuUAmrjIMq0rxcUeAVZV2HLw3e34dcg3Lue-OlXNRwYk36SmAEeI9Tbw=w1152-h768-s-no

Ukochana również znalazła sporo ciekawych miejsc dla siebie smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczO0WVrnN6WhGh4_9AtL6R-BkqrUAN_rffYXwNv4wgtifJGxLIek2DvfdHxVJ-UmcG4cLQ9PBp0RbcspveV2liHPY9I6R63cZ2yyH16pELWVKP2SdIS3M4K5QuB1mmW3sD0dgr7esKEdYnvRIJO2rUaYRQ=w1152-h768-s-no

Skałki są mniejsze i większe. Tu jedna z bardziej monumentalnych Turnia Lechfora, z oknem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMPzzUjQ7KbSH0gFP8bku1ljFMr6vEq2oIMVJCjOLZkC4Wg0K3jVxgYgvT-YXGDA6Z2enS6VYFAHom6sCjBz_K_C1OL4AXUug6744H94vkDthIrsL4_2wtPJ4Q5Ny8A1LnsgxGc9RZu_OgGwYRv86iY8w=w1154-h768-s-no

Widzicie Ukochaną w oknie?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNd5zG_eG0f5Xqi-czIDCqyB29A4sXHEyvR1uAbvy5-kz5rZiHgGPnYUFdN3oFMKFwNiK3HgcMys6CHRWjgyNdlSQfh0sNiBghKJ12DazbTyN9kpSAUrWZu1BN695yR9SJVuMYpMzFU_EMUqeGOH9Qm5Q=w1152-h768-s-no

A tu zdjęcie od góry, Ukochana stoi przy oknie. Musiałem się mocno wychylić, żeby je zrobić wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNZcDLW-LpE4bwMAUl2Osc8ENoF4OfznIO8wW-eR1zsbmRWFU6osWJlr2I0c8_3SfAJf87c5PLkhdLDJ9Lk0mYt4A4K18xzBMkCCW_XeCaCo1s3BNuk7Y687vhQWvEvXtrnpJwJNOQC1CSC_5umDMigzQ=w1152-h768-s-no

W tle Góra Zborów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczP4q0EoumU00L8YCxSd7Aw0XCOUTBGCuGYUYacYmr_VDuTTpSLM2rrkRKUP5Y2RpvrVQzFfM02CEKdDn0Vd-G3hat-IL9aUcgK8lrD40xa7rpeI9gYnIYxsjIKFyrgilQYfSxMUfwJIBgcROXlWHkvN3A=w1154-h768-s-no

Eskplorowaliśmy skałki ile wlezie. Tobi miał wyzwania, np. taki pionowy kominek. Ciekawą technikę wymyślił, zamiast zejść na wprost, przekręcił się bokiem i wykorzystywał grzbiet do oporowania.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNMvcFqOp0NsTatpkTqJ0X6s3nJ27466OlBb0-GkcARHY2btWQ9ahynlt4oAcgp1QLdj8gA7T3hrjRpyX4oqsivOc4yuH1pjF5lTyznaFdTwsMouX8BwsADtL9w-VCOhoevoXYIbw1u9kHNVI9ZjuRYqg=w1152-h768-s-no

Inna znana skałka - Okno Rzędkowickie. Okno można dojrzeć w górnej części.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMx3une9hTnPs_0KH42tX4XpHVBxfSee56VNDnKc-uD2-KDargtOqCKcxXUqzDZsAgMttyMqFFfLROV2omUhHQmA7X7Y68vAnjJ1YAgwh_W2vdYqr8TGmM9exzuCkwpnkoxjyiOEVLf8wCJvagBIaVkrg=w1152-h768-s-no

Tak się prezentuje od frontu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN4IEokFc-qZV9sKcjF7ydCEs0GI6ZzaYelwNgXnbr-mrKVma_tTPQV2pCAEHNH-6_uJeAWrGLXSQ1eEEtJKp-ZjRUXm_T65MNaqNOLTGKcW6_9vZFPA1rt74kRbwhYH3VooeEnX66uy42cWo0ZsO5drw=w1152-h768-s-no

Tak od tyłu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOT6cpctDwdsjkKvmNW0CPtEeM6tEVZukQ8P3v18cWxR6KX0hhN_ECG4XnVn1PNCtsCqxJX7ZtyJkndo_kZw76tGogxLPjN7R_pNHYvjPCtuiMeiamya0cq4BNaGMYYszUhn63MhlH7Zu1Lp8yyPfG6Pg=w1152-h768-s-no

Następnie zapuściliśmy się w las w poszukiwaniu skałki o pięknej nazwie Faszystowski Ogródek. Jest zlokalizowana z boku, z dala od szlaków. W zasadzie bez konkretnej drogi dojścia. Nigdy tam nie byłem.
Po drodze trochę świeżej zieleni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMkKRHSfJxrURqMkgFljw6-5Yv5U9wMmNvo4dmytI_AyZRv0Vqibwy3miJJj6akMU4AbUSr2tuMZM3wjSO8UbaAhaj8i5F3aK2Oyue0sZY3kCVml3zTedQtCp8HCGxt8mE8gBJnir2iLv6By4REOy8kzw=w1152-h768-s-no

Wawrzynek Wilczełyko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczM8SilIs39zWAYeGJXTAoTCC4eHtkArHTkQV-DvbyoBDHm2cIDP9Ol7yhsFrnY4bUf530udZuaWzdAbVNVjdpI_cn2Usm7YHOQTm7cX7faDulhUKGeF0VW8wKoTl9uo_9zqHxS4RcH2llnv4ZK9wuFGaQ=w1152-h768-s-no

Odnaleźliśmy Faszystowski Ogródek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOtBFyOmqv8wzu9L5ItbH7KPp6agri1vSZJfBf3XyFO9rSseEawxwK5O684iWlspPczAhL0Kxc34mVJoMj9s_dFfaZOnWmwbEX0mZ6curYu0CjHU4huHTvUeldbtUjQYnfGgvfAEMK6FGN5-RvX2pgYAw=w1152-h768-s-no

Skałka mocno dzika i zarośnięta. Rzekłbym dla koneserów wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN1QsBU63_P3yVqg9wJIqW6FBmq1CUTGbLhJTGTKT46m35BzoaPEtjw5oaD8tZN7U5d1psnM4tsjhwVpiGLy0HTTkmLYhzzXwJf0u8Z_OUeuufzjUhR7EtoTQTgOUgdinPQsWuby0QgKZpofocM7Apy-Q=w1152-h768-s-no

Tobi eksplorował najbardziej zawzięcie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMg3C4WmO05imrLycWWwAbAjAX7X31g0HafQmAk1Y2CzLDG3_oNFXVJHM83pMlnK4R4lFRyRsoU68gqZiTzK20DAQknrcul8P45sJpD-w1LWt4_ypSd0v9eV80wpYEppB5s-tJPrPL8YKnk42jNqKxc4w=w1152-h768-s-no

Kolejną odwiedzoną skałką była Apteka. Robi wrażenie ogromnej i niedostępnej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMO7tiQ9kBsp831uHRxXJloMG1ULmLHSqydrfE6kgGBm09Nqu9Fmtok18omzApIUIA9B8_9a7unK_DEEpNfmbgk3mp1S3qaxF_A6vGC4TIuNMNdNkpUuTXqzbMCfO3Z2TyRSY69FJRSrSF8bYJKY5cscg=w1152-h768-s-no

Szukając drogi wyjścia obeszliśmy ją dookoła. Są w niej jaskinie. Tutaj jedna z nich, widać starą linę opuszczoną w czeluść.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMz8B9p4GTgPGKOdbBy73CXpcGkcliimpHap2aVgUu5GPXewOE2rNiXGrlh6XDJusHkDatEISA67FxTFbh1g8JtzN-15uw3AbyoRGJX1JcKdFnbUnCZEvaRPxaRBcaT15J7bZ49v9Q2G6waCo708A1VDA=w1152-h768-s-no

Biorąc pod uwagę stan liny, użycie jej mogłoby źle się skończyć wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNawa4Q5JV1CBQTohFivjH3yYmn6AFny9ycYGhNVTC9lqknpYuSmHhSf1asGE4Rh2Q5rz6bPH7xIQL6YDTXL1tEjH4_NFCCBw6JhULigEUr1FA-guJZH1XjkI1x2jOR3gDw8fh1go2E1nMkmNV0q8Ua5A=w1152-h768-s-no

Ostatecznie wyszliśmy wszyscy na wierzchołek Apteki, choć było to dość wymagające.
Widok z góry na inne skałki, które jeszcze przed nami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczN-EiR9_1joynKbvlP1cggnWJSnAuXzfXOIC1MJ7x-3zqVZZseLBLy2b4bsnVz4So1yvaVxcuPKu9Ked6ThbM5X0N67wLIDJT8j37IcNA_M5jo6PszfHtAjf90t6UaWq1uGvxoLRHME84UlCsNQpLErBQ=w1154-h768-s-no

Kolejne robiące wrażenie skalne bloki - Biblioteka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczPf8SjPnOmI53GH88ztMUoLPRYJPHJu-is13XTdw-su-Fh58dqygG2qWzmZOD9rPlTFYJH5TKszKyvBGXvDctiUjKwKddFDXSpw4pvZezlgji6CuMEkK9_7Q6VXU1XTgpgJhhrHNJaMiVlSLuWo3BiQbA=w1152-h768-s-no

Można sobie siedzieć na górze i machać nogami smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNdhzc5bJsA_CycJTlL9TTBWdrk5dAkD8o7ho4PUnFoqvkSLZm1uImasOhOiP8CHAiRDSOfs0DaBDd71Fao8MxG4Bb7lXLI43lLQ8s4ld-oY5-ZlIhDYsdhRuoyspTxeFP_zksmIkdh_rX9CkwiPOMiqg=w1152-h768-s-no

Na koniec odwiedziliśmy jeszcze Górę Zborów.
Wstęp na nią jest płatny, a pieniądze idą na robienie takich pięknych leśnych dróg, obok widać stary brzydki naturalny szlak.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczMkqxiz1DCfu_kS1q1jkpIk3e2nl_N-U1K1AbJsLvE-NfKYG9_kz_wXrdFYC8ZHz-WqB9-37jNnJCOBE4y-zUOo3LIVeeV2cavn1lxP4kSOv3njPb8I2RQp0XpeTbwol6VaYZ_o9AsV0eNgafyppMoYdg=w1152-h768-s-no

Szczytujemy na Górze Zborów, przy pięknym historycznym obelisku ze zbrojonego betonu. Akurat była wycieczka z przewodnikiem i usłyszałem jego historię. W czasie II wojny światowej była tu niemiecka drewniana wieża obserwacyjna, a obelisk był jej elementem konstrukcyjnym. W ostatnich latach toczyła się debata, czy obelisk usunąć. Ostatecznie uznano, że to już zabytek i ma pozostać. Jestem bardzo ciekawy czyja to wina? Chyba wszyscy wiemy, prawda?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczNUM1RsGreY1Q1vHiy0XKk6QworHNJ5_ZxYzD_MfLhc5KbW6zrFrKK3XfOqpcKQOWTY3Qb477s51ZUxHYInds5CfOKeQufMg1nXtLRItxu4SVpWoY1PRWHsANpVzjqSbP_mxszB302Z0rCbp3vWFXmzwQ=w1152-h768-s-no

Potem jeszcze próbujemy odszukać skałkę w pobliżu Góry Zborów, na którą kilka lat temu Ukochana wyszła bardzo mi imponując. Tym razem się nie udaje. Chyba jesteśmy już zbyt zmęczeni. W domu analizując stare zdjęcia  identyfikuję, że to ta z lewej. Cóż, kiedyś trzeba będzie tu wrócić wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AP1GczOfi3blmMfbztQzFgdpBB_S7uoYGP8zL9HAO2yy_o7N5j-JtbAoHsf1iry4bLL8UwRT9JN0JDFsgz9CXNDRgyC7WNLknIslRR8dnwtP3H3NQ8uIgMHYeRfyjfbRjE74CnS8tdEXvgRz5IjOyfOOnJkCwA=w1152-h768-s-no

Sobotnia wycieczka bardzo udana. Piękne słońce wytrzymało cały dzień, dopiero godzinkę przed zmrokiem przyszły chmury. Przeszliśmy niewiele, ale eksplorowania skałek jest dość męczące wink