326

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Myślę, że najlepiej byłoby spotkać się na dworcu i stamtąd oficjalnie ruszyć całą paczką.
Oczywiście, jeśli komuś nie jest po drodze, można się spotkać przy początku szlaku.

lowell79 napisał/a:

... myślę, że służyłby nam dzisiaj jako miejsce na zloty....

Coś sugerujesz ?? smile

Schroniska raczej nikt nie postawi. Wolałbym żeby chociaż wykarczowali trochę drzew by przywrócić widoki sprzed lat. Ciekawe jak to wtedy było .....

329

(8 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Nie było quadów, crossów ?? dziwne .... może pogody się wystraszyli tongue

330

(8 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Echhh ..... pozwólcie proszę, że nie będę w tym miejscy wyrażać swojego żalu z "przesunięcia terminu"osiedlenia się Darka na naszej ulubionej "Górce z Antenką'. Nie pozostaje mi nic innego, jak mieć jedynie nadzieję, że wkrótce ziszczą się plany, i nawiedzać Cię Darku będziemy w miarę regularnie. No, może nie za często, pewne organy co prawda się regenerują, ale chyba nie tak szybko smile

PS.

To dla tych, co nie wiedzą jak wygląda przyszły gospodarz na Luboniu smile

http://lh4.ggpht.com/_vdI8QLKW7Ew/S_bcn3DGV2I/AAAAAAAAfFQ/7Yd3xPCAkuw/IMG_8811.jpg

331

(36 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Osobnik na górze ma mniejszy zarost na twarzy big_smile

332

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Czyli po drodze można się najeść i napić ... tylko żeby sił wystarczyło, żeby dojść do końca tongue

333

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Zgadzam się z tym targaniem jedzenia. W końcu można zjeść w schroniskach na Hrobaczej, na Kudłączach no i na Luboniu. Po drodze, jak Piotr wspomniał, są miejscowości ze sklepami i knajpami, nie problem byłoby coś zjeść czy kupić i zabrać na jeden dzień. Wiadomo, jak biwak to kiełbaski i browarek, ale umówmy się, nie będziemy bawić się w jednego z naszych kolegów i dźwigać 16 piw na ognisko tongue Rozłożenie ciężaru namiotu na 3 osoby to idealny pomysł !!
Podsumowując, można by się spakować całkiem na lekko, totalne minimum! U mnie i tak połowa to będzie sprzęt foto .....

334

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Witamy smile Czyżby robiło nam się tu coraz rodzinniej ?? tongue
Wiem, że Beskidoczuby (z tego mniej znanego forum) to już prawie jak rodzina, ale żeby i tu do tego dochodziło ?? big_smile

335

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Wydaje mi się, że termin B będzie mi bardziej odpowiadał. Co prawda wyklucza to udział Joli, ale myślę, że to można sobie odbić w innym terminie. Zawsze można zrobić MSB w drugą stronę pod koniec wakacji tongue

Co do noclegów, może faktycznie namiot lepszy. Daje większą swobodę noclegów - padamy z nóg --> idziemy spać; mamy jeszcze sił ---> idziemy dalej.

Martwię się jedynie pogodą, nie mam za bardzo doświadczenia w biwakowaniu w deszczu ......

Odnośnie sprzętu, palnik mam, namiot 3-os jest, śpiwór i podkładka pod tyłek też, tylko pałatkę na deszcz musiałbym dokupić.

Ano u nas nie pada (chwilowo) ......  tzn nie przelewa się smile A jak się Wam powodzi ??

337

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

A jakby zacząć w środę wieczór i dojść na Hrobaczą, oszczędzając siły na kolejne dni ?

Tylko znowu odpada nam Jola .....

Czekamy na propozycje innych, póki co to tylko my się tu głowimy tongue

338

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Brzmi hardkorowo ....... co na to reszta ?? Z 7 dni robią się 4 ....

339

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

No tak, tylko że założenie było takie, żeby to zrobić "za jednym zamachem" .....

A jak Ty to widzisz ??

Plan 5-cio dniowy, który zaproponowałem, składa się z kolejno, 30km (do Potrójnej)  23,5km (do Zembrzyc), 35km (do Myślenic), 10 km (na Kudłacze) i na koniec 35 km (na Luboń).

340

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

piotr napisał/a:

... Może to jednak nie jest głupi pomysł zacząć już we wtorek i celować na sobotę. W ostateczności zawsze jeszcze będziemy mieli dzień w zapasie wink

A co z Jolantą ??

Aha, tak sobie uświadomiłem, że to może były czary, że ta pulpa tak smakowała ?? Przecież to Czarownica wspomagała naszego Admina !!

W taką pogodę, to faktycznie będzie jak podejście na K2 ..... pamiętaj o zdjęciach z każdego obozu i fotce z flagą na szczycie, będziemy trzymać kciuki !!

ps. Darku, ustaliłeś już jakiej stacji TV jako pierwszej dasz wywiad po zdobyciu słynnej już "góry z antenką" ?? tongue

Koniec OT !!

Odnośnie filmu, to widać wrodzony talent w smażeniu kiełbaski. Chyba nasz Admin będzie oddelegowany na każdym zlocie do niniejszej czynności. Tak mi się wydaje, że to dzięki temu, oraz ukrytemu talentowi Angiego w odpowiednim dobraniu proporcji przypraw i pozostałych składników, pulpa była WYŚMIENITA !!!!

Nasze zdjęcia trafią na Picassę pewnie w przyszłym tygodniu, mam lekkie urwanie głowy w pracy hmm

343

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Nawiązując do zażartych dyskusji podczas "I Wiosennego Zlotu Użytkowników Forum Beskidu Małego" załączam moje dwie propozycje odnośnie przejścia MSB.

Wersja 7-mio dniowa

Wersja 5-cio dniowa

Są to pliki KML - trasy/ślady GPS do wrzucenia (obejrzenia) w Google Earth.


Wersja I zakłada nocleg an Hrobaczej i namiotowanie w okolicach Babicy.

Wersja II zakłada trasę ze Straconki aż do Potrójnej, dalej brak noclegu pod namiotem, ale spanie w Myślenicach i delikatny dzień z trasą na Kudłacze - tam odpoczynek. Następnego dnia maraton na Luboń Wlk.

Jak dobrze wiemy, Jolanta proponuje skończyć w piątek wieczorem, więc wyruszyć trzeba by w poniedziałek z rana. Wiąże się to z kolejnym dniem urlopu.
Z kolei jeśli chcemy przesunąć to o jeden dzień w przód - start we wtorek, koniec w sobotę wieczorem, liczyć się trzeba ze sporym zmęczeniem w niedzielę, a coniektórych czeka długa droga do domu ..... w poniedziałek wiadomo, do pracy hmm
Nie chcę brać pod uwagę trasy, która kończy się w niedzielę, większość musiałaby brać urlop n/ż w poniedziałek (znając gościnność gospodarzy na Luboniu smile )
Niestety, powyższe warianty wykluczają z naszego grona Jolantę, która musi w sobotę rano wskoczyć w suknię balową tongue

Czekam na jakieś opinie i propozycje terminu.

Oj tak, trzeba przyznać, że to był CZAD !! Zlot jak najbardziej się udał, nawet niedzielna pogoda nie pokrzyżowała nam planów w mocniejszym zintegrowaniu się przy herbatce czy piwku.
Fajnie było poznać nowe twarze, zobaczyć te już znane, popodziwiać piękne panoramy B. Małego (nawet Babią było przez minutkę widać), ognisko było w sam raz, pyszna pulpa, smaczne napitki ..... długo by wymieniać smile

345

(96 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Ty nie gadaj, tylko kombinuj, jak tu z nami ten MSB zaliczyć !!

Jakby się udało, to ciekawie byśmy wyglądali na szlaku smile Jak rodzina !!

346

(168 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

To jak, szykujecie się ??

W Kraku sucho i nie zapowiada się na deszcz, podobnie z prognozami na okolice Wadowic czy Bielska. Wygląda na to, że dzisiaj nas nie zmoczy, więc może faktycznie odwiedzimy wójta, co ?? smile Jutro masakra .... ale to jutro, więc jeszcze szmat czasu tongue

347

(168 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Właśnie, co z gitarrąą ?? smile

348

(168 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Spokojnie, bierzemy materac .... na ponton nie mam miejsca w plecaku big_smile

349

(47 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

REWELACJA!!!!!!

Umarłem .......