Piszesz Neno:
"Zero zastanawiania się i w niedzielę przed południem ruszamy z Rzyk Jagódek na noworoczny spacer po Małym."
No, nieźle zabalowałaś w Sylwestra, jak dopiero w niedzielę witałaś nowy rok.
Fotki piękne i klimatyczne.
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez Staszek
Strony Poprzednia 1 … 13 14 15
Piszesz Neno:
"Zero zastanawiania się i w niedzielę przed południem ruszamy z Rzyk Jagódek na noworoczny spacer po Małym."
No, nieźle zabalowałaś w Sylwestra, jak dopiero w niedzielę witałaś nowy rok.
Fotki piękne i klimatyczne.
Ale tak na wszelki wypadek to ja się jutro skoro świt wybieram z plecakiem do tej arki, co stoi pod Leskowcem.
Gdzie Was wyławiać?
![]()
Natura jest najlepszym artystą.
Kiedy pierwszy raz miałem okazje oglądać zorzę polarną myślałem, że gdzieś w oddali jest koncert Jeana Michela Jarra i widać jego świetlne efekty.
O ile mnie wzrok nie myli
, to na drugim planie widzę kosówkę. A jeżeli kosówka, to i Pilsko.
Miejmy piękne dzikie lasy a kiedyś to się doceni i ludzie zaczną do nas przyjeżdżać nie po to aby pojeździć na nartach ale aby zobaczyć coś czego w Europie już dawno nie będzie...
Niestety, my Polacy zbyt często jesteśmy ślepo zapatrzeni w Zachód i zamiast czerpać naukę z jego doświadczeń, nie rzadko zapożyczamy z niego to, co najgorsze.
Wiele krajów od dawna z dużym wysiłkiem próbuje odtworzyć to, co zostało bezmyślnie utracone. Stąd na Zachodzie taka moda na renaturyzację.
A my na szczęście jeszcze to mamy! Ale jak mówi przysłowie "mądry Polak po szkodzie", więc zapewne nie jeden stos zapłonie, na którym będzie się próbowało spalić tych, których wiedza i odwaga będą przeszkodą do rzekomego dobrobytu.
A może trochę poszerzyć tytuł o bliźniaczy sprzęt, czyli "Narty biegowe i rakiety". ![]()
Dziękuję! ![]()
Nie od dziś wiadomo, że można bardzo wiele zdziałać odwołując się do populistycznych haseł. Jeżeli jeszcze dodamy do tego niewystarczającą wiedzę społeczeństwa z danego zakresu, wówczas mamy gotowy przepis na sukces.
Proponuję ocenę działalności ekologów pozostawić sądom i niezależnym ekspertom, których zapewne powoła sąd.
Prezentując swoje uprzedzenia i przypinając łatkę innym bez fachowej i szczegółowej analizy problemu. wystawiamy przede wszystkim świadectwo o sobie!
Zakończeniem mojej dyskusji w tym temacie niech będzie smutna parafraza:
"... Beskid Mały, był najpiękniejszym pasmem górskim.
Najczystszym, zadbanym, pokazującym swe piękno i historię, "
dopóki w imię ochrony środowiska nie zaczęto tworzyć nowego środowiska, wycinając lasy, stawiając kolejne budowle i wytyczając nowe drogi.
![]()
Sprocket, można Cie prosić o objaśnienie fotek ze stycznia i lutego? :-)
3
1
2 ![]()
Moi drodzy nie mogę wliczyć w punktację głosów 3 ostatnich osób, ponieważ zostały oddane po czasie (patrz zasady). Głosowaliśmy bowiem do 25 grudnia (do północy). Musimy się trzymać regulaminu bo zrobi się bałagan.
Kurcze, chyba uciekł mi z życiorysu jeden miesiąc.
Nr 3
6
3
1 ![]()
Dzięki!
Postaram się, aczkolwiek raczej rzadko robię fotki i nie mam za bardzo co pokazywać.
To dopiero spotkanie!
Daj mi na priv swój telefon. ![]()
2 ![]()
Rzadko zabieram głos na forum, ale staram się go w miarę wolnego czasu systematycznie czytać. Urodziłem się w BM, wychowałem, aktywnie działałem w PTTK, odnawiałem szlaki turystyczne (byłem znakarzem), uczestniczyłem w różnych rajdach, konkursach, później uczestniczyłem w ich organizacji, itp. Po BM ruszyłem poznawać inne góry, najpierw Tatry, później Alpy, Góry Skandynawskie, Pireneje, Betyckie, Karpaty Południowe, Pamiro-Ałaj.
Jednakże BM uważam nadal za bardzo piękny zakątek polskich gór. O jego walorach decyduje nie tylko wspaniała rzeźba terenu, ale również odzyskana po nadmiernej eksploatacji (głównie w XIXw) dzikość, od której zależy między innymi fauna i flora. Bardzo się cieszę z tego, że BM mimo niewielkiego obszaru jaki zajmuje i bliskości dużych aglomeracji, posiada zakątki, do których nadal dociera mało turystów w porównaniu na przykład z B. Śląskim.
Nie jestem przeciwnikiem wyciągów narciarskich, bo sam w miarę wolnego czasu (chociaż z tym u mnie bardzo krucho) jeżdżę na nartach, a ostatnio więcej chodzę zarówno na nartach jak i rakietach. Cieszę się, że Przełęcz Kocierska oferuje dzisiaj dla wszystkich gości to co oferuje, a nie to co było w dawniejszych czasach. Pamiętam też czasy świetności Kozubnika, to była mały Zachód w Polsce. Może wkrótce przestanie straszyć ruinami i odzyska swoją świetność. Może!
Ale z pewnością (!!!) nie chciałbym aby BM zamienił się w lunapark z tym wszystkim co dane było mi oglądać w wielu wymienionych wcześniej górach. BM to bardzo mały obszar, w nie jednej alpejskiej dolinie zmieści się kilka takich BM. Ze względu na swe małe rozmiary i bliskość aglomeracji, jest bardzo narażony na antropopresję. Nie niszczmy więc tego co jest właśnie tak cenne w tym zakątku gór. Żadne hektary posadzonego, nowego lasu nie zrekompensują tego, co zostanie wycięte pod nowe trasy narciarskie, wyciągi, budynki, alejki, itp. Zagospodarujmy najpierw to, co stoi w ruinie i to, co już zostało zdegradowane. Mam na myśli Kozubnik i Górę Żar.
W niedługim czasie BM przybędzie kolejny zbiornik wodny i kolejne ośrodki wypoczynkowe, pewno z kolejnymi wyciągami narciarskimi. Kolejne domy budowane wysoko w górach, kolejne drogi, alejki, itp. Na szlakach turystycznych oprócz dzisiejszej plagi, czyli quadowców i crossowców pojawią się zapewne pasjonaci skuterów śnieżnych.
Ale oczywiście, powstaną nowe stanowiska pracy.
Tylko czy my chcemy taki Beskid?
Czy kosztem przyrody musimy zapewniać ludziom pracę?
Czy za kilkanaście, lub kilkadziesiąt lat część tych ośrodków, alejek, wyciągów nie będzie wyglądała tak jak dzisiaj Kozubnik, bo już mało kto będzie chciał wypoczywać w tym zgiełku pełnym budek, straganów, parkingów, itp.
Bo powstaną nowe ośrodki w jeszcze mało zniszczonych regionach i turyści odpłyną.
Bo rynek w końcu się nasyci.
Mam nadzieję, że tego nie doczekam.
I wolę, żeby moje dzieci w górach, zamiast wszędobylskich motocykli i terenówek, mogły oglądać pasące się owce.
Wnioskuje po nazwach schronisk, że to raczej głosowanie na najpiękniejsze schronisko woj. małopolskiego, a nie Małopolski.
Borelioza, to tylko hasło wywoławcze. Kleszcze przenoszą wiele innych równie groźnych, lub nawet groźniejszych chorób niż borelioza. Niestety w necie krążą różne "opowieści dziwnej treści" sygnowane nawet przez lekarzy.
Najlepszą stroną internetową o odkleszczowych chorobach jest poniższa strona:
http://www.borelioza.org/index.html
Warto sobie z tej strony ściągnąć książeczkę w pdfie:
Witam Cię Edytko!
To w ostatnim czasie kolejna osoba z Grodu Kraka, która lubi B. Mały. Ja też pochodzę spod Andrychowa a pracuję w Krakowie. Trzeba będzie kiedyś urządzić jakiś wypad krakowskich fanów B. Małego. Dokoptujemy Piotra, Sabinę i innych którzy się jeszcze przyznaje do Krakowa i koligacji z B. Małym. ![]()
Dzięki Jardo!
Może trochę głupie pytania, ale czy planowana jest jakaś konkretna godzina na którą trzeba zjawić się w leśniczówce?
Czy jakiś program tego spotkania też jest planowany?
Czy uczestnicy składają się na jakieś wspólne jedzenie (kociołek, ogniskowe kiełbaski, itp)?
Najniższe średnie roczne temperatury występują na szczytach, ponieważ na każde 100 m wysokości temperatura spada średnio o 0,6 C. Ale rekordowo niskie temperatury występują w dnach dolin na skutek tworzenia się zastoisk zimnego powietrza. Takie sytuacje zdarzają się często w zimie, podczas wyżowej pogody. Wówczas mamy do czynienia z inwersją temperatury, czyli w dnie doliny mamy najniższą temperaturę, najwyższą w miejscu gdzie kończy się warstwa inwersyjna (czyli gdzieś na stoku), a później temperatura ponownie zaczyna spadać.
Dla przykładu, często podczas wyżowej pogody w zimie, w przekroju pionowym Tatr, najwyższą temperaturę notuje się na Hali Gąsienicowej, natomiast w Zakopanem jaki i na Kasprowym mamy do czynienia ze znacznie niższymi temperaturami.
Baaa, nierzadko bywało i tak, że na Hali Gąsienicowej temperatura była wyższa niż w Krakowie.
Najniższe temperatury w szeroko rozumianych naszych okolicach notowane są w Jabłonce, Żywcu, Nowym Targu.
Oczywiście nie należy mylić temperatury pokazywanej przez termometry z temperaturą odczuwalną. Bo ta druga zależy głównie od wiatru i wilgotności. Przykładowo przy silnym wietrze i dużej wilgotności temperaturę -10 C pokazywaną przez termometr możemy odczuwać jako -30 C.
Miejscowa ludność "od zawsze" obecny Groń Papieża, nazywała Leskowcem (lub podobnie). Natomiast nazwa Jaworzyna jest sztucznie przyjęta przez kartografów austriackich, a następnie powielana przez ich następców, łącznie z PPWK. Tak więc schronisko stoi na kopule szczytowej góry o pierwotnej nazwie Leskowiec. I wyrażenie "schronisko na Leskowcu" należy uznać za poprawne, chociaż koliduje z obecnym nazewnictwem.
Wyjaśnienie tego problemu można znaleźć między innymi w książce A. Siemionowa "Monografia Ziemi Wadowickiej".
I w moim środowisku też od zawsze mówiło się schronisko na Leskowcu.
Mam na imię Staszek, urodziłem się i mieszkam (z pewnymi przerwami) od prawie pół wieku na terenie BM.
Witam wszystkich Fanów tego beskidzkiego zakątka !
Strony Poprzednia 1 … 13 14 15
Forum Beskidu Małego » Posty przez Staszek
[ Wygenerowano w 0.035 sekund, wykonano 5 zapytań ]