3,951

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

stary napisał/a:

Ja dzisiaj zrobiłem sobie wycieczkę z Targanic przez Trzonkę,  Palenicę do Porąbki . Pogoda jak miód  big_smile . Latają już motyle Listkowce cytrynki. Bardzo żółte.

Ja też dzisiaj widziałam fruwające listkowce cytrynki wink Już się budzą z zimowego snu big_smile

3,952

(126 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Dariusz Tlałka napisał/a:

Ciekawą roślina występującą głównie jaworzynach górskich Beskidu Małego jest miesiącznica trwała, która pozostawia zeszłoroczne pędy, jakby w postaci wiszących łusek na zeschniętych badylach.

Na tych zeszłorocznych zeschniętych badylach wiszą zeszłoroczne owoce Darku, nie pędy.

3,953

(341 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

stołówka i jej goście - rewelacja ! smile

3,954

(82 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

Dziękuję Wam za wyjaśnienia, tak to będą one, tak jak piszecie smile. Sprawdziłam na stronie 556 i rzeczywiście są tam te dwie mniejsze zaznaczone smile.
Na zdjęciu poniżej z ostatniej wizyty przy Grocie mam tą większą. tj. okap pod Grotą Komonieckiego. Zmyliły mnie te wymiary.

https://lh5.googleusercontent.com/-ExB-zm1KT30/TzjgFNdQIVI/AAAAAAAAAgo/Dxtw5XlVzWc/s912/100_7146.JPG?gl=PL

3,955

(82 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

Chyba wiem ferdynansie o czym mówisz , jeśli chodzi o ta poniżej Groty, natomiast tej powyżej nie miałam okazji zobaczyć . Niemniej jednak gdzie tu 2,5 – 3 m głęboka nisza ?

3,956

(35 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

MK napisał/a:
lowell79 napisał/a:

Niewielu tak potrafi smile

Tak lowell79
Tylko jeszcze trzeba mieć szczęście by zejść, co często bywa trudniejsze.

Kiedyś gdzieś przeczytałam, że zaliczony szczyt jest dopiero wtedy, gdy szczęśliwie się uda z niego zejść. Jest chyba w tym trochę racji, bo wtedy można rzeczywiście poczuć, że góra nas „przyjaźnie przyjęła”.  smile.

3,957

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

no ba .. . sprocket73 wink
gdzie rosną ? chociażby na Semikowej Polanie wink
Swoją drogą to miejsce, gdzie po raz pierwszy zobaczyłam krokusy w BM-ie cool. I to wszystko za sprawą niejakiego darkheusha  tongue big_smile wink

3,958

(35 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

a tu jakieś dzisiejsze nowinki http://wiadomosci.onet.pl/kraj/polscy-a … omosc.html

3,959

(82 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

Przeglądając ostatnio „Ziemię wadowicką” Aleksa Siemionowa  znalazłam taką oto informację cyt: „Jaskinia ta (chodzi tu o Grotę Komonieckiego) nie jest jedyną  atrakcją jej pobliskiego otoczenia. Poniżej  niej nad Dusicą, leży mniejsza jaskinia – koleba, skierowana otworem na wschód o szerokości ok. 6 m, sięgająca w głąb ok. 2,5 – 3 m. Trzecia , jeszcze mniejsza koleba , na zachodnim brzegu potoku, leży nieco powyżej Jaskini Komonieckiego.”

Czy ktoś z Was odnalazł te pozostałe dwie, bo nigdy  tu o nich nie słyszałam ?

wymęczona czy wypieszczona  big_smile , zawsze miło powspominać wink, nie marudźcie chłopaki ! big_smile wink

3,961

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

zaczynam się zastanawiać, czy te prognozy o cieplej i słonecznej pogodzie na weekend się sprawdzą ... u mnie siępi cały czas, okropna mgła i ogólnie nieciekawie tak już od trzech dni ...  hmm

3,962

(341 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

stary piękne fotki ptaszków smile, ale te nakrapiane na fot.1 i 4 to nie kosy, tylko szpaki, no a na fot. 2 piękny grubodziób. smile
Czy te zdjęcia szpaków są tegoroczne ?

Marku przepiękne widoczki z Chocza smile. Udała Wam się wycieczka, bardzo !!! smile Album – miodzio ! cool

3,964

(159 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

piotr napisał/a:

Natomiast nie wiem czy o to ci chodzi, ale Rutkiewicz musiała toczyć dość żenujące boje z mężczyznami, np. niektórzy, w tym sam Krzysztof Wielicki, kwestionowali jej wejście na Annapurnę.

Nie tylko o to piotrze, aczkolwiek chęć udowodnienia mężczyznom, że jest tak samo silna jak oni i potrafi się tak samo wspinać na wysokie szczyty kosztowały ją sporo energii i nerwów. Ale udowodniła im to, ponieważ była pierwszą Polką, pierwszą Europejką i pierwszym Polakiem na dachu Ziemi oraz pierwszą kobietą i pierwszą Polką na K2. Nie da się ukryć, że Wanda była feministką i kobietą o bardzo silnym charakterze. Chciała być wolna i niezależna, kochała wyzwania, dlatego kwestionowanie jej przez mężczyzn zdobycia Annapurny i udowadnianie im potem, że tak nie jest, musiało być dla niej bardzo trudne do zaakceptowania.
Kiedyś powiedziała: „Na pewno łatwiej jest chodzić w góry z silniejszymi ode mnie, którzy na dodatek chcą abym weszła, gotowi są wprowadzić mnie na szczyt, no tak, ale jak przestaną chcieć, to co, mam siedzieć w domu, bo sama nie potrafię ? …”.
Mimo wszystko, chyba większy wpływ na stosunek do świata, wybór takiego, a nie innego sposobu na życie oraz wyrobienie sobie silnego charakteru miało jej dzieciństwo i młodość, w których została doświadczona tragicznymi i traumatycznymi, jak na młodą i do tego kobiecą psychikę, wydarzeniami: wojną, tragiczną śmiercią brata i ojca, który był dla niej autorytetem, nieudanym małżeństwem, śmiercią przyjaciół w górach: Haliny Krüger-Syrokomskiej, małżeństwa Barrard, Dobrosławy Miodowicz-Wolf, w końcu swojej miłości, lekarza Kurta Linke.
Jej słowa: "Z wielu partnerów, partnerek, z którymi wiązałam się liną, wyjeżdżałam razem w góry, byłam na wspólnych wyprawach, czy z kręgu przyjaciół, moich domowników, nie żyje ponad 30 osób. To jest tragiczny bilans. Wiele razy zastanawiałam się nad tym, właściwie dlaczego, dlaczego ja trwam przy tym wszystkim …. Ja wiem co to znaczy życie, podczas wspinania się boję, znam wartość życia, nie tylko mojego, każdy z nas ma swoje inne życie, ma bliskich. Ale myślę, że dla mnie alpinizm stał się częścią mojego życia, pasją tak wielką, ogarniającą tak wszystko, że nie mogę z niej zrezygnować, tak jak nie mogę zrezygnować ze swojego życia.”. Te słowa chyba mówią wszystko …

Film „Karawana marzeń” opowiada momentami wstrząsające wydarzenia z życia Wandy Rutkiewicz i pozwala w jakimś stopniu poznać i zrozumieć tą bardzo skomplikowaną i ciekawą kobiecą osobowość, wielką indywidualistkę światowego himalaizmu smile.

piotr napisał/a:

Na marginesie książka Moro jest u mnie, więc uśmiechać musisz się do mnie  lol

Dopra piotr … uśmiechnę się, ale tylko raz … tongue big_smile wink

3,965

(26 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Od zawsze przyroda sama regulowała liczebność populacji, eliminując chore i słabe osobniki, które stawały się łupem silniejszych i zdrowych, bądź po prostu umierały śmiercią naturalną, a człowiek, jako istota „wszystko najlepiej wiedząca” zawsze musi namieszać, zburzyć, zniszczyć … . Myśliwi m.in. są tego najlepszym przykładem. hmm

3,966

(20 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Ja również dziękuję Panom za życzenia i z przymrużeniem oka też coś dodam ... tongue wink big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-d15DLdtAtT0/T1oAhI-AkQI/AAAAAAAAA5E/vt4GunxJRjY/s567/dziewczynki%2520g%25C3%25B3r%25C4%2585.jpg?gl=PL

3,967

(159 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

piotr napisał/a:

Karawanę do marzeń oczywiście czytałem. Wanda Rutkiewicz to wielka postać, może nie aż tak znakomita technicznie, jak Anka Czerwińska, ale rewelacyjna organizatorka wypraw w czasach gdy o wszystko było trudno. Szkoda, że "przegięła pałę" na Kanczendzondze szturmując samotnie bardzo wysoki i trudny szczyt. Z drugiej strony, czy mam prawo oceniać czyjeś działania siedząc wygodnie przed komputerem? Pytanie pozostawiam otwartym...

Też tak Piotrze sądziłam, że chęć zdobycia sławy, udowodnienia sobie i innym, że samotnie też można zdobyć trudny szczyt skłoniła ją do podjęcia tego ryzyka. Jednak, po obejrzeniu dokumentu Karawana marzeń przedstawiającego w 45-minutowym skrócie życiorys tej sławnej himalaistki moje zdanie o jej ostatniej w życiu wyprawie, zmieniło się... . Myślę, że mogła mieć ku temu powody, żeby samotnie wybrać się na Kanczendzongę … i jako kobieta jestem w stanie ją zrozumieć … .

Ja bym Rutkiewicz nie porównywała z Czerwińską, bo to myślę dwie różne postaci, dwa różne życiorysy … . Wanda była chyba większą ryzykantką i góry były dla niej sensem życia. Czerwińska wg mnie, pomimo tego, że również bardzo kocha się wspinać, jest bardziej „pragmatyczna” w swoim wspinaniu i pewnie dlatego robi to po dzień dzisiejszy. Obie panie nie znalazły nigdy wspólnego języka w kwestii wspinania i chyba też nie do końca się lubiły... . Do Rutkiewicz bardzo pasują słowa „To sam człowiek, który działa oraz obecne w życiu przypadki kształtują jego los, nic ponadto!. smile Mimo wszystko bardziej "pociąga" mnie jako himalaistka – Wanda Rutkiewicz smile. Ale to moje osobiste zdanie … . wink

Piotr napisał/a:

A na zakończenie krótki, ale jakże celny cytat:

"Góra Morderca" istnieje wyłącznie w głupim dziennikarskim żargonie.
Góra nikogo nie zabija, nikogo nie bierze do siebie, nikogo nie porywa, nie rzuca nikomu wyzwania.
Pozostaje przez cały czas niewzruszona i obojętna wobec człowieka.
W górach można przeżywać szczęśliwe zakończenia, bolesne porażki, w górach także się umiera, ale winą za to wszystko nie należy nigdy obarczać tych kamiennych olbrzymów.
To sam człowiek, który działa oraz obecne w życiu przypadki kształtują jego los, nic ponadto!

Jakże trafny cytat … smile

Jolu jestem następna w kolejce do książki „Kometa nad Annapurną” wink.

3,968

(17 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Dużymi krokami zbliża się termin tegorocznego koncertu "W górach jest wszystko co kocham..." - 17 marca 2012, godzina 18.00 .
Kto się wybiera na koncert do Banialuki w BB wink ?

3,969

(17 odpowiedzi, napisanych Wspomnienia ze zlotów)

No nareszcie big_smile. Też już myślałam, że ze zlotowych relacji nici ... , a tu się naczytałam i to jakich fajnych wspomnień wink. I „śmieszno” też było big_smile !  Najważniejsze, że się dobrze bawiliście, a po tych relacjach już chyba nikt nie wątpi, że tak właśnie było big_smile ! Albumiki świetne ! cool

3,970

(15 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

jolanta napisał/a:

teraz Nenuś to my chyba wisimy wink  lol

chyba ...  lol

3,971

(22 odpowiedzi, napisanych Sudety (polskie i czeskie))

Udała Ci się teksanski pogoda na Śnieżce ! smile.  Tegoroczna zima, jak widać, wszędzie urokliwa smile.
W drugim albumiku ciekawe te skałki. Latem, w pełnej odsłonie, prezentować się będą na pewno lepiej.
Dziękuję za lusterko sarenko-muflona big_smile ! Jednak udało się coś żywego upolować. big_smile wink.

3,972

(62 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Dariusz Tlałka napisał/a:

Dla tych co oczekują wiosny to mam dobrą wiadomość. U podnóża Beskidu Małego, a konkretnie w lesie Kęt Podlesia pojawiły się pierwsze jej oznaki.

Darku wspaniała wiadomość ! Jak fajnie zobaczyć pierwsze tegoroczne wczesnowiosenne roślinki ! big_smile
hurrrrrrrraaaaa, WIOSNA idzie ! big_smile Aż dziw bierze, że po tak długich i tęgich mrozach lepiężnik i wawrzynek już się rozwijają … smile Ani się obejrzymy a znowu będzie fioletowo. big_smile wink Ech, nie mogę się doczekać krokusów i przebiśniegów. cool Coś w tych kwiatkach musi być, że człowiek tak za nimi tęskni. wink

3,973

(297 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

jolanta napisał/a:

W takim razie udanego zlotowania  big_smile i czekamy na relacje...  tongue

czekamy, czekamy  ! smile Bawcie się dobrze ! smile

3,974

(15 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

jolanta napisał/a:

Piotrek - wszyscy wiedzą, ze Ty celowo wyprowadzasz na ten Koprowy wink

Celowo, celowo, a płeć piekną szczególnie ! big_smile tongue.
   

jolanta napisał/a:

Dla osłody "uziemienia" w chałupie kupiłam dzisiaj rakiety  big_smile

Bardzo dobrze Jolu. Ja dokupię raki i wtedy to my Piotrka gdzieś wyprowadzimy, albo uprowadzimy i to będzie „słodka zemsta” kobiet ... lol big_smile wink

3,975

(15 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Rany Marek coś pięknego ! cool  Szczęka mi opadła przy kawie big_smile i nabrałam strasznej ochoty na te podświetlone Taterki big_smile wink