Fajnie się czytało Marcus
żeby tak jeszcze to slajdowisko - już się piszę
Lubię słowo połączone z obrazem ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez jolanta
Fajnie się czytało Marcus
żeby tak jeszcze to slajdowisko - już się piszę
Lubię słowo połączone z obrazem ![]()
Śpiewać każdy może...
- jestem za ![]()
(...) Na zakończenie dodam, że na całej trasie, mimo pięknego letniego dnia, ruch turystyczny był niewielki. Do Przełęczy Rydza
-Śmigłego widziałem tylko jednego człowieka odpoczywającego w trawach. Szlaki są czytelnie oznakowane. Wszystkie szczyty są zaopatrzone w tablice z mapami. Na Łopieniu i Ćwilinie są ponadto stoły. Na Mogielicy wysoka wieża widokowa. Reasumując B. Wyspowy aż prosi, żeby go odwiedzić...
Mało człowieka
lubię - odwiedziny Wyspowego koniecznie
Komenty będą na picasie ![]()
Witaj MarekMiyé ![]()
Witaj Citwus. Życzę owocnego odkrywania pasma Hrobaczej Łąki
Witaj Citwus wśród nas
niech odkrycie będzie z Tobą
![]()
Sama okolica dość ciekawa, ale i widoki na zalew Czorsztyński dość ciekawe. Na dodatek moja fotka
Pod Warunkiem, że Jola się nie obrazi
Fotka udana
ale widzę, że Taterki też Ci nie były dane
W ogóle to sympatycznie powspominać własne wyprawy
normalnie marzy mi się jakieś slajdowisko - pokaz zdjęć w długie jesienno-zimowe wieczory ... już ja tego w tym roku dopilnuję ...
![]()
Niebieskim szlakiem przez Małe Pieniny szedłem kilka lat temu, (...) Pamiętam z tąd wielotysięczną armię języcznika zwyczajnego niedaleko ruin zamku pienińskiego. Może Jolu go spotkałaś
(...)
Darku - języcznik jest bardzo charaktrystyczną rośliną, niestety ja go przy zamku pienińskim nie spotkałam... albo inaczej, ja go nie szukałam ...
Przed wyjściem na ten szlak "obczytałam się" co do różnych, wartych obejrzenia rzeczy
I to jest też chyba taki dylemat w czasie wędrówki... co tak naprawdę szukać, oglądać i ile na to można z zaplanowanej wędrówki poświęcić czasu...
wszak gdzieś trzeba jednak dojść, zaplanowaną trasę przejść
![]()
O tych skałach andezytowych też czytałam, przechodziłam obok kamieniołomu, ale na dokładną penetrację trzeba by poświęcić zapewne godzinkę, dwie, a tu droga woła... ![]()
Etap III – Gorce – wyżej niż te 1211 m n.p.m już nie będzie
Trasa – Czorsztyn – Przełęcz Snoza – Lubań – Ochotnica Dolna – Działek – Kamienica (nocleg)
Kiedy pogoda zdecydowała się w końcu, że od tej pory nie będzie podać to oczywiście przesadziła w druga stronę i rozpoczęły się upały…wilgoć z wielu poprzednich dni plus wysoka temperatura - istne tropiki ![]()
Z Czorsztyna docieram na Przełęcz Snoza i ze zdziwieniem czytam o tym, iż na górze Wdżar występują anomalia magnetyczne po powrocie do domu wygooglowałam, że polegają one na tym, iż igła kompasu gubi kierunek kręcąc się na wszystkie strony
no proszę o bacówce wiedziałam, o Organach Hasiora też, a tu jeszcze taka nowinka ![]()
Dłuższy postój robię sobie na szczycie Lubania w bazie namiotowej SKPG Kraków. Bazowy oferuje darmowy wrzątek, ale trzeba przynieść wody z źródełka oddalonego nieco od szczytowej polany
Lubań nie ma szczęścia do schronisk. Pierwszy schron turystyczny wybudowano w latach 30-tych, został spalony w czasie wojny, drugi natomiast powstał w latach 70-tych i również spłonął.
Gościnna baza studencka pełni więc funkcje schroniska w okresie letnich wakacji. Trochę mi żal, że nie będę w niej nocować, ale jest dopiero 13, więc maszeruję dalej i podziwiam piękne widoki ![]()
z Lubania w kierunku południowym - Taterek niestety niet
na Gorce
na Beskid Wyspowy
Wieczorem docieram do Kamienicy i tak kończy się stosunkowo krótki etap gorczański. Lubań był najwyższym punktem na tej wielodniowej trasie
wyżej już nie będzie ![]()
Po kliku fotki z wędrówki w tym dniu
Typowo polskie zwierzaki
Po obejściu Wdżaru – nim rozpocznę wspinanie się na Lubań (szlak prowadzi bokiem) – na przełączce - natrafiam na hodowlę typowo polskich zwierząt
![]()
- ...ale o co chodzi? ![]()
- nie, nie...wszystko ok, skąd niby miałoby się tutaj wziąść np. stado owiec ![]()
A bardzo proszę ![]()
(...) Jedyny krój damski z tego co pamiętam miała Włóczykijka. Ja niestety nie jestem szpecem, aby stwierdzić czym one się różnią
Pewnie krojem
Wysznupałam Włóczykijce koszulkę z półki, ustalono co następuje
- ona ma damską
- damska różni się od męskiej wielkością podkroju pod szyją, jest on ciut większy, ale nie serek
i ta "lamówka" też jest węższa
- ja się wbiłam bez problemu w jej M-ke ![]()
Bogata galeria
ale niektórych "cudów" nie rozpoznaję
Tu potrzeba Neny ![]()
Tak, wyjątkowo ładna fotka
robi wrażenie ![]()
Etap II – Pieniny – błotne SPA
Trasa – Przełęcz Rozdziela – Wysoka – Durbaszka – Szafranówka – schronisko Orlica (nocleg i dzień przerwy w wędrówce z powodu ulewy) – Sokolica – Trzy Korony – Macelak – Przełęcz Osice – Majerz – Czorsztyn (nocleg i kolejny dzień przerwy z powodu ulewnego deszczu)
Pogoda w tych dniach mieszała chyba najbardziej
Piękne łąki zrobiły się błotnymi bajorami, mokre, śliskie, wapienne skały nie ułatwiały wędrówki po szlaku
Błotne, strome podejście na Smrekową wymagała nie lada wysiłku by utrzymać się na nogach i nie zjechać w dół, zejście z Wysokiej czy Szafranówki po mokrych skałach wymagało kontrolowanego poślizgu.
W kolejnych dniach kolana wyraźnie okazały swoje niezadowolenie kiedy wspinałam się na Sokolicę i schodziłam z Trzech Koron.
Z zejściem po mokrych skałach jakoś poszło, ale na łąkach pod Wysoką nieostrożne stąpnięcie na gałąź spowodowało, że wylądowałam w kałuży jak na krzesełku.
Błotne SPA zaliczone i to za darmo
Na szczęście w schronisku pod Durbaszką mogłam się przebrać i wysuszyć.
Także w schronisku Orlica, kiedy dotarłam tam wieczorem, obsługa napaliła w kominku bym mogła wysuszyć ciuchy, a przede wszystkim buty.
W obu tych miejscach wrzątek za darmo
Z powodu ulewnych deszcze dwa dni przytrzymało mnie w schronisku i na kwaterze ![]()
Co by było gdyby...
no oczywiście byłyby Taterki, byłyby piękne widoki z Sokolicy, Trzech Koron, dalekie plany z prześlicznych łąk i może w końcu trafiłby się niepylak apollo…
Coś tam było jednak widać, ale nie to czego oczekiwałam… ![]()
Przełęcz Rozdziela
z Wysokiej
Szlachtowa
Trochę marnych fotek z tego etapu wędrówki po kliku
Instrukcja podnoszenia się z kałuży z barrrrrdzo ciężkim plecakiem
Siedzisz w tej kałuży jak na krzesełku, a plecak ewidentnie nie pozwala się podnieść do przodu bo jest ciężki jak fiks…
Ochylasz się więc do tyłu tak, że w tej kałuży już prawie leżysz.
Odwracasz się na bok, a potem przodem do kałuży – teraz sprytnie na kolana i łokcie i już plecakowy garb pozwala wstać
Błotne SPA w najlepszym wydaniu
![]()
Obiecałam już sobie, że Rytro muszę koniecznie nawiedzić
i dokładniej spenetrować Beskid Sądecki bo go tylko w czasie tej wędrówki liznęłam ![]()
No to Baca trafiły Ci się dzikie wczasy
![]()
sporo tej dziczyzny na fotkach ![]()
A przepraszam bardzo za dociekliwość
Czym różnią się męskie od damskich? Krótszy rękaw? Czy któraś z dziewczyn mogłaby się pochwalić taką koszulką?
Aniu
powiem szczerze, że nie zauważyłam aby moja koszulka (to jedna z tych z pierwszego rzutu) miała cechy damskie lub męskie - jest typowym t-schirtem
Miałam ją wtedy na Gibasach gdy przyszliście z Kaperkiem, ale pewnie nie zwróciłaś na krój uwagi
![]()
jotte24 powitanko ![]()
Etap I - Beskid Sądecki – odświeżam kondycję i łapię klimacik
Trasa – Młodów – Kordowiec – Niemcowa – Wielki Rogacz – Przełęcz Obidza (nocleg) –Przełęcz Rozdziela
Przy dobrej pogodzie piękne widoki na Pasmo Jaworzyny, Beskid Niski, a potem Pasmo Radziejowej, Pieniny.
W czasie wędrówki powinny nam cały czas towarzyszyć Tatry – o ile ich ktoś
nie schowa
tak jak przydarzyło się to mnie
- fotka z maja br.
Wystartowałam przy dość dobrej pogodzie, ale potem zrobiło się niestety deszczowo i na tym etapie widoki były tylko na najbliższy plan.
5.35 – wyjazd autobusem pośpiesznym z Bielska- Białej do Krakowa,
8.15 – pośpieszny z Krakowa do Krynicy Górskiej,
Wysiadam między Rytrem a Piwniczną na przystanku w miejscowości Młodów, ponieważ chcę osobiście poczuć magię dwu miejsc, o których słyszałam, czytałam – mam na myśli chatkę Kordowiec i chatkę na stokach Trześniowego Gronia zwaną też chatką pod Niemcową
W razie opadów planuję w którejś z nich nocleg, a pół dnia wędrówki ma też odświeżyć moją kondycję i pozwolić „się rozdeptać”
Beskid Sądecki znam niewiele i jestem go bardzo ciekawa.
Pierwsze piękne widoki
na Rytro
w kierunku Piwnicznej
Docieram na Kordowiec
piję zaparzoną mi przez Gospodarza kawę i chłonę widoki z polany przed chatą
Nazwa chatki KORDOWIEC przekieruje Was na jej stronkę
Odwiedźcie ją koniecznie, a sami przekonacie się, że jest to miejsce wyjątkowe ![]()
Szczególnie warta odwiedzenia jest ta niezwykła GALERIA *
Następny zachwyt na stokach Trześniowego Gronia w chatce pod Niemcową
W chatce nie ma prądu, ale klimacik jest na pewno ![]()
Po osiągnięciu szczytu Wielkiego Rogacza z pogodą było już tylko gorzej…
zamiast widoków tylko takie misterne koroneczki
Ta część wędrówki nie była zbyt wymagająca kondycyjnie, żal tylko, że nie udało się zobaczyć tego wszystkiego co zobaczyć tam można było...
I jeszcze słów kilka o spotkaniu, którego nie było…
W Młodowie przy sklepie miejscowa klientela racząc się trunkami i widząc mnie z plecakiem zagaduje:
- A pani to pewnie na Kordowiec…
Potwierdzam i dodaję, że nawet dalej bo dzisiaj, aż do Obidzy.
- To będzie pani przechodziła koło chałupy Babki Ludwiki Nowakowej, weźmie jej pani kilo cukru?
Pewnie miałam zdziwioną minę, bo panowie szybko dojaśniają.
- Babka się z cukru ucieszy…ona ma 90 lat i nieczęsto tu zagląda.
Kupuję kg cukru i ruszam w drogę.
Kiedy docieram do chałupy, nikogo jednak nie zastaję…
Zostawiam cukier pod drzwiami domostwa i zbieram się dalej.
Z przeciwnej strony nadchodzi jednak tubylec, więc zagaduję czy nie wie co z Babcią Ludwiką.
- A co ma być? Poszła z rana za te dwa wiersycki – tu ręką wskazuje oddalone miejsce - do sąsiadki na godki, wróci pewnie wieczorem – słyszę odpowiedź…
Życzyłabym sobie takiej 90-letniej kondycji co pozwala chodzić na godki za te dwa wiersycki
![]()
Więcej fotek po kliku
Na Przełęczy Rozdziela
Plecak na taką wyprawę musiał ważyć te 15 kg. (...)
Jak ubywało jedzenia to potem już nieco mniej
Tak czy siak, ciężar plecaka przemawia za tym, coby jednak w gupie chodzić bo wtedy część niezbędnych rzeczy można rozdzielić po ludziach np. maszynkę, namiot... ![]()
Udała nam się ta niedziela Nenuś
(...) gdzie zostałyśmy „zmuszone”
do wysłuchania przydługawego, niemniej jednak bardzo ciekawego, historycznego wykładu
. W ten sposób wiem dzisiaj z Jolą „wszystko” o Konfederacji Barskiej
![]()
Egzamin z wiedzy o konfederacji barskiej zapamiętam chyba do końca życia
jak i poszukiwania Tadeusza
Wycieczka na cały dzień, ale warto było!
. Polecam wszystkim ; (...)
To była wspaniale spędzona niedziela !Dziękuję Jolu za przemiłe towarzystwo
A ja dziękuję za przepyszne kremowe z zielonym i czerwonym
i zamawiam znowu gdy pojedziemy do Kalwaryji ![]()
Witamy bartosz2809 u nas ![]()
Fajnie, że nie tylko Wam się dobiegło
ale jeszcze macie oprócz górek cuś innego, wspólnego
Gartuluję
To gdzie w najbliższym czasie planujecie jeszcze dobiegnąć?
Bardzo to wszystko ciekawe
Świat przyrody ma swoje prawa ![]()
(...) a jak sie ktoś dobrze wpatrzy to są 2 chopoki)))
Bezsprzecznie dwa ![]()
Niech spoczywa w spokoju.
Forum Beskidu Małego » Posty przez jolanta
[ Wygenerowano w 0.116 sekund, wykonano 5 zapytań ]