Startujemy z Tarnowskich Gór nieco późno i dopiero ok. 16:30 docieramy na pętlę PKS na Praciakach, wobec czego możliwie szybko wrzucamy graty na plecy i startujemy asfaltową ślizgawką w kierunku wyciągu.
Do Rzyk Praciaków kursują autobusy MZK, oraz BUSY, nie PKS. Wiem, czepiam się …
![]()
Chłopak z obsługi na dole pyta czy idziemy na chatkę, mówię że tak, że do Stacha i w ogóle, a on na to że spóźniliśmy się na ostatni ratrak i niestety musimy zapychać pod górkę.
coś pusty strasznie ten stok ... ?
Wobec tego "moszczę gawrę" i zabieram się za kolację, w międzyczasie otwieram zasobnik zielarski produkcji litewskiej, Staszek wyciąga "Jeglówkę" i tak se siedzimy i gadamy
. [...]
Gadu, gadu, Mody w końcu zasypia ok. 23:00 więc zanoszę go do łóżka, Stachu wisi na radyjku, słuchamy co tam "na dole", wiatr wieje, śnieg sypie, w tak pięknych okolicznościach przyrody kładę się spać ok. 0:30.
A „na dole” po północy dociera do mnie jakiś mroczny esek od Duchów z Gibasów
. Czyżby to efekt ziołowej litewskiej i Jeglówki ?…
![]()
Akall rewelacyjna wycieczka w zimowej scenerii
. Synek bardzo dzielny ! Świetnie radził sobie na trasie
.
