To dobrze, że na Opacznem jest już dobra atmosfera i klimat. Jakiś czas temu przechodziłem obok niedaleko położonego schroniska "Zygmuntówka", niestety było ono zamknięte na 3 spusty..
Tak się składa , że miałem wątpliwą przyjemność wraz z Gennaro i Memezio poznać tą "dobrą atmosferę i klimat". Czy coś się zmieniło??? Nie sądzę zważywszy na wpisy na FB. Choćby takie:
4 stycznia 2012
DOM WARIATÓW!! właściciel alkoholik, tańczący na boso na stole, pijący naszą wódkę z gwinta, rzucający szkłem w żonę i grożący, że wybije nam zęby, 4 letnie dziecko biegające wszędzie bez opieki, wchodzące do naszych pokoi, używające wulgarnych słów, BRAK WODY!!! TOTALNA PATOLOGIA a niby ludzie tacy wykształceni, jedzenie paskudne, ogniska nie było, prawdziwe zakłamanie....
2 października 2012
wyjątkowo przykre miejsce. Nie wiedziałem ze można tak wtopić. Jedzonko fatalne i drogie. Straszny bałagan w odejściu. Ciagłe dąsy właścicieli którzy zupełnie nie mają pasji do prowadzenia takiego miejsca. Omijać łukiem szerokim polecam.
A jest tego więcej - wystarczy dobrze poszukać na fejsie.
Co do Zygmuntówki - własnych doświadczeń nie mam, ale nie zamierzam się tam pokazać po relacji znajomych z forum beskidzkiego, których nie wpuszczono do środka zimą po zmroku.

