Na Allegro zauważyłem akwarelę sygnowaną przez dr Wiktora Zina, która przypomina łudząco kapliczkę na Gibasach: http://allegro.pl/wiktor-zin-kapliczka- … 40823.html

https://lh3.googleusercontent.com/-gdSMZ_F1VjI/Ty19AD-9GTI/AAAAAAAAA6c/cy2xnZxdk6Y/s512/2090840823.jpg

tylko chyba artysta przeoczył kropielniczkę z prawej strony, ale odrzwia z uskokami charakterystyczne są i drzewo też  big_smile .

jardo napisał/a:
Zygmo napisał/a:

Ostatnio przejeżdżając widziałem remont tej kaplicy - została pokryta gontem.

Jak byłem tam w lipcu i sierpniu zeszłego roku, to kapliczka była w nie najlepszym stanie technicznym sad Dobrze że ktoś się w końcu nią zainteresował smile Dzięki za szczegółowe info smile  Być może uda mi się w lutym odwiedzić to miejsce, to się coś niecoś jeszcze dowiem big_smile

Dzisiaj mając potrzebę podładowania akumulatora także samochodowego wink  pofatygowałem się do Rychwałdu, żeby obejrzeć kaplicę w Rychwałdzie i jej renowację. Szkoda, że padły mi akumulatorki w aparacie, ale coś udało mi się pstryknąć. Oto fotki:

kapliczka w całości:

https://lh3.googleusercontent.com/-8vCiHq_C9-Y/TyvfwA0rlyI/AAAAAAAAA6M/MxJXQd9f2Mo/s640/Rychwald1.jpg

Dach  zapewne będzie jeszcze zakonserwowany:

https://lh4.googleusercontent.com/-vukAo4HxtP8/Tyvhby19MWI/AAAAAAAAA6U/GmF2WlkMp4A/s640/Rychwald2.jpg

https://lh5.googleusercontent.com/-Ffpi58CHIRk/Ty2FlCfrVFI/AAAAAAAAA6k/HgXhNR4i7vM/s512/Rychwald3.jpg

A tu mój kościół parafialny św. Andrzeja Apostoła. Parafia wzmiankowana w 1326 roku jako Gigersdorf seu Gerowicz. Świątynia przeniesiona z Rchwałdu w 1757 roku, gdzie pierwotnie została wybudowana na pocz. XVI wieku.

https://lh4.googleusercontent.com/-oiaptJP-HP0/TyroNXtsE5I/AAAAAAAAA6A/GVhn4H3dSB8/s512/kosciol2.jpg

Natomiast na pierwszym planie kapliczka kolumnowa z 1730 roku.

jardo napisał/a:

W Rychwałdzie stoi również ciekawa drewniana budowla sakralna. Piszę budowla, bo do końca nie jestem pewny czy to rodzaj jakieś kaplicy. Niestety nie udało mi się nic więcej o tym obiekcie dowiedzieć, mimo że znajduje się on w centrum przy drodze do klasztoru.
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/10000/8500/18619/thumb/p16kulfimec77sh01vcrfo67sc1.JPG http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/10000/8500/18619/thumb/p16kulgnhd1ak5e771k0h82bvi2.JPG

W miejscu, gdzie stoi ta drewniana kaplica stał drewniany kościół w Rychwałdzie. Kościół ten został przeniesiony do Gilowic w 1757 roku, gdyż w Rychwałdzie wybudowano nowy kościół - godny cudownego, łaskami płynącego obrazu. Do Gilowic przeniesiono kościół bez wieży, gdyż była bardzo nadwyrężona. Do przeniesionego do Gilowic kościoła dosunięto starą gilowicką dzwonnicę. Zastanawiano się w Gilowicach co zrobić ze starym gilowickim kościołem. Jak pisze Komoniecki wystawiony był w XVII wieku, jednak w ostatniej książce "Niebiański splendor" ks.Szymon Tracz twierdzi, że ten kościół mógł pamiętać średniowiecze. No więc z tego gilowickiego kościoła - z budulca, została w Rychwałdzie wybudowana ta właśnie kaplica. Badania dendrochronologiczne mogłyby wykazać, czy belki tej budowli pamiętają średniowiecze. Nadmienię, że wokół obiektu znajduje się dawny cmentarz z nagrobkami z XIX wieku.

Ostatnio przejeżdżając widziałem remont tej kaplicy - została pokryta gontem.

Stare domy w Lasie pamiętające XIX wiek

https://lh5.googleusercontent.com/-pMaywaDkLf0/TxwmQ82RwBI/AAAAAAAAA5o/TF62R76tmws/s640/chata11.jpg

https://lh5.googleusercontent.com/-iczKc1K2qb0/TxwsPpq629I/AAAAAAAAA5w/hsO8e_dpRFs/s640/chata22.jpg

https://lh3.googleusercontent.com/-2gaC29FfwQk/TxwtZoyA3dI/AAAAAAAAA54/fBFIazI5TUM/s640/Chata33.jpg

Góra Kocońska była miejscem straceń, dla rzezimieszków z państwa ślemieńskiego. Tutaj stały szubienice. Istnieją dokumenty świadczące o tym, że byli tutaj wieszani ludzie za rozbój. Przetrzymywani byli w lochach zamkowych ślemieńskich. A z tego co ludzie opowiadają, to w domach w okolicy krzyża straszy, dlatego nikt tam nie chce mieszkać wink  Ale nie chce mi się wierzyć.

Wyżej dopisałem legendy do kapliczki w Koconiu.

Kapliczka w Lasie, Las "Myto"
Tutaj kapliczka również z figurą Upadającego, wystawiona przez mieszkańca Lasu o nazwisku Pochopień (imię nieczytelne) w roku 1811.

https://lh5.googleusercontent.com/-8rUjGf-l5Ks/TwBcrkySgfI/AAAAAAAAA5Q/DIc5fNv6YgA/s640/laaa.jpg

krata - zamieszczam, gdyż istniała koncepcja zamknięcia kratą kapliczki na Gibasach:

https://lh4.googleusercontent.com/-zPwn7lLqZSI/TwBdPyUQxuI/AAAAAAAAA5Y/ETvCf5ezfM0/s512/laa11.jpg

Wnętrze kapliczki z wnęką ołtarzową (na obraz)
https://lh3.googleusercontent.com/-JLeTRZaeZ1Q/TwBdsTwBbaI/AAAAAAAAA5g/8kP9gLua8JY/s512/laa22.jpg

Figura odmalowana amatorsko olejnymi farbami.

https://lh5.googleusercontent.com/-e72-WOjyZKw/TvJJEaLxpBI/AAAAAAAAA2Q/9dec1Iw-c3Y/s500/upadek2.jpg

Dzwonnica loretańska w Lasie

https://lh4.googleusercontent.com/-5rxc8-niWxA/Tvy9jlPtsuI/AAAAAAAAA5A/8MJ7QTUBkMQ/s512/dzwon344.jpg

Obecnie:

https://lh5.googleusercontent.com/-d20Mgq5Yfco/TvzBApuOyvI/AAAAAAAAA5I/hbJl4jAPeLA/s640/dzwon2.JPG

Na widokówce ze stemplem pocztowym z 1921 roku:

https://lh6.googleusercontent.com/-UNmrAmVsw64/Tvy7nr1vh0I/AAAAAAAAA44/O-wNMCdVqBw/s800/szkolalas1923.jpg

http://www.lipowa.pl/strona/86/kultura_i_tradycja

harnaś wołoski napisał/a:

Hm.Zygmo i tak i nie...

Nie do końca zgodzę się z Tobą Harnasiu. Trzeba zwrócić uwagę na tło historyczne. Pierwsze wsie w dolinach zostały lokowane na prawie niemieckim w I poł. XIV wieku (Rychwałd, Gilowice, Łękawica, Ślemień, Krzeszów) ale także Mucharz jako najstarsza parafia z XIII w. (Ciekawe skąd tak wcześnie Wołosi nadali nazwę Mucharzowi?). Fala pasterzy wołoskich zawitała w nasze tereny później. Oto w XVI wieku powstają nowe wsie zarębne. Pytanie jest na ile wsie w dolinach przejęły kulturę pasterzy?

Gilowice
Ze wsi w dolinach wymienionych przeze mnie wcześniej można ustalić strój dla 2 poł XIX wieku. Mówią o tym wymienione przeze mnie źródła. Poza tym przed wojną kierownik szkoły w Gilowicach Władysław Latkiewicz zbierając materiały do Monografii Gilowic napisał, że ostatnia kobieta, która ubierała się po staremu (wiązała czuby) zmarła na początku XX wieku. Stąd wnioskuję, że był to strój kobiecy w 2 poł. XIX w. taki jak opisała go Surmianka. Tak też w słowniku gwary ślemieńskiej pisanym w 2 poł. XIX w. są wymienione elementy stroju męskiego - np. westki (kamizelki) czerwone i turkusowe.
Być może wcześniej był u nas noszony strój góralski? Jednak musiało to być bardzo dawno. Dzisiaj już nikt tego nie pamięta - jedynie jest kupowany w celach komercyjnych smile . Próba odszukania starych strojów gilowskich i rekonstrukcja s została podjęta w latach 60-tych przez członków zespołu Gilowianka. Wtedy to okazało się już, że gilowianie nie ubierali się po góralsku.

Pierwsza próba rekonstrukcji stroju Gilowian (1963 rok):
https://lh6.googleusercontent.com/-4umrpn5c-rc/TvtuSbqpBiI/AAAAAAAAA4I/efVzqOiL2ok/s722/Gilowianka1.jpg

https://lh4.googleusercontent.com/-0TToSzznVS8/Tvtw7brng0I/AAAAAAAAA4c/IxDbmLfb6io/h120/Gilowianka2.jpg


Istotnie Reinfuss zaznaczył na mapce Łękawicę, lecz nie zaznaczył, czy to odzienie z góry Łękawicy , czy z dołu? Oba Kocierze, Łysina, Okrajnik - to już wsie góralskie. Mogło tu dojść do przemieszczenia, zmiany miejsca zamieszkania i co nie oznacza, że tak właśnie się ubierano.

Zastanawia mnie jeszcze gdzie się zapodziała księga sądowa państwa ślemieńskiego, skoro zachowała się księga państwa żywieckiego i suskiego?

Hm. Określenie granic etnicznych nie jest takie proste. Wielu rysowało palcem po mapie nie zaglądając nawet do wsi beskidzkich. Muszę tu wyjaśnić, że mieszkańcy wsi takich jak: Gilowice, Ślemień, Rychwałd, Łękawica, (Kocoń a nawet Las - choć to wieś zarębna) nie ubierali się po góralsku. Mieli nawet swoją specyficzną gwarę. Gwarę ślemieńską spisał w XIX wieku Stefan Ramułt (twórca pierwszego słownika kaszubskiego). Ten słownik gwarowy zatytułowany "Gwara ślemieńska" został wydany w 1930 r. w Poznaniu już po śmierci autora. Inne źródła jak rękopis Surmianki z pocz. XX wieku, który opisuje ubiór mieszkańców parafii Ślemień jest tutaj ważnym źródłem do etnografii tego terenu (Muzeum Etnogr. w Krakowie). Tradycje te reprezentuje zespół Dolanie z Gilowic, z którego zdjęć znalezionych w necie korzystam. A tak z relacji dziadków i pradziadków  to nigdy nie chodzili w w kierpcach i białych portkach.

Strój męski z doliny Łękawki:

https://lh5.googleusercontent.com/-r5ePfvnYs70/TvcWv2Gue1I/AAAAAAAAA4A/ZSLY0wF7BV0/h120/Stroj4.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-DBk2JF4P5tQ/TvcWX4EMlyI/AAAAAAAAA3o/u65yN7dJZRs/h120/stroj1.jpg

Strój kobiecy:

https://lh3.googleusercontent.com/-FkrARh8HCnI/TvcWmAW_VKI/AAAAAAAAA34/AVnCrV7TDi0/h120/stroj3.jpg
https://lh5.googleusercontent.com/-FcvXNEqOI_U/TvcWfgMLQEI/AAAAAAAAA3w/FzUCTEUZRLw/h120/stroj2.jpg

Może wspólnymi siłami uda nam się do nich dotrzeć?

38

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

kris_61 napisał/a:
Zygmo napisał/a:

Tak przez Krzeszów. Mogę jeszcze jechać przez Przeł. Kocierską jak otworzą drogę.

Od Kukowa do Krzeszowa jedzie całkiem fajnie, nowa droga, ale nie wiem jak jest dalej do Mucharza?

Do Mucharza również niedawno oddana - nówka smile

baca napisał/a:
Zygmo napisał/a:

[...]użytkującego polanę "Nad Szuwarem" Stanisława Sochę zamieszkującego las ślemieński. [...]

Stanisław Socha zamieszkuje obecnie w Targanicach więc można też z nim bezpośrednio porozmawiać w jakim on stanie kapliczkę pamięta z okresu swojej młodości

Pisałem o Stanisławie Socha zamieszkującym okolice polany około 220 lat temu. Być może to przodek Stanisława Sochy - obecnego właściciela gruntu, gdzie stoi kapliczka?  smile

Na początek, nawiązując do renowacji kapliczki na Gibasach, figura Chrystusa Upadającego pod Krzyżem w Koconiu. Kapliczka wewnątrz której stoi posąg znajduje się na pograniczu wsi Las i Kocoń - w polach na Pd od drogi wojewódzkiej Żywiec - Sucha Beskidzka.

http://1.bp.blogspot.com/-K5sTRCu2g2k/TvToMUYaHrI/AAAAAAAAA24/XRgJzmIjrO8/s640/kapl1.jpg

Wygląd kapliczki zmienił się od czasów wojny. W Inwentarzu Topograficznym Szablowskiego czytamy opis "KAPLICA. Przy drodze polnej, na pd. od drogi państwowej. Zbudowana w 2. poł. w. XVIII lub 1. poł. w. XIX. Drewniana konstrukcji słupowej, zewnątrz i wewnątrz szalowana deskami. Rzut kwadratowy. Strop z desek. Nadproże wejściowe z wykrojem w ośli grzbiet. Dach namiotowy, kryty gontami, z pazdurem u szczytu, w którym do niedawna krzyż żelazny. Wewnątrz kamienny posąg Chrystusa upadającego pod krzyżem na czworościennym postumencie z cokołem i gzymsem, współczesny budowie kaplicy; wg napisu odnowiony w r. 1883".

http://3.bp.blogspot.com/-BODeAXS0xEg/TvTpWIZI6YI/AAAAAAAAA3E/i0lNYbyZzho/s640/Kapl2.jpg


Figura Chrystusa Upadającego pochodzi z 1810 roku. Informacja ta pochodzi od opiekunów kapliczki. Takie również informacje posiada UG. Wydaje mi się, że jest wcześniejsza, biorąc pod uwagę warsztat kamieniarski (2 poł XVIII w.?)


http://1.bp.blogspot.com/-KljP74AojZ0/TvLzeHxBPHI/AAAAAAAAA2g/zMtwn-r4Bgo/s640/kocon2.jpg

Przekaz 1:

Dawno temu w czasach pańszczyzny za różne przewinienia uśmiercano ludzi na Górze Kocońskiej. Dowożono skazańców z różnych okolicznych wiosek, ponoć nawet od Wadowic. Często wyroki były niesprawiedliwe a na stosach płonęli niewinni ludzie. Pewna uboga wiejska dziewczyna służyła u bardzo bogatej pani. Pewnego dnia pani zaginął bardzo cenny pierścień. Podejrzenie o kradzież padło na służącą. Kara za kradzież u bogatej pani mogła być tylko jedna - śmierć. Kiedy trwały przygotowania do egzekucji, okazało się, że drogocenny klejnot znalazł się. Bogata pani szybko wysłała posłańca z wiadomością, że służąca jest niewinna i żeby darować jej życie. Jak głosi legenda przed zakrętem drogi między wioską Las a Kocoń zaprzęg, którym jechał posłaniec rozpadł się na kawałki, a konie padły z wyczerpania, posłaniec zaczął biec, ale nim dobiegł niewinną służącą już stracono. W miejscu gdzie padły konie posłańcowi ufundowano figurę Chrystusa upadającego. Na miejscu straceń wzniesiono drewniany krzyż, obecnie jest solidnie wykonany ze stali i oświetlany każdą noc.

Przekaz 2:

Pewne podanie dotyczy miejsca na Kocońskiej Górze, gdzie obecnie znajduje się krzyż. Dawno, bardzo dawno temu miejsce to było miejscem straceń. Znajdowały się tam szubienice, na których wieszano przestępców. Powieszono tam niesłusznie młodą dziewczynę, która była służącą u księżnej mieszkającej w zamku w Suchej. Księżna posądziła służącą o kradzież złotego pierścionka. Służąca twierdziła, że ona tego nie zrobiła, lecz jej nie wierzono. Pewnego razu zrzucono gniazdo ptaka, zrobionego koło okna zamkowego i wtedy służący zobaczyli, że coś błyszczy w gnieździe. Był to pierścionek, który prawdopodobnie porwała sroka. Parobek, który kochał służącą jechał na koniu, aby przeszkodzić egzekucji. Tuż pod Kocońską Górą koń padł z wyczerpania, parobek biegł, lecz nie zdążył - gdy przybył służąca już nie żyła. Z wielkiej rozpaczy popełnił samobójstwo. W miejscu, gdzie padł koń ufundowano figurę, natomiast na Górze Kocońskiej, gdzie było miejsce straceń obecnie stoi krzyż. Ludzie przechodzący wokół tego miejsca zawsze odczuwali dziwne wrażenie, jakby ich ktoś wołał, prosił o wspomnienie, modlitwę.

Pisząc o kamiennych figurach przydrożnych z terenu BM trzeba tu wskazać, że większość została wykonana z surowca wydobytego w Łysinie. W literaturze pojawia się także mowa o ośrodku kamieniarstwa w Łysinie. O rzeźbieniu z kamienia łysiniańskiego figur dla mieszczan żywieckich wspomina już Komoniecki w swym Dziejopisie Żywieckim w XVII w. Właśnie w Łysinie znajdował się najlepiej nadający się do obróbki kamień. Sam ośrodek kamieniarstwa powstał pewnie w XIX wieku.

42

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Tak przez Krzeszów. Mogę jeszcze jechać przez Przeł. Kocierską jak otworzą drogę.

jolanta napisał/a:

Zygmo  smile

Z zainteresowaniem  posznupałam po Twoim blogu - materiału o "upadających" jest tam na osobny forumowy wątek  wink 

...  hmm

Jeżeli będzie zainteresowanie kamiennymi figurami z terenu BM - to mogę pociągnąć osobny wątek  smile

44

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

Witam wszystkich. Mam na imię Zygmunt mieszkam w Gilowicach a pracuję w Wadowicach. Świata nie widzę poza Beskidem Małym (gdy zerknę przez okno  wink  ) No i codziennie rozjeżdżam te góry  wink  (udając się do pracy). Mam hopla na punkcie historii regionalnej.

Pragnę zainteresować Szanownych Forumowiczów historią miejsca w którym znajduje się kapliczka. Może ktoś pokusi się o napisanie pracy magisterskiej o polanach i polaniarstwie w B.M.? W archiwum w Żywcu zachował się dokument, który jest najstarszym przepisem robienia oscypków. "Pierwszy dokładny opis jak mają być wyrabiane sery w szałasach pochodzi z instruktażu państwa ślemieńskiego na Żywiecczyźnie. Powstał on w 1748 roku, a w 1773 roku został ponownie spisany i zalecony do użytku". Jak dobrze pamiętam skierowany był do baców i polaniarzy tutaj mających swoje szałasy i wypasających owce. Dokument ten w czasach już obecnych był podstawą do rejestracji oscypków jako polskiego produktu tradycyjnego. To taka ciekawostka.  big_smile  Może ktoś dotrze do całości tekstu wydanego drukiem przez prof Szczotkę w 1948 roku - bo na próżno szukać tekstu w necie?  Wiemy kto wypasał owce w okolicy naszej kapliczki w końcu XVIII wieku. Otóż w inwentarzu obciążeń feudalnych z 1798 roku w państwie ślemieńskim są wymienione nazwy polan oraz użytkowników. I mamy tu Gibasów zamieszkujących w lesie Kocierz oraz użytkującego polanę "Nad Szuwarem" Stanisława Sochę zamieszkującego las ślemieński. Nie mam na tyle wiedzy, aby zlokalizować polany wymienione w inwentarzu. Skanem inwentarza dysponuję. Gdyby jeszcze poszperać w dokumentach to pewnie wiele ciekawych rzeczy można ustalić. Dobra - koniec przynudzania. Pozdrawiam.

Z wielkim podziwem śledzę akcję ratowania kapliczki na Gibasach. Cieszę się, że tak wiele prac zostało wykonanych. Zagrożenie przeniesieniem zabytku do skansenu w Ślemieniu chyba minęło, gdyż Pani Wójt już nie piastuje swego urzędu (została posłanką) i zdaje się cała koncepcja budowy skansenu jest już mało realna. Ale nie chciałem pisać o polityce a o figurach Chrystusa upadającego. Trochę zajmowałem się kapliczkami tego typu. Niestety nie znam historii upadku na Gibasach, ale porównując podobne figury w okolicy ( a jest ich sporo) - można określić, że istnieje dużo przesłanek, aby datować tę figurę orientacyjnie na lata 20-te XIX wieku. Najbardziej podobna jest do figury z miejscowości Las z 1811 roku (zdjęcie poniżej jeżeli mi się wklei  ).
http://2.bp.blogspot.com/-e72-WOjyZKw/TvJJEaLxpBI/AAAAAAAAA2Q/9dec1Iw-c3Y/s1600/upadek2.jpg
Najstarsza taka figura pochodzi z 1761 roku - piszę o niej na blogu http://beskidybeskidy.blogspot.com/  - natomiast najmłodsza z 1841 roku znajduje się w Ślemieniu. W drugim dziesięcioleciu XIX wieku obserwuje się postumenty z płaskorzeźbami przedstawiających świętych. Pozdrawiam.