Tu daję całą dolinę i stawy, można powiększyć myszką, przesuwać, pomniejszać, ukazują się nazwy. Kurtkowiec jest nad Zielonym Stawem, opisany przy powiększeniu
476 2017-02-09 23:22:03
Odp: Stawy w Dolinie Gąsienicowej (50 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
477 2017-02-09 23:15:09
Odp: Stawy w Dolinie Gąsienicowej (50 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
https://www.google.pl/maps/@49.2287759, … a=!3m1!1e3
tutaj są stawy z satelity: Kotlinowy, Zielony, Kurtkowiec, Czerwone, i ten wyschnięty, nad Kurtkowcem, przy górnym marginesie. Może się strona otworzy.
478 2017-02-09 22:49:47
Odp: Stawy w Dolinie Gąsienicowej (50 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Tekst napisałem i kliknąłem nie wiedząc, że nena dała już post na ten temat. Podtrzymuję jednak, że pstrągi w Tatrach nie są głodne dzięki owadom, nie zbliżają się do ludzi, przepływają swobodnie przy brzegu, a ich małe rozmiary to wynik ekstremalnych warunków w jakich żyją, czasowo długiego pokrycia lodem stawów.
479 2017-02-09 22:39:36
Odp: Stawy w Dolinie Gąsienicowej (50 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Dobrze Staszku, że napisałeś i uzupełniłeś tekst. Wynika z niego, że jesteś profesjonalnym badaczem przyrody, w tym tatrzańskiej. Powinieneś napisać jakiś tekst na ten temat, jakieś swoje z tym przeżycia związane. Tatry to przede wszystkim olbrzymia ilość wiedzy i zawsze znajdzie się coś nowego, ciekawego. Nena nadrabia znakomicie te braki, ale ile by napisała to i tak jest to kropla wiedzy o Tatrach.
Ad 1, ostatni punkt. Tu muszę Cię Staszku ustawić i to dość ostro.
Już od dawna, bardzo dawna, samoloty nie są używane w topografii.
Od dziesiątków lat z satelity, który jest na orbicie 100 - 200 km nad ziemią można zobaczyć piłkę nożną na ziemi. Wpisz mapy google, powiększ, kliknij na kwadracik w prawym dolnym rogu - satelita - najedź na swój dom, a zobaczysz kominy, dachówki, czy co tam masz. To samo w Tatrach. Samolotami dzisiaj, jak i dawniej, bombarduje się Aleppo.
Napisz coś Staszku od siebie o Tatrach. Bardzo lubię czytać. Zdjęć nie musi być. Jak zamknę oczy to lepiej widzę cyrk polodowcowy, kar, amfiteatr wokół Doliny Gąsienicowej niż na zdjęciu.
Co do poszczególnych tematów, które poruszyłeś:
oczywiście masz wiele racji, ale wiele tematów jest w ogóle nieistotnych, a są też takie gdzie nie nasz racji. Musze to jakoś skomentować.
Masz rację: ad 7: nieszczęsny Kamień Karłowicza piszesz, że ma 2, może ponad metrów. Tu ja napisałem to samo. Taki kamień nie jest wysoki. Napisałem, że ze zdjęcia ma ponad 3m co jest nonsensem.
ad 8. oczywiście masz rację, stoki były wyjedzone, zniszczona roślinność, szczególnie kosówka i zagrożenie lawinowe było wtedy wiele większe na tym stoku. To naturalne. Temu nie zaprzeczam. Po zaprzestaniu wypasu reintrodukcja kosówki jest ogromna. Tego nie można sobie wyobrazić. Ale i tak przy zagrożeniach lawinowych, o których pisałem, obchodzi się ten stok, nakładając drogę nad Czarny Staw. Dlatego jest radość wielka jak się nie nadkłada drogi i idzie letnią drogą.
ad 2 i dwa razy ad 3: temat pstrągów i w ogóle zarybienia jezior tatrzańskich / nazwa "stawy" pochodzi od nazwy góralskiej i tak została przyjęta do naz oficjalnych / te ryby nie odczuwają głodu.
Podana przez Ciebie Staszku oligotroficzność jezior nic nie ma do rzeczy, bo pstrągi to ryby drapieżne. Jeżeli dobrze zrozumiałem ten temat. Jak napisałem cały pokarm, a mają go ponad dostatek,
pobierają z powietrza, z nalotu na jeziora ogromnej masy owadów. Żyzna woda by im przeszkadzała bo miałaby mniej tlenu. Wszystkie zwierzęta, gdy robi im się źle, zbliżają się do człowieka. Jak to się mówi staja się synantropijne. Nawet pośrednio. Pstrągi nie gromadzą się przy brzegu jak karpie w Łazienkach w Warszawie, które jedzą z ręki. Nigdy, a jest to duża liczba lat, nie widziałem zainteresowania pstrąga w Tatrach podawanym przez ludzi pokarmem. Następnym razem, jak zobaczę, że łowisz pstrągi spod lodu w Tatrach to Ci pogratuluję.
ad 6: Turbina wodna a nie hydrofor pompuje wodę z Czarnego Potoku, tak to określiłeś. Dobrze.
Dalej, jeżeli piszesz, że sponad Murowańca woda z Czarnego Potoku spływa grawitacyjnie, to jest to zupełne nieporozumienie. Po co byłaby ta turbina wodna. Zapewne rozumiesz, że najpierw ją wypompowano turbiną wyżej a potem, na dół płynie grawitacyjnie.To jest logiczne i zgodne z prawem grawitacji.
Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem " osiedle " na Hali Gąsienicowej.
Czy Betlejemkę, Księżówkę, dawna bacówkę Stopki, przerobioną na placówkę " hydro-meteo", tam o wode oni sie martwią sami. Jest to trudne.
ad 4. Ten próg stawu. Każdy tekst wymaga korekty. Błędy robią wszyscy piszący. Jest to źle napisane, powinno być: wypływający potok ze stawu utworzył próg skalny w morenie, przeciął morenę, czy coś podobnego. Jest to typowy błąd psychologiczny a nie z braku wiedzy.
480 2017-02-08 23:02:47
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,755 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
Gratulacje Witku! nie wiem czemu aż tak źle pomierzyłem.
481 2017-02-08 22:49:52
Odp: Stawy w Dolinie Gąsienicowej (50 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Całą
dolinę wraz ze stawami należy oglądnąć z satelity. Najpierw mapę, przy
dużym powiększeniu na stawach są ich nazwy, potem przejść na widok,
który daje wszystkie szczegóły. Znakomicie widać wyschnięty staw, takie
dwa małe brunatne oczka na północ od Kurtkowca, w odległości 75 m, jako
piarg wśród kosówki. Widać też zarastanie Litworowego Stawu opisane
przez nene. Prezentacja tematu bardzo ciekawa, przyjemnie się czyta.
Myślę, że to nie koniec tematu i nena jeszcze da stawy widoczne tylko z
podejścia na Kościelec. Chodzi o Zadni Staw Gąsienicowy.
Dwie uwagi, raczej uzupełnienia. Ryby w tatrzańskich stawach nie
podejmują pokarmu danego przez ludzi. Pomimo, że woda jest krystalicznie
czysta, mają wielką obfitość pokarmu. To za sprawą niezliczonych
owadów, które z różnych powodów lądują na wodzie. Ładnym widokiem jest
oglądanie, w gorący letni dzień, pojawiających sie często kółek na wodzie Zielonego
Stawu Gąsienicowego. To ryby pobierają z powierzchni owady. We wrześniu
jest taki wysyp jakiegoś owada, który ginie na Czarnym Stawie
Gąsienicowym, że wiatr zwiewa nieżywe już owady do brzegu północnego
przy morenie, które tworzą tam pas ponad półmetrowy takiej brązowawej
mazi.
Jak wszystko w Tatrach jest badane, także ryby przez ichtiologów.
Odławia się pstrągi zawsze w zimie, przez otwór w lodzie i poddaje
szczegółowemu oglądowi. Jeżeli ktoś jest wtedy nad stawem, to często
słychać krzyki: kłusownicy! bandyci! A to dla celów naukowych.
Osobnym tematem jet morena czołowa Czarnego Stawu Gąsienicowego. Obiekt
uważany za najciekawszy w Tatrach i może najpiękniejszy. Podlega ścisłej
ochronie. Przez lata był odgrodzony takim płotem z żerdek poziomych.
Nie miało to chyba sensu, tylko taki optyczny. Morenę przecina próg,
przez który wypływa Czarny Potok i przez dno doliny, Czarną Paszę, dawne
tereny intensywnego wypasu, zbliża się do Małego Kościelca, potem zaś
zakręca w stronę Żółtej Turni. Poniżej Murowańca łączy się z prawie
zawsze suchym korytem Suchej Wody i tam jest hydrofornia, która
pompują wodę do Murowańca.
Co do arcydzięgla litwora, przepiękna roślina, szczególnie w pełni wegetacji. Dawniej uprawiana jako zioło w całej Polsce. Nie pamiętam, abym spotkał tę roślinę w polskich Tatrach Wysokich. Usiłuję sobie przypomnieć, ale raczej nie. W Tatrach Zachodnich zaś jest pospolita. Obficie rośnie w Dolinie Miętusiej, ale już dość wysoko, pod Kobylarzem. Późną jesienią i wiosną sterczą wysokie, zamarłe tyczki arcydzięgla, czarne, ze zwisającymi resztkami. Widok przykry,ale odrodzą się wiosną.
Najpiękniejszy okaz widziałem wiele lat temu, gdy schodziłem z Polskiego Grzebienia lub Rohatki na Łysą Polanę. Rósł na samym progu Doliny Kaczej. Wcześniej jest Dolina Litworowa i Litworowy Staw. Stawów o tej nawie jest w Tatrach więcej. Co do nalewki, jest to kultowa w Tatrach litworówka. Mówią o niej wręcz nabożnie. Po wykopaniu jesienią korzenia, kroi się go w paski i suszy. Potem zalewa alkoholem, ale rektyfikowanym, uzyskując 40 do 60 % nalewkę. Jest typowo ziołowa, bardzo wytrawna, wręcz gorzkawa. Oczywiście piłem ją wiele razy, ale jak tu się chwalić.
Niestety natury się nie z mieni. Jak Tobi oscyluje wyłącznie w kierunku
konserwy tak ja w kierunku szczytów.
Na pierwszym i trzecim zdjęciu neny centralnie najwyższa to Świnica. Widać jej piekny pn-zach filar, oświetlony z prawej, zdjęcie robione było po południu. Po lewej stronie drugi szczyt, niewysoki, jak ząbek czosnku, to Niebieska Turnia. Tak ją opisałem parę dni temu na zdjęciu kisiela z drogi po spotkaniu przy Grocie i teraz, znad Litworowego Stawu. Nic się nie zmienia.
Przeczytałem rozprawę na temat wysokości Kamienia Karłowicza, podaną przez bansa i udowodnioną zdjęciem przez MF. Nigdy nie przypuściłbym, że będę się tym zajmował. Sprawa jest taka: MF dał zdjęcie, na którym widzimy "rubego" gazdę w odświętnym stroju, jak do kościoła. Gazda, tak na oko, może mieć, powiedzmy 160 cm wysokości, niewysoki. Sięga połowy kamienia, to mamień oczywiście urasta do wręcz kosmicznych tutaj rozmiarów 320 cm! To jest naprawdę olbrzymi kamień. Na tym się skończyło. Nie dało mi to spokoju, bo ten kamień jest raczej mały. Wystarczyło powiększyć zdjęcie i ukazały się szczegóły. "Ruby" gazda okazał się kurduplowatym szczawikiem, uczniem najwyżej I klasy gimnazjalnej, przedwojennej, która zaczynała się po trzech klasach szkoły powszechnej, a może w ogóle szkoły powszechnej. Pod cuchą ma surdut szkolny z metalowymi guzikami dwurzędowymi, ciemny.Górale odświętnie nosili, a i na co dzień, koszule białe, spięte spinką. Inne szczegóły są mniej istotne. Z pewnością było tam, z jakiegoś powodu, wielu ludzi i zawodowemu fotografowi opłaciło się tam pójść ze strojami góralskimi, zamiast z białym niedźwiedziem i porobić pamiątkowe zdjęcia. Obniża to znacznie wysokość kamienia.
Tutaj zdjęcie Mieczysława Karłowicza po wydobyciu z lawiniska. Pomimo reanimacji, nawet w ciepłej wodzie, nie wrócił do życia. Według zgodnej opinii sam podciął lawinę pomimo, że miał świadomość zagrożenia lawinowego, gdyż szedł bardzo wysoko po tym stoku. Od lat już zmniejsza się możliwość podcięcia lawiny nie idąc poziomo po stoku, lecz na dół, najlepiej pod kątem 45 stopni.
![]()
482 2017-02-08 20:49:52
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,755 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
Romanka nie budzi wątpliwości. Nawet linijkę przyłożyłem do wystającej z prawej Lipowskiej. Jeżeli to Lipowska to powinno być na zachód od Gibasów. Jeżeli.
483 2017-02-08 19:40:31
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,755 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
Z Małego Szlaku Beskidzkiego okolice Cisownika
484 2017-02-07 23:27:44
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,755 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
Dziękuję jolancie za wytłuszczenie liter, zapisałem sobie.
Ostatnie pytanie i odpowiedź przeglądnąłem dokładnie. To nie jest grób, a typowy kamień pamiątkowy, osobisty. Świadczy o tym apostrof, skracający rok 1884. Kamień ten nie ma żadnych cech grobu. Ludzie zrzucili kamieni kupę, co jest dość częste w górach.
Co do tego pomponika u koni, jedyną znaną mi za moich czasów nazwą, używaną wyłącznie, a jest to jakaś tam część mojego zawodu, było określenie, tutaj za Wikipedią i słownikiem poz. 3
kutas
1. wulgarnie: męski narząd płciowy; fiut;
2. wulgarnie: ordynarne określenie mężczyzny; luj, ciul, gnój;
3. dawniej: ozdoba z nici, wełny, jedwabiu itp., kształtem podobna do pędzla
Niestety czasy poszły do przodu i nie tylko tutaj zostałem wyprzedzony. Jednak dalej nazwy tej używam jeżeli trzeba.
Chwasty to już były używane, nazwa, wyłącznie do sznurów biskupich i kardynalskich, szczególnie w heraldyce. Każdy herb biskupi miał i ma chwasty. Łączenie tego z koniem jest może delikatnie niepoprawne.
485 2017-02-07 09:52:04
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,755 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
Trudno mi się przyzwyczaić do nowych czasów, które nie odpowiadają wiekowej tradycji, ale muszem uznać choć nie bardzo chcem. Pytanie zadaje [jolanta]. Kiedyś litery wytłuszczałem, teraz nie idą.
171 - sprocket73
140,5 - kisiel
59,5 - [jolanta]
56 - Cyberniok
50,5 - Gustek
44,5 - [nena]
43,5 - baca,
34 - MF
25,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
21 - Eugeniusz Kępiński
19,5 - MK
19,0 - Tomrod
18,5 - łysy z łysiny
17,5 - tomkos, rufi, Bisqp
12,5 - harnaś wołoski
12 - Karo
11,5 - 740715
9 - bcFan, mały pikuś
7- teksanski,
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek, Staszek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks,
4,5 - marekk500
4 - kruwad
3,5 - jardo
2,5 - wizjoner
1,5 - kris_61
1 - Inga, Paweł, piotr, jasiomateuszek,cwiartka11
486 2017-02-06 22:45:28
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,755 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
To są oczywiście konie gniade. Poprawne pytanie to: jakiej maści są te konie, lub jakie umaszczenie posiadają. Skóra brązowa, grzywa, grzywka, ogon i nogi, nawet nad nadgarstek i staw skokowy czarne.
0,5 pkt dla [jolanty]
Drugie pytanie niepoprawne. Blendysze to ozdoba uprzęży ale zupełnie inna, takie wyszukane metalowe kółka, nałożone na siebie i połączone paskiem skóry jak bransoletka. Na głowie i łopatkach konia.
To jest może frędzel, ale to jest dość ogólna nazwa i nie dotyczy uprzęży końskiej. Taki pomponik był też przymocowany do bata, na końcu biczyska, tego patyka. Nazwa jest w internecie na wielu łatwych stronach.
487 2017-02-06 19:32:16
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,755 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
![]()
Tutaj widzimy parę koni po dobrze wykonanej robocie. Zdjęcie z artykułu Zbigniewa Kubienia: Epopeja Hrabskich Butów zakończona, Internet 2006 rok, fot. Tomasz Guzdek 2004 rok.
Pytanie1 - jaką maścią są te konie namaszczone
Pytanie2 - jak nazywają się te pomponiki czerwone przy uprzęży
pytanie 1 zadane specjalnie nieprofesjonalnie, trochę zabawnie
488 2017-02-06 16:40:56
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,755 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
pomrów czarniawy, nadal nie otwiera się zdjęcie, to nie zależy od załączenia, teraz poszukałem, pewnie ten
ps. Jeżeli kisiel dobrze odpowiedział to zgodnie z precedensem pierwszym ma punkt
489 2017-02-06 13:31:28
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,755 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
zdjęcie się nie otworzyło, ale nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, nie znam się na tym. Tylko pomrów wielki jest w Wikipedii
490 2017-02-03 22:31:49
Odp: Zimowe spotkanie przy grocie (29 odpowiedzi, napisanych Wspomnienia ze zlotów)
Wspaniałe relacje, wspaniałe zdjęcia. Rudzik kisiela, szóste zdjęcie od dołu, powiększony na cały monitor, jest wzruszający. Oglądałem go parę minut. Spotykany chyba tylko w górach, częściej w zimie, zawsze zbliża się do człowieka i szybko znika. Tak go złapać to rzadka rzecz.
Ostatnie zdjęcie, Tatr, widać jak przesuwacie się na zachód, bo Tatry na wschód. Szkoda, że powiększyłem. Widać stację kolejki i obserwatorium na Kasprowym Wierchu. W środku zdjęcia oświetlona plamka to Kościelec. Nad nim ciemna, wysoka kopka to nakładający się Mięguszowiecki Wielki. Po lewej cała Dolinka Kozia, w której byłem dzień później. Jak ząbek czosnku Niebieska Turnia. Zresztą czego tam nie ma.
Ta szczota sopli lodowych na suficie Groty Komonieckiego, to grabarz tej groty. Spokojnie, przeżyje nas wszystkich i daleką progeniturę. Ale zegar tyka.
491 2017-02-01 22:26:15
Odp: Sądecki dwa na dwa. (29 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Bardzo dobrze, że [jolanta] dała współczesne zdjęcie schroniska na Hali Łabowskiej, bo programowo ograniczyłem się do historii. Jest zatem schronisko to przedstawione na Forum, dzięki Darkowi, w sposób całościowy historycznie. Tak przedstawione jest zapewne tylko schronisko na Leskowcu. Jeżeli ktoś będzie miał pomysł, to podobnie można opracować jakieś inne schronisko, poza Beskidem Małym. Chętnie się dołączę, bo sam zakładam tematy niechętnie i wyjątkowo rzadko.
492 2017-02-01 12:25:51
Odp: Sądecki dwa na dwa. (29 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
![]()
Zdjęcie schroniska z lat 70' ub wieku weszło dopiero po sfotografowaniu monitora.
493 2017-02-01 11:57:10
Odp: Sądecki dwa na dwa. (29 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
![]()
Tutaj
to schronisko prymitywne, pierwsze na Hali Łabowskiej, przy którym
zrobiono te zdjęcia osobiste. Innych zdjęć niż osobiste nikt wtedy nie
robił. Przedstawiłem je bo jestem niemożliwy do rozpoznania.
Pocztówka ta jest cenna, bo przedstawia bardzo prymitywny budynek
góralski, ale z zachowaniem wszystkich cech charakterystycznych dla tego
budownictwa, jakby w pigułce. Na planie litery L, najprostszy,
drewniany, dach dwuspadowy o nachyleniu 45 st. pokrycie gontowe,
rynny drewniane. Najbardziej charakterystycznym elementem dla
budownictwa góralskiego jest szeroki okap stanowiący dolną część
pokrycia dachowego, biegnący dookoła budynku. Ten element architektury
jest we wszystkich budynkach góralskich. W prawej części była sala
sypialna, niebielona, używana na zasadzie " ile wejdzie " i piec
olbrzymi, jakby kaflowy, ale raczej podobny tylko, stale obłożony mokrą
odzieżą w tym skarpetkami. W lewej części jadalnia.
Pod okapem po prawej stronie, przy winklu, jest jasna plama, to ten
szyld goprowski ze zdjęcia powyżej.
![]()
W
latach 70 ub. wieku schronisko znacznie rozbudowano na planie litery C,
i przebudowano. Okap wysunięto i podparto robiąc podcienie. Było to już
na tamte czasy schronisko dość nowoczesne.
Dzisiejsze schronisko jest już całkowicie nowoczesne, pozostawiono tylko
jego plan na literze C.
494 2017-01-31 21:19:18
Odp: Stawy w Dolinie Gąsienicowej (50 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
POJEMNIK nad STAWEM
Pod koniec lat 50' i może do połowy lat 60', może trochę później, istniały zamontowane, na wzór alpejski, metalowe pojemniki pomocowe. Jeden był nad Zmarzłym Stawem Gąsienicowym, drugi w Dolince za Mnichem. Miały swoją nazwę, której już nie pamiętam. Ten nas Stawem był po wschodniej stronie, pod progiem Dolinki Koziej. Były to skrzynie stalowe, duże, ze szczelnym wiekiem, malowane na kolor intensywnie żółty, widoczny nawet w nocy przy gwiazdach. Turyści zostawiali w nich różne środki, głównie spożywcze i opatrunkowe. Różne konserwy, owoce twarde, zupy w proszku, zapałki, świece, plastry na rany, zasypki talkowe, a nawet prezerwatywy i wiele innych. Każdy mógł coś zabrać i zostawić. Ruch turystyczny był wtedy mały, ludzie doświadczeni w górach, to taki cel miał sens. Pamiętam, że raz wracając na Halę Gąsienicową po zmroku wzięliśmy ze skrzyni duże jabłko, umyli w stawie i zjedli. Kiedyś zostawiłem tam II tom przewodnika taternickiego W.H. Paryskiego, z dedykacją. Musiałem mieć dwa, bo mam do tej pory komplet 25 tomów. W tym tomie jest opis tego stawu. Na wieku był zapewne znak Czerwonego Krzyża, tak, był. Z czasem to zanikło w czarnej pomroce dziejów, nie wiem czy ktoś jeszcze to pamięta. Jeżeli tak, to pewnie już nie żyje.
495 2017-01-31 20:51:39
Odp: Zimowe spotkanie przy grocie (29 odpowiedzi, napisanych Wspomnienia ze zlotów)
Odgrzebanie pojemnika to wielki sukces. Myślałem, że byłem tam wiele dawniej niż 10 miesięcy temu. Teraz zauważyłem, że napisałem na końcu: Na Święta Wielkanocne i po hebrajsku Szalom, Pokój.
Napisałem " pojemnika " i zaraz przypomniał mi się pojemnik znad Zmarzłego Stawu Gąsienicowego sprzed wielu lat, to opiszę go tam jako ciekawostkę.
496 2017-01-31 13:27:24
Odp: Stawy w Dolinie Gąsienicowej (50 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Zapomniałem napisać, Zawratowy Żleb może być w jednym przypadku bardzo niebezpieczny. Wczesną wiosną, koniec marca do 15 kwietnia, przy silnej operacji słońca, z góry Zawratowej Turni odrywają się, tracąc przyczepność, bryły lodu. Spadając do żlebu nie zatrzymują się lecz nabierają strasznego rozpędu w dół. Przelatują często pół metra od nogi. Należy trzymać się wtedy lewej, wschodniej strony podchodząc, to jest przy stoku Małego Koziego Wierchu. Jest to zjawisko zupełnie bezgłośne, dlatego tak niebezpieczne.
497 2017-01-31 13:08:32
Odp: Stawy w Dolinie Gąsienicowej (50 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Pierwszy raz słyszę piotrze, że Zawrat jest owiany jakąś legendą. W zimie, a często latem, wchodzi się na Zawrat Starym Zawratem, czyli Zawratowym Żlebem. Znany jest mi od 60 lat jako jeden z najłatwiejszych żlebów w Tatrach. Śniegu rzeczywiście jest mało, widziałem kawałek progu skalnego tuż pod przełęczą. Jest na zdjęciu. Technicznie odpowiada podejściu z Groty Komonieckiego na Anulę, tylko dłuższy. Dla porównania też żleb, którym pójdę w najbliższą niedzielę na Babią Górę z północy jest technicznie kilkanaście razy trudniejszy od Zawratu. Tam chodzi o wejście w ogóle i widok, a nie o trudności. Żleb ze Świnickiej Przełęczy jest, przy dobrych warunkach zimowych, łatwiejszy niż latem, ale wielokroć trudniejszy od Zawratowego Żlebu i mało kto tam chodzi.
498 2017-01-30 21:17:57
Odp: Stawy w Dolinie Gąsienicowej (50 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Naczytałem
się powyżej o Gąsienicowych Stawach tyle, że aż mnie pociągnęło
wczoraj, 29 stycznia 2017 roku. Pogoda stabilna, zero wiatru, zero
chmur, w cieniu cały czas - 7 st.C, w słońcu w południe odczuwalna + 15
st.C. Warunki śniegowe bardzo dobre, brak zagrożenia lawinowego. Ideał.
Jedyna wada, że nie byłem swoim samochodem, co dało ograniczenie nie
wyjścia na Zawrat, czego nie mogę przeboleć. Ale do początku marca.
Ze spotkania Forumowiczów wczoraj Dariusz Tlałka dał zdjęcie Babiej
Góry z Potrójnej, tutaj to samo tylko z Przełęczy Między Kopami.
![]()
Kamień
Karłowicza
![]()
Dojście
do Czarnego Stawu letnią ścieżką! znakomicie! Nie trzeba obchodzić
lawiniastych stoków Małego Kościelca po resztkach wałów morenowych,
oddalonych od tego stoku znacznie w głąb doliny- Czarnej Paszy. Sygnałem
do tego jedynym jest wystająca kosówka nad śnieg na stoku. Jak wystaje -
letnia droga, jak nie - obchodzimy.
Tutaj wystaje:
![]()
I
już staw. W zimie nie ma obejścia stawu. Zaczyna się obchodzić dopiero
ok. 10 kwietnia, kiedy na powierzchni robi się ciapcianka, a i to w
gumiakach byłoby bezpieczne.
No to dawaj przez staw, do Zmarzłego Stawu, choć już żal, że nie wejdę
na Zawrat.
Początek:
![]()
Już w połowie stawu, na małym łuku drogi:
![]()
Zimowa droga prowadzi nad Zmarzły Staw tylko przez próg, którym spływa potok ze Zmarzłego do Czarnego Stawu. Letnia droga jest niedostępna.
Cały Czarny Staw z góry, z podejścia pod próg stawiarski.
![]()
Stąd znakomicie widać pobliski, słynny Żleb Drege'a. opadający z Granatów. Szczegóły w drugiej części.
![]()
Droga nad Zmarzły Staw, próg:
![]()
Widok z progu na dół, aparat trzymałem za nisko, chociaż widziałem próg cały:
![]()
Zmarzły Staw w zimowej krasie. Stojących taterników poprosiłem aby mi pstryknęli zdjęcie na środku stawu:
![]()
W tle od lewej: Mały Kozi Wierch, Zawrat i Zawratowa Turnia.
![]()
Taternik pokonujący lodospad nad Zmarzłym Stawem, w tle Kozi Wierch i Kozie Czuby.
![]()
Nad Zmarzłym Stawem ruch jak na Leskowcu w odpust.
![]()
Tuż nad stawem zbudowano duże igloo, może na 12 osób, z góry na noc zakrywane.
![]()
Do zobaczenia na Zawracie!
cdn nastąpi, opisy, komentarze
499 2017-01-27 10:23:14
Odp: Sądecki dwa na dwa. (29 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
![]()
![]()
![]()
A może szkoda Darku, że opuścisz Łabowską. Teraz to nie to co dawniej. Tutaj 1963 rok, kto to pamięta. Stare schronisko. Tak prymitywne, że trudno to sobie wyobrazić. Ale chociaż człowiek jeszcze jako tako wyglądał.
500 2017-01-25 22:14:38
Odp: Sądecki dwa na dwa. (29 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Darku! od pierwszego naszego posta byliśmy na "ty". To już cztery lata.