Część VI - rozważania społeczno-polityczno-gospodarcze

Wpisałem w necie "stereotypy o Albanii", znalazłem taki zestaw:
- naród pastuchów
- albańska mafia
- handlarze żywym towarem
- źle traktują kobiety
- tam w ogóle nie ma dróg
- wszyscy latają z kałasznikowami i polują na cudzoziemców
- z Albanii wraca się "w samych slipkach", gdyż po kilku godzinach jest się okradzionym ze wszystkiego
- nie ma sklepów, a nawet jeżeli jakieś są to nie ma w nich nic
- Albania to kraj muzułmański
- tam nie ma czego zwiedzać, więc po co w ogóle jechać
- w całym kraju panuje głód i ogólna nędza

Powyższe stwierdzenia są jednoznacznie negatywne, pochodzą z tematu na forum gazeta.pl z 2005 roku. Na pewno współczesny obraz Albanii jest lepszy, ale koledzy w pracy pytali mnie "czy jest bezpiecznie". Otóż tak, moim zdaniem jest bezpiecznie. Jest bardzo bezpiecznie. Nigdzie nie czułem się tak bezpiecznie jak w okolicy gdzie przebywaliśmy teraz. Nigdzie nie spotkałem tak miłych ludzi, zarówno miejscowych, jak i innych turystów.

A na czym opieram moje poczucie bezpieczeństwa?
- przez cały okres wyjazdu nie widzieliśmy ani jednej burdy, kłótni, ani jednego pijanego człowieka
- pod sklepem spożywczym leżą palety piwa, wody, soków, całą noc, nawet jak sklep jest nieczynny, to samo ze straganami z owocami i akcesoriami plażowymi - o 5 rano jest to wszystko wyłożone i nikt tego nie pilnuje
- plażą nie chodzą żadni podejrzani handlarze ręczników o ciemnej karnacji, ludzie zostawiają wszystkie bety i znikają na godzinę, nie martwią się, że ktoś im to zwinie
- na drogach widać policję, na deptaku też codziennie spotykaliśmy patrole piesze, nie widzieliśmy żadnej interwencji, Tobi nikomu nie przeszkadzał

Parę razy poczułem się nawet dziwnie. W Himarze chciałem kupić bilety wstępu, podchodzę do budki, drzwi otwarte na oścież, nikogo nie ma, w środku w okienku otwarta kasetka z pieniędzmi na wierzchu, wystarczy sięgnąć ręką. Pukam, wołam "halo". Wycofałem się niepewnie myśląc, że jak coś zginie, będzie na mnie. W naszym hotelu mieliśmy pokój na parterze, nasza weranda była tuż obok werandy recepcji. Siedział tam cały dzień właściciel przy biurku, w szufladzie miał pieniądze. Ludzie przychodzili, dawali mu kasę, on wkładał do szuflady. Czasem tej szuflady nawet nie domykał. Nasz stoliczek był 3 metry obok, żadnej barierki oddzielającej. Wiadomo, gościu czasem znikał. Patrząc na tą otwartą szufladę znowu czułem dyskomfort, że jak coś zniknie, to będzie na nas. Monitoringu tam, raczej nie było.

Mógłbym powiedzieć, że ludzie są mili, ale co to w praktyce oznacza? Często widząc mnie z aparatem zagadywali. Takie typowe: jak się masz, skąd jesteś, zrób mi zdjęcie i wyślij mailem". Ukochana miała teorię, ze to są faceci geje i mnie podrywają. No cóż. Moim zdaniem nie o to chodziło. Kolesie z pierwszego zdjęcia to podobno bracia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUsEysRfWnPm0PCWO_N8yzt_PmvziiSAywue9Onzs2YbAFg1TQPDF6KgeSfyTUu6bzS27LPeXvC8wmyVE0Gu1uHptPuJiKmqn6oMnCRaPjbqVtyJavmhyCj79tbEXOXjRaH5XAOfkHiLpVycpQKJ5Fd6g=w1154-h768-no

A tu obsługa lokalu. Tak po prostu zagadali.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV8UQ3qUNmdfW4pRpcBmyOPc19dE_VgRM_ACCVjn4_SySJJQbBm8F77bXoF2lpSX-31_OWOsa7Fk_Fc1C-7u69NdPc_oV0mGtNQ7a6_OulXgBMEHW2K8yVOjAfj2NXf10ivZ3zFMAJ-YdxNGjY2ASJ-ng=w1154-h768-no

Takich sytuacji było więcej. Jeden koleś właściciel lokalu nawet wypił ze mną kielona w zamian za obietnicę, że mu kilka zdjęć wyśle mailem (wysłałem).
W ogóle personel wszelkich miejsc był bardzo miły. Nie było w ogóle czuć zmęczenia turystami, wręcz przeciwnie, do każdej knajpy wchodziło się z poczuciem, że jest się naprawdę mile widzianym. Nigdzie indziej nie czuliśmy czegoś takiego.

A teraz trochę zmiana tematu. Zacznę od cytryn.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWWnXyKxAxBxgNQX_fLmqZMqg1JjSYvILkGTH4iTf4UruYUXyWrBxa_pon-ycleJZthvAKcol6SduUCK6uK0Lxrs8Ul9hEy9nxEQKWMgLURNfOznNJ-exD3zWSkRbsYKjJSICvtPBV_90f4iXeOkF0E3g=w1154-h768-no

To drzewo rosło sobie na jakimś nieużytku. Cytryny spadały na ziemię i gniły, można było parę pozbierać co uczyniliśmy. Skórka niesamowicie pachniała, nie to co cytryny u nas w sklepie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX1YiNkl1XKkpLtS-ewmyFz6pkL2hFvjok-nBHHzJ1hMSffATX_XuTrvNKLuDsGfC2k6R_iEI1QKkr_4srJPMlHR4aM6G2LMyIRyMDsEgkvuOsYKYawKLtzJrBvJj2r0qIRDvwtr0J-TW-8YZc2wvZB3w=w1154-h768-no

W sumie widok jabłoni, pod którą gniją setki jabłek w Polsce nie jest niczym dziwnym. Jednak ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy cytryna i pomarańcz to były w Polsce luksusy dostępne tylko na święta. Pamiętam kiedy byłem w podstawówce w latach 80-tych, nie można było kupić cytrusów normalnie w sklepach. Były dostępne w Pewexie, w pudełkach 3 kg, za 3.60$ po uprzednim zamówieniu. A dobra pensja wtedy w Polsce to było 10$ w przeliczeniu po kursie czarnorynkowym (bo dolarów kupić oficjalnie też nie można było). Niesamowite historie, nie? Ale to nie koniec. Na wakacje do Albanii wzięliśmy ze sobą 65$ w starych banknotach. To taki spadek po teściu, kupione w latach 80-tych za półroczną wypłatę górnika, na czarną godzinę. Nie zostały nigdy użyte, przetrwały 40 lat. Teoretycznie stare dolary wciąż są ważne, ale w Polsce nie chcieli ich ani w banku, ani w kantorze. Zaproponowałem, żeby zabrać je do Albanii, może tam je wymienimy i ku zaskoczeniu wymienili. Za półroczną wypłatę górnika z lat 80-tych zatankowaliśmy sobie pół baku paliwa we współczesnym świecie. Jak sobie to człowiek wyobrazi, to mózg się lasuje. Gdzie była wtedy Polska, a gdzie jest teraz.

Czy jest możliwe, że takie stare czasy mogą jeszcze powrócić?
Chciałoby się powiedzieć - niemożliwe. A jednak chyba nie do końca. Żyjemy w kraju, w którym wraca socjalizm. Państwowy koncern naftowy kupuje gazety, żeby nie było w nich "niemieckiej" propagandy. Planuje się wielkie urojone narodowe inwestycje (CPK, Ostrołęka, Izera). Jeszcze mały kroczek i będzie jak na Węgrzech, gdzie rząd dbając o obywateli zrobił dla nich cenę benzyny o połowę niższą niż dla obcokrajowców. Takie posuniecie to jest prawdziwy powrót do gospodarki socjalistycznej, której skutki pamiętam z wczesnej młodości. Każdy kto jeździ regularnie przez Węgry widzi w jakim kierunku idzie ten kraj. Kiedyś było tam wyraźnie lepiej niż u nas, teraz jest tam wszędzie widoczna bieda, brak jakiegokolwiek postępu, a to co jest niszczeje.

No nic. To takie przemyślenia na koniec. Niekoniecznie optymistyczne. Pewnie i tak nikt tego nie przeczyta wink

A w nagrodę za zdobycie Ciki w drodze powrotnej kupiliśmy sobie na Słowacji 2 nowe smaki Tatra Tea.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWIGniqWOO9Sk8LlIv7b6plWliqHaF3OkumTORRpxB5XTKFg8fPIMdQzHEl9TCCq-iqbghQ48ZK5snWNo1HjmsB4cGMy02A6kFLrJf3H6vjp153rIdLjh688V3pTkrQRu2dcy731yS3ACogctL5of8ZWw=w1778-h1186-no

Dla Ukochanej kokosowa 22% - okazała się bardzo smaczna.
A dla mnie 72% - jest naprawdę mocna smile

Dziękuje za uwagę smile

THE END

Część V - kanion i plaża Gjipe

Jeszcze w domu wypatrzyłem pobliską atrakcję - Gjipe. Jest to kanion zakończony plażą. Za wiele zdjęć nie oglądałem, żeby sobie nie psuć pierwszego wrażenia. Teoretycznie można się tam było dostać na nogach z naszej kwatery. Nie mogliśmy jednak zlokalizować ścieżki na końcu plaży idącej wzdłuż wybrzeża. Jednego dnia zobaczyliśmy parę Francuzów wychodzących z krzaków. Zagadałem i okazało się, że tak, przyszli z Gjipe, ale nie polecali tej drogi. Mieli zakrwawione nogi i bardzo kiepskie humory. Ale wiadomo - Francuzi są delikatni, nie to co my twardzi Polacy. Innego dnia spotkaliśmy na deptaku właścicielkę naszych kwater. Powiedziała, że jest ścieżka, nawet wskazała miejsce, w którym najlepiej na nią wejść. Sprawa została przesądzona - idziemy smile

Wychodzimy o 7:00 rano, aby uniknąć upałów, które z każdym dniem są coraz większe. Stajemy przed ścieżką. Ukochana mówi, że mam iść przodem i obadać teren. Wygląda to tylko jak podejście do bunkra, ale faktycznie jest tam ścieżka w głąb lądu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVdMCmW19YW9joilCwOkWTHvoV6R0fMhfVMssr8gaxyMbq_MEiXg9OSrT49QHAeCQo8jLZPGuXgERormk6fM6NGUxjBBpmmiuqWg_f7TGGaR2RihmjS5RLz6jK7POpI87SkhIaTbSs7jflxEceJQg4_qg=w1154-h768-no

Gdyby nie ścieżka, tymi krzakami nie dałoby się przejść nawet 10 metrów. To jest prawdziwy chaszczing, a nie to co u nas. Każda roślina ma kolce i jest twarda.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXaNa5gxi4F_kmKLuGxuDBkp5Z1Efsd-E6BgdxKrOG8-u9g9LFgNu5xJKJMhXUygX2kHvXP6LKwPz6CjaCNPWEGCsraHvUoQFswCpCir5YCaxWaEsdf9mGR-Y63IR8NQHUzPpHXE9ifl1PlLnOeeqWeuQ=w1154-h768-no

Początkowo idziemy w cieniu i jest bardzo gorąco. Kiedy wychodzimy do słońca doświadczamy znanego z poprzednich wyjazdów upału nie do wytrzymania, a jest ledwie po 8 rano, więc będzie tylko gorzej. Obawiam się, że Ukochana zarządzi odwrót, ale nie, idziemy twardo. To mi się podoba smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXA0ui7z5LA6ev7DG8f8q-rvIkRyHiky_Z805wJn-hsSMAbkClsHD90uK_jpdWz6yJciqO7T3JvqCoMMgUG3dvIj5trJyq-zuQ35dEX2jjoxciGiQtkRWXPBpU0nwqPYSYsERCahlXGsfFnn06iRWYfyA=w1154-h768-no

Nabieramy wysokości. Widok na Dhërmi. Na horyzoncie Przełęcz Llogara z serpentyniastą drogą oraz na lewo od niej pierwszy szczyt grzbietu z nadajnikami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXC7zT36lT92ZA1JLALKT1tP6aFZv8uJdeCQhFmfCjk6kdT84J7-nnJXXP_fin_A46lnrYWzhTkUSrLvZQNDEMFl3Q7-1faSL9ULzzHqel2Q902Ov7jEONB9vpj_moPD1ud5s_khyqXFxlg-oYl_yECUQ=w1154-h768-no

Potem jest szczyt wzgórza z klasztorem i docieramy do cywilizacji, czyli do parkingu na który podjeżdżają ludzie chcący odwiedzić plażę Gjipe. Zdjęcie wykonane jak idziemy wzdłuż klasztornych murów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV5ZEp9Fv7ZbU6n8982YBoncnl43wUlyv_xML52XImRCPt2ViM-c8h5TtqUAu309lwTiYayxbPeP3S3J1K--TNoVbje65RzbIntx8zlPvTu1ZXFibcX6twO2jreulWGO3K85nU5lB_oSBqVM-LzO2k6Gw=w1154-h768-no

Jesteśmy mokrusieńcy od potu. Decydujemy nie schodzić na plażę, tylko najpierw obejrzeć kanion z góry w czasie kiedy jeszcze upał nie jest maksymalny. Szkoda też zdobytej już wysokości.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVS4ujPk0BZU56P-VdhnJrK9caQ8DqhERVeeNLjm6IOSR05rFH5lXij2foz73SpTyR_EmHN5_RzuUQBCGHPMQ0nOf_bQBgCp1MqTPwKVW9XAwf78puKj9UOhZWJEbDQ-ojp3rQEz30hWem_rvfBdM44-w=w1154-h768-no

Wielkość kanionu robi piorunujące wrażenie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWB0_qRQnERdqn6ktVu14sbaQ4qpnwa6SNllpAGVaqrVF0VnZmOyn0xYMy3JkIDJygauIT0entE0pzOxdfG2thhmGiw0K_5OH3VaWNUrQejoNtV1Qb0Buz_UPtrsQmk8f4nAFDffNbnNYGIeAzqBRi0_g=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWDD2arvhIyuqucTOz5thva2H_sGQH9y7ndozfCdDwfuuBa6jMzMuXtt5q4GiB8en5sDFM69ZpJAqmwN8Ci3-WDXvZtsB8m1JsJxfyLmf8V6yWCtlPCe2Y7wsWbjDXwolP2nxx47JjnlTBTv_PdcrMFaw=w1152-h768-no

Idziemy szlakiem wzdłuż kanionu podziwiając go z kolejnych punktów widokowych.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWihXnMPY5dECB6Bgeg4bC4L_ZwoG2630nJyaTCcH-YdD1EU8iWz2fzQHmUfSaUxY0YMdXsCtdshpWteNtlScsvW8uNkes-_WqLJ2csYXOxgzE0T73qKHB_U33nNbuZGUufvzv4pjPYBVaLXUMTqzmkYg=w1152-h768-no

Rzeka nim płynąca jest teraz wyschnięta.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW2UaKD1KDGqGma_1YCL5MHYCFBHZ-A33qt0ova7IIjNBhCm0SfYCkKUJO5MYatEuYExe4rHWFGjO4y7-mvWA3Lo7nTp5J0xI88kKdxQH8IUQrZipGUCff8k-1BebjQPflVqwM9lbvYvtL4q_si0Tm7mA=w1152-h768-no

W końcu widzimy jego koniec i zatoczkę z plażą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX2EGX9qUNx_oIPTiHY1g630ngjEmPDHBlT0zzCYGWQu8tTKzCuYWNVp-RDiJ2nwnzv9SWPRdvqKmIuQ2Eoy6gyb5FzL53E7K5L8fcCWbMmqWosQVlHQ4XlYNQNyITMTjgcNxSGPPpQaQwwGZgsF12i5g=w1152-h768-no

Nie wygląda tak dziko jak się spodziewałem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV3-umMQ292v17YxQtICdifUv5uF-2t_OnlcsfGdwWuaPcuK3-73XLtMf9n_xzY_93KC9rOpyZMruV07eu8_RPjqeXQHqTAFenlBQltBqNnA7INaAwtQG0_4RwWpJ3KP01h4WNSByQCf0uLfKcmwmeqTg=w1154-h768-no

Schodzimy na dół. Dochodzi 11:00 i upał wciąż się nasila. Dojście z podziwianiem kanionu zajęło prawie 4 godziny. Ukochana doznała przegrzania i się rozregulowała. Najpierw padła na kamienie w chłodnym zacienionym miejscu twierdząc, że jest wciąż za gorąco. Potem weszła do wody i zaczęła trząść się z zimna, choć woda była zwyczajnie lekko przyjemnie chłodna. Potrzebowała dłuższej chwili na odzyskanie równowagi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXivKRXZhXW7-fGFDVeumVWWbjVM1DEjHui4Fv4G4-EVtCj97GiNYk-REue9GsefEtbn9LWkXQItnwDFOkYcqxhbOdB4NnPiMb2tWQiU2ebO_pGXDKS47AyPmxhXz3CmiX1gYZLQuBD31y9pc-aOH8gnQ=w1154-h768-no

Ja w tym czasie rzuciłem okiem na plażę. Początek kanionu robi wrażenie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWRxlADdLcbyCHzYkEe1CV-1QV_BrBKRmZH9QwjtQf7_pM0UVR_q3EUU-QFlmBdVc-cCwW3KSP0kTKy392uspRG_KosGGurdwjeQJkCjdiNkAKrCnelMExtfjNXPJzhkRAsujo-jhescXaf5Mu6sMiT9A=w1154-h768-no

Są tu nawet knajpy, gdzie można coś zjeść.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUAjZoKJ-lZedSTl3JD8rUuGGVWwMX1x3QcUirfgghYCUA24AUVCYWgLQgnMrLoV393CoXpC04toH9MY0hHsmLgeRQYhi-M8D6vQVJaV9RDMPUGbJr4yJ3fG9pd-0lERmqEe4jgzMYroBi0UX1PooouoA=w1154-h768-no

Chodzą zwierzaki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUoya6z26B1UIcTruiQOgQSs2fXgI-E0tHpMTSZdA1RIJeQSWeRUCV_SqgDD7yiOAmae3kOXP8RxONAMaCrbS2KnTWsJnupOmJ-CzeoIBA9Df3qkabzvsiq3zZMo5LdShrTOY7gF2DVn44cEi4iloWkIg=w1154-h768-no

Robimy sobie długą przerwę wypoczynkową, a jak słońce zaczyna centralnie świecić do kanionu, postanawiamy go obejrzeć od dołu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVAhtdmM_m_REcCSj-Y4mDUHBKabmyJSQdXZeNzIgdQ7zXN4nwbLRyPRhBGVpGsFU51_t_tASgD9WeE4y88qYj6fRO9NzBKT7eAxytFkYizTD8GxIITMJcyo1EslwxIA6yAhl8uuGDY029dUmEChsalkA=w1152-h768-no

Początkowo szeroki, potem zwęża się, a ściany rosną do nieba.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUrTHXUz2OYt1CVkJhHtCq2OcU0OpEHiYBpH0_wQXpkSvw0lwN1TMaWomWrKUxsHm6Sl_SqfMTSXG1_8OEjFQlwzrZn9MJNb-zcPHjQXlgWXKwaIDgGdvYpYcsKtKw7kCjvrQi94yJg-jsiRlMsskZEfQ=w1152-h768-no

I co najważniejsze temperatury akceptowalne, więc można się delektować.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXmiPek66qx9YNsbRjJMpKVOKXeliAyRF4ALRGzVFBNsaw8-7TkFF1DHR4kChhikNC8f-MW5R45lUAJaeyFflYUNq0EMgjVsfZNHPznvf53aT6k-TbcJE-L56O7qKiMtYIfVtP8dM98vgPwJaKdMUNT7A=w1152-h768-no

A jest czym. Niesamowite miejsce!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUJHlEnUG_nFybr3hWGCB-QY_yLUdZM0YPjzsmVrxkDNSEm9yt9bfcCCoBzILh5lxybt-RI9gtzBZO-vWxlhDGuTiQweTpmWfjUdfAGJxKXwHmE0lPNQx9QZCQXpdpKPk2QlpT7r0XBBBitt9xWimJUag=w1152-h768-no

Im dalej tym trudniej się idzie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXGckDrUGfvm2GoICXWDiCLZ6tzxWMmPXYxPjIT9lBtS0HfJI2QfG7Cy-uNG3buWfL6CZh3n7jP8jtB2Fu5TAeZa9Mdgv5nDySqXdNtifiT0X0SOMl8RGaTs8pmgDDZDmcTXjhSGC9lyhbXsh2hNhS96Q=w1152-h768-no

Docieramy do miejsca, gdzie trzeba podciągać się na linie. Próbuję bez plecaka i aparatu, ale ściany są wilgotne i śliskie. Zrobiłem dwa kroki i odpuściłem. Może bym i jakoś wyszedł, ale perspektywa zejścia nieciekawa, a wyrżnąć o kamienie żadna przyjemność.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXg83fFVNOBM1QhULXyu4ifMuO_xHCCRkXQuv4dwQUsonYV_YAsQN9X7JyUFF_kOR_NIjovn50iDMnPu3g0fFB0lpq0liKkQGk-KY9PEbe9-vbEtT3cgUbYDjupSpM8AniQbqc6BLqwEikDAsls13uQsA=w1152-h768-no

Wracamy na plażę. Pływam sobie wzdłuż skał eksplorując schowane w nich jaskinie. Dalej za zakrętem są miejsca, gdzie można wyjść na górę i skoczyć. Fajnie się leci z paru metrów. Im wyżej, tym trudniej jakoś się przełamać. Długo walczę ze sobą, żeby w końcu odważyć się skoczyć z najwyższej. Dobrze, że Ukochana tego nie widzi wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLURWnsX-uRHKklPliWYf_UwO3eFinE1c1ThQC43Rc2h2VUVRs6uz99vCobRdlyQ7PpROwQk6_Yv-SHpSaC07Cki8zGRMuIr_BKGYPL4sqeMI1DPWoeCBe9S6ChagGcM5TgDdkamd0k1XMkCc1o4OPxHYg=w1154-h768-no

Tobi pływa i wspina się po skałkach razem ze mną wzbudzając ogólny podziw, ale on jest rozsądny i nie skacze z wysokości.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWQ9PvnDGN5LRLP7E2hOh_F1qeupi03WRHfLIdVdyzeQ8ml7GMqxluLdxlFRLRt7DlBMPUo_k_BE2C_poTdJR1Ko5H3cgIYMccGHIkInXLRnLoJmhYr-n9zSEQRJtOQeJTWiiTG8yMsGhjjNcT7VEXr1Q=w1154-h768-no

Kiedy robi się chłodniej opuszczamy plażę bardzo zadowoleni wycieczki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXKL3uQK5Gi9f8U_Ba6R037mx7usW00yafEKWFZEfO_6cGhNYLv2P8q2H-WECNq3g0fK0ELZVFIbXAhjONyJe_4mTtU5zfhTPUXkwMWRdhrlwCjdydI_fGLi2zQd6EpbVGhLsIp9_2v1xRF3d6Rhz9ROQ=w1154-h768-no

Na powrocie mamy nagrzane zbocze i ostre krzaczki, znowu jest za gorąco, ale spodziewaliśmy się.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUI37QVKidjaD5HrTy74Bx8L8Us5ErJ0XWT4xp-xYhsesxa7pNnbZeKNsB12RqttgLSgshXBKcSoiy1Kt25MGMUmOqdwvBMSvkW6Nbk-Kk5BaOHOcaYaYECe_Xm96ykJliZdDALA39xl2YCLGQNJfULOA=w1154-h768-no

O zachodzie wychodzimy na koniec deptaka w Dhërmi gdzie trwa budowa nowych beach barów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWlm80Vr8DMRPfBpJHEQ5nvxOsIl_EVYBDOkd59NE1HR2mCFlkTjatpbVMu_TnFvOujAOUiyzh_iV8hNvj0CVbtytcXHRvxPCFKriAWviZDZcSVKl_rAH2kp8je88NUhEnVgtX5rQjh_9_Ixk-Pj4VfmQ=w1154-h768-no

Wycieczka do Gjipe okazała się całodniową wyrypką, ale z wielkimi atrakcjami. Warto było smile

C.D.N.

Część IV - Maja Çikës... to tylko 6 km

Nadszedł kulminacyjny moment wyjazdu. Podjeżdżamy na Przełęcz Llogara, stajemy pod nowym szlakowskazem, który optymistycznie twierdzi, że to tylko 6 km. Idziemy na nasz główny cel. Ukochana bardzo skoncentrowana i poważna, ja również, choć w zasadzie głównie czuję radość. Nie wyobrażam sobie, że mogłoby się nie udać.
Jest 7 rano, w plecaku spory zapas płynów, ale ciepłe ciuchy również, bo ostatnio ubieraliśmy na szczycie nawet kurtki. Jak będzie w górze to zagadka, na razie każdy dzień jest coraz cieplejszy, ale 2000 metrów + wiatr na pewno robią swoje.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVmtA_QN7xXcRmAGBEKi5bAPhixEc_H16v73qOqdf9oU8y_Pxs7hQ4Kgv6w-M-scdVR2cOWwflW7nhR3Z7skXQrSxbLDcxEh1cNTC3X_eKkI7nge9-I_g7FW0aQVYsO1AZOsCqB9b2HBbV1982wYQCJ9g=w1154-h768-no

Ruszamy. Szlak w dolnej części zaraz się gubi, ale pamiętam to z ostatniego wyjścia. Trzeba po prostu iść w górę. Wyżej ścieżki schodzą się w jedną, która prowadzi zygzakami szybko nabierając wysokości.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXoHzUbfkM7H1UilE7DuCDR-aDsnTJgg_vLKrMwANcbSQm0_X16TXiqxhYTX6mo1uTmvQMG3_4-xuXwa4donCG2g2HSaTKW4B0-Vj0IXE0AZbNO0ImAGWDOVEbwVwpJ9NcyhhuUuLNPQhuBjgvbL7iFRw=w1154-h768-no

Pierwsza górka zdobyta, jest tu nawet tablica informacyjna Parku Narodowego. Po drodze sporo szlakowskazów odliczających metry do celu - dawniej tego nie było. Metry ubywają bardzo wolno, czasem wydaje się, że idzie się z 15 minut, a tu zaledwie 200 metrów mniej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU8uTSXsNZjvvW1vwi8s4OpPh_HKHu_Xts4ION0jRavtNw2GXYyKC4m5WwE47E6TFfIRoAFzx4Tg0FqkPVJJxoq4ScCnzMJu1-yFK5rMAonKM2uIre6EcQerP5tq0-w5p_ckEjFxxfWuDte1DCXdNad3A=w1154-h768-no

Widok na grzbiet z rozgrzewkowej wycieczki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW4Wse6oGfuqsn-VKqMACSjZfoR57zBrnyFw4tOZFBpFlF6Ew5928pkqEtD4KnFibfVQwtZIWrUn9877-THTBnaPkWcZ479pF5pUZYq3vc85WltSzHvr1QU7ezZptwgKkvYyDy9myo750ProR9cgVasHA=w1154-h768-no

Widok na Cikę. Troszkę groźniejszy niż z daleka. Szczególnie końcówka zastanawia, czy nie będzie trudności technicznych?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWBHcSPyinqagWD53esPwbN1KV3BipOj1vppzAtetrVR2YLsq3yffQo1Ze3k1UPnOKz4KHE2lWCQVR_GB_1QkbsCdYbVbwq5KW3k1_D2uhOJiqxSZDiA1o292kWPCIe2cUXT8_DYvygDLLafoeYlV-8Rg=w1154-h768-no

Ruszamy ostro pod górę na Maja Qorres. Stromo, ale ładnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWxMZ5DAtnUTnpKMai0d__Bmj_R4Rc_7nHGGC8raKHUtv8XKzHet0dFV22JLXybYfDKNTrbKk-9-rei_5mDDjPil-27uCH40cZFkzN6xgT2TPv6AFlrHNxAsc3DmVBUoFUbSV-iB-1DOUMeYqEF3F4kbA=w1154-h768-no

Tobiemu podoba się dużo bardziej niż nad morzem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVW1xrl0Gf6GvViIsaFyy3a0EoH_5kPDpLEeFOxcoqqRNSO1N6aEnA31WXxaxe-32tcxl4qMo76wnQvrPQhVSuxqroJN2wTfwNjKAqeKLS33cedOaOSJot-rf4aGwwI-pk1er6KhjV7DcGRJr_fjQxa8g=w1154-h768-no

9 lat temu te umarłe drzewa wyglądały tak samo. Są twarde jak kamień. Widać na nich ślady dawnego pożaru.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWsvF2hylYfYw5G4D9YZo5BOV34rqL0ixQfQAImOcjvl2EFrXDdrRQpvo-LQVNerWwr2JSkF8dj98eGYtmyEUjzbTAB02IgvdnDJgrJ8cAyeiMK9W61bGIb2M7pJLSaM_IyF-ntP0quze0gu9J4dVSZbQ=w1154-h768-no

Stromizna ogromna. Za pierwszym razem właśnie tędy atakowaliśmy wprost na szczyt Maja Qorres. Tym razem trzymamy się szlaku, który obchodzi go bokiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXIYe6ZkdT0Y8_9pKCX4Fpsko8IWvrlaFN-EZyLlcZV3WW5TtRLRM7qW3UxbxshNkFHHjATb9vff4iOMGRpFYVWPS2pH49COuWS8U5fUa01kuPEr73NBXQHRGlEmqUBr1zwqqT4_03tVdBRAL7cQMm-5A=w1152-h768-no

Niespodzianka, ktoś na środku szlaku zaparkował muła.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUcD7Bn-qpa9tmt3Vv7gy-QiQQAQ0mh-cuscZIre6CmlBy6ntqJWspOAl8mQamguujJzPb-tzPygT4iUxNOoOPkWXQwY1j8BjV45H3GGRKskAEp1aK5eOWGuYRt86i2st2bnm7L14T1jedH6Jbwe8MHCg=w1152-h768-no

Obejść go wcale nie jest tak łatwo, bo stok bardzo stromy.
Widok w dół, widać morze i malutki grzbiet z nadajnikami. Jesteśmy już bardzo wysoko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWyrgmnSgWCgUZ_5UoGUXQPwy2zNxqPY_MUDUVUW774kVy2_qlOupSN1ebx-cD9DZpGkK6aFI562pXLePBclRX5-xLaEapPJ2O-JRhYgkUdLRotZCFVSAQ2VhJDGAkgCNpEYGqofNTyMiuLMK2Q8gD-Bg=w1152-h768-no

Nasz cel przed nami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVnStF4o1aCVHBc8Eg9uN5oKawR5-Dts26ce3sJEOC9Df8THJtdCS6Er9No0ZpEF1JHKW-0YLJNfDiMK0bu555VIorff5ffBAEKvXuejBQV_0y6oLFVyNhzs0TkGsyHBiUj1nM0lyF5Ik5iWfcITkl-hA=w1152-h768-no

Ruszamy grzbietem. Szlak jest wyraźny, trawersuje pomniejsze szczyty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUAc88ESztpnYys-H0Mcz5qDbh7oMim6xLwzi9lGQuAcdeU8y54jMlbA3FkR6m72ark9yFXsKHEl0dJ3q46RQYR2kf0fPQlXJzHEGvKUhXPyt_yw9LESv8EWcPp-1VQ9Biilzh56cmVh-EG-4gep_qpxw=w1154-h768-no

Momentami ścieżka jest bardzo przyjemna.
Nieprzyjemne są niestety temperatury. Mocno grzeje i słabo wieje. Odpoczywamy często.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVYfboqj8rGvioyytm6fejm6rOKKCQMTmExUOs3PKYCWlBLULAninb_zCRmrkv0XwwAiEIXZo-tdz2qqI1qgPd-y4BKyyGwL1CN0IRT-s6UqM2thNLBBhLdUgPk5guVndx_wNi0xg6PEjFfvBWcnakThw=w1154-h768-no

Zbliża się atak szczytowy. Z bliska nie wygląda to źle.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWQChN6UzdJpVYnGbYD0xC1iX9hBaoqYc88X5Jq6kvGgPjF9yR2571qE3irsOss57KD4kHt1nSNy0Cvav2cLc4CG5PGFo5EoNeSsGqlOBibUs_0BMVRV0nuitp7UeJLMifbxmFdq9UZ9n7gOrzCY8LZSw=w1154-h768-no

Jednak trzeba uważać. Ścieżki się rozmywają i jak się wybierze zły wariant, to moment i człowiek znajduje się w trudnym miejscu. A jest bardzo krucho. Do tego coraz cieplej. Trzeba się pilnować, żeby myśleć, a nie działać spontanicznie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVoyDMP4serZDrF_dBdkgQucSjlVKudRtABI1wcpMaeWbKaNjYoGdh2VLZ5_HHYPpXUEGIVt7YHoYFXwhjXBjN4ulFGHpOaM7Gn5EtoiJShWTXgS1oBo8pHiaeFVrwRPRCdaJDoF7ueOEVyVixCCEsunw=w1154-h768-no

Cel coraz bliżej. Jest coraz bardziej kamieniście.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU2P5T4xDpzb3gKEOox5xVAQYL-qqP3EkMeO8UYJFUhy0KV5xwIGYLcjnVE5jz3yr6Q3mmQR_Wcq-pts0DYocAEIer2mNBhSomHZWZjj2s9EHgVchvLz3uLtlmueFk8avD5ZVBhSORwKgaNTGLTB_5Lzg=w1154-h768-no

Niespodzianka - doganiają nas ludzie.
Dwóch młodych chłopaczków z Belgii. Zasuwają aż miło. Z tym pierwszym zamieniam parę słów. Drugi idzie z tyłu jakby na autopilocie, Ukochana twierdzi, że wygląda jakby miał zaraz paść. Chłopaki nie mają nic ze sobą, żadnej wody, ubrań. Nagie blade torsy nasmarowane są obficie filtrem UV. Wyprzedzają nas tuż przed szczytem. Czyżby potraktowali dosłownie szlakowskaz 6 km i stwierdzili, że pykną trasę w godzinkę? Zastanawiam się, czy zaproponować im łyka wody, ale Ukochana uważa, że powinni ponieść odpowiedzialność własnych decyzji. Dochodzimy do porozumienia, że jak poproszą o wodę to im damy, ale sami nie będziemy proponować. Zresztą być może coś mają, tylko zostawili sobie po drodze. My zostawiliśmy 1,5 l. picia w cieniu pod drzewem, żeby nie nosić ze sobą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXDM-3QBRLgRvStK4nxrUcKKuZCR7dDBsLUehHequQDqfQzyoB2jWPAj_KXLgR8Pp-UT7MqOwKyd_1pyY-2E-UuYXk4ThghUsx9L7ec-ldza4I2mOid4ZspYRVQRnSei4Ftmn28hnNXOfFK-BDZJUpeiA=w1154-h768-no

Chłopaki o dziwo nie dochodzą do głównego szczytu. Poprzestają ciut niższym wierzchołku bez flagi. Robią po fotce i wracają pospiesznie. Wyglądają na mocno wyczerpanych. Główny wierzchołek jest kilka minut dalej. Czyli nawet nie mają zaliczonego wyjścia na szczyt - dramat wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVnIlH6r0vtIuzp8N-Nd2U_oGZ7VnPW_hr2Cv6a7ObK-ZPetS5QUoJUQSDKHsBsnpOLiOpaP14FNyf-k9M2dWsMAQqWZnaKLNo5jG0pFuzmgLSua_hyW8bTV0smuk4Ees6tLBkxSgM2jswddhSGydVqdg=w1152-h768-no

Zdobywamy go po 6,5 godz. czyli wychodzi, że każdy kilometr szliśmy dłużej niż godzinę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWAtchFzlJH_f2-n_FD4vYg1369klPjhd2L_t1ayOYfuGvZEFHj0pcDAtNlq3Mam-EDOGIPlKoo06KHdFFo8IqyQtowEbxWM47Z65YF59cfNDmHcmDtBZEwr7kQKf3dcUvIxRr8bE8FxWK8d5tYX6WbDQ=w1152-h768-no

Jest radość smile
p.s. Na głowie mam chustę Ukochanej, bo zapomniałem mojej czapeczki przeciwsłonecznej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWLl1-d1fosIOpo5GkY1S_ZtshsjxyddXNWbBGjBp0yajGvVJdXcdj84a3tO-hye4kO-egguagf8RYcgZKe4FN3W7-ZNeiOfLZRABytMsLjTlt2A8emAylAjOCmLXSUL8BoakAbaDaVMMFxVdtjjXFnTQ=w1152-h768-no

Widok z góry na Dhërmi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWeuKM3mLZN2sTo6b5hDdsgt9wDGEIUwgLoHwNDzfmvwaHLkTrPj9HsxlYPgBiLa2cDNNaQaEQQbY00NjGt7bsrJ8KkySI7ZeDh760cSzSzD3cu7zQ77EGueYEOWccX7CpvdPE8hDMa0Gd9QghX7bV7Bw=w1154-h768-no

Widok na dalszą część grzbietu. Ciekawie to wygląda, grzbiet jest niebanalny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWFU1TfUMC4nIDMrGO6Jm3rk80Cx0B5uHpdNDZFHZwJLosZ-Y93UQjsCKxbhkfOtk99vt4Oj7MuEkoTV9UlVwqVyasKVkmRLvdi5m9VN6eIoXX7ETsFaBirk0T7VecocP9XHTDqHqc8RBdNPzzlUiUxww=w1152-h768-no

Przepaścisty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVcAD06ULMM395SyPD6BfU4SyuxPamHJFHFCcdIz52FuuE-AIf2ziDKkdnKFP5EWI8iqqBtWtrTSybS_B8pjTkufKdcX9QigFs_vx88CcrvAxJEXrHcZl_3dEARdXMwonI83XxhimgpUWCl7YrD7uqpAg=w1154-h768-no

No nic, pora wracać. Ostrożnie i powoli, bo kruszyzna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU-2L_4zDZvjkmZtzsE02OBFhu4J5pEDEeArlpJQvzHy7G9D2AMFQMdrlaUcSjp-0ZXADsvfgEKh9sEZyZ8gLdQJ0bdyGgxaDB60yEXyDXrK7liW43PfcWtj7qGRKHZJsBXFi1CgIPCfBDPhovIsbkmog=w1154-h768-no

Niżej jest pięknie... i bardzo gorąco.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWmb623FJn-sTsTHQkEq7uumbX56FeuPJ2FmW6Glt0VJFu9u7auhb51wkIdTnKviRYQbnN7ZhnaZhRp-4VTcTC9A6jsYLQAT713F9kRNDVy6uggbAnXfHXBJrfShCYKRuzONHn8B2Ls0qnSOgRMIGrOjQ=w1154-h768-no

Wiatr ustał, temperatura przekroczyła znacząco naszą strefę komfortu. Oszczędzamy picie, zastanawiamy się jak poradzili sobie Belgowie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUsTJLOI1Km7btz8YQJNaSFB_2Ry2GSC58-Hqm4bG5IbH3HobqJR5SllY9dulJVslnlJifBWTRHMdpTCO58pA1SiCraqPdIidZMTPKHB3rKylNVv1AGcAS5c5Zcrn2LboibW4TP5R7uXWqmb6GIvccfng=w1154-h768-no

Widok wstecz na naszą zdobycz - satysfakcjonujący. Wyższy wierzchołek z flagą to ten po lewej. Na zdjęciu wydaje się niższy, ale to złudzenie, bo jest po prostu trochę dalej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVv6XHH4u8ZtojyW3djwZqBy6XNQp8pDUX5qj3Dxs2-sRK2Zz6scYUZDcT17Fdqc9PIvoiJimE9SbffMaNF-c4acV2LgfPLjzjd5_AnAj-Ml6A-BX1SlP_s5YwbXi5zsHeqllRKKfWno9kpZ6uA03KLYA=w1154-h768-no

Miałem jeszcze plan, żeby Ukochana odpoczęła w cieniu, a ja z Tobim skoczylibyśmy na Maja Qorres (bo Tobi nie był). Ukochana zaskakuje mnie i nie chce odpoczywać, tylko zdobywać góry. Potem się przyznała, że chciała mi zaimponować.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXxj1PLg3ekZfT8Qj_hwUfBlf240MLPrIhiPoh8FGfS1gMF65i8hfxUzkPs9ptqrEeGTOsP2mHsn8Iml1mEoFjWNVPL7mNXiHlDDB59mWGFUzh3uOPRUEeQeLDN5kXhO045WAEKVBB30_IPJ6Odkuvb8A=w1154-h768-no

W ten oto sposób znowu wychodzimy na ponad 2000 metrów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWX-ntGb7yZMRKPl1npxsOXg6wt2_NiVDzkPNNjqSIt6LGIvxZXruvpGB7EPtVJQjVUbClwTIcUzfJaLxp1xN0EAs_Xxsy_3VmDehJH5UbRH4LJC7TZBSkVtxXm_o4XQ7okIq0qf54DPMaNHXao_jm05A=w1154-h768-no

Wierzchołek Maja Qorres, a na nim kolejna parkowa tablica.
Ciekawostką jest, że wszystkie tablice są identyczne wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXzgBoM95x2LyqugzI9OXbWrmqRcVMaDKwaSVCsFEvz28F_1cxIl9JkCr-jhVyOxolVjsEbpBZm7ADUXWjFscRqRFAwVjWkMARc0eNrISdKSB_iaMyBYRpn_OH_QQjazT7Gg7H_e0mOWAts06YXsMYAdw=w1154-h768-no

Pora schodzić.
Strefa martwych drzew podoba mi się najbardziej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUIWjca7eNjGh239o2xcIdZ4fYKcDtH038AMdtRu9VbIszSSoZZ7DS2DKUk1Pd4az3u3HtRn04o0ADiRg4Il8WDZPCTGteISitY-U76tpMOhp1m1sadakci5BZHpcSxajJTDnHm6TI6pNcG8htYMwSnAQ=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXO5HphkgS-J_pGXX7lXchQxAtrtaF2gIDDdpTh9SoJO4j_4Gi9k89gNJEan9nLvFabUEMq7XQVnngvoo_ZIWUNoVeOEHy6NEA9ulAhWPIHrVqCs93TtTNUtpxdmlAkTtWbo3anf8sI6wlJrl09_hDFbg=w1152-h768-no

Czyż nie robią wrażenia?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWXNn7Bk5OUVI9zl3R97mhQ-MKH8hQslfOjpMS3oKg780aAmOC7V4olhY0vZ27RKs8GPS1ed_NFtJIR1lqKjNYxpAa7yMNFNzfGpyZBFE_pHxSA3uxApKZwRbG85EH12JKWuM_3CqDJLo0oSLOg9qz6eQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUpxV1J60thIMpfht1d3xhrfP8CMpAx85qdAO1O5cn3Bw9fRyLVklJSRCqq7WG7HqHA2_3oLF83pAJ9TMEcfBFLLiJLSOkVCuBlsZXjcaqa2Y69lRxrKhGs6gdoNa8dPkplPfopZT1ODiw9XH2-k7w9nQ=w1152-h768-no

Wraz ze spadkiem wysokości temperatura wciąż rośnie, mimo późnej pory. Kończy się picie. Ukochana reglamentuje. Ona jest zwolennikiem zostawiania na czarną godzinę, ja jestem zwolennikiem picia, jak się czuje duże pragnienie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWMV1GuZQfbnpMwILbswDlhSQOtxDh-5GsItv25kDiU6Bgs-OjbGeehsWDXqlqzQcw2VnPDZVym0a2E-RU2p1JgqPW19cafOpgtupE970dSRFynO3SySaiKgJ9RVnPOZ-P73yRte0zBvI1TwLiZYoGmSQ=w1152-h768-no

Jesteśmy na poziomie nadajników. Niby już blisko, a wciąż daleko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV0epx_1KKvaNUz6viYxPYY2wigjivPN2cq5CevrVOokj9EWRwdOWxeF1C8vL_kGxJDFqKprmnvUXIV96I4RkmipLLWze9qG1u5JAzqsO3nmorvX8Rjs2yyTR2R1tkiLHQ7I8F1TsMZbEeJ45rZnxTGlQ=w1154-h768-no

Ależ ta droga pokręcona. Już zaraz będziemy nią zjeżdżać i świętować pełen sukces! smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVomY-adDRQMOMgObbt4VWP73-KXrLshf04wojBwBwbX-9CzT9JizRb59aXvhWQULtPPQQEiMOgWLT5v2sQaRaZhlRws4Y7YcGnE_hqFQJ6LqKA6elKV6wqVwT-B9UZ1-ZXtO5-VsbAxiqcNejJVJqnCA=w1154-h768-no

Zgodnie z moimi przewidywaniami Maja Çikës (czyli Cika) zdobyta bez większego problemu. Zajęło nam to 12 godzin. Sporo, ale nie spieszyliśmy się.

Jeszcze na miejscu byłem pewny, ze te 6 km to odległość w linii prostej. Jednak w domu zmierzyłem, że w linii prostej to zaledwie 3,4 km. Mierząc po szlaku faktycznie wychodzi tylko 6 km. No nic, widocznie w tych górach trzeba liczyć 1 km na godzinę i tyle. Podawanie czasu w godzinach na szlakowskazach jest chyba jednak lepsze.

C.D.N.

Część III - przerywnik architektoniczny

Na tym urlopie nie było typowego zwiedzania, ale jeden dzień wykorzystaliśmy na obejrzenie pobliskiej okolicy. Nadmorska część Dhërmi jest nowa i luksusowa, natomiast miasteczko właściwe jest zupełnie inne, ale też ma swój urok. Jest położone nieco wyżej, na stromych zboczach doliny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWrcIO7Zt4_-LJ1GOFdofLE5BxqreMENmvWwb0hUFiqDpySFY0KfRiknXDCGCikYc6Qp0Ii6v1ywd8CDgJRfmcrIJ63SBXpc32DE0XZC9VX4zR19SkxB7piMEQ1TPEPY-X8nUtvCkRJWZaVqFH_FJtNLA=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUC3G1xz4-Kl1vW_pgZ9EyNEVaWQ4wOvpBG-8UNjhyXkA2WtS6jOsWZncPpw37ER4ePDsezZLrnvWrCk5PtiivoDPlApEy2T5AszjgD-x2pt03rAuJy2amU418Jj0wmGCcGlVkUeFVjWBK5B1cNAPiZzA=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUXH9YLKlkDHJeQbzsbcGZ5l6UHrqzN44dLVSf0Ir-MS_ScgMZxwWNdIj2hwD7091Wb363oPbElligfQimZxNX0_diRt6PIfUCTkbHE0CYMoS63gSTGG6O96SUH1C3VSley0M0zCXAE8vIeP9-lx6JSlg=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWA1T_wA3MzFa9k7PoKjx7j-bQeeSzxQ4I-8cMcsGaCpqIsh8DqsZx_Q677QD9PrSlxkMMFY_ttdoaRKcD5EQqTFBBUF_9He9EdtChJGUZX7jFziRoMaBhTADYtOwSStiAzmzjUT56u_9P71tAhy6BCBA=w1154-h768-no

Odwiedziliśmy Himarë, gdzie znajduje się kawałek starego historycznego miasta. Częściowo jest to ruina, częściowo budynki są zamieszkałe.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWjrnk3oaSrzIyn3XGKuBN2f03e6CInuq9LhVc0suffyMLpIsibxO5KSx7vdjtgRDnUqbQU27bXAbKN50smDgEEvYpKuOUNEWMbKwZ1IO1opKnFuSAJIdqKQ8k-rWxU68JyNjJtEpwzKFGKYGzyh2SCPg=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV64KRQA2-b4ohpT52Ejsp4RjG-pX4JkVNw56cnM22BN5ckRcsvhMtw2x1VhKzdsYBe13y5tbG2Rw1w623WpgoJRXDPDWJTqbnFFlt63fqojQ7lGQKlKma9L2KYfYHvUTMCcArSfYVRTcpCHgSlGhe70A=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVLu9SwmQgUY8laCF5qxRgJuc8CMcO_daM9aB7fLUZQTE-PnixAWWkwBMDmn8rKZud6ELl8uIpemRa2MMsU_cbdR__Hv5rXqhM7m2OwDH-chSrPtHNp1tc2HWqQSOv-DmfiHmArcT89Hdppi3LlHE0Nxw=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUA1rsc5o3AjSqs6oVtwClCmrYf_D7xw0lzZAkr9Vhv12zqfPh49oM0xl2ENiMTkalFV5O3uOelO_on03Oxq1IfRGvnzxLYc3vDZbBiOUeG6eritPkqopSoyIi_NJCHlvptJe304rQEFI06XDco-4efKA=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUF7ev_Zt-uxvRqo12kWxPwfJXxIzCOUrqH9_O9aD0LmrCIigdXZieOT5AUTvX5UTj5woSrrTjeUl_HszX9MaCbsk72ZCfWF41n0FroDwA0LS_Lq4x2hlNi485VUV5S0TAJ6ulaxI5Gtfiu75wu9nKNFg=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXmLEulFyXR8ktEMRmdrJ9WlEJuEf_-_TB2I_WRRoIkx7KZsnZAjo8nUsDVshwOAiT0YtX254HIMyMergXOdIkynO9dPWxJpPDyn8NdAETJO34_p9PSWYB2_8Z3cX8PjrZKs2FLKaVdajwushgfm0Grzw=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXHxNcRvefpE_xNiko5OTHq8fS-Ba2Va93zpVXJ7r21SqTlLftShBR-MGrZROvcXedH1gWgZqY5qFSk6sJFeR_i0pzY89hAMYyRhgMsDr1LaKNf8ZN2hIIlTieD3qqpDPf5fIKsXvrjCDfvld1bKfwjLg=w1154-h768-no

Tak jak wspominał Pudel - ta część Albanii jest prawosławna.
Niektóre cerkwie są naprawdę bardzo stare.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUshGSOKPCFdJkMkv4k_Eu6Ee0SiitrTyXTrBOI0TiUXUq0zjgCAmNd7G0vpHyUbrW5pT2mZWyKXrTljk0sN4B1YbSvV_2ussJ4gYFFUQqwGLZdRdoJPg8KI7nw62MTJei_Q0XGTXPm-2w-OJyCn9JqwQ=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXQV0Ezcws3BL9cygIkDLLT4N3V6sx3i5WAMNa1w6SKymxIjgYKx8XNz0ZCyvS4dyvUJVdpI9anA9Kd6ZWl_BJfvYovh9kCMlevX9Rqs60eLWaX265JnpirwRb1eJ_hzHDK2zhjB4kAdAyAX8nCQsaeFg=w1154-h768-no

Jeszcze coś dla miłośników roślinności.
To robi wrażenie wyglądem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVtjUy3NxPzmi5NmGUuMmomxHoY6NfMKsWwTZILh7Yx5DPCEWsuU_QYYLUgyIKKc7zhAOABZV8S69o6bM5GryxEg2CMuiHeyDpMz817kORBTgfqxSN4x1oLq5T5dUDzL51bTIj5-ThEU0UC2JU6daHTZA=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUIJuq4L4R13bp28tNH3JlecTvwUtX16cQZ_7XG_jmwSWDQ5gsdeweCROwaxy54Haz6YceoyCxrtL8eWPnNoE-CL8X4PrVzXYjCI707DgSobTvZhlnAhaDI1U0eCWXbhxr8KFo6NHPbOEoDhlusTF9foA=w1154-h768-no

A to zapachem - oregano, całe łany wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVh_lOqhaW3ETJOQsvHqxgp-onTdM-ps6vNX2V9VliXshSm_tDNr_2gdX4G-CijeL0A3-nfH9bJfOQc_H5s0w2wsGobRQgywUpgrpK9EA5cO4BAFwG0KdaaBdhm5bgwBz49Y8JmKpDjFymGqrc5Ea_gbw=w1154-h768-no

Na koniec najbardziej charakterystyczna albańska budowla - bunkier z czasów komunizmu.
Bunkry są wszędzie, dosłownie wszędzie. Małe, jednoosobowe - jakaś chora doktryna obrony państwa z czasów zimnej wojny.
Powoli są likwidowane, ale wciąż można spotkać je na każdym kroku. Wiele jest pomalowanych na wesołe kolory. Ot taka ciekawostka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXhUJcCxWUQ719PL9yYSRyE-VF7_hXgaxZO2vJj2hhs8cnVYV3XpUjnOVTS_u2ds8db87zbV9MD9AWDP5BEf4aWH5UKyr0BOEupStlIrjZKEruWwDF6VNPuxUb3U7ZKCWUIPgnk2jZ-hler6E9iHWqkvA=w1154-h768-no

C.D.N.

Część II - przyjechaliśmy tu dla gór!

No właśnie... nie nadmorskie luksusy, ale góry przyciągały mnie w te strony. Na początek rozgrzewka. Podjeżdżamy autem na Przełęcz Llogara. Wyjeżdża się tu długimi stromymi serpentynami, na 1000 metrów jednym podjazdem. Następnie ruszamy na niższy grzbiet, pierwszym celem jest góra z nadajnikami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUzDPUdLw9n7xpVB_LXVrJKnikkqdJTaX-AfIVXPHwudZoynBvkM2hVxpQumOeONIQRJIlLBtZ8uxjALp23Nw03iMzmI3MnHlqY-O0f3jNcT_uyfVln1KxgfmTgeJI__WJ-nzLQE4SXBIJns9E1zopWTA=w1154-h768-no

Prowadzi na nią szeroka droga. 350 metrów podejścia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV-NwkcrngSIAmM0xipgq3exp91fj83yY6Ui8l5x8qd1HYh7QOY0UJsA-9YoJbZtBEaOuLyNF2is8PAx_P3T0FSfIMqm-5icNumctUwtFn7NjRVTIv0t87NOAc7SlNsV0B2KUXhKlvnL-zRYxe-uLTCtg=w1154-h768-no

Wita nas albański baranek, który potem sprytnie uciekał przed goniącym go człowiekiem. Widać baranek wybrał wolność wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUkg6moIA6K1ovzmOlNG136XcY4NRI6OK_sLepiVW0WPaFoFFaKbNyleTAnGG5TgBDTfnfbbmSlpljXP7wq_DV4Y-d7-JDcxwmcMGRvKRGyklTqknOFLobFLfWIUUTvLy8Sp8N1GLMsuGVJwVUkhA72cg=w1154-h768-no

Mijamy niezamieszkałą "bacówkę". Ciężko wyobrazić sobie, że mógł tu ktoś mieszkać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUwL4pA3JUQZ-oFfhgYMNFa9BCG9wr4SUfjPzu1I4_N3zVQ1w7fpperMDH3rxPG_7N40P982jGKOlgVDK3pfV8B4PLYr7Ug89Avt3Yj7CVCzBl8nJxZwao4rM8IVc4og_MPILVRgVCdizmB2hbBQXga9w=w1152-h768-no

Następnie idziemy w kierunku nieco wyższej góry Maja Gjipajit (1446). Tu już nie ma ścieżek, przemieszczamy się po prostu po trawie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXwpapTia4keq9R5OH0AhbeIqHmZWN87zgZpxKVyNZi9j64ODZQclatAzS3Cd4DjOrOGd9MFl2CiQTVrinuqPrFZeg0vi1IL34eYccrtVmNQpm-7yLxkgvc4arsc0szB-8M_SNUytLqaUZFeoc796Znpg=w1152-h768-no

Do tego miejsca doszliśmy 9 lat temu.
Widok wstecz na przebytą drogę oraz na wyższy grzbiet po drugiej stronie przełęczy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUvc5WU_6NjRoqgjZNx2faZYYsRqXJIgpyAcRNNR67cvaMAz1lvj-GSzOJZCN4L_FXSLX0w0fvsBBesW_LY2eF30osrLLE6yD9tiYzlp_HpWNiDs0fHsVXpWunitVgIqkxAWp3GtOusSI5fCskYurQZYA=w1152-h768-no

Tym razem mamy plan iść dalej. Na widoczny na ostatnim planie najwyższy szczyt tej części grzbietu Maja Shëndëllis (1500). Różnica wysokości nie duża, ale wiadomo jak to jest na grzbiecie - góra, dół, góra, dół.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUR61E7pbHXzsYRtCKAq0r1df2k3KnFliyEPr_4IjnDnlkvuf7Z9lM8VIIZ3swSGfJlLcgvvGWVNfu6L9fzJPwJBWc94M_d6s9bSWo3GF0zQ9lLNQU39S8lIcoAWKnqnPXci3eLTD89ald_w2vzImCz6w=w1152-h768-no

Ciekawa perspektywa. To niebieskie w dole to morze, a nie niebo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU3A7GmkR-BKgxSj1vV6_46PVbgnJ9W4KFAisEk4VsBiflgXan2rEtBjmRnPETkx7hB-zC2yNVZqFJzl25rvTLEDcZmhgJA3zt1NZNI-sdUk1LVzlo5ZDqdOf0j6iWadGrjDYAGroLgteyNLMhoS_0dAg=w1154-h768-no

Przed nami dość głęboka przełęcz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWpsZyzQoX3MXPauTMeWsyR4dqzTxqSEGgaH7eRwkxqOUEk3skUpBguGbTVyEkyrra_XaW7NBOUPuuoIvp4wf8Op0wkj5PEHftLhvyGKviZyUfiU3z1yZQAJUOKKDJ9p7P16VFkzdOBt6aosufAxXYlYA=w1154-h768-no

Napotykamy zamieszkałą "bacówkę". Pilnuje jej młody szczeniak, który nie wie czy ma nas obszczekiwać, czy się przymilać, robi jedno i drugie na zmianę. Po chwili pojawiają się duże psy i muszę użyć mojego autorytetu, aby trzymały się z daleka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUroHMONEZ8n4-ufwsppvWVqkjxKQ7CdIxxG3fJCYdxTeVrvQnTi49FcUBzvOL5pQViqeJNEQ5wvE9efaQXa4dk0AO5blwuxDVxqFrmCpNLjKwJeSDWwxcwuy-i3588H2EqOTiconKcctNRzzsu7fYSYQ=w1154-h768-no

Ciut wyżej wypatrzyliśmy i samego Bacę, jak wraca do domu na mule.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXFqXBqFcPJRUHpmasAOemJw79fWJ1Bq6_m1JLNRQe4L43bmJ6zNAFAwrnavL3YCi86lldqPYdjH_3dcj0XG0VmGiZ4RxRECkItk3-SSrDhIblnES_LfegOR6rYdhuz3oTnb7PFqWR8LhSvfYAnsY_aKA=w1152-h768-no

Przed nami kawał podejścia. Upał już doskwiera, łagodzi go dość mocny wiatr.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXB9vocqce1Frh3VbvjV6IzN-mzvMV3nJzlu0ll1k2ud34NGY1qv-lsV6TGljg0h15_jzFpoNqO40_TyVQSf7FuYWb3xK4-JlX6UPgwhf0Vq7xUUhCvTlm1SKA7osk85sOibDC1cHosLhEfk9jf3oCIyg=w1154-h768-no

Podejście wydaje się nie mieć końca, a nachylenie stoku wciąż narasta. Na tym zdjęciu w ogóle tego nie czuć.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWrjKl04KNPfAc7YEuu-uwAJ0-GLta5-_VAxWljBL8FVBHkWNSbPLRhcsjMJnJOMQDfYz6Nq8cWkkWHjJNMkIa8CAgXZ5XpYrhpxDyOu8bNU81i6ovTYwOIm1t8zW28VDj5tbCijck4QIl0QS2ukDnreQ=w1154-h768-no

Tutaj widać to dokładnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXpZqs5dV6xxvTFZ36ksxpkdprGj-fasENcA6EyLZGTlsQil8ZJcI46Aljv9NsVA-pRi96SGfHYAHugPqhTWCLrRV22rEFJCJ3nQ6X0oApFdotCqR-79iocvMnxt1NyK4L4pB3Ly39ReLRJx_MvAtk4yA=w1154-h768-no

Widok w dół w stronę morza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWZ2V1oKayuJR484BhcKbwGeaIV0eArc-t2bEFlrEma_25TdiBjk6PhzG-38e-z1C2in4GY7dlqYbHBuBwkU0If0wQYPkwqapbMc7yOMBOiRdPor45TtO9JQHiM4Fjc810XflciZuk8FaqOi6_OkhwJuA=w1154-h768-no

Zdobywamy pierwszą górkę, do celu jeszcze dwie, ale wydają się niewielkie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXPu0xnK__FcccSNbsmFGIkzXneI4gLJfpj2iqgzYRtgCFW6ux0pkJuyao6UKycjoRf49UqX-aTh6qZtRLslYT7Yhho_SltP-IskuHCNgEzjw-2p0vsHFoWtamij6YVf6xR-7UJVNHciTFRbmatNnu9fQ=w1154-h768-no

Widoki na bok.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU5XhQwTV9PkWXXpIuQpUkzL6j7Nr5aaUy0AgSpjjvh3ZnMijudYjHVpic6G0kspm5DhX4c-XOWii4LhjJ0kLl5UT8EZLko0O63AiiI0YlI-_HU-qhcBeUbqtmTuxWMZ6rkKQun_URdv6CWmZlDwtsIug=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUA67IHwPmC3yOSBlKpn7YT47hPRSVgbOGKYbH6Tf2nZBRvadyJHEFQK_HtVj-honKorA9rlvcttX9l1OWGYOiG5zF7CdZMOj_AAblVtn6ed08gfxrsMo80ovFUeJC97yyJw251hFi7s-giWTssN5Yz7g=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWUPmURFJEqC6qdWZ79qL73SjA08Ltddos0ynWUOEVpQJkdPyhHbO7liyIpOdHt_VZ41V8ZAoXv0iD5eSRrfnpzwLPcvOViqTbT_e0P6Z8HdA7mufhOsi04Z1hwFNULHCefg6J9Cd8FTjmaSwL05_jWVQ=w1154-h768-no

Idziemy i idziemy, a cel jakby się nie przybliżał.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXfvg5nhrOL65mDD3WW1jap3idnkO3jWrFdmwg75cMoPo6raZOoflHSpUn0VVbsinsS02aR4rQi5TrsLYUKoaxV0NxunAho13LBf2dkJD-5lGVpcpFci927lvHXwADIyxJFUQ1M9idE1hwvofLZjtaCwA=w1154-h768-no

To zdjęcie zrobione w górę, czy w dół? Widać niebo czy morze?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUSp-ANZKv-k0oLdrXtLuGFTEdTWeet_ijBW58VbtD2Dn2uNXp-xGSeQU9wSk3qR9SSnqvnR-G51NwLb62zTjBNyWxdtRv_CatzvQikiJI8-557BRWCpLPrvnSQj_-2TC7J3VpQyTP0T-aiyr4Su28bRQ=w1154-h768-no

Odp: w górę.
Ukochana dołącza do Tobiego. Jak widać humory dopisują.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVjae-ICL0r75mylIcxJJZJFZ4fnzTRzAoAlMCnUPLQmZVlR8sMngjY0CkMH_pwXtpkOk3zwo6PMN44YdvmNwY3pEwf20WG_KvjK4TxXBS-21IegwTmoAf8p22j4HSVX5i_YHIYVzWGNuedu2VFs_0X6g=w1154-h768-no

Zdobywamy nasz cel po 6 godzinach wędrówki. Widok wstecz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU4Z9u3BmPHnzea75AaN_0wEsy1dsKtjZo0jft1_BbIPQRchLqEJnqGgRLbE3-uw7LW2Nqlu2i3iWEula9HsDB-qyWYhfT1kWl2BcupQ7UDIQI7ITFWrRlao_S_3eo8u7bNZNzcmf1jFcQDWz_g5Op53w=w1154-h768-no

Dalsza część grzbietu prezentuje się ciekawie, ale już tam nie idziemy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU6ojQ0bKOqE739frxhDw3y7uJ1YCk1DQqQL6Kwn8kpz9DndfemhuyQjf3vufW3qzIJ8-hBReLJ-Fv8trP2fDrMP3HjAJuqo4Q52tKADNfjtG0gUG4iL0OcAJHyYJ35OeWKHGa32-OgviWYkikFNFwW_w=w1154-h768-no

Wracamy nieco inaczej, omijając wierzchołki. Nawigacyjnie czuję się tutaj pewnie, grzbiet jest prosty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWm1JC0ltOrau-uXREELT5OXyNt-ih5-rLt6gAWFrCgDH-iWm2kpBzHuQCB6643vuDnrud-heCbFMEB5Ftv10yNufAzetaSXWmPg-IOoS2QC3tDa64YjICF4YH02xpv4VVkyMkfKi2AwH779sfoJ1CBTQ=w1154-h768-no

Na trawersach mniej wieje, upał doskwiera. Ukochana jest ubrana ze względu na ochronę przed słońcem i ostrą roślinnością.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXH8PDTazGQZVQ11HRp4kuhWfe3Vm4cgB42YMjMpNzk_sVXa8Ay7m0g-Q3pCA3DBUB6fQg1vtTaQGRVXJXAvFShZfEHHPk766nnJ_-Txefqe4VyvMZZQ3z5IYOu9hJhxwUes2nHL5P2m8VIiBCw-MCNYA=w1154-h768-no

Bardzo ciekawa korona drzewa przed nami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWjYcGS0H2QvQDKlmZeF2EtCnJaeRbbCgUqisMQV0QaIP4IGTK9x7-09NudVSbsf66WA1OSgUwKpStPOD5au1Eqnq8wFH40R_QWrBSSMyhliWPh31ju1ax3-kfSme9kMZdKWe3GdUUN9cIx32KVLBuP-w=w1154-h768-no

Jesteśmy już na górze z nadajnikami. Patrzymy na wyższy grzbiet. Na górze z lewej byliśmy (Maja Qorres 2018). Na górze z prawej (Maja Çikës 2044) - nie. Wygląda, że przejście pomiędzy nimi jest proste. Ot kawałek płaskim grzbietem. Jednak 9 lat temu z bliska nie wyglądało to tak łatwo. Czy uda się w tym roku? Na pewno! smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVfbL-kgDPhkALLaZJmFwo0z9gN-QmgdDBGy7Yjau_QeBQgXaXnotRx7bH5GvpsiDNisVWF_CmGu9cVSFS4K1WhRoK0L3bzWIflGqtQiNlA2Z1ks6n4A3B9hsbTDLj2MPum7CBzcR4SxIGsyeS9k01OAg=w1154-h768-no

Patrzę na ten szczyt łapczywie. Naprawdę przyjechałem tu dla tej jednej góry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXlSc1JP4THLkAsPF_fnTYx2Fwmu1sBMDtjgAtmsuxMtPNj2ZWGiXwOoAKOsnH6EzT_S40WT_-CDWqlkMLEicpo_Ok401U7eS2uP4ERsbDMT84rISXUZ-jVpeMFNjtKBRRdU2yOIKyPXVcPiiL-A80-3Q=w1154-h768-no

Ale póki co schodzimy do auta.
Widok na drogę, którą przyjechaliśmy na przełęcz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVtoQUCjU6R_GvEfHACFxWYPwPqO8l78gVlCKEVrJXttDTsHJYOBUTmDlXk2gJhQyHfnBlsY97nlTA8bXFkSu1ki7oZF4C-PDrZOcflU7k5hMJyhjm-IJpG5u3nqUvz70aHXsaiN4EZgVrJQRB-7KVeag=w1154-h768-no

Wycieczka na rozgrzewkę trwała 10 godzin i zakończyła się pełnym sukcesem. Upał umiarkowany. Trudności również. A góry przepiękne! big_smile
Udany początek smile

C.D.N.

Część I - to już nie jest kraj biednych ludzi

W Albanii byliśmy w 2013 roku. Piękny kraj, pełen kontrastów. Gdyby go scharakteryzować jednym słowem, byłoby to słowo: śmieci. Śmieci były wszędzie w dużych ilościach. Nowy bogaty hotel wywalał śmieci bezpośrednio za ogrodzeniem. Sprzątający kawałek płatnej plaży przewalał śmieci na drugą stronę deptaka. Główne drogi pomiędzy dużymi miastami wewnątrz kraju bywały asfaltowo-szutrowe. Jednym słowem syf był wszędzie. Zwiedziliśmy wtedy cały kraj, najgorzej było na północy, najlepiej na południu przy granicy z Grecją. Pod względem gór i wybrzeża najładniej było w okolicach Dhërmi i tam właśnie postanowiliśmy teraz wrócić na pobyt w jednym miejscu.

9 lat temu Dhërmi było dziurą z pustą szeroką plażą, jednym straganem z owocami i paroma marnymi knajpami. Dlatego to co zobaczyliśmy teraz zaskoczyło nas ogromnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV7nvjCuWWJhnwY8Ie9ldbbQSDMxsrOonrYIY5gUIvPrkzTvW2iNmYVKtL8tQky16Quee7cD7GIDY1KyuoLJBPXPf7mdcVROUZAhrnxRRXE54UNj79TY-i32hdppt2E50s31QYFjrO4xaTrtgf1YoOq6A=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWHuwu5Sm2O9F35VJj2aPG_PLTnk5QOFHnEZku_A2kX1onnR_ODD3xg76QAqARGulphn6z_ukDugfXRukH95BBj0q6gkkvrh6cIsYDTGFOJKmacYpWDPIXZoxOz5z0J88ncaa7089P-scmIoChm15uo-w=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVplUATzfHvSrOszK43au74zc7FY8hpnQYZJIZlNHo3zJxDa56qemgQ82c1ENnczYhkm6F13fzFKwJjZClzOczKDwoAEfRZoP4U405lXPj4O0fUaE9eJHsL6gXJlahDnvExhpILr7uY4pn9PDQ6scX7fg=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXe-i4v8_2a67mZKEyUanR-uxcGf79n6sbeiP-V0tUM_YE27gSyetV_znxRjdgQkYp9nP683N4C0OwhIH4j34Nny3qY8KXtqYy-a6faJMN---ffAzbshI1IIY9cj4BCEJ2HS_33MIjv6w3GP7_lJCVtnQ=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVnRZ4vqL-1-6cI9q_tSb_5WGTx4V63Dv0C0yO5z1UaR8yUDV8cfmqg4E8nc0tuHZp7_At_MXOBBH2nLgcD1Z_15Tq0Ivml9WJBHRY3bL5bRY_wd-QGM-OjPE0FBGz2Kd2uBMKYXOdMhrB1I8C6vSOPAg=w1154-h768-no

Łoża plażowe przyciągają wzrok, ale proszę spojrzeć na góry w tle. Dwie najwyższe mają ponad 2000 metrów. Tą z lewej zdobyliśmy 9 lat temu. Dla tej po prawej przyjechaliśmy teraz. To było moje marzenie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV7bxezs0HMKXiNn6R9tQnG1HlOOSA7PDNauxbnU6oedfQPGL2QFU7E14ISlzzfPxFacvLx904OnJHeN-vVvM3vcb2E9O19666VJnjf9mkrlJ53zTY9EKtl2pOSzuuD5brq1BjV_wNjJXJwwCR4Q7Z4pg=w1154-h768-no

Ten beach bar szczególnie nam się spodobał.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVyxICReax7VZiPWY6L2a578ykPXsCB5fPjhIM0SngsPDvkgfy0pfmXdQcAEQW8ONMhL4kZJYOesH_fsP6nLcM8OdDXj8yOwXGwUy2ojLcwYy95rblp_Fp_6Hnj_f0nlTZQHZWK__dFQfgUApXCuF320w=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXvtPI0G4oy3sFiGRw8e3jreV9weA-D41NA3XzN6ZFQPrXlbyl3ZzLQCaFfBIk7VcIQPtU8PVWJox5duTePbzNFUF9PcIcH8TWI2aO3UZJpeH_q074JPxDT7zeg_5mMrXHc_tmoQpDRhYdUIVJJDP78fg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXXXtSTXJV4-oND1wh4Ivzl5Lx0f0rKwON44Yw0_PYhkIasWPeqiSAEClxkBW0bA4EkZQcPKqfzDu1JHLJYM4lGIhcmPrsgkl_8pyXESd4vOxtzlQ78RIkE5SnuM0mvlPlyvrHo4qIPxKDfHCEtuZ-8kA=w1152-h768-no

Wieczorami wszystko robiło jeszcze większe wrażenie.
9 lat temu nie było tego deptaka w ogóle.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVZTwS47kpoK1JpHKJ4j9DqEE3KKlVBnDinhfFANysG8JiFKhyygwfrDDMmV5I2uAcqz6bjgON8-l6i31inRuG73HwNW7qrnrtQkqbQovNEUJed6aFO4FSH9o3ykl9lTZWX7jQqYG5ncJksmXKVcN3p4g=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUlsyhcduKwkpyyLJcyEiu4jPSyN9RRhCo-X_w1FKXzNW0ddRFYNeH8CEOKqCRxQgPf1bWAglYw3bGS-NjqF8Cu4M_BR4EX-zgvMcY59sDRGXQl0S19JNaoAaVuyv2G13BJKNQuhlmDE_O-0iyjc03d5g=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXlfECeRdX8rsNVUDyxzfOzOJPbgur-_8WPb295BtxIflxLXbFMomAbz6zTCvFn9PJ1847A21YqAccD0mNvCk4z94w7ZCvbG-OBeI0zipmWrN2f9No7WinbL6xn9T4MYs1xRPG8PnWAdhYzR3sRPmB58A=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWbWExn_mZQRXtsjZvw5ImfMrTG1EnCPxkoK9bYOG3fe-aVOUN85Sf0rPPQP1vRjhhfP36dp6QxA_r5G6sP4ReVxIFxZG5wsgEjdqZKh9FkcSoyU84uIHHSaJALHjfFoMU5NldlpGvONgjUZH3Vd42mfA=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWe7T0Jz2mKVtrD0FHaZxJhEtI1cfu57b-CzNgZ0mKgjBF1eQB934ntunjrDMyZHSzmEGXveDt5XsoBOd8vR1Ys9ESyrXMSC4T5iWmPieQsZF9I8fh2QGiwWIOfYev2NGBtr025BxJUrlsVpjsPBZ1h2A=w1154-h768-no

Więc Ukochana była zadowolona ze standardów smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVXFAFwZbjQ2KpcbiuJjrDps_L-hJ-u9dBInvdeufC527m1aN5SOuJX6Ea0saG3cu9e3vja9TkMo-UVzRMDC2P1NPUSfrtt_BXDSLMujVrt9rzsFhrN3sbRZynLScXCGvbsul-CnSjI8DugMbcHGcgSxg=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUIxzjMaU3mI9pY6QvNLoXqef-B2-_yxNCkGN52orY5yGz4uNSY7tnxQr8Tq4oNd6BLrSlbwElcO40AAVbfPhB44XMbxxKa4GOifUbqCKTEjc9HApGwItqMugYhi_M6O2iNnTP2l5GuXy1t1bhJ_fT7Jg=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVs50KsebRJUlIxVNqZx6vpMrTHC756pYugxMA1H5Cs9h_ieZDNIPU2SGPasOedCyEJh7fpUBJF9mLZUHBzGPbnH8mhx6zzVSM5FOEliQH-FE5z1XKvIbK9E35xCk3HlnDieOIxU5SRHcUa87_mS15CDw=w1154-h768-no

Jeżeli ktoś lubi puste miejsca, też były lekko z boku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX2a9__HPMXq5mvQOsdo9MymSKYQXGe0wxWU1j8OFbhWMiodciBwb8YHI5AsgryGxAOVt1b8Y6ywDc7FW_wP3OTeYVSJc2SrK05UC_nKVkJYyn9kg-usQkm1KmlMetPKIAzONZg0xIg7-E2Ir2qqFHTvQ=w1154-h768-no

Zabawa z falami wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWhxPMkG0Nq0OMlAZBPdH0ZVqzaBiY-CihCmphNfCBb4Xej6FkSRcZZ4-DzV7SFQp3b8yV4iWfOuTC6YtHojZZy2WntboLehPGuzozS57WvPYSvcpfrYwwWVOJFaCY1PD1K66FD4HI_e65m5iX8smwu-A=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXFvOi4pPW9kJhZGmyv3PyiHS4w-Sjv06wniWVi46d8Ch4TBV_ABLLk-NkAbkpsZuVCmLvHpyfx7pJacvgAPoaQ0o5USaLT1slHuDSe3WOwx9Q7_YGB1kzJhFlze5pGSmKRUIeSVp5qQAqU2x1aW8LsUw=w1154-h768-no

Albania to podobno muzułmański kraj, ale widzieliśmy dosłownie tylko jedną kobietę w muzułmańskim stroju kąpielowym. Nie zrobiłem jej zdjęcia, ale zrobiłem kilka innych wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWyKYThUWtgk6VlPbBELQNPjiLz_48utcq4aVHkj5rE9QFblc5qc5uOY4gw40I9eJv-PHjfK39IqI159Am_aDxwTqas53G8t_hHCHrmm0ctenR977df0ULnuLHEeETFm54FkJW-hIpcxX4us9-cq5-QZA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWxxL6nbNm_m-i9sfnikrI__d7GvvxDV-bTImzWK4JyfQxj07BhGhovM5-HfSD3ZzskUwd93a8G4Xmxh_vOb7qlCeiPvvzVB7x0kQOggx9DmK1ANxDlolMVT8ZCXW7tTVSJr3sI3YCG-XJH-3uOi_OYgQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVN3EXNDqiOrduhD-BBlM6zDuz3PkVs9lpHKne-0BSoclhcyCtf2OeenDbdOM4QprSAO3NRTyIYlk0VkPIqlzuNOlosbx1rynXLRakeY18otXILdx_Xcrw-HhX5E8Af5YIzkQZGUfrQyDaXAszjjjPjWQ=w1154-h768-no

Na koniec słowo o cenach. 9 lat temu były niskie, teraz są wyższe...
Nocleg 30 euro za apartament (sypialnia, kuchnia, łazienka, weranda, klimatyzacja). Piwo na plaży, kieliszek wina, lodzik: 20 zł. Drinki w nocnych barach 50 zł. A taki mięsny obiad dla 2 osób 150 zł. Jest tam 12 kawałków mięsa, różnych i różnie zrobionych. To nasze ulubione danie na wakacyjnych wyjazdach na Bałkany. Albański Mix Grill był najlepszy jaki kiedykolwiek jedliśmy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXHqt2732sR9ZdyvdiGejb_WtzRS7lUDgFWXIx3kvzQsDSYbDADVVNPbY5k4CzEwMUHxeekMhdTQqvkRGxWWmHlj2GFlKEFdnpj8M-dKWZGnoAbc4dU16i2RqBh7X6EG7R5Tk8YcRIINVIpb8J_vn5-zw=w1154-h768-no

To tyle tytułem wstępu smile

C.D.N.

507

(13 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Sery to fajny temat... niby z tego samego surowca, a różne wychodzą w zależności od regionu, klimatu, tradycji. Wspólna cecha - przeważnie wszystkie dobre smile

508

(13 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Wypas smile
Taka wycieczka szkolno-pijacka, tzn. degustacyjna wink
I te wszystkie szczegóły pamiętasz po 4 latach?

W rekordowe upały należy udać się w wyższe góry.
Padło na Małą fatrę. Rozpocząłem w Lučivnej, 6:50 byłem na miejscu.

Plan był żeby na początek podejść wzdłuż wyciągu na Magurkę i w prosty sposób osiągnąć 1000 metrów wysokości. Na miejscu na dole byłem z siebie zadowolony jak Artur Szpilka - tak to fajnie wyglądało.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUovl5f42-7BwpHYYAGvyJLBfHko66YfGXu1_RniTSFTX6G1b7R9zn-Rd6zc-tThCrYhqOKW2varm0C8cuRPLaHyffNSybCvGp80iApiXZUAjZmNqdIpzAtZNjb_Uk4ZIOXXgq6HDvrgJZPeBuObYk09g=w1154-h768-no

Fajne było tylko pierwsze 5 minut, gdzie na dość płaskim fragmencie była ścięta trawa. Potem trawa po pas, która po dotknięciu uwalniała chmury pyłku i setki owadów latających. Rosa w ilościach gigantycznych, poranny upał, który sprawił, że lało się ze mnie strumieniami. Powietrze stało, brak najmniejszego podmuchu. Owady wlatywały do ust, nosa, oczu, oblepiały całe spocone ciało, niektóre gryzły.
Ale im wyżej tym lepiej, trawa mniejsza, pojawiły się podmuchy i widoki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWbtwHSPCElFYH0e2m3-p3blIqcb1GxOfe5gAJNX8M_YU8ZYnWGeXV8Iv5GnQdZoWO6VOqY4uD7X1tAp9bd46OPbr3dtBPvK28OgUZaSmAstZqk_fWUbvi0S_HWln-XHXV0xxCuYbyR1I4p9fXfdSAGng=w1154-h768-no

Na Magurkę podchodziłem godzinę, a potem pół godziny musiałem odpocząć. Na górze wiał chłodny wietrzyk, było bosko. Potem poszedłem w kierunku Magury i niebieskiego szlaku. Było pięknie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX5eJS8hC2a8kPO9ckitX4LJPY8zAqP3qo1qLSy6KVvSe46eI4k_C6lcYZqQ5Tmovj4UxvWaSYYvGtIxsZAb-4ZuCMsIp03e-fTTFKhiCJS1BpnBL33h1b4Jjcl06s6Np3HzyO_DFrzTa0GJ5K9DyEyuA=w1154-h768-no

Do szlaku doszedłem bez problemu i odetchnąłem z ulgą, że obyło się bez chaszczowania.
Po chwili szlak wszedł w las i niespodzianka. Trochę zarośnięty, mało ludzi tędy chodzi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVLu6RD0hSe2ABkCXxdnmN3wXPz2pWjy1nDAmYXVvtdpaBPmHu6NjbwWOJLdMCS-0QeDez4VM9d3DH1DrjM5tKROQr7bR-sFkV9DieRYR8A_sFJ4xgXkvdA5axi4q7zPSGJ5rVY35MxAi1GO1kmgJb_TA=w1154-h768-no

Im dalej tym gorzej. Szlak na wprost, jest nawet znak na drzewie. Wszystko zarośnięte pokrzywami., a ja nie mam długich spodni, ale jestem twardy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUEuZsFJybeezSYmVEi5bSF9IwV9Hei7nYtBRSospJxfSCd3X4OwK-pQVo3YNpy2BN99MHjANcRQznRIYMjfGNh8fTCTzgBuhbMF85c8Fh5dcdlA32Bkr4JXa2JSWyVyjn2St1bRJnvy5sILB-ZhYA5EA=w1154-h768-no

Zejście z Magury, koniec chaszczowania, zaczynają się łączki. Widok na Osnicę. Znowu pięknie. Szlak na wprost, widać słupki, ale praktycznie nie ma nawet wyraźnej ścieżki w trawie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWlRbJQP2JD1wT-UeOuWT8BhEHnmTbMrNYtfiU8GTzCIdud-a1QR0N5BiCY8p2IBm_aK5CHVrvc2AmO7J7uBvpOsf-oR-wBAMm9VwsOc_E5dqc7KIsArCtpD5VpmwQrOf8OU3eXKdd-rLrt8dy3oLCmvQ=w1154-h768-no

Ścieżka pojawia się dopiero po dołączeniu żółtego szlaku.
Widok wstecz, skrajnie po lewej mała Magurka (z masztem), tam wyszedłem wyciągiem. Centralnie dwa wierzchołki Magury.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXo5hfbbp85pRZ8Mo8Wt5vzmPP9W8_Ouj6zES5c6owx6LbkKhQLEKEkukWSnplJF7bIeT4b_Eaz6ZN602oXmzhFTPRl9sGRV7Ma0nD9-ZblvdbpY_d2aEuzcenoLDO-JffNgV3mV6gIuSAObJWnzpNElg=w1154-h768-no

Jeszcze tylko serpentynki w czosnku niedźwiedzim.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXOdQF7jPwNfUkQKouLQX_ORpmtyKq3gtuKsTLGKUS_VgZV5T9nPR2b2-WgXgPbFy7bQBgkrJ1qPgNhtcyLi3j42zLYyCb-isE73KgJyVN9zTT71W-CVaHICQ5S59jzHufG3e_IwqhIMOl4Be3g9Uph5w=w1154-h768-no

I ostatnie podejście pod Osnicę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWhmUQqGhl6pihImIyKl2uPYzPeh3s_IefhDP13FXy9I65lhrmHyAP1nMTQa_c6xd8BGgr3Kapu-3UXBodfZ8gkTMDU6VHFw3w1coee8YYONF6qlVqRvZ_myiMSnC2sR81h9ePznQmm2K_q4goj_xZ8mA=w1154-h768-no

Tobi zadowolony smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWi_N_Ej8ucMsQpmT6SZYtk82l7jRoM926VYapAjSl1YrqHs5bL-Cjtec_QAsZllW4IwQxfmMDywO9Y0FBo-nEoSkJUColT6ORCYCZMT5wnZMcDtb6Y4ANdFpYF-Zcb0kiblnCcDh9ZKOHdNh9jYAubmQ=w1154-h768-no

Końcowe metry przed szczytem. Mijają mnie turyści z psem luzem. Na szczycie byli tylko kolejni z psem luzem. Pomyślałem nawet, że teraz wszyscy chodzą z psami luzem wink Po chwili zaczęli dość masowo dochodzić inni, normalni, bez psów. Ale w ciągu całego dnia spotkałem sporo psów, nawet początkowo liczyłem i było 6:3 dla tych bez smyczy. A na Rozsutcu były nawet 2 noszone na rękach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV-YO_9UJjulCtc1sKzUC3nAAmCN0xYi0VvrtPrk2TG8SnFp-7IY9XEKLyc7oYGUJPTD0Fn9QJYlY41mvJ_X3FgvP_c_vEx5sz10_9mxZdRZyidAfaYErYGURD_GyVcR8LIv_PedwDrwk0Th3-lb_g77A=w1154-h768-no

Widoki z Osnicy na wschód.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU_d91KJwsXMzdIbsY8TXp0-AoYssoXnlpqxnKINI0p4UTf37l7Mg4T3uNkPyVQPencAvlO4JquspuZQfpT5-y4bk3xErItM8ZvUvZD_yc-8dGn4BsKkb7Q0M8T8BPu8ls8uObibx0j5zCyv0t3TAY7sw=w1154-h768-no

W stronę Stocha.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWsIaqwOifmrQOYNHH9NTGxW1Dm-5WSdnP9__6uOKuJot0RcpaUp912VVPSmBmZwFt3yYur27vPxAZbcDQPrXB6FEils4FGAp1yE0WPHrGkz0PU9s5GbNKKE8H2Gv9S1QbTGm-__O7w20y8HpMj6uFr0g=w1154-h768-no

Teraz pora na Rozsutec.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVG_Q5KeQ9aTaAbYaNMFkdIp1Avy7X0Q5qYLBEaoyskzziAjQC9QFYztdAU50ARuMppCeySUJlaCA2jUNFfGDjpm3B_lmqgjzVPLeiBNtIiNf6LvXKXE4L2-1BHmDmHOaDLtptW_RkMEreYnumhKXGBQg=w1154-h768-no

Zaraz na początku podejścia poszedłem ścieżką w bok w ustronne miejsce, a tu niespodziewanie taki widok.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX6MCVkgGWT5dxS-8eXyu848_WXC5irOQASLqyL57xWRaOK3-TE0vMmZT8ZqW4LMgtXnLEE-jBK3Kx9q9YLZuFxJUo99aCQZfpQaExe4fE357LVSvtJecu1YeMr6kg9kyzVYbWnRqKzu2UOvI2RJRPlhw=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXNPwsfXBSH-i28TS4JmpiOobrhP_3FMRYr2nx2PcBS8vQnxK_LILSxFMruSATNx1oQdH0QNqyDo4XrrWYrwm1HZTHhd_q1JprhSTaL_KjrORlSNz_efHmNHKF9pimDeGk9csEy3VnbsMF6jGgw4T4Brw=w1154-h768-no

Zaczynają się atrakcje. Wyjście jest długie i strome.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW3sotH6l0uZ9AnF2EtSkW0GK_mBmdq3JK6Di8KQ3S5M9rRuWox3C7m2deIP-Ddar1TB1HDC8fO9LZZ9I3DBvgNf96ikORxez_SVBltitVB7-fdztvlcGYU3cZnB13l68hlAcb5oWhxH70YI3ze0hVrbA=w1154-h768-no

Osnica już w dole.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWWN0ejlZkpn0wO02dDqb3ltz13XTl5-c29Qj-08TMi6atB6OWKCD05UogDm9cfSoSWM7aLsQ3iCsRx17RCbgEuq_m7zYNpHrn2p9YAqe-FlJvmfhaZlIWPi5NuaZJiY4B4eoa_22XS3v8VaenI_19u2g=w1154-h768-no

Pięknie jest.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU8ZFjHdtZywDhJhnqGOHkxQMeB4JZ-GAk_I5XNkjT6jj6PbyOeeOwCTIZlbJHi-wZtWZQ2lWD9-Puy1Fv4QJuzKt0mspu5tK2D-Sq5BMPxiYCT7WChKjeI9JuBN1OJ_Yhe5hS3IRn2P1rd8-jxeaXSvQ=w1154-h768-no

Kwiatki kwitną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW4iC7pgnBnsGYsojsGU_5dVcnOfPKPd-Mw-MvUTxTSpr6qzDUpLssU43gl5QM5DFxtD-CdSlXmqDyLooEmgxke4wxddTrfqJCJwFBegK-pSD1xQr7iFWcWqv_BqbzEbB3GsezzcMBDAQPzlKpgYzUD4A=w1154-h768-no

Tobi śmiga aż miło.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVJ3KBDQ1dHEYJQSshgTwu4dvHMrvcX8qTDwn3B4UZ3rgaKyLbqJWhZ51zc72CbMQNRUMeKbts686Xxrb9keD-7lbzJezBoXO0hCPSrCZBl3nyuUeVub0QWDhXt1VX7K9svHXqaL4pcYEaYng38IYuxYA=w1154-h768-no

Końcówka podejścia, z widokiem na Stocha.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWMhLn5w9gAY714cP__Jw49MkdVu_cBKgxG3ROBmJOD1THQG9c2nyeMpCxGzelXN7K574Rd9qitGBpJksJHcl4ZP4YJYEbxc5EK_-gTTRN95v2EuUmH7-KLZrcXAncmDkZHZ8gMplrolVzO3_NfozzFGw=w1154-h768-no

Już prawie szczyt. Trochę się bałem linczu za tą fotkę, ale na miejscu nie było ekspertów z FB.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXsl1QLhwM6i4b14hBFevBJggBYJrSFAL-g9mvXEy8VzdMa254DCb2Z0pyu65GyC3UJq5YK3IKTDY49MpWro-itfG1nqPjYd65HWqHv9d_Njuz7i1XKJpbEhHZ2T_ZJZedf6FifA2yTeXo72GG4IAovLA=w1154-h768-no

Na górze tłumy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX8cawRFfJGQmK362Di4AwOzb4Jvj6eVIWjVIhAfk4TMUa5xxUOJeSqLUR9xxKreMyfMpvgixglpR_Yicl19K_VzxVZGrNHCotkN3GIa3y2S-cy8zBAkpb8xtAi1DX0JOTSGRYktZtkhKMZN8__v8VZvw=w1154-h768-no

Widoki ze szczytu. Bardzo skalisty jest Rozsutec.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUnEhqfHO6jbOOeDiblaz7IOl8Q4o8nSvCRhrzv8GzLOR5YHEGSk7A7wVyp-_FlR51Nezzcef6Wc7mN9RZB0zO6EOmzVXUDK1_8vdDz7TiT9DpSCSVfwdC2ktcbLNTxlQc22zuTUjqbGpccdvqULvi4Iw=w1154-h768-no

Schodzimy na drugą stronę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXvkhZ2IHDNgDoLU7x_rHSA1a2ywq730QxV42QsYYNQzLTYri75pCihHIlHugjlFmAZAX9UHJYVmq_ltaTpaYoKhvWjdu3gyfyPGYdOvtaSVJcYvEcnitETIKFaYg9RUYKWUqm-mf2wwmZj70LdayALDA=w1154-h768-no

Teraz czas na Małego Rozsutca, na którym Tobi jeszcze nie był.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXauv1JeDu4IfwZnHJmmbGy-c_ZB-SRZxcLPRaQ7zhF4nUzYI-uQgFstLW2NQsM0jlYlwAdgQGOoeWa2kPNxuLHYzjiyWnY8HpKNaOQDUaBvg2wJWisfz8V5EdsPH9Sn3vdw66uPZCW9oHHZjpbPuY6mw=w1154-h768-no

Mały jest zdecydowanie trudniejszy technicznie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVP4r8CE6KWMmwQaY0eNS_p6pHx6oW-Aa9qtBys3qnCmUNG-gOWB_wKYsaj3pxB3UXOB9Wo0h3Yli7oV8JeQ1tMN2fPjZG-72d6hOt2u75PSShBrWuCLX80JSSJetub5MhaiDR_2t95dRcHqrTU5zHNSQ=w1154-h768-no

Tobi ledwie dał radę. Sztuczne ułatwienia mu przeszkadzały.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV38kBppyJzgQJVgt0yBYJjVm3hm6xf0BahkkGvIMXtuRIg-QGRSb6CjItIi5ghOTaPlu20sRcTrJSkGPl2St661zTk2L7EGuAe8n6aa6G3dluNCXGpiMZs0cm8y56avNF74YyPfNk0okSRP3YSHEAirg=w1154-h768-no

Zdobyty smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWqJBmm0tv4lW-ad_m1DtJpkplreyac9vKQ2in1Ftvs7DaR-efyB_sUXqH17HgwRXKoS8nRyAvbeEKPR4GIPxibnn3g-VeKrHK8JpYOJQawGLJf2-PW7x1MyEA3CPnXrT0WkC8Upqnn4-Ez0YgkkuApEg=w1154-h768-no

Lekki dramat na zejściu. Piesek się boi i jest męczony.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUA5ttyl-4tYWpg2r97qafgx8TQ0RO5dsh4QzTQ4wzACBnEXdlpYi3Vsv3gGqfCp3OAzSXuQ8ndj3mOzEhC1Ss3xZFvVni3QyaOy7k95sX9huxswWlztwAUfkMNBo0cCndY-2b8ymvsrCohP4SbTKTU5g=w1154-h768-no

Jesteśmy na dole, widok na Wielki Rozsutec.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUt9qQ5L2fARrm93WTASRLyqS1yNgOnoehGEj5xYNPW0NcBKI8akh2QX2RZGzy9j4nqfp8mA6rwWSa8r0H60PteX0s3HJ6ISb8VLEI-1yE-XfoTvkx_hxKwLgFndqRDkGjPtPfGVwPowZfihuo6QvrMtQ=w1154-h768-no

Wracamy w kierunku Osnicy niebieskim szlakiem nigdy nim nie szedłem. Najpierw nieciekawy w lecie, potem robi się ładniej. Widok na Stocha.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXZK9DVzT9wp3VbOiY-HK7mrVouHNsX3FRVF606zP2TEyIAx22u6sEk0qZbyNdpz3XIu8TMlmOxQN1wkSw4WaTDyzeKt__otHNfReKhQGERMI5Mmc3xarsNMX0gzB1rmR6nPN-IMwuU_KK0CW83yG2ZBA=w1154-h768-no

Storczyki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVGrmiHBMxsjY62_odesR4ZQPf-XYQ33tA-ybeLwuuvLxJaiCWa2xi0YrBVY17a5EY6OST3Y39w8jpYth6EmPwsOstGH1iPr849Ymy_kdmcmjVRHqSEQTa-SYCUUTX9CtsamcGNkAfnH949Exi56thO9Q=w1154-h768-no

Pora ponownie wyjść na Osnicę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWJ2KuA3X0YuNVxCZ9c__zFPGaZPoyigVoIZvyyp-gMXbslJk4ewfjPbaP5OhyBH-CIsUys1GoGB9fV0HjrRl8wRp77rF-fiiYPiByCloi_AoUFo8_FfpU9N6M29XwC3YFcqYKhxOlRu5T-3M1aKNtoMw=w1154-h768-no

Jestem tu całkiem sam. Wszyscy ludzie zniknęli.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWUsCcp8wMAHb4r-29fLnb7Wt5e0QDQvfkRo68H_os2PKBLlVP8RuUONuDd_eFeAWP9a_lYplk8zM71omhMwu8TT7ISxY90WABKs-uc5lSo8IfdgE8mjScPA6uUQRUC0XRZuDcZlW_rTru8--HS4mkMlw=w1154-h768-no

Od tej strony podejście na szczyt jest bardzo łagodne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVrKSTnjo6Wz3LW-cnSUYAuueiLQAhPOBHKWbEQRYF8OFqf6EPW18K1IX7rr9qLB4cA3uylG8aKEppOP68t9TNoy8oqGpCFd__YU5MkUAlQl1kWFlCUF4Uvz1BhNz29NHMN2qeVAc-j2ilq9mSwhGGMoA=w1154-h768-no

Widok na Magurki, które rano dały popalić.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWCnBy6T9nd2VobCAs8QvOfXuI1AqREg-ExFKoq0wqNNmxOmhpHU1WcXc6Srn0pDFTfxz9GhwxpaY2RkDtsFmqY7aPux8YhLtOqlgqHIqNOjRrfJ4QNtK9N_qV32QfbYVUT2HAn1SgcCgaOz6TA4-NLZg=w1154-h768-no

Tobi chłodzi się na wietrze. W ciągu dnia upał cały czas narastał.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUHuYhnfebDMaNbCdwsIUUW2WtH79AGO20GvBrlfMm9dyEFKsBNB-n3fADe7rEsynwRoYy3yhCV15astiU4GystZtR-0DJ4KAmbPp-D4Phln7EBAbSDZz5_HFuUGwqyrRby0NUSdZ8buTb-iIqge46bJQ=w1154-h768-no

Schodzimy żółtym szlakiem do Lučivnej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUErWv-UX4LEz5xcEk0evJhh5JPxfrBw0nbwhC3i_fu4yeGMmGslTCYJ-y4GCdp-mFCfH5SzlBXo9lOB2mxQuFCzgtZcO1WVru8EJ_FBqIjKLRl739P7amDvHgtADMtWTT2Q6Ch2ncOhs24zH2pdGSCUg=w1154-h768-no

Wycieczka miała być niedługa, ale wyszło ponad 13 godzin. Spodziewałem się nieco większego lajciku. Jednak nie ma co marudzić, bo było pięknie smile

510

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Przy sobocie trzeba się gdzieś wybrać. Padło na Beskid Śląski.
Z Brennej-Bukowej wybraliśmy się bezszlakowo w stronę Klimczoka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXPM0GQzFipmfS1IlCnETwFioczOymTxNZfQPCmVQAzuOwUNTbXWsG2bgk0MiAwPT3um57qReyPSfCrjzBg65NNAykvOf2ttKfdO5wdHpaij7Y2VBcYSL1LBX1rVW2cpFx3xfTVufKn9d-ThNDIXXTbUg=w1154-h768-no

Nawet widoki były po drodze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWl6jgI2PnGMzRm6tDDiHQY8jDXyIjRPXPt2CSYx7Hoi6VjC9HD1xprR9ZXL-lsn8x5QSUS469miTaiumXcwFWw0sItW6QjO0j3Rm01qbai57tsihUv7KBR34B1GwrUaqKMYNPgq8EHZE04Fxfh9PUPNQ=w1154-h768-no

Łączki okazałe.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXVFtFNR_CUseINyVVhmVxZsKTlc4oF3xQoXZ-fo-Ba9zHH4kRW_vDjjwfzUtXNplwfExbwndDRBoQFrG0qal7VuLk0fqm6-LS1hDCc1MO0AP8lodobY4CM0Hdnnhy4dEey4dE57GChIJd5HQD8EpoLhg=w1154-h768-no

Las piękny bukowy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUTjVfDw1sNpBzW-B6Rl9raJiVxoKjSgk5cBr-Kw3-00SOr4hp7x3Tbngi5tp_3kEJTSi4sJrAdouJeynTgXnJT9SYn86q7O1OyoFJd09J7oXfsDa_hcY_CkdscCxOIp4CuzeFlsuqkaxSQ46pPaEd35w=w1154-h768-no

Wyszliśmy na grzbiet przed Trzema Kopcami i stamtąd już szlakiem na Klimczok, gdzie królewska para zasiadła na tronie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWamSgcbik64rLYDnrchDW-CBxwOb37IE6y46iw8kFpGlNYeoalVq5jdfnZ782z8iaF1iDyq1YNt7ogIrwHhxy7WhH2XgGsLIkHuf_WdmkwWYmRGpT94Og1OWVakGxLo13IcY6Q_HMoEG7iRIY0356ULQ=w1154-h768-no

Jak jest na Klimczoku każdy wie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU1mRiCW6oBzRx_wFB8PJJ7pDo6_JuP1Cg34WokC63bAuu4CkBb5NZ15OYO079aVjvL9Qy1a0RkkqqhnQqd2V3Il7EneXy9e5dQWPGSJ6mu_2QuHyLVhxMVxndwEhgtTP-8Yn0DXL6xPhFK_3-IYYbDww=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXUPE0Mpx2J2YiAjETshfj_sEqsNwjPrH_HI3x9aya024Vtc8YW1aYFiYB3pa3bOBERTs3kQ8-R3lrBiWq8mwsizlv9SdeD1O9H5eahE2doLP6cybVR6QwCZY2oObPAvKMEEKMRMRy_-exyd7qLjzQKyg=w1154-h768-no

Ludzi sporo, kolejka po piwo duża. Jednak miałem ogromne smali na piwo i truskawki. Połączenie nieoczywiste, smaki wręcz przeciwstawne. Truskawki robią się bardzo słodkie po wcześniejszym łyku piwa. A kolejny łyk piwa bardzo cierpki i gorzki, aż się chce przegryźć kolejną truskawką.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWTygdhzQEgxaXHXg1CkRbnBuuH_gghB1oI0p-GcBPYsjEFp6t0XoU4d9oARurLXwzwXti-OCwOYL-66lelO18z2PlmpNhTorAv0pxM-bSKZ26CVLJ7zkyKYx4zkcO8yMGIQoSwPGG_PBnthNufl9cQvQ=w1154-h768-no

A potem na Magurę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUXFDFISXWK1IG2Dom3cCGf57yMR3KwQ-P64Mj_cQh4ESySuR_2CWdBxRejlJcyr3jjvOUJWyRgjUf0Ww_PzzelbXu9ox0b_Frqwi-pE7QB8SwmO0yA4A7DkIvMomCU8acKYxbeDQNgq5KYCDbL0uOXBA=w1154-h768-no

Z Magury zejście na Karkoszczonkę widokowymi drogami zwózkowymi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXqlWGZRZwz4fWkgSNTODvz17dG9zRzjtT4bIETqjGbrq7mxXpmtQ7bQlzJm8OOBTBaKIOYlpqkMQq_JC8Rd-h1_WP-6XtFekVGyNq8yUXJ0HQKgP1kYhgRHa-lSIzoyONquoCEB9EwEMoCmiJ86lTqzw=w1154-h768-no

Następnie na Hyrcę i Kotarz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU20NMOM2aySa_upp1vUm6QY-vPkg1puhBDBQADYexEsMpm4EcVcV2Z29bJ-XGXIwf4AmKesrOoaPkrMPoYPA3W93aMFWXjF6ezacibXtoWPog9l8rhLb9VV3WlYztJTyjJ5XR5Aap5gDYMRj54XPImZg=w1154-h768-no

Tam mi się zdecydowanie podoba.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUSCtd78uY7TrTLxdYpc34KtE-407dWXNUvDC1SejNAw8K1K1B1hcjYJSFbPoXjoFkcX3eNzvHc_nQIjpBHyeeCemXvTJZ1l8hAY9tlwDCBI5bgoDdp-B-2mIKD_E5ngD6nuQNjQG1UuhLbldf26d76wQ=w1154-h768-no

Hala Jaworowa - również piękne miejsce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVbuF6C62BYPZxz-pi7omuoEej2g_nVeuchONceKd9FiymmSz1pr0tPgrh2TgQwmRwBmqWxBgvfcsocU_SdA-1uHTu7zavRD9mk76DPHoAfB3o4R2zbCsrbJrw4UAn0hWAOxudGHYn5pkAlYkDpBt_yrQ=w1154-h768-no

Kolory robi niskie słońce i ta roślinka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV5BYhQbaPi79VuqpWgR9s6cTX4x-9eCm81k4ccioC4yfn5d9S90K2XkGaM1LGUYubD0E29Occ4pONAu5Y4YAtz_C2-z4xQSOpSZ-HCOdqSlvNsUwOSjG86PTzim1K3Pej_ITO8QmsyvxeSRsPgo57qVA=w1154-h768-no

Zejście z Kotarza na Stożek Breński jest the best!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWEFFqr9jxg909WdAQDhoyo0nC8OCUH1hfLtsQcCndiWbmDofkZZ7xxjcQ8JCu7TnHFwJ3PRfhoRlfMFDapURj2UfPb6w6EqfDA8-c0mSq_ABsLIfN5JtSWM-L8qCrkq5Xlz1RrWOc6Okb_tD3KzeB_kQ=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXstTvBh3dtbbrCixMEnnYXknsTXKUZFF5qf4tRmZ_5nqkWswCd3Xfkjd3q3lwc9hy_JA5W2Ss2DPUJLIKxCui9qzdyhAFylL5Ax1VE9dVWj-MVTrhgz43n93UwKxHluk-zZPCwnm49giBGLdfkrzCYIg=w1154-h768-no

Pozostało już tylko zejść do Brennej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXMJ5fkHkyrrWfGp-LNc0tl6-ImC-A4qKA0m7H41OngYkIpD_vYBUeznCC5eOgBrwlSomouhGmIUQSgmaBZqVMtuPOiPm-u7Cd1Pqo63rmESfdrJj-w2i65ww__aNQbxLvMX-t2i18mdvDneUqVlpokEw=w1154-h768-no

Taka to była wycieczka smile

511

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Po sobocie byłem trochę zmęczony i nie chciało mi się wstawać o 3:00, dodatkowo upał zachęcał do wyższych gór. Wybrałem się więc na Babią z grupą "Jurek na szlaku".
Rozpocząłem od wieży widokowej nad Orawską Polhorą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVeikSSoIFpn75iBcPb8dAAqXnjcWFfZqhUwz8rTnRNygrnCO2ZCztuHhZwz3G_XD6c3Gf4TQejKhPunZjLtKrK3o2kjTffD2AebCP5hDe8nfArDg243ygCT3q7RLYi2gjzTMTCdW1Kg0hhMdP4gKpNcg=w1154-h768-no

Jurkowie zbierają się do zdjęcia. Podobno było ponad 80 osób i blisko 10 psów. Ale tylko Tobi wyszedł na ławeczkę po drabinie wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVdhI9n9SE-oN2e1LBPhXuA1D-kYouXAeqdeBj7zBafei7tGG2j7duTtSzuQEY3U9OGw58V7ueZ_IhjTZqUUpSsKhpotDVZbGKqKUgw9o9zIYhnGcwji9ukLz3Chpyk26rsUqq78PboYUTgXj1D2KssvA=w1154-h768-no

Celebryci: Tobi i Jurek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXNt1XU_CZ5t0xvPWtYP_ItqeQx7iMMiXIcq1D1vxVVpuQlFxniITddGnyKIntQbDmAXAfGjQ2dtxx-vObDq7lMBKxpDC-3PBHnJdpqGpFuxG4uLXcj5eoXmnEnNyijYMgpaoMZv8hdNxRAsw7wUTPW6Q=w1154-h768-no

Podejście na Babią jest długie i dość strome. Południowa ekspozycja daje zupełnie inny klimat niż nasze północne zbocza.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVqRMa7I3xENQP0QRd2dYl_fCZDpr_kPgRmi0pH1GQerCs4g5I7k6RAfBJkodT0jGvCi17CjvFDMUojIF9T-68IYJiJDhxUkVRfXZOAqNJTBLq4p3Mkm3kUwlS8nFNnaoXX5HozGw1LQZyHs2xyqSPSeg=w1154-h768-no

Po drodze pobudowali platformy widokowe, ławeczki, jest łatwy dostęp do wody. Idzie się przyjemnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW-oxGZp5eF69DK_86xD1Bu0xdsndRX5ysv_-P-8UOUGpuwde4F9y3JxguvYCf6-tknFGnsV39vniCWZMDzw2f7ODIicksiGmE3lL-hOzxcfqDtNZpJ2yeSTQXJC2BSkyA8GpNQkm0tFBxgBb09av2MyQ=w1154-h768-no

Tobi był zadowolony smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWjdKVZBebE2_DV35bBaXYvYZbAvmkMVE9h0dSnqUjZHmgCfGcuDxiYUln0DY7il5rBGM0WLmM23FffoztEi444zgGnmWaybkqkVEdNuDjOdRDZ-KZ9mcE6SxyyLFpQnEk1CrRHYEXFkXHYP-op3-sKdw=w1154-h768-no

Grupa była bardzo luźna. Rozciągnęła się na bardzo długim dystansie. Każdy szedł we własnym tempie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLURwXNx-SqJt3Lz4IR-xP3ReZNmoI3urj2V8BTWsqO6trP8CbVIzKZnJAwmhskDdbBvgljvuxO3Wd3KNIDw6ZXUXVluM2PFbDNZCU56Lmq_TXCwSEuikSdFVzVrOrCdCHgeg3LnBQ-atvZsIvb3OYAz3A=w1154-h768-no

Psy na szlaku luzem, w rezerwacie, w parku narodowym - ich zapach przeraża miejscowe zwierzęta. Skandal!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWzabg1p3CzodfecV_QTiRiscqBQVdmvjycHIAFZXNbz600_riNhfbK5xj5BAPDgKfx4jv3gH7Sb9cq3w-PeavMZbxx1cfjrqB6_0frotx4nLc1eF3bPgWcRCIvQCfdql-EadZOHyN8xmh79C0ax9lNxQ=w1154-h768-no

Kolejna chatka z dostępem do wody.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVUScEz5IK-Ea8ud3uYIv7cu5lMSaAcdG5JdV-IPAq0hsiQnq5F4ji6K66uzgUT40n9xLqA5nBuXUVMHjyRN_2B6pAF23d5R6lziCtgQzMW4_MMXtoyMJUaq1KOaAiNKLZlja4_-7MBmg3XTrldsPoomw=w1154-h768-no

Szczyt już blisko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUpTEgsiUtjqmhPFr-S6lv7CBl0TVqe6qv72NpVwJ5NITlu7AzwSqtHoO9gPcPWiy_9Mycfn4KHUQmf5BmnZruUg3tYXId2O_q2r1WiYdQaW7uDdj2dMaLPmS7EYKyC-qSRZ91Azl718zgVQU0KWrgcCA=w1154-h768-no

O matko co tam się dzieje?!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUBh3bhUDdGKfXFb4Mx2-a2jVTwifQP-InD2pKOMqWAHrG7GBknwBMO157dqTcW-gTkDtscYxtno486sewt6N7pIgZH5Sq4RTSpJhiYPukpDWBqGWPnISHH6UlU-7ln-vB8JwF2S1Bl0S2kzSzUOfUGpw=w1154-h768-no

Jest tłok. Spotykam wycieczkę z PTT Chrzanów, przyjechali na 2 autokary. Oprócz tego pełno innych ludzi jak to w słoneczny weekend.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXngYt5MeWhkMK1lQQH608OlCEEHmU6seH0ZsNlLKJ23vk3EWL0BlkODc2RYqLcmb1OkE8I_ySgBU-EF2wppC_-9ZDerhuXR7cPIAstx_nNT7cV4a9kVhE6DBvvLPZqG4CCmgiVaW4ngeNgKPEINchbBQ=w1154-h768-no

Dziewczyny do wzięcia polecają się.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVTFgkkKqCrkK3eJCCbWc0scIjSOLU95z0OhBE--UkarNQwA6fSd9a4iCWPyj_NM-3rMr2psbu_UkhsJuBSdJQ2tubbLEThGYgq2TWnM9AyrmYiPKBVnI_whZbfYxt7a-7MPGyQjh2ViX0nTBYHRcLYug=w1154-h768-no

Większość grupy wraca tą samą drogą, gdyż podobno nie da się przejść z psem na Małą Babią. Bo NIE WOLNO! Parę osób wybrało się jednak na Małą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWmy7cHBekCoZtwtSUyTx4or6lHq4eEur8AFD6KxJ-Yt3HrcuZmpRvz3jcpx-_ZJzudSI5xExfw_3xiVvoL5qAUTk81zvzKGLpNbiofVN74Aj018-IYFCd-lby-WsKWKrduiaf_svaFYptkGWsFCGIphQ=w1154-h768-no

Tak mnie to wystraszyło, że prowadziłem Tobiego na smyczy do przełęczy i udawałem Słowaka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWN_OYXvLu55iMED3B5nHI-fm-Ct6CPZAeo_20YXhhsn5ubLNGVtsu4rdoXLd4S4WcHJZ_eyxBsvqTfPwe1Ziq3Ge9V0fAoaHHOsQxeVn5Of_sWA-5vrEPZKiGd-Gf6gxnOgmA9Fpd6-1XZpjCfTQ3SIQ=w1154-h768-no

Sielanka cisza i spokój na Małej Babiej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWrqS6WdFjSMaHoMTzR6YDEEyePzRWrZqpLk4SY1f68WkLfHTj-JWc8Gxd6Nh-LOsjhVbB0ErcW4YAve1okwSdTCdtBbl0P42kV5KuANceEG54eFJqfnqCXy50m0H_sAv-IiYjnqgsmqHeQLrjglO3GLQ=w1154-h768-no

Długie zejście.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUmIUsSI9UdMEEhM0sxRaRrt9UwzKkZCd81evozbxd7FVVECQ9c_XQXf9bZqPYnn6pm7cKfiqdtTJSrOmWc4Sql8Og-HHIAcLB6vrj2I--I374ZnbTF1ZUBRROMCkOXNF_jAN9IBILHueDMNteWYbILVQ=w1154-h768-no

Na koniec asfalt. Mniejsze grupy fajniej się integrują, dziewczyna z prawej chciała, żebym ją adoptował smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUpGbVhlrjWlUJKY56sBg7JfB6LyV-CRzOmpUXAUYj0gtviitrvtxJe7xHp390HIqOiUt9ltvPuzTfl31Qu7Nd5ds8mJG0n9E5FGXllV6Z_uNm7QE4FqktZAu4o3lro_AavLeJBboa3152kFpPyLiBN8A=w1154-h768-no

Na koniec wybrałem się z Tobim na Torfowisko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUO8FRCfs-clWbwxvm-NNWMX8XES6-dk2WjzyiMpamGFpKJEqmRmrZzAEF0sgLbJhChAN2lfEFpTvcaJVwW1tIrBo3CSvBfkGG_gIlYGi817kUeOMBDL-0L8UP1JXWz_joYLfckaZrW2Xskyhyy5jh0xg=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU4LdC4I2lUvIcbYvJI__ThKXbcNh05ZrRZjefQGN14rJmamKn3siJkia6ttTlSTEMAKOlwITmbs4cnVG8tLjIDUb71BOR_6DiAqxJVeYDC2mne6rzsKinkFHKA_rxwccj_HFBdCaFZqwStT497hV1utw=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUQrCq7ZOS6tvInYRF_RZqMsIslbXOxXBeEdFnkIduy1rJIwVK3kQ5DRICuw2GjIZMq6hYznHDuK2lw_PTTtK7gUlXKv3uR0sU62br2KGL0kdiuXq8SBT3mjTagyJh_4LKB6tbgvXSKU0O7d-QPZ_j8RQ=w1154-h768-no

Wracając spojrzałem na Babią z wieży widokowej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVWVA-rYcMg6FDOr0F6VWw1c-UGKwnu0bKxXFHRAO22wDeW5Ght4CYWgJbeOYEZCEMNI_xZidCJ8VB8Jask7gd59BTwffRfvgMmOh7vNrprP35PI0pJWX8wVoeRxjVAS1XxI7QkEMwN7tC_DMfng_Xv6g=w1154-h768-no

I taka to była wycieczka...
Bardzo udana smile

512

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Trzeba odświeżyć temat smile
Przy sobocie wybraliśmy się do Ogrodzieńca.
Najpierw szliśmy zacienioną drogą do starych kamieniołomów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX3r2eHUDobHqFRe1c1ONl4ZqpX0Qwzv8L-69qyxAzaXJwMNz9KoNnFaJjaIG5AfsUmkXNibxvlPhwGRpcfKWJNTJ5nH-oMh73S7DSzpg9dAdUuSj8IvuUtLvyt52efVz-rTMBRLelSchSgBVM9wAhiAA=w1154-h768-no

Tak się one prezentują.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUOBj5TmQBeeDUKeVX6SjWhs3-0eX2VDcTmNvu99V9g-_dMUKOEl5onarJVQEwvZ9vSHRqCTrv0OI5cMp82Afuk8od63BVnlkDj4TNVxVJp26K1czvSQwOhevOAWngMpIlApd2_O8cxUpq4NJXXr82suw=w1154-h768-no

Praktycznie jak na Bałkanach... upał, ostre kamienie, a do tego wszystko się sypie. Można iść z psem ćwiczyć przecinanie łapek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWAnbqeZG12zi7r2ftoOkTaINbx530uLbvHM2Mk5XRFBrv57uMMyPaLlq9Ts7Uz7QSGK6s3cpse3uiB04Kx4c8tkHTCzGJgr-aqu5zfM6MTFNndQCBaC9DhXyjowM4EkH6ZeNFIJE_59dZTgpTMSFu--g=w1154-h768-no

A potem chlup do wody.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVNsY50kBMxnXc4GqH0QXyxsxNSBFfttCnwydCTQ-R3Z9MIYX5hHvHJH18_8vTB9nMQTHJ0Fhufrl_ltSrxCkISVCAE-u3vxzzuKumkT-hjLIVPPkvQ22I1QCiy5h1Pi7igtkMsRav25EqdBx8a7w-yGQ=w1154-h768-no

Urokliwe jeziorko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWpnZwddjYXbwe_g0Eb0BGXbnTnWJxlzOtOxuFizS8L7vcrJjhqbUoQq4lgKcz72maYupmkAVc7Xf5sL8Gd-nYuD7lFD5t8km-ZL8T6pq1xz5sYed5Muh-H9F8a3J8GidMk2dQrHwmII6WNgYtD3Cq1IA=w1154-h768-no

Można popływać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXLjZk89Tne3zeGl87imBnv6lSwugZGnLWolj7YDLyLFbLdtQnhfMfEE_ue93yQZq4sHtvMgAD1dYy8mRTtVMrl7z0NLcJCV5E5dqq0IdyfSqfe-z0tqPC6rxyIpWwbaGsam5gBJ1O5CYXpYa4nqVm4Bg=w1154-h768-no

Coś dla Buby - cementownia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWzoruaUfph4-DHThUOUIUm9Z4bGsR9a7WDeV3APdM06A3Nao0PPkptwVpLeE-J_1XkTBwF09juysIEyuPVKJitSNGf7uRTb560vxQPi7Er-l2WtatEjumgj99oj-71AhhHzTU6qdhla44PPVeOEwLO4w=w1154-h768-no

Dzika Róża.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUQDKfIS_dvRnRcEOr3a2VnWSbiNcAiw32Z1YCWDpy0sob0aGVopZvXnptzdvQ2FCx9-i29LWlxuy35voHUacvsFDnPnYf9Y5yL9bl8ATlJPVb9DcL6aYz91FbAdcgUhrsDdca9TJwjLNDqRC0MScDZOg=w1152-h768-no

Coś dla Izy - ropucha.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWGnVBdXNCkJNxvUM-bImkk_U7-LSuWbKk99hYqfpn_KSYt81D8oYoE4TDrL_IcamguXyp7xXKsal2fHMwbZrpfqoAi_3rQdGyz6rzTlPTCH-uHKp8q1OSUNoL8RA60hRexoH1lGRxFKGg7Lfz7tH542w=w1152-h768-no

Droga w polach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWj8bzh9w4g-yGQhTzj2CiXfG2tx_HvOcQxBbB_J4ApzR40kDnLSnZvWl8PHTDPXunXx7E5eC2sJPmcXskx3dSz4paCCpfnsTyYeqWc40ftl-DWyf0YYr2y1OJpwuKEv2zB60BnO6OnZOQZxAA3qJB-2Q=w1154-h768-no

Ścieżka w polach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXqe2zXn5TtTdTJZNegbkd8Q4QYhk-w_CLdnH1XbqmAx08zGQIgGKbGmrfPt4bNWK9WzjnDWh_4hMDS9Kc6-hPRwtf72RICcI_ucgL2R1hxKCHYM7w9r7LczS3N_a7ob9MnrsmZv4C7SpON-g1tEOqPRA=w1154-h768-no

Ścieżka w zbożu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVtE5NsALRvFVbvz8Jw6LCj84BnMvdZuuwhblQR6TnbTqLSnMA0HyAte6pUQ0jvRDSiPKsj_agdtxyxOCUIjNIMenFANzYoUU_l2i1_lDPh9zwM2xN3tQD9GUACBnJjBfCWdOl8_n99QbhsBYbpB4QRLw=w1154-h768-no

Skała Rzędowa (nie pomylić z rządowa).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWK190oYjmgz3AOUWDkTYb55j6LVuczbNIrpvfJv0mut7alQGjZtRw-s0Gx8BJ00fr0NScYCvk0adiqKq68ztvUMsH4QpAjUEhTB-8HnphkpySbWmSEW0ltKcQpHyheVwWSns0YenCoCmhktCq5Af-hqg=w1154-h768-no

Taki tam widoczek...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUcKUZ-db8HaEMEze2Ns60cg2npHNfqoSWco1CPqlQ2xU6G8dVDCVPQtJ-9ecEW6c5Kje9ISlcTssa6-aMOfb4l7Yw2AhRdpB9eSR_tqXdALwsuy1IfSWd9nJgUXMuEVZdyDZd2mUZVV5Bp7LVO-Mk6XQ=w1154-h768-no

Radość. Polar nie jest założony z powodu zimna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU6vO7ySd3skEg6MuLuD24D7eL3Y1BdLgFVxSpVMQW0vwJpM3giY3RTbjmp_x8d-gdQxXub18do8cpKuLFM7hbOdZDb7U0TaCpGbh4tV8jT94CUXOr18uo60SbYDlIab1dUFFy07l09dJ6C5tdn2ATwsQ=w1154-h768-no

Maki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWqGM9M1EpLyH8YOe8nmMgye56GAuNIYB_a_L2mLZ526KQ4Bg_9ojbYmCRhrR2C4XCkGTupxxDAbbjURUk1A_zSPS0rneUGSybBQL7ILPR0aDDNIx3n_cHwBU6JKn72jKrQ8e4nrj_jE6p43tmaWwvzKg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUW0tULwA13t575JLOlZOaxvtLbB3JDdF3ebTlJWngiee7N5pPeZDEQtZ1botP6JxolVrHvgJcffvZeVYxPuv-Vt_lfedSfISz2oWboE2T40Jil5kIKHYFiPnrEiqGWBsvVHVrr_JNmwRKO1URVvbv0ww=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVs49wFdbBWb1QdiarwnI62icvujdMi1F3EXI4jnveMKr1kP6f_uwgDLDWgA8PqByfG8xXdzMKLEljR01TfxEfEryud-qGMbrVa-V_xDbrKxpvDq5dayHhKrWcRISXrI2kgDNXVXR5GvsO1q5Hrov09og=w1154-h768-no

W końcu idziemy na zamek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUaZL-UOnZavteT84XRj1lyb9fG5BpYW8vfJi-F2giyvxU-ISr_NnaR0LR1zjaDttmLxIZGWyKTkWbWD22-gH6C19w9Mp4ME_1EZDrohLbP7gAjDTa6GddN83s5NXPsT76UXvZYqai0ML5Kyk6adLgsvQ=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWQ6CsPudToU5N6QaqboSUMfVWl8Y3f8PWsIBpIv9i2z6jQLQKQWwknEy9-BzGlN7puOPP-dZ7UQMOlecgB0l4D-5S0Sxdfc5hmEc8AF4EhQUDZNf1D1TapSM99KHA_k8gw3VSH6xU_K5KYHR11YG_h8A=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXBrV2lued3OGvNtr7l6v_TsW9WkIEknmE_PcKSJaC9oop8V8uDg6x593gqQj8cX4RPYtx5REcj--sjmS4XJ3tfT6DeWwiz-NO9M5DSzWEuAu2scSzYhiiiiaPC_e5DvMj_CBkf9pB13WQPQSJb077_Cw=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXFukLn4dN63eu3GIhI59hTur2Gx5LSsldK07cBTNwgwWKZGjVD9JbDOBAtCTL1e7nkAUepZ8o74_h_5q93O2p7UcIP-gJHFI9IhcobqxCYcFotmvBsPlI_cYlWSm2hs1OAinPFp7Pxpv2XKobdxVUNKA=w1154-h768-no

Powrót do auta.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWddujv3PdAqR6OvEcBIyUGIL_A6NqkvuQjfDgajFZ4-VPOhHO2fayiCTYfIg9DSjg6LwPUcz1iVbz3yTMbM7_b1f6gRawIBziaxrG-UPStNsrSvEKui1QcY-nWkmafWZES3E9JNrLCl20N1cOJrYUDWQ=w1154-h768-no

Taka to była wycieczka.

513

(4 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

O rany... kondolencje sad
Trzymaj się chłopie!!!

514

(1 odpowiedzi, napisanych Karpaty (czeskie, słowackie, ukraińskie ect.))

Sebastian zaproponował mi wycieczkę na Słowację. Skorzystałem smile
Umówiliśmy się o 6:00 rano pod Lidlem w Twardoszynie. Straszna pora, ale cóż, trzeba się dostosować wink Obaj przybyliśmy na miejsce kwadrans przed czasem.

Krótkie przejście przez miasto i już jesteśmy na łączkach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVJx0iDvPVNmB3p5qkcQWA5h-KKsUc7u_fjP2LR_Yhx8qE1oSoMwnr08BLtY08NXg7JaOksPBQHn4HGtvR1cqVLAjYkdj-hHjYQ2Chi7vpWK6yXR64seAX6KvwL0aHEvVw3SdtaMLqhSfGAXG69p2XEwA=w1154-h768-no

Pierwszy szczyt zdobyty Žiarec (694). Widok na Twardoszyn. Chwalimy zwartą zabudowę Słowacji. Miasto całkiem konkretne, z blokowiskiem, z przemysłem. Wszystko poukładane z głową.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUmAcJvSi7pwfSRJb4vNNcVP_UaqNl9JgHD2ApVkho8w6J8u5udZNHC8QqCLqPnH2Mktj9qcf0SwlbtSd8kkrf9ak8UpSEIcATDt_BaSAsSRUX8vHY1ekSc9Gb6NUVOfrqTgiVW4Oz57xcc9LhdI3o3Mw=w1154-h768-no

Poranne mgły szybko się zmieniają. Kontynuujemy bezszlakowym grzbietem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUWtnN7Etzei3R3dvhYU1_jAnnuN0sPPfxqVfZqwdxXWdwAt2nw5jlbxvhm9XWccVozOoBvwzQWU6ZwfywpVmm9KWd-cm830PQTiOhAoQ--sohAayYg2a0JqS0semgfljWJHAwCyF0yUyxnHhglY0ZPBA=w1154-h768-no

Borowá (780). Wieża widokowa i nowoczesna wiata.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU7NIMw8CJxUhBGfxht2KeL1oHRNWd3ktD0HeDuKeMqVkzZG3IlrbIuCgSQop4PWIHo-9i9kyeOyM_VFE06PSB_4If0QXFGAmm9xqHd6nRX626BNp65yl6tjV4j-pRf6QHegk5mLH1ji19pU4rxkghm8Q=w1154-h768-no

Zachwycamy się mgiełkami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW1ArpSj5yM5ulOLb4-EBjCTnnaBWscs2RB4Rd4cx9FexbUs-uyG8UjTBNUobgSbiavxO7gEzIu6-ieSoTYHKcrZTpPWt9YVybiC_J_Kx0psNuoD2ttgELGKLqdQHtSZ0OHSqPkLO0Lt5mNZaeAJWr7DA=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUdpsHRlK4IE1N8dYfG_MldheSu3rk43xoyh9FnKFm26tyZ3ug4u8XoZp6vD4YT_Rtb76H5PvlVqDPTu9b5uaDNH2zpbFqpqgJPX_GP-RYH7wmc2jnppGPMq13wdR9wZyGM-lTcc6edY7toxOp9vuoFyw=w1154-h768-no

Sebastian dodatkowo zachwyca się Tobim. Te schodki były naprawdę bardzo strome, jak to na wieżach czasem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXF1mWt3fU898Ady2XOOgyokYRXJF3D-t6VAKHJvCJZXISaQyq9hkbx_R3v2DkZvUfTzK4gPX8q1nMY_vnXjL-H2gkew5ZqYUNmbTqyHwO-JxFbPJCycP3uDY1n_qDKM3O0rqfe0gqFVKm8BNVhDSy0vg=w1154-h768-no

Idziemy dalej bezszlakowym grzbietem. Jest naprawdę ekstra.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXLNeOmQtakQsvCytW18zCF495dOhLHBBmW92tHIW92H_C6saNKNFPxEF8TSVflBhSF1Hvr2hM4bztGEGuj99mgs9UU6Q1V6ezaWHre-Oc_F2pHUI8bKC-AlEmgb8vJlOfAn4LKQ__t2fdyDH91VgDz4A=w1154-h768-no

Wychodzimy na Uhlisko (860) i schodzimy na drugą stronę. Kolejne widokowe zejście.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUYvzF32Ad2HyRRd3bIO6d3uR6DGl5kn3Q0rj7KWDpnfL3h9Kco_lkAOVo-ssiEmJjMrQHXh0BIiIM7K_U9iMs7EUsdKV-yDULjCYIj33lW9tS6g5ihDU5yUqAps22xvMJGwvExiP3kWYhATIcK6XzJBA=w1154-h768-no

Przekraczamy rzekę Oravę tamą przy elektrowni wodnej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUfC0ptT3Mab545AwSXoXJ8gt0tk2OqYQJG5kLHEi0A87PRZYAx12yaNtHMewz_5jxwFqN9OhrtRWD6NRR27w_3n9yN7GGPfQwd5NQ6tzEv0hhtb9ukGlSq8CsX-9zRV48MhiS_nCxCOAqUYunWxqDljg=w1154-h768-no

Jak wiadomo Seba jest wielkim przeciwnikiem chaszczowania. Specjalnie dla mnie zrobił wyjątek i kawałek trasy zaplanował po wyśmienitych chaszczach. Specjalnie sprawdził na GPS gdzie należy skręcić, żeby wejść w taki gąszcz i poprowadził z ochotą, nawet psa tam zgubiliśmy. Dzięki Seba! smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU7LTjqwwowZG5ZAgEkI16MC3kVm4Amsq1HgwIDaVLI_rxqks9ES0FCGQtEkFICbRjTBp4Iy-YFL_gHe1I_QToiT1cBXr_JptxEtyykV-6osbUSg9M4FJtS9hkJnsiTcjzuXqraGMjyKC_qeBmgTOsK7g=w1154-h768-no

Następnie czekały nas kolejne łagodne łąkowe widokowe grzbiety. Po prawej Magurka (1107), po lewej Javorový vrch (1076).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWAUcC7K5bdsmup3WFzPLfSl29ofhQtvNjojYy4_X-56XnhE2MhkKbX1Ipml2WxiTXig-NHKSdtRrNHmlHYMGkxGyxxx4KB5JR1hJNnC7G9kV8HdHBEEPO9OAIjSJD9OvL61GAvml34pwbpAkIx_8-alg=w1154-h768-no

Porzucamy ten piękny grzbiet i schodzimy do miejscowości Štefanov.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXwiFR32SWOobzGX4XHoWhYb68vwdl6M4c71YTlmzK6yvPGyMRTSDN1jOl8G1ant8qZPaGDzJlN0usfhE2HK_gn3cPW0fp0SjitZ97d-dUwApv7tHfCt2IifAPtCfFm2ozUY22kHjigkevE94IBlvPXuA=w1154-h768-no

Następnie wychodzimy na inny widokowy grzbiet. Jest bardziej dziki bezszlakowy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXAPaYJhW3UqZnIwQa2yvIzk209oZU4U02jyimIxQg9KnaV1qadF2m8BqpH4imGq173mkEOrvfU5jYjgcj3NHq2q2IzGXV36HXG7cDhPgB9WgncSxAS6AUUV2FapDwRXGydFoZrybRJnr4lS5DutwY3qg=w1154-h768-no

Są z niego fajne widoki na Magurkę. Na którą Seba nie planował iść, jako że nie jest tam wystarczająco pięknie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXUZeCgqnMWfbeT9iWF219VnFYM9nEW3ARyv8ZiU-PM9tY_olX2jNfg0zMQLMfd_QBlw3Kkks-dkXlEg2UZtxHDdj1mCA-gI3wzS4YCxwC-zKBRsgt5ArOPHIj-DcnTRpiFupzAnfb22Ld3uUuIvRsFCA=w1154-h768-no

Stroma końcówka podejście pod Javorový.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLURyQMKv_Lt-xq63eoudEIFYuCa_Fwr6W1BOow6K_TvB1Ios42N8TYRTsZ15K1T4xrK96_FIO2X46cXn7MfZyb7BuZ1szQZtTE55tIkOEOEoR_q1AzFShEAhaUO_agucr4fR4j20QON5Hp9oLcAQdkTJg=w1154-h768-no

Zejście z Javorovego - widokowy grzbiet.
Szkoda tylko że przejrzystość w stronę Tatr taka słaba. Zimą przy dobrych warunkach byłoby tu cudnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXzfyzl3P7fVuUUMLlXHRYUlGUBL_6vKzj_A5P8Hdj3mTuSe_7Kr0AsKwtD9x_YZfqHkzqYsy1Y9M-N_P4AGd3l2VlNxA3qIEK_p5q1zT-sV23EYpDuq6lPz5e9JfkPv0acGQHCVYoWUCt_zfZebtQQWw=w1154-h768-no

Zaczynają rozkwitać letnie kwiatowe łąki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVfyGCBVM1R1FuHnkUizTbWkDa_Kl2lRwAZUAQvA3UgsPcJVzfRXCihWngWHxM6wNA84tVPWCLJgsZRk1lT3LwbRwS9KJ_32peEVM0_i26_S_i-qZcTnlOEifW9AqTtD6xnHejnQfbDQRL9DJwPNDyapA=w1154-h768-no

Widok wstecz w stronę Javorovego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW3BOBYSHJ3THkewbYNrSPJxkTU7B2MIScGYJ0SFqGRgq9FfEuOXGF13uXcYCK7oByeklJXX2M8ZtV8UTqpy0a-Sx8ZD3ya-RNANcUaYGs2ZTAiFYW0vZhR3kgmK9YB9oozK5Idymg2Fa0pKBDMN4f1Og=w1154-h768-no

Atrakcja w postaci skałki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWJMjU9B7i9pxYHjA7Bmn06M48aws1It6R-zHdD9cvxNQHE5wKE4fxLdUO4Vih7kl2stFPFAKq0WQc37K1MOquJ0sg8S5VtOICsVfvuhfnZqosBp0tON4PACw0hTHn1dc-EDRZw8Oi__QFOxwdDCsXMdA=w1154-h768-no

Schodzimy między domy, do auta mamy 5 minut. Wycieczka się kończy po 9 godzinach spokojnej wędrówki. Seba bardzo zadowolony. W tym momencie zaskakuję go oznajmiając, że dla mnie to jeszcze nie koniec. Magurka była w moich planach od dawna. Widać ją z różnych miejsc (np. z Babiej), jest rozpoznawalna po charakterystycznej wieży. Dzisiaj będzie moja wink

Mam w planie powtórzyć praktycznie całą dzisiejszą trasę z rozszerzeniem o Magurkę, a jednocześnie zrobić to tak, żeby nie iść ponownie ani kawałkiem drogi, którą już przeszliśmy.
Zaczynam od wyjścia na Úboč (764).

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXcglFSJwgSh_9-teqqcern0rqhD_6WY3W7pbtdzJ82vUM5zC8vXdV9P7LrAHVPxkH-_KGXolEko6HVFEQZZrP6PxDCvK8ypKewgCYdUBKK_arhC47pyOqbrHkdIwglmCZ_oYurodhzRyHiSk7MSoBN9g=w1154-h768-no

Z niego grzbietem mam plan wyjść na Javorový.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVmhOrDPO2JpKpkogvkh7s_o5yzpP38wm0bnBDmrQE6u_lV_vljNj1fuFF0f5o_Upk6_njuWW1A6mwn8s2u3PKglGYwWYorb7_JIoWxbWPYGQiLICU3_U7eTn_ZvwfQuuPYBNSH5-doHhBRBKEd0eoYvw=w1154-h768-no

Jest tu mniej widokowo, ale nie ma co narzekać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWB0d7FSfIVdPwm8VZMgT3KNDL2tHxMLJXygW2xrOy9vbtSsf1LIA0juNu2VjHXAXG-C0IUQFXc2hmAmEh1hbZp5JpNfZALFEBSHMMxIG4grm2OYT5LagyoeT9QQDQETiOfmHL-C-v8N0pIioYqrWB2ug=w1154-h768-no

Troszkę obawiałem się leśnego odcinka, ale znalazła się fajna droga.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXHzDS_ESPLQNxhsHcetGkl6EmXH9O_2hLmgifKDxP0DhFoR2Aw7Ce5rhkwU6C2nNsoRq1rfP6opjj_57yqbADfrIHrcnwydqbkP1aUDpQ7kEpRJj13AI0cm8yrfr7Z_P1iwvZpQZE9vOpHPnMZhxEN1g=w1154-h768-no

Narzuciłem wysokie tempo. Szybko opadłem z sił. Tobi niezmordowany jak zawsze, ochota na zabawę non-stop.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWgWO6UXGTfNN4WOJczKbJeh8MAoN3QdEdtPXQsBPfHkxIjh6vYvBfpPXs8CUGtBI-LAIAsRxWu3FQCyBzEb-E3qo1mVZQDKf3oKpxDhMX0ydayqyz-Hc4eIbYskZCLwlllo2jkUauCPTU-232SjEcZxQ=w1154-h768-no

Szlak na Magurkę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVHTZi2xTJeb5tGeeeH-GV2M2Lks8eacDdleHKW6QmmVn9-0mEm8FM9p9BjoKfdFdZZE-1QddDVFV9r88Rbdu75AMsGJqdeHtIMjJBl2qtxhAbcvN-7rBN2IxoJn3T-jbAuXxTp7w-fuGy2uGhG3OsY1Q=w1154-h768-no

Widok na Prosieczne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWazyQCziKh2ogPO8kz15hMne8FYCNMToGjFlrri2XWFjRUMaQQxmdwuKLbVuKBre1LEblL_j1XQpNa4T5zvwMNexmU5PS5LQ18JbwMduzOvvApYne9yaks0TnyTfGG1nFScXG7O0cGuMCFKer3NKvmTQ=w1154-h768-no

Sama Magurka faktycznie jest nieciekawa. Szeroka droga podchodzi pod samą wieżę. Widoki jakieś są, bo zrobili przecinkę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUksZhkO7q6Y4PQ_AgMGMa-5faScDnqe63DpZSGU5p1bSFfljbwC9RQuq_WHvgNe8REwpoYQmpVucp4Iq1BRqA71M0vNO4k_l4pqjh_01phRLY9oS5D0s-YkU86ywGVKiBBoxn3xbE22FwyJcIXXbTyJQ=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVMXf3FjS5Ns5of3v0A3zVmzgf6YXgrPsQTNap4_rpDaKpz5b0L7AHNFX9gtGB4YqnWe-VXnzk3Hc3PjPqk11r7h3_yPgsAECTHfbxSheXG84Vwr7VlEzWQi10CMUm5W8bv6hOMdi8QAD8m6mV0YHScMQ=w1154-h768-no

Zejście początkowo stromo lasem, a potem otwiera się widokowy grzbiet, którego część przeszliśmy przed południem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXJbTjt7J-UYygYvDpuohH95hduab80eF-aC5xK0D2cdnaWc4TVwbGHYrE-LBkm1tZdZBQZsuzy1Gq5mpemif1zqK1oKXd25Dt3187kgOJVxzpBmFLjABYZvo8iBGQHmtt7UP-afrgk01f3GPZthWJKZA=w1154-h768-no

Teraz jest trochę lepsze światło.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUBUVnFQwXW9WAFxLH-15qfmu6LJRj0etHdeDd80hmpUYZbyGAiRVybTlHlPp59W5--nJrU00C2Ba7uihQIzdeT7HVyyq7WyEI-lNUrzL38L3l8qs-mEQc6tcwxaz4n5uScjY8EgpTgjbKKYbowPvV_tQ=w1154-h768-no

Wieża na Magurce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXR5M_CfLOzimS354HjDE6HL20EIukjKiG6Doopsyz_jKWGPsiT1cW0Ly9-hVdSN6HIG60FMGKvkcRswusLcN3kCZ1QzB6Nk4ESKP7i4rtR9_Fp959pvN2FLT4dYu6YRRDSOmxNjGtshw6BArxmYKzhqQ=w1154-h768-no

Javorový.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVcihSUtWwsmoKm7Bbxb8LbZasdyIntBu0QggVgWg-0ci5LPv_cX6ZSrj3iOuxhujRX0znEjEdyJEUZC-LvjcQ8QxuLHYAO0uRSIevUqQxvda2orp9oecQG9mxJ73RqkWuXN-XbIZC7FRRWz9gJzYHJ2A=w1154-h768-no

No ślicznie...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW76GccHT-ol9WvdxVQ7cqh0yfkC5bG3JEimFDF1ip2HFB7RktVxjtA-h-21RNMeb7cjm4cuQNOtEzpOAhEvJjA16_txRlTRjuEACK1VxVBtBgF7Lbifl2AojTy_o6TTA9DJFxiU6HMz6aJGZJLNQgHvg=w1154-h768-no

Schodzę do Štefanova. Celuję na most. Jest już po 19:00 i wiem, że nie zdążę kupić w Lidlu Tatra Tea 72%, ale czy zdążę na zachód słońca na przeciwległy grzbiet?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUOWmnCrK8AsekgZVI_oqnDY8ZHtGz9n54RwJNW5wCP4XwA7gc_ub85OScBN7k7JblVsGjeG92ei79y67HMX5cOu1CGyVlCVhwHa-kD2IJROodLqN4Xg2MjLf-_QWLwDeDpVpJLTrkx1HTQ3aFZQBJ_5g=w1154-h768-no

Rozpoczynam ostatnie podejście tego długiego dnia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVJWXfdsKspQPiVvQWCb4ZUSBpXphUKBobReG7ef4JJQ0q9GdbT5Xz2wYrw3V5DL6AhmDDw1lCvcvM3xnp5Ugu9pLTgBQH2sw_n-QugA1Ogm-fBMQ58o3mJS9oihSaYfEEENAQaP2fGGmN0-BiFrGAJUg=w1154-h768-no

Tamtędy szliśmy rano.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW1HRGlQmrXaBr_bPigP4SYVpeZ0IXVhFXU2EhK878a5RiB3a3VM9qABJav00MuWGQnK4Vbi0ak0EAzl_22elzJpY70xttUQyKR6FKP9ymTJ4PTFQTbKWFN2dlnGVQ_umYd_ktaY-ZPfOWK3qofaM9BQw=w1154-h768-no

Słońce już nisko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVJmVEmiGtcYq3OhOc_B7_kNlroM2UocszCxIdcNBTKLhCemdC8hrLC0x-BeI6gp6EEIm8sopfUjPSyO2syOrOp5G95mDBWFwx7yzjoBaEBPuriJ2TXBB5sCXgzEYZlkTr8tWoG2K6EWHBJmKRqDJLG8A=w1154-h768-no

Wielki Chocz.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX8zkvPIFbT0xhBP-VaUxmYbZIwYNWKkl8os0daORZUHT6qO9EHkIj2oxALbO8h0oKNOXBheiCbpyDqlao6UQTixhi9i7SNLdzBXvXMGKSJFX_LFtQRCUTd8BYRbRPa7UrhBr_SO7E40kDReWWE7J7_qA=w1154-h768-no

Tatry.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVY_DN5Z93_XVI5F8FyzPdAVgmBK7LCoeWsdrVjfAniafqddE-tjm0ofe1nY1Hl_Hw5EjGWDsZJyZ84pBfbu7AuPC2sQ51_ZXbmdgrmhVbBkK9rzsOTEJAPk5vOLaa8zxiSelMAm0298oXHszskWD7NfQ=w1154-h768-no

Moment zachodu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVwg9688mJBWjf0f2UO7napmJAj7NKsEKyCdMhjcf0zfusCn-AzVPKFhvZMQOr8oVqcNUXc4aCwELdxhL-pdIdXjGqNh-lUZ0RIQXbE4_ZhykslqKYOf0WhfDp95-5lRwZCvZolnxGWiQMmWZpLjvqJNA=w1154-h768-no

Do Twardoszyna zszedłem bardziej południowym grzbietem niż wychodziliśmy rano. Wycieczka dla mnie trwała równo 15 godzin. Jestem usatysfakcjonowany wszystkim! smile
A Tatra Tea 72% kiedyś sobie jeszcze kupię! wink

515

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

to jest  Paśmie Żurawnicy wink

516

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Podpowiedź.
To z tej samej wycieczki co moja ostatnia zagadka wink

517

(1 odpowiedzi, napisanych Karpaty (czeskie, słowackie, ukraińskie ect.))

Pogodowy pewniak! Urlop jest. Pytanie tylko gdzie jechać? Mam kilka pomysłów, ale odrzucam po kolei. Że albo będzie za trudno, albo za wysoko, a za śniegiem nie tęsknię. W końcu już prawie mam pomysła, ale Seba podsuwa mi Cipcie. Hmm... brzmi fajnie smile

No to jadę do Turie koło Żyliny. Parkuje w centrum. Słowackie miejscowości są bardzo zwarte, więc po chwili jestem już na drodze wylotowej wśród łąk. Pogoda faktycznie żyleta.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUvV7S7hvBnDTwmcXT-4y0-s4ogSyCtwgtgtnBhcFcvw6sKVqo1ge5Ot1kKFcvwlgUZCRl4ZBEso_yZjn2qCroqf_DXXj4qyXCPXcajQW6MCFCQP0GcYJGAv_Kc5_7ulpZMwptcwp0D1A-HFW1C14gQjQ=w1154-h768-no

A to mój cel. Čipčie po lewej, a po prawej Kozol - tego zaplanowałem na początek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXabrpGrFsrHBhM7rjQI0_jZgIbutim2LGILN-zMfkaOTxtlKNPlU2fRzvibeeWVidQ8BDe7bgfP7lrjCcOX6dqsHaKwSS_XEmNhWUxodsXA49OwcG5diNUNsLcCePS2P1X63vz8IsWfY2VJIPuMQwBzA=w1154-h768-no

Wchodzę na mokrusieńką od rosy łąkę. Dobrze, że mam porządne buty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW56kthjrXTxKDEHSjrR-Itlh7rqebdVP5KvAdyi3orOVPb4N5NzKv7c1Oh1tTFM44yQSXPr0fz6zY_XZxY-HugEEHd6LW_6p9RfR_v4W1uAFiYgMd3I5yqHJeYYveuR6-UbAM1JVNI1d0wpUhVSu5Exw=w1154-h768-no

Kozol. Nie ma tam szlaku, jest rezerwat. Nie wolno tam chodzić, bo NIE WOLNO.
Plan jest taki, żeby podejść najwyżej jak się da drogą zaznaczona na mapie, a potem się zobaczy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUbHR1gHbahfu1BSYmxBMEPTamVLOFFON7bGq5kI1_P-nw9MnLMhOQphRvFHIUFxeb0rGvl3V4XuGvdczpObKVPVkqmCVeX37nRBYLrVg44OjJj9yMacn_0OqRqRu7X383mrtSaTTGlWABjGSZiNaH8qA=w1154-h768-no

Droga była smile
Wyprowadza dość wysoko, do granicy rezerwatu.
Plan był wyjść na przełęcz widoczną na wprost.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXuX9SLgAi4tlf9ig0KbcVrJzCq9-l4Bu5FOuyie-ils9fyx_TnAbI222cXTRDD-WAgzJrqQx9PlSbR65U-FwxZnY36D8WOtvP18UcUbJtlgeZGHiHoE7bBZfzAFh8EYYhTO4yXcv5ddUbQb7t57teSTw=w1154-h768-no

Obyło się bez chaszczowania. Moje wprawne oko wypatrzyło ścieżkę smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW35xcWn7gYvF0Lcbkz4ZpEpfkxCfw3yR0CvmN_MdHcgguaA1uaVtBwtdMDxWsSD5YIdtznFunnYRyYtIGXRlAiyd9sQSiAcfwpDmJYNfh4sY7SDO89dpRumj7waA93_aiNfHuMStLGJ_KYMV63xTgmWw=w1154-h768-no

A więc jestem. Rozpoczynam część skalistą. Bo Kozol z jednej strony jest zalesiony, a z drugiej skalisty i to całkiem konkretnie.
A widzicie tą chmurę/mgiełkę na tle lasu? Najpierw myślałem, że to słońce ogrzewa łąki i rosa paruje, ale potem okazało się, że to chmura z pyłku drzew.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVWp3Pwq_L_YX53mZmd9sRxKkIWPxiBHHIdfQaMOQtIZpRsiqKIO2Zqp4iixSWuJ-3zlA6h1AGYlyVZvjc8_MvnbIFMBdGueMybGkPNfpEZqGhSbCtCQ-TtYWvv5mJ3I-dZiGln40y7iA7K0GPgiWkvpQ=w1152-h768-no

No to pora iść w górę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUwSkgywRnjjUCQawEfPaJfNwyPte8M3uocXQ11lzGCkN3qyp-9VGkrXgJNGMlrGsKUek4OpY-TGj4Dj9dKcid8D-P55P2YtdBNodfq2M3PqvKYYEVtyI9Jy8DVnkUgU4n-kbkOEE6fh8M-bZ4x8llQdA=w1152-h768-no

Konkretne te skałki. Tobi prowadzi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUMGuF1fdCyfTI9-BuNEC5bQHU-OX9Y7-lDKg_enAbTA7QhLoTLc-27F8G4OtHISz8O5w_-Uwkbtvg_B4Uz5-5rVjyB4bFPuhO8ikAPh1EaMPs3CXEA6e6SVWeM5SZ35XyPoxhna1QQI-2f7aXbutRZFQ=w1152-h768-no

Jest pięknie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXeHXchhQuDt2jkA04bKezbsxMX64v1UhF5yxbvMHjoNQJbW1DLhdyI1BdhBhEcqgf0sP6XR51lxVozmxosOWPRFh6InxYg_cGTagy-Fu6TD1bZiiWHN0o77HSW1Y_G6GfEsPAELtI_2_nEDoALbh3Nqw=w1152-h768-no

Czyżby szczyt?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVIcAFYe4dKVmKy6g1nKdcXuLJVIJ6i6ue9Dfs2II3bMOH60KVvXaDdIjqz7CTX9iLuYCQf-8QYMcnF5e0kdYebdQmk6y4tzTylfJdQSkqPzGsDHe3EUgnFNUSqeVNcgEsW9YLO91VQz9BNHSuPrhaZrw=w1152-h768-no

Kawałek lasem. Stare liście kontrastują z nowymi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX_K_MZbuYm8R9a_hcpRz54Xs1UacyA6lWnP3mXk6bbEzYHiM6OJeiaA_W0tNoujDuMuhyELq8cu5J2DW_WU_meDsoBrBWFEqwRQRuHrkz-imAE17R6rXw6YSatqXEkHmOV81ZZUrVr_frmjM6ojT2NsA=w1152-h768-no

Znowu w górę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWLJF50cznnhBawuzwnxB1U7WfO95O9uDCEK5YnS_3DdOCK3I6msKcxuqyERixH16c_9b1CUCoiLYMpzwrgLL5LaEumY6SyemUeVnwQgReib0V17NHbWnZCVJEC_T1WbHIYpn5NrXQRjQWL0fgB2GKJ_g=w1152-h768-no

Kurczę, to jeszcze nie szczyt. Grzbiet jest zakrzywiony i jak się gdzieś wyjdzie, to od razu pojawia się nowy wyższy cel, którego wcześniej nie było widać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUWro755DfOkK5rN_yPoAz0vwm7Eg6-Xgw2kDq52-FS4axIe3QsB_HLu4vhPbLSoFgYKYJXgBD_NMJFUDfUMdbr8W6Ldo5yVlpQ9gb_jDROJQ8MorjJi7W4zcC5rSzBWFSelEBFcMt-I6Z4ft-xCL-M-Q=w1152-h768-no

A w dole lufa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXqhZUbK6yttq9gYr99cus-8OZUE0HwkpOjIrlrikSZprH2ey2GFoyNqEONDFnePzUrllP50Do8mW9Jhhe36lSkuXq0K0mpgDEtIgVrkFhIAiAfU-W5nP6gb615NIbhN4d_YGZGTtavKerEP66mo-D_dQ=w1152-h768-no

Znaleźliśmy się w miejscu, gdzie lepiej byłoby nie odpaść. Kruszyzna straszna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVjST1zQl0pfawVCKCsCDHE7D5iA4JrIM80hN0hq6BFHH2lYJlwqJ0W5YQRXIDyomt5JangHITmZJx2sFkG7kFv_6-ZNVdhiBWUOpMVJF_AiVJar148S57yy22_3Aoc0nIdGJEv0afjDwDESxjaMbwDwg=w1152-h768-no

Tobi dał radę. Jeszcze tylko ja wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWewmA0ATbwRMfrpa3GwnpLkQpL7iYLudljaDcEHm41VqB3u1mhb7wxQc1BZXsdYgR4vAqiECmiDORPdYcdwmnrDlPcqutU2wKlgab2Ov7NiTGtYffLrQ82TR5FSOqWodozZCIGKhBjdyhFSVajH4OQUA=w1152-h768-no

Wygląda, że w końcu będzie szczyt wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWNmElUkXeTRHYPqPXF8sHHX-kYopqFkkHxovhkSOBgasICQmRfWq0wD13UOhbDM7l9aO0ebwBN3nBDWt0MwpJV2Vy9wGL007HuFoUrqo8fHWgqWRaPT95rEqp_HjwNN4kHfH2Vm5HiiBoQQ7iDb3k7zA=w1152-h768-no

Tak, w końcu, zmęczyło mnie to skałkowanie smile
Widok na główny grzbiet: Veľká lúka i Minčol

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVF9C6u8kRQYUCVOiSI5gaGuGefWRPDg-k_77unFvCStv8pI2weLangC2m_NnCFzftyOpEVyz21ER2JjiSbPz34t_aRKSrvHhtdWBKSHPad3ERwlVPvw7cfR9MVzOKxc6FS4BsbHOhSDdGGCpW-683xeA=w1152-h768-no

Tobi zdobywca.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX_hz8YEO02UZNw8xIWQ5tdERlTzWsKayV5VzImN-gcm9JlDYNuE1zdTDjY-jQzCxQN7VmB3JlpBhP4Z9OTKHQQbTIHEyfZWbW0631M1YuzJ9UwIc1uc9Dk5qwVqKb_UN-Gty6Sq5ggXf4OiHD8OtHjAg=w1152-h768-no

Dalej grzbiet utrzymuje wysokość, ale jest zalesiony.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVlVviGUXkBc0IPQROtThQLnd9AkT9se4fHE1BslWyRmvmRRgnpZZCJq0a45qeoKVfl4Fj3dhCB20VNkrLFMewePsmPmtiAtV3bzpdCEsQ7Y42gi4YrCtGvBygBJSyF33pyl0gSfFB0qZzS3VcQ69QqnA=w1152-h768-no

Seks ślimaków, tak przy ludziach wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX5EsW8UYahb6J20K0QOfrnrwqkP2x1SrxnIRpTzB71zCzznGB0i4gyH1p4dkQvtit9DWluO35xQ4dnihxJsAdBq7MT0kveFkKYJnVLFke7aylHX-WhkseMoXwL-u1i947VYNrdUAoEENocaDSt9i3MSQ=w1152-h768-no

Okienko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX6pNLyUlVAVZYFj-Z-BtklqZWAfxQgN3znQZ6ebN2jBAB_YDTGmK9bYEUG63bOfzqOuJnE1PL4MTNMYplJV4HSmPO-FTCoBjusAYCPVVxu6uZj9Kf495-TyL_uLzfZiRQQNBfAG2qhDaQIf7ZXx2M3LA=w1152-h768-no

Jest jakieś zejście, wyraźna stroma ścieżka wśród pięknych buków.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVUqZO2P7CbtdkPlDHeLRKpZgRg7TLJKb_n-ue5KoiGlj-C3W3CeIylGgrNgaCpZZis7uO8zJKALP6vzOznAF2OjQNSTuc-fd1F_Y2AUNFymGPqU3vOm7-CenM5F3Zzvvjc55euL0hVCJO5nV6N93yI6Q=w1154-h768-no

Jestem na dole, na bezszlakowym grzbiecie. Odnodze grzbietu głównego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWxvFJ7wUw5yN7dxwinekTG9nVttw_nXuHAXjTrumg730-Uj1ghW5lb2o2oeZdLAtDTWh78tyDg-G6HRlb2jnTcIk3vxoC9gVINmjA809IiSLcWVtCYksxVvYThnnr9lu0-WylEodTZNS70KKFKDgrrxw=w1154-h768-no

Widok wstecz na Kozol. To nie jest całość skał, reszta chowa się, gdyż jak wspominałem jego grzbiet jest zakrzywiony.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVmzbW9aDBIDjQuxMZ_n2CiIYjZUps6805JB4fxcrlgHoWGiBAzRR_Ryk8ZTW5BZI9_Duet3jGo56TZv6AuAXVojO6WbBQhW2w7__2XIzDcKhfsXHOVfMLe6zJWZDAfV2qdilG2Wjc5BlrblDJmHFtYDA=w1154-h768-no

Przechodzę przez szczyt Kobylie, schodzę na przełęcz gdzie dołącza szlak. Otoczenie zmienia się, las iglasty, mniej zieleni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX1t_U4NxWmaVB7BLKh9jdZ4R5Xd5UjUuI5gGZI9Jvzn-aZKFRag6PaEkLlucDA5_xh1gNI2RJKCWF8A0guUXrjpQPxp4H6ku1fDrRmNIkWGOGI297o2WAKvhxE04yHC-vgrkyGMV0GDpfqB55ueS8MNw=w1154-h768-no

Otwierają się widoki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU8gL59XOT9dCPwa9XOm-cKdvjbIq5qvqJ1jGZKg2D490vYFCaXCenSaPO_DnH3t2dTlexpsUeFepZXp-kFzRlc1LttwrRGKbMki0_-59C6mkfc_sZhkkfCj6i1g5NKkmB1hCCFHyzJOUHJTDNuYoFKNQ=w1154-h768-no

Na górze nie ma w ogóle świeżej zieleni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWN6xyFO8MyotKGhEpgxPpDLELVRNMbV_YbEqfzSJ5s3-Rqm4yLr2C_9MU8lZt6K8FGPr5h1P4t3DCDk14wd5AJowjbtD7ZrY3fCfH223vgFDO9btPqvZy7yg73Vd8qbvmEAuhWN40Wvraa4Cfgt5PKLw=w1154-h768-no

Miejscami snieg.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVH1dEE9f5RUICYMXcDrqyhCDjdOUor6fkwncfbmo7aoazxYifcTeP-qjQh30hs3t7pFjI5B9sRqDzP5LjN1ZQzHYnWEOacgv0glfoAuLDfw4fFxwjDXZQfMT0mk8gkJj1ICw4Hy0QvYBihFwpOK6-c9A=w1154-h768-no

Widok na Tatry. A miała być super przejrzystość.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUT1QL4n_Sc_1eoaEbW8DvhVAtrq3nBGeRApuuc0vK22JAs1guW8lOBxjJrQjiqDK89OPym6mGDjyYWYaxZwvSQ78b0BxUgxJSk4N70DAMr9CaFjZljuiWfdiU9K1PgO_Mn0aaHeW8iJhugTOczJMgHLw=w1154-h768-no

Idę w kierunku Minčola.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUxXlTtmk5Z_-mdEcsUaByJmpsUst6UhXIyVOEAYYGpbGTqCExWU6Ss7X5EnITwKQ2yFXPfn6rE4xgLShG1XzAKOL5okyx5b8fhOgOfdLLhxnQiwREnWLzaxViRoHt_XkX_gq0wniD8dn26vQ3EnI6SyA=w1154-h768-no

Ale fajna ścieżka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUUgkG3jY0iv4W8yvhXRvgymZod0UP7wO1N3E1A0Pkc25D54Sp_ad08n2KlR6ETspzE1ur1XS3Jv0loLEyA5pCv9qRwr83tX34S5TDFZoV6eYOE4ohMCB1zZYZEcbgnmPFv2WYrjEpH6OPnqdaI8rxv0g=w1154-h768-no

Obniżenie terenu, wrócił las.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVj8jspC_zEXH_cuPlinERXd1QcivqEJ2fKc5zwcz-9svTorzGApOdprDCj66LPoVPZ_O-nMFHjKfeSdDut2pG56CRiwYgeWVYsmbQnGrDqTB1gUrCJZsKmjz7pVaRLCsd-6NSUxDpFVR9AN0LGBQjXUQ=w1154-h768-no

Szczytujemy! smile
Jest krzyż smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVWA6_KvppeA0XCCkgBdaBwzhq-R8Fxi--Qw33Lb43NnYg0tM3Fi_nb_QXfI3DxVoiRTZIr05iROESjAfIDCo440e9WUBksYZ2QOeHU72rvisaxmXyj0gNOWPGcnNPBXm3aCRJt9xXb9VH5XtUrxR8VYQ=w1154-h768-no

Tobi patrzy w kierunku Wielkiej Fatry. Czyżby chciał tam pojechać?

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXyj6h50IZPdOBlG41NG2RS_OTNdHhwviVoO6YZ-87OB_XucFMvzkEz9sTa7Wy1F9pMRvm2JQMZS7AE3Q3t9SClht0PfD41LzaWSlehLw1a_OioZWrxD5_BfTxHFz-IAe8vAnX4b61XPD_QcqGafsVFkw=w1154-h768-no

Charakterystyczna Ploska.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX-kESXisaV_qI-IX9YqOS-mFmkxVIipMkTNPbAmi8lsVL-3OIfjtO9WI-s_mR5JC7LaUIRBv1J7dqQxePyRvHTWJyXqQaClz19sOEQceGhtCQYi8fZbUXYF59_LHcg81JC5nVyCAqeKlBLRvR3uZIMlA=w1154-h768-no

Jeszcze trzeba zejść zobaczyć działo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXJhiCDPDXcSdXkxzFQaIVzsEFB5vNRO2dqtacPHYD0NyZCgnZkdswMa7tiMfRAQ6ZLJDU9YQFVxoCdng8dCueqQwERONOiew46Kbcl1nv3jgYBBFGtQthvto_wNIuelrbItj3dKDgTU_8Aypfad862gw=w1154-h768-no

Faktycznie, kawał działa. Ciekawe czy na chodzie wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVyzpuKG6WU2mnM19HyNzpphRQwx5C-nVz64zf2_v04d7fQ3WCnSPbL7caa5H3n_InQgNSbkWcrsoQME1QmgiLUNedUgn62mi__AcPsct6hmvsS0Kx1hKPchFp9wcb87_tR6JBAO50x9u9HXmDSLCEMWQ=w1154-h768-no

Wracamy na górę i schodzimy żółtym szlakiem. Słońce już nisko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV_AOoRyHvUMw19V-nbCdN_uC-pc22vSOpBYC4qqK1xrzqaGTIgTMK_m1gg_ah1lbQyQspORHCNsAOPlG-Aju5rpiZ_zkILPyissZuvfpIQpck-zir8UJvn_5aC80CCsR2P1iXJ4_bfloPcirQuzxDPXQ=w1154-h768-no

Asfalt w dolinie. Jest po 18, szlakowskaz mówi, że Turie za godzinę dziesięć. Wygląda na to, że na Čipčie brakło czasu. To przez to działo!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUi5Yk3gwow_2K_T-oVzJgmV2QjEy-pbQ28hNixs4vf1u1q98g3TOTkrGCyvUxoTHKb0GseKtaTV8mfojh35wtjWutKUDg43g0EghgJQOeRrrkaZ-2cGWv2PeZSjGsabobFfuoj58kGfwq2RZVlQtzwJA=w1154-h768-no

Idę asfaltem, trochę niezadowolony. Nogi bolą, kolano boli. Wkurzenie narasta. To jak to, pojechałem na Čipčie i nie wyszedłem na Čipčie - to bez sensu.
Skręcam w lewo i idę do góry na Čipčie. Początkowo jest stromo bardzo.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUOt5u7tD-qK_05kedUj99LPzRx82cRih6640U-MXJijZHXPSM2VOQZdWT8GG0g2qpOkQzml4EFiwpSr5qZltg_4SlnJKA-oZCCpGzhAaJfTC2XwYJPC7CE6Ta6ntMyVrnV9MB5aurOMNp6IMwlCy_e8A=w1154-h768-no

Ale potem robi się urokliwie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUXDGJdN4vOmbrmzooqGPE4MS-ZazQklLnOFxqpRN59L7i1s2-2huArCcJ88H-hC-a5EQ50K_ECBrqLJW6AOeFSyaNymP5sqWSwEh3-JvRqDtWy8XvMLUGRy5a8Wd3Oe9JX6_x7NcTpMhmWqgXrd9NaZA=w1154-h768-no

Doszedłem do szlaku. Čipčie na wprost.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUCxjJf--5ygwd-Nx0Hce_QtWpm0H7VdYZm0PFk3jKqXK4z2gG674ex7AyNPbZS7dWA9S_gbfDiMCkSqR58pC0F3AA1goYQNyRP2-BG8-P2YLkbVgl5NQJ0L-A8hXwymD3DKOSeiM87K69vkAECVYZf0w=w1154-h768-no

Tu jest dopiero urokliwie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW48KJu4hv5AvCr1GVsNg7bY8wdBt4_0og5pJkmgXZ9haVp-qQhIBCME0zpU0QAkXYB0uwNjMLYOKDnjHho1FweP9Tyhub2KnRWbgxma3tq-hkUtfO4Cffts4AKE7G9xM0iGC1QBDB6MYf7qokwzFguzw=w1154-h768-no

Widok z góry na Kozol.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXZplw8KuKhKziVy05X07muWeVuGud2S9ZSizrM5zYTq3zahdhw5r3BF1SJamngW7e0ILfyc2536T1B8IxfCgRYvE1g9kAKa1oHjlIV8H-PaTR2XstwXtulWREYYm-sCszsY9Ve1Byysk3MyeZnixmkkg=w1154-h768-no

Nawet jacyś ludzie byli. Bardzo komercyjny szczyt te Čipčie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVeyswjdzOM4eJY8HCiwK5fmVL2QrpdcFAFf4gT6QN3p_S_FOIjBrOk2uZ2AYb7G0UeJwuc4-aQkOAb84XNj2teg4HTL0Rn_FMQLvrlec3NtL_sM31Dt0wDN6A7FswnnvuClfcv4AbOsPr7jIhvdgAkkw=w1154-h768-no

W dół stromo, ale nie ma skał, raczej trawki

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUqPgKchGTTdUN3SZ9VfC_J0tEri45ZfBj_C65RNs5Ut8jA5X-d8JHqEYqH5cmjLvYlF_Pdmoxf5RuyR3exWs_rpKUUV1VWheMBGrE3g7q7hih3uQru4AStRhE48lXqRHr5EQSwOfaaC2t8JKoSgsCZPQ=w1154-h768-no

Łąki w oddali - startuje balon.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXW4hvJYvPc_f78ZLJQNv3VPzlZ88tMCU4wrelHjPSAr38DuiiMBYA2KKSMm6X21BaSjTkixqqW1dsHqUF_gcdhIGj0PzyyHJTMc3fwiWgwwL_gIcGqS3MAhDuT2uDBUvXnzFnKtqQXuBjixlHsp9GFKQ=w1154-h768-no

Słońce mi ucieka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU7tDmBgG_cD5tH-GMz_q8COIAi9CDxxEE8S2rbU9lg_c0WCPK1KyIFKdV-ItlkUJimohRPp0Dq-JtAF6z_dZlArgs8x4hseF69PYBgG9AZgbvQYHKNKNc93auxAGRsTve8DURI5bDVbJ-iyKaOuv8aWQ=w1152-h768-no

Szlakowskaz szczytowy informuje, że Turie za godzinę dziesięć. Trzeba ruszać bo się ściemnia.
Fajne te łączki z wydłużonymi cieniami.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVFS3X1iaLU9VXNDz5G5-FdupWQVt_hNYr7iJJQUv9OT0ujsKay8M9VHgrJtvPHKUjFBlXax-sOgFsH1VMFP-dUHmoXSyXFnIsJRd2UUy8RBtX_fIHJ-vITEksnRbAQVPfay09jOGTwGiU0JkSmomVnLA=w1154-h768-no

Szlak zejściowy zanim wejdzie w las.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVRvWEalbVwR93j2-Yey44fbOkMRk7CaibAZ2pKfQzwQNzphpnLrjLdtmb6x6u4FIWrLNpoVNhW2Hs1j2BzlBP68g1arirK7XgFFvEaN1wdUWpPcQIPa9HZNe_re7QKu2yeR8Hmd29X0FSmzy4z8Lq2Gw=w1154-h768-no

Prawie zachód spotkał mnie jeszcze w lesie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXsz6rOgyzV3yPeowp_Pbmrz_ZrEAsDoGsEie4gLf-LP7VDlKCBpHphVbLow8RyM33vtyMS2W3xuT-bjLf6tV3oNtntOC3SSE3S-b1fCQZD1hqp0Yk3AqLJXAfvrpXYaIPyQPAHUiweSMB7cT_jAhUDhA=w1154-h768-no

Zachód właściwy. Turie w dole.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWu1X_fdQNx4DvYLPcmMOWA-mAJLf8G6Gud3dY-eWYTb5-1_kyZO9XMzq4WyfqukXFY2nGmE-e63GpJFWfPiPgCXPmlA5BygIxN86r4mIwQFxMgFJM_vH6yd_ewPu3UW30E9AW4YEcyb7zN6TXBaOPJYA=w1154-h768-no

Umęczyłem się solidnie. W drodze powrotnej przysypiałem, ale dojechałem.
Tereny rewelacyjne. Bardzo mi się podobało smile

Jest taka inicjatywa na FB, nazywa się "Jurek na szlaku". https://www.facebook.com/jureknaszlaku

Jurek to pies, górski gwiazdor. Jeździ często w góry i gromadzi po kilkadziesiąt osób za każdym razem. Zaproszenie na wyjazdy jest otwarte. Trzeba się pojawić o określonej godzinie w umówionym miejscu. Postanowiłem z ciekawości wziąć udział w jednej takiej imprezie.
Celem wyjazdu był Beskid Ślaski, trasa z Matyski na Baranią Górę.

PROLOG

Zbiórka miała być o 9:00, ale że poranek zapowiadał się piękny pojechałem wcześniej do Radziechowych, zaparkowałem w dole i udałem się w kierunku Matyski pieszo. Poranek faktycznie był cudowny. Jak w letni piękny dzień.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUxRRuKlN3bf6c8aWPllqcHbSrethzqCupZuwNbsFKgEKJjTzoZXsNdSVald0ixFz24YxApFc711uWDQroAx4zAWM_nGLlX63OAfG0eEPJQZX6wM-H_aF_tLMOrohHieodcaPs5SRlpZTr3mYEaIS4VyQ=w1154-h768-no

Powitał nas pan Cap z żoną.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXlsiiU8AG1_NNW1oMofZxkYp0vb-1vEHbQToLtg490GwBUi9vHqLDrQTaZSjgnxvM5xY0rnwWb2y9Klcv1lOOPCv4QZVux3I_YsKIY3Qo1DBMcHfECX-O9JchO-e5xMolNsSjAS4aCQB-ZnWQY8NXh2w=w1154-h768-no

I gromadką dzieci.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXsVcz-GVsWQ3vMEzBRsXxIJ9Duyg2sSXUMkEeEwe7GQAVGJqtig-c2rjQqFpkYHuC9gMlBcyJUwlE1LyJHJi42D89PzqrCg4XH68LctOmKzUoTuWIQed2P_DuB9m9BG1XZhMTxu9fAvuE_6pPuTfgKJQ=w1154-h768-no

Bliżej szczytu powitały nas krowy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUVba-J6NTXkV6be_CJqoT4kkL9asN1UORx7olmLSOwCRl0GMugVvH-62TfOgCSYiawEao9_p63wu-aGxWu4yjQdL4_QhFHYexIBc3rqyEk38-PdALHmd3EYid43EB7HmDTi_BuyECV5DhrRizn_-9fVA=w1154-h768-no

Jedna była wielce zainteresowana Tobim. Z wzajemnością zresztą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX70GhQA24rkitaP2SAT5eqK0DkmF8WmmKzaVkQeAqJxo6_O8b1mnsEW4ZvhuOIXPwLyZe5ZlkYY6sR7uPI-Rquk8otSQDKo75wiReOXGc-X2HYyw3shtMdm0NNh5qTLRjbTtZl_cLw3QlspkZ4puDiog=w1154-h768-no

Doszło nawet do kontaktu fizycznego smile
W zasadzie ta krowa okazała się być młodym bykiem.
Przemiłe zwierza zamieszkują tamte tereny!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXLMRusO6UM73VhKRmDzonwvFAOKZP7Bt-3Ohr8UqNvdjfRqLjQLDLOjRbOHolqXOsZyS0jtjZOp7Gf0H0KUQzgFBinjHYfOien4GgkhbuJkipTyLDsEnV_5-FVD4Xx4lHfuP4LRO-VEFiLXjui5bJyiA=w1154-h768-no

Zdobyliśmy Matyskę od tyłu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVueAsdUKj21t63sP3mfut92mVLEv4F0yMtmzOegJT4T57N0guQVV4X0F83KnRhBpb8siHeQB-Y5Cnq4sM-yZElGOCjOvlyY8mUbxW3JIpPSp5UMC8SeXA0BQcTflfE2sZyOO6KJruPpY-PpJaJB77KLw=w1154-h768-no

Zakładałem, że spotkam tam Jurkowiczów, którzy tak jak ja przyjechali trochę wcześniej, ale nie było nikogo. Jezus jeszcze drzemał spokojnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUb9aQ7TiONV3CDQlNqFR9irDBNtdsCLIUidtNRqgcJetQafQlNqQX17OO4m9gd9HE1j0d7p5xnSk8xduRpkNd0gIT-fh54IM7X0mFSVKhwhY4PtQE573ZQidAlJ7W0c5BsoqxM-ozr0MDUOib7jnyIVA=w1154-h768-no

Ale wcześniej go wymęczyli nieźle. Na Matysce byłem już kilka razy, ale ekspresja tej drogi krzyżowej wciąż wywołuje u mnie emocje.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUiFZ6Wq34Wpq3j7Mb022OsLjj1UAhnTQrycFaucT3UicU2xzNLsU7Yrxol0a8gMJacOGOKDwiQALi9PrfbMaW05YrAcOLL6cSAiTD38gOP0HRHbAjY2CttcH9YXOtW0OZiz6bd_ThsiYqTp1bXpoJgWg=w1154-h768-no

Poniżej widok na parking, gdzie pojawiają się samochody. W tle widok na górki po których będziemy chodzić. Z lewej Glinne i bezszlakowy grzbiet schodzący w dół - mam go w planach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXYyIdxaxZpsBBQaSnUihVDgP9dwAoyQm7HqBUCvheJB0ZzPDrJ9WpS94nfrNnO7V51W1wFx8s6pw3ACcBpw2xs0NCbBGJNC71Wg1ZD3OI1oFZhgEM2B9zIDjnsX1v0vS4TyhOGOOQBgzcNSzPxKVQ1ag=w1154-h768-no

CZĘŚĆ WŁAŚCIWA

Podchodzimy do grupy. Na parking wciąż zajeżdżają nowe auta wypełniając go szczelnie. Słychać wesoły gwar. Ludzie się witają. Psy szczekają. Nikogo nie znam, zamieniam parę słów z losowymi osobami. Dowiaduję się, że na tym wyjeździe wyjątkowo nie będzie Jurka i jego Pani, która to wszystko organizuje. No cóż, trudno wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW6XDIkjZN2HtBy30evT9OmZrF19CY9JAV5TGfRC1E4O7LywgtgXz8K4QE_jy5bulYgBWHZjGLW88iDxYnFuQ8h5_DIBUveLydhr-tS2_q5Fnt0t2Ho2HWSiAAJVJArnVK4yCS-Gsfud0Qzib73PsUENw=w1154-h768-no

Tobi nie musi konkurować z Jurkiem wink Już na fotce rozpoczynającej ląduje w centralnym miejscu. Jest jedynym psem bez smyczy. A potem ruszamy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXpdNkOiSe-Y79ka-Y5v-9yqsgBrJmqxFMZYYumJ4WG8Sp9hpctOclhS-Hhw85Kpr48HiCB4cgBaGTGQPZX5C0Wa7UhwtZxqRhoaAGza2IjsEbxsKiSifhNRyeVUS4HMj3q9jsfcHpFGS00P2v4oYamkA=w1154-h768-no

Warunki są cudne, świeża zieleń. Początkowo grupa rusza z kopyta tempem dusiołkowym, ale bardzo szybko pojawiają się postoje i tempo spokojne.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUaqgL0oUVF1cJfE97LUYQjiH0rlpHiThfMv5RGRYXJvLWx2ISvBqPTjlC2VpEcwiziYZu0ygd7sWGjSj9gquFO0DP5g9lv8nC9P3g4DbDTL3exA4ZzXpDZom263tPoP_It1JlPF0b5WMJRn7Vmd3dtHQ=w1154-h768-no

Jedni się znają, parę osób przyznaje się, że są pierwszy raz. Grupa się rozciąga. Atmosfera luźna.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXklhM1EetBl38xVugERFEfRKc6jzfpNeo42_j8AVw3RPyMdpXHiIAjkilewS3csBZecIMJbiu-RI-GHCq1xRM_eBSe0YE7lTe2wCqchOJ9SlltfeNzLqua1HKYWlnPsOIKvNa-H8-xodHZR6URJsfPLQ=w1154-h768-no

Na Tobiego żebrajacego o jedzenie są same pozytywne reakcje. Podobno Jurek też żebra wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWdgczG-bLydMa0pP1jkGMnAF6VXLlVVRiXkkEL_0ePg7zRZSkqvn_LilXCz4LkZ7HICBPW8iZPiukjEEQnkZctdwzzPz5gn8tEwso2UO-6aN6B3cDzMzFPoIiRbiDJLxDGuY0sRtjKxj6XMwZDrcedOA=w1154-h768-no

Zbliżamy się do Hali Radziechowskiej. Tam dłuższy postój.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUMOoz9fwdWURCIGP3hJqwtKCRrsXQCSs0clutv2jx82K_MGbHRIZcEsJEBkVl2d2ZjcTrURKSWjPpbvn8DkBZgHnSC6YzW2Pgv5_z0Bcl2NESrnRETYU40U5iUWIaBvZAdduOqZP-LD492mwBCe9_FLQ=w1154-h768-no

Jeden z 4 psów poza Tobim. Wygląda strasznie w wielkim kagańcu. Nawiązuję z nim znajomość. Okazuje się bardzo przyjazny. Kaganiec ma bo czasem "podszczypuje", gdyż chce się bawić. Cały czas trzymany na krótkiej smyczy bo obskakuje, gdyż chce się bawić. Wygląda na nieszczęśliwego, że nie może nawiązać żadnego kontaktu. Nie ma wyrobionych podstawowych zachowań interakcji z obcymi ludźmi, ani psami. Jest ze schroniska, miał trudne dzieciństwo. Mam bardzo mieszane uczucia, gdyż obawiam się, że jak będzie tak izolowany, to za jakiś czas stanie się naprawdę groźną bestią. Z drugiej strony moja wiedza o psach jest czysto amatorska, po prostu całe życie miałem z nimi do czynienia. Nie mam żadnego prawa innych pouczać i oceniać.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWh5m-7yT87mJNUkRxX3GL3zAGkQzly_byjEFD7CjY_vFMlKQGzT0v9pp3V4DCj4g_KZIz7Ns7dqgqIfjGKC83Dd59qa0WVi5uXADqClms03G1wRgB4GpUQeG4gJCxKjmQWN5RSR01L3MLxISl9-wz2Ug=w1154-h768-no

Ruszamy dalej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXTvuNYJ_smrENgNOGpsvqWw_QSftrwErkfwcw4wAJW-sMxBzB1FI8teMbpkenEwi-mX3Ra4vM2VN0QiQZayCkRBlurfc-dfssRbtpf0MSZxUB0Mh-ginZWzkn-3YjBkgT2r6p82x8omLH542cAi2B5bw=w1154-h768-no

Barania coraz bliżej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVfvkhM2cputMZNSLzoYVyKv7WiQDoO-NmAmJhheu7we0wnJt3I0XEYwKkj0wAc8ESMzK05xftEn28Mir8TV9LvQ95smbfIpHK8tuVuFKGkfJfnuZfOlM7RbanNDuSNu6VV2jCNPhCQ5UrvCWuy8LaYaQ=w1154-h768-no

Śnieg!
Pytam dziewczyny obok, czy ma raczki. Okazuje się że nie ma. Wyjęła z plecaka przed wycieczką. Nieodpowiedzialna!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU0ged-z3cVNDxN7f8KNaj8cLbUsvxb8DELMOQyyIAZwaLDKiS_cWDsspecCVRvRzH1tMFUgURaOg47qKjYx7WVh3AN1iDy2xSYHiIYVELwc17NJUn2FwlI-rcitLc0p68X5MjbOUoaE0erVyFRTnRYJw=w1154-h768-no

Długa posiadówka szczytowa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUI8FAl95gPwV36Nf8lAZPODbCY_j2-8C44lYvm43U8Ukhq3TiSRsuaniLoBMhOQAo_zNcJ-VZCHeqSlm-Dkgor_OuBolnMstxTJUtNJo4iH5R8OzT_vefLOMaAn4rQbq-CXnz27fCSVj1g2Fa7-q48qg=w1154-h768-no

Chwilowo znalazłem się w ogniu krytyki. Męczę pieska nie wynosząc go na wieżę na rękach. Boi się, że spadnie i cierpią mu łapki na metalowych kratkach. Ale jeszcze większa krytyka jest jak się okazuje, że nie mam dla niego miseczki z wodą. Jedna dziewczyna opróżnia pudełko z jedzeniem, nalewa mineralnej gazowanej i... Tobi wącha i nie jest zainteresowany. Woli z kałuży wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUgyjnWl-etrQLsoArEZ73_r3FIYyA_PGy4dzN2wDTy-EEGcVDpFFvePmZkQLedhS1moNicXU19NNgvf3q1Ha9Sbanu8HymPxLiSSTrzzsfB-E5Xjf4xY8Se3xmOa6jf-BVQdlVh_gxWW8r6EdLNpzrqg=w1154-h768-no

Wracamy. Grupa integruje się coraz bardziej. Okazuje się, że jest ktoś kogo znam - Lech, kolega Pudla, który kiedyś był na tym samym zlocie co ja.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWuffjMnJ-CtSR6yu7bdntpoGYJ-RQ_kVqjDgL1_h9XHDLKou-6qUKjGpUMd36zSpCcHG0J_EGXAzazNLhioUkbnLSYmr65nrI_alL8CSf3kBP8kViVlTnT-lFxJksAHDxg8JS1L3uX-gBeBAtU7dcfdg=w1154-h768-no

Bacówka na Hali Baraniej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXuu5dTaEsp6aWrPIvuk_7x_gocmBjk4lFRpW7ZOGJIzss2yzt5_iiVn3rxtZrXd2mxoHuSEp6JGPwWudx5VC88sx5Cg7h_BLqSceOmnpnVqYYC0G8UuGq_PzC82C902zjaXQHkb2dDfOGEB0n3iGeFsQ=w1154-h768-no

Czas trochę pogwiazdorzyć. Podobno Jurek by tu nie wskoczył wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVrL-rXFlhwWuKXqcBDyX3oit8JUx4zuK7GxXW2prCwG4bgjRjKRSDn6x_pS_4Pp52oaPt-_4HR7H_xRHN5me_h5b8FZe-r2ThmVikk0jGXRf4imDKVjnfl6WA0JE3XCFUvNBR9L1AsvSVJ7ZXQpNo8gw=w1154-h768-no

Zdobywanie skałek też wzbudza uznanie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUg4-Cz3VgQBSsFKWqGvA0K1YLaTXLgBfKuIAORVhtDptm2ymZKsMgXjdgj1TMbn_TY33tuvCGUl6ekJT-yJYAbjax8gCZBsGqTjcc6QHahf5vGbt72UcRtzhyqifs9MO97W3Jz1D7QfgJaZ3xZk0_-JA=w1154-h768-no

Ostatni dłuższy postój w drodze powrotnej na Hali Radziechowskiej. Cudna pogoda!
Tobi dostał kiełbaskę z ogniska i grzecznie czeka, aż rozdrobniona wystygnie. Znowu zdziwienie, że mnie tak słucha, pytania jak udało mi się go tak wytresować. Zdradzam sekret: w przypadku nieposłuszeństwa oddam go do schroniska wink
Ileż on na tej wycieczce zjadł!!!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVNqrbYTM4QeRRZ65kafKPkm46npKG1ooK6tcQhuKJtHxwNqIOsSLoNhF7tjJZJtCxPzPFl20xbyU1CQj_YsR2BHXNucdb2lVzFofy_5F_fp7JiJVLB8hPxtSGTQXFaOMzQJfT5auqRHiDlctD9qzlVIw=w1154-h768-no

Ruszamy na ostatni odcinek zejścia.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW1ldKCbHqPeHF6tZUaeup-NmP77OwORLZyCjh7bfubB4aIuxS6r87ExqNaFhAepGeXjEcJkUUb1kj1uR_m2Cu2n1CE_COt__EApFAy7jln0yvtjXqlpEX9sDYm_4-LuPMN3Ks1Rxi461b5UdNm_XjWeA=w1154-h768-no

EPILOG

Odłączam się od grupy.
Godzina jeszcze młoda, dzień piękny. Pora na zakończenie we własnym stylu. Idę na Glinne czerwonym szlakiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWz2Yqm4kP2r2ioVZERkGIbq_LTKE3fe-Z5s7-QGibnfFlhGgpNFk8nBzB38lQ6vZk9GQm9Z2qS36efXYHNQa_-p5tpTEoO3e-z2M06zfv5-C9DSSOCqDG5s7Qeps6temw9un4Qt6XZH65DBgXgr0WzIw=w1154-h768-no

Następnie schodzę bezszlakowym grzbietem do Przybędzy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV-KSQLtggX8ByGCgWtmnLLMetWX8WRdnJoyXWaaOHnU-NZZ40dZjDhyRCNu3Fnjak02Dz-KpIdXfCa-8pBKjHfwB_7nFDP16m0pcsUot_Fa4Qopk4JI-OqbTE4WB0i16iUyRENk1aXFRjuqF5vuWp1BA=w1154-h768-no

Nie ma tu nikogo, jestem sam, w grupie jest fajnie, ale samemu również, zupełnie inaczej odbiera się okoliczności przyrody.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXojz3Hpf1jxcYniZhi1DUopjha2mqDRMVJ-noRHILiZmmzpoT4kP6WV_Q9COYR3QURTSMHy1ymorS60XtIPC7W96rXoT-sfqmhoOKkShuym-31nVrRIWgqXWiD9m48wo-YTzBCqSbBdNo5kJwCjAGXWw=w1154-h768-no

Tobi również zadowolony. Ludzie pytali się mnie ile on potrafi przejść. Przecież nie wiem. Na pewno więcej niż ja wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXuLTuYed-qX0rE6Q5zozSdWIQTmQm-XZsnVgPu0irzccy5eT_j02SDIDrGP0JCfT5L_lOisqgQSRNgqANPe9klmnAYfkxrKF_JA2SDUG2pVveGxq1EPOx5EcEqmybUVR02PE_QfLhQdQUmnr3AuOPm1Q=w1154-h768-no

Romantycznie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW1SpNSYQcyjXpJI6z9V90kb6cEfFWjky_fuJOEKxQ13jAjvPem7O0lgFvFXFNqYpPPBeM21CyuiKyHZQc8ofmkrzjWPzo5IucF7q-nPQjsH1HWZX6s3khyrE7XHfo1V5P6QmJSEDZGoiUKN858VsXFfw=w1154-h768-no

Na koniec ponownie wychodzę na Matyskę, tym razem od strony Przybędzy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXVV-bZIV-5B38BiSCerIYB6zPLq3uGqeAV0fhKtmXPWbMYYfUaQpRL5Gt3YlB67nDSZu1u_T82gk8bBqjUycsSBTnaGo8lwqe9U5QPuDr0pUwVQloJQ0sJDIz8xKcVimhMJSGhXkyKo9f8EAToXw7Q0A=w1154-h768-no

Nigdy nie byłem tu o tej porze. Inne światło.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWHLW9gPTeJytPpJuGlN5ygPM9r1wRA1g5EuOFKYiLV_QmUBqLba_z-7KFCSfEffVBizYEcBoXkyRWxQT1-c06pRolcEtDXsZ6er0VFOrXp0ZWdoBUv5-NB9p6QolR8qCHnyKYlBxoXvufKU-omt0c8cA=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXACDFbYi2Zm3CcMXRH7__M0pvbZ6_hmwtJmi5dgNWcw-wya0AbeFgV611FbOopqH2ypr7-XLxJ0aQeAEo968pmXYjz4ShbukY46TIWERxCMSV83KmSTgwH1ll8TpSJCOK4nWrO4fmBQn29FLsXN-Wo2A=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXamFBIJhRgg28R480TJx1l6ycdJTb0Hz35mTc-EqGkgvxb9dbyL_-LJbZqUarOYyyy7s7Hy_topdgK1D1FeRxy0mBhK_WtlNx2goixPCLsvHxQrJlqGi4eD1NyfOXjkm_D0wZK_limQSM-qpq6Savhuw=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW_JM6Sr_VTNdPyFKWKx28uxLCtFi9GErUp73uqdCrtHRl0kJXnA6sUWJQQS3OuSeyvleNgfhje4GHrvlnMl7FKpDlAt25R34R9yBZX3roXPzqciqUdLeDNzkS9huKlvy53PFoQX4FBM2fCg7BJ2y8yWA=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUlE3xPaUbgllWO-G7g-3USA1Kq8MDcc4V5KybGx3A_mOVkDrySg7TDjP3xAfd5yd8MFt5hBkxsyqGpoCblEw1L2vfcXRS8qkBSVd8AKkKLwnfzZpV9pxW2j_8mptH5pmGAzv_l9Q4gbEYR9hvllwc2Uw=w1154-h768-no

Łąkami schodzę do auta.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV3JrEwQt-RkbzA4Gc-UAlyJ9kOuQhPWLBZVqahPju3zzA8sV-ID1BDAfwdYpAhW7n2PRZ2ot7GTlouqWgv-77BkSkvjCpiovzKm48IyiCBkft7QJo1QzXPKc3fkFkHFChC274ssOrf6c208ZEGEOg08A=w1154-h768-no

Idealnie wykorzystałem dzień.
Fajnie też było poznać nowych ludzi. Trzeba jeszcze się kiedyś wybrać i zapoznać tego sławnego Jurka i jego ładną panią wink

Miałem smaki na porządną wiosenną wycieczkę. Najchętniej Słowacja, nowe miejsce, przy pięknej pogodzie. Wtorek miał być szczególnie słoneczny, ale wahałem się. Prognozy nie były idealne, a wiadomo jak teraz jest ze sprawdzalnością. Lekko kopnięty w dupę przez Sebastiana postanowiłem działać smile

Głównym celem było zobaczyć Haligovské skaly. Granicę przekroczyłem w Sromowcach i po chwili zameldowałem się w Haligovcach. Wysiadłem z auta i mnie trochę zamurowało. Ehh... Słowacja smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVPn7m-BUn6dXpLZxahKP9bkb1kP04w_FfdFVUKJr58SIluIFWlpD__3I2DYNaUbgcZk85Ocz3hmWYsusxH35oDYZUeZIqJYiUcpK7BfCuhvPnY2AI9TMJfnScJ0KsVHMu91V4i0vGSXwLiKlHnV0Vz3Q=w1154-h768-no

Plan trasy miałem mniej więcej ustalony, ale jeszcze nie wiedziałem w którą stronę kręcić kółko. Skłaniałem się do zostawienia skał na koniec, żeby na spokojnie może jakiś zachód zaliczyć, ale jak je zobaczyłem, to musiałem od razu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU3zDKh7FBiVUnmdGPGalmjgjU93HnRI5N3M7uANGfUFJKecPfymRABiuMC-cxMx5jlB60HDrhOdK8hnuZGpZ1oZ_DWcG4IlSh0KyAwjIt92NWCw2NuDCOVNBqqi6iQYz1tLGug-dkWAtatBUQGLYSWFA=w1154-h768-no

Można tam wyjść zielonym szlakiem, który łagodnie je obchodzi od tyłu. Pogoda cudna! Konkretnie ciepło, nawet lekko upalnie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWjktvbrEFXtYHLuoDjyPxmv6aZxTQXOzcBzqS_VvCFtg-7gPJyIW8LZwRhrNg3UzYcAuuWBM_N9Z-YoFppvOjg2F2dPPFIwtXVGVniT41M-h9IefsdxP0sKaEcIHKIU_f6LmqfCvgtHTHSHV20UbBF7w=w1154-h768-no

Jednak nie dałem rady utrzymać szlaku. Jak podszedłem bliżej, skierowałem się po prostu ku górze. Ahoj przygodo! smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVIlprOHep1Qt4gW0dB6VAE5kAVEorlQ2ZJ6PtQe-P9J45JMhU-9VZcrx2BVYDWLDHLrI7CnE27UNauAs-bm5kwRlErIPz4IFBlg_5lxkVDkRSSK0dBwI2cQdGn93czd1yW7BuOHdScqEL2X2unH7C7hw=w1154-h768-no

Idąc w trudnym terenie szybko nabierałem wysokości. Ależ widoki!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWNew6k25QbUdNigD1t3Ie6IVB7U78TDq-a5Q0lnJmJbVN-8cSVn1yLii-0v5yFF9pZWR3WnMiRowSkPKxyV9jYY2rcw-16hB11d2IaFiEwXyGqQ3sw89YqS9rHMnENn0X9-9PeOKZQyCvGEh5Hj0lK1g=w1154-h768-no

Droga do góry nie była oczywista. Trzeba pokombinować.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVCEmdKQALrF-Wj_FXq5zmD6ncXJjSOYPkRJ-uJBxWYAYAmyeAkhSXZbSjkVC2Lzdxuo2uhbUXcUTgvKvHnvksWsQ9BUp5z2xnJZcC7oCS2Du2wtnikajQS-jLmO7g-uIvAKn9ZsbXjrAHDa3eQHAvF7Q=w1154-h768-no

Warto też często się zatrzymywać i cieszyć oczy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU7yguSJzb9IUIznx9rEUvCwohoi4Kr3CfOkhjVEVYK5sQlOrugvZSNxZyfyLvquFYzl85wfq2LIaIgAQsoYRN-VOr1RvjU80D6NJJ4xIiGPXv2Qy3Wl9PJVuSCHF--lRvNLf-hiTJjj7KayIO8BXeKDQ=w1154-h768-no

W dole łączki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVzHMby9TfFitO10C8fDsiYaT-64_Mk41EnagOK_ivxivQUcOk8tL873oOv42tpbFnxL3pi95W68JNSnaYwkJ3Cck7IZh8WaoOadBB9p2DSHGNehKCkdIa8XldPV1ZC0SUHSJsjCHlC-L4eGqcYFFNpqw=w1154-h768-no

Tobi wytyczał drogę, więc byłem pewny, że damy radę - to doświadczony przewodnik.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWcX612S89O3sn8Ff461nDL3JvQYxtdt7LXRoJbrqWyldAIgU7HYWnY7yB3ekJgDj-UQWsFxCA3jD5aQ02hRL1pZ74deF0oUmKDuCFqlsb8cr25XJQMpatNyoQldYtHIKuiov3W38Yb3oYjIcyDFJThYQ=w1154-h768-no

Pierwszy punkt widokowy zdobyty. W dole Haligovce, nawet widać moje auto.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV_e-wvZgeRy8gHiE6fUFDSFThdNTnAs0OjgtiJywOL7MwqJZMNMbzFNwwKFP7mO0jbimbm5aDsa1_0a6oGiwFPuoVsHrywXDimQvvBQMyTTcLkkviTMEADD782LV5nXNFBjnl17fM_yARCy3bDQ1DzSQ=w1152-h768-no

Teraz wędrówka do kolejnych punktów widokowych.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVKdUdaMySB09a7J6EGipVOZK2VomlEsf4o8HA0yh2AAiDsb1txjijdnPKOENyQ7l3YVyTasKS4wICMlk_oaIc1qBqFD2kZaCJwxcQDtzWxbvxo9ak0WD4Kwju9-FHH6_PcMUbJDRiTCMILidE8Neqx1Q=w1152-h768-no

Fajne skałki, fajne intensywnie żółte kwiatki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV-41v5o8cFpaZ5HfoVroWCVqX9DzLnD7QvU4Y01GkQb9IFJSrxQTNPEl8vB0V3q7Bi0kcrWGOyZL4Xt5_bdEfOi52CX88o-jbDx-kHVMLTB91L8c6ePqzdFXf0Y6T7rBSASVx9aowN6ojqpz9gEVSt5g=w1152-h768-no

Świeża zieleń buków - hit!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUXTxey50OXlWGTMr8XZPrP-jgL6BY-dpQuevEkms3F_8hNDh1xr1zENY-oSIZL1r7fuPZUZKvZJ59t2wuTTj2m2GkOVUtLIJMqZJTT9T1ifAdccxMtl7OIrHg3HQLOCJinB3SuurUyddeoZuiYRza8cg=w1154-h768-no

Ostatni punkt widokowy pozwala zobaczyć Trzy Korony.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVCZ0-VTQbYIsCFei-yVYyp51sMo2SrBwzPOnEMix4oFE0P4zT43ExRhP1ITnUW7N3AreY07W5wJihjUJiMpwCO8fA9_EmL7zyXMR7VyoFkRFjD_J-3R4QTO4g7uIshz606an-gpBWu-dn_zbK1IP8Sig=w1154-h768-no

Widać platformę, a w tle Lubań.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXLqDLQUwT-3Crc8r_ywFkYvfWIQfcdSvE5E-iKpqNIbW_zpDW0gxoPCkJah5x9jFFyYPh8WvWvDFyZut_3Y0Vkar1IhmK_-uLxdWsiWwZmRT6sXSneDFVO4Z2j80QKBe55P2XwDeGisDQ66nLESjfyjw=w1154-h768-no

Oczywiście idąc szlakiem nie zobaczy się tych widoków, bo szlak omija wszystkie wychodnie. Jest to Park Narodowy, więc NIE WOLNO!

Następnie dochodzę do czerwonego szlaku, ale idę nim tylko kawałek. Porzucam go i idę otwartymi łąkami z widokiem na grzbiet graniczny. Wydaje się daleko, ale mam go w planach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUT8wL3DwWI14zLR72IpjR97dl7DMx8SL1GUrAEOiUWr0Vjw58sTIjrd5SS_SNwnioar5TS3M7WVKD8Wd35JtM7owfe0uK2cCIc-M8frMfhKx2Z5X1KYF8FmAwmnVnz7QEz9qrdzSFsXRafVNt9UqXEjA=w1154-h768-no

Ale na później, bo teraz Holica - to ten piramidalny szczyt pośrodku.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXr1VI9rkDcNv6BmpOLAtc2eTbWa_4WwjGV1H-TEtv430a_Rl9rao7R8DPq2ezBVauM70NODUz2YfkbxQ_NjQ3RP6QBo8EvQZRguB_Z6JABdikIPu4yARFBM8AQ0fuBGX4UzQdOlLFdNTKmxlj8YuxGgA=w1154-h768-no

Wyglądał na zarośnięty i taki był. Jedyny widok na Sokolicę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXn7VW4LGFva8KzeUaRHHCJKrX9JfevDwPNOPaO9SaNDXnSF0H58KSwfq2QPptjQGvVqUmT3QlqNhkUOG-org1xQnEe8oJ7ScdfPIWT-iWf8p4nAnHqPrVpPFW0HCWlks_sVuQWEi7iUNI_MVtmMvMLTg=w1152-h768-no

Następnie udałem się opadającym grzbietem z Holicy w kierunku przełomu Dunajca. Grzbiet jest tylko dla koneserów - to już taki wyższy poziom masochizmu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX-1Qk4TctTkxir9J07CNHwV_O_G-GexmbyfpHXWMJBw5yn0Tm7v87-vqMdcKxvZG8m0bEt7Ih32iI43gKrGH6NnuM00l8VUGj8qi8Qr1LwSfEa-3hBSDzFvelfhlgHE8sJjPfSrALVltaIJsIGRb25Og=w1154-h768-no

Liczyłem, że gdzieś dojdę, ale póki co, trzeba było powalczyć. Strasznie stromo po bokach, ale widoków brak, mocno zarośnięte.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWdiFKwXKl5o7FGmzqw9ZFugiVM8FTndR5vZE9IkpbBkblgwLhUZctJ0fom9fn2A-HDhzzNqJ5OIWDFcwtLdhrNEtMFUI_iwe62f-SWynEuQrtjOgcJcHRuEhORZcyS_5zniMjPTLziJTsxxP1R6eph-A=w1154-h768-no

Zamiast coraz lepiej, robiło się coraz ciekawiej.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXNlg-QRCgqfxRfnI8l8a9KEn9hOzsJ0W_JAEfJdI7AGXqo3gzjJhX1CUz2lwT2VPSdGpPzhPdyGCuvt_SJKhgqIwrXquVEBEzcwoZwz0aQffyBKFr-NrWny7_fYL5hEyDM28pmXHK10CD5VoR7sbD3WQ=w1154-h768-no

Pojawiły się też przeszkody skalne, których nie dało się obejść bokiem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWanhXUTwuoP9AHKsuGlJzilKr-ng-4yKXsMh0mF3a6qRQLwcUG7InWjwN1yFhgd2qGFZvqpzxUCWK5ci9QZPWy6AGFQY0kyBvh5veulYKOjZnqsQoH4BKryLbqoJxL1AolJXUQA2EZP6YBMzCSNEHlJg=w1154-h768-no

Liczyłem, że na końcu grzbietu będzie fantastyczny punkt widokowy, taka Sokolica 360 stopni. Niestety tego nie było. Można było coś zobaczyć, ale liczyłem na więcej, szczególnie, że dojście na koniec było okupione ogromnym trudem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUsjZusK4S-r10galXUWSkxSdmUki-BAHy3_3WFV_TafpO1qe3iBZxDMlwAmWtrzTbNj-JPfM5-ETtCFIOuHdQS0R6e_6x91rx_hWZIPJlaSnnkSIccdkoSEvtjxz9WywKvx5Q8xeNg5rMb1-S_ZwcBVg=w1154-h768-no

Zbadałem też boczne odgałęzienia grzbietu. Z jednego taki widok na Sokolicę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXGqX6n64lHKFZuuyHy5a-Y2CFdvqWSKu75Xpp8BxZUMvhCuj06lr_V-Elo3j3vBSWcufPPlG2gav-cgg56wd_KB_Gj-zcU2UOVBZ5XIwh3p7gKNguEoOWZdfeQwdf4sjmjpA2YhqoE3rZQK0hdnWnTww=w1154-h768-no

Najgorszy był powrót tą samą drogą. Uciorałem się jak mało kiedy.

Kolejnym etapem było zejście bez szlaku do Lesnicy. Tu dla odmiany przyjemne łączki i widoki.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU1erozCYkpUpwU0YB7MqRWNTKlvP3JHTVsORRBpduk7Iy3Sv8HYSZWoegMggaX33OhOOpkdhKzqtL19BuCK0Wv2jw3MvcR17dTmMU3xFn-GCmTLkuTQnvSRelqGA74AqsilR77v6j7r7rbrKJAB-80Hg=w1154-h768-no

Liczyłem na zimne piwko na dole. Ale sklep czynny w dni powszednie do 14, baru nie znalazłem, ale nie szukałem. Zresztą czasowo byłem sporo w plecy, więc rozpocząłem bezszlakowe wyjście na grzbiet graniczny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXHMzbBp6Ytp5k_8_Tan00kbCWnW-OsTVIbd2UtwXm-S1pcPF0mfHxRZaksEGHpTzr9Jz7m33B0-AZsf6naYTTuS-CWzvn7f3iw4mempDE5ocFn-OWU94FyW9Gs95GAznMv-osU87qSebS8klkoXhTlEA=w1154-h768-no

Holica i Trzy Korony. Widać też kawałek grzbietu, na którym walczyłem.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVmiPCLcBkoMR4pJ7MLlOlHvOtvXBV7KvjJzrP8X3_GEDSlNaQAt0Z_1R1d7jpWnDHbxdTLIP00-lOh7my5ndx1eoul9CnFU9uEcKR6ZPZSe1Nlrl8ElisGR1Gl2yddDvHhsN87GpiTVPJgoqv6PqXMIw=w1154-h768-no

Widoki jak z tapety.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUKQ2-BNfjDCFBHAvjYtnW0Vi7RYJLPgLjMc1jIPoUivwjA2IVuAfl95J7ofV9jQ4qLrg3X0R__WB-laD36KIzH7cq5m2-FKqAkLS22twpaILXnP9bT1W-o-Agvdyt3oF25dZXWgXfs189vV3v-t9n9Ag=w1154-h768-no

W oddali widać grzbiet, którym mam wracać. Wydaje się nierealne, na razie ciągle się od niego oddalam.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX9VgdzbodxUprSuD82kW6aRzSFLChWOD1HBeD2Sq-G_oKJfGCST_V1YTb4giFyzWTTWwRSp7q0yMd3nixgiF2_0aM0b9L34ZL-aL6-RqrwXTfAeruN3jx4tyv9uZCsIJlptZIJ5O357nJ_NO81fBNCDg=w1154-h768-no

Polska! Też piękna! smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVVFNw34za_KVqNC8M2yJipG-FFeZiWw-NFVBLfR532fwAlsTuNMLNyjAkhxdsaiABzjg_RggNJciVT6lYnaU4cYBTGshQa-8N80fUvybkKbzb6MH0CZ-OeuWp_mvyM9xmDaLgcvvT6aVAMSXIw-HdI5Q=w1154-h768-no

Krowy jedzą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW3FJ84ZEag7j9AABCTkQX6z3YJdhzyAy7jRffAypGAbkK3fe7MPxYfQuJ5TAJMJVEWN_xOxmkEwaYOflHnyxxRTQR1LyU4msU-XJH3ir96MIMppqJaWrkpvyd4qv5ArZRGDqEUrae2qKZfjPMM7qsgqg=w1154-h768-no

Wysoki Wierch.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXKBPkd7WubJuIRdeuiY9fNDOA9mx6a8S_hPLFd-8C8C0aap_ABjdnXQfwN1us7cEYTYYb3LTDD42T9FTkMRMPZ5GoMgq273VIwoP0VT137JN4X7ogd61gh5TwrVfu5r-QC055uEfbrehCg-UBuz5eaLw=w1154-h768-no

Ciekawa anegdotka. Przyjechała tu parka na quadzie. Zatrzymali się pod szczytem tuż obok mnie. Chłopaczek mówi "końcówkę podejdźmy na nogach". Dziewuszka na to "spróbuj wyjechać". Wyjechali. Dogoniłem ich na szczycie. Chłopaczek mówi "wracamy". Dziewuszka na to "ok, jeszcze tylko pieczątka do książeczki". I wyciąga książeczkę GOT i odbija pieczątkę szczytową big_smile
QOT - quadowa odznaka turystyczna big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXCZ24spGQY3UayHK7Shn0eAC-3lE2dhv_6qXVaZ_tqVdyKp4YNX4dOOofefXT1mdxc73ob4pLTNkEvRT5n0XVtPeYNPSxRGVL9XpxCXstw-0w-SgNxTUE_2yKf3uYEcarPoaszMH9Ebo6y5bJt1tBrWw=w1154-h768-no

Wysoki Wierch coraz bardziej skomercjalizowany.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUH1Q4rLysQpdY7XiXNXGv067SUacOIQ9ZPBY3uWzQJc4MIWGXzlNgCiDRmlSui5-ntHj8NQ-J5SxFbnpQx5N6B-66BFE7V3c5tXUodFn2GFZaddE1hJA8KcmD5lbVnj2u3I9ajpkcySaVVcs95GQKEUA=w1154-h768-no

Tatry nieprzejrzyste, ale są.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXokSNpQ-U-Q8wKUmq6f5D1l_WZtBiHJc__c4GeVSrwYMMwA6eqnQdeKEErZzcT-Zs-FjCthhWF9vjGUlECl6hw1OQwAaaGUow6qKulFv5GrL3XtrG-leQ9CwDGRM0yLxYK1uBapqp6DJlUWYUO0rTzrg=w1154-h768-no

Bardzo ładne łączki w dole. A właśnie tamtędy mam wracać. Ruszam szybko, żeby mi słońce nie uciekło.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXRr1B1FGnv3yBl5vY5uxs1hlJ-0H6H4f9q-KMIJcDZ-igbvwgHE_PRgpiqKWK-2UUQhDSpeiE78onxOBSvX0olP6DZ3bXLv3l0-axNzEvljbiKPGPIBPKe1ecdbj1pBMUT3LB1omMa4paFjeQfrk6M0A=w1154-h768-no

Dobrze trafiłem z tym, żeby robić to na koniec dnia, a nie na początek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVp0Gy2IH9NxXkXMO93xzWOSgCwBROomVTO9g9beFwEY5JYg---Y0RL5yMOCze-IrwrVJ5vx-AB2NtfKm-RnSoSCYflR2e9I3gEkP4VxezbzdhOKxNRWKivzDjqiLohnMofrjpM-vryOVTOfZuiWOe6ow=w1154-h768-no

Cud miód!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXb4MzLr7Ez8eIn8aVlxBzPI4fGwFwxdHw80MzmiSz_FwQ9ADwsQMTG9JpQdFjEeSKqV3dJFAX2Za6Q2b_PDpRSwkPhSQ8ZrP1Iv_2RIm8bU5qcb3GX6qij1nFjwMmhrmAdRBgI6esxzfpK2qTCBy3zaA=w1154-h768-no

Jedyne co mi nie pasowało, to pośpiech wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUPnvJACKWCSgLru-nQdRhIIJfpHZ3TNYfI-csCka7xbeWDIfH_1FF-zBRFL7SYxy0372I9vP4hjvJwC15LDAh095mH1T0Yur1ELjaxjwPFHk1rsgBy6pjZBWx2nE5fJ3wxbP2KKfdpEvJF1MZ-vBVJJg=w1154-h768-no

Zachód zamglony.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXoh-TH41RxZAl12wNMouCVhRclyfl1kNAv6AbSXrRNPf5B4U0GZBMwP_ty_tSB29PGRL9AXQENJ--hqM8u7kChBFsoVGAXYa7klsygFN6guqY2CqLo2gyoY5C9c6c8-nzYeLENA_TN478WrwJmTUwu0g=w1154-h768-no

Klimat "Małych Pienin" jest nawet lepszy niż tych właściwych.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW24WQLDb3d-tZa5gK8zn5d8xGmje0LmAHTYN185-d-2LLLUTIpGAtsBz0XyBiH9rSvHz-YXn5UmZbJigM8bwVxq87D3SfQZcgO12XQNNI5PMJpIUEuosv3XzSRu-1qRkasTpErwIgDmWWTxgItdjBoZw=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW3Trm-KWS9tSERHv_g-CdfT9otFSJq9kS33cAE140UWqjxcpMpoCavjkFU6gudhMy3u3wYXrfOHZXhLMVTfgCY7Qg2Sq2dTcQx4eujArQabyGJrmMdX1GP2H8LbtIUuEX8NjOzUBQ_qkuhHJfZtCSKEA=w1154-h768-no

Lesnickie sedlo. W sumie idealnie zdążyłem ze wszystkim.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU0gh7h2gDL8rnD0PDLwzmkFgrMrWT4mK-5qmt-ND4qoHwVj4mvqNYforxBLJbngAx2BEEKEfAq-vpWHAvtuK26AfQ5FyedP44ikMLCJKz-6n0NwucY8kRTbTXbRk4Drk-OZ-T3nKDwCb1ad5qHRq8Rrg=w1154-h768-no

Ostatnie spojrzenie na słońce.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX3d9e0EBmmjjG6a38XXrNKDUNwWEgkF_FklJohWsVDPiu3ZA_AL3v2NfZb4IjxoJw5ut-LlkIa06w1DWWiHQsTfekRbE1y8dSvAGivV7r7cImCZvX-9rwqObdJgd4Q9yJ69x3G8M-fhzjC8uChnINM9Q=w1154-h768-no

A potem jeszcze kawałek do auta. Najpierw grzbietem już w cieniu. Potem bezszlakowo skróciłem łąkami. Udany dzień! smile

520

(2 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

O kurcze, jaki ten świat mały...
R.I.P.

521

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

oto szerszy kadr...

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUkS7srr00PYkVzjddWH4tOBy9X-MH_AIXoag66RrSsE_iOmjmhb3m6HPQeHe02hUBtxmRpnUJcQz6SwHe3PuRvUsN2J_XwKSWfCx0UADl8tVgPXs4YVsP3T1bjB21kPRWW6LCoNCmbwhwKYbXfzhPVZg=w1152-h768-no

522

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Jako, że dzisiaj pogoda najgorsza z całej majówki to tylko lokalny spacer.
Patriotyczne święto państwowe celebrowaliśmy przy Rondzie Kaczyńskich.
Piękne ono jest! Wiosenne i słoneczne!!!

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU1oKkJvPl_5NwoS368Q_Rt_wzbXCpB5BeeI6aNuypx6gTjyNeFS9-9lf42oqNthjg2wmYkHphXLi1asXjlCS3axWpDq9VKdNSS3gfUWXdCxBXgjz4eN21K_3TLu_nnO4KTzNE9SR4tL7CtHj71b7mlXw=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWO6fsowIozTGuVsLsA0PcqKJS66k1IUu2Rs0Nf3AecWydXc_dC8H-X2AGEqLF5zcKBo9SRyxh1pjs94f39SAzq-CjTlh8vARNB8tpsOKKRHnsn21fEmT3AvF03BlMgQxKg3FqlUntT3Pz8wObANEzlRg=w1154-h768-no

A potem przeszliśmy się kawałek w pobliżu miejsca zamieszkania.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUJ_2qvHy2hNJGW49exvUYUK9cRzVdCMkNskDG_8JivJWByh8DQauAYClyTgY8RpMQbI1auYduzZqogf7Zo_8pUs3U-2Z-YihRkxEtQR-b23HcgZxV6KeEZjb5pmAWxeboKsODHDmb8LKfI0Y_Ps7FkhA=w1154-h768-no

Wiosna na całego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXMHEwSyYTRwZwJVI1m7AOXuRcgCvkKch9OvM7s3VVx-nbiUO57-Ob0j_e7zSkS5TWHKUZbhSaZkQCy-0RQ4lRiuHUXhB7N_u2yqeWe9z0yJ8sSwnF6YisQNV2lP8pdJt9W9mL21Orpphd-vJVjb64vAA=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUheY_KNEQxbcMvK-s5FiPRutvX2Ed2i-J1UkismCZ-IMHPiY1sKwYZ3kQNfP3JAIqGB4kC23Ug35kpc_tW866D5-Q4CVqMXpvDqN34sH7f-xoVzsp0pBDQVapv3nN8SDHWqgpnF0jrYqyP_-A8sn6o6g=w1154-h768-no

Rozkwitają jabłonie i grusze.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVr3vA8x6ASCSGJJctTYUZbtbk4LiajS3RTF9TaXmDQOsklxLjKvXRjbaMWNmEUwaxpSQcd84iXOlRBjEvV59vWnUOmYJz4MdvB5bzDsXVSKBKU-gZoQnQCgy65z-MN2aa-6VDJTQx5Hb2DO-mf1GPpSA=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWfBQ-zPzaQjDyHiZ7EBApP1Pm10stAUzgpCgq_oyVniaWIFvgOZGmuahBj7aFMCfii4EcALLQaZTtu5Ji_rL6AbCLHDmvFA4zsotLJ6F-5StDLy_YNEutld-9jPFUFOE_5u_mvl3zICrJbkbyfcOfN1Q=w1154-h768-no

W lesie również zielono.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWLEL4DZsgz1CFzTEhY20AppCbuPbmDerir02SfB-MJQNKH8fiaMCSno-WE2DbZkRu6SMmCijBIq8Wax7I7H8pqPudy2bx_L5cfcNpl1NgeHCQhnb4nhz7vMgGuhq0raI5zOnjuhzPfBdt9wHyogk1yUg=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWMjNmLHE3ZXavhuHTN7LiNyho4VzZ6_AmfuLFOGgaiO6xxjwC7WhJuJWfxRDWPaa-Z1zV_9ueu2MZxXdjH1N7tu1KjYl_6TwIo2QbeSDKX750VL_hynP5kr0YPIRwvxKlbFkr2PgYd-Q3LiiH7Wr9pTQ=w1154-h768-no

Czy pogoda dzisiaj taka zła? wink

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVt3CjuECzY68G1MTm2m3fmX8ZLmH8kyYKpvvcZeXN4jn5Rj4iZ6xaiWjXiaIvTB6TTBOy65Rrqv0FI3qtsH5rJpEDNXF4qwCAPeGaKiQgRDr_XtsWHZMVvacEIV2kZLUzDQ959iAvouAs0M7qWJdNTDw=w1154-h768-no

523

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Dzisiaj miał być dzień wypoczynkowy, ale prognozy się nie sprawdziły wink
Otworzyłem internet i jakoś przypadkiem znalazłem niedalekie miejsce, gdzie mnie jeszcze nie było. Błędów i Dolina Białej Przemszy.

Biała Przemsza wygląda tak.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW-YAN3wUhV-C6N72FwFhRG8Rbo3LOdpm-GxvWvONzZWoDwstDNoUY4kY10FX8uzEoERnNZWn5sFs_STufgNg4g6OuvvdTBCzL7va13eOz7Bq6qHfvx8WhAz3Qe-4QObCpem_4xmG-o4jbPjx-vs9oEsA=w1154-h768-no

A potem tworzy bagienne rozlewisko.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVU8sJ_cWP6iShZKpIF36GHPyX1g2_Ycyj8tykxj_wxfMAxZ862WNtBfo5N76OKxcu6cM6av2Xnm89of-tQjFdqbi00P3sQMPcMnptwo6M4WtCkzWNCu-PyBhUZkaglHg3jDlR-qmUA8ux3NRHYWesdUQ=w1154-h768-no

Są tam kładki, ale nie wolno wchodzić, bo są w złym stanie technicznym.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWdHYwCnkhcUnPjJr5swEYFBDlLDjbB6XV8c1aBNij1Jp6Ynd_5LlLCaJins7TzfRtQ7nu9K0hyZM1gOceoVcXqF4HJOFk0AtDUpITI5ws3RLFehv9u5RJbhE0R9MJyc9rpi6FMOuD26zmZJco9Pr9msA=w1154-h768-no

Od razu widać zły stan. Nierówne. Wybrakowane.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVL3MHXYtM8Kh6ZWKYYmIioHueJMj21GRJNpR-C-XnqPOu40EVMVn7-Z6XOuMTf4SziAd3VW4-d-vALytdENAlnTY1c5iNa48oPeQkfEteRoa2EtKzs0Mn4HZqJJVZ-4533dMSlb1bIh6OoFe5Ppf_KjA=w1154-h768-no

Kładkami można dojść w miejsca, gdzie dalej może już tylko piesek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLW8tsu23MjVkm2y1p0-vzh6k4X4Yrr3NqrONRHnENqj5zwNjq5fpQa4NrZl_wDQScitKR2rhk_tYkKOm6JPTSF8CuLKLV3E0g2n0MevMc0zm4wYeEXgML_Hfe3NSn6VGQJFo9zcdivfrYplttnQ3aNgsQ=w1154-h768-no

Jest ich tam całkiem sporo, fajny pomysł, dla dzieciaków w szczególności.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU_3GIUKDstLtbAABYcQka0wsvNsECc_j3wri5i6NUUKpJxLYwsIYMSF74BKKjXkFyUuFHcCPgTrXzeECtqwF-TsCKLyoFmZxNxC4lQpxxkoW-jy-Vkfir1AUSZvwim3Oc5yTDQWgTZ6JZbbgvNeDe9Lw=w1154-h768-no

Ale jak już mówiłem - NIE WOLNO!
Tutaj widać jakie to niebezpieczne. Można spaść i się zabić.
Na zamkniętych kładkach nikogo nie spotkałem. To dobrze, że ludzie są odpowiedzialni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUjFhW4CVGhU-4DShJrnQ9g0FY33nB1GcsT6CCcmnT48tCJEvD3SWC5qDRlu6qLa8cEgMMfLysz6hXRvgfVFEJKyHPwQMomF2ZVMBUU6N65yU-r1Cmrf49ogBDwkBC3qKoNp4fHZ2Nz501P3xUB2TOQpg=w1154-h768-no

Są też dwie wieże widokowe. Jeszcze nie zamknięte. A z nich widok na dolinę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVCUPy6z1xAws5FpBoQuu-9AD2bGRZQc25hzzEEziD2YFT4DvF1OjE7zzp9YQR1g3cW9Ifs0Yg_v_iRvP3QSO474lYehJq2nKzYRDAXwcfbCPkvCcWkfQrYh2i9TahZjg7Slf1FzyIT4SzebI6Gz-OccQ=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXp2GhF9RZ-9-nFsfcPm1GRm_Fkvu-J3j1vbbNffdOTJ-CVQ0MmDA8HuQhefM1J1JiSM-IfoPMfKPshT2krPs5iRZzC0wZRdh3YwhUnJKTiE63ySf5-7Yo70QPJaxs-3PXOIAkq7GQR6InDFYcCCJL4XQ=w1154-h768-no

Poszliśmy z Tobim zeksplorować te bagna - tam tez nikogo nie spotkaliśmy.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWSxhUjsH_Xa30tO3eTEwZL35EQv2NhhuY_6-eAORt1tHkLSW3-UQjcd-LTNurSe3R3qt_l0y4h1sIaUMfFV1SB8hyVjVKg_I7DcZuscaLG_eejQQC5HBh1raFR1E7CzB4qx8X89umSvz5bBZpND9xY9Q=w1154-h768-no

Na starych tablicach informacyjnych były zaznaczone ścieżki spacerowe. Jedna z nich przecinała dolinę starą groblą. Tą postanowiliśmy się udać celem zatoczenia kółka, aby nie wracać tą samą drogą.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWu0oSSk5HnQqDuoSVBa5AxxH82Q3ifQjceMnvPBTi1ymILDf743aqgwaWV57XT8x_YkcWOq-ssmWJmRjgSQlBDGvBsFBv0qyOidgH5jXbaTkJrH0PXK0bVAYfZOyeysquaeExz66vvR7wxl8RR3xD-SA=w1154-h768-no

Ścieżka trochę się pogubiła, ale było bardzo klimatycznie.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX2YLByQmbZ_2HdxME8JsqZ5gVGi2zz6SFP4kPDNnyPwKrwmWdPTUQYA2wzaq_6YLoLYajkI2W2EeCVpnxljJv0eqpMVFpW8kxfZpBT0fNk9SscSA6RD-JxfyJo9rDoUxzQcWwc6qQhGBf79OxEDK3juA=w1154-h768-no

Liczyłem, że będzie jakiś mostek, kładka.
Była tylko bardzo naturalna przeprawa.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVXH8IUVaChqvYUaL0ov6bXXu0k2KuXh77TP45bNdfW4gUfhnMAPzOypNN-fYnHS7wuQF9Kdd2Z4-5okA4BVeEQ4I7rF6H_4nCNW3e2_KZlSCBUeOdk7pwASjoeK5-GfpseiFqWfBp9TT0GexGohok8IQ=w1154-h768-no

Oczywiście daliśmy radę, a potem jeszcze sesja Tobiego.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUsRurB_SSfBkR_p_0_Ds6ICfboMW5ClWBcr-sZI4KPHOybVIBJv3QRzNf9pJ5H50lTyQRAyT99S-QTNiYnIhrmvaCG4KNzx5lR_AX_ENkp9bULtsxpOdOyngFJHrslG0KHp6QPnShqZnFvmdJULysHZQ=w1154-h768-no

Za rzeką nie było niczego.
Tzn. było chaszczowanie w wiatrołomach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXxPtB0_DZqaLgI3BiCvrcX6SgOsbToMp3NlJrRcMM5YpKIH5RbMU_7u5gr67Yfoe7Yk7qsqAvUiUk2w37Ye41BeAbkboKJeoet2a8JHHtv-uprQo_oYNcHn8vlg-ti7tqABHEL9B-jelkfHJ7r-qodgQ=w1154-h768-no

Tobi obserwował teren i wyznaczał kierunek.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVnIsmyzd6TsBwftRVFKy84pz2UNibRwsRQha4VH2R0gFiEQDBryM7c8UmbIq_pqaeuTqNnEii8y4QENXZEqbQ4XsNMBaACuh6pHiE8PAzVuaPFl7ioYY-Yd41EPjAlbGfVIdU7si4HBxsWH_PrlKKdkg=w1154-h768-no

Dzięki temu szybko udało się wrócić do cywilizacji.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWvDWT8ap6h4X9Mnt_GentBNmslZYdLLqMrZ3KePb8QO6e_rOwSvrzaMzey3gPZKS7z2Zc8NWLhtucg7Mi8EUtgAYBJ3z1QAoUNpyj33r6JTTBWwIfHiaPP4eQS-zPKUJUO-kWwqim1b94AvsH81s_MzQ=w1154-h768-no

Zajebista wycieczka smile

524

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Majówka!
Słońce trochę byle jakie, wiosna również się ociąga, ale nie ma co siedzieć w domu. Jadę w Beskid Wyspowy do Żbikowic i jakimiś dzikimi grzbietami idę w górę.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUWCiOHEYCM4qbk3MQihDYHx0ipVNu617iYwErnSk_EHtqXIMypEvAuohUDZ6KqaL4pqO-hVbUzwo6j74P8QcklGgBjT6UVUM7ZH1HQ5ADmDMFM3TDpU7IIRco3DEemBM3m6cwKzY5pJu_L2w1vZytt7Q=w1154-h768-no

Stara kapliczka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWzidVWOb_CXqZH-s9GRwqwVaZbOIHaAW8NzxcGEE2GSKLHILwV9Dj8Jl1e6hb48fc9rDk1XsSY1CgDpqnqwWCy9KfJ3-zlLd_lW9eLEGt6R8k1QyhrRPnxM6f0Cnx1hnCy8jL27W9-4aQWdyKkU-8ekw=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXkLRIgWFvK1-qeAqizwtu6pLNua37iBJs7MkFHetFLRwbTulmEQZz4e_-6UGaPzcRHFTYIqd0mxc8Mt0SezVcwuCyYIYEruLDoYwvpLAG1Iap9YWhjpgOpPm7aJOA7oaP2yWl-qakArvYwT00Irmq-4g=w1154-h768-no

Jaworz niedaleko, ale nie idę tam schodzę w dół aby go zajść od tyłu.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVaZhWsQo0tWBUBu_BrMwGqD0s-jZoRaeG7P0J3L9yPmZqAzZJVeXDgmYMRN5eqwXydRQPpQ5MRo1HfP0HZ_D8Q6zjNGVoufp32gP0_27HYWOa7I_izKnNgoTmc38wmPpNCO5dk10aPFOk8EoZY_jNJlg=w1154-h768-no

Drzewo z wyciętą dziurą, w którą wskoczył Tobi.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVE3pBM1fwEyd7Hz6tAYfk-XXdEksFJB_6Q4RuaVmZx3XLfs19wKXwffdZu1L_9vm5onL-nJkbRTcLFnQCqZ7UHWonq6frQ3YR4fBvNd82vepPNG1SsbycLJZACigeusgj-YYZjZC6gOk9o-roJTUagGg=w1154-h768-no

A potem nie był w stanie wyjść.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV5HHVbNz94234Zk_yERqZTTtO2ibhGCBkrIel4kgRqCv_NBF2NdJHTpWYWZawIHCZSwZs-CJMcOBKTvsjr7IA9I22nbr5Sqmxz3kGLMfTAXT2ukUjP7cE-1WvyfobmSAIXy23Ce7WuE5DkCrUca1msUg=w1154-h768-no

Przysiółek Oślak.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLX3uz6iHeq1zSt8hJ_Kq1kX4j5FpVrp_I4TPa1fDSDAChLSwYjqjq5Btw0qMUspeDNraldLeDawxA_pWTy0LUilAcHzECBohi0yzaaB0abZ9nhKpgliyPyxp5ms4Ie19C3MObJ_bozJ2GIvE8YdZK9LQQ=w1154-h768-no

Tobi znowu niszczy kwiaty.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLUyflFmJtNhwBEm86Tl4RmWAp6bORSr8UHG7_RycDlsZUzlSAlbtjleEjI-s7sX8LaQ-E699LE1rcSCedsYr1b6mAnTvl-z7eN0LDQ3zK5TZI9cUNPwn61EPZOq-iHXIkO4lZqWqrSfmeVb0Py0eVf2eA=w1154-h768-no

Wyżej, pomiędzy Sałaszem a Jaworzem w lesie jeszcze ani jednego listka na drzewach. Ale w dole dywany zawilców.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU0-g-fYjUXzS42vZT3cO6ey0nBOXZrtpsu5MrKYhToVlfX36P_8ljZhT6X94J9KwYN8YpLeitiCH8rN9g9AwQFFXKpIjo8JX7ji6HT-quZO4VHJcF1SU5Z4rhPPgmhiElkJ1qKj82GRTrmy3YV8o39zg=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLU8Qi-nUByZBIwoHjV0GVeFunZdhGuofDx12hOJQdboCnq9fdIwoo-JP7Mlt0e6q7dPYffLN0kW7kZgna7y9w6QOMuFhF8j-XX9feeBZjvWFM9WcDHWs2WrEgvl9GLGXZeA6hrdp9dm-aHRQorczYyLAQ=w1154-h768-no

Z wieży użytek marny, bo przejrzystość niedobra.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWI9RCpu_uTC3O3DxKXnRgwAYB6xcBGGht5okMaZkgeQJzfw2BGB3Epdy2iHTfpTehsEeGN8u0gsDolCV-ys1ZWVVumHxbwztA2xiHac6_qNOOTUW5F4gjIdVVsPHM_1IR4epLvOZHMwhpqrzY2pfi__g=w1154-h768-no

Ale wyjść trzeba.
To taka wieża starego typu, gdzie wyjście jest wyzwaniem.
Do tego jakiś kretyn zrobił regulamin, ze nie wolno wprowadzać zwierząt, więc Tobi musiał iść bez asekuracji, żeby nie łamać przepisów.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVoFxa6UewuXiOlI9snBA5ZBQIyygiHFPzPqfWFPA4DBrH5580DvdZz5mfBi6sP44iNiFYAbi-xsBUVIuqx0GKS0wgEis8gi0z0DbSoCB27Mev6TZeX_Z0HE9_VBZxZsUsCvlctYmxT3LQV4izez3pWXA=w1154-h768-no

Niżej w lesie trochę się zieleni.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXLoyClFyCdEplj4lubjxUlCpwPR2nFyrk2bvYW1Y0jrya1wUQR0tdmZxq6J9XOi2z4fP0szRajifWeFWll7n5HTnMgkALlf-z_A5OifwsfV5ilNe43ezSHSm7j5oPCtv12pO79lnwoqHqhzbPr-XD3lQ=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWyWOJOpoC3UZDtCeNW0lVFvIoR5m-ptjhjGI7g4ZY1linLJfjnt4EMR29o65YTkUJxaYmC7nbHfzO_zsPHN6B3vFQi79xrHOnUELhPgBLp3gKRRYMFherCXgia4ZbOesHwi5cpPc49glNS43K7BDRg8w=w1154-h768-no

Ale i tak najbardziej zielono jest na łąkach.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXGOTlrX7uA2dsEXy-u6AArb-_iNl2d6DWOHpI7IodpZnLGmbKRo8GgYe96mZxCtO1L_NwlsoXJOBTyPvB7JgtDwENQBho864QNdc0-0rF_cSf0kcfBzUYM66DnnjS-WMIWVyFjRler454awkoHXQuNrA=w1154-h768-no

Ostatnie promienie rozproszonego słonka.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLXVGMUnpaojlXWS4roDF5vDZAhuPP07ttkjWxqq6lrACn21BHnfb2-UScD0__oOcalybsxwzVSJwt0MGhUnxW_T3TNqADK5luI7XpYRsmu2TzG2Y2aDINq_4o6g_gS_kkxJFH5HDUnfdDuRVSUlNee-dw=w1154-h768-no

Na koniec bonus, wiosenny.

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLWPCJu_PvbNpZlvvVA_gLh4_lBhzqobyI52dRsMmGL1yA_Yv15Znqc9x7G9BG083lK3cVZy0hHRuusUz_ZlSPE1P9_sBuh2VY0u8y9LT8ZkqdiZSEdHU1jxo5HP5w6BcOWcSMdk5uKqkPTwr-E3EYrZpA=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLV9u8YJ0lRXZnlzhrMF_C0ssMj9cJHUSRlb6ONvSE0XL_QdZB3p7EpAgfVtXD6FL5xFtfgDKIZJJsM10DGKmjKKzpT7ygwdfoskwa4cWNy3V6JBs42DNUjPL-ehKi_0y52cVQn4sEiYJYBXFfKIBJyeyQ=w1154-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/pw/AM-JKLVTDhdTaoD8PDYsJcElBWX8qzud_iW0aYNiZinw54Qkb55H40qNe7Jepc4YMU_CdcquapzkVDcyyPPU2EubrdIzVa4M6pVYNT3NiAfmunRGKr-IzZRwidx6HRTOTriFLJf5W2OJQrWSr3PYEChqgj8tLg=w1154-h768-no

525

(95 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Dołki?
Czyli, że ktoś je wykopuje?