Nie ma za co
Cieszę się , że mogłam pomóc ![]()
5,426 2010-03-17 16:01:31
Odp: Rośliny chronione w Beskidzie Małym (286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
5,427 2010-03-17 15:56:40
Odp: Magiczna Potrójna (51 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
Wspomniana przez Darka T. wysokość 883 m to wysokość Czarnego Gronia , natomiast wysokość Potrójnej to 893 m. ( chociaż spotkałam się też z innymi wysokościami).
Tak jak wspomniał kris_61 są dwie Potrójne w Beskidzie Andrychowskim i dwa Czarne Gronie. Wysokość drugiej Potrójnej to 847 m , leży ona niedaleko Przeł. Beskidek , a wysokość drugiego Czarnego Gronia to 793 m.
Odnośnie pytania lowella79 . Oficjalnie na tabliczkach i w dokumentach widnieje nazwa Os. Potrójna , jednak nigdzie na mapach nie znalazłam tej nazwy. Jest za to nazwa Hatale. Czy jest to to samo osiedle trzeba zapytać chyba tak jak wspomniał lowell79 naszej forumowiczki Ani.
Wg mnie to chyba to samo osiedle.
5,428 2010-03-15 20:42:33
Odp: Rośliny chronione w Beskidzie Małym (286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
Mam już pierwsze zdjęcia chronionych roślin zrobione tego roku w Beskidzie Małym
Pewnie zadajecie pytanie jak je zrobiłem, gdy zima w Beskidzie Małym na całego
Otóż na pieszą wędrówkę skusiłem się pod Bujakowski Groń, pod szczytem śniega było prawie do kolan i nagle między śniegiem ujrzałem roztopione luki, a w nich mszaki znajdujące się pod ochroną, więc postanowiłem zrobić ich zdjęcia. Przesłałem je do galerii Beskidu Małego. Zdjęcia przedstawiają chronionego wątrobowca skosatkę zanokcicolistną i chronionego mcha widłozęba miotłowego. Jak widać nie trzeba czekać do wiosny
Ponieważ Darek T. ma mały problem z kompem prosił, abym umieściła tu znalezionego przez niego przed kilkoma dniami wątrobowca - skosatkę zanokcicowatą (Plagiochila asplenioides) i obiecał, że coś nam o nim/niej napisze. Swoją drogą bardzo ładny okaz i świetnie wyszedł na fotce ![]()
5,429 2010-03-15 13:03:33
Odp: Wielka Racza Winter Expedition 2010 (5 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
jak zwykle świetna zabawa ! i świetna relacja darkheush ! ![]()
5,430 2010-03-15 11:48:49
Odp: Rośliny chronione w Beskidzie Małym (286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
Wędrując po Beskidzie Małym, a szczególnie po masywie Leskowca spotkaliście rzucającą się w oczy roślinę. Mam na myśli ciemiężycę zieloną (Veratrum lobelianum Bernh.) albo strzemieszycę . Posiada ona dosyć ciekawe liście , ponieważ kwiaty na wiechowatym kwiatostanie z powodu ich żółtozielonego koloru, są mniej widoczne. Ciemiężyce są w Polsce rzadko spotykane, dlatego zarówno ciemiężyca zielona jak i pozostałe ciemiężyca biała (Veratrum album) i ciemiężyca czarna (Veratrum nigrum) podlegają ścisłej ochronie gatunkowej. Rosną głównie w górach na wilgotnych, jasnych polanach, widnych lasach, źródliskach i nad brzegami górskich potoków. Preferują bardziej wilgotne stanowiska. W BM można zobaczyć całe łany ciemiężycy zielonej np. na Polanie Beskid (Groń Jana Pawła II) .
Ciemiężyca zielona to okazała roślina, dosyć wysoka, gęsto owłosiona, w dogodnym miejscu, nasłonecznionym może osiągnąć wysokość nawet 120 cm. Liście ma szerokoeliptyczne lub jajowato-eliptyczne o wyraźnym podłużnych unerwieniu, charakterystycznym dla roślin jednoliściennych. Płatki korony kwiatów mają podobne unerwienie i kształt jak liście rośliny.
ciemiężyca zielona (Veratrum lobelianum Bernh.)
Roślina ta należy do silnie trujących. Ma jednak , albo na szczęście , dosyć nieprzyjemny smak, dlatego do zatruć dochodzi wyjątkowo rzadko. Bydło i owce pasące się na łąkach czy polanach np. instynktownie nie jedzą ciemiężycy. W starożytności trucizną otrzymaną z tej rośliny zatruwano groty strzał. Przy zatruciu niezbędna jest szybka pomoc lekarska. Bez niej śmierć nastąpi w ciągu 3 -12 godzin od momentu spożycia. Ale jest to również roślina lecznica. Surowcem leczniczym jest kłącze. Małe dawki ciemiężycy obniżają ciśnienie krwi i spowolniają czynności serca, pobudzają trawienie, pracę układu nerwowego, likwidują stany wyczerpania oraz działają moczopędnie. Nalewki z ciemiężycy wcierane w skórę powodują długotrwałe znieczulenie bolących miejsc , dlatego często stosowano je przy bólach stawów, mięśni czy nerwobólach.
W całej roślinie znajdują się trujące alkaloidy. Jest ich ok. 2%. Są nimi jerwina, germina, cewina, germeryna, weratryna, weratralbina, protoweratryna, glikozydy gorczyczne – weratrymaryna, kwas chelidonowy i kwas weratrynowy. Weratryna np. jest mieszaniną alkaloidów, które silnie drażnią błony śluzowe. Bywa wykorzystywana jako środek insektobójczy. Protoweratryna działa 10 razy silniej od weratryny. Przy dostaniu się ciemiężycy na błony śluzowe dróg oddechowych następuje silne kichanie, kaszel, ślinotok i łzawienie. Jest to w pewnym sensie naturalna broń , coś w rodzaju gazu łzawiącego. Jako roślina zielarska jest wysoce niebezpieczna. Minimalne jej przedawkowanie powoduje wymioty, uszkodzenie mięśnia sercowego, chwiejny chód, silne podrażnienie błon śluzowych i w końcu zapaść kończącą się śmiercią.
Dlatego może lepiej ją podziwiać z daleka ...
Zdjęcia ciemiężycy zielonej dostałam od ferdynansa ![]()
5,431 2010-03-13 21:08:34
Odp: Rośliny chronione w Beskidzie Małym (286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
Darku wrzuć nam tutaj te Twoje zdobycze
W galerii nic nie widzę ![]()
5,432 2010-03-13 15:37:16
Odp: Grzyby (314 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
Tak Darku, masz rację , porosty to również ciekawa grupa organizmów. Z moich obserwacji porostów (mam kilka zdjęć porostów z BM)
wnioskuję , że występuje w BM dużo gatunków, jednak bardziej typu skorupiastego, proszkowego i listkowatego, czyli tych, które są bardziej odporne na zanieczyszczenia. Mniej jest krzaczkowatych. Z tych ostatnich spotkałam jedynie w moich okolicach, podczas wędrówek po zboczach Potrójnej mąklę tarniową (Evernia prunastri) . Gatunek ten podlega w Polsce ochronie częściowej . Spotkałam też inne np. listkowatą tarczownicę bruzdkowaną (Parmelia sulcata) . Jak wiadomo porosty są bardzo czułymi biowskaźnikami (bioindykatorami) czystości atmosfery. Istnieje specjalna skala porostowa, która pozwala na podstawie składu gatunkowego porostów określić stopień zanieczyszczenia atmosfery. Ich obfite występowanie , również pod względem gatunkowym wskazuje na powietrze czyste. Brak porostów, lub występowanie form najmniej czułych na zanieczyszczenia wskazuje na tereny zanieczyszczone. Mąkla tarniowa wg znalezionej przeze mnie skali porostowej zaliczana jest do strefy V z siedmiu istniejących stref tj. do zewnętrznej strefy osłabionej wegetacji o względnie mało zanieczyszczonym powietrzu.
tarczownica bruzdkowana (Parmelia sulcata) i przedstawiciel chrobotków - chrobotek strzępiasty (Cladonia fimbriata)

Mówiąc w sposób bardzo uproszczony , gatunki porostów o mało rozbudowanej plesze np. skorupiaste albo proszkowe są przeważnie odporne na zanieczyszczenie powietrza. Im plecha jest większa, rozbudowana, czasami o fantazyjnych kształtach tym miejsce w którym porost rośnie jest czyściejsze . Do takich porostów zalicza się m.in. wspomniane wcześniej przez Darka T. piękne krzaczkowate brodaczki. Niestety u nas nie spotkałam nigdy żadnego gatunku brodaczki
. Jest ona szczególnie wrażliwym porostem na zanieczyszczenie powietrza i rośnie raczej w bardzo czystych miejscach , np. w dziewiczych puszczach , borach, czy miejscach znacznie oddalonych od terenów przemysłowych. W skali porostowej, ze względu na swoją wrażliwość, jest na ostatnim miejscu. A ponieżej inny - forma listkowata , dosyć częsty w BM.
pustułka pecherzykowata (Hypogymnia physodes)
Porosty są trudne do oznaczania, wiele z nich trzeba najpierw poddać próbom w laboratorium chemicznym , żeby rozpoznać gatunek.
Zachęcam Was jednak do robienia zdjęć porostom
. Zwłaszcza tych , którzy maja porządna funkcję makro w swoich aparatach, gdyż tylko tak robione zdjęcia nadają się potem do oznaczania. Im więcej szczegółów na nich widać, tym lepiej .
5,433 2010-03-12 19:37:16
Odp: Grzyby (314 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
hahaha ... no ale dlaczego ... , przecież tak sympatycznie wygląda ![]()
5,434 2010-03-12 17:19:28
Odp: Grzyby (314 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
Dawno nic o grzybach nie było ... ;> ![]()
Chciałam Wam dzisiaj przedstawić ciekawego, a zarazem i śmiesznego grzyba , rosnącego w Beskidzie Małym na pniach bzu czarnego, stąd druga część jego nazwy - uszak bzowy, ucho bzowe (Auricularia auricula-judae, syn. Hirneola auricula-judae) bądź też judaszowe ucho -
. Zwany też jest często chińskim smardzem.

Grzybek ten rośnie przede wszystkim na bzie czarnym. Owocniki mają kształt listków, miseczek lub ludzkiej małżowiny usznej
. W Polsce grzyb praktycznie nie jest zbierany i do niedawna traktowany był jako niejadalny. Jest za to ulubionym grzybem w Chinach i Japonii, gdzie spożywa się go w postaci sałatek i dodatków do mięs. W restauracjach chińskich (także w Polsce) spotyka się odmianę uszaka znaną pod nazwą "grzybów Mun", haha ..... i tu pewnie ktoś z Was sobie przypomina , jak się nimi zajadał ...
. Grzybek najlepiej się prezentuje podczas wilgotnej aury tzn. szczególnie , gdy pada deszcz. W porze suchej , bezdeszczowej nie występuje , albo jego owocniki są wyschnięte i mało efektowne.

Uszak bzowy należy do rodziny uszakowatych . Pojawia się przez cały rok ale najobficiej występuje na wiosnę. Można go spotkać nie tylko na bzie czarnym ale także robinii akacjowatej, wierzbie a nawet buku. Owocniki mają konsystencję żelatyny. Są elastyczne, cienkie, przypominają kształtem ludzką małżowinę uszną. Po wyschnięciu kurczą się, po wrzuceniu do wody przyjmują z powrotem poprzedni kształt i konsystencję. Grzyb ten ma również właściwości lecznicze a także był wykorzystywany w kosmetyce m.in. do produkcji kremów ![]()

W restauracjach chińskich spożywamy odmianę uszaka Auricularia polytrycha – wcześniej wspomniane przeze mnie „grzyby Mun” . Można go uprawiać na pniach czarnego bzu . Niestety nasze polskie ucho bzowe posiada stosunkowo cienkie owocniki. Chińskie grzyby są przywożone do Polski w stanie suchym a przed przygotowaniem moczone w wodzie. Suche owocniki są twarde i łamliwe, na wewnętrznej stronie stają się czarnobrązowe lub czarnoszare. Po opadach deszczu owocniki odzyskują elastyczność i są koloru brązowego .
Moje uszaki
znalazłam tuż za domem , nad brzegiem potoku Rzyczanka
oczywiście na pniach bzu czarnego
. Zabrakło mi jednak odwagi, żeby je wrzucić do sałatki
![]()
5,435 2010-03-12 17:14:17
Odp: Stare Mapy Beskidu Małego (13 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)
hehe , niop właśnie
w googlach to nie wiem czy bym znalazła coś tak rewelacyjnego ![]()
5,436 2010-03-12 15:58:31
Odp: Rośliny chronione w Beskidzie Małym (286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
świetnie Darek, że zamieściłeś wykaz chronionych mszaków , w tym w BM
jesli zaś chodzi o klasy to spotkałam się z różnym podziałem
z glewikami i bez ![]()
5,437 2010-03-12 15:55:49
Odp: Stare Mapy Beskidu Małego (13 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)
w ogóle darkheush ta mapa jest niesamowita
, też sobie ją zachowam
Skąd Ty wyciągasz takie starocie ? ;>
5,438 2010-03-12 15:54:00
Odp: Stok na Groniu Jana Pawła II (15 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)
dokładnie, zgadzam się z angi - m , aż się wzruszyłam , bo wiem , że wyciąg tzw. "wyrwirączka " już od kilku lat nie jest czynny
Ale wiecie ,że w planach budowa wielkiego centrum narciarskiego na Groniu
nie wiem czy to dobry pomysł
...... ale zobaczymy ...... czas pokaże ![]()
5,439 2010-03-12 15:46:59
Odp: Łamana Skała – Madohora – Mlada Hora – Madahora - czyli jak? (25 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
odbiegając od szlaku żółtego ... , wybaczcie
jestem pod wrażeniem tej mglistej fotki angi-ego niesamowicie klimatyczne zdjęcie
!
5,440 2010-03-11 19:38:56
Odp: Rośliny chronione w Beskidzie Małym (286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
Rośliny chronione to nie tylko paprotniki i rośliny nasienne. Chronione są też wątrobowce i mchy których ostatnio robiłem makrofotografie w moich okolicach.
Ponieważ Darek T. wspomniał coś niecoś o mszakach i zahaczył o wątrobowce postanowiłam troszkę o nich napisać. Znalazłam bowiem u siebie zdjęcie jednego z ich przedstawicieli ![]()
Podgromada mszaki to najstarsza grupa roślin lądowych. Charakterystyczną ich cechą jest przemiana pokoleń z dominującym gametofitem – pokoleniem płciowym , wytwarzającym dwa rodzaje narządów rozrodczych: męskie, zwane plemniami i żeńskie, zwane rodniami. W plemniach powstają komórki męskie – plemniki, a w rodniach żeńskie – komórki jajowe , ale to wszyscy wiemy
. Pokolenie płciowe – gametofit rozpoznaje się najczęściej po zielonym zabarwieniu (np. u mchów zielona ulistniona łodyżka ), Bierze ono udział w procesie fotosyntezy , czyli jest odpowiedzialne za odżywianie całej roślinki. Drugie pokolenie – sporofit jest pokoleniem bezpłciowym. Jest ono formą krótkotrwałą . Jego zadaniem jest wytworzenie zarodników (mejosporów) , a potem już na nic nie jest potrzebne
i obumiera. Sporofit nie może istnieć bez gametofitu. To całkiem jak mężczyzna bez kobiety ... choć może się zbyt zapędziłam
, pewnie Panowie mnie zaraz zlinczują za to stwierdzenie
. U mchów na przykład sporofit najczęściej rozpoznajemy go po brązowawym zabarwieniu ( np. nieulistniona brązowa łodyżka ).
Naszą podgromadę mszaki możemy podzielić na dwie klasy :
I – wątrobowce
II – mchy
Dzisiaj chciałabym troszkę opowiedzieć o pierwszej – wątrobowcach i przedstawić Wam jednego z ich przedstawicieli , który rośnie w Beskidzie Małym – porostnicę wielokształtną (Marchantia polymorpha L.) . Dawniej wierzono, że rośliny , które mają podobny kształt do organów ludzkich, mogą je leczyć , stąd wzięła się prawdopodobnie nazwa klasy wątrobowce, gdyż kształt niektórych z ich plech był podobny do kształtu wątroby.
Porostnica wielokształtna jest gatunkiem dwupiennym, tzn., że osobniki żeńskie i męskie występują jako osobne rośliny. Moją porostnicę znalazłam w zacienionym , wilgotnym zagajniku brzozowym na skraju lasu. Porostnica wielokształtna to najbardziej rozpowszechniony gatunek wątrobowca. Rośnie również w szklarniach. Należy do wątrobowców plechowatych. Nie wszystkie wątrobowce posiadają nazwy polskie, wiele z nich ma tylko nazwy łacińskie , ponieważ jest to stosunkowo mało znana i dostrzegana grupa roślin. Należą tu bardzo różnorodne formy. Niektóre są plechowate, roślina ma kształt nieregularnej rozetki lub taśmy tak właśnie wygląda większość porostnic. U porostnicy wielokształtnej gametofit męski osadzony jest na trzonku i ma postać ośmiopłatowej tarczki, a gametofit żeński ma postać parasola osadzonego również na trzonku, co ładnie widać na zdjęciu nr 2, na pierwszym zresztą też
. Do zapłodnienia może dojść tylko w obecności wody . Z zygoty (połączenia plemnika z komórka jajową) powstaje właśnie forma bezpłciowa tj. wspomniany wyżej sporofit.
Wątrobowce nie są dużymi roślinkami, często podczas wędrówek w ogóle nie zwracamy na nie uwagi , bo ich po prostu nie zauważamy. Osiągają rozmiary od kilku do kilku milimetrów bądź centymetrów. Rosną w miejscach zacienionych i wilgotnych, szczególnie licznie w górskich lasach, porastając po prostu wilgotną glebę , skały czy próchniejące pnie. Rosną również na korze drzew, mszarach i na torfowiskach. W Polsce znaleziono do tej pory ok. 250 gatunków wątrobowców. Mchy są od nich zdecydowanie grupą liczniejszą i bardziej zróżnicowaną pod względem budowy jak i stanowisk na których występują . Ale o mchach przy innej okazji
.
5,441 2010-03-10 18:35:31
Odp: Rośliny chronione w Beskidzie Małym (286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
czy Czernichów , czy Hrobacza , pewnie wtedy jeszcze w innych miejscach takie piękne pierwiosnki sobie kwitły
a Panią Wiosnę jak najbardziej znalazłeś , bo dopiero w doliny wkroczyła ![]()
5,442 2010-03-10 18:18:42
Odp: Płaskowyż Padis`z - Rumunia Góry Multi Apuseni (13 odpowiedzi, napisanych Karpaty (czeskie, słowackie, ukraińskie ect.))
Świetne fotki angi. Szczególnie fajnie uchwyciłeś te leje krasowe, wodospady , ten strumyk z kniecią błotną , to drzewo powalone no i oczywiście krokusy
Krajobrazy przypominają troszkę nasze Pieniny.
5,443 2010-03-10 17:47:55
Odp: Rośliny chronione w Beskidzie Małym (286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
nie wiem dlaczego darkheush krył tak długo tego kwiatuszka z Hrobaczej ...
, ale od teraz będzie zdobił nasze forum i przypominał nam , że wiosna tuż , tuż ![]()
Fot.1. pierwiosnka wyniosła darkheusha

Fot.2. pierwiosnka wyniosła ferdynansa
Pierwiosnka wyniosła (Primula elatior) (zdjęcie 1 i 2), bo o niej tu mowa, to jedna z pierwszych oznak wiosny nie tylko w naszym Beskidzie Małym
Z łaciny „Primus” znaczy wczesny, pierwszy . Zresztą prymus też nam się z tym kojarzy
. Spotka się często również podobną do niej pierwiosnkę lekarską (Primula veris). Oba gatunki podlegają częściowej ochronie gatunkowej. Lekarska od wyniosłej różni się nieco pokrojem liści oraz barwą pięciopłatkowych kwiatów, a mianowicie ma bardziej rozdęty kielich, na płatkach w głębi korony widnieje wyraźnie 5 pomarańczowoczerwonych plamek i jej kwiaty mają bardziej dzwoneczkowaty pokrój oraz przyjemnie pachną , zaś wyniosła nie pachnie lub wydziela bardzo słaby zapach, a jej kwiaty w głębi korony mają ciemniejszą (ciemnożółtą albo pomarańczową) obwódkę, długie szypułki i smuklejszy , dosyć mocno przylegający do korony kwiatu kielich. Pierwiosnka wyniosła zakwita również wcześniej od lekarskiej. Pierwiosnka lekarska jest rośliną leczniczą, a także używana była i jest nadal w kuchni.
Fot. 3 . pierwiosnka bezłodygowa - mieszaniec ogrodowy
Na pierwiosnki często starsi ludzie mówią prymulki, kluczyki albo klucze Św. Piotra . A skąd ta wdzięczna nazwa „kluczyki” ??? Otóż wg legendy roślina ta podobno powstała ze spadłego z nieba pęku kluczy Św. Piotra. Hmm ... kto wie ? ...
Łodyżka z dużą ilością kwiatów kojarzy się na pewno z pękiem kluczy
.
Rośliny te tworzą barwne mieszańce i często są ulubionymi wiosennymi kwiatami w naszych ogrodach
. Na zdjęciu 3 i 4 pokazałam Wam pierwiosnkę bezłodygową (Primula vulgaris) , odmianę ogrodową (z mojego ogródka)
. Pewnie niejeden z Was ma te kwiaty w swoim przydomowym ogródku ![]()
Fot. 4. pierwiosnka bezłodygowa - odmiana ogrodowa
W Polsce w stanie dzikim pierwiosnka bezłodygowa uznana jest za wymarłą, tylko w ogrodach można spotkać jej mieszańców o przeróżnych barwach, które mają zdolność szybkiego dziczenia. Kwiaty w stanie dzikim mają kolor jasnożółty z dosyć długimi szypułkami. Nie wyrastają jak u wcześniejszych dwóch gatunków na łodydze, ponieważ takowej nie ma , albo jest bardzo skrócona , prawie niewidoczna. Dziko rosnąca pierwiosnka bezłodygowa podlega ścisłej ochronie gatunkowej i jest zarejestrowana w Polskiej Czerwonej Księgi Roślin.
5,444 2010-03-10 17:26:58
Odp: Co z tymi krokusami?;) (121 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
ale zakwitną na pewno ![]()
5,445 2010-03-10 17:24:32
Odp: Łamana Skała – Madohora – Mlada Hora – Madahora - czyli jak? (25 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
dziękuję ferdynans to nam dużo wyjaśniło
Swoją drogą widać , jak nieuregulowane prawnie nazewnictwo potrafi narobić zamieszania
.
5,446 2010-03-07 21:57:40
Odp: Rośliny chronione w Beskidzie Małym (286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
Nie tylko oznacz kruwad ale zrób koniecznie fotki
To wyjątkowo piękne rośliny
A i w galerii widzę ich trochę jeszcze przybyło ![]()
5,447 2010-03-07 21:49:40
Odp: Łamana Skała – Madohora – Mlada Hora – Madahora - czyli jak? (25 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
czyli widać, że jest ich więcej niż 5
5,448 2010-03-07 11:27:41
Temat: Łamana Skała – Madohora – Mlada Hora – Madahora - czyli jak? (25 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
Z poprawnym nazewnictwem miejscowości, szczytów , przełęczy itd. od zawsze były problemy i nie jestem do końca pewna czy mając takie zaległości w topomastyce , których nie uzupełnialiśmy na bieżąco , jesteśmy w stanie jeszcze nadrobić.
Duże kontrowersje budzi np. nazwa Łamanej Skały na którą często mówi się Madohora , co podobno również jest błędem . Nie wiem czy zauważyliście ale na mapie Beskidu Małego wyd. Compass niedaleko Łamanej Skały jest jeszcze szczyt Mlada Hora (872 m.). No i nazwa rezerwatu „Madohora” . Można rzeczywiście się pogubić w tym nazewnictwie. Ostatnio czytałam artykuł z dosyć starej książki „ Ziemia Wadowicka” (1968 r.) i powiem Wam , że ani razu z nazwa Madohora dla Łamanej Skały się nie spotkałam . Używano cały czas Łamana Skała. W necie i w społeczeństwie krążą obie nazwy , czasami jeszcze trzecia „Madahora”. Nazwa Madohora pochodzi z języka słowackiego, ale wskazuje również na związki z osadnictwem wołoskim . „hora” w j. słowackim znaczy góra ale również las, a „mado” ma również słowiańskie pochodzenie i pochodzi prawdopodobnie od słowa „mlada” (j. słowacki – młoda) lub np. „mlad/mlada/mlado” ( j. chorwacki – młody).
Nazwa Łamana Skała pojawiła się już w źródłach historycznych w XV w. i miała oddawać charakter tego szczytu czyli góry na której można spotkać połamane bloki skalne . Ta nazwa wg mnie jest chyba najbardziej trafna.
Ale wracając jeszcze do tego niższego szczytu z mapy – Mlada Hora (872 m.). Truś w swoim przewodniku na str. 154 pisze , że tak nazwano właśnie to co Wy tu często nazywacie Anulą, czyli tzw. rozdroże pod Łamaną Skałą. I tą nazwę uważa za błędną . Niestety nie wyjaśnia dlaczego jest to błędna nazwa . Pisze , że spotyka się tam 5 szlaków turystycznych . Patrząc na mapę jakoś mi się to odrobinę nie zgadza ... Nie wiem , dla mnie 5 szlaków spotyka się (jak ktoś ma mapę Beskidu Małego przed sobą) tam gdzie jest na mapie zaznaczony Rezerwat „Madohora”. Nie wiem , może ja źle to widzę ? i tam myślałam , że jest właśnie ta Anula, a wg Trusia chyba nieco dalej idąc w kierunku Gibasowego Gronia.
Może ktoś z Was wie jak to naprawdę z tą Mlado Horą czy Anulą jest ? I skąd ta dziwna , nie pasujaca mi do niczego nazwa „Anula” się nagle wzięła ?
5,449 2010-03-06 21:50:36
Odp: Rośliny chronione w Beskidzie Małym (286 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
ale przyznajcie sami , nie byłoby opisu , gdyby nie było pięknych kwiatów ![]()
5,450 2010-03-06 21:48:33
Odp: Groń Jana Pawła II (Jaworzyna) (13 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
szukałam pochodzenia tej nazwy i znalazłam ,że "magura" to słowo pochodzenia wołoskiego--------> măgura to "wolno stojący masyw górski", nazwa ta z kolei pochodzi od prasłowiańskiego słowa maguła "mogiła" . Ja myślę ,że wiele ludzi popełnia ten błąd pisząc magura , czy magurka przez "Ó" ale pewnie z przyzwyczajenia , że kojarzy im się ta nazwa z "górą" . Powiem Ci , że ja też się spotkałam z różną pisownią. Wtedy właśnie mnie pokusiło poszukać dlaczego przez "U" , a nie przez "Ó".