jardo napisał/a:

A żubr to już występuje chyba wszędzie  tongue

Śmiem wątpić. Jak dotąd nie udokumentowano występowania żubra w Beskidzie Śląskim, Beskidzie Wyspowym, Beskidzie Sądeckim, Gorcach, Beskidzie Niskim i w Bieszczadach. A nie, kilka lat temu pojawił się pod Chatką Puchatka na gościnnych występach i obiecał, że powróci tam w tym roku...

https://lh5.googleusercontent.com/-hMlXA2wtofM/SrcieQs04bI/AAAAAAAAI_g/yZoDTHU-4-k/s800/IMG_4607.JPG

Celowo pomijam takie pasma jak Beskid Tatrzański czy Beskid Pieniński, bo tam żubrowi nie przystaje bywać wink

627

(17 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

nena napisał/a:

Nie byłbyś sobą, jakbyś się nie przyczepił .

Nie byłbym sobą smile

nena napisał/a:

Chciałam, żebyś się przekonał jak to jest jak mężczyzna daje kobiecie godzinkę na przygotowanie się do wyjścia z domu

Parafrazując cytat z pewnego polskiego filmu: A pokaż mi palcem taką oto kobietę, która w godzinę przygotuje się do wyjścia z domu, bo chciałbym uwierzyć, że śnię tongue

628

(17 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Dla kogo był to leniwy dzionek, dla tego był. Niektórzy postanowili się nie opierniczać i wykręcić jednak jakąś traskę smile A przy okazji małe sprostowanie:

nena napisał/a:

Żeby się miejsce w aucie nie zmarnowało dzwonię jeszcze do darkheusha, zostawiając mu godzinkę na podjęcie decyzji o wyruszeniu z nami

Nie zadzwoniłaś tylko wysłałaś sms-a. Na godzinę przed wyruszeniem!!! Na drugi raz proszę wcześniej powiadamiać mnie o takich pomysłach, bo później w stresie i wywieszonym ozorem muszę się pakować i robić zakupy smile

A jak mi tam było po drodze??? No cóż. Kilka razy mnie pokropiło, tuż pod Leskowcem mnie postraszyło burzą, spotkałem jedną gadzinę, przy schronie zaliczyłem fajną glebę (usiadłem na rozlatującej się ławce i reszty można się domyśleć), a w Jagódkach czekał już na mnie autobus... którego nie było w rozkładzie. Czyli cud, miód i orzeszki. A orzeszki są podobno najlepsze na łupież - łupiesz, łupiesz i czekasz aż ci przejdzie big_smile

Mój punkt widzenia (po kliku w obrazek). Enjoy!!!
https://lh4.googleusercontent.com/-6L3hvrSThCA/UAGlEk1IViI/AAAAAAAAB0g/EnsJsSSsdPw/s800/DSCN6578.JPG

P.S. Dziewczyny dziękuję za wyciągnięcie mnie z domu smile

629

(7,750 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

MK napisał/a:

darkheush zastosowałeś „chwyt poniżej pasa”
Jeżeli z góry nie zamierzasz uczestniczyć w tej zabawie, to nie odpowiadaj i nie odbieraj innym szans.
Po prostu, tak się nie robi big_smile
Proponuję by Jola ponownie zadała zagadkę, ale dla chętnych uczestniczenia w zabawie smile

OK. Zastosuję się do powyższych zaleceń. Jednakowoż chciałbym zauważyć, że ten "chwyt poniżej pasa" jest powszechnie stosowany na wszelkich forach górskich, po których się szlajam, gdy ktoś nie ma pomysłu na zagadkę. Ale może TO FORUM jest INNE...

Z serdecznymi pozdrowieniami
Jak zawsze niepokorny darkheush

630

(7,750 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Zagadkę oddaję pierwszemu chętnemu.

631

(7,750 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

We Krzeszowie.

Mój punkt widzenia. Co prawda nie uczestniczyliśmy aktywnie w akcji, ale dziękuję za górskie spotkanie.

Komplet fotomontaży po kliku w obrazek:

https://lh4.googleusercontent.com/-U7E4QS9biG0/T-dNI2U1c_I/AAAAAAAABiY/gxKYRtn8GV4/s800/DSCN6399.JPG

A ja dorzucę tylko pięć zdjęć. Reszta nie nadaje się do publikacji lol

https://lh3.googleusercontent.com/-hP1gy478tF8/T93agAStHcI/AAAAAAAABak/C0e1FDacQCw/s576/DSCN6316.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-bGkSlNlc-4o/T93a3GudzJI/AAAAAAAABck/uVtUoP5lITI/s800/DSCN6332.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-u5oK5B1EZSI/T93a0TfBKxI/AAAAAAAABcU/YvkhcUUuVx4/s800/DSCN6330.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-sGarVbOu1lQ/T93a1uhBVdI/AAAAAAAABcY/IH343nhjrCw/s800/DSCN6331.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-hLmdAlzbuqc/T93bDyiB1fI/AAAAAAAABdo/u_RdpFn4Aoc/s800/DSCN6344.JPG

634

(73 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

MK napisał/a:

Admin zastepca:  darkheush

Byłem, zrezygnowałem, podziękowałem i nie wrócę. Na chwilę obecną pozostaję wierny forum beskidzkiemu.

635

(34 odpowiedzi, napisanych Forumowe akcje)

Coś przygotuję na temat Groty Komonieckiego (bo ta moja propozycja się załapała do finałowej siódemki) na wtorek/środę. Wyślę Ci to na maila szymski. A teraz idę się pakować na wypad tongue

... czyli Krupowa na mokro.

Po niedawnym "przypiekaniu żywcem" trzeba było sobie zafundować coś w odmiennych warunkach atmosferycznych. Tylko jak to u Tres Amigos bywa popadliśmy ze skrajności w skrajność.

Stanęło na mocnym postanowieniu zdobycia Policy i Okrąglicy. Wystartowaliśmy w pierwszych kroplach deszczu ze Skawicy. Niby wszystko fajnie, ale siąpi i jest zimno. Po godzinie dochodzimy do wiaty przy szlaku i zaczyna się ulewa. Przeczekujemy umilając sobie czas browarkiem i rozmowami.

Gdy ponownie ruszamy do góry zaczynają się niespodzianki. Trzeba patrzyć pod nogi żeby nie rozdeptać salamandry wink 

https://lh3.googleusercontent.com/-nWbplAVuMhs/T6PqxPKDYWI/AAAAAAAABIc/CkQWdTz6YSk/s800/DSCN6230.JPG

Po drodze pierwiosnki, zawilce, a na Hali Kucałowej ostatnie już chyba tego roku krokusy.

https://lh5.googleusercontent.com/-Wn68PpOqmMU/T6PrBxS-YHI/AAAAAAAABJM/gufU0g9cEA8/s800/DSCN6236.JPG

Znów zaczyna lać, więc zmykamy do schronu na Hali Krupowej. Liczymy na to że choć trochę przestanie lać. Decyzja o tym, że Polica i Okrąglica tym razem nie dla nas już zapadła.

https://lh5.googleusercontent.com/-Sa3JYSBgpl8/T6PrM_qeHzI/AAAAAAAABJ8/L-53e56aWvw/s800/DSCN6245.JPG

Po godzinie wyruszamy w drogę powrotną. Znów dochodzimy do znajomej już wiaty i znów zaczyna lać. Więc znów piwko i rozmowy. I znów siedzimy pod wiatą godzinę. Gdy dochodzimy do autka nieśmiało zaczyna się przebijać słoneczko. Ale to i tak łabędzi śpiew, ponieważ w drodze powrotnej do Wadowic kilka razy dość zdrowo leje.

W sumie można by powiedzieć, że wypad nieudany, ale i tak warto było się przewietrzyć. Pewnie tam kiedyś wrócimy.

Komplet fotek tradycyjnie po kliku w obrazek. Enjoy wink
https://lh5.googleusercontent.com/-DV8-3yNTWQI/T6PrR6TWiVI/AAAAAAAABKc/zBDY4cuQQP8/s800/DSCN6253.JPG

nena napisał/a:

Ugryzienie przez kleszcza nie boli, ponieważ w jego ślinie są substancje znieczulające.

No ja swoje zauważyłem po jakiś 24 godzinach od zakończenia wycieczki. Zaczęło się od niemalże niewyczuwalnego swędzenia w okolicach lędźwi. Już miałem podrapać, ale coś mnie tknęło.

nena czy jest jakaś skuteczna metoda na zabezpieczenie się przed nimi za pomocą środków farmakologicznych/kosmetyków??? Ewentualnie jakieś szczepionki przeciw boreliozie???

638

(121 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

nena napisał/a:

Wędrując ostatnio po Gorcach również minęliśmy paru szaleńców na crossach

Nie mam litości. Nagrody Darwina czekają na śmiałków...

Jako, że doświadczyłem tego na własnej skórze, a na forum nie ma żadnej jak dotąd informacji (a przynajmniej nie znalazłem takowej), postanowiłem o tym napisać.

Zaczął się sezon na kleszcze.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/b/b6/Ixodes_hexagonus_%28aka%29.jpg/504px-Ixodes_hexagonus_%28aka%29.jpg
Źródło: Wikipedia

Po ostatnim "opiekaniu żywcem" w Beskidzie Małym wróciłem z wycieczki "bogatszy" nie tylko o wrażenia estetyczne, ale również o 2 takie małe czarne wbite już głęboko pod skórę. Pomimo tego, że po powrocie dość dokładnie przepatrzyłem się z pomocą żony, czy czegoś nie złapałem. Niestety nie obyło się bez wizyty na pogotowiu. Sam bałem się ich ruszać.

Z tego co wyczytałem w necie około 10-30% kleszczy przenosi bakterie boreliozy, choroby której powikłania możemy odczuwać latami. Na dodatek te małe skurczybyki potrafią wytrzymać 2 lata bez jedzenia czekając na ofiarę i wybudzają się ze stanu "hibernacji" w momencie gdy poczują nasz "zapach". A dla wszelkiej maści "zwierzyny" czuć nas na kilometr.

Co robić jeśli zauważy się na skórze niepokojące punktowe zaczerwienie???

- Nie wyciągamy kleszcza samemu. Najlepiej udać się na pogotowie. Co profesjonalna ręka, to profesjonalna ręka.
- Zaczerwienienie skóry wokół miejsca skąd nam wyciągnięto kleszcza dobrze jest okładać rivanolem (dostępny w każdej aptece za mniej więcej 2 zł)
- Jeśli zaczerwienienie nie zejdzie w przeciągu dwóch tygodni należy udać się do lekarza pierwszego kontaktu po antybiotyk.

Pomiędzy bajki można włożyć podobno metodę obsmarowywania kleszcza tłuszczem. Że niby się dusi i sam wychodzi. Wręcz przeciwnie - ponoć wbija się jeszcze głębiej.

Wybaczcie, że posługuję się linkami do Wikipedi, ale biolog ze mnie żaden. Może nasi forumowi eksperci dorzucą tu więcej pożytecznych informacji.

Pozdrawiam
darkheush

640

(121 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Pozostawię bez komentarza:

http://bielskobiala.gazeta.pl/bielskobi … konar.html

641

(35 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Dariusz Tlałka napisał/a:

będzie musiała odbyć się dogrywka

Tylko po co??? Konkurs chyba nazywa się "Siedem cudów BM", a nie "Jeden cud BM"??? Jest 7 obiektów, które w wyniku głosowania uzyskały największą ilość głosów??? Jest. Równie dobrze przy ogłoszeniu wyników można by je było podać np w kolejności alfabetycznej. Bo czy to ważne czy najpierw będzie piąty (pod względem ilości głosów), a potem drugi czy pierwszy??? Moim zdaniem nie. Miało być siedem, więc jest siedem.

642

(7 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

darkheush napisał/a:

chyba coś na nich odkryłem

Teraz mam już pewność, już nie "chyba". Zapraszam do działu "Dalekie obserwacje" smile

643

(243 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Uwaga!!! Uwaga!!! Stało się!!! Przeglądając ostatnio zdjęcia Markak500 z zachodu na Leskowcu jedno zwróciło moją szczególna uwagę. I okazało się, że Marek jako pierwszy tu na forum złamał magiczną granicę +100 km. Mało tego!!! Złamał granicę +150 km!!!

https://lh5.googleusercontent.com/-bXTGITZCKKQ/T6EXVVoaORI/AAAAAAAAOjs/7xnTsGLPaFA/s800/IMGP9289-1.jpg
https://lh6.googleusercontent.com/-RfjR6US6tvE/T6EXEF-AYkI/AAAAAAAAOjk/NdVgBTEyFsM/s800/Leskowiec%2520%255BTelescope%255D_1335734748255.jpg

Příčný vrch, 974 m - 154,8 km
Biskupia Kopa, 889 m - 153,1 km

Pozostaje pogratulować smile

644

(6 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Są i zdjęcia (klik w obrazek).

https://lh3.googleusercontent.com/-kkrgjQGdwi8/T6AMw1njeJI/AAAAAAAAAyU/YcUGqOjC9_c/s720/DSCN6102.JPG

645

(6 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

nena napisał/a:

Relacja z „opiekania żywcem ” rozbawiła mnie do łez

Nie wiem jak u memezia, ale mi się było ciężko śmiać z zaschniętym pyskiem tongue

Dariusz Tlałka napisał/a:

Super fota ta z pod buta

Pomysł niestety nie jest mój. Tutaj ukłon w stronę xagi wink

marekk500 napisał/a:

Tak,tak, widziałem osobę pląsającą po Potrójnej...

Osz Ty!!! A ja widziałem na Babiej jakiegoś wariata goniącego z lustrzanką to tu, to tam. Ale przy moich minusosiemdziesięciupięciu dioptriach nie mogłem rozpoznać twarzy. Teraz wszystko jasne lol

kisiel napisał/a:

i zemsta jest słodka

Dla niezaznajomionych z tematem śpieszę wyjaśnić. Napisałem nie tak dawno kisielowi na forum GS, że się zemszczę za ten jego wschód z Juniorem na Potrójnej. Nie minęło wiele czasu... cool

A tak przy okazji - to dzięki Waszym ostatnim relacjom Markuk500 i kisielu urodził się pomysł powtórzenia kumulacji zachodu i wschodu słońca na jednym wypadzie. Tym bardziej, że miałem tam w okolicy osobiste "porachunki" smile

... finalizowanie planów sprzed półtora roku.

Kiedyś sobie wymyśliłem - zaliczę zachód i wschód słońca za jednym zamachem. Na realizację planu wybrałem Potrójną, wszak to moim skromnym zdaniem  najlepsza miejscówka widokowa w Beskidzie Małym.

Kiedyś było fajnie. Choć cholernie zimno. Tym razem miało być wręcz piekielnie gorąco. Ale na starcie o tym jeszcze nie wiedziałem.

Wystartowałem sobie z Praciaków czarnym na Potrójną koło 13:00. I to był pierwszy błąd. W lesie upał nie do zniesienia. Dlaczego ja sobie nie poszedłem jak zawsze moimi zacienionymi ścieżkami??? Plecak ciąży. CIĄŻY??? Delikatnie powiedziane!!! No ale jakoś się kulam. Wszystko kwitnie w koło.

https://lh3.googleusercontent.com/-OsYQNsF7td4/T6AMQ52v7nI/AAAAAAAAAvo/8WJp9t6zfLk/s800/DSCN6075.JPG

W końcu na szczycie ten makabryczny wór robi głośne jebudu o glebę. Wyciągam piankowy napój. Jak miło, jak fajnie big_smile Kątemopluwam widoczki w pozycji horyzontalnej.

https://lh5.googleusercontent.com/-2mkPwcDdUeo/T6AMfQ8noKI/AAAAAAAAAwg/CJPpXu_slYs/s800/DSCN6082.JPG

Do chatki na szczycie Potrójnej już rzut beretem. No to się biorę. Nie mogę tu leżeć wieczność. Schodzę, instaluję się, coś szamam i przychodzi ta godzina, aby wyjść i pożegnać słoneczko.

https://lh4.googleusercontent.com/-sejmcwtj_3I/T6AMnnZRm_I/AAAAAAAAAxY/3DaBETalq_w/s800/DSCN6092.JPG

https://lh6.googleusercontent.com/-RcvpM0E-cBM/T6AM4AdNkTI/AAAAAAAAAy4/9XjKu-e0VtU/s800/DSCN6111.JPG

Na tarasie chatki siedzę sobie do 1 w nocy. A budzik ustawiony na 4:30 big_smile Żeby było śmieszniej jest nieustępliwy. No to fru, kilka kroków i jestem znów na szczycie. Na razie ciemno.

https://lh4.googleusercontent.com/-NmoKYQNraRU/T6AM_26I9LI/AAAAAAAAAzw/EqqXmk8rQTc/s800/DSCN6121.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-GkKi0v-OjLM/T6ANHifNmrI/AAAAAAAAA0s/afY_4ysA7RA/s800/DSCN6131.JPG

Ale nad Gancarzem zaczyna się robić kolorowo.

https://lh6.googleusercontent.com/-EECGpO6LGww/T6ANFEc93qI/AAAAAAAAA0Q/G7TiXr9Bjg0/s800/DSCN6129.JPG

W końcu punktualnie o 5:15 zaczyna się show!!!

https://lh3.googleusercontent.com/-oW03RofDisg/T6ANQnVkDDI/AAAAAAAAA1s/oQXQOhLD5Ug/s576/DSCN6143.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-w5n9kWSlueM/T6ANSxnIjWI/AAAAAAAAA3k/OB-aN4C4BVk/s800/DSCN6147.JPG

https://lh4.googleusercontent.com/-t1Vc1rE4S0Y/T6ANUlf1SdI/AAAAAAAAA2M/ZuXEgj0DB4o/s576/DSCN6149.JPG

Teraz pozostaje mi tylko wrócić do chatki i czekać na memezia. W końcu przed 11 dociera. Obieramy kierunek na )( Kocierską. Upał daje się we znaki.

https://lh6.googleusercontent.com/-cqHFtPNdueA/T6AN0aL4gTI/AAAAAAAAA4g/UP_4t0y1hLY/s800/DSCN6179.JPG

Mijamy cywilizacyjny armageddon przy karczmie na Kocierzu i lecimy zielonym na )( Targanicką. Rusza się lekki wiaterek. Jest miło. Dopóki nie wchodzimy na asfalt. Piwa!!! Piwa!!! Piwa!!! Królestwo za zimne piwo!!! Znajdujemy sklepik. O jaka ulga!!! A widoki nadal wypalają slipia.

https://lh4.googleusercontent.com/-XZhk_Tb-GWY/T6AOGP73_OI/AAAAAAAAA5w/jtlPo7rEPI0/s800/DSCN6196.JPG

Po konsumpcji mamy jeszcze 120 m do góry w pionie. I są to moje najgorsze chyba w życiu metry na podejściu. Asfalt. Skwierczymy jak skwarki na patelni. Masakra!!!

https://lh6.googleusercontent.com/-BGNZyHosCE4/T6AOSocP7eI/AAAAAAAAA6g/Fvo3h8JmdVw/s576/DSCN6211.JPG

Z głupoty zaliczamy jeszcze chatkę Limba na Trzonce. Żarełko i ruszamy przez Złotą Górkę do Targanic.

https://lh3.googleusercontent.com/-JcZfPPPRym0/T6AOUqdYtMI/AAAAAAAAA6o/ZNKKVrGKCHA/s800/DSCN6212.JPG

W gębie już dawno zaschło, pocić się już nie ma czym, pysk piecze. Na szczęścicie żegna nas Królowa Beskidów.

https://lh6.googleusercontent.com/-_ilL2tyn2Vo/T6AOfH7Re0I/AAAAAAAAA7Q/dtYKREaEJ3Q/s800/DSCN6222.JPG

No i w zasadzie to na tyle. Kompletny albumik ze zdjęciami wrzucę jutro. Teraz idę się smarować. A przede wszystkim muszę się napić jakiejś wody. Jak zwierzę lol

647

(44 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

Mały fotoreportaż z pierwszego dnia akcji podesłany przez Tomasza Węgrzyna. Ode mnie brawa dla ekipy, a i widzę przynajmniej trzy znajome mi pyszczki wink (klik w obrazek)

https://lh4.googleusercontent.com/-SomAldJM7OU/T518MtI4G7I/AAAAAAAAH28/etJmFisxNz0/s800/DSCF1402.JPG

648

(7 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

No zachodzik klasa.

Marku wysłałem Ci PW, ponieważ przeglądając Twoje zdjęcia chyba coś na nich odkryłem, ale na razie nie chcę zapeszać smile

649

(19 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

darkheush napisał/a:

Teraz kilka dni będę musiał nad tym popracować

Kilka dni czyli jakieś 18 miesięcy wink Przypomnę, że wywiad z marcus'em odbył się na antenie Studenckiego Radia Egida 19 listopada 2010 roku.

Jakby ktoś był zainteresowany posłuchaniem sobie naszego forumowicza to zapraszam TUTAJ!!! smile (niezbędny quicktime zainstalowany na komputerze)

650

(11 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

https://lh4.googleusercontent.com/-70iAa4rZxMk/T5mgcMFK90I/AAAAAAAAPLw/2qtdgMbbc40/s800/kisiel4-13.jpg
Za takie zdjęcia powinno się zarzynać tępym nożem i solić rany big_smile

Ehhhh... Gratuluję wypadu z Juniorem kisiel.