1 miejsce - 17. Podejźrzon marunowy
2 miejsce - 4. Grota Komonieckiego
3 miejsce - 23. Kamienne szałasy
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez krakus
1 miejsce - 17. Podejźrzon marunowy
2 miejsce - 4. Grota Komonieckiego
3 miejsce - 23. Kamienne szałasy
Kończąc wątek sklepowy w Tarnawie Górnej należy odnotować fakt, że po likwidacji sklepu "U Ewy" - dla miejscowej ludności i potencjalnych turystów ostał się mały sklepik na końcu wsi, na ostatnim przystanku BUS, a na samym początku szlaku niebieskiego na Groń Jana Pawła II i Leskowiec.
![]()
Oczywiście, nie ma tu żadnego sporu, a temat wywołałem jedynie dla celów kronikarskich.
Bez zbędnego rozpisywania się zwrócę ponownie uwagę, czego może piotr nie dostrzegł, że taki sklep w małej wiosce pełnił jednocześnie funkcje kulturowe, tu w tym sklepie spotykali się bliżsi i dalsi sąsiedzi, tu było wioskowe forum "obywatelskie". We wsi gdzie nie ma kościoła, baru, remizy strażackiej i innych tego typu obiektów - sklep wypełniał funkcje kulturowe. Jak zauważyłem w Beskidzie sąsiad z sąsiadem rozmawia przez płot, tak mogą stać i rozmawiać godzinę i dwie. Chodzenie po chałupach też, ale w znacznie mniejszym stopniu. W Krakowie obok małego sklepu osiedlowego jest market i hipermarket, ale jeden i drugi trzyma się dobrze, nie wchodzą sobie w drogę. Na wsi, beskidzkiej wsi, jest inaczej, z wielu względów. Dobrze to ujął lowell79.
Z dniem dzisiejszym w Tarnawie Górnej, i nie jest to informacja Prima aprilisowa, uległ likwidacji sklep spożywczo-przemysłowy "U Ewy". Małe, rodzinne sklepy w dzisiejszej rzeczywistości nie wytrzymują konkurencji marketów. Nawet miejscowi jadą do Suchej Beskidzkiej, Biedronka przyciąga asortymentem i ceną. Tylko co zrobią ludzie, którzy nie posiadają środków komunikacji własnej, na Busy nie ma co liczyć. Komunikacja busowa w małych miejscowościach to porażka cywilizacyjna. I tak starzy ludzie, niedołężni muszą znowu liczyć na sąsiadów, na zrobienie podstawowych zakupów z dala od ich domów. Dodam, iż ten sklep dla miejscowych był miejscem też spotkań, wymiany bieżących wiadomości, pogadania z sąsiadem, posprzeczania się i wymiany poglądów. Wokół nas zmienia się rzeczywistość, nie zawsze ku zadowoleniu wszystkich.
![]()
Na dziś pozostajemy przy droździe śpiewaku. Dla mnie to dość istotne, bo w ogrodzie miałem ich w zimie w grupach po dwadzieścia-trzydzieści sztuk. Obecnie zdecydowanie mniej. Po prostu chciałoby się wiedzieć kogo się gości w swoich podwojach.
Dzięki za opinię. Mam przynajmniej pewność, że jest to drozdowaty. Chciałbym jednak prosić Cię o spojrzenie na drozda rdzawobocznego (Turdus iliacus). Drozd śpiewak wg opisu nie posiada brwi, a ten na zdjęciu ma brew białą i biały pasek pod policzkiem.
Jednym z częstych gości w mojej zagrodzie jest kwiczoł, zimą była całkiem spora gromadka, teraz jakby mniej. Karmiłem je owsianką, jabłkiem.
![]()
Wątek od roku nie ruszany, dlatego też prezentuję pierwsze wiosenne zdjęcie krokusów 2012 - Tarnawa Górna 25 marca 2012 r.
![]()
![]()
Zauważcie koledzy, że w rzeczywistości są to dwa różne znaki, pierwszy skierowany ramionami w lewo, drugi (na kamieniu) w prawo.
Częstymi ptaszkami w moim ogrodzie nad Tarnawką są sikorki, w sporych grupach. Bardzo często i to w dużych stadach spotykam kwiczoły [rozpoznane dzięki zdjęciom Nena]. W pojedynczych przypadkach zawita dzięcioł. Są i inne czarne, ale jeszcze nie rozpoznane. W ostatnich mroźnych dniach, choć słonecznych były ich całe gromady. Dlaczego, otóż sypię często i gęsto pokarm, wystawiam słoninkę.
W dniu dzisiejszym, czwartek 2 lutego 2012 roku w Klubie Rolnika w Tarnawie Górnej odbyło się spotkanie rocznicowe członkiń Koła Gospodyń Wiejskich "Redz". Był tort i podsumowanie pierwszego roku działalności. I ja tam byłem, tort rocznicowy pałaszowałem.
Gratulacje!
![]()
Ten post umieściłem właśnie w tym miejscu bo uznałem, że wydarzenie jest zgodne z tematem wątku "Wydarzenia w BM". Jeżeli to błąd moderator może przenieść do innego wątku, chociaż linki poszły w świat.
Być może, o czym świadczyłyby czerwone przebarwienia w okolicy zadu zwierzęcia lub atak psów. Początkowo myślałem, że miała uszkodzone nogi. Pierwsze krwawe ślady były przy samym brzegu potoku, a kra była połamana.
Tak, to było wydarzenie w zimowej i uśpionej Tarnawie Górnej. Z okien mojego domu, za ogrodzeniem, zobaczyłem stojące bez ruchu zwierzę. Po zbliżeniu się na odległość ok. 10 m, dojrzałem łanię. Stała w bezruchu, w pobliżu na śniegu czerwone ślady. Było wszystko jasne. Zwierzę było ranne i zaniepokojone. W oczach zwierzęcia odczytałem niepokój. Pierwsza myśl jak pomóc rannemu zwierzęciu. Telefony do weterynarza, do koła myśliwskiego - wszędzie dobre rady, raczej niemoc. Wreszcie telefon na Policję w Suchej Beskidzkiej i tu przyjęto moje zgłoszenie. W wyniku interwencji, po półgodzinie przyjechał weterynarz, specjalista od zwierząt leśnych. Po podjęciu bezpośredniej akcji i zbliżeniu się na bezpośrednią odległość do rannego zwierzęcia, łania z pewnym wysiłkiem podniosła się z ziemi i po paru niefortunnych skokach poprzez zamarzniętą Tarnawkę zniknęła nam z oczu w gęstwinie pobliskiego lasu. Tak skończył się bezpośredni kontakt człowieka z dziką zwierzyną. Dodam, iż prawie każdego ranka, w moim ogrodzie znajdowałem ślady, być może tejże zwierzyny. Przejście przez oblodzony potok spowodował prawdopodobne zranienie zwierzęcia i tym razem zakończony sukcesem po stronie zwierzyny.
Poniżej zdjęcie "mojej" łani.
![]()
Dolina Tarnawki, styczeń 2012 - w moim ogrodzie, nad potokiem, codzienne harce odbywają sikorki, jest ich spora gromada. Czasami zagląda tu dzięcioł duży. Na drzewach zawieszam kawałki słoninki, oprócz tego gotowe kule ziarnowe i sypki pokarm zakupiony w Biedronce. Dodatkowo dosypuję płatki owsiane.
Nie widzę wróbelków, a i innych ptaszków też nie można dostrzec.
To będzie stałe muzeum, czy tylko czasowa wystawa?
Myślę, że będzie to raczej stała ekspozycja, chociaż takie deklaracje leżą w gestii Koła Gospodyń Wiejskich "Redz". Najważniejsze, że są pomieszczenia, przedmioty do ekspozycji i zapał gospodyń tarnawskich. Jest też pomoc Gminy. Jeszcze trochę cierpliwości.
Czekamy zatem na wieści
![]()
Chyba się nie mylę, że Ty sam również dokumentowałeś stare sprzęty, pamiątki przeszłości - ale tam gdzie je widziałam to już ich nie ma
Nadal są mojej stronie w zakładce HISTORIA.
Już dziś wstępnie sygnalizuję, że w Tarnawie Górnej, Koło Gospodyń Wiejskich "Redz" przygotowuje stałą ekspozycję "Izba Regionalna". Otwarcie nastąpi prawdopodobnie w marcu br. Zebranych jest już sporo przedmiotów wyposażenia chaty chłopskiej, ubiory, drobny sprzęt gospodarski, książki i meble. Kustoszem muzeum będzie jedna z członkiń KGW. O oficjalnym otwarciu Izby powiadomię Szanownych forumowiczów. Muzeum będzie mieściło się w pomieszczeniach Domu Rolnika w Tarnawie Górnej.
![]()
Beskid Mały dla jednych to sala koncertowa dla innych, no właśnie - bezdroża i zasypane ścieżki Beskidów. Dla tych co nie starcza kondycji wybierają coś dla duszy, dla prężnych i posiadających duży zapas sił witalnych - coś dla ciała i tężyzny. Uzupełniając informację o wczorajszym koncercie dopowiem Jolu, że orkiestra przedstawiła nowy program, nowe twarze, jeszcze bardziej się odmłodziła, i prawdę mówiąc straciła trochę na regionalizmie. Były różne utwory, często oderwane od tej ziemi. Było dużo utworów łatwych, bez zaangażowania. Były za to ładne, nowe stroje i nowe, ładne buzie. Mam nadzieję, że na przyszły rok o tej samej porze usłyszymy coś bardziej porywającego. Piszę dlatego, abyś Jolu nie żałowała tegorocznego wyboru.
Koncert Noworoczny 2012 Orkiestry Dętej Gminy Stryszawa przeszedł do historii. W dniu dzisiejszym, w budynku Ochotniczej Straży Pożarnej w Kukowie można było wysłuchać melodie związane z kulturą regionalną i tradycją góralską. Nie zabrakło utworów popularnych i rozrywkowych. Orkiestrą kierował kapelmistrz Krzysztof Górski. Było miło i przyjemnie. Spotkanie za rok.
![]()
Witam, jak nie zasypie drogi, to będę!
No to wpisuję do kalendarza przyszłoroczny konkurs potraw!
Szkoda tylko, że organizatorzy konkursu nie ujawniają wybranych przepisów, przynajmniej tych, które zwyciężyły. Pozostaje tylko nazwa potrawy, a to mało. Tak myślę, komu i czemu służą organizowane konkursy, by znowu za rok dowiedzieć się, że te same zespoły uczestniczyły w spotkaniu?
Więcej na temat tegorocznego konkursu o Złotą Warzechę 2011 i wyniki konkursu zamieściłem na mojej stronie o Tarnawie Górnej. Jest tam link w zakładce Aktualności do filmu z tego wydarzenia.
Forum Beskidu Małego » Posty przez krakus
[ Wygenerowano w 0.029 sekund, wykonano 6 zapytań ]