Na Orawie 5 dni temu zielonej wiosny jeszcze nie było widać. Spróbowaliśmy dzisiaj na Pogórzu Cieszyńskim - tutaj znacznie lepiej. Parkujemy w Cisownicy i idziemy na Machową (462).
Ciepła zielona zieleń młodych bukowych liści zawsze była moim ulubionym odcieniem wiosny.
Ale czy zimniejszy odcień świeżych modrzewiowych igieł jest w czymś gorszy?
Kamieniołomy na zboczach Jasieniowej.
Widok na Małą Czantorię.
Tobi jak zawsze ma sporo zadań specjalnych.
Na południowych stokach wszystko jest o kilka dni do przodu w rozwoju. Chłoniemy bujną zieleń, bo jesteśmy jej spragnieni.
Dorodna buczyna.
Czosnek niedźwiedzi. Nie tylko wygląda, ale i pachnie.
Susza niestety ma się dobrze. Zboża ozime usychają. Wczoraj w Jaworznie trochę popadało, najpierw delikatnie koło południa zmoczyło glebę, a ok 16:00 krótki ale intensywny opad trochę podlał wszystko. Tutaj jednak wciąż bardzo sucho.
Łąkami bez szlaku idziemy na Tuł (621).
Kwitnące drzewa mają swój urok.
Czereśnia.
Ciężkie życie Tobi ma.
Widoki z Tuła.
Można powiedzieć - wiosna w pełni! ![]()