776

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Wprawdzie nie Beskid Mały, ale Tatry, ale mamy już lawinową trójkę (09.01.2013) i to zarówno u nas jak i na Słowacji:
http://www.topr.pl/index.php?option=com … Itemid=119
http://www.hzs.sk/info/lavinyprehlad.php
A to znaczy, że warunki są bardzo złe i lepiej nie wychodzić w wyższe góry...

777

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

lowell79 napisał/a:

Piotrze to musisz kogoś do reanimacji zatrudnić smile

Najlepsze są w tym panie. Metodą usta usta oczywiście  tongue

778

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Dystans się mniej więcej zgadza, ale nie wiedziałem o tej magicznej granicy 2:30 h. Przy 30 km daje to jakieś 5 minut na kilometr. Czy jak będzie 2:35 h to już źle? Chyba nie należy podchodzić do tego tak dogmatycznie wink U mnie pomiar będzie wyglądał inaczej: dwa razy od tablicy w Parku Lotników pod Wawel i z powrotem. A potem reanimacja smile Żartowałem.

779

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Dzisiejszy trening był w okolicach krakowskiego Dąbia u ujścia Prądnika do Wisły. Kilka kółek po wałach, do tego skipy pod górkę i tradycyjne rozciąganie, wymachy nóg, wykroki itp. Moja forma poniżej oczekiwań. Nie ma co udawać - dopadł mnie biegowy "dołek" i plasuję się w grupie dziamdziaków. Mój plan na najbliższe miesiące to ograniczyć wagę i podnieść wydolność. Do tego ze 2 naprawdę długie biegi po 30 km i więcej.

780

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Niech trochę posypie wink W końcu co to za zima bez grama śniegu?
P.S. Nawet u mnie zrobiło się lekko biało. A jeszcze przed południem było suchusieńko.

781

(10 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Dobrze, że nie syberyjskie jak w tym dowcipie o kiblu syberyjskim z dwoma kijami big_smile

782

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Dzięki. Czyli zimy ni ma.

783

(42 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Koledzy ze mną wygląda tak, że mam chętnego towarzysza podróży do auta (lub jego autem bo i taka opcja jest możliwa) na 19-20 stycznia (wynika to z rozkładu ferii w Małopolsce, które zaczynają się za tydzień) i na ten termin będę się nastawiał o ile oczywiście będzie wtedy znośna pogoda. Kolega nie bardzo chce na dwa dni, ale może go jeszcze przekonam wink

784

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Czołem! Czy ktoś ma świeże informacje nt. warunków na szlakach w BM (na dzień 5 stycznia)? Ile mniej więcej śniegu spadło ostatnio? Jestem wprawdzie chwilowo w Wadowicach ale z powodu chmur i mgieł nic nie widać, a tu w mieście nie ma ani grama śniegu, zresztą nie pada też deszcz, jedynie wieje momentami dość porywisty wiatr.

785

(42 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Jardo proszę pisać w wątku, żeby inni wiedzieli.
Mam nadzieję, że nie obrazisz się, że zacytuję tu twoją wiadomość (w oryginalnej pisowni):

jardo napisał/a:

Czesc Piotr
w gre wchodza u mnie dwa ostatnie weekendy stycznia, bo ten za tydzien mam niestety zajety sad  Trase zostawiam na Tobie, lecz tez bym byl sklonny do dwodniowej bo jak juz tam bede to bym jeszcze gdzies pochodzil big_smile

W taki razie w grę wchodzą 19-20 i 26-27 stycznia (z naciskiem na ten drugi termin, bo lowell79 jest też chętny). Proponuję celować na pierwszy z tych weekendów, a jak nie będzie dobrej pogody to drugi.

786

(42 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Drodzy koledzy - proszę o dyskusję nad terminem wypadu, bo słyszałem, że jest parę chętnych osób, ale nie mogą jechać we wszystkie weekendy. Mnie (poza pogodą, którą trudno przewidzieć) na razie wszystko pasuje. Uważam jednak, że dokładne planowanie na miesiąc do przodu nie ma sensu. Najbliższy weekend raczej odpada ze względu na fatalną pogodę. Czy są chętni na 12-13 stycznia?

787

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Jeśli chodzi o moje treningi to bez zmian. Wczoraj ok. 10 km w warunkach delikatnie mówiąc paskudnych - ciemno, wilgoć, mżawka, podmuchy wiatru. Po powrocie do domu suszenie odzieży i ciepła kąpiel żeby jakoś odżyć wink Trochę - niestety - mało kilometrów jeśli myśleć o maratonie. Ale planuję ciągle intensyfikację.

lowell79 napisał/a:

Panowie, zimą wszystko i tak zależy od warunków. Łańcuchów może nawet nie znaleźć smile

Oczywiście. Dlatego piszę w poście

piotr napisał/a:

Rozsutec (lato)

Poza tym przy dużym śniegu wejście od strony sedla Miedzirozsutce może być strasznie wyczerpujące wskutek torowania i paradoksalnie może być łatwiej od strony przeciwnej, gdzie jest większa ekspozycja i śnieg może być wywiany. Generalnie zima znacznie zmienia warunki na szlakach, ich trudność itp., ale to stwierdzenie to banał.

789

(42 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Nie ma jeszcze terminu i planu. Ja osobiście chciałbym tym razem iść na niego jakimś innym szlakiem tzn. nie przez Diery, które już znam. Myślałem np. o szlaku żółtym i niebieskim z Pred Lucivnou na sedlo Miedziholie i potem po czerwonym na szczyt. Ewentualnie ze Stefanovej. Zastanawiam się też nad jakąś dwódniówką ze Stohem i noclegiem w Chacie na Gruni, ale się nie upieram.

Rozsutec (lato) widzę tak - od strony sedla Medzirozsutce łatwo, trudność na poziomie 0. Jeden łańcuch pod samym szczytem bez wielkiej ekspozycji, do przejścia może 2-3 metry skalnej płyty. Od strony Sedla Miedziholie nieco trudno, ja wiem 0+, większa ekspozycja tuż pod szczytem. Większość łańcuchów przy suchej skale w zasadzie niepotrzebna. Pisałem o tym tutaj:
https://docs.google.com/file/d/0B4mTQSN … lOX28/edit
Wielki Chocz jest trochę trudny od strony Luczków - bardzo stromy końcowy odcinek pod sedlem Vraca i potem 1 łańcuch na szlaku między Małym Choczem i Wielkim Choczem. Pozostałe szlaki bardzo łatwe, poziom 0.

791

(404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)

Do fizjoterapeuty Hanuś jak najbardziej. Skoro ból nie ustępuję po kilku dniach przerwy to znaczy, że sprawa może być grubszego kalibru hmm Może ma to jakiś związek z Twoją stojącą pracą? hmm
P.S. na marginesie - czasem biegam z kolegą Romkiem, który mieszka na moim osiedlu i on już skarży się na ból w stopie od 1,5 roku, ale biega szybciej z bólem niż ja bez lol więc nie wiem już czy mu wierzyć, czy raczej nie  tongue

Też mi się zdarza przynieść niezjedzone kanapki. Ci co mnie już znają, wiedzą że zawsze zabieram ze sobą od groma jedzenia  lol

Świetna wyprawa i zdjęcia, zwłaszcza te bardzo klimatyczne ze słońcem prześwitującym przez chmury. Ty tak zawsze chodzisz na łyku rooibosu i jednym batonie?  lol

794

(243 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Dzisiaj to Tatry i Babią to było świetnie widać nawet z Białego Kościoła i Jerzmanowic na trasie Kraków - Olkusz. Nie wiem ile jest to dokładnie, ale jak wyrysowałem ścieżkę w Google Earth stamtąd w Tatry to wyszło mi sporo ponad 100 km.

795

(37 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

Pięknie, że jest ochrona, ale miejscowi i tak robią swoje, bo zanieczyszczają Zamczysko śmieciami ile wlezie - widziałem tam pordzewiałe wiadra, szmaty, gruz itp. "atrakcje". Wszystko to widać zwłaszcza wtedy, kiedy nie ma liści na drzewach i krzakach.
P.S. Ostatnie 3 posty przeniosłem do działu Łysina czy Ścieżków Groń.

796

(1 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Yes! Yes! Yes! Jestem pierwszy w 2013 i od razu ładuję fotki z Biegu Sylwestrowego, w którym brałem dzisiaj udział i który był nieodwołalnie moim ostatnim biegiem w roku 2012. Ale biegiem to trudno nazwać - raczej był to marszobieg przebierańców z przewagą marszu, ale i tak było fajnie. Niosłem lokomotywę naszego dłuuugiego pociągu dobre kilkaset metrów, a przebiegliśmy (przeszliśmy) całe 5 km wokół krakowskich plant i Wawelu. Jak przystało na polski pociąg wlekliśmy się niemiłosiernie i do żadnej stacji nie dojechaliśmy na czas. Do tego rozpadały się nam wagony, w Warsie nie było jedzenia i picia, a o ubikacjach możecie zapomnieć, bo po prostu ich nie było. Na szczęście pogoda nam dopisywała i była.... późno jesienna (ok. 5 stopni na plusie, zero śniegu i świeciło jasne słoneczko):
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/20000/7000/27187/thumb/p17fpki9vm1je9b41fbj11ar14e81.jpg
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/20000/7000/27187/thumb/p17fpkiugtj70n829t21g38sip2.jpg
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/20000/7000/27187/thumb/p17fpkjb34lr21cu1v2cim11pt03.jpg
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/20000/7000/27187/thumb/p17fpkjprs1lmlnmtehmrbce914.jpg

Szczęśliwego Nowego Roku!

P.S. Proszę nie szukać mojego nazwiska na liście startowej oraz w klasyfikacji biegu na 5 km. W tym pociągu byłem pasażerem całkowicie "na gapę" wink

797

(42 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

wawri napisał/a:

założyć temat w inne pasma z opisem tak?

Tak. Wszak tu są planowane wycieczki.

Łysy z Łysiny Poruszyłeś ciekawy temat. Otóż jestem w posiadaniu przewodnika Juliusa Andrasiego W Tatrach Słowackich. Przewodnik, Warszawa i Bratysława 1977, do którego jest dołączona mapka, a z niej wynika, że w latach 70 zeszłego wieku były jeszcze co najmniej 2 szlaki czynne w Bielskich, a mianowicie żółty na Płaczliwą Skałę (Ždiarska vidla, 2142 m) oraz czerwony (przedłużenie Tatrańskiej Magistrali) przez Jatki i Bujaczy Wierch do Tatrzańskiej Kotliny. Niestety teraz wszystkie są już zlikwidowane.
Na Wikipedii (hasło: Płaczliwa Skała) można przeczytać (dostępne są też linki), że:

Obecnie trwają starania o powtórne udostępnienie szlaku na Płaczliwą Skałę. W 2004 roku Zdziar, nawet pomimo negatywnej opinii TANAP-u, uzyskał zgodę słowackiego Ministerstwa Środowiska na ponowne wytrasowanie szlaku na szczyt Płaczliwej Skały. Jednakże dwa lata później okazało się, że ministerialna decyzja została wydana z naruszeniem procedury i jest nieważna

O "specyficznej" polityce słow. TANAP-u (narciarze - tak, piesi - won) była już kiedyś dyskusja na innych forach, więc nie chcę się tutaj powtarzać.

799

(10 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Dareczku wiem co to wycof i smak porażki. Uwierz mi, że niektóre trasy do dzisiaj za mną "chodzą"  hmm

800

(42 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Gratulacje wawri. Napisz coś więcej o warunkach, ale może w nowym wątku. Widzę, że śniegu bardzo mało.