Waltornia to instrument dęty blaszany:
http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3g_% … uzyczny%29
Natomiast pierwsza odpowiedź jest o.k.:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ob%C3%B3j
Dostajesz punkt.
826 2012-12-18 23:02:36
Odp: Forumowe opłatkowanie 2012 - wspomnienia (33 odpowiedzi, napisanych Wspomnienia ze zlotów)
827 2012-12-18 22:48:00
Odp: Forumowe opłatkowanie 2012 - wspomnienia (33 odpowiedzi, napisanych Wspomnienia ze zlotów)
Wal śmiało.
A odnośnie spotkania też mi żal, że nie było wielu osób, które miałem okazję poznać. Do listy nieobecnych, których mi brakowało dopisał bym jeszcze Djinna z Gosią, Marcussa i Marcinossa.
828 2012-12-18 22:34:20
Odp: Forumowe opłatkowanie 2012 - wspomnienia (33 odpowiedzi, napisanych Wspomnienia ze zlotów)
Heh, ciekaw jestem co to za nazwę podałaś Jolu koledze gennaro? Ogólnie przyzwyczaiłem się, że mało kto wie jak się to nazywa ![]()
829 2012-12-18 22:31:50
Odp: Bieganie (404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)
Termin dobry, mam nadzieję, że spotkamy sie w dużym gronie
Ja też. Na pompony nie liczę, chociaż Inga mnie zapewniała na opłatku, że tym razem będzie. No cóż - pożyjemy, zobaczymy ![]()
830 2012-12-18 22:22:10
Odp: Ekologia czy terroryzm? Audycja na żywo z Korbielowa. (17 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Europa będzie zadowolona, kiedy Polak będzie tylko używał roweru,
Oj jak bym chciał, żeby Polak używał roweru! Może nie zawsze i wszędzie, ale tak w co najmniej 70% dojazdów (trudno w końcu wymagać jeżdżenia 50, czy 100 km na rowerze). O ileż byłoby czystsze nasze powietrze i o ile bylibyśmy zdrowsi! Polecam rower wszystkim, którzy są w miarę sprawni i zdrowi. Zresztą bogaci ludzie w zatłoczonych miastach zachodu właśnie przesiadają się na rowery, bo taniej, zdrowiej i czyściej. Oni już wiedzą, że to się opłaca w trójnasób!
831 2012-12-18 22:14:38
Temat: Mapy Compassa (11 odpowiedzi, napisanych Nowości wydawnicze)
Otwieram nowy temat.
832 2012-12-18 22:13:38
Odp: Mapy Compassa (11 odpowiedzi, napisanych Nowości wydawnicze)
Ja tyle napiszę, że widziałem w Sklepie Podróżnika mapę Beskidu Wyspowego 2012 made in Compass i po porównaniu jej ze swoją starą po prostu zrezygnowałem z zakupu. Szkoda płacić dwa razy za to samo.
P.S. Otwieram nowy temat, bo zrobił się lekki off-topic.
833 2012-12-18 17:31:06
Odp: Bieganie (404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)
Tanio jak barszcz. Trzeba smarować trampki ![]()
834 2012-12-18 17:20:53
Odp: Forumowe opłatkowanie 2012 - wspomnienia (33 odpowiedzi, napisanych Wspomnienia ze zlotów)
A mówiłem żebyś przejechała
Trzeba słuchać dziadziusia ![]()
835 2012-12-18 14:37:53
Odp: Forumowe opłatkowanie 2012 - wspomnienia (33 odpowiedzi, napisanych Wspomnienia ze zlotów)
Jak tak sobie czytam moją relację i oglądam fotki Darkheusha to stwierdzam, że bardzo słabo oddają one atmosferę tego sympatycznego spotkania, bo gdzież się podziały te wszystkie dowcipy, które opowiadano? A muzyka, której tu nie słychać? A zapachy i smak potraw? A ciepło kominka i trzask płonącego w nim drewna? To są rzeczy, których nie da się opisać w żadnej relacji... Krótko mówiąc trzeba tam być.
836 2012-12-18 08:24:39
Odp: Mapy Compassa (11 odpowiedzi, napisanych Nowości wydawnicze)
Moje zdanie na temat map Compassu jest jednoznaczne - do niczego. Nie wiem po co robią nowe wydania, skoro powielają stale te same błędy nazewnictwa, wysokości, obszaru, nie zaznaczają nowych szlaków itp. (więcej na ten temat pisałem TUTAJ, choć w związku z Beskidem Wyspowym) Tzn. chyba wiem - jest to zabieg czysto marketingowy, który ma wprowadzić turystę w błąd, że oto ma przed sobą najbardziej aktualne wydanie mapy, na które warto wyłożyć trochę pieniędzy. Pomijam już taki szczegół, że jakość papieru jest na tyle niska, że po 1-2 latach używania mapa nadaje się do... kosza.
Na marginesie - przyczyny tego stanu rzeczy są dużo bardziej prozaiczne - rynek wydawniczy w Polsce jest słabiutki (przykro to pisać, ale jesteśmy jednym z najmniej czytających społeczeństw Europy, a może i świata), wydawcy tną jak mogą wszystkie koszty, stąd zapewne oszczędzają również na zbieraniu informacji w terenie, nie zatrudniają odpowiednich redaktorów lub zatrudniają ich za mało i na zlecenia, na kilka godzin, więc Ci z braku czasu i nawały roboty nie są w stanie wykonać swojego zadania rzetelnie, no i efekt jest taki, że dostajemy produkt niepełnowartościowy.
837 2012-12-17 20:01:14
Odp: Forumowe opłatkowanie 2012 - wspomnienia (33 odpowiedzi, napisanych Wspomnienia ze zlotów)
Dziękuję wszystkim za kolejne fajne spotkanie w górach. Jak było? Jak zawsze inaczej i jak zawsze świetnie. W tym roku pogoda nas niestety nie rozpieszcza: zaczynam od deszczowej Przełęczy Kocierskiej, gdzie czekam na Lowella79 i Hanusię, którzy dość mocno się spóźniają, dzięki czemu mogę sobie dla rozgrzewki „strzelić” herbatkę z rumem w znanej wszystkim Karczmie
. Potem w deszczu i rozmiękłym śniegu maszerujemy na Potrójną, by wkroczyć na szczyt już przy padającym śniegu i gęstniejącej mgle. Na Potrójnej czeka na nas Tadzio i jeszcze kilku ludzi z jakichś mniej znanych forów. Stopniowo przybywają kolejni kolędnicy w tym m.in. Jardo, Darkheush, Memezio i Gennaro, a na samym końcu pojawia się... znany dobrze wszystkim kol. Angi. Teraz następuję impreza, której ze względu na fakt, że forum czytają również dzieci, nie będę bliżej opisywał, wspomnę jedynie, że w jej trakcie udaje nam się zaśpiewać kilka kolęd oraz piosenek turystycznych, z nieśmiertelnymi przebojami bieszczadzkimi na czele. Poranek wita nas słońcem i widokami jak żyleta. W związku z tym udajemy się z krótką przedświąteczną wizytą do Stacha na Gibasy. Idzie się całkiem nieźle, mimo że śnieg jest mokry i rozmiękły i dopiero na podejściu pod Gibasy uchodzi z nas nieco para, ale w końcu docieramy na miejsce, a Stach wita nas ciasteczkami oraz jak zawsze miłą pogawędką i przebojami muzyki bałkańskiej. Niestety nie możemy zostać zbyt długo, bo dzień jest przecież krótki, a jeszcze dziś musimy dojść na Przełęcz Kocierską. Żeby nie przedłużać zbytnio trasy, porzucamy kuszącą perspektywę wędrówki przez Czarne Działy i Łysinę i schodzimy od razu do doliny. Dość monotonny „asfalting” uprzyjemniamy sobie dyskusją o zimowych planach oraz wspomnieniami ze zlotowej wizyty w nieistniejącej już knajpie w Kocierzu-Basiach. Aliści na kompletnie pustej drodze pojawia się nagle ni stąd, ni zowąd kosmiczny pojazd z innej galaktyki z wiele obiecującym napisem „Złombol”, z którego wyskakuje kosmi.... znaczy Angi i tym sposobem następuje znaczne skrócenie naszej trasy i już po jakichś 10 minutach jesteśmy u "cela" w znajomej Karczmie na Przełęczy Kocierskiej. Do zobaczenia znowu, mordy wy moje!
Jardo, pijaku jeden! ![]()
Darkheush liryczny
Królowa
Tatry, a jakże! Z samiuśkiej Potrójnej
838 2012-12-17 13:28:01
Odp: Krzeszów (33 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)
A to widzę, że kolega nie zna historii. Nie żebym robił reklamę, ale...
https://picasaweb.google.com/1055423125 … 2963545522
839 2012-12-17 09:58:22
Odp: Foto-zagadki (47 odpowiedzi, napisanych Wasze galerie)
Nie w BM. Mam rację? ![]()
840 2012-12-17 09:21:15
Odp: Krzeszów (33 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)
Zaraz, ale myśmy nocowali nie w Krzeszowie, lecz na szlaku pod Czarną górą. Z Krzeszowa to pamiętam tylko sklepową co nam dawała od tyłu
Jeśli chodzi o namiotowanie to rozbił bym się gdzieś w okolicach Żurawnicy lub Przełęczy Carhel (jest tam sporo sympatycznych polanek).
841 2012-12-14 15:12:06
Odp: Bieganie (404 odpowiedzi, napisanych Nasze pasje)
Ja cię kręcę, nigdy się nie zastanawiałem, czy biegam z jakiegoś śródstopia, czy też nie. Niektórzy też biegają Gallowayem, choć nie za bardzo wiem po co. Tzn. wiem o co chodzi, ale czy nie lepiej biec po prostu troszkę wolniej lub nawet w ostateczności się zatrzymać i odpocząć? Dla mnie bieganie i marsz na zmianę i to jeszcze w ściśle określonych odstępach czasowych to z całym szacunkiem, ale lekkie dziwactwo. Natomiast zauważyłem, że dobrze robi mi jak nie tylko biegam, ale się gimnastykuję (np. Total Body Conditioning). Tu zapewne dobrze robią na kondycję biegową brzuszki, rozciąganie, przysiady itp. W końcu przy biegu pracują nie tylko nogi, jak się niektórym wydaje...
842 2012-12-14 10:19:12
Odp: Forumowy opłatek 2012 (30 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)
Piotrusiu a zrobisz nam rozgrzewkę?
Koniakiem, czy klapsem w tyłek? ![]()
Jolu nie rób nam tego! Chcemy Ciebie w sobotę realu, a nie na forum lub na FB ![]()
843 2012-12-14 08:42:25
Odp: Zima w Tatrach - gdzie się bezpiecznie wybrać (26 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Ja bym się sam kiedyś przeszedł jeszcze w całości tą Ścieżką nad Reglami. Nie jest to trudny szlak, ale odległość do pokonania - niebagatelna.
844 2012-12-14 08:38:11
Odp: Forumowy opłatek 2012 (30 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)
Lowell79, jeśli warunki będą znośne spróbuję dojechać do was na Kocierską, aczkolwiek jazda autem zimą na tę przełęcz może być bardziej emocjonująca od samego dojścia na Potrójną
Czy ktoś wie jakie tam są teraz warunki?
czy ktoś z uczestników spotkania będzie wracał tego samego dnia na Praciaki przed północą ?
Dziewczyny, chcecie żebyśmy was rano jak te chochoły na wiosnę otrzepywali ze śniegu?
Nie lepiej już zostać na noc?
845 2012-12-12 11:34:32
Odp: Zima w Tatrach - gdzie się bezpiecznie wybrać (26 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Niezorientowanych zapraszam do zapoznania się ze zdjęciem:![]()
Obrazek ze strony Schroniska w Pięciu Stawach.
Jolu na początek to może Ścieżka nad Reglami. Przyjemna i zazwyczaj przetarta. Zagrożenie lawinowe raczej małe. Jak się spodoba zimowe wędrowanie po Tatrach to tak jak proponują koledzy ![]()
846 2012-12-12 11:29:13
Odp: Zima w Tatrach - gdzie się bezpiecznie wybrać (26 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Lawina jest jak piorun. Nigdy nie wiadomo gdzie uderzy. Są oczywiście pewne zasady, ale 100 % gwarancji to nie ma ![]()
dlatego ja zawsze idę nad Kopą
Ja też, tylko najpierw musisz pokonać dość strome zbocze, które też nie jest do końca bezpieczne. To właśnie tam miał miejsce wspomniany przeze mnie wypadek ![]()
847 2012-12-12 11:19:34
Odp: Zima w Tatrach - gdzie się bezpiecznie wybrać (26 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Też prawda. Na dojściu do schroniska niebezpieczny bywa ostatni stromy odcinek pod Niżnią Kopą (jeśli ktoś nie pamięta gdzie to to chodzi mi o miejsce od którego jest poprowadzona kolejka zaopatrzeniowa do schroniska). Parę lat temu przysypało tam turystów. Na szczęście obyło się bez ofiar. W samej dolinie raczej nie ma większych zagrożeń (pomijam sytuacje katastrofalne, kiedy lawiny mogą schodzić nawet samorzutnie).
848 2012-12-12 11:08:09
Odp: Zima w Tatrach - gdzie się bezpiecznie wybrać (26 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
W 100 % bezpieczne są raczej tylko dolinki. Natomiast co do reszty to należy czytać komunikaty turystyczne i lawinowe:
http://www.topr.pl/index.php?option=com … Itemid=119
http://www.tpn.pl/pl/pogoda
Osobiście nigdzie wyżej nie wybrał bym się przy zagrożeniu powyżej lawinowej 2. Niebezpieczeństwo stanowią też duże opady śniegu, mocny, zwłaszcza huraganowy wiatr itp. Szkoda ryzykować. Lepiej poczekać na ustabilizowanie się sytuacji.
Aha jeszcze jedno - szlaki zimowe zazwyczaj prowadzone są zupełnie inaczej niż ich letnie warianty. Przykładem jest wspomniane przeze mnie dojście do schroniska w 5 Stawach Polskich. Są szlaki, które w okresie zimowym są zamykane - na Słowacji niemal wszystkie powyżej schronisk (decydująca jest tablica, Chata pod Rysami jest nieczynna), a u nas z 5 Stawów przez Świstówkę do Morskiego Oka, z Doliny Tomanowej na Chudą Przełączkę oraz z Przełęczy w Grzybowcu na Wyżnią Kondracką Przełęcz.
849 2012-12-12 09:20:57
Odp: Z Rusinowej na Gęsią Szyję czyli jak Rodzynki rozpoczęły sezon zimowy (11 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Jest okres poza sezonem. Jeszcze nie ma Świąt i Ferii, więc w tej chwili Tatry są dość puste. Pamiętam z jednego roku wypad z bratem w Tatry kilka dni przed Świętami B.N. kiedy dojechaliśmy do Zakopanego autobusem i znaleźliśmy się w kompletnie widmowej scenerii - pusty dworzec i ani jednego busa! (a sam wiecie jaki tam potrafi być tłum ludzi i ile busów). Groziło nam, że będziemy jechać do Kościeliskiej (lub Chochołowskiej, bo już dokładnie nie pamiętam, co było naszym celem) na stopa. Na szczęście po pewnym czasie pojawił się rozkładowy autobus PKS-u, który wybawił nas z kłopotu.
850 2012-12-12 09:02:01
Odp: Z Rusinowej na Gęsią Szyję czyli jak Rodzynki rozpoczęły sezon zimowy (11 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Byłem w tej okolicy kiedyś zimą z dzieckiem. Na Rusinowej Polanie były wtedy niezłe tłumy.