901

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Wybraliśmy się po raz ostatni w góry... w tym roku.
Podobno zima przyszła. Warto byłoby ją zobaczyć.
Padło na Beskid Mały i krótka trasa z Targanic Nowej Wsi. Krótka, bo prognozowane pełne zachmurzenie, lekkie ciągłe opady, jednym słowem żadna rewelacja, ale w góry ciągnie.

Zabrałem rakiety, ale na miejscu uznałem, że zostaną w aucie. Zaczęliśmy od bezszlakowego wyjścia na Jawornicę.

https://lh3.googleusercontent.com/WUXv_2Uiq1cMalyUDbleF3rzzUiaoSzerBTbcq0toQqe0ZRC2Y5T9bvMIHdrX2RkKwwLUwAbmaek4sSTl97CFFLpMaSFxMP3y7vg885UZ4IWaGBN4MBqwEOIQzfBFgHO7Oqi2V5Xu9Y=w1152-h768-no

Na grzbiecie było już całkiem fajnie, zimowo.

https://lh3.googleusercontent.com/fKatpdtu9KMFvd5XWlNbVSbM3thiTAs7U0CEbQZxkntwDg2PZA-kB3DmLRkP_6Q8o1dxRJ8h1UgC79hbIepQu5Onnqz4qJ4izg7NJw2XE8Yk995nRuGfw_VK_cW6J-Ly_ejiWGz68j4=w1152-h768-no

Lubię niebieskie niebo i duże kontrasty w słońcu... ale teraz był kimat wink
Klimat ma to do siebie, że na żywo wygląda dużo lepiej niż na zdjęciach. Więc nam się podobało.

https://lh3.googleusercontent.com/78yHymAse1FG7607brURwymQ_rjUaG8cV43WiKuQMwTV7IrdSn-SVrau3CnTl6mcLi6D1ECTowA2x-s3eYWdPOOMRaL6vK6G27X8pqeWPSMMgzJmsPfzdss5HQIBATFlAc3uUAHCZOU=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/g6VwKdk8VSr8TSRrhKszGsDQ6G5CjctxOMKwK2CkvkVTiIT-DFzDPKncG9H-9w2x8SvIT0uMVl9dFd1To4vXICEK1fk2nvOjJR6zppCFh0OF7Xmu06yNrWqkROPRcIsC3poYECrZ9cY=w1152-h768-no

Im wyżej tym bardziej zimowo.

https://lh3.googleusercontent.com/NKV4S_VErKDoLysOyEjljLc01owEEi4xTBsm8k2ezd3rHhgOhWbJvb2V0ykONOGUSRL9InK8KTvo_ENSJVUettnTT4Io596r3yqTIYx1E3F43wBjI_TZmIHGaOZv9SuES35kOtgX-mA=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/nw0jxv-vgVMmvI9E27nXI1WNqBmFQaYpvlp_DUPJtd4b55VnAs6zEsKNrci9Fj8CpKBEawCY1mP19VKuIPa1deDUE30P2cBAJDxqctEGrkeajgG4ffncVcLbQGlKFB1kAl2tELPbFUM=w1152-h768-no

Jednak na samej górze, znowu był tylko klimat.
Tatr nie było widać wink

https://lh3.googleusercontent.com/wee6G8-gr9szwFB44Cb8cr8O_dCMlEfOZXfiRPhb4tpb7N3FNT6T3eczj212YjoKsKOd9Drs689qvmELKih28u_WSwO5Q9OAB_wpA4kfntyncdDnZXiSik831b7pz2HZ0T9-7rBbCn4=w1152-h768-no

W Chatce na Potrójnej zrobiłem podwójnego grzańca. Fajna taka samoobsługa, bo grzaniec wyszedł wyborny. Posiedzieliśmy godzinę. Nikt znajomy się nie przewinął.

https://lh3.googleusercontent.com/zWsMoFtK8SUEN7HNBwkkZRnvNr9Y1X5CHstaETNmUmvnWcYyZmxQ9WlsnHwA18rn-T2wm7-oh5Cc-cZCtyCYMGDUhNZYwxMEW-BWJz_pNWsOG-ti2PtcWB9baXtlEv1FlaPRLxkVgGQ=w1152-h768-no

Zeszliśmy czerwonym w stronę Kocierzy. Trochę wyślizgany, więc można iść w rakach, w trosce o zdrowie ratowników.

https://lh3.googleusercontent.com/CfVr83SLEA2zxLpaoTrRDCl8DCglyLwkEQBv2nwTJakJH40xSH_dQdnEQsa5FKmUG8cYwIjLwW456O-K_UDx81rGG4OUtpwaLc1V1slH7zxQDSX-ObOn9lHwfLZE6p0kRR5wKJ2fyI8=w1152-h768-no

Na koniec czarnym, przez Warownię na Trakcie, zeszliśmy wprost do auta.

https://lh3.googleusercontent.com/gAgHrLCzfrhVslVeZdMFOcgSZGrvnOVCFkBZuxaS-Zh61TiLGa_aHN-35FQ8d8iVxIY73G7eswi78PFmAfzGn_Dm0kqcJM3tR74qV2cEJjTNmet2SUUO-iCPdbnshyjaiG6oyUMONfg=w1152-h768-no

Fajna mała, lekka wycieczka. Myślałem, że będzie więcej śniegu, ale to pewnie dopiero od 1000 m, zaczyna się ta prawdziwa zima.
Prognozy mówią coś o ociepleniu. Mam nadzieję, że jeszcze nie permanentnym wink

902

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Jezioro Czanieckie?
A za nim najdziksze i najbardziej strome stoki w BM. Zasolnica i Bujakowski Groń.

903

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Tak smile

216 - sprocket73
171,5 - kisiel
82,5 - Cyberniok
79,5 - nena
78,5 - jolanta
75 - Gustek
65 - Eugeniusz Kępiński
52 - MF
43,5 - baca
28,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK, łysy z łysiny
19 - Tomrod, tomkos, Karo
17,5 - rufi, Bisqp
12,5 - harnaś wołoski, mały pikuś
11,5 - 740715
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - teksanski, pbsk
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad, cwiartka11
3,5 - jardo
2,5 - wizjoner, kris_61

904

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Co przed nami?

https://lh3.googleusercontent.com/a6_G5db7RZOITZXevU4Kn5uZhwV5LkStthZbAspcZdO0Ey9yp1a4Eaik5_Ud6lb6mgzWkRQz3Ym5R3CfpXzjvw5GTTFoWg_h7DC79gUsEaVuGwUfw2set3iQfmNOne4Perc_EZK1aq0=w1152-h768-no

905

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Na zielonym szlaku, pod Wielką Bukową, niedaleko przełęczy Targanickiej.

906

(586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Zajrzyj na kamerki - jest śnieg, trochę: https://www.czarnygron.pl/kamery-online

907

(1 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Dziękuję, nawzajem i również dołączam się do życzeń smile

908

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Tak jest ! smile

215 - sprocket73
171,5 - kisiel
82,5 - Cyberniok
79,5 - nena
78,5 - jolanta
75 - Gustek
65 - Eugeniusz Kępiński
52 - MF
43,5 - baca
28,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK, łysy z łysiny
19 - Tomrod, tomkos, Karo
17,5 - rufi, Bisqp
12,5 - harnaś wołoski, mały pikuś
11,5 - 740715
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks, pbsk
4,5 - marekk500
4 - kruwad, cwiartka11
3,5 - jardo
2,5 - wizjoner, kris_61

909

(76 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

Jak do tej pory nie boję się dzikich zwierząt. Inna sprawa, że wilka jeszcze nie widziałem.
Jakoś wierzę, że wilk będzie wiedział, że lepiej z człowiekiem nie zadzierać.

910

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Jak widać nie wyszedłem z wprawy wink
Co to za góra?

https://lh3.googleusercontent.com/5NJuJfpnpAn2pzZh_Cv-ro9wGrbhkUaxqfE20nmOPaBoHcpmaF4oKio9dR9xVLYnNNqOOd5Cou1xvfDXLaN1_Vy5QVhI23FrWg6uQrGHu36vSr93qi6SQfVII6-pIsnmS69_slUM8cs=w1152-h768-no

911

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Hmm... czyżby Kaplica św. Małgorzaty w Kaczynie?

912

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Teraz widzę smile
Ale nie wiem co to... wink

913

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

hmm... nie widzę zdjęcia...

914

(7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Można by było coś jeszcze pozgadywać, bo trochę nudno na forum się zrobiło wink

915

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Na Mikołaja poszliśmy sobie na Pilsko... ale bardzo niestandardową drogą. Od tylca, od słowackiej strony. Trzeba przejechać granicę i skręcić w prawo w stronę wyciągów narciarskich nad wsią Sihelné. Tam zostawiliśmy auto i ruszyliśmy wzdłuż stoku narciarskiego. Nie jest stromy i zapewnia fajne widoki na Babią.

https://lh3.googleusercontent.com/Tq30vmhAVnB4hE4_gbgPU0omG-gyl7pXN9Z__ZNEKjiRRQ73g8kOp5F-Y6hUnTRWLpMQ_kOZp6B7zArrUI4ShWhQmNbeC-ZxpIEOck4y0WcyMwYSsnwa-NZbAZbEFYytxcJdabsKNJo=w1152-h768-no

Wyciągi kończą się na wysokości 1000 m. Widok na Pilsko... taki se.

https://lh3.googleusercontent.com/rfWmW-79hB61vii5haUxLdxjypWuU631N4e0ZmiPLpTG70pPYYWnNxaYayx2bmNSLMBfxs25pD2OMH3aen9hCOczQHYYlSa5W_DTh3uCDj4ZqxvJFRuLkkaDCbJ1nKhZ3JwpXCTKwhA=w1152-h768-no

Idziemy drogą, bez szlaku. Prowadzi nas jak po sznurku w górę.

https://lh3.googleusercontent.com/SBoPbg9EOOjDBEpUFypimb-dHs1rvCSGibqHGnGuHthPYMfEYWqeExfu8BapXQtU9PFFwr1fZrQ8OEqbWaI9fUJF49FMiYrIkHQ9kgqRFar746xQjDeWtqo-DrcAXYlv-_DmU5mSi7w=w1152-h768-no

Za plecami Tatry.

https://lh3.googleusercontent.com/ZTJ_APbsm0XMA6UA2Dw0NvqDLxkDrIuRkSjgvAd7SgXeboR6jTsMkm_7VyP8mvgSNazO6rGFNGLJNLLsTvYrfJXYvtyMg-Y2Vzp_Sveel_iWgPRnAECCgxoZLq2vcT1eOD1sXdNE1hQ=w1152-h768-no

Dochodzimy do zielonego szlaku. Las robi się rzadki. Kolorowo.

https://lh3.googleusercontent.com/K78jFnuRaFMOnE_Y2slARX9hi4-2BoF0HcE5LjMaq7bRrdjCe7ManARe8wmv74MYLmXkHiFAECfu1WJqQdbkulbXUnRtcb8yQKJG8XGes9ywSoSz_2e0HXknQYO98cFNPMPc-ovi_Kw=w1152-h768-no

Śniegu powoli przybywa, robi się zimowo... ale jest to na razie tylko preludium.

https://lh3.googleusercontent.com/CmsKC_gwccDQ3K4BhKfL3nT7L6XOGveiTJzDg_SnySdO6ucGdU7fqxJ258tXzyAbOhMC8qH4fzOz66f1Ga3hZGsW-nadu3t6ObFEcaxj2GDMnGB3shb5u4vc9qfQIQHQjxPGM0-s9QU=w1152-h768-no

Coś widać miedzy drzewami.

https://lh3.googleusercontent.com/5r1W3-24I3P10eYDpaHPgo5uI3MtOcZqkbuCDaw8s4fBDG2pDlmUHJJ2xew3zkJcHAVb7HhyfPRMoKQJ9yu4qcoct8C5tNwnRE9pU_PhUSdds8pMJDH-yVeKOVD9oCVb-MnISnXGTIg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/daviQbM0jrUn2B9hUpV_SwST-xI7ENWCRZkq5dIr4DO-Fvb56j2Yw_cP17BXRNyLbKm9xqDXHR1Mxj3EGcJKVI7anRqcwlmlT7WV01T-Lw6YMLJnWc-wmHsKkgAGTnrd7tCNLsSGl64=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/32M4-BlDKPakUV6Aj-9C_cYn-EpKB37Mdcgdxow7rYs-rNLPKYudajXPysDLtVnGMS3IueWAz1IAuaOQPKBHW9MM1_EeJZ49VyYiWTIuLGZcF2vhUNrmRc4rfezzqiWaHvitIjXFE6U=w1152-h768-no

Wchodzimy w strefę kosodrzewiny.

https://lh3.googleusercontent.com/zrAGRm2bVlci-aAlY32MXQrrqWuMXV_0lXDk4E1M1zrwHubzhHTy5CykVizZ4tCm8GTnsFhGRmbKEArjW-aeb08ApBtOCwS-QQ0fzF8o6oYcPJD7ZS2lY8FTKO_sFi0lTlLlb1-yyrw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/bPOx8vDE8XfwcjUkQ82D_PXlghUQshqH2MlwYKaydeJSAuIbwihjpsNej7afm12_VS1h8LCQTvRjYQq8dKoj295XuMU8yMw0rjkwW8oQJyl7mRzX6UqbtsodEx8jtISd1w5_tTKr_hE=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/Ia4NF-RnkSFWqTRdnkR_Ptxuie55H0dPBJb6qchk2IQ_h6hgkYUbdtocyeOpOqICKsLjPsIj4KsRedqG3HFKS5IOWb-scim-gMhZs5i0t1WrUmjp5wLjUP_BRSSe27Lre8Gq1w9hLos=w1152-h768-no

Całkiem porządne widoki na Tatry.

https://lh3.googleusercontent.com/xXOR-C8TtnIS5qJ45exl_vy4xCjUT7bXoxiRa9pWwAu5EJgv447eWfB3iXqMeaCMI2DHLLb4yKp4Eyy575D-olLdnAr7X_BfBD6IITiCA39tN-clgRq6tNF8Q8y7AyizMz-SNIDA6T8=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/tRw6hmnXTeLK51HmbED_OqAj-hkfh_6zzdCTI8kQOmU4pE1usJHG-eEjSE75q5iK7_6npjor4N83zsz5dM0znL2_7DdMIOLz9Mxvdiu8K9UI25ECdhJ6gQ_0LTKdCZd5kBBKLwYzFp8=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/0dNDUnigdoDdHA3AY3t-WraRuNx17phQwKAxFAZWMCRDWEjTW9OLQpIFZGAj-TYkIMTPEgwCOFhei2RwZgygVgci8a1GkMA46LQ-PtXHeyOrOfnUpStMFSzpHBLd3CRXeSL8hrsq1iY=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/FKe0L2GuxGOZOkUey8283MlQ1ncgM-aeaQjqa006qDAOuXWHKvoBsPAR-6kRcqWL33kJoh43EqhVl6bsvI-FxT-04q6aEhybemZ80TnnFuN3cQJNoKgVOFnSzobeEwsLM7StgizJCOo=w1152-h768-no

Szczytujemy.

https://lh3.googleusercontent.com/WOCMayeJlzmo62BNCCmxHuO5H0u8gYzOkqWDrJIdU6YYjXiZCAgKL3rxNX3I6ud06DTl5bGGN6orN6w-vWQ8_7TqV22MiSzmB1ftaxaSHCBD01b6F_dYhVgJZZ10x-G6AFX6GKECW1Y=w1152-h768-no

Kurcze, naprawdę fajnie widać dzisiaj. Mała Fatra.

https://lh3.googleusercontent.com/ELcHu6bJ-0xC8tAufRa203c88HPPYdQX_OAuU45maiRIt3rBJpSZrCjwiHxce8cTgUxLLfuMoPUGHOUPCB0ix_n_WvQThbKwRXS0WIh5Bzv7m0a5-0tPEybOvLpw2ASqMw1w45Ne8FI=w1152-h768-no

Zbliżenie na Rozsutca.

https://lh3.googleusercontent.com/qPE29-2Ttw2m1ikRvdy94N-T0CPZL7wJTLSLGxsHV_NOHGZaeNjp1KvuKr0MmradA5AMqa1_TVEisX87g1TxTTcef0fnsoWcQsg8VGDV-Rz3eU0DCg9eKjOju-wH677y8Z3OWnnz5n4=w1152-h768-no

Veľká lúka.

https://lh3.googleusercontent.com/0pltvNtU9V3TY3uOnizlkY1pCWbFbFvGQ9OPpIVARGgnmh8C-DVxG1FtxC8GqnWnp6rJOAXq2ixU0i24w5j_TET0wChiLJwO-3J3gZ00fHKBdVvWF3cGTLWoi1fuRZNdpkOeY0_LATk=w1152-h768-no

Niżne Tatry - Chopok i Ďumbier.

https://lh3.googleusercontent.com/7NhfCTQoqpT2eWjuT6HAR3L9xhnk51Go6XZy2nk9RvAlail5qHmB6s-qeExxKeKAqKu5vv58l_skUTNwrTiY2-NGDWLDZOZK3TEgaj-F0X51pi0UvL2UUangFI8fwb89Eh05mWR8PgQ=w1152-h768-no

W szale fotograficznym doznaję hipotermii. Wieje i jest konkretny mróz.

https://lh3.googleusercontent.com/0VX-RFWn2X2Cs2JQWikkHVNElLoDSzHcgE51aPqatN_zUr4LfSsgOIkuhg6186QRLw3ct5aaYqn53n7gtDbAy9yF1eKcLVQ-PRFMhS8hThx3P4QkJI4bpG8ZmP_yGqxfEH344gAFMr0=w1152-h768-no

Dla rozgrzewki idziemy sprawdzić jak widać po polskiej stronie.

https://lh3.googleusercontent.com/HfZh5n1axjeQXC3RcPJHlXB1Eu0xkdVqcB3bSnaqoXQUnsvnZlUD6VeXIJP0sys8D9TqIyOA4aColjf0IdV-6ZihP9ByCn714LECPUV5i84-C8unkeWn24_J8gLFmhf_jLD3jbirpkY=w1152-h768-no

Lachów Groń, Jałowiec, Beskidek. Jakoś tak mniej piękne.

https://lh3.googleusercontent.com/veFB0HENzTy3rGUohhs4TilVZjX74sCiuXfipXAf2s5xZivKCchVFFY6xomxvnJ0O5AMBiqYcThMDL_eMTBrSyVPY6qgA7WO832haBv4E2_9IgFYOhE05rKh6GbretWTouoZ10Tisns=w1152-h768-no

Wracamy na szczyt.

https://lh3.googleusercontent.com/mBuRug9JqGrZ8vqlBo0SQ3ktyQwL1B6dfL2JMc7WVJTJifihj-2PV9061lfEcykuG6EoDHQFRZlBi4-NR87IiqoywJ_Tz8oLnEegH_9q2sZfwu9xS4dKvxLvUicOc4MbQpGJTDe9ODo=w1152-h768-no

Mała Fatra pewzentuje się najlepiej.

https://lh3.googleusercontent.com/xQ4Ewrit8UOWc9-e5XF74OTce5MVWb0CpnHxc4-B_NDZqCe8iB7ghgEF_-Pv9XFZUEuX1BjsIgXIfXdEerIJtAcOoXQ5RtDdujuLQBHTDilAsTmwtLDBCjPUk6N57nuSjh97eoBgzTE=w1152-h768-no

Wielki Chocz.

https://lh3.googleusercontent.com/Jv8LFGEEvd2Pv2jg1xU_q6GSLG1vASgUh5qy1sgAw0ZqlfLLgLKtiBkJ4HshHiNdk4-G9TfXfQyzbOJRgtmx7iLmkBtrKh3LzkXdZ5hn6ibJmTNjYt3PxRl6v6HxIcLIX97EpG--g7E=w1152-h768-no

Rozpoczynamy powrót i wciąż podziwiamy Tatry, które jakby jeszcze lepiej wyglądały po przesunięciu się słońca bardziej na zachód.

https://lh3.googleusercontent.com/PWq_jIMbwYojzmAX8oNJsIm901P4t3GnIgIDSLOEnGayni8EKw8VvBKuDZ59t2Zv9SsfV5ZmQWMuGxjqTndGV4x3b0O15KwJ0r9QvMMGZDxpPLnCiP9k2Vw-cL4eTBN0zw3t8uQzMxk=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/AdtyRohg5CzLtaXyVPROYvZnXO4D2HzGFtSYKGyCCW2-nOsbo64q6ihsdhaDhaWph-dyIBpSXp1twvU5cVph2trQYilWAXSrswoq5gThn8HCwWyUgh_-NWim88656fdsY0L_HIzRKRU=w1152-h768-no

Schodzimy szlakiem niebieskim. U góry mocno zarośnięty kosówką. Potem w lesie idzie szeroką drogą.

https://lh3.googleusercontent.com/Wxe3pBxWzNEBZGnQPRz5L0a7VSk2km6ptcrs0taEdKWpGYNOWIGmKYQq1Cvq2_5MDYBJQuwIlJUYkSDTArmCohCpw_rmnX9IJvQSpfrlCEtAe-k26DBw0yknRwrRfuAj75SibuL5dQ0=w1152-h768-no

Tatry pojawiają się do samego końca.

https://lh3.googleusercontent.com/6yu2w30B00FEhjKC-1-HXf5uoShcNJ0tfWjTDoExu9t4ZIdKntAX9rchHO4XteCstlIuzSfgVG5MvInZ6SB-NoX-7e5MCWTfqLKa6aOBTvjST3_MuyJWFpPTYH99W-QKHIXg7AHIS3k=w1152-h768-no

Pilsko od słowackiej strony szczególnie polecam przy dobrej widoczności smile

916

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Czy ja śpię? Chyba już nie, bo patrzę i widzę ciemność. Która godzina? Trzeba ruszyć gałką oczną i wyostrzyć na wyświetlacz budzika - 3:42. Słyszę jakiś dźwięk i próbuję go zidentyfikować. To Tobi mlaszcze językiem w przedpokoju. Czemu on nie śpi w środku nocy, nie jest zmęczony po wycieczce? A czemu ja nie śpię? Zastanawiam się nad tym, próbuję uporządkować fakty. W pewnym momencie słyszę stukanie pazurków na panelach. Tobi idzie do sypialni. Niemożliwe, żeby mnie usłyszał, ruszałem tylko gałkami ocznymi. Wszedł i usiadł, pewnie lustruje nas wzrokiem. A może kontroluje go demon i teraz chce przeniknąć w kogoś z nas podczas snu. Ruszyłem ręką, Tobi momentalnie stanął obok łóżka i podstawił głowę do głaskania. Nie, to nie demon, demony się tak nie zachowują. Jest 3:46... do licha, czemu nie śpię? Komórkę mam nastawioną dopiero na 3:50, no nic, wstanę te 4 minuty wcześniej.

Ochodzita - wschód i zachód, 2 w 1.
Nigdy nie byłem na Ochodzitej (894). Dość znana góra, szczególnie na FB, ale zawsze mi było jakoś nie po drodze. Można dojechać autem prawie na sam szczyt.

https://lh3.googleusercontent.com/lZNsSrocQ-EzNcXXIjI-psT4kogB2kt2CkQDvP6KTHvq14KUTbqKUCBQb7EsHaMXY6eGWx_5c1DudMxQUfbijm1t2-knFvXoJ7cT8wuiDa9LRFXNpvqNZkJb5pixbr2K_rGL-iP-0hw=w1152-h768-no

W tle majaczą Tatry, przewalają się przez nie chmury.

https://lh3.googleusercontent.com/MYQtOCqKmI6RB7_irAxaIyhd1VO5YakmtAHRFElKN0jD-H3ePYH0aXnIbqTW81ibBIYnTQFob4q77qQv5ipVDQW0e2rhxrQi8Yx9uSWTDc0Ah1fZqVGDGeS8yYx4DtvvTguCwkHGd-g=w1152-h768-no

Moment wschodu.

https://lh3.googleusercontent.com/66wLJcb3fO8CLEqgYUdGG8g5tmt9YmzyBK8FXLkjswlhwVFu6_ecS0vPy9n4sKTzEEUHtCby713bmVAsPDXJEa3hAmurvZkHjD-45ZOq49QPTxtGcEYwxq7Mvpc1_XWTBN7ZNQeT5fw=w1152-h768-no

Myślałem, że będą tu tłumy, a oprócz mnie są 4 osoby. Sam wschód nie jest szczególnie piękny. Brak mgiełek, brak chmur. Jest zimno i mocno wieje.

https://lh3.googleusercontent.com/gKC-OpHc50GWR-iOyJctJXoHYj8xSsYur1Xx2eeYWYvA2xMFSl5XDLJCWuBFrJBwn4ZyaLfwobq6ulwHejLhiP6a3AO-cNQi7UBvosVhPVHEi4g8UqCm5EcP3fvSEYZrJCp-ligCOLw=w1152-h768-no

Hmm... chyba jednak demon.

https://lh3.googleusercontent.com/OcN9rSYOPE2Uaw9105CUfTNdA3I59Bx0yiAtVpRjw51eA0Do_ExGYI8RKztYFhgldsZU3WKYi3ezUI1C10YYL_kOQB7CkLaK8tdMP-g5aHulacY05ju7LFuiUU1l1Te3SqtpGyJ19EM=w1152-h768-no

Wschód można uznać za zakończony.

https://lh3.googleusercontent.com/q3V_Iir3k6maWZhDRPdPZ1RlQMuU-96ouYmxIYLyxqMfEbxRu8ktBMftEQRzgsuwEI5Ud8cUesezhAYptoAUTZYNKBxoyY5uTn2GeB33U4DIjQOaGFeEHTCKVlSk78qW8l7nl07tNIs=w1152-h768-no

Zamiast czekać na zachód, postanawiam się przejść.
Schodzę niebieskim w stronę Zwardonia.

https://lh3.googleusercontent.com/Z_N3Xtx2Vl8Brdl-u86wPpnCZy8LCU6-P_rqmCQ9L4IZSJqTORto6wF_YobwnNozUz4K53EsZl75hxU6QORoQbaaPrdQcsWaDIMpkKJOICqIJ0cJ5AzE47plC3K_jgMGvHrXuxzirLs=w1152-h768-no

Jest cieplej, są fajne kolorki.

https://lh3.googleusercontent.com/ilrjeB7ylyHYXeGvqr0gauET4zR4Wz2kZb8AA9Nbtm187vmXgT285QInuuIMfNeLdOrHotwQbQH3hAVuof_jsnHlIlvNOVlamxek-B_78zWL3WN_H59hwaZ0XuYldImr2eB6yBDCt3k=w1152-h768-no

W lesie przymrozek. Brak widoków. Nieciekawie.

https://lh3.googleusercontent.com/XWr1oyV_3TJNFIXS02mM5p_h_Z2H6ozCiLWY6AY5GnJVvLWSQE_QUnNI_mUTb-3LJ40OJyKnRxKAtVJ56WUwM5gUU9tVD_T10aaBVoG-kq9SVjIaCvNRrAranM25EFdyp0is3NvVuyc=w1152-h768-no

Porzucam szlak i wychodzę na Kikulę (844). Tu mi się podoba. Widok w stronę Zwardonia i Rachowca.

https://lh3.googleusercontent.com/048jjIt-DWGl5qDNbaybhyfjQhsFhC20RsxgVbq52QmzvJlqIR6ircmU9ga5EfUQNI9tUTQWCdfaD-9WLb5d6gLlhYmyIREWgadL8-5YjzPnRpRQuqbLwKtehDq1UR3pBGwmZBmFUdI=w1152-h768-no

Ale idę w stronę przeciwną. Słowackim grzbietem ciągnącym się nad Skalitem.

https://lh3.googleusercontent.com/S6N1NyyiYY-r2Y5Adg_PephT7nRw2qaniQn7tbbiUf8Kesn54AQfFYZn-0-G_UJf-3VCwpvyVZpCN53LiJJ6Q5x-Vm_1e8ARYL2JVRbx5suyTr3-7XutjfRj9zD6R9tEuRL9uBSF4ro=w1152-h768-no

Cały grzbiet jest widokowy. Jest tu szlak, jakaś infrastruktura... i żadnego turysty.

https://lh3.googleusercontent.com/KMwA3h-nICbDbT0ETzScdgQLe7fLQDtBCa2OIMburHoh5Lf9uPykmmTD87pBlpLjovjlbOknpNmL4v1Fy4mTXz5XHS9ZrZ877gnP2OyMkPkJgcSKrHi_0COsoL69LSHqmSz5GOTMyyM=w1152-h768-no

Bardzo mi się podoba. Łagodne pagórki, sielanka.

https://lh3.googleusercontent.com/hHgLD2bZ91Xq3xnK91Y8mMYrf0MuCNz2UJDGK_LQxxYBJW0qhpOCkao5eZkSaRGfW8102PYZR9tO8UHR-dlVLg5bPMGW6ZTefX03JwC0zZAto2zkVs6QjaUIISXo7gwt6lwrL04x9DU=w1152-h768-no

Koniec grzbietu.

https://lh3.googleusercontent.com/_hl_BSHCOVGblz_TS1WFHK80gNZmBTPfLkMqH5pV9msaAEPYKeB-QCVcxVD3nv7TjLPzuAckx2jKdHA7MvIZQkq7P4i3WdGVcxrYhL5qGbhoNcpY7ZrrKzjVxlNkU7mCKR-MNTlbHHQ=w1152-h768-no

Nowa autostrada. Prawie nikt nią nie jeździ. Może z 5 samochodów przez 15 minut.

https://lh3.googleusercontent.com/gvyrneFeuQGsnMHiiRYiRMwyMxM_eTwzHxJAPMC0gjewibCe5xQ7Aplzk3WZ-Uy3BCKEfxutx8zW2pbf5q8q0ytBfEqTIR2_sKrp8BEbu6FznslRCUru7d6iVcTcnm1SB6_V87aliyY=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/hft-DL8lfh072kz088zhARUuhSoiwOfV9GEcKSllUkEiNMXBJzj2fF9EfNniwcNqfJQlbDfl4sLUMJ4_5rDeam5TGc-c6nBO2TYyzVjvK4p6vtexHra1XHdC8pmLcADlojUP522lyxc=w1152-h768-no

Schodzę w dolinę i wychodzę na grzbiet graniczny w okolicy Szyrokiego Wierchu.

https://lh3.googleusercontent.com/egyQL04dQb9efmzikxsuPfcpi_qLX20f0MNnlNWhJweyZDWtYTO6eOx73v3v1SxDXS7-KauSenZveiviRyc05xJqYdyoCDVRzNFaSwf8GQ_BOo_TrRVUhteBkdFIevW-9qqCE0WnPVU=w1152-h768-no

Tu też mi się podoba, choć takie wykoszone łąki sa tylko od słowackiej strony. Od naszej głównie krzaki.

https://lh3.googleusercontent.com/ueh_w5IjtzgGyS2IHVsS_TuUlrZiqgzj8cBDTFKvQT9TJwRuI-zvVgnf7uxiBhGCC_9OyOWGKKLKllXlq64pe6LEMO8c-gEDsqYzu-mmw5ksepBG2aWNG0uIWj-HiRM1rR1SmzfT2MI=w1152-h768-no

Bliskie spotkanie ze żmiją. Zauważył ją Tobi. Ale ma groźne oko.

https://lh3.googleusercontent.com/lDxk8NwDWmSemXXgPL_aA-e8yPgKN9RWie53LVYzkuiilVgs_qnCGxDlNkK4Ex50H9ZOu0qGRhWv_1ZBKPNjRBe8ULd6Ev3gqUSyeJn-8SxpjN1U955ygPDzps8Pq90IWwg-ksRH420=w1152-h768-no

Z Siwoniowskiego schodzę bez szlaku do doliny Krężelki i wychodzę na grzbiet ze szlakiem zielonym. Buduje się tu sporo ładnych domów. Podoba mi się taki drewniany. Przez okna widać, że cały dół jest jednym wielkim salonem.

https://lh3.googleusercontent.com/on5ztP731NsnHZs7QTT6MzZJZOK4qLWRq42hb-kpDIEBj_ncPcAYCH-maSUnM4_oH-YgzKpCoeWU-eB2A01aualVksK2mETArLIEysFna-Kx1jpBpBf-ldfyT87v5E2bEKiZzIV1nyk=w1152-h768-no

Rozpoczyna się zachód, a ja rozpoczynam podejście na Ochodzitą.

https://lh3.googleusercontent.com/RweYVNViaH0H0vcE3ngGKgvNvPFvAeK_ePxTC7PtNJX7iZWS0d_fiupoUSdrOAHzpmKYxgzLfS_BZqD5Wt9PvtOGoBPg0xEgO-WIXxov4t2C7w5i4E_hrzlaNzyOUsaMkznalI0EB1U=w1152-h768-no

Przejrzystość siada. Taka wieczorna chmurko-mgiełka.

https://lh3.googleusercontent.com/UPWG-6MSC21Df48R4zPzLB9u3cHHGE95Qt1sTgI6eQG6sFs-trTJQuxgKY0toYc27Y85NBsPp6QHLuZJHrGX5g23ORoxbLeK8UdMKSiNhPNObhNWhwqOb2nl0Tki8RzgTGdn0MlvNlY=w1152-h768-no

Ale fajnie popatrzeć na oddalone szczyty - Kľak (1351) w Wielkiej Fatrze.

https://lh3.googleusercontent.com/cpB1nXy4ZNY_YFPyFQGfUPumXIPu3hBU6O2kKPfpqACuEIQMswsAbwQTKN-3A4PeYHfmdZ3I9i_Eyurr9ooWyAG6HnIYRzR2bVH9FKxklkZ6puHoua3KwWwN3iIfNvr3yJHfdiMufZw=w1152-h768-no

Fajnie, że dni są już krótkie, bo można zaliczyć wschód, zachód, nie zmęczyć się i do domu wcześnie wrócić smile

917

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Późnojesienny wypad w Beskid Mały. Parkujemy w Porąbce przy zaporze.
Miało być ładnie, ale w dole było paskudnie, gęsta mgła z której wręcz kapała mżawka.
Jednak na pewnym poziomie zaczęło się intensywnie przecierać.

https://lh3.googleusercontent.com/z-EZBfAllsPsEMwfiXqmtZj39plJoZWHasbFTwvSwJTS3jyc-0p5-56AhBIT0Qw6OMu_n-F1-17bf6BR88dfRTke8Xp04vFZuYqU-UJu770V0KYHtzyf1u3SuouaEpdQW1-M9No1qZs=w1152-h768-no

A tak to wyglądało z góry. Widok na Czupel.

https://lh3.googleusercontent.com/dCm6GyB5p-XTzx1edEg3lCnX38EpE_m6002ipZb_zTlZRF83mVFtVobiF0OhEacndXK9eAQS0MnQTKjqbrlSURQaBiQ4DJScARGxW69QxzPLjW2jZNw7aRNJb8-D5Lkm9CI5BJLLOFw=w1152-h768-no

W przeciwną stronę. Kiczora, Bukowski Groń.

https://lh3.googleusercontent.com/9BVmETfpWo2SH5S_osfHHJpzrRuoaC7nu24wLoutgphJfj3bJXzrwDEXnzPAcKkrlChNqVtzJRW3wlv1eat-Rh6zwhwn8Axwmze-lq_IOxlxNSQ4TgpcIHozgFSPgT3p4SJkTEO1GFY=w1152-h768-no

Taki mix, bez komentarza, bo zbędny.

https://lh3.googleusercontent.com/ZBSCT7UHk5xbqAOU7PdNPGgJ24tUY3ExohAVThlbDTfwirNSfwU8OZXgA8CxmVQXhjKGd3avlvbSdNIBuXQhX_EvgGWvSZpfeo9x5KFsCsY1WDPwaqR61rDktXN5KmZGUYxtMdaol7Y=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/mLudmm5XupVsMn5BA_J_jooldfRwA8DCLodnrt7HRkd0MNd3QZtWo-IcJ88HcmEwX2y3pGAJZqkc1JxkAVdIj6XZakp53sQq3cUwieq3YwNWt-mos4Gdj7KBcKPaG_eQkOCcjWtdo6s=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/AXtyRxsXwCWdMyxpIq5uzpbMZx4LFKDXwupbVyzA7XJFaiVirPK5zFMjBtWv2W0A303AvkLSBuyrkC4jVM3CY9yFzWd1IGUVb3yg7s0JSVAnCAHuQ4h3cYOv7ZgoTAECaAOjrFdtL4E=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/CmjETwE7KfDi7r5h0ypp8hV2l1KPgDPq5gVYw21R5Iy6JOWTThaJdmUSueA_xOIsnsk7-XA5qH47CVK4gdrkCCUpIJtUwzGOMclPyte6VPzqVuPO8aR-fkncpOnZcOU2fxGj-3LlkBU=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/8VMqnXnPlJg2P3b3vWamE9HHanh74sIMCjxoK-JUoZO2PEUauHhd3bd9rmYrs53IZZ5nU0JK707PpGDXX8zB3Udsl77-taqFyc4Iu3KVWh9OOXMbRoNTNg_BWzFTMcDfyfcEccVjOPI=w1152-h768-no

No fajnie, idziemy dalej, gdzieś obok szlaków, przez Żarnówkę w stronę Chrobaczej.
Miejsce kultu - Grota Matki Bożej z Lourdes ze Świętym Janem Pawłem II - wotum dziękczynne za dar wody. A obok ujęcie wody, takie oficjalne "państwowe".

https://lh3.googleusercontent.com/g0tRBdzoHMmey4zSyXC-HLG7B1-78flWCVJ5Bilj4YHjOCpu1pKSXByUYce_yeb_hE88_Sjl-QqnHmMdcE0cl20cUeKdcVbh9FsD-IAR48X78QKRvaEllVp1BGO9pE5TlEQhmAgY7zs=w1152-h768-no

Wszystko porządnie zrobione. Nie byle jakie rzemiosło, tylko konkretna nieruchomość budowlana. Wiara w narodzie mocna!

https://lh3.googleusercontent.com/cShAsNgVHE3dQwprZHNDmhU4gEm1GQmWMuPttWKJHouqO6Jy4E_VV0cVwqrXhyZsPncjCtmqdNa7ShU4rVXTsTOWviAdMtWEBu0FrvWbgexdUB-3WqpqYNSNsJEw9Es7mC3cHJL0JgA=w1152-h768-no

Idziemy wyżej - dom, wielki, drewniany, stary, jakby opuszczony,

https://lh3.googleusercontent.com/vsv1jLLD-k2oz7Eg0lDUDQ3f45RVCK6XdeUjqw0OUm81MP1JbQOUePfVqxNzyClNTWccHotx3_6vi5nxcSYMSvVdfb7zl4nfKfc_JY_c_rdkRm_Wo6eUREBbPwJ9Yw8_FZlyEIAOmEo=w1152-h768-no

Chciałem być jak Buba - wchodzimy, oglądamy.

https://lh3.googleusercontent.com/HQ-HxWpZKfkWdl_pMy40aAKqkC5Qci7g4-uXVNXQzhAJDjUzmp-t2nhebS5HpB3WBQeW_wETK1L4sxDMYfLLwC7UR6RuBa6vP_sYSj9RCygeBotIzg06HUGATTjgsOF8KMCr-WXryjw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/vySNRjbhr0aSn9KFlQyjoJ1j59zYbog3ZrWaRt3p33PCaFuFf1N5ZdWVnRoCz0k_gajt4HyeFXdYFjlPJ65ZY2Ipa2NcVLnFVDYsrmdKJIzqfo75oGyLrT4000zk2UQJx1w5fv00-xk=w1152-h768-no

Jeszcze z zewnątrz zauważyłem, że szyby w oknach są poprzestrzelane śrutem. Pomyślałem, wandale myśliwi. Jednak w środku zauważam, że każda szybka w kredensie również ma jedną dziurkę po śrucie, nawet klosze od lamp są podziurawione. Ukochana mówi... pewnie jakiś przesąd, pewnie ktoś tu umarł, demon zamieszkał i tak go próbowali wykurzyć.

https://lh3.googleusercontent.com/HZE_tZ3vV1Giue_IiDoIYVGaemTHYF-0ZTCeRpsKnORk9tTAQd9blEHhWreBONejPdJOTcPt1eMjzCLSeQZ1Gt0x-QkFZ7DGkT4nsP-VMS1PwA990I4jQwoTX5C-_e4EgRvZ_6udaQw=w1152-h768-no

Demon wszedł w Tobka...

https://lh3.googleusercontent.com/G5asN4Xjh-D_aIyPHgRfPLeSA53kHg--b58ED77rZwe7BurgRiKYZetoH1x8Xd9XqnyBOhHEtv18Rudn7SloYOjm_D8lwBTec7qx05RYi73RX12PH-AC9Lw6N3rdIuHbM5weI__G_oU=w1152-h768-no

No nic, idziemy dalej. Pogoda żyleta,

https://lh3.googleusercontent.com/6iiRMyRHtHVLBXdTFgktAUXVmmTcqn2abvotcDheM--rQiOwaGNjUEE85_Sg-84dZV_MSl9vcxh90j9tI03oDeaoWqf7oLOHSFETIvAH6jbDmfYtRPQPIlElYWc6Zrfsk5t6lDl5lBA=w1152-h768-no

Schronisko na Chrobaczej ładnie wygląda z zewnątrz, ale mamy złe wspomnienia ze środka. Choć podobno coś się w ostatnich latach zmieniło, postanawiamy sprawdzić.

https://lh3.googleusercontent.com/G-g-UDcMAGmhBX2Y7iotIuzzGDcT2FGXFAAQ5oGxKwl21TB-yusua1lcVC-wOJI8zDVopX8cU8W6X7-hXDvF7nBp-iDsbBF_teo9rXubhKLgyMjRC7w3Q-Le_utqDlePHYvqahmUydw=w1152-h768-no

Zmieniło się. Wewnątrz jest fajny klimat. Obsługa jest bardzo miła. Schronisko zamieszkuje pies Felek, a po lewej widać jego ławę. Grzane piwo pyszne - ma prawdziwe dodatki, ciasto drożdżowe wypasione.

https://lh3.googleusercontent.com/UA5pY8KPNWjNlSPjdOz0Q0X4nQfGsVBUv2WSlLtPeLbY0bCb-iunQ_FC3ZK6hlNgfvNuFMEYpRmk15lMsUSxjSlVNB0xUVyKjBiifj5wED5BCCFp9tSa4Yrkwc8cuczDnoOvkoXCYNY=w1152-h768-no

Nawet z punktu widokowego pod krzyżem coś widać - przycięli drzewa.

https://lh3.googleusercontent.com/fvXi2xnT6iispZ2VpCa1BrgkKcxt95msBLaqX-w7tsBZanljWMA95yHiwgVYn6CQV7sfcLpE4M8_C61c-Acn2PxkkJxhTtHwMBxUZObCv0TWcoCeXIUGkSQM3H56FN1e8LIQkLoC8yM=w1152-h768-no

Następnie idziemy na Bujakowski Groń. Też są widoki. Schodzimy na dziko w kierunku zamku Wołek.

https://lh3.googleusercontent.com/PkLHmvPRVPmPTnS02o5Vm8vM3ALKOUyhFySE3mWB32q89QC4OMClOMC5yoW8UL37gFx_6j9HTWEaWHzOvVTFH__kYhXMEmoR5Rq3rXs5bXjLz2FRr0gKtgs2N-r8XMv20pVsaWxpJ4U=w1152-h768-no

Uff... to zejście jest naprawdę dzikie. Od ostatniego razu zdziczało jeszcze bardziej. Natomiast Zamek Wołek - bez zmian - dalej nie ma zamku.

https://lh3.googleusercontent.com/FUnrkRrr6B4aaPO8hFjypMkGQVHjhWVewFveO-SJvWHYlyvXdW1O7Qz2GyVqFlhKdzXzy7BkLTH8XQkUzbwkkwMCcqHUmZ0qkiL5SGXRWdzroIjMBujHHQyNlnO5_1jmDECwCyV0t-0=w1152-h768-no

Próbujemy obejść dzikie kawałki dołem i wyjść na Zasolnicę.

https://lh3.googleusercontent.com/ZeRUHahXdpRUQUJmVWQZNkDQZ8-YRETRsflZc9KoibsLVTBDNIJJLYsTZyWGdvyrph0ly215KisBnaQ3MbaMVkcJjb_BGnaSh0So6Bp_Xn-Ew-0T_QtY7nwlhIC_NFez2mmnVKOFLAI=w1152-h768-no

Udało się połowicznie - czyli wyszliśmy, ale jakoś nie było mniej dziko. Pochłonęło nam to więcej sił i czasu niż się spodziewaliśmy.

https://lh3.googleusercontent.com/U-n4TtlIVmxgL4JvzY9IEbFD0n53dzoyykxTu7fOKp_2h_l2zDPuKl-HHU1ccluwPI9Pxm0P6ZVcSq-qU_jJFYbuYL1dyVwC4-YyrsvKCRZJTQMhL-k8PSftnp53vmmIp22QU_1uK6w=w1152-h768-no

Beskid Mały został odświeżony smile

918

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Z listopadową wizytą u Strzępka.
Mogiłę zastaliśmy w takim stanie.

https://lh3.googleusercontent.com/X8odHo2aD3CmFLgvP9lNMTBXAkOKsG2xEG1uqkfGJTwJu0h-imjh8_TtiZqfeY0uKhdpJXfxZhxq6NwTDP6pPMI3c0QlxOtsBMWvDYd6Mu5B8BT5NElw3FE3s5K5ECxidcWP0ZpAihQ=w1152-h768-no

Lekki tuning i warta honorowa.

https://lh3.googleusercontent.com/dqdZ6vXz-Ygcs7er9Hm7sYd3iVOxmFZDjitnnyBQnWjarAnD5fB_qNSWTJYKSgi46aBhjhzM6VTTmtlCJVHVYjKsw1Pn7_--nd3rx8N7JdiDNhAdZE-HyfwmBCdTexy5IsjuzGP6yCI=w1152-h768-no

To już ponad 5 lat, jak ten czas leci.

https://lh3.googleusercontent.com/HupTsNpOiuoBW0qybU-NwjzO34dMRPXTx6YCCscsldxStnlHnVUTnGUAg895Ylobl-IRZxNM_dSVJctfCG7hW50imxfadRxAvtuXvp0-KUvwfMLKykEmH3MVtyetmniARaKOjPb_5L8=w1152-h768-no

Mały spacer po okolicy.

https://lh3.googleusercontent.com/GrVMOB4NARZieabWxxAtLuE7GBuKTXwP932UyRFnbvGMzMW_eeD3MUTXPuHvQljK22JGMkQTEu5XULQLxnX20gl8VF2DYEy3-1hUrd6h93WRpuPh9ECH6naBSlRRvevcVhzkUok6LUY=w1152-h768-no

W lesie tak jakoś dziwnie, sporo zielonych liści na drzewach, a na ziemi dywany z tych co opadły. Momentami jakby wiosna była.

https://lh3.googleusercontent.com/3TDN_6lvK_3rnvNcr61wVLh9P_TYQEvZF5R_EKQsIC4AcaYaLUGf4f5wPlPAY65_z6yzogmQUJyKQXpw1ghdbmX8eNc_6c2BsfmjayuQ2VAU-_GFtPWTL6-ovbVaKVRl_Di9dJyfqYQ=w1152-h768-no

Trasa zaplanowana tak, żeby na koniec jeszcze raz odwiedzić starego druha...

https://lh3.googleusercontent.com/TbryKxWaQLljiRQ6PnosKh3emKwqLrEtkNerNdNtRGB7WOk2D2Y0AzL58oS_O-qsvDVrr4GyUl7SDZ6IbPCyQRikZyTkiCxhcoqGBd3ENLXxh9iQzv-CrSithMdnV7O7j8KMEy0Jtz4=w1152-h768-no

919

(5 odpowiedzi, napisanych Pieniny (polskie i słowackie))

Obok skałek nie przechodziłem, ale podobno są - Dursztyńskie Skałki.
Na Żarze są jakieś skałki, ale nie napatoczyliśmy się na nie.

920

(5 odpowiedzi, napisanych Pieniny (polskie i słowackie))

Wszystko co dobre szybko się kończy. Pora na ostatni dzień wczasów w Kacwinie.
Przed weekendem prognozy co do niedzieli były niepewne, mogło już przyjść załamanie pogody, więc nic nie planowałem. Okazało się, że pogoda ma jeszcze wytrzymać. Spektakularnych celów w okolicy nie ma, więc postanowiłem się tak tylko powłóczyć po łagodnych nudnych pagórkach. Podjechaliśmy do wsi Trybsz i ruszyliśmy niebieskim szlakiem na południe.

https://lh3.googleusercontent.com/pXP21kDjW-We8I8H5EyElqivvasHdhR59TpY0xpGjlx6fGJ5EG3RmS7lBpW3Bc8fEZwlA9gJE_0Fkr3MIM83Jn5SOmtWeYNNHNu9__9msQmjgx2LDO44_SKvbvpMG8xuFL_pxkjj77c=w1152-h768-no

Łąki, pola, trochę lasu. Krowy jedzą. Nic się nie dzieje. Nuda.

https://lh3.googleusercontent.com/Mzb8CFub1R2O76iErXc9NBasewSWWfO0Z3Zmj58WQFGAq7FOXfHGNwejSwRAH3QKj5xTmFwZP8xSJAUGgs3iXn_Ea9NFEawwTQD5pc0o92GNOMuhOPSAS0FrFuq6c5Qy3nS22_xSOTQ=w1152-h768-no

Widoki na jakiś pagórek. Kotelnicę, Babią, Pilsko.

https://lh3.googleusercontent.com/ylAP4f1eMPnRWpVqEFnqFdUJVpkVP8wSqzM7HWO2YJCFyqDnhP8g9WryhsJL4obwg9PUlyxjAIC61J5Zs_gtB5XZuOIzdj-PnTYKr4JZbnLffmhod25MlhV20h3sdRmNREonr2CqTLA=w1152-h768-no

Tatry wyższe.

https://lh3.googleusercontent.com/J4zu0yVuUuwyVc3tEIsdbWvjWYEZN2SKMC-PSGGPy8iPlUz06VHoSWdItFjNhzd9krHqKeJYxGj4zlHWvzDTQZtqMPGdkW2MBK1rNT3_TdgAzlf2FOxX6YpKeV_ocxrPTPVl83iDK40=w1152-h768-no

Tatry niższe.

https://lh3.googleusercontent.com/aLlQ4qQSpf2J04NWAb5gwG3FvpeXXt0LY9xIu4gUmKpRfSEV-tjqr0WYmQ1mqMHTp7KMKMOZ4g6h4HmBMLYJsCV0tYthcdbUOUGOG0Xj7pKpmYw7uh4JtkmBJFJO50SqFSk0UHngww8=w1152-h768-no

Duże przestrzenie. Łagodne podejścia. Przed nami Pawlikowski Wierch (1016).

https://lh3.googleusercontent.com/2pXu3xtCJAsS7vShPb1iNzev1EQCk_2R5WG4nWDhVbyXYUjcQeI5g069v85FcbLcDX_VjGuczeuJ29K5UvtDeThr41V1QFDKWihRwnSfjrfMsdGCxUafABXb-eWQvu0g_vZqtjXvCAI=w1152-h768-no

Okoliczności przyrody... ten, tego... i niepowtarzalnej.

https://lh3.googleusercontent.com/Rxc6n-HDTJqxgHZVLzdfXFaBIzHxZ39_7WABo8NIJkcSQiDTMAVxR4H__I3yAuNh5dGL16hsKz3J3fiNOqUcd0WF-r-xKNA4WuD9KIFdLpbvRmWnvRoW6ya1erH7cmg6ME0gaYUjKmg=w1152-h768-no

Siedzimy i patrzymy.

https://lh3.googleusercontent.com/Ydv7a_eoOzee1TUZuDgHvavsvGe_DPdykk0hSQ8xyEDnEU4mw8FfiNRj2U1slx2D_9_-_Xv8LhM8GQ6MNGkgoO2cbLIGbSCrBLHKoEsvFDQpOeJXKhkb8x-C8CrJSR2xTGHlB-nvi6o=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/etXRfJ_cWvCOi5GQjukYFKFvHyxre6H1FEpJt5167nEQEpg9UNdOaVv_XaiK98pOi3h8EgmWFH4lAPqMP1aTKno2-cj5L584UIzLB_InmDIHxtt81EzqTiqJxSjIVHb82piofR9U-tU=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/Ag4Pi6HGJXdroWpvafVerO2idK479jRDu8gtqIQcc_bNYyG-UPQ14y5JLrmhdW_3s-1YfUq2XQ0_z3UIKxFOJysa1iItVmR3Ov2KPJ7zO-88Z04TPrWZzIf_--KgjbKE3KFgqfotNNc=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/dVtVrGhPH94wLFx0k-NpTC1HTOTLyeqnhqo82uXZhIJke0jxO4KmlxHOZY_V6mqz1brrrr4oHMTKEH9xefbek3ZU2R1US46JMulxjIqp8Deux2Pq8dMMFCc9DjjouHTYIn43dMtOaD8=w1152-h768-no

Przysiółek Pawliki, pod Pawlikowskim Wierchem.

https://lh3.googleusercontent.com/N2U_g-bk6Wtmc3dkjawLjm0MUtrx_VMHRaiVPUTjQwPdxjre24LoKaW32ykvQcaCcctgfdpRbRWNKh8NZ3Xb6UUIJue1iBykEIeTJg--0cZZcut3MISvCGoPqKdItGJ4fpLwy91ZhD8=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/Lbt3c6eWLz496YRp6xjV9SYRnIGWVXdduaOo3Mhh4IvvRI99KsIhAWodqyDX3XDFFdxf-djAz6XseHFTOSG_NjA3jVp-ItldKeiOxxDberZKRLFz-X5Wdei2N0HSVF4OqGvRNcvpMts=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/RnQebgMvDwlOGXskq6sMfqLX7Y_cGI8rnpXiTdcLT1a046LtVdjilIPfNv3W6SIWPzJmP0BRTVcPA04sQ4ydrywfnEVrRsd_D_clGzWzzvJb17_6U5GoccPtDpb_ocOhDCfZTTG5LQ0=w1152-h768-no

Zmieniamy na czerwony szlak i idziemy na północ.

https://lh3.googleusercontent.com/uFgRjoEle_WtE2HAHvd3vrU8CheH67nt32kqDkKQTTc_mBjgoaugcq4UzLL41oYwm2kkR_-1aemFJCgLmklzISJoY3r5AwEFn70533tgnGqzngf7McCBnbz9pFfNtqmRog75SrKLy6U=w1152-h768-no

Stara bacówka po drodze.

https://lh3.googleusercontent.com/3u0UIbxGGiHDs88r-zzZStkShq49_swxQHFVstgkw3hGzqoNw3TvXC4s1tOTkZrzaEgUAyevbaN_e8R6KuxPCbVrJksojFHDSYwkoYUzKG53on3owN9Ni_6xqVmjCY8d0UZewz2nJos=w1152-h768-no

W pewnym momencie uznaję, że należy porzucić szlak, który ma iść krótkim zalesionym grzbietem. a potem zejść w dolinę do Łapsz Wyżnich. Zamiast tego decyduje się iść długim, częściowo odsłoniętym grzbietem przez Kuśnierzów Wierch (814).

https://lh3.googleusercontent.com/dKecyoH68O2UBaosXhcaKbJmkSJIxwwrsCkpBq9j4f9wQeLO88ymGp0IQLu1UTId7kjUohMbw5hGQ-8fL7Lg9CCL1icMhthKQWeK9ryXaQWJ2fvP9Jxo9bxpv1FSvCa-XO-pj4OSTbM=w1152-h768-no

Szybko okazuje się, że to była dobra decyzja. W dole Łapsze Wyżnie, w tle Pieniny i Beskid Sądecki.

https://lh3.googleusercontent.com/bvMaBJjzN9faa9rBP5CGPdhwj1S4j3q4_q0B4iFcWk1eqSwFVe2PvXeiSQIBvEfwTML1nltmcNX8Rg4mO8L0hn7NpknKKOuQ8bKZD0PLhJZAlyTFaSetFAE6LQ7C9EOjQIFMOm9f0k0=w1152-h768-no

Ukochanej się podoba.

https://lh3.googleusercontent.com/Cl2ZKVV4xN13UZW08FohSprj0SbPbKcjPfvEf5IDpCaPH-k1CbTaFMIpb8g4fjSHcNdOojH-e7RuWOhBFqsOc23JyXemwIdvdr_tWE2YzcSW6BGyBngmq_LG5Rhop2JAJVFKyKvUGRQ=w1152-h768-no

A co do Tatr, ciągle są widoczne.

https://lh3.googleusercontent.com/SlaYjZvYG6Clu_ybR4AHAmF4DdVg6BE9Ql1hIsyrczMu8NghCPquL_SyMd744fbHJ-B1eqpHfZAoETJZX64Q8sc65Rk5ajjPzqoXbZBUd__VC_DDMlWKgudh6yGOcp6HlTnaral0G0U=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/Z6jcpm3NUj0TxkVnmj8C7iPCjd2A5XT9ww99kfLW4JyY9754en-SPbBJoxe-L15tJSeTyvLBftWKgagpeuIj8Z0BWSDLgcFt3kxj5HM41b_kLE0sq9CL063t8Wik-QtvDoiq_DCeezU=w1152-h768-no

Schodzimy do Łapsz Wyżnich.

https://lh3.googleusercontent.com/2fvBeF5FYMuBTmbPdpOQkVdlVDWfXv4N2WAX328r9Z3WWe_vWmbgN9GhV1Y-UvM0Ge9VNSvmmKbPr8_uPxXorKUf15m5nt1Iy7PBWJ6r8RgTTniQV1t9_9_J9HwD1brJBvz_1GWlZKU=w1152-h768-no

Czerwonym szlakiem wychodzimy na Grandeus (795).

https://lh3.googleusercontent.com/ePQzpT7tBOnkUpskS5vl9jSjW-rY5qkgWAFEjRTrB3JdVCxPIjlNBND0KP_oZ4_bzmomOJG9sx84lgGSUbTXocoR8OHdgGt0MyvhEnwiGkQjl4o607jo6XnnwvGtumKAwjq6SGV1kWE=w1152-h768-no

Gorce.

https://lh3.googleusercontent.com/byIRBeoirMjMaXCVbYkGMmijYY6tlAVA9CGxx2BI_BBK2ZUmjw9_4QJDn9P5v8MhOLy0eG27SYBenMm2S-kQlkjujEUPRtLRZzebBb1biiyMarbNKkynOEADVJuzNlpZI3vegKr4-5s=w1152-h768-no

Następnie poruszamy się płaskim bezszlakowym grzbietem w kierunku w kierunku zachodnim, ku wzniesieniu Ubocz (767).

https://lh3.googleusercontent.com/oCMczEwzUqJpSD-iTfg46cQg4Ej7usLHfoqknIYkrMSVdIcWKWEjZ4x6l6C7zOiIEbQ5ZuzJp6yUKIaii6rC-LgFAxuWYXapeJcRsgREH0DyWWO1nJEj1s2_klYlwwkYFk4Wumad9io=w1152-h768-no

Tatry oglądamy ciągle.

https://lh3.googleusercontent.com/SD6hK7Ecd_QXrp2nKrsX7FJNbXPTMB0oxmB3sabZkUFaiaHMcF23IYR6U3_1WYAedCf6rSRNvS21W4CdtWj7Ljl3Upag_rVHI6RaMn8iJVkZVB_w3kM4BkmozYXSCJFlohmOg1pE03U=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/3ymOUEQI6TqUY9b27CiRZlww_bC_C3OdZjdl1Cb4Pss-R17H3apaeFqHxaCs2sv-ED7scBdogikjZHALdXZh1SOm12r2_mtL3_CRLbDvtsdjiXQHwD0uHWb9hEaPbmvBrx0bRbVylmI=w1152-h768-no

Nad Trybszem ktoś zmajstrował taki punkcik widokowy.

https://lh3.googleusercontent.com/kg3g7OOgl5X3Lox5Pxlbt1Qm3FAE2BRl5Pu68pdiaXobMs86kFtEHp7Kc2gzVWYUHCinTTxw6f-BSWKTDacBPgJLiRgjfc9e8pYx6kOUANMDHN43Hgt7rhcoPnHRIfapapd1HTwbk64=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/TJ4lvn1-8fFePFPe-5WW5Zgrgmjvm4Sw5FjzXT4JG3aqxTUWtlAPeccjNhPEiyHr-3JI3yvbrexLQFi_tyts2QH7QBJ9uaZRZx0kn8VXhmDdapJxTMRXQLANfRR-CymyuqgHRWgKnxo=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/yynM-1lRq4qv9xJVMtoS5rfEBMxfHIvGUIZPvuYdVe55h8fCDdYUA6aVeIkkuvMwxRRW1hrq4ExCMBPh8FCvIgL1kz6nFo0jdQT4-EYxXdRZSz1vpkZBITfbMNI_potkujP-AaQOypw=w1152-h768-no

Słońce zachodzi, bezszlakowo schodzimy do auta.

https://lh3.googleusercontent.com/qU1M-fE6sQvLKzcEdI3NSb05TqTc_ORaVK5cELcTa8psl7HO1ImNuiDTdKeMsD0Gn9qUhzzErwf7tFFTuLmcqrLCTE6IJMBQqwyQrMkdyFUk-zqhlBZfe8lkvX6mDNFCuf_MJXwQYM0=w1152-h768-no

Ależ był to spokojny i cudny widokowo dzień!

To by było na tyle. Obiecaliśmy sobie, że na pewno musimy częściej odwiedzać Spisz.

921

(5 odpowiedzi, napisanych Pieniny (polskie i słowackie))

Na drugi dzień planowałem większą wycieczkę, na Słowację, na główny grzbiet Magury Spiskiej, żeby Tatry pooglądać. Niestety brak przejrzystości pierwszego dnia ostudził mój optymizm. Do tego jakoś późno wstaliśmy, rano wolno się zbieraliśmy, bo za oknem długo ciemno było. W końcu jak wyszliśmy, to poruszaliśmy się jak we mgle.

https://lh3.googleusercontent.com/TmagKGwHgAhHt2DWx4Czaey4FovGz8ImpcEoI0wTUBpRYayfOiP3BeCmpyYD7AL6XjHUlGrVReaJtaYO4ipAG_MTR7bJloqH0ZMbNwfpFtj6qZWdCPbLUADF3ceuoBM484jy0gPsMj0=w1152-h768-no

Pozostało tylko pajęczyny focić.

https://lh3.googleusercontent.com/KtJ0B0V19VxgjT2qZuYhf1LDTDEWSJVLFVFvKqJoiT0yLOz3wHzBD0vSl1cBYahkbmMNnPDjSohE9fWy520N7KFu2cxt1uqJWtsLhEtWMWlvHAn3vvF_gIgbf9UJMCTy1-6v7ESJ-LU=w1152-h768-no

Miałem nadzieję, że być może wyżej ta mgła zniknie, więc poruszaliśmy się na oślep bezszlakowo w kierunku grzbietu granicznego.
Stopniowo się przerzedzało.

https://lh3.googleusercontent.com/UmP52DsccBp9cPik0fgt4YKjSxwPl9IObL7q9tLmnyWDYaLBQK9AeY4EU88ZBMiaaP6hTWYpxUr2KBFGO_pciL4Nom1rZXF_ybwVGceBJDE0HS8iyI4e3XoUkxDp_YjjSqL4NrsOc0A=w1152-h768-no

Tatry widać nawet całkiem.

https://lh3.googleusercontent.com/Pe7CUuj_r6EfcfHiKY7Tr13fS6UmUz5UVnEbHfLOepDsN327F65n_TwuWGntfZhxxL-bmVvmCchhX3QDe8qaTlP8d_JP8FH0QXOB7qzj_MlU8TrukVYUST0uwF075i60l9gt1L-1-Wk=w1152-h768-no

Mgła opadła, pozostała tylko na dnie dolin.

https://lh3.googleusercontent.com/EshBScF1OZKKRExqkJC60xJAAsz9UM0A80_rliXEqIF_NC04psgKBYEbSEU5GQmw9I2jOu2zHp2smHUcJt9vtiPoTMVLyRq7hVtLp887pXDgvTjkM8RGN7nVS3h8I62d24xBcieYalE=w1152-h768-no

Wyszliśmy idealnie na Frankovską horę i tam takie cuda.

https://lh3.googleusercontent.com/gkKO-UjnA6g_rzqLh0aeg7OOIm2xxHJpqUQ_AGzWadadoN3ymXXD-5jzzeZ_0hKI5IXUReZqE__Ua34QmmSKfivlBr5ltdLhUlYSG1rA-0XYJvXPjYmHrgNwC1Qkk76BRCl8DweE6i0=w1152-h768-no

Za plecami Trzy Korony.

https://lh3.googleusercontent.com/lWpFS90jX-IPhRVXmXl4wj_Hp5Hif4j8BcTrekVwOkJnr55dk4nSBX5-Tx_26R4xpZaXwYEVOuD_DLc7A__epcc14HgZg9Qol8gBTA3nlOeWxaup1XgZ-mF1Fz08PU4llkDz9vTbmgQ=w1152-h768-no

Siedzimy, podziwiamy, oglądamy.
Zastanawiam się nad planem dalszej wędrówki. Pokazuję Ukochanej odległy grzbiet Magury Spiskiej, widać nawet słynną "ścieżkę w koronach drzew", mówię, że tam planowałem iść, no ale to tak daleko, że już nie zdążymy. Ukochana mówi, chodźmy.
Sprężyliśmy się i ruszyliśmy żwawo. Bez szlaku, ale za to cyklotrasą.

https://lh3.googleusercontent.com/3cHiqVSEwBWEKh3f0N5vpNQ-RGyfmxA88U6dcRjTEyUP7dnTLvEkJdbp3sDA0FjkDPqndg2Gv8EWL0s2XTjknKegnMl7ifpziEGg0dQEXDL3VnvH4DtOCpjEAeiSsBbpGZr2eeDRyYQ=w1152-h768-no

Po drodze mijaliśmy obiekty przyrody nieożywionej.

https://lh3.googleusercontent.com/ilXdExEIm4utLV2e-1gR8VK2VtWDH6dI3ApiU3KBmdKEsIuBATba4ySNoLwkF_aTvC6UAuc2_ZYV_w2SSOvcZtouQ0AO30DPwjNbQZPlA7KC1GV4O68U0fJUIOFY8txFmUIBaUgnJQA=w1152-h768-no

Ożywionej.

https://lh3.googleusercontent.com/j0ycCxa4buUhkim1RNoPzPaC557P7sOIoOFJnTduShOYiAGf8YVcdHZjr2uJ74e46ki5a60wGViJhqtARopuS1TFwR9tMkNeAt7OwO3kk7qtmz42htRpxlgfbuhhYRO5vnpqxn0CjFE=w1152-h768-no

Było trochę jesieni.

https://lh3.googleusercontent.com/TqQOUT-ZXOOKokU6QQLNgRWK-RI6cu31LcjqI02x-AKP5TQuOabgIiCM6nBJlmrASiAun8pzkqpgk4F3QSBjg3j1QzDmLazuYUaZvv8BnmhMMeT9rjD6R3Ej9vZNVLcyMW94d5dSFhE=w1152-h768-no

Szybko zeszło i już podchodzimy na Małą Polanę.

https://lh3.googleusercontent.com/PUoguGkPMNUeZI_E3d5LoPgel3T-OStcKywLTvsNEZ5v6AYy-CRm4fkNzXgkCr_EXzunrn9aC6RdVF2aFCg7XovlVMqYwwM18AayIQAR0ACiV9xbf0LSWlWPM56tKlRIQtUQmTBk2FA=w1152-h768-no

A tam to paskudztwo.
Teren rozkopany, obok wieży wyższy od niej nadajnik.

https://lh3.googleusercontent.com/evPmjkXK9tRTKktpAwcdO4VF16mKj4Eg1yFm-mAjuZZeKleMYakOIO10_eYTUQPUMTOB2YFjWxGq0sAiKpq21Nw3YYpRgQ_qZpZcdow_NE2m8cQWBtrZQFXi0xr1dkU6L2NKFOTlbh0=w1152-h768-no

Ludzi tłumy. Jazgot jak w ulu.

https://lh3.googleusercontent.com/Mb4QTHZx_1uLGnH2GmjGIQDTD-CdP_hMf_KFYR9Aa0TPnP8J-uE6mTFnn1DqzfiYMT1KNXwCUO-PNvUDrCvnPHhBSQ_5DWj96xX8Yv1tqriTJGTsmb2b85ZNHrupGjf9A_2m9RdpYL8=w1152-h768-no

Trawa przywieziona w kawałkach. Ludzie siedzą, jedzą i patrzą. Ale chyba nie na Tatry, bo te słabo widać.

https://lh3.googleusercontent.com/PON07SwiQB76DLVvTTodLLs27wn5iX5w0aQc03q7EaW8gWin4JAmygktrV5Kz-9iShIaGDVLjjo-yL4eGHIJ8ZvLqfsbmIiLZqbmbtER8DlEDoLmMInJ1UGNX4j0usijzMRQT8rbpyM=w1152-h768-no

Tylko patrzą se na nowy model Reno...
Paskudne miejsce, paskudna atmosfera i kasują 20 euro od osoby (wieża + kolejka). W głowie nam się to nie mieści.

https://lh3.googleusercontent.com/HxLx2APA2afpxgCit3DC14FAXImo5jyUfSQQLR9imwUnCHAGS2hEvvPRgYdcyOPcqLFTuXpdPGCOfEVngRaxWG6tapvji68qqDaU-avb29xc8rgFfd0lTxCW7ZIC5Lk0-iBQBFI5SwE=w1152-h768-no

Uciekamy stamtąd zniesmaczeni. O dziwo z setek osobników homo sapiens, których przyciągnęła wieża, nikt nie oddala się poza obszar sztucznie nasadzonej trawy. Nikt już nie idzie w kierunku Magurki, choć to tylko godzinka szeroką drogą z minimalnymi przewyższeniami.

https://lh3.googleusercontent.com/HK45nLtuaZlzf1Oy_bfxw5f6EKSkIVpRhSDuOm3kcSnlCG9_qSE8N19mb94VimeI_BOAt55bPjwjO5_vjF7AmeBI9SEYhWhH11vaP7veMQj2PgA0dpl6YPVrwKZUPPDf5bySd7kU8Bw=w1152-h768-no

A Tatry stąd nawet lepiej widać.

https://lh3.googleusercontent.com/KUQZBxKWESwH9DEmvFgFLVJecZQWmTOO3J7MxTHZ9tco3HSNFLC8D7p4w0R_IE-tpOdCGIscRamem1yM1LDWXDSzP2V6KSPWYbq53Cd_KfQrKK9slEbdQ4alrEqGx84_5_WBXl6a4rE=w1152-h768-no

Na Magurce odbijamy na szlak czerwony. Na którym pełno wiatrołomów. Mówię Ukochanej, że to tylko trochę, już na pewno ostatnie... a one są i są... i uatrakcyjniają nam drogę.
Szlak szybko schodzi w dół do Malej Frankovej, a my zostajemy na grzbiecie i idziemy dalej bez szlaku.

https://lh3.googleusercontent.com/ud27w-LPP2GmybWqU3AO9TUuCx5Mnt9L_aeNWt52sExks7hVlrMmP-9euBz7rN5QGMbgXh0Zi-7eVfvBDT7gnqInZgiTseKpoKcccbbJ-XcjTlVYNM0wyGgcw9Pxha479I4bBdeCdPk=w1152-h768-no

Długa to wędrówka i męcząca. Nie ma praktycznie żadnej ścieżki. Zupełnie dziko. Multum saren i jeleni. Przechodzimy przez szczyty Solisko i Polana.

https://lh3.googleusercontent.com/W_emuVqGW9kVt3WseXLWKUfcR9kOOrOQGDpCBeai9_JTvQzUA_cMbVIqPWFNRQW9KNT9cGpB4VbxpRz0JqmytEDNO_kKPYRaYGocXCgVUboUFFd-A3nGDeagG-niNhE3aMNDWEX_9VE=w1152-h768-no

Niżej grzbiet oferuje łąki i szerokie widoki na północ.
W oddali po prawej widać Kacwin, w tle grzbiet Lubania.

https://lh3.googleusercontent.com/pEEcYj0OUgJNNwoC2XZ0f-qE7sojJTXxpqp5hHKeamYFZdGqWjK_NiKZhQdE_4P4ATgo4HzlPs3_bQBU9GltEaDEHnnz9MvwVtEfqYsPEfo8ZSth-jNX4SUp-M8KPsj6McUTsasp4js=w1152-h768-no

Bardzo fajnie udało się pochodzić. W domu planowałem przejść tą trasę w odwrotnym kierunku. Wydawało mi się, że odcinek na Magurkę grzbietem będzie łatwiejszy, a powrót trudniejszy nawigacyjnie. Okazało się na odwrót. Szlakami ta trasa ma ok 30 km, ale niestety połowa po asfalcie. Grzbietami pewnie wychodzi parę km więcej i o wiele ciekawiej smile

922

(5 odpowiedzi, napisanych Pieniny (polskie i słowackie))

W tym roku październik zaserwował 16 dni pod rząd z piękną słoneczną pogodą. Na sam koniec tego okresu udało nam się wyjechać na Spisz, żeby trochę poleniuchować w spokojnej, nieznanej nam okolicy.
Na bazę wypadową wybrałem Kacwin. Małą miejscowość leżącą przy granicy, na uboczu. Polska zabita dechami wieś oferuje całkiem duży wybór kwater. Tym razem padło na domek, luksusowy, z kominkiem. Patrząc na zdjęcia w necie myślałem, że to jakaś pomyłka z ceną. Na miejscu okazało się, że jednak nie. Taki domek można mieć za tyle samo, co kawałek ziemi na rozbicie namiotu we Włoszech wink

https://lh3.googleusercontent.com/cfiYNIPjSBzil-zjJ-_-GIV0a4YR_04SZ56xTPYNR9xdjgoqP5B5ALttV5Kli05NYDXvJFQ3_GOYlbJlFX35i9U-zq8QHklHuHFeE2dkBHxmBF2nEb6v7nAyhS1LUX088UljzZ7nJx0=w1152-h768-no

Część mieszkańców Kacwina wciąż zajmuje się uprawą roli oraz hodowlą owiec i krów. Z nowymi domami i pensjonatami sąsiadują stare drewniane zabudowania.

https://lh3.googleusercontent.com/2bz35HLMBc22mpi_9N0Y7__42tJGJRteH18LxPgMxtDio5E9PcHA0F6F1VzGXwKUhAQB6aL_e64bPI9TIPETI3AIonFfToW9QFBqkLkXjOTxh5asGEjyg9w5t9uGG9GAz68FmpEbXnw=w1152-h768-no

A to nieco szerszy widok dający wyobrażenie o miejscowości.

https://lh3.googleusercontent.com/z_rr5JZtnCel0luKsffPvH9QY-ZTnWZOBCOWfoIkxjX9BSd-_tSm07c6nCDuXOunS_UKaPwJdHATUE1dBtTmOkWlO4VfES5_n4-HC1xLRlO-8HM685-2FWAwZBTSaQeEk951uCKlAPA=w1152-h768-no

Na pierwszą wycieczkę ruszamy w Pieniny Spiskie. Najpierw czerwonym szlakiem idącym w zasadzie bezścieżkowo dnem doliny potoku Bałyże.

https://lh3.googleusercontent.com/8puzQhyRCu59rNns9UPYOSvUT-JA4WntitcCSCHWmSqT5x_DVWzwUSxHQOZ6k_1-BeBbxC1L6yEo0gweqVr-I-Mvg47TCU2GDg5a37q8ddMwid9o9DOG_TjaWIa5vXKb_kaNUE6iXss=w1152-h768-no

Potok malutki, ale miejscami bobry pobudowały spore tamy. Mamy wrażenie, że jesteśmy gdzieś bardzo daleko od wszelakiej cywilizacji.

https://lh3.googleusercontent.com/lUGz-JEwGuwS8xyptlsXJc-jNFCM4J0SnsBS7xVWfQC9d_dVZsWCgD5-jEjtU-sqjtPYB3EKyjkSiD9O0G4K2blZzuiU8Dk0VfM7MPH4xljDaxO0J_weR_M4SXFEV4mp-3SbabUk694=w1152-h768-no

Następnie nabieramy wysokości, skąd roztaczają się ciekawe widoki na Pieniny.

https://lh3.googleusercontent.com/BO0M5tX3zwPkzsDr3lPjE07C8HWTIlJ3sO_hFAR251W5dpGxTszAxUv1TtPqBnq4RAqbZnHjWz2TXRK0ZxuEtb8lUIj0AjBR7m7mll5p_ga51PQdeAI8hGWRYPBls04Xaq3oS0lkVU0=w1152-h768-no

Ostatki jesieni.

https://lh3.googleusercontent.com/fri5VdzjLrUfAx5aAJJEGrvloHUvw34MoHgG7fogs68u_ld3QsF1cdV1lyyZGLcN1EEUMnwm9MGxodyaGLTrlRXOhKY7RoIxcGHPNL5X4uZmmx7lekm25eFzdYTQmoAElPYam0xAP34=w1152-h768-no

Atakujemy Żar (883) - najwyższy szczyt.

https://lh3.googleusercontent.com/e8ltP4LeJF1dKwF2N12KR_Qx88V0KpJFw4oy1f6XOe5GNhWFPs9H_WPWAbDyveGcAgLusPoSF6WGp-sfAq6xbt5R-hK-cZ1QbXurlwlsG6xt4oxJCe0S2lvqcNrdiPGs6g05bic-f78=w1152-h768-no

Jest tu platforma widokowa, a z niej taki widok na północ, na Jezioro Czorsztyńskie i Gorce.

https://lh3.googleusercontent.com/nUcmtYqtyPfHgC8EAcPVXfCZtn18tpkz_hG6K5FRGF5GM1htCpaQbv1TVB6U3eJ6WfC8BHXCz1msQi6udGyjAXXWu3giXX1kMKd4tYBLHWL9c_C5A5uLSgXkBYja8hLEKQnOJes8NHU=w1152-h768-no

Najpiękniejsze miejsce dnia. Na bezszlakowym zejściu z Żaru w kierunku Łapsz Niżnych.

https://lh3.googleusercontent.com/pWINwHL6h5MLtuGsvolyR6c504KSmFm_wopKchjYgKlt7jo7faBd59f7Ejhmgx1Xr5xz1-mN_UB7e84qNW8mWRy1Ske_l0ZvLbXNtBJOsUOu9F5sT7OY9VE3pj7acHeafq1vpnEnI84=w1152-h768-no

Siedzimy długo i jedyne czego żałujemy to bardzo słaba przejrzystość powietrza. Tatry są tak blisko, a widać je ledwie. Na zdjęciach z szerokim planem w ogóle nie wychodzą.

https://lh3.googleusercontent.com/QN4jR6iLPAlq6F7l1arVs4z15t2SE7mCYs-O3H8LjOAkDtlXhtz5BR338_PJKKODBzngF4pIYNhJqyWlnauH5DJcX0svDfwy2Yg8-3UCZlmpgiAu2LWKZKtd_GUdUqRGB8U2HtL9_fU=w1152-h768-no

Ale one tam są. Blisko jak na wyciągnięcie ręki.

https://lh3.googleusercontent.com/S7G8WfXDSX2lEPsVwRhIfb-RjUfkEsrc89jlrHK3Uppx7wv8ordHpD6FZG8y8aBLknOYVWe7a4zSVLKlUyEh_vFm9xGp-Q6PXO2_Lat1GtGY-w4irFhmTzAqFQUICxF-3mV0P3ytTyw=w1152-h768-no

Wracamy do Kacwina. W lokalu jemy dobrą pizzę po góralsku, z oscypkiem i żurawiną, pijemy słowackie piwo.
Na zdjęciu kościół w Kacwinie.

https://lh3.googleusercontent.com/ksEwaIZbt3bBILiLvr9APBtvJ3gbBSYCek8DZfj7F0r_EuUdxlXY_Di-btAjPFuXiyHhy_dGEtjwoL8xvPa9K0MawlYCMZFhOv2NNxsi17q2VQFUtMdEgMIa3w2hNJXJpXXKcv2ioWU=w1152-h768-no

A w domku rozpalam w kominku.

https://lh3.googleusercontent.com/DHANUsflwvzIpvz8oOgFbiz9VVcJ6LqEVKXvLfYEp5cU49MtBItV-_y_HJXk3FKff5x3ohbkWl48RDB-6vFEplFsPecqevcgkS5XzaubA4zznu4w9CYLY9aMZhjk_i_hIDbINUZUPPk=w1152-h768-no

Ależ to fajne i romantyczne urządzenie.
Poprawiamy jeszcze włoskim winem.

https://lh3.googleusercontent.com/tnu32uKu9wObA2uKoaVtw7vkwnwBCD2zNluCzqJvEWMWn5UsXOli1ZHlwnbUDQuI03nUaVAz_WnHk7nFluli_AnHCmPUj-MD6s-bJSwKE-zT0-t2e4Tgu-Ix3Mfw3SU2rPZJDNBbfvM=w1152-h768-no

Takie wczasy to ja rozumiem! smile

923

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Mieliśmy plan wyjechać na 4 dni z Ukochaną, ale pojawił się problem z jej urlopem, więc w zeszły czwartek odbyłem nietypową wycieczkę w góry z kolegą z pracy. Kolega po górach w zasadzie nie chodzi, ale chciał zobaczyć jak to jest i po co ja tam ciągle jeżdżę. Piękno przyrody raczej mniej go interesowało, bardziej kwestia sprawdzenia się i pomęczenia dla przyjemności.

Wymyśliłem standardową 30-km pętelkę z Żabnicy, przez Prusów, Boraczą, Rysiankę, Romankę, Abrahamów. Zaczęliśmy skoro świt i ruszyliśmy żwawo pod górę. Z tym, że kolega dużo bardziej żwawo niż ja, ledwie Tobi go mógł dogonić. Przeszła mi przez głowę myśl, że czeka mnie ciężki dzień wink

Kolega po górach nie chodzi, ale ze sportem ma dużo wspólnego. W kwiecie wieku (34-lata). W młodości ćwiczył na wysokim poziomie podnoszenie ciężarów. Obecnie biega regularnie w Runmagedonach, przygotowuje się do maratonu. Z postury wielki umięśniony chłop, czyli teoretycznie nie długodystansowiec.

https://lh3.googleusercontent.com/k7EjgHUxUeen0alJUNBZediaC9CnJBkwdYI31qvkYd2xUAXZnAeF6EbOn4pQMAzNMkWxZ_mapOhVAaiCcdU1ZcCKUVdtuBeFQuMeb1-4dMVgqyk9OliPpwoOklZqykLMl_ysTltqWRo=w1152-h768-no

Rzuconej rękawicy nie podjąłem od razu, szedłem swoim tempem, nie tak szybkim, ale mogłem go utrzymywać dowolnie długo. Po jakimś czasie się zrównaliśmy, a głośność jego oddechu zwiastowała, że jednak nie będzie tak źle. Pierwsze piwko strzeliliśmy sobie na Boraczej.

https://lh3.googleusercontent.com/12IN1P8iXiq6i77bagqZE8U0_NCjq4h8vbhiw5MaiWigSDvm8TgjWuA-4RjeB5l94ecSrRvEAPfwEtshB3jD3CSasiHhddWBne0vEr_zG65xsBBMWqIG5ZvaKR6puDYwiwIuMge9UKA=w1152-h768-no

Pogoda piękna, jednak przejrzystość fatalna. Coś tam pokazywałem, opowiadałem o górach. Na płaskich i mniej stromych odcinkach, szliśmy bez wyścigów.

https://lh3.googleusercontent.com/QcMpVu0POE_J4QCZMhvOqdWRHSVIMooSIB10uq-qY8RIOIHs6AtqtWb-IUtDBilxuuyp5Btbt-eMeuqq5it3iup4uftVlyN0SMFDXNwFl8_yLjrcpGoVkjbVfzgd5-lkjCj8gqrL9iI=w1152-h768-no

Pokazałem koledze szczyt Lipowskiego i Rysianki.

https://lh3.googleusercontent.com/ZMcV72oad9vfZ-0GmLYHQKZE_YXowSUyA-AXMZbY5so4K_C2Wie4I5kmH2MIjNnXYZkRNgjls37gic7lB3B94e2u0aPdj95AQ2c0MWtqjvH9JXSGR5Zfi7zhffWNiSGIjECqJ3jDPiQ=w1152-h768-no

A potem zeszliśmy do schroniska na kolejne piwko, a nawet wyszło po dwa.
Widoki z Rysianki są najlepsze w Beskidach i chyba zaczynało mu się coś podobać.

https://lh3.googleusercontent.com/wRFCzqyM19vbuiornE-BQx2rgVd3E5HFsYb2J3OG8MVmH2QVRVWJM383dcdibEmLYTL68aC7KUlVntiBimmr__PHTKw23yKaXtuN3TczkQJI7IEn_eK5_7HSU7h-IaeMxLfeNdk89Lk=w1152-h768-no

Miałem taki plan, żeby na podejściu na Romankę trochę go zgubić. No cóż, ja też jestem trochę samcem alfa wink Ku mojemu lekkiemu zdziwieniu plan się nie udał. Na tym pierwszym stromym odcinku podejścia trzymał się cały czas za mną, później już odpuściłem.

https://lh3.googleusercontent.com/Zu1kJoqFen9Zqlbn8Vk-vNQlzw_U4VORW8PiQc2bQ3RMMFu5qwz7uK7wmuZcz2W8zhsCQbkpX8LVjc3QDW70XUs_BhT6DHQgHWYu_PjLNPyQ7P77eudjZWqbofCz7Ts6ZwCXDFtJoho=w1152-h768-no

Potem, jak to zawsze na Romance, było pięknie.
Drzewa, które uschły wiele lat temu, stały się jak kamień.

https://lh3.googleusercontent.com/KBf1afU45IR2D_PIadtq-e5UajvBe_0EkAQI7V9u-kzpSr7EgzcqazPKXfCWpSNvGrnT1mtJ9_mFov5UY6N6vCajpj8_4tKWGCCYQp_0jLy-jzTPmKs4As3NzUTPAJ4YNwTdN05mD2U=w1152-h768-no

Na zejściu pokazywałem, przez jakie górki będziemy jeszcze iść. Po prawej Skała (946), szlak ją omija, kolega był zawiedziony, stwierdziłem, że chętnie możemy o nią wydłużyć, szczególnie, że jeszcze nigdy tam nie byłem.

https://lh3.googleusercontent.com/pY7Cto-dxS4GNyCDi2tg8EYybP8RcymYdK1efDySQ7Dc3TgK6_i1zfCezp2bTZTGpwjlerr9m1cmOHGgHVmHgSL927MN9kdm2fMhm0gJj8uoV5Jar2HIOeAcKVMkmdIe7iEhZMoqqcI=w1152-h768-no

Widok wstecz na Romankę, mój ulubiony - kawał góry.

https://lh3.googleusercontent.com/x4zlwsLf6-2deyRAHoyP1DRSaCG7f5qQ_nmeeHOgqcKuD-t6plehjomPvyImkQ006oW-Gmedvoh7MhNs2DYU8Ufmpq2bfQ-McpSrwAV0NLPtzvihD4o9Yw-veGiA-_J56AfZjvZUWh0=w1152-h768-no

Bezszlakowe podejście na Skałę idzie wzdłuż linii energetycznej, prosto pod górę. Nawet dość zaskakująco stromo i długo. Tym razem postarałem się lepiej. Może piwo już przestało na mnie działać, albo na koledze odbiły się trudy długości wędrówki, w każdym razie coraz słabiej słyszałem z tyłu jego dyszenie, więc dołożyłem jeszcze trochę od siebie i na górze jak się odwróciłem, to go nie było.

https://lh3.googleusercontent.com/EU3jidX1lEKiWAU20BD3-hODWx6pr3NZCKEWUWRdVAwBnNZ-JogA_nNjHOMQcBkRhCT4-3SK04hxvQRxdKwSPKGscH7IcP-l460MI68SOtk-lo6suh9OdGE4BiSXEqfU0Y-HAt7fMmg=w1152-h768-no

Góra Skała okazała się ładnym miejscem.
Kolega dotarł po chwili. Wypił duszkiem cały Oshee energy drink 750 ml i powiedział, że jest szczęśliwy.

https://lh3.googleusercontent.com/awQm1oMuj3yIVEHoxYf0rhLYGPLE2EIntq0e7ZwhfqUIcXPf0bzf3Eu4jPZsOeweOsVERa7E5P7O6Sl99ErhmwFM49xsTUZf66kAOFB-1JeD78aZz7CnVT_2ZhFgaP9BRmvu41K1TpI=w1152-h768-no

Abtahamów i coś co chyba jest uprawą trawy, którą się potem wycina w kawałkach i przenosi w miejsce docelowe. A w tle Romanka i Rysianka.

https://lh3.googleusercontent.com/ZJpOnxTRQVtRckMrw_vAyNN_sLJWKLESBQxfgRUmEvdhxNUsIM-Cx8Lna67N3Ys9Jipihb5FTJ4h3uHXLzlf36fZbC9InXMbM9i144-ky2-FfZWlwkIZ-JORzEO3Ux5I6HGhWayEJL4=w1152-h768-no

Jak z pocztówki.

https://lh3.googleusercontent.com/fombZ4yGZQkVh05eCkTEKUkPDJCikHcmeqXvtV3UYh7XLN_IhBU4V3p636OA4OK-8LAP8_uxgveA3OWKnyc5u1KzEKFhRDmivc2DcLpdnXZHHWIBTw5fQZ7jo8dVdWHc5UYDvBqeJiE=w1152-h768-no

Zbliżamy się do końca. Jeszcze tylko małe wydłużenie do bunkrów, gdzie nigdy nie byłem.

https://lh3.googleusercontent.com/VJBzrJFzc9dmr23C-z_LPK_2F5n5BxoTg5TWyeLzSRA9uxvVjYCT2m9EF1fTTMlGpzehuOI-kW6-7rXPhH4x7QCbv0jkRUZRLJHnU8PVz_Cowy_AMgdGrLTXHPslobzAct0foJ4P970=w1152-h768-no

Bunkier cieszy się sporym zainteresowaniem turystów, ale również alkoholików (puste butelki), seksoholików (zużyte prezerwatywy) i narkomanów (strzykawki).

https://lh3.googleusercontent.com/3tRSCqRrE7D7SHYwy09ihb4h1f7jlciZ5fcKsmUHIKBmefjU8NJqsIb7-2Xu0js-iM2188cL7uUbIglO6kQGmlGX3q_WoR4eJ6jaqnI9CB_upixsSpMaxVzNfucabdWNNH7UJYeVTDU=w1152-h768-no

Końcówka asfaltem z widokiem na Prusów.

https://lh3.googleusercontent.com/Ra6iFY3Vy_a3eeCVDZKj42w9GNuBXYC-VfnUb5KgNCFl2vG-HS1o5C6l4ms2isfTaP6sCMIHl0QxAgM_C5MxlYlI0-zSDD5vDqtuVcN3t3GJ_EeAD5QMVdKN8MXJtm861EyBE2Caz8E=w1152-h768-no

Kolega bardzo zadowolony. Ja również.

924

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

W sobotę wybraliśmy się na spacer w bliskiej okolicy.
Rezerwat Bukowica w Zagórzu.

https://lh3.googleusercontent.com/0bupUaGUrls0fiknp7Zem1xvyv1C9-QKSk1UXKdm95S2piDKN9KCrUgMX3I_QsuQsknQPx-E-4i4o4Z9Gf_FyBw4VqY6hjzCoXRjx18WAFvRkVpn9Dxi5vqYOxxRycenX166F67sOaE=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/k4aEYShP9Y4Qn2I3QA49EEG4LeGKVsQkr6Uxc9Ms99Dbvu2FiuipT4LF7AixwDwjE1mzi8G1X52c_UX8Iwrdd3DL_s3_7sqyCw2gY9ycMTuX7nvZJCj5W9VZ9-ORjvfJlYB2Y5OK1xs=w1152-h768-no

Zamek Lipowiec

https://lh3.googleusercontent.com/G1zO-aC15qjem_E8xOzwT-h3_Ci-cLomRCepryj6Z5OssJaLIny8e_f-zfv9M0etFSVE2z3Q6lAeUIXUtyWQ3nbATQPC4sUWTi5BEpmH8ENoJEF6FUh-3Wt5kMfE_92sVetMu7prpHU=w1152-h768-no

Wąwóz Simota

https://lh3.googleusercontent.com/u-3NPxH41KS4eidcgdbGLA37gRrf4ZNsbh2G-N8P0FyU_9E7dhENLw3KLyXNjNpMNCQhBcHp89Sw7UuHMnvrt564H7sQz3pZNQ5dbMORjK9eQlzufNQFBB16vxbU2pbCwHpFp3AKWxk=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/QK86s2EqAPUIjOA8XudEyQTzRAoreI8dslmMFJW2TGzfQp-_cU_CA7TufUEgL1JIR7P7NUnCUVCL_JtkFidEL8qiCufRDJ3th9xXMQUSAtVx6UEAgmuiqINpxmsSwGbQLBmJEKOIpR8=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/ZR9m6dD8ONU4r_RIFse6gg_3YY7_9fGq5UXxGambLX1pQAsz5C8f24JvFq8Z3ejnIHlEjpeE-4njaPVnsWVspgsgPtPNGx223h8iu0xsqDfpSjY7gxs4kzfiihmR91yvS4pW8cuIfuQ=w1152-h768-no

Droga powrotna była bardzo bezszlakowa, a nawet bezścieżkowa i się tym spacerem zmęczyliśmy solidnie.

https://lh3.googleusercontent.com/3nVNtbqZmUSEsTFc4-sXZm7HQ-ZnX0fapA0OqiTQd3zgMBPt5ORYOiNDzLDqSGw63CArQlSZKeiH1eY4gU47ydcn23NkFivunLezXw98l4RjQVfIjq0BbMZcyCKy3CBz93hDM5ADNKQ=w1152-h768-no

A w niedzielę wycieczka ze znajomymi w Beskid Mały. Rzyki, Potrójna, Leskowiec, Gancarz.
Fajnie było, bo na potrójnej zrobiliśmy flaszkę big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/FOHCdnY7UY1QePzqhEeaDACLm2aGuy_u7Shdx-dxIBJ38c_V57oROGXaEjrEaQvRXu98dMTPSHxzaGjcdjfE_eNllL141kxjsrLP8qKPPwf3m-6wc-W0kj4Mp6nH-MIXcbgI17e4Ro0=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/Yqf2kvzKyF1N7PeuVXRIeOAhgNEcovk6YGpz6bF7e3w_Hh1sLgLJRQb1FxsN4M2Iy4DjjgYv7XtHG0zWFDeJiicHM6jOQriJEpmujTiA7-p-Ll1TT7VB4FTk4kDgc2lzSlluoCtvaZs=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/_obWCX9vq5oD4ENLB2DkUXFbNulKZVCxXQSDhOXk5nICPop7BBZNRAO3Ni_xCq8vXGy0bsd2hUX2SkSeRF2gSmmQ8eeakQfrsLs_gHELzbot7BaFTmLufZqvIAsv_FAZ5RU5bxY7Seg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/2IGwnnuC0RbcGR2y2yYvAtBNJU9wahE2zuyYg_CVnRfVyDQVcV7djpGfWcHp5kb9PnZBrvp9MIjRkNSxOdaNOku_J6rlte2c0Js-SI0xBxQaZRHFazWKa1CtJ1IEdCtJ0Ay0ZX2_lSQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/YiWs6fGcLAhjG-ineGZVwu46PgCr3Z2EwukGC-YpbiHpDTUtKVYoYeCsUItyHOzeH5SAxb9Ruy932G1MY1J-do1Y7R0qgOwCiyDRtP3QDJ5rSZvW12x-MmqHRASZek82YPAT68GdsdY=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/eWPqSTuRY1Bxh6sQP3uDitLJT-NB26YYnqWdsf93k3BC76ZkKN03tPcH8HVEzLM3hF0DC-VmxNU6UQ0E5UZFACkLRie5qndUlTWDIbH1Zt_Ia9zlkllH9P4t1e2e7W8urLVIDMpvedk=w1152-h768-no

Między 12 a 20 października, wypadło aż 5 jednodniowych wycieczek. Męczący okres smile
Tydzień temu kolorowa jesień się dopiero zaczynała. Teraz już w zasadzie się kończy. W tak szybkim przemijaniu mają zapewne udział mocne wiatry.

Kiedyś jak byłem jeszcze bardzo młody zapamiętałem opinię wygłoszoną przez jakiegoś doświadczonego starego turystę, że Beskid Wyspowy to nielubiane pasmo, gdyż nie da się tam zaplanować fajnej wycieczki, bo jedna góra to za mało, a dwie góry to za dużo. Będąc w wieku buntu okresu dojrzewania nie uwierzyłem. Potem kilkukrotnie weryfikowałem ten przesąd. I wiecie co? To bzdura smile

W każdym razie postanowiłem się upewnić jeszcze raz. Czwartkowy urlop, wycelowana najlepsza pogoda. Ukochana nie mogła mi towarzyszyć, więc powstał plan, żeby zrobić coś niestandardowego. Wschód słońca na Mogielicy. Budzenie nastawione na 2:30. Obudziłem się sam 2:15 - ja to chyba naprawdę lubię góry. Tobi oczywiście w pełnej gotowości wink

Podjeżdżam na Przełęcz Rydza-Śmigłego między Mogielicą a Łopieniem. Noc jeszcze głęboka, ale księżyc świeci tak jasno, że nie wyciągam czołówki. Nie mogę się powstrzymać przed zrobieniem fotki przedstawiającej Ćwilin, Śnieżnicę i Łopień.

https://lh3.googleusercontent.com/njUabgHyml6YSR6zYap3U-noB1LtIM8iUoeFlVF4SK4pTDnySSPYjFcAJRMjL7-rgMOC5tDyyQ0qlaKJciEkFym321ZTKmgwWb74l7b20IxLKV4x6OP9ez136cYmxQzOy98aqdjJ4Ow=w1152-h768-no

A potem już bez przystanków w górę. W gęstym lesie jest miejscami całkiem ciemno, ale jak trzeba przyświecam sobie wyświetlaczem aparatu. Horyzont od wschodniej strony zaczyna się rozjaśniać. Czuję się jak nocny turysta - Robert albo Sebastian... chociaż dużo mi do nich brakuje. Kiedy wychodzę na polany podszczytowe drzewa robią się już kolorowe.

https://lh3.googleusercontent.com/KYhuNnT0PPsx7kHBvx1MJ1dBAK4eYJLPqwAJ4Siw4VPls6bmHxhMKMI2J80eFJIwuzj4XQpkcoP7ge9bhVWJMNE1bD4Gx8cw6D9-LNNU00-IOM8j7udFsCCAJmF1gvnYdtzJ_PX9eSo=w1152-h768-no

Na wieży jestem sam. Do wschodu jeszcze parę minut. Jest bardzo zimno - lodowaty mocny wiatr i temperatura ok. zera.

https://lh3.googleusercontent.com/N5-Eyk6wwToCP24u5eLmp7YSh5yZA1xBarQ7dOZEf4ix9xX5NUQ-4jSzPlTnu2AM5czt4RaINcEcLqGbgbk_RrGPdRSN3I3zeVdOSSh0zOWgGGolsKYaF5okgMCGE5JqC5Ga5t-IEQs=w1152-h768-no

Zaczyna się spektakl.

https://lh3.googleusercontent.com/m6pn2kzEJ1dZLE8JulEH-gXfK-Vd8XoJB3Pq9-zkntAZQoDJHrBBvNqI0UxZj2etXfnYiZVqsAmfUJEsNzJ7cLZjBid7OREOXdA95Y3OzvbawtAqWBN-SGswnKO2wGai-XEQ1ArC8g0=w1152-h768-no

Tatry.

https://lh3.googleusercontent.com/eUzSrFlh4L8hCsuDldg3NKOWkUmaG6zgmN472ris1FHXNdmylo_OwzPXjwqAFJJJ2pIADXPq7qkcz1Thp2ywumGMfRTYrIOofOdyad4SA5si_V1T_6sT1iD2yZpYrtu1vJTktHOYwZc=w1152-h768-no

Turbacz.

https://lh3.googleusercontent.com/b4zWpRwSkh5DhiROvoPYpo8HwWfbiV-JzSiRtDY0vus9kJ6UpZDJAeRPYzMndkr6AkBydRFANPuqAR_ddB_jNl51p5omtZlxx6XA4BpU6ijGVu4V_gwLss7EHgAC46WpNmkc7GsvM_E=w1152-h768-no

Szerszy widok na Gorce i Tatry.

https://lh3.googleusercontent.com/WlpB-fKOUg-8jHOckFsoQVpTACr3sMNN88a8luZlDY1wpvaivgmBgVp5A9Lq9Bjs4GFRp9Z3bUFFbYtBq-Cg5q91Ew9useB4JjrWAlaqaNQwCspRs9XYJUyCrExRLLTRmRNb5d8AGcA=w1152-h768-no

Kraków.

https://lh3.googleusercontent.com/EBvXQYCY5fAAk-jqikXML1MGOx7h5FYzy_Br4GojBtHF_dCJKhWabdUBSnXnGTs466xXDxIkJj3Ntp7RSvA4W2F5RNr_HsD5L1hGXYJyhUtnHu6aY0Z2bq5AFkdkS6UtvHaU6wr4ais=w1152-h768-no

Mała Fatra.

https://lh3.googleusercontent.com/Uvxgi8scClrv_eJotmWpsGayWi7VtQXpSDfcNOPW5yPhm_TNZ1bQKtQs19L0lI1n7gnNFjG9Su7GU4nZOgwQa6u1C3ZPedqRJzB6QyFpcjGVXRy57stkKwBosmF4H6IIwa5wtOJ2vII=w1152-h768-no

Myślałem, że będzie więcej niskich mgiełek.

https://lh3.googleusercontent.com/KpK1Pb6H8EU0wjOJO7lh4Ltx7PcQdAEuhMjFw5vwRBpHKeU_cR80sTW5Om6es0cJ-HJi-SyTnfuCfATE7uQTw70GpSIhOWiyUqSADYSp5S6xtHUJF2GSp1AXjYulsB8DO4jo0MtdNaI=w1152-h768-no

Kolory zmieniają się szybko.

https://lh3.googleusercontent.com/wy74RvDeb-qVuGq92H3Td2NJ-lxlk3a844vPDzZvBeWnwimBzAcGk8-Mmyc9SCIC3nKeT4X3FNT75BkTk5xMJ6UVKoHVMHM8ierTJxkgpcvBPm5CP_h7_UWgifbTyo-uvxSnx0gTsEw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/7xsXV3-F73YFwBCxOHUdbrBaX5_N_uybLa275W0ZUsYPSnKhzdEzQNkR0ydp9C7_Ns94ZyLdwdFyAfHqTNN_euKfUUOjIY5iR259Umw5R8cLeuXkauzHRMviUmJOproXUCf-BOUsTtM=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/wDZ5pISJWuIkTQ_z9HqfDiaqNUXy2xPKp8nMCTK4FSiYrHduvyuD22YK8Y4al4iD3l8xE76N-BGc0id6oI6WrbVbzmtIef8OHAvuPetvbuHvrkfzqgpkG4zlQ6MhRJK0GHSeVGTmI78=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/LSSH0j25VRrnCrukHu-dxxdqkop7HxdOt69mHO-4jfjSLJNkfMbEsOq3GBVbUgqBBmCHEQhCT-0MlCdhtXOJOn-qYJgsqZtk4GC3KB4yA280w0Icwn_-niKH7OgiDAiDLMJ1s2kNmns=w1152-h768-no

Schodzimy.
Tak w ogóle wieża na Mogielicy jest fajna. Wyjście na nią dostarcza naprawdę pewnych wrażeń, szczególnie za pierwszym razem. W porównaniu z nowymi wieżami w Gorcach jest po prostu straszna - bardzo strome schodki, wrażenia przestrzenne. Aż się bałem Tobiego puścić samego i asekurowałem go na smyczy. Podczas wschodu kilkukrotnie schodziliśmy i wychodziliśmy, żeby się rozgrzać. Za każdym kolejnym razem było już łatwiej.

https://lh3.googleusercontent.com/6WwpFMWWZu-sZj9DZFdNBO5uUorFFS0Adlf8YvQa2o29EssLnEbZCERVsd3CRsSs-FCc0-F-HOVcgbgadQGPNHJqo9XVYSlNcXzoKpJTC3EZ1kUo7sDi_nXg6iU_dcfBsheMDG2gBVU=w1152-h768-no

No to rozpoczynamy wycieczkę. Krzyż papieski na Mogielicy.

https://lh3.googleusercontent.com/hXq2ORxzNQqlLdq-Je11x0uc3jXw4ThnG677mMrPyOokiFlcFKTVEVj_MmwSeJdkstzWrg-ieVLIVh3V2eE1pW_y60uoCKGCCrgRFhvT3pQyE1S74B75AVHJiXm5Ees9qv0EoZi8GSo=w1152-h768-no

Polana Stumorgowa.

https://lh3.googleusercontent.com/UvnlR4Vt84ASFbloMHMxp1DzwvZDKYpZLkvgRCptsyDUsEeXXB9BjU9F1NtlzgEyUkX9nGefHZxZtwrT_hbGpG78t643U13cYyeqkkmXwrmqtwHCKtM5-lKMu-3ujkXPKcyc05XIcdo=w1152-h768-no

Postawili na niej taką wiatkę, z oświetleniem LED ładowanym solarnie. U nas w Polsce takie cuda.

https://lh3.googleusercontent.com/EztdNmSRi1szXoLRZOr0h1HeJz_RXr3jPCmgvBzYHc_4hF7SS1PycePBuy-GPd7jH9P3O-khYZW-5Ddr68fJLk9FuTqaAdWJ9LgeLBSPC96lsJnxPDQEqEdTgoxEBIO2t7SD7wX1Q98=w1152-h768-no

Widok wstecz.

https://lh3.googleusercontent.com/kl0wYe83HW7v-Hhj9EvVIoq-bA2eWEfNY-QGQBK1AsC6V9JPTgdzUQox8Lm3c0GXbT15LCMxu7KpG9Gg0OnjDAciAgDjiRR2TS1ZGIfLE0QYj16M0yuUjtF4V1zo8g4KxzgtxvM091I=w1152-h768-no

Widok w bok.
Ależ tu pięknie.

https://lh3.googleusercontent.com/pQdZ7lq1Pz8kTVH3349hxR_tyyd-GmyxGabgu2KmiULubeYEOjWcaXMeDTLeUpmSzmrHDX-KTybBNMqIpYZtCfqLt0Ml_IXEUWSBmrbROqivQf1hZoGRhXo3mLOn7Pdsj3IEwgCPvmE=w1152-h768-no

Na końcu Polany Stumorgowej porzucam szlak i grzbietem schodzę w kierunku Półrzeczek.

https://lh3.googleusercontent.com/J_E4l-o9eyIHBHinOh6adwLbozr75EvHq5yTGYIhT59xNRHRkWUlGCarYof5V3NQ84xW896GBO4fAij9jARPOvZQV1rxNN4VmcyGYlLiO19Ws_09yeuyoojv36c0_7Bu8yPIsXveqw8=w1152-h768-no

Nie mam zastrzeżeń co do jesiennych kolorów.

https://lh3.googleusercontent.com/Q3X2dpJ4VwuGuTtn37nnt43iel9DLqTeI9cI-Td0-U2Z0t-ey6JAMi2Ed-oHFyH5ChWF2Cshr438uhCeLRE7Fnd5wQOcODFVILaWNL5QWsNVPFitvjdCI_iebvQwof4nlcabyFreuf0=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/RomlwhptYkylPOQYm3kd_eC_X6a3EtHiuiHwSw53-QQMbQkrxug-oQ_7YRK0DqcMq3LyefLdxwM5tFdXcevJ_XrkssK61TaUEa_nOW3EKCJLakJ_tZr2JvmwtFshGeN17wN4I1_EQcw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/063PNdweK6U27D3zzXh2r1KuxJN685k-eRVciyUt922WVaKS58g-IaPYy8q91aF2dNoKoBSataSpY0jntMTVFmBY6Mhkd24-NYz3YfQ-yf18kO-KkpgV49hZp_mDR-FgaG6cluqk754=w1152-h768-no

Tobi spotyka kolegę wink

https://lh3.googleusercontent.com/yDLwMLcGmXcUGxXtFpE__QSIzKR5gFTVc14HmDlsD8Vgn7yS673ecLiHZmqe1SVDoe0483APLoPQK4fiq0YPu8LwKAfl4EvKoZSBtVs8X5PINFdPRNfuzMJeQ95kSzoX-2mTLmnhA3o=w1152-h768-no

Przebijam się bezszlakowo w kierunku Ćwilina, przez takie małe garbki. Dopiero po pierwszym podejściu udało mi się w końcu całkowicie rozgrzać po wymrożeniu na wieży. Do tej pory szedłem w polarze, kurtce i czapce.

https://lh3.googleusercontent.com/10ATv9w_-N-yBUHegWiA9JL1zS5I0K1tD-5yUSL2GW_evOUdEtPrhEG_EpKqziXOwIWvKOGr-1mkwyuGF_V82OgWeUfBzsj8jKz1AfvsIeQYsI-pBneprDhIIh9ZoE_vPJhtUwxBlGI=w1152-h768-no

Widok na Łopień bardzo dynamicznie się zmienia.

https://lh3.googleusercontent.com/v5cFyICjExzGVHau__HvCnP84azYqa8pSMJbB1oWQ6KRzVN42KgiOr3iahcnSHaarko-TsvXLpvcPW8N32hoeswDYqJg0gWYcBufCHmi7yACzgV2jBviC_jjfPqL0CoK4oD-89jZTl4=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/JuBcLe6Z7SmHJrJxIr9b4DXEfRwsZuq7zIKVhAgs_1eWubNpFMuSM7uDM-Xm2TENljVRGFEeH7lM3QoZV_SAlCG9k0A6fC5dknu-t8mBWT_yOlA2NTyYZS26zFZAzuWIlz8VZdkZdw4=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/MqkZrZsAInL2TlkXz7P5ex_DCudbAPRL4IT6_-tUWt3HwAG5D9eFSRqQhpuUyJOAHE517p8YCMm5Rj000Tx0CzeUMSLzOy8CqxK-7Pn3zwLCM2hEmHNW0iV0eACntR74KqppJ-BuHjs=w1152-h768-no

Rozpoczynam bezszlakowe podejście pod Ćwilin.

https://lh3.googleusercontent.com/sAGAGE4LHnnEBr8D-WIYpQIDoXLC3w5JJyHjr2pNC7Pf3xeEc9G76UKGtYhkdda_TgBpLkPTCdlV37xyyqZ84KfQjMVRH2EyOzIujaNMSBeMuGENhppunmDuEdWym9lMsezNFWupq-I=w1152-h768-no

Trochę kolorków.

https://lh3.googleusercontent.com/5YFOgzfrEVmRxp89U9-33mOP4q5RqqYRtMu73E0965oNnVwonHMkdWOEOaxsCDsTWLwq-bASkamuF9Lx9eru1Na3LzZGpjWse-lBVWfD4M2LbkH8mzAB5FMSbt8MpWZADtSOXOUJPsc=w1152-h768-no

Chciałem tak ponawigować, żeby trafić na dół Polany Michurowej i nią podchodzić ostatni odcinek - udało się.

https://lh3.googleusercontent.com/bbH1z9qBj9vYpYxcv9kthZlIauVFeGN04KcJQUvSWtxQ0-WNdNUvyKtce8ojDxiSInANUXk8u66liY9Lk_rNpY_I8Z97eBnKKcWoH4hUfjYb0fb3POwqLoanZh3h2_c3FSp-XavODgw=w1152-h768-no

Na szczycie, po posiłku, pierwszy raz postanowiłem spojrzeć na czas. Pomyślałem, że fajnie jakby była 10:00, ale pewnie będzie 11:00, bo na pewno nie 12:00... a tu była 13:00. Widocznie przebijanie się przez te garbki i samo straszne podejście pod Ćwilin zajęło tyle. Fajnie chodzi się bez kontrolowania czasu, ale teraz trzeba się będzie sprężyć.

https://lh3.googleusercontent.com/PqGcL5H3ka3MBB0kiXh925AHaXxSECHnpUEYU30CvBKrIF-oPOy4j98mI-Ghoyl3tW-IfTRs8ieb79BaP9oJ8uZmA-PRuKOxOxv-LwLXw98Head4fz_xQpTPgc6vB70MdmQVOXhvEtY=w1152-h768-no

Masakrycznie strome zejście na Przełęcz Gruszowiec poszło szybko.
Widok na Lubogoszcz.

https://lh3.googleusercontent.com/ORuvhTfOiFkzu0yDUcTbSP_EnzMghvnJVPds_xrH3HimXQIYJU4ITVVnFpoiHvD7xz1qvfRTPg-s-zR0idPvGS5lKkHhuVI0BGzWCXLFlLWkiVxYXOP0VRcG1SQ9tBDehN-K_ri1tjk=w1152-h768-no

Jeden z domów na przełęczy. Mieszka w nim sympatyczny Góral. Jak wyczaił przez okno, że robię to zdjęcie to wybiegł na podwórko i zaczął mnie opierdalać. Grzecznie zacząłem go uspokajać, że nie mam złych zamiarów, ale nie odpuszczał, więc mu powiedziałem, że mogę sobie robić zdjęcia czego chcę, znajdując się na drodze publicznej, bo takie mamy prawo. Wpadł w jeszcze większą furię i powiedział, że to jest jego droga prywatna i on zezwala tylko na przejście, bez zatrzymywania się. Tak że uważajcie w tym miejscu - asfaltowa droga obok baru, tak jak idzie zielony szlak wink

https://lh3.googleusercontent.com/UO6CSZWzGSiG0gf6GHh0H7iqDcOqojHSsoEWCegsWNLsfpeRxlQ-jxJyGlS3x_xmNVUlv3IXB5J7xawu56KmU6_tXmaO6ttCWjLqwJbinEMs_QXEbSXuyu_SmSLfCQU-bKuK4xKpyDM=w1152-h768-no

Wyszedłem dość szybko na Śnieżnicę i ruszyłem grzbietem zielonym szlakiem w kierunku Dobrej. Ten szlak jest chyba zlikwidowany, bo znaki stare, ledwie widoczne. Na mapie na szczycie Śnieżnicy nie jest namalowany (kończy się na szczycie), nie ma tez żadnych tablic.

https://lh3.googleusercontent.com/c6LlQFze43BgQPWAWfyv9y8ctCw9UHt5lTW96zXuEyUeZyzsrKsBBobf5J3s2mMV6ZcpI6epYyHSZjMIXFODpOTNuQXwN7ZcMB2HzMmokrwyiNH3NMbbH_ElP7Fxq_Gfv79W6QzIEqc=w1152-h768-no

Żółte drzewo.

https://lh3.googleusercontent.com/3st4LINX1hCZOOqWKg4hlQMgOIYM34LG1qecCFS8PNYNrC_LVHNMA3rOUgMwUWQqE3orxI4zTG03YVfX6JYnnn1PB5YBsbDfsyQ2k6MMp8yMMnvS_pqkCe_T7SJ3jsRTKXtm9xQPJgg=w1152-h768-no

Naprawdę żółte!

https://lh3.googleusercontent.com/vLJAtvdRO_z4jYGdjFblkZ9zbk0AFAN79pyyYR1iCeK86sb_IMURnhSg0R58QIyb4M69BkO_WoTupLL6TQasUTNZc2jJm5TQEssNev0HbEPZnU_nKR5hv8DkMYe4h4i9S1k5WtuBrVw=w1152-h768-no

Zejście w kierunku Dobrej. Widoczne Łopień i Mogielica.

https://lh3.googleusercontent.com/zvaivDueRzWVK7dVYaDB5mHfXbiAQUvdR9JGjAS7NOmHtiHdsJ46mRRheq2IiJ6Y6bl1_gVqQmt8ALV6_aXCne-iiT1jmPmeRqlEqQ6UZL1y8qn7NBlRwz_ioVhzdpfhha0T_mD6qfQ=w1152-h768-no

Mogielica - zbliżenie.

https://lh3.googleusercontent.com/TuKBpZ4n-j5bJH5OmmRrMw19F1qd0dPKE4T6cIL2BQ-RZjnZWyTZxG-aLrrSqQOGmMuzBa-cuVKqQ0eTnoettzZ0eDDAfMKp2i1SGZZP6Eb9YQz8odTfnlIYmDy1njAg9ROIR2jxM2A=w1152-h768-no

Bezszlakowo wychodzę na Łopień.  Najpierw takim ładnym asfalcikiem.

https://lh3.googleusercontent.com/9EVhcY9-VPs6xeD27TEMv5f1iKiDBxD-i9IZ_Ro4XNKvLg-08MBZl30-e43NYSYcZTGYkEdPoxYROw-OOe0gC4NxtRRDQADAuqya2zHOQBr5IK2eNwW22q0ODxs-BckvKa5zPkl2TXU=w1152-h768-no

Słońce zachodzi za Ćwilinem, obok Śnieżnica.

https://lh3.googleusercontent.com/OSwek86UyzydKWTD5CmPBQ-UKObMTLlLY4p2TU53AYqmnycLctslzrHPD4ya12m1145WiAFu-r1fVdlqMdW_u0XpcFGNTUjkkjXQIb4EBCrffO3I8yZFBqabDgm8MMqN69Aoeb4DPVE=w1152-h768-no

Ścigam się z cieniem, goniącym mnie od dołu.

https://lh3.googleusercontent.com/NDhc2SAGEB-Q3hOZU3GyY9hLYKfZ_Kjh7leBDl_lDqEEtePI4FVezYReBZw1w3WGehfF6YgmoBqHwIFMCpabSqJV-FnPY3PR9QObPcrZ9y3umcIkuNtlEcmLhzgWJKTYBGIAJ3oJpK0=w1152-h768-no

Końcówka podejścia na Łopień jest trudna, ale jestem na górze przed zachodem. Pomiędzy Ćwilinem, a Śnieżnicą widać Lubogoszcz.

https://lh3.googleusercontent.com/t3BM6UA5hAQGF069Xl3LDriVZqctRM4AsaC1vCAafcxJuGVtBzAClF9H3GjG6q44SXPQWaFQ2ymmhbyZtf4cbCwiRWei0jYar7pQYgAzbF_gpEYtPXdGv-tplynS6okCD_jPqKo6PK8=w1152-h768-no

Zachód jest dokładnie za Babią. Widać jeszcze Loboń Wielki na jej tle.

https://lh3.googleusercontent.com/oybxD8Z9CHV72g4y0EDHDNX_afvu7D2zwDBDI8dlVsov_QHnveB4atxKqtWDfV7zosS5bQ71BlyX6ODGpokeGO8w-texzIPTL4lDZn6vhcvEfbaJSSfTGWSEVzXJR52WrJbCOZFARtE=w1152-h768-no

Chciałem bardziej zeksplorować Łopień - dojść co najmniej do drugiego wierzchołka (Łopień Środkowy), na którym nigdy nie byłem, ale po zachodzie nie było już sensu. Może następnym razem. Pozostało więc tylko zejść do auta szlakiem. Udało się bez wyciągania czołówki.

Zaliczone 4 szczyty Beskidu Wyspowego i to te główne, najwyższe. Fajna wycieczka, ok 30 km i 2000 metrów podejść.
Kiedyś jak byłem silny i młody, zrobiłem większa pętelkę, z Mszany, przez: Lobogoszcz, Śnieżnicę, Ćwilin, Mogielicę, Jasień, Ostrą i Ogorzałą do Mszany - to było 50 km. Taki mój rekord Beskidzki. Fajny jest Beskid Wyspowy na takie wyrypy smile