976

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Dzisiaj zamiast do roboty pojechałem se w góry.
Beskid Żywiecki, Koszarawa-Bystra. Najpierw bezszlakowo na Beskidek.

https://lh3.googleusercontent.com/T4oC7cWiaKW8XdlJRB-SvM7UgQy_wDpMkThQUCt1SwqJFv2PtQeR9MjrG5K1VvgCmqdH373RA5ws9yg7pXuuQonMbr6PenrnQwugVtq01tW-7I-c95bCHqLsHXrRKBYSkZIsoUt6OJQ=w1152-h768-no

Beskidek to widokowa góra.

https://lh3.googleusercontent.com/sKjoYQcuCXlzmY26L_sPsM1a1YUfNh_O0ORFc4YGeXa-OjCfJ2D-6ncw7YVbdvlmXXJ9Nd1gr_m663905Ol3jiQDotZn36lTSAMINJHhttwzQUXyNJFC2eD6OUDlMr4hJ4Qpj5lEhu0=w1152-h768-no

Mała Mędralowa i Pilsko.

https://lh3.googleusercontent.com/DX3Za-lse8yaWxH0BUqaqZIfDHrRQVoQfI6XVyQV4JihO57eHXfUe-mtgN2JW3CTgwl0ji0UtyBqisNdumnrRWIVwQL4u-P9CbgmGSF5CZm2Y0Kv77yU2oWZYCS8l4SmvULJD0qv7fw=w1152-h768-no

Skrzyczne - wygląda bardzo poważnie.

https://lh3.googleusercontent.com/03Ka0QNWLvLUdYg26lxE30jAfDo9KOobV87HrHyWRtmOLOi1pB5q4rFeJ9fa1gOOV-tqip4Xe_HWDRBGhA9MV3j6Ck0hCENNQt3GiBcOkweOM0Yd9gC1WiTw8_t1CXNx0rqYgtUADxM=w1152-h768-no

Mocny zoom na Mędralową z Bacówką.
https://lh3.googleusercontent.com/c9rfr6HbThu-Gknt-hvgKqaE3AmusM2N2CwMW0BpasKUuAZnpE4Sox49DUwJq1RoZ7WPIGcgq9dL9QHBvpMTVi3m7yKvvsDaAyJBdS4FJ0Z5oxMtEWQULBALPOPqUXx0xVaLUDRD7RA=w1152-h768-no

Bardzo fajny i przyjemny ten Beskidek.
Dzisiaj warunki śniegowe w sam raz na rakiety, a Tobi prawie w ogóle się nie zapadał.

https://lh3.googleusercontent.com/MhiImI3zyiwDgSfvKl-S2DWcQToVZQjFx42Uw8_D1l49JqytBlcnKsU7u4sHSLN_sDU1_Uk3HZuERtJqnAebpoDGjM9XBnAtv2KQHwa5V3igD7Y6R2BWidWnJ6kCSi03KN1u7qZwOdE=w1152-h768-no

I jeszcze taki domek tam jest, tuż pod szczytem.

https://lh3.googleusercontent.com/0Nz33amTzImZjpDxIYSzdyAP9E7G6BkZT-41Y5b2AxM5DHATVGIuwPYzgCgCJFci82JUl9-PypU8jXJSB2mu7J5_0gSh04raY0aKEZXm0p0_fKvZ6Qiyoa1PvSf_VCrZ_XB97_WjsV0=w1152-h768-no

Potem szedłem zielonym szlakiem, najpierw w dół na przełęcz Klekociny, a potem w górę w kierunku Mędralowej. Szlakiem jest nudno, więc postanowiłem sobie zdobyć po drodze Kolisty Groń. Miałem do pokonania 400 metrowy odcinek, z podejściem ok 130 metrów w pionie - zajęło mi to ponad godzinę. Północne strome zbocze, śnieg gęsty jak grysik, pod koniec wiatrołomy. Wpadłem w dziurę, między gałęziami powalonego drzewa, z której nie umiałem wyjść. Jednym słowem moc atrakcji smile

https://lh3.googleusercontent.com/ouKBadtwsu82m0ZsTtCMCACVcCViE1KxGQ3fWY-TLplSkRmAV3-sdJXcCoBlQGlgMXwYOCw3aHBE7FfW6irVcBFUZCkJrkLORkTy5bV6WhiL5ZHT9DuY3f5DcH1aRS8dOzOGxxyafak=w1152-h768-no

Ale dzięki temu, mogłem zrobić taką fotkę Babiej.

https://lh3.googleusercontent.com/Pl0PvZkoHnkmwxM2U7YBHPfF7xMGaSewKd9TW9g8OSiglE63DuMpOR9-wRvAoagBDfvAkty2F1tRjJc4QWUOwDMSBQn3hMFs4QZE7aOOywhMZjR_Oznia09ZTK1JoIATL5M8KODe4m8=w1152-h768-no

Szlak graniczny.

https://lh3.googleusercontent.com/hnJq9nC-FTUNygLSM484CjsJdkZUVYFWconZBa-Y2SMkaZj59czAlsWtqZ8i-KgSMkn5hqfimEkVIVjXpeOUdGr1T_v9_Ndpxmcr3icH13vGYT6cFgIGevJXg1I1iksAjPBtBOKRC7I=w1152-h768-no

Tobi zdobywa bacówkę na Mędralowej.

https://lh3.googleusercontent.com/3UZzxMyF1COR-VSBHdlSxAvzCC3hJW4MHkJ7ARazR5gfQxUspPNzI7vsPHAEdmYNHZRYok9wMJf4r-9JIZ2g3DqSXiq_TO326dZzrhVesV6c2M_WT_sxxz6JPnPHkprMz6O6M1aCBtY=w1152-h768-no

Jak ładnie zapozował po drugiej stronie. On to chyba lubi.

https://lh3.googleusercontent.com/JpIAAH9jCm6wVFg02FBIK8LuvZZalW5j6tdrRl6HX7K91B1z9LET7uSNhb82artT4Thza6txUBQjPpn2RmQrt0utQ97EiGzaiU_epzHGIA5MC7e1nvhdNN6lUUfxuGgBXF3Bx2M9QDg=w1152-h768-no

Pozostało zejść bezszlakowo w dół. Najpierw takim rzadkim lasem.

https://lh3.googleusercontent.com/y-6E9TnjRMg2eC71xjMVoTN074ULrcyh5NpDrFJ2tAI2Kv5GAkDf4Ce5eBNC6JFodf2e_8N_hylhpb9TsZiiX0Wk45ShpHcehU5RvhgVrgP44FrDdWt6zMOFimJEmcbVr7ZdRrFR5aA=w1152-h768-no

A później taka ładną drogą (widok wstecz).

https://lh3.googleusercontent.com/G5oz94AGjKeAQnW7Df6BQh9apEB6Got-7AOnpNRBUX_1HQFiDPkc0r2FRgVuHf159dj7CO3m68aHURxGtY89MJ3zSh9jT3s3o2K27efs-q_p9OMpn_HOkyyJs5hRBtea01e7i_cpijM=w1152-h768-no

OK, oprócz ładnej drogi i rzadkiego lasu były na zejściu również złe rzeczy, ale wyliczanie ich tutaj byłoby zwykłym czepialstwem wink
Na ten moment czuję się usatysfakcjonowany zimą w Beskidach smile

977

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Jaką nazwę zamazałem?

https://lh3.googleusercontent.com/MDX755X0dfqSOoAxSfruxqzMviOsUXEabrTjbqjN3ASVlsNUl-YGDf2t8jowT6fc9Epgi015Xx1o6FbKJGEo8DxtJi86RgjyFAraCgbQL_YRxwGl1QXZ0YAtblxho7s7o_lPp63q0Ws=w1152-h768-no

978

(4 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Papież w zimowym futrze z białego niedźwiedzia rządzi big_smile

979

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Rzyki, czarny na Leskowiec.

980

(115 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Wczoraj jak jechałem, to w Kętach i Porąbce w ogóle nie ma śniegu... a u mnie w Jaworznie jest. Ot taka ciekawostka.
Do krokusów jednak jeszcze trochę trzeba poczekać wink

981

(115 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)

Darek, co Ty palisz? Jaka wiosna? big_smile
3 metry śniegu w górach i -15 stopni!

982

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Dosypywało śniegu regularnie. Brakowało tylko słońca... do dzisiaj smile
Jedziemy do Sopotni i wyłazimy na Rysiankę. W dole warunki takie, że jak się zejdzie z drogi, to nie idzie nic ujść. Nawet Tobi nie był w stanie efektywnie poruszać się w śniegu. Szlak niebieski nieprzejściowy. Ale drogą, którą przejechało parę skuterów można iść bez problemu.

https://lh3.googleusercontent.com/gxABxU7GPYojIzbWIHL_0e4yt6gYNfrqhgVEjH_EOd-TaVQY99Ox7jWfQDMcFqYGSyyMtsg4OKY3UxC-XxdH0Yq7-ugnXfH_PSZcKzk0dcJSOLecpoSUhILpvh8YcDaXGLwkttClSwA=w1152-h768-no

Wyżej śnieg bardziej zbity, pewnie przez wiatr. W rakietach można iść gdziekolwiek. Bez sprzętu w śladzie rakiet niestety gorzej. Na szczęście jakaś ścieżka istnieje i poruszamy się sprawnie.

https://lh3.googleusercontent.com/I80H5Fr_QB6JPcsmvVNoU_q8dfozSJsdDRa4xqZNuxIG6Ogg3QcRxVjQab_CylD_sl98x5rdK7CUhZjJccWZmz_fkyxuAS5AuPwfx7qswwrnD_O80CWdmzPn3klnXQGGMzUSMRVR1_I=w1152-h768-no

Okoliczności przyrody są rewelacyjne.

https://lh3.googleusercontent.com/BvJXYLteA9lNsm_buvhS1M_Mhe-DvnAyZ9Zp7KfIdqhosHLqkpe8oKUKzX-jeI0pdLnDnK8Ra4OGo5E8cT9KxlfSGJVbZCYCLc79VcYnJYi5BRF9qWjkqm-FF5DfmwDBMYNQL_OZ-kU=w1152-h768-no

Widoki na Małą Fatrę.

https://lh3.googleusercontent.com/wcgQBE9BB58kCYkANb7_YRZC7BnheLJRLkfrRzSyfrnH91MlTF4DmBxueJ2zM_XqWOB_vqNWuKgAP5ic32jvnf5T4dgZgJFhne4ss4-oQ3aUAA8w8NWfsxGhbajmY1mPi57M4q8uwVw=w1152-h768-no

Las w górze bajkowy.

https://lh3.googleusercontent.com/uGkuWwtEjT-9_LGeWPXRrm18BecP9B76CBI5EdBjd0LSNV4oabyx2LJZgxThM1sLWgccblueo2k_OUTCdWSbSHrDpw-6ORQNvi0wZVW2wN_wTneSeCzj5gdGpdYj8rf_2R1pkoYi1oA=w1152-h768-no

Schronisko na Hali Lipowskiej.

https://lh3.googleusercontent.com/sgyTHm8U_NbKXq_cNkjUkTzaZsULyiP1uxQX3CdFrbzD_uZrgfLrmG16CCTbRUVs_-GsGPmyJga2hHNzt9mXpffiveaJVJ4sU3GdoMJ4JYrP_bGoGgApnqXK3wSdEU1PHFLQ6Jes0IY=w1152-h768-no

Korciło mnie, żeby wyjść na Lipowski Wierch, tzn. na sam szczyt. Zawsze go omijałem idąc szlakiem. Ostatniego lata próbowaliśmy tam dojść od strony szczytu Rysianki, ale odpuściliśmy z powodu podmokłego terenu. Teraz poszliśmy śladem skutera, ale okazało się, że okrąża tylko schronisko.

https://lh3.googleusercontent.com/AsqSkX5jHuWibddi7ODKD_mE-5BnQ8Gy_Es7hS29aaXtxaG_PnNFWt4XxAg_kni2Ujgl8kZJg1WHIYGDJi_BAa0eEU2E09KkKAggW_leYGMKdNvEDoSGCq8ywidtSUfm2tNrg9aMX-4=w1152-h768-no

Jednak nie poddawałem się zbyt łatwo. Przy wyciągu poszedłem jakimś śladem narciarskim i okazało się to dobrym posunięciem. Doszliśmy na Lipowski Wierch. Poziom bajkowości w górze był jeszcze większy.

https://lh3.googleusercontent.com/3nnuTJU895QSZopnBGjc_R5KxeGMG_Lj2uu49yZPCUu5SVnEHV7D3P5SDZkcTYr7SE_A9SXMe8LVB2N3DQ5rD0h6YqdJ3Qq9KSaQ_vPEtXQsnPB1QtaTzREIe7h1AcsnlFA4ZfJWZYI=w1152-h768-no

Ten mały sukces natchnął mnie do spróbowania przejścia grzbietem na szczyt Rysianki. Śnieg był na tyle twardy, że dało radę poruszać się, bardzo wolno, w pożądanym kierunku. Była walka, ale tak tam było pięknie, że nie żałuję ani jedne kropli potu.

https://lh3.googleusercontent.com/2tmcDlJJ7k-X6_zJJIzjjWfnPQf02eW5-GNBVOZrgNb4xC2QRBrJD4iF5C83Yccji5cgsaIXQepkfItD_jMnJpPCoINRQnC5e-oz3WAHRTg0Ewr3PyXquq9fVp6a87pranXMZAvEme8=w1152-h768-no

Na Hali Koziorka było niesamowicie. Zdjęcia tego nie oddają. To są normalnej wielkości wysokie jodły, a nie małe skarłowiaciałe. Musiała być tu niezła zadymka. Zaspy pod tymi jodłami mają głębokość do 3 metrów.

https://lh3.googleusercontent.com/6eDZIkQTVo7xvgX-WCNyqh2TfJmpbbbj_0jMLTmd0zfQVZNJRcMZHoCp5RB3Abi3_HCaEg9mEfkX4xH3j5TiOYpMj2Ls8cZIISKKWRhBKZAGfwzPBjGEkNwCMt-ER8CzMAwqCUFsSro=w1152-h768-no

Tutaj widać skale porównawczą z człowiekiem i psem. Zabawy dorosłych w śniegu smile

https://lh3.googleusercontent.com/IdCUOZhmv7AEwJ93CnoCfM4ksgFjRO6J0JuljyacvJqHzHDZxeAXFSVIe5_9dvDHQWMTgonCJkSKUnNJYG_D4PCdPOaTvt78-_abgWZL92mVmnQkqq5HPARl5JUxpoQXqIjM5GRtmP0=w1152-h768-no

Udało się szczęśliwie wrócić do cywilizacji, czyi pod schronisko. Słońce już nisko, ozłociło Babią.

https://lh3.googleusercontent.com/XLorlj6YaDdE4griJZwxcV1OA_QJBBG8d7IrIFyn6cQStyMUjiK7LwHBdneoISDFGZI_o6JQMlaOwkrniQNiBYN2eFjE14BNgUoBTXNr6P09hbcuJyJ4Ih5cyh3CDYjQDfDcubOZOBU=w1152-h768-no

A Tatry zrobiły się różowo fioletowe.

https://lh3.googleusercontent.com/oUeGqxF0xglwbWrusoyjB6JyiUE60ecpP4gcpzt3UiSZv490YMicezzpg0LEtT1XMhJHvgrpou2f6zpBTXv-Dzaj-XN2tAA1lXLiqbs5ppwz1qUK_3oxV6dJpErcUcXyTpsQGWa0V0w=w1152-h768-no

Piękny był dzisiaj dzień - kto nie był w górach, niech żałuje!

p.s.
Pozdrowienia dla MF, którego spotkaliśmy na szlaku i nawet udało się rozpoznać wzajemnie i pogadać chwilę smile

983

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Staszek napisał/a:

druga próba zamachu na życie Ukochanej

Ależ skąd - akurat teraz Ukochana w pełni zadowolona z wycieczki! smile

984

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Ostatnio wszędzie bębnią, że w górach jest szczególnie dużo śniegu i szczególnie niebezpiecznie - nawet w Beskidach co chwile GOPR kogoś ratuje. Ale ile w tym prawdy, a ile medialnego szumu? Postanowiliśmy sprawdzić.
Wybrałem trasę, która powinna być przynajmniej częściowo nieprzetarta, no bo co to za atrakcja chodzić po udeptanym. Beskid Śląski, z Twardorzeczki, wzdłuż Doliny Twardorzeczki na Halę Radziechowską, potem Magurka Radziechowska i powrót przez Murońkę i Ostre. Trasa krótka, ale jakby było mało, to zawsze można o Baranią wydłużyć.
Dojazd ciężki. Wiele dróg całkiem białych, a na innych błoto pośniegowe. Na miejscu w Twardorzeczce małe rozczarowanie, bo śniegu wcale nie tak dużo, ale bardzo szybko przybywało wraz z nabieraniem wysokości.

https://lh3.googleusercontent.com/i5M7K0LH5bTDf42GdLWY8-UML08i8XAU9-TLfmcwpakxHYt9a2AymOsHmvB0X9tyKa-ACIfn0wz168OlmY5b5-kO-zxRUeMX_IJvUZ76JhQRdMCxreNgUjhHLjhWQ4TRbMezB1lV7i4=w1152-h768-no

Trasa wydawała mi się prosta. Idziemy główną drogą dnem doliny, mijamy pierwszą odnogę w lewo, skręcamy w kolejną w lewo. Droga nabiera wysokości, w pewnym momencie robi ostry zakręt i tam ją zostawiamy puszczając się na przełaj w górę wprost na Halę Radziechowską.
Spodziewałem się, że będzie ostro. Było. Wszystko pięknie zasypane i stromizna wielka.

https://lh3.googleusercontent.com/7UMNowx-CfMuG-_TKwROvnYdnmtGQYIk4umQgFMCqzUCJSJkos9CmaHKowVC3egzVmDvr9urUSA-HHT_KX3uB3bcmjPkbOiBuUxA0Ht7L9F0e4kyx_ncJhumaWAf-9UWH7FVPlACoVE=w1152-h768-no

Szedłem w rakietach przodem. Ukochana za mną. Tutaj wcale nie weszła w zaspę, żeby zapozować do zdjęcia. Tak tam po prostu było miejscami.

https://lh3.googleusercontent.com/B9UGpCjNoMql-eozsN3cITEBZWY4Kwu75CxUR-hxk-9OeqfVbRaVKChUCLviwL-QMaMnfcpkbuQ06EuHJkxGkNqlS6h11EEJV4HR-nfchAA7YqKyZj3xy7ZiARY0gWdQWyN2j_iOe7g=w1152-h768-no

Chaszczujemy. Jak noga wpadnie w dziurę to nie zawsze udaje się samemu wydostać. Ukochana wezwała pomoc. Pomagał Tobi - autentycznie próbował ją wyciągać. Nie udało mu się, ale mnie się już udało chwilę później.

https://lh3.googleusercontent.com/pnkJ-IpX6-UhkOGJk3TCs5kHWJ_K3ruCVwF9A1GIUaFBjwzoQj59p9PMMsXgU-NVEetNCCxx5MaBlkD9WmhHukFx5-J7uDJJ0I0F4yy5pEhJMuj7uYjQdWnem5frW1NlFk5X9nlqzBs=w1152-h768-no

Tobi też miał trudne momenty, jak nie szedł po naszych śladach.

https://lh3.googleusercontent.com/tZznDLoVxrGpAEmjpgM8JS4OdEDKs1v5fVIp6yT7fiMa45fGjvUnis1XLQLVkVjDfEJr9JNer-hM3bJxoU72RHWEjYBdUvHq6gz4G6pxO_oFJrtObD2-34tldP_8tGL3zdWYjG1Bw3o=w1152-h768-no

I tak sobie walczyliśmy zawzięcie, a ja tylko wypatrywałem w górze tej Hali Radziechowskiej. Czułem, że jest blisko. Nawet ze 2x widziałem dach chatki na szczycie. Jakież było moje zdziwienie, jak doszliśmy do tablicy informującej, że jesteśmy w rezerwacie Kuźne. Szok. Nie wierzyłem. Wstyd się przyznać, ale źle poprowadziłem.
Na szczęście zmieniliśmy szybko plan, że od Murońki pójdziemy na Magurkę Radziechowską i zejdziemy przez Halę Radziechowską, czyli w odwrotnej kolejności. Na Murońce oczekiwaliśmy przedeptanego zielonego szlaku. Zamiast tego była zawieja, gwałtowny spadek temperatury i pieńki na które nie dawało się wyskoczyć.

https://lh3.googleusercontent.com/dRstz-ZTIA2UIqPBCbV5ijZR81O7dF2PTOL1NOfyWUl27fYDH-vvycWTY3wnzW4yard9lCRoNlwBXvQcNeYQPY5TakV_u1L3A023npLJPW0ExS0J4l0jQbnqi4FC0VQETXcZ_HfnZko=w1152-h768-no

Później zrobiło się lepiej. W lesie szlak nie był zawiany i dało się iść szybciej. Dogonił nas chłopak, który szedł z Ostrego i dalej szliśmy razem. Zrobiło się ładnie.

https://lh3.googleusercontent.com/ysaITSewAQUtIO_V_UNL0B_vBiMwt1630_k44BraesIPB4kVFt2MMiTrSiEL4PYiurJ7Hw2Y5bDUg8nmS4cX9HQ8pZ_Wt9LH6a1sEW3ZtavhthlbmrkBgQedoBv7NDYMpRaM96A0r8E=w1152-h768-no

Im bliżej szczytu tym trudniej. Znowu zaspy i zapadanie się po pas.

https://lh3.googleusercontent.com/7OjS9Hq8d3liKb8HDoC6nrLu8_jLjvf7nN6-sorqpKkSfhVWhVQZ4c_cq2KVdkylunoZp9u5DdG6MhK1SSmf_HY8380l9kdY-iXOjfow7hj8ViVjWchJYk_W99oH2uy_JPJOSb2KM98=w1152-h768-no

Ostatnie metry udanego ataku szczytowego - byliśmy z siebie dumni.

https://lh3.googleusercontent.com/LyAcdu3Z5RNfikQVuM7RI6K8GhkM2mJF6kzF1Ekpj0vHWlIhLxf3zVSV9oTVPoy00FcxU2DuA-giSm2N0J1CADXWUVdXhHEAkMnpdQ2IwocncBdp0W2f5-1fnfCzC_7hSYBklKGHDLg=w1152-h768-no

Ze szczytu wróciliśmy kawałek do rozstaju szlaków i chłopak poszedł po śladach zielonym do Ostrego, a my czerwonym na Halę Radziechowską. Niestety czerwony szlak nas nie puścił. Całkowicie zawiany. Ja w rakietach jeszcze jakoś dawałem radę, ale Ukochana nie dawała rady w moim śladzie. Ja nie miałem już siły, żeby solidnie ubijać, a ona iść zapadając się po pas.

https://lh3.googleusercontent.com/dVtHwaoCg_F4NWcWYaMLF1f22Q_imlx6JL3Olyk2IQgekx3TN-LhT4WekNo1RY6F-HXyY8XIxs5pb1fEhWHwkW_avxU_f5aTLg-vYsifv_XXgXG0OdOjebIx4yzMdVQlsWG4MkL7nWg=w1152-h768-no

Walczyliśmy dzielnie, ale jak pojawiła droga schodząca w dół do Doliny Twardorzeczki, to postanowiliśmy nią schodzić. Było męcząco, ale im niżej tym lepiej. W końcu doszliśmy do własnych śladów. Namierzyłem miejsce, w którym źle ponawigowałem przy wychodzeniu. To było naprawdę trudne miejsce w tych warunkach jakie tam dzisiaj panowały.

Chłopak, który wracał zielonym do Ostrego miał gorzej. Na FB w grupie Beskidomaniacy znalazłem wpis, z którgo wynika, że opadł z sił i wezwał GOPR. Miał poziom glukozy 30 - cokolwiek to znaczy.
https://www.facebook.com/groups/Beskido … 543036022/

Tak, że w górach naprawdę jest ciężko. Śniegu dużo, trzeba na siebie uważać.

985

(5 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Wesołych Świąt!
Jak najwięcej fantastycznych wycieczek! smile

986

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Pierwsza zimowa mała wycieczka w Beskid Mały.
Zaparkowałem w Ponikwi Książkowo i ruszyliśmy bez szlaku na Czoło. Fajna zima do chodzenia, śniegu w sam raz, wszystkie drzewa białe.

https://lh3.googleusercontent.com/bS4Iz6iHBgvtzlENwBJ2TBmMMVpWzl5TPbezjZnO77OcMvHEwCymZK3t0Neo-y5-mQWY_mp1__XQmhvleaw5If1LGISTiqPximDoULYC8m0l5namnJpQCWBb6-PGct-RpKRivu6Hd80=w1152-h768-no

Czoło okazało się fajną górą - pierwszy raz tam byłem. Tutaj widoczne dojście do głównego grzbietu ze szlakiem zielonym.

https://lh3.googleusercontent.com/97nnojQCAw6l9NqI6YJR4xoSLzHQnOu1CMIOK90vRxtGmsSQXyiznfv5fErClR4MOAL0bLfh0jCQ76IsGe1c6f5hIrW9hkw3OFbM3E9qYS2MEUc5hCSa-d96o4S0hDCFzJU10unWVEE=w1152-h768-no

Na Groniu przyświeciło trochę słońce.

https://lh3.googleusercontent.com/QTW5J7KBeVt76tJAnU9C-Yi2TLxx9OfLbD4Zpq4Da5jDq3sAAMexUVEKxn_OiesT9c07AsrQuHzF3RGN8dPyKWaGygRn1Y54pLac9qtrauQeZOvUec1j0drJm2HB4Uz0Fq4Gg629Ol4=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/OS8qEYv2dcHD9ADIf_xXGqpbJ0VZB87gr9jNwFaxQiBiRZd4n9yBtf0jBA077mSNEHDI3Dtws9ObbcLac4lK2nMOaKyfIGDfcG1-MLPawElb1Qkwk3aD3QPX4rplfPaEEEpx9OJAJns=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/04X3bu-0Id3VfBGsN3UAyfsNx_ZJY4JUgYg2WN08s2bTnl2407nKddOjEpSFsiqzOE2b0M0IHZvMRHycqQa0lV_l8nY6SmMK-OfMd7ENhOI3id_ZS6FBTdrp0abqdA1JrJK_mWzJq3E=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/zOHjW5dSrUhalZJ89Fp1HWMU2_F2nMXUAOXXCumbmlg0NapK20anZAyoKvXUYBQ6jUPE49-SPm6KuQtOISFUVfrXMmyt_JQ6UUozV2qIqkK94sMiSCTfY_k51Z0YrvoQwfLr_Ke__qg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/Mp6onnOJ_iH7XhbS-EDeFKiVwwsXLV7hqVs-SFZl6PPb--ZjR0WqPH9nMtjaXJ6bobGCj1Vo2zprVeh8h8QeUd5RCnVygOHXA91AWyBN_jD6ZKcLBCPbMtPJ9eeFQ37QwSjXpWCAn9w=w1152-h768-no

Niestety potem znowu zaszło i wszystko zrobiło się czarno-białe.

https://lh3.googleusercontent.com/JpGYg_ui42o1R28BJJo7BXoM-NOliS4EL7fB9ycOgsmVMagf72xyH0QtbLJ87VbvfyP-UDuN3hxwT-Fh3GaLtbppA0m6rzOwg-anuJGvvqHrTTq5e51cIxQIjjh6tuc2fmt1kgiZl_s=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/VnCNNkGDWiksHRQNuO3nVudl32968gsRVgIEQVwml5KKK2yfuyesA0mZgBj-dObA6_gyv0plHko4azJiW18-v29BbtMhWZ9VyFC8LehSDeeAm4baU6ZNZVP-e6EwYVcqSTAmFTVGqJ8=w1152-h768-no

Wypogodziło isę ponownie pd koniec dnia - widok na Czoło od strony gdzie podchodziliśmy rano.

https://lh3.googleusercontent.com/vvZF8zh8ZbBJABB7rtQlaBDZmfT9UWWXbpQGobeabrKddTW6FZlFbtYo7F4Eie7JRGueblOlpPIGo2ut0YbVEy9jrtkhC-GKdQGCt-Z1sCEY7cWgcMyxc8RLYdTexMd4BZ90YTCpvzg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/aBGgnO2qkTxqA_1zREwwqB8tP5kJiTmNOy7CzJEShDefyaKORJfHiftSnBKX6pJ61pw56HhxxRs_LekyQ_1CtWoswrbDggfTX29lmueqlj_J61eIWFyrpv5M0Y1jb1WZywjazkf1CGY=w1152-h768-no

Dzień jest mega-krótki... 14:00 a już prawie zachód.

https://lh3.googleusercontent.com/QNU9vj5duvGM9zvQ_5M1KFMt0uNSJu5iZ4pgOw213q_kNOWLE7yU0Tn6XBMoBv87Xwtq0cRruFNa_O-XbyzNk4NGWELWKiS2_GV2eUoPfrOWNAIVujX4pmdeOxEr2c5F1Qi0oaiCIk0=w1152-h768-no

p.s.
Dzięki Jolu za mobilizację, żeby coś pokazać wink

987

(7 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Widząc na fejsie nazwę Ostra zastanawiałem się gdzie to jest wink
Również byłem w niedzielę w BM. Spodziewałem się lepszej pogody, choć nie powinno się marudzić - piękna zima i trochę słońca było.

988

(16 odpowiedzi, napisanych Ulubione szlaki Beskidu Małego)

Ojejku, fajna inicjatywa!
Trzymam kciuki, żeby się udało, bo widzę tutaj ogrom pracy do wykonania i sporo dylematów. Zacząłeś od trasy z numerem 1, ale coś czuję, że nie jest to najłatwiejsza trasa... natomiast dobry przykład trudności, które Cię czekają.

Jaka była moja pierwsza myśl, jak zobaczyłem mapkę? Że to bez sensu, bo 75% tej trasy to asfalt między domami. Może nie główna droga, ale taka po której jeżdżą autobusy, w płaskim nieciekawym terenie. Pewnie te 80 lat temu, jak wytyczano punkty trasy, to kościół w Roczynach był dobrym początkiem, bo kawałek za nim w stronę gór zaczynały się rozległe pola i łąki, a teraz wszędzie zabudowania. Jednak skoro chcesz się dopasować do wytyczonych punktów to nie ma wyjścia, trzeba asfaltować.

W pobliżu są bardzo znane na tym forum wodospady - kaskady pod Złotą Górką. Na pewno widziałeś temat. Twoja trasa je omija. Pytanie czy kierować do nich turystów z "drugiej części Polski". Nie chodzi mi o to, ze zadeptają, ale teren jest trudny dla nieprzywykłych do chaszczowania normalnych ludzi, a idąc drogą obok, wodospadów i kaskad nawet nie zobaczą. Podobnie samo podejście na Złotą Górkę. Trasę poprowadziłeś idealnie, szedłem tym grzbietem 2x i nie ma lepszej drogi dojścia od tej strony (wiem, bo sprawdzałem inne warianty również). Ale mimo wszystko, tam jest cholernie stromo pod koniec. Nie jest to teren ogólnie mówiąc przyjazny turystyce masowej. Raczej taki raj dla koneserów, typu nasz Darek wink

Chociaż z drugiej strony, teraz modne są różne typy działalności ekstremalnej. Jakbyś w swoim programie opisał trasę jako "poziom expert" i poprowadził ją np. wzdłuż kaskad, to znaleźliby się amatorzy takiej wędrówki. Tylko trzeba jasno napisać, że nie jest to trasa odpowiednia dla rodziny z wózkiem, tylko ,może dla np. "Młodych Tropicieli". Nena, zabrałabyś tam swoją ekipę?

To tylko takie moje luźne myśli i uwagi. Mam nadzieję, że Cie nie zniechęciłem.

989

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Kurde, czuję się zagrożony wink
Lista coś się Kisielowi zdublowała, powinno być tak:

209 - sprocket73
162,5 - kisiel
77,5 - Cyberniok
75,5 - nena
74,5 - jolanta
68 - Gustek
65 - Eugeniusz Kępiński
50 - MF
43,5 - baca
28,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK, łysy z łysiny
19 - Tomrod, tomkos
17,5 - rufi, Bisqp
18 – Karo
12,5 - harnaś wołoski, mały pikuś
11,5 - 740715
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad
3,5 - jardo
3 - cwiartka11
2,5 - wizjoner, kris_61
1 - pbsk

990

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Kurcze, to chyba będzie to. Linia energetyczna pasuje jak ulał wink

991

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

No to może Świnna-Poręba?

992

(7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

A może by tak powrócić do zagadek...
Parę razy zastanawiałem się nad obiektem przedstawionym przez Kisiela, ale żadnego tropu nie podjąłem.
Naprawdę nikt nic nie kojarzy?

Może postrzelamy. Czy to gdzieś przy Pańskiej Górze ?

Wg mnie Super!

A jak oceniasz zainteresowanie młodzieży tematem? Są autentycznie zaciekawieni, czy też umiarkowanie zadowoleni, głównie z tego, ze wychodzą poza szkołę?

994

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Czas nadrobić zaległości - trzy wypady z ostatnich dni.

Pierwszy dzień długiego weekendu. Spontaniczny wyjazd w większym gronie zorganizowany przez kolegę, który musiał przed 6:00 rano załatwić coś na lotnisku w Balicach. Dzięki temu na szlak wyszliśmy przed wschodem. Trasa z Pcmia na Kudłacze.

https://lh3.googleusercontent.com/xr-IEy1QdUuSDWfqYcsZw7Au7GTSebKs-2lN42PlnnWhC8AAV4ALx6AYRc5odmvVaUyzKExp3iEX82EZQ3BER1HPJL9kBuiyrvJfBz5fG0eZ_9k7eXxFgc2UFKur0Ikxg5jn88Hv0ho=w1152-h768-no

Wyjazdy grupowe mają swoje uroki. Piwo z rana miód malina. Po piwie kolega organizator zaproponował wydłużenie trasy, a dziewczyny się zgodziły. Ja choć miałem świadomość że to ambitne siedziałem cicho - mapę każdy miał do wglądu. Trochę tylko czułem zazdrość, bo gdybym ja wymyślił coś takiego, to pewnie posypałyby się gromy wink

https://lh3.googleusercontent.com/dkfwEqMRPkFgiuhXDQ0X5Y_Kpl2ZiDw8DBvMVbPmd9VtTH0M9mE3Lm5TuqIBDaW2NKxOaBVuYK3Mqfj4t7TbSBUfyG_GWwxOuxBb1RpQZTta-uTjpRaYntJiHWWCI-H9Jm7983z0Pbs=w1152-h768-no

No i poszliśmy dalej... w dół i w górę, z widokami na Kamiennik.

https://lh3.googleusercontent.com/NTGtg82jIT2C5-wgxb1wCB5qeTM5yVXEMdSx5ULtJ-RGjp5xWj-p2WV1DJQ-pe3MB75TdTS1JBetXta5tdOdJyGNXTyygjE4NJhnIBH4nJ8ksaR-5-pqnAqu3nGHnBb_l81hlGk8nMo=w1152-h768-no

Szliśmy coraz szybciej, bo słońce schodziło coraz niżej.

https://lh3.googleusercontent.com/H7NjeLET-bItAXeeQAJxLPGhuM5t5x6i3BZTZC22O43j1rJp5nT7JxGCm2sWpmkKGo_ggvB2eUxqbE_Dgw16NLoFW7HwIfMJk_pSJWu6TPmULx6HMPP5DQnsKP9e1Hz7jKrqANL52Xo=w1152-h768-no

Pięknie było - Śnieżnica i Ćwilin.

https://lh3.googleusercontent.com/JwyReA_VvUxWgrLz8PkM1XrSPdibRNLXbZjUtKEuKYv2SnmJkar_Em4PVBviFB4L--d6LVLMl0iSnB4jaweLSH7CMXKGbTvPOa5vVqSIRwnQFFH6i7p7c1BvL4f7MSd7yW1qHuu8tAo=w1152-h768-no

Po ciemku zarys Zębalowej (chyba).

https://lh3.googleusercontent.com/AzBYO78Ze9KGoOXIKVeMCDoTXuTi-t8WC6vgYYdklorJa62FrKbz1GL8zddl33j8SiQm4NTiEw9n6ZqtcUHK8kxl6iHPxtOnuTqOHAxpoTUmpM3DpoychJp3YB3l8U-fr9F_IjqShu8=w1152-h768-no

A do samochodów mieliśmy jeszcze daleko... Tak oto wyszła nam solidna późnojesienna wycieczka po Beskidzie Wyspowym (bo dla mnie Kudłacze to Wyspowy).

----------------------------------------------------------------------------------------

Dzień wolny ustanowiony spontanicznie przez Naczelnika Państwa uczciliśmy małą wycieczkę na Jurę w okolice Nielepic.

https://lh3.googleusercontent.com/O1X8fSDmMaHthJLALynJHSKnxrnHTOTNseTGK29YcshvrwyqUe4WxWJ-fIOLaLuEp9VEhKa8fosq-Bn0YDg-KGosbeFGjPqfPN5zy6FpUmwDqkpMYeySilJ4ANUd7uBUMRl_aWBM8bI=w1152-h768-no

Tereny mniej znane turystycznie, ale ciekawe.

https://lh3.googleusercontent.com/OIeBspti2Qf4v0M6dKPyagstHSiEQTeyZXSFMtwfRfncEt6utKeK9FwAyY0M9JQaOupIKvFSOuQGIkpgXVxX7jkr2nhsTWKtGxYiyjMQFBxNxTfg80s7gVAk1HSuKfONlF_jkoMMBWs=w1152-h768-no

Jesień już głównie leży na ziemi.

https://lh3.googleusercontent.com/RteajeyuE1GRU6FG0BA-KYBwH_kRJipgHg3IV1zywfbulE2gnQD2SxNaNun8akVTqyH3aMnEVSFWFZXAxp3CupQx8y5oIBXugXKCbw41Bq8WK0S1xPNywhc1L2Z2IXp2toX2oP0na2A=w1152-h768-no

Trafiliśmy na dziwne coś. Podobne miejsce jest przy Dolinie Kobylańskiej. To tutaj w lesie pośrodku niczego robiło większe wrażenie.

https://lh3.googleusercontent.com/JwA95LpDuFMbrPgxZI-Zo59t6cIjd5vB1dQca_xJBNmJuPrMhNfSN78idl15iB5hVpz3AY2xGTcvnlbjTwlG_1b5ph3zIc0p-4Rc7jbZri8xXhrJIWliBOle5RIKLkf15w8-Rka9pGo=w1152-h768-no

Poczytaliśmy bardzo mądrą instrukcję obsługi tego miejsca. Pełni ono wiele funkcji:

https://lh3.googleusercontent.com/XW4aMiwhm27xrL6apvKkWXmoM6iSRoVfQYZzF2fTIGbwLzt-bcnfp1KVYTwIJf7Hhu8834ULDDmolFdBGgBHyUgquRyK_-AJHBCOZTW1XbyUgnT7w8-1LwmunN2yxsIcdFsHOjGhEoo=w1152-h768-no

Żeby się to cudo zasponsorowane przez UE nie marnowało rozpoczęliśmy ćwiczenia.
Wyskoczyć na prawie 1,8 metrowy słupko-pieniek, z 80 cm płotku (śliskiego i chwiejącego się z powodu starości) Tobi potrafi.

https://lh3.googleusercontent.com/z47zwACKg6IF1GVv7tDzvRH2HLgBxZWO3Y873BTY-S_ONZ_gBPZKIUYYc0an83_VYk6438WCMRJDWrqH3-YSQg5zqDVsV-gyK-n5hw-juQNqaRwzgDCjCo9EGrQhe4MIXWO98iP4dNY=w1152-h768-no

Ale przeskoczyć potem z tego 1,8 metrowego słupka na ok 2,5 metrową belkę to już wyzwanie.

https://lh3.googleusercontent.com/tEwNg-7li0uqVJUJ6Hwr9a_bfUa5bwSnBvBXNizCuSD5jqfPga3OoF57gAk4v7TXVbVMyCDiWGVcRxOj454D949L3MljBJwJZpShoE8FImBzhWaaM8EI1O1dhfp87uSq3-xQ3sLGbWE=w1152-h768-no

Udało się.

https://lh3.googleusercontent.com/RMLxKkbbdfAtrDqS9FCcoYwXV031tnmp0gmRy8QvWO3Cm2cxKFHfH0HAShrSv1CmCYVXDNu5pR9WKcRxYoFJoVVgB2NTmMmQK23hMf7FR1hMJ2TL6bzNwm85Y_sRMnfNKcB6sB_Eur0=w1152-h768-no

Nad zejściem czuwała Matka Boska.

https://lh3.googleusercontent.com/G8ZcHZnB894kZ4VNBO4r1UYswbTZy8hpm4DXeveh4gAAT9S751HoJt5DCuZL1xTwcncguQkrZ7KE-1W-iQE1vHPB1Lp6YqJ2ZTaAQSsF5J6XB6sZ9dFzMSmoFvBSk0fkbxNg1WJLEHQ=w1152-h768-no

----------------------------------------------------------------------------------------

Wczoraj Beskid Śląski. Zainspirowany przez chłopaków po poszli tydzień temu na wschód... tyle, że wschód widziałem jeszcze z okna w domu wink

Ze Szczyrku na Magurę. Nowe szlaki poprowadzone w ogołoconym z drzew terenie są bardzo widokowe.

https://lh3.googleusercontent.com/vTa94YiWl3ZTBxQwZt8CaxcEdf3Hev55E2Qf9xTYt6k26alG2HiM3Vd55ynLtTKb4ugU01ekKpoStY2XxuepmO_vgqpZvjpTxOxMdhbCxwdUApLVi1lzuVfr8iE1stte6KKuCWK3aJ4=w1152-h768-no

O ile oczywiście jest pogoda i przejrzystość...

https://lh3.googleusercontent.com/AaoZmBO1sAEchijxSkQP1_riSSDW0VurKLGTA68FxnbYgabyOBrqXMPkQ5bdTEdLg_XtpWP4_bKfrgbsg5DCr-BmDl4HGs9-ntlin888F8cKN3ETTekFAFNxirb2ESEkUW-pE6EuX80=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/Y_Gg3BQLtP7p6NDX4rQeGm_7L9EnxahdhnfyNEGk2H92RyCuC7Tw48nQ647o-VMzn6yDlEQMajzINeG2_0Zu1qNnU-kqt7YvMSALaifRGksfbzdegky1-NkIPvFDTRtctR7sXaBjPp8=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/B3Po4FZxKaglglo75Xy-qBhVPXnIi-wwVoLBZDx1Dv16lhBfm8-zwb7TvbAdWCv9vCMEPCsaewVC30_PcZ_F_0giTROnSX0RRu612HgS5ND9IWqVxKXsk8FtDGJm53XSn_5wMydPI8s=w1152-h768-no

Klimczok w barwach Czerwonych Wierchów.

https://lh3.googleusercontent.com/09rZbjvUHn3XyQ5sHzmtirF5rYUb7amZSr0-QI1IeK5UiekhPm6tLqBNpyU-6W0bL92w6HeHYCJEoU9wZMdOlpnI8AfRCLvXqvisyKb74IKc4S9xJaBWoaC4yed5mLUXgNaZsLQpeLY=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/wjBPovntIC0V9Ld-_Tf8Sk9wzIwogWeT0huwn98JTW7P93oTXUVCmz1GaOnw3xaFgIVEMoU0zdH1efv12dfmPNkl2F8ghkR97v-_SL7veWtJobpYIc9l2dhqjNS8--Lj0c4dWdar1Qo=w1152-h768-no

Widok na Tatry.

https://lh3.googleusercontent.com/pTCy-HvqBOae3VgognLQR8Q2EcQU-22ZJmaCXxCgdF8htkPsCnRe9aXMRf-rhLyS5__Yw_R7i6UIXZXcQKEMWEv-raA49zGjvsn_VR55UWZnuYHoSMcRoW3_yAdkfO-y9utgPPVqbPw=w1152-h768-no

A to Beskid - do niedawna dzika góra bez szlaku. Teraz centrum narciarskie z widokiem na Magurę i Klimczok.

https://lh3.googleusercontent.com/S5RHB1ARl6fYcVolQ5weECDgGH1eh9UaeI3HU0D4wDVTQOMv6X4QlBBNuFOQcjMdvt3Xo7VkaRFq_s9a7YQly_1QKS0OJ0HIwfRh7f_v7MjEAwmV6KNdGWIbOVPvK95hOBgPDL60PBQ=w1152-h768-no

Z racji krótkiego dnia zeszliśmy z Beskidu bezszlakowo do Szczyrku - fajne zejście.

https://lh3.googleusercontent.com/sTLx79NDb2W0n5retp4py622C7uT1zZN2DU45SFv3ln8tWfVkF2ntE05ghGAe2oK_1ubE4dQxyAoniIofA8hO1QlAa3TGdcPrD_7Og8rYYJGOGbscevg4Xcn2y_ONMAG1HZrm_DJJrY=w1152-h768-no

995

(1,039 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Niektóre plany realizują się długo. 12 lat temu zidentyfikowałem górę Czyrniec w Beskidzie Żywieckim. Nie jest to byle jaka góra - różnie można liczyć, ale Czyrniec łapie się na pierwszą dziesiątkę najwyższych szczytów w Beskidach (1328m). Z pośród tych najwyższych szczytów jest z pewnością najmniej znany i najrzadziej odwiedzany.

Zaczęliśmy w Suchej Górze koło Zawoi. Całą drogę jechaliśmy we mgle, a na miejscu przyświeciło słońce i złapaliśmy końcówkę jesieni.

https://lh3.googleusercontent.com/Gr8p8DIkPm3t0CLuBN3_oqTTEljMMDrQ99xBI_RCwjDzHI_42cE3h0NNUOlnYJq1_UjpYug9MFokAaYiK1zkBuFYnbP00rEXboaT1A_hLPFKPRPPseOorSrosfCT6vEjjUsFliOhBkw=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/5oIAsq2Jy_yBdWgfCtwwcs9koOC3ZNmRh_02HmCKuN7LS1Y8MHN7k0Mu_tkWl-bLSkefbOzilTCVJkkZ3xKRE_sGpBE0bfwZ_DJC4_P86WPXgRoNt-fpaKFA5QPgXGh2pjppciVCnYc=w1152-h768-no

Szliśmy niebieskim szlakiem nabierając wysokości i podziwiając gęste mgiełki w dole.

https://lh3.googleusercontent.com/6J8qol-svDGxFZ7HDgCp8kiOKCE6LcoXTysI_M0qm8FW41tWb0MdBS_We4tamlTAGFGtiq_MxCDmL5rmim7YqLvT7lkDRJxX5icVw1tmpY4XFGsKzqtp5URY9RjAQjvfaHSk9ZFmNBw=w1152-h768-no

Koskowa góra z Hali Kucałowej.

https://lh3.googleusercontent.com/J04BFkM8DLWvUM4f-ihONG1RG253vMYWhpTcePmzRwiDLw4EDF-WdoUI3od2xlWtSIDRGZsYByK7509CVjwI6ZkfpDjxJv-7HU0X9J_dIDezYUFwpOnjhoALzez_JaBulqY4ZTNY0uw=w1152-h768-no

Okrąglica.

https://lh3.googleusercontent.com/QbwxtCEX491MF5T0wmjGpRt0-eCJangmTiXCiwYNmDwkNgHSf989EecTGb2V4SBkDHirVi_ksC65KLZy0S17GsE3s2laA9izjd8tdLRzN7ZQyxfvBNK-NOOB_QF77kCKPMyO5OHOvgA=w1152-h768-no

Widok na Tatry. Mocno pod słońce, ale i tak fajny. Gołym okiem lepiej to wyglądało niż na zdjęciu.

https://lh3.googleusercontent.com/JsUA-7w44Cml7wnaicogTFeKCRrxhjJH2kUi2jMTlHApz0xeK-97n-Vpd6HktFAYJPgKcOHap3sE9jIK_WVIyT20bA74cq7CUJsRscYLTH2T2Ci4FmrhC2yhDKqKTLF4DWmyGfK-B9I=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/mveKFXU-ieZk1y9B1hfOMPkFePDuD8bGfhfn4RQUxaMgWyx9tgFW7vHY2GAFZxtZuL7RrYEiSubqhzxlSG1bRg7CdkmOpkh-Ggzg3DrMqMe9uqwwY02owNnZWuK6TqsEZwJ_weoApi4=w1152-h768-no

Bacówka na Hali Krupowej, gdzie kiedyś spałem. Ma nowy dach i jest w dużo lepszym stanie niż 15 lat temu.

https://lh3.googleusercontent.com/4MIIbzlwAqa0nIabFd3CDh_TxS-URE5eAZQZoSlGma8L11P3vM-XCjkWS-xSTwgVBPF3HzTej2_YZgRK0hmvkeOlZQKZ0cE9lvjUlV0ZJVuz_Wss7HooXLWTYODxnG_CIodw8adM9U4=w1152-h768-no

Kapliczka i cmentarz symboliczny na Okrąglicy.

https://lh3.googleusercontent.com/0Ynyxmi539kxOAkpbh53RPNGfLdaYd-uhdSiXfSmDl3t6adQm2QTvA6QiQeAY6jVQ2QvOPqpyhhOKEiPWvzNffMQRdYnsNnY7EH92OnJ7WMMKjPOI5kjiXqg0rWp41uWba_38V1RtUY=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/hBF2WN53wuAqXy7nqYM-vEbIx8GPYw4inBm0UqdKQnslAsxft3vCrJ9Xp5ORF5nqU-bXKunvWRLV9RJXS535JEkIYUbGi_6GD9oUi9u8AR-6ddfLZqsa5QzfAIa2LcQnQa4GR3vrMP4=w1152-h768-no

Wracamu na Halę Kucałową i idziemy na Policę.

https://lh3.googleusercontent.com/4ELVrM6amwtMqcigvh3fmRSRCmNUFV-hxPgCFCGB9lfXs8gJT_dMaxnA_Ma18Tnq7Wd5icSDyLXZXUVJoCFkozzU_cZsBf55xKgWKdZCmjyIEqasERhhmpTawDhs1cdYyze6aizmnfk=w1152-h768-no

A to już nasz cel główny - Czyrniec.

https://lh3.googleusercontent.com/uOL2NWHfgrnr-X2IGBfi9iAW1Z8Fwst3NcplYXNpOxvK5k4Agzi_iOJ7aAUR0zZ7YO1XulHBKMdSLgFxU7AQJ_YoQ2eb0zKfQQYCcmUFDnX7KP4OreZn5LdaBL9gGrKr5MAU82LwWh8=w1152-h768-no

Wg mapy szlak omija sam szczyt, ale warto podejść gdyż znajduje się tam punkt widokowy. 12 lat temu pamiętam, że Czyrniec był w połowie łysy. Teraz porasta gęstym młodnikiem. Nie udało nam się znaleźć żadnych widoków, a staraliśmy się trochę.

https://lh3.googleusercontent.com/UEs5tPkPXMZfkRVQ_Ff_h5ArZ4e6gbRopuuyEaSQCpYbZ63kCugeHoIac-J4OlyK0_Wfij_Mb3sJ85URrOGNcQYF3N4uOjVgQRlfkoHKW467Si1bbqr-4tnRjUXqBWu1UJZ8vCMerJQ=w1152-h768-no

Jedynie w stronę Policy coś widać. Jednym słowem Czyrniec jest umiarkowaną atrakcją i nie jest aż tak przyjazny turyście jak można byłoby sobie tego życzyć.

https://lh3.googleusercontent.com/FeNDCsajV7uwY_i86cnnDwxB-yBjlXpJvAB3a3qvegKnvmoMUYahGYQFhVhdfslW4bY9QAzI1HVIkZh6TtwNNQu_Mtx1ei0D0khpenhtZzyXl8UkhvQFfsMht0m9f8YR7O11y2ZfgvQ=w1152-h768-no

Wracamy z powrotem na Policę i rozsiadamy się w widokowym miejscu na trawce. Słońce świeci już pod takim kątem, że Tatry nabrały nieco barw.

https://lh3.googleusercontent.com/ymP4z-5aIF3yOGXNIBztOowfKygoE1DxebwXSw_JIAjIoT8v9-t7guOjI9Sc1nC0yTtHgveNuTM0iVqbLwEVhHTaOtblg_SM_0EY2gmFdt3oSVANx8uUBs9XvpBHdCQS2vYd7dR7fLY=w1152-h768-no

Gerlach.

https://lh3.googleusercontent.com/BpzAHI1ytbw_V0o_3oYTF1elDtrYdPJXaLfNOa0v_x_1xSelHJXr5s9nY_qhiSzJKQyo0ldkVjdto2hglM56QVQjEqsNbOWJhBuHGUv9EyvT01DAGWs-wKoocIrMpfxp8eqenrdHlXE=w1152-h768-no

W stronę Chocza.

https://lh3.googleusercontent.com/oUbvz6jkzlb8FWI9TDwvqj--zjD6Z20BNe1tyyRfkHH-UKuV3tPe-bZako5mqYDkJPg8IRreABi0NfOgw1bzegLthPMpRLRGRHVaUb9b9-bsu2Fniw0qrU9aZYGUkoAtKqergAt7KrU=w1152-h768-no

Można by tak długo siedzieć, ale dzień krótki. Jeszcze rzut oka na Babią i wracamy.

https://lh3.googleusercontent.com/dNQLNWcubTkTrHr3eX8XOxevWxek8pv9UBsathISXOaQ1Fw_msg8scdE7-SW6hf_bWYqn8JCtzvsLqhhlUz0v2Sb88-rRDt0vuHIZs90Q5-YU-S2j_pnKyjHcjZCRi16mgYH-cw4yms=w1152-h768-no

jolanta napisał/a:

Slovenské rudohorie, a to zdaje się jest ich część wink

Tak, wschodni kraniec.

Ostatni dzień zagospodarowaliśmy na zwiedzanie najbliższej okolicy.
Nasz pensjonat mieści się w budynkach Spiskiej Kapituły. Jest to siedziba biskupów Spiszu, kiedyś samodzielne miasteczko warowne, obecnie dzielnica Spiskiego Podgrodzia. Ogólnie jeden wielki zabytek. Znajduje się tam katedra św. Marcina z XIII wieku, zachowały się całkowicie mury miejskie. Bardzo ładnie.
Tak wygląda zaplecze naszego pensjonatu.

https://lh3.googleusercontent.com/x0AztI9ZX7VRTqPeXyXw9o3s51NRyAPAkhLMtoymbtRos4R7L1kG-k__7u07BLA12IwfydIyq_uTleD5sOc5h7jHb2H4aA870L4chb9J3KMfVUMQaa8UPkTLf07ZwQjilU-eh5-JQMs=w1152-h768-no

Samo Spiskie Podgrodzie również jest ciekawe, choć widać, że potencjał tego miejsca nie jest do końca wykorzystany. Miasteczko zeszpecono komunistycznymi bloczkami z wielkiej płyty. Widok na centrum z ogromnym rynkiem.

https://lh3.googleusercontent.com/OYpmGHSupcl0BVkQjm5l5aeTanBJNa9Wr3-fJ8qg7agosbWIg5Tpym2T4aA0BweNRKT7CMsXZraLW-jO7SticpZRlSjOEqHi5C7l2kHY2OlvVs9XfMnc2_MeB34DBn9KQm4OjbQOpXI=w1152-h768-no

Główną atrakcją jest Zamek Spiski. Podchodzimy do niego polami. Wydaje się bardzo blisko, ale to lekkie złudzenie - jest po prostu wielki.

https://lh3.googleusercontent.com/A8gSTr8GnRriKoQYWkwsPn6CYk7pcpg9TV4DhZuJuMFYVsF09KJ45z2mbim6h-fawWDN8RYC9u1dcAax5EIw-90MjYaff6d0XwHQ1tQL-qkItBcAg0FZNW3BZPLHBSNnuXcG74kNB-M=w1152-h768-no

Jest zaliczany do największych tego typu w środkowej Europie.

https://lh3.googleusercontent.com/1BNXTYOGiV8-CHTJoKLtdEM2eI3EM0pzBTT22xXK7DO329ijPspmVXYxNMUKVi3v5Tr4zNru7fj2hyM6rnIMJPVAsIyldMtD8NL961rhYK92KJhtKuUv6r-Glm5z7-rG4rhBnWrnNSE=w1152-h768-no

Cały kompleks zamkowy zajmuje powierzchnię ok. 4 ha.

https://lh3.googleusercontent.com/TLAja0R7XbDoG2wSBc61kUeRigD6YvwpTTycLaUSmkmrmeZ0vQYIll1uomVGrMKUvMJQt_chGqOA0Q_QbH4c421o1PUn4RMWqUiXp6Snwl5ZwpyPS6NFKxjp1lnBqK01aCtj1hdyjgU=w1152-h768-no

Wielopoziomowy, ślicznie wkomponowany w skały.

https://lh3.googleusercontent.com/BO4BMsdmPfGCd4sIBXNE46Ki4x1HsgQOsveyRcuw6BCNxgbEe8MdPd2BfYE2F7xvn3zqXCfKH2jm0SeeR33vAwNMeQQBCcXshQEz2TJ-tw2GRqnil64kDeq7D8jWQ5E8J70hZnPOHCo=w1152-h768-no

Wchodzimy - można z psem smile

https://lh3.googleusercontent.com/TIQr7OgRy4r0-NtEPEecb6ffnwhQO1TPHNrDmItlkjrKqg0jN_zJcv8lOWKrqt3dsB6iKxQsmXPb2jAjmS4gdP1a4vre8UAPtcXE_NIi1_WukgnlMr3DELjUP_yMTdiNhrUe04FScZA=w1152-h768-no

Choć wiele miejsc jest wyłączonych z powodu remontu to łażenia jest sporo.

https://lh3.googleusercontent.com/321qeFsCetRPSTR-7yaMU_z_I-mk9RiSd_XKVF6yZWRMjK2DkU3U6KF0EtkN6geOeG3-hpj09FCo0h3Xp06nEOzXHELWzYqHrQay10xV8532DR30u-vSBnwOFEfna5k3qZ1h528pn1Q=w1152-h768-no

Są ekspozycje muzealne.

https://lh3.googleusercontent.com/4-aHSgv6cCBhxepbOQVu42meMwM-AuCMCj0SbjgCEYwOLW2XMu1iiurFc5ImOaJV4Wc_ED-SWRdxRTrxpfrrhmdB3E9xShQ32SSdrWXE9miGsR1-PzE5_BPvK8ZaNrLP7-rdrBarMzI=w1152-h768-no

Mnie jak zwykle interesowały najbardziej zbroje. Wydają się śmiesznie małe. Podobnie łóżka. Kiedyś ludzie byli niscy.

https://lh3.googleusercontent.com/XyfeOM1F0ZmA1gELt-SHn1HN1TZnbFEWDSobeOOBBuHDlbnOqX8MDwiTUXtUmcfZOlCQ5_DJKJd-OfnQlVGWSy7FjrCdDwZmWL1mwSX2sCmVjCdvVMnMpcBgHfWZmMF16bNqu0j7fMs=w1152-h768-no

Dobrze wyposażona sala tortur.

https://lh3.googleusercontent.com/9lTojz3tO08X7tTBrjIdXObl04tc5hV5yKdlt6wVytKdT12elsLcWRXs3OUQYnijubkjfrIhlsdUiRZA_ldzkjTkRwXdkuUOLvHkiWyzYJiMNa96_w7Jaj-9enCeOPuUDQRYMgnqSoE=w1152-h768-no

Naprzeciwko kaplica.

https://lh3.googleusercontent.com/mrHGE6P7V66PHzqJAsd8Z1QmMQNDycdD1NkC4zKeD7LgdGah1teGedk0EpughNTiFqCx31gvCHXXYo31MyjHYp8u2y0Nmw-UoeEv6y1mpfD-XOzXTQmgAoVtXajR_LfDGeu0Oex_Zbg=w1152-h768-no

Wyjście na wieżę - wąziutkie.

https://lh3.googleusercontent.com/BDhEnmtEUMIy827Ykc9TsWwtF8xAq3VphrutuHyZtZ-J_srxBeS7qzPLHIR0swr2p6B7XKim_XZj-7XT9BbMo73lwxBayHqLycPc2OuV0qX6X7VRmRtW8OcHSkvU0B9solR7KXuuuZE=w1152-h768-no

Widok na Spiskie Podgrodzie.

https://lh3.googleusercontent.com/-xfHLLoEUpHihO3BIoKFxyNIaf4HMV-MqgDANNPShLsfAAYCIakdTlg4RrGRw9dKYxyn18ugHkt8AUvITmsZKDP8FeaUPEyY2GeOTJqekmRhHlCMhSOb99qIr0rx0gmiI9aV5k1B8mI=w1152-h768-no

Widok na zamek.

https://lh3.googleusercontent.com/832Vu-LGhzlLAICg8lt8wfnaQMkfecJCQjTEaUpZuGzj4MKLqyufIjEE8WVi87S9Ex6q_aa0jQivEOB8vI8pb8kBPwZAjQ4uRyQoXJ9CplZREij2GtHboSVqlVqAG_g_1EDEHTJbCiE=w1152-h768-no

Obchodzimy jeszcze dookoła dolny zamek wewnątrz murów.

https://lh3.googleusercontent.com/V6LO261njMmZVfcn6M7aruavQaDWz0sLQ60UqDwUInSLmG2UGJk__ONsSj83vcWMV1M6ahGDDrdvzAsWSAzmEBh_sZXpHuSJOnqIc8hilsGFL1QRT6-cy5msw9s8tn81EC30mP4B4ZI=w1152-h768-no

A potem udajemy się na spacer na pobliskie wzgórza.

https://lh3.googleusercontent.com/ZFgv5lwWDdb0BybXTGTusjY4bp7ii61lBaIJNbyoGp96kHKD9exf5eRtmVUZPtUfxYCTAvm6ZlWFREsHhYKauHiYTZGYJkeTw0ax-TfQ7pQEI7SPFcK7SqLgBWcDviMbqlyWuKRUphY=w1152-h768-no

Ostatnie spokojne widoki na koniec.

https://lh3.googleusercontent.com/o7BK3Gmc2fcYX_Rw8CMr0D6CBV70N1f2xBhyhAT8XIaf25KxSaVzc6X_5rDggPnywpSQ8b4AIEn2OsUOQRnKuAD3_jwaKmoeEdZ9sX8SMFjXTWNJDNfL9ewzg04c-lK9Edp6dfjzCBo=w1152-h768-no

Zakupy. Przebój ostatniego zlotu - tatrzańska herbatka. Pełny wybór, od 22% do 72%. Na zlocie degustowaliśmy 32%, teraz zdecydowaliśmy się na mocniejszą 42%. Będąc w domu zorientowałem się, że nie tylko procentami się różnią - każda ma inny smak. Podstawowa wersja to 52% - na butelce widnieje napis, że to smak oryginalny tatratea. Następnym razem kupimy  taką wink

https://lh3.googleusercontent.com/KbgChpmZa0_0ZhNJRmw3LJR1E75j6dVCZbqO-NGzFU-0sax-3GsRxgMNbF3pU8HFkHfw8miyQgrQn9vxY7QzXBxB9gGp072msncg6Bz5wB3g9KvmcDsgDwiPpjpUQ0vlM4gKi5ATx0g=w1152-h768-no

4-dniowy jesienny wyjazd dobiegł końca. Pogoda jak marzenie, fajnie na taka trafić. Okolica ciekawa. Do tej pory nie odkryłem jeszcze tych terenów. Słowacja jest ogromna jeżeli chodzi o tereny górskie.

KONIEC

Zostaliśmy sami. W związku z tym ja przejąłem obowiązki przewodnika. Ukochana odespawszy romantyczny grzbiecik była chętna na wycieczkę, ale postawiła kilka warunków:
- dużo otwartych przestrzeni
- ładne punkty widokowe
- bez chodzenia góra-dół-góra-dół
- chaszczowanie co najwyżej lekkie
Nie znając tych stron zupełnie oczywiście zapewniłem ją, że właśnie taką trasę zaplanowałem. Po prostu przyjąłem wariant optymistyczny wink

Podjechaliśmy do Poráča. Zaparkowaliśmy w tym samym miejscu co pierwszego dnia i udaliśmy się na pobliską górkę Vysoký vrch (974).

https://lh3.googleusercontent.com/Ba5TkFoiV8RTpzUbPHxy0fnLz9Ac29OmZzXgpK7rgI7t_4jb1e5f30jtL4u84xouVmwCJMgQFtb_37qnPZJzmfPx4mzSuWVy_6GV3cgXZsqeGwwBARhHGl-XrSb8j43t9PpnWlUzWz0=w1152-h768-no

Tak, taka sama nazwa jak zarośnięty punkt widokowy, z tym, że ten był łąkowy i otwarty.

https://lh3.googleusercontent.com/me5dzfXT2Sby784OhH05CV462IYidTxBKNJNHE7jKFkiqWC3xDyWQPR8UVoQTQJRf43tdZu7y1EYYHinkEiAtATeCQsdo2x-yPJahBCaH6PNTPoASPQVAF7PYuesyZJY1zjIe32PtMs=w1152-h768-no

Zobaczyliśmy zamek Spišský Hrad, nad miejscowością, gdzie mamy noclegi.

https://lh3.googleusercontent.com/mCywjQKCdDMmE6AD2IgqxeTRiUDGfQ7pse-vQz216V4tmHMOzu_kG1pWZE6ZQvyJBGBZgMoEId3vzuafUa3FjNhX26p8u5HKndlSZdhQa547ibJtdkIOz9m5URANmawPnZIokYHtczA=w1152-h768-no

Zobaczyliśmy dość wyraźnie Tatry. Tego dnia przejrzystość była całkiem zadowalająca.

https://lh3.googleusercontent.com/XYfCbXqCi8i5CuWB9lLKoCC9Mp8j1p1e5dQ6Q2CRj7AAxe83MYEE8ulqTVLW810EYAtCIeWP_wMChYJXmvUvr8wjfjbTv7nkk4e2Owo0SsV7ytpVUKeWFv2YbR3PBwA6CNFIFa-D5mk=w1152-h768-no

Wyruszyliśmy grzbietem w kierunku wschodnim. Początkowo bez szlaku.

https://lh3.googleusercontent.com/I_UzTCcfqlX7vTSzE5u10a8cqd14mlxgaSlttU7CxcCJmmvfGENEoSAob-Vw7wGxm6DziyVgEFE5UTxU3ERgDIdrSl5KvzncuZz2g1ASl9lK3QqQa_YT5h3Gflg3rEJMIY6dgjgT7TU=w1152-h768-no

A potem niebieskim szlakiem, który prowadzi górą równolegle do Poráčskiej doliny. Jednak dość daleko od jej krawędzi, więc widoków na dolinę nie oferuje.

https://lh3.googleusercontent.com/eIj0oub8GI76Km65Ff8XURLwj2j0O242Y6NxL7VBtkrriQFsZeTX-abSkvt8urOfMx2XnhEBKWH8kpwrr4gyoR3TEVecR6Jvh2Es1hSBy2_u78rx7Q4hsWvd-In4Ju92STY-uoDb8x0=w1152-h768-no

Jesień oczywiście była.

https://lh3.googleusercontent.com/KEakaCllbpUSOZjPVrhygKkSSfJFUiSiIcDbtPOQVVfu7AEzXikc_uvIYMW205SiQ-8L-YrA9BdiAq3CG98SnjGWrQakr3biT-0DL9xz8QSi3UmSe9idgqp3W25Et878pkXYEyKBK_U=w1152-h768-no

Jakieś tam widoki również.

https://lh3.googleusercontent.com/XSsGZ4Lnsl1JbW3_kGmB3jEQM8sfNqs4651vp6JFoKEXKOvAOXxmJKDRkDALDwOgRrWfTgiM1ypvwZ0Bc94zqD_88UywBn8BCUri61zDKrPP-gnZ-zggXzOWD7tVNRWKHYR5nBV7EiA=w1152-h768-no

Mój plan zakładał porzucenie szlaku, zejście niżej nad krawędź doliny i podziwianie jej z punktów widokowych. Były na to średnie szanse. Z mapy wynikało niewiele, a z rekonesansu jaki mieliśmy 2 dni wcześniej wynikało, że może być ciekawie... w sensie trudno. Cieszyliśmy się więc z pierwszej dość marnej vyhliadki jaką znaleźliśmy.

https://lh3.googleusercontent.com/dIvFiON7eZUjZTDTZ7XS8pnld6KpIdmuOBmUCfQs8Y0BONAU6gurDAEb3f4n7X53jxGzmdZzhad6X3crCEFcbnIjSE5LLzg4_PpQsW7b7sTW8E3n-KxEeWpWtfTHNiuB9sFozLvbLXY=w1152-h768-no

Tobi również podziwiał.

https://lh3.googleusercontent.com/-ba9k-HE6I9Atad49KFUHwGgTXrFnrzWUZrIkbOXnBvXy60W3fLxc1Pc5VoUJYD0UO3KvWWboXCz3q2ekj6hMPCsGQheUmRbXKo9BuJTK6S_QpLuUwKW66WhEgkTDVFsq_KGcuwxuyc=w1152-h768-no

Zgodnie z przewidywaniami następne jakoś się nie pojawiały. Stwierdziłem, że trzeba zejść dużo niżej, gdzieś tam muszą przecież być.

https://lh3.googleusercontent.com/5mbs4QTG_Ymt3Sbva-cRnO314IA2_ACZUBuSmGg5N4UqoQ218KkMlImlo_YNZlg2_Q4-wc8VJWLN2WNTOyjI7Iz4nb__KUlOXi5r1IT2z5KedIzEBgR5ukCNXOG85673ajuwqHWu34k=w1152-h768-no

Tą najfajniejszą prawie minęliśmy, ale coś tam wypatrzyłem miedzy drzewami, puściłem się na zwiady i jak się okazało, że bingo, to zawołałem Ukochaną.

https://lh3.googleusercontent.com/ei5VHPTLwUBMi_pYUwpRPtBhhRkJFjmZnCCunFVFT6ESEGvJ4p7e8aaG_KDB5E-IE7vemwk-L5sS53oYUn7LTwDNdeOzkcgPPUgccEFwvAEFs7NlJ-70ji5p4-t46Uq84KptxF8ayQU=w1152-h768-no

Mocny punkt widokowy. Długo tam siedzieliśmy.

https://lh3.googleusercontent.com/EVnblILzkWI1wWjh5gczSEUk1LbMHmT1fxnMkOme6-5PpHJzNpqn1hOHxO_lgBEJmq9ZD5nXG_uAswjRRSB_0_NEE-159kpE5yFjEUkI9KZ-tIPU2vKsBO1YiVmkJdJnOzA0Rg_Rh0I=w1152-h768-no

Poráčska dolina w całej okazałości.

https://lh3.googleusercontent.com/YLMeNY2Sr0rFils4dumE0Qt0PuK8sfRz2tjkjaWNnPoVgS8fjb47Euomw57zGpmArpjaZy6qip8ytaTcQ72ajyoPBRvEo8WayHVbqcebcF5tsERPomK5f8da4i0MhmzZNhapz6kERQs=w1152-h768-no

A potem szliśmy górą wzdłuż długiego urwiska skalnego i punktów widokowych było dużo.

https://lh3.googleusercontent.com/ud5nM9kXuWdrIW1m4QTda3psL23QtS0eVlKGefSakcZdm21fBNMKrQn32ideD4eVEORtFV9LnZsBHCeny3qFhv1SONb9Sb01uwQDHvYiyMzxGO9826d_EvxAse0p1yrfu7tzbcURr_4=w1152-h768-no

Miejscami przebijaliśmy się przez las.

https://lh3.googleusercontent.com/5t2jhLJn7TTFXaiOTQyDPgyGuMQ38vHA2OjPDlq3LKCosXXRMCCRZH29jS3Vpb-oB5Wk8J8AZZ2tzk7OeSS1vQZ8eNvKcgY6hHjgEtxRMJmxGvZSYUdG4aDDvBqmZ2Q_7I12h6xNHbY=w1152-h768-no

A potem znowu nagroda.

https://lh3.googleusercontent.com/mL3lNaTR8Xk-mho1Dn-lc8XeCC4_q-hHIkFXj0IJbZth7iweY5elYf_5EUwr7DvnG1P2p-gsO9OmHclprEl0aCEXm5_3sN_p76USlhPpSrezXUDOFJFfnQCjoLJCqRShvL3-F9PWBdg=w1152-h768-no

Ostatnia vyhliadka na wylot doliny.

https://lh3.googleusercontent.com/2ycxjaWpzRx1w-MUzQXc5BoCblRQhS8fdOmUurPp8DvSAqDWwhknEC-WyFfCwNJ0Ca3jmCz5HCjhqUARIw97ItiR8g1NWBj6C9mPDgjmQ7a8TZZ18EdSUHH0zZpdQLK7Hnphv8p78wE=w1152-h768-no

Byliśmy w pełni usatysfakcjonowali. Kolejnym etapem było zejście do doliny. Na mapie była zaznaczona droga, która o dziwo wystąpiła również w terenie.

https://lh3.googleusercontent.com/T96yOriNVyt2v0-_SzpcIONUrQkxJQ8BkYCFnpZecSl9Tq8x8CfI2Bn1AcdBxAxl1DsEu37EX7Yj09ObAa5qnmbSSLuhoz8mmYqj7EQKnyMbYJnfiyIbPCQqvm53UceWrD9uVQuVzIw=w1152-h768-no

Wracamy dnem doliny w kierunku Poráča.

https://lh3.googleusercontent.com/Bvhy0qoF1GgKd3qTDEERYGsNp15H20F2X0EF4ElyrWDCFobPmElXynEnUNn3XU9URWyHwq1GRYS4YmvyRqO4EQRoVLARkaIDvJCZk6rqwyKFoOdxzAmdkOkn3oLUw4wvjewf9nPk9pk=w1152-h768-no

Moglibyśmy tak dojść do auta, ale powtórzylibyśmy spory fragment trasy z pierwszego dnia. Odbijamy więc bezszlakowo na południe, przebijamy się podejściem przez las i wychodzimy na wielkie łąki.

https://lh3.googleusercontent.com/uZgD_1t0MJNguTTkJ4Gk9azAzL_JQllHMA6FKSh6OICd3IFJq15v-X1buebBO1YzFfxw9BxolXHI0yP3lhG6_EAqvUPDb6kecn6oUx4ajnoTjuqnccszt_0s7nScxSEq_iwB1jyvSB0=w1152-h768-no

Zaatakowały nas kanie w dużych ilościach. Przywieźliśmy je do Polski jako łup wink

https://lh3.googleusercontent.com/vZCfkTWqB2VxldhEEAtBWjx534gYXF-9jFh7WqGrU2DgfLsghQhIvuhWAYck6qCzE7-1GN7VAUJGDC3k8_d5GESQKVNMROAZUBOdHDZpB4itiEFlq4JBWtq6BtPiXTAFjG2QZLJEV3w=w1152-h768-no

Trochę nam zeszło. Piękny zachód, ale do celu jeszcze daleko.

https://lh3.googleusercontent.com/aMDcHw3iUQTAZQKk-0wLKdhMSUVwhNhJSSlmRvHaf5YixYKgod_S6LXEkrmMschqDWXs-eHStBzLfFFUTBOeVAU5bRKkfg7SIxjZv29p8tGVUOmBjWNn9eD44VjsqDQXDPrbe87X6Pg=w1152-h768-no

Plan był taki, żeby wrócić zielonym szlakiem, ale z powodu zmierzchu wymyśliłem skrót bezszlakowy - okazał się dobry. Czołówek nie użyliśmy.

https://lh3.googleusercontent.com/66Le9DCVQvFvbjT8djMtU_OhrMsAVHZsfackg_GBBw59xtLI08V9CyleUR-ODnY0X3t99ziRhNTT-suvtgBMFf3UPWceyqFI3V6Gc0b8duDSqDy62xnLXOcPGd_dIWWbpNW0gPRvob4=w1152-h768-no

Dzień wykorzystany na maxa - to lubię smile

C.D.N.

Drugiego dniam z racji tego, że magis z żoną wracali do domu, wycieczka miała być krótka, tak max do 15:00. Po południu mieliśmy oglądać zamek, albo dodatkowo wydłużyć trasę. Podjechaliśmy do miejscowości Ružín nad zalewem o tej samej nazwie i wyruszyliśmy na Sivec (781) - górkę małą, ale podobno bardzo fajną.

https://lh3.googleusercontent.com/nSnCku4KuZFYOSMiyP2f2dIj1Txbdp5MENjy04IX9gNLNdsv4LSR6ryCGQbaL1ZghO88Ed2wqx0Abl_v3TyjyEb3FWA3fNj-r5NfTq7Nq9SBcolwVfDgn34-CVGoHrgqk-YrGcwjVEk=w1152-h768-no

Lekko zdziwieni spotkaliśmy tłumy turystów. Z jednej strony piękna niedziela, więc nie ma się co dziwić, ale z drugiej poprzedniego dnia pogoda taka sama i nie spotkaliśmy nikogo. Oprócz tłumów ludzi, było też sporo psów. Większość bestii puszczonych luzem. U nas pewne źródło konfliktów. Tam - zero problemu - żaden pies nie był agresywny.

https://lh3.googleusercontent.com/Qx8ch5zE14zbwkDaleLdsmN5PJ5cyvhGAq172xTsKCQ0DpV_n-KeY619levAF9BOe7nOztlvIn3tY5u97o2Jyz8PBJQmMgAacbV95LUhDM5y09kD5W7pMAxxgHjSSyM7rvn8_UKmF3A=w1152-h768-no

Stromo wdrapujemy się na Sivec i okazuje się, że faktycznie bomba. Szczyt ciekawy - skalisty.

https://lh3.googleusercontent.com/gyC1EJdWQT3FsH40NP0T1139Akv1JSaWqqMUmDshvV8mufirWzBIp6sdfcew9f11PoBH83C3UZN5H5WHS8wpVmD53Hw-qkcYOyJ14XgnE04NFUB3_IQT4GhdLS1JYbl6fu4lvDYZ7Qc=w1152-h768-no

Widoki boskie!

https://lh3.googleusercontent.com/VgrNNJyROUjKoREImTrDkkdjc6_3IlnxDNobXevH0YklmxL255PdULgzvqHxA-XU2MXiOtBeNNxGtUoVkaQFGhI0T9THpwurSa7AjrmoaWlDJC1cBvaH2WMOdD8zaM-B9xD6KqRjYDg=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/VzQRz6DsmDPBnuCO2YFfLleTaZkcmsNEqRcLa6h38mq2T19K5-1C153UIEprwe4eu50eGa6Zsy2_jM-8K82fSfyPcnE5SKoXWXfX2Xiy3SZi54Gb9Aw3baGYS737IbMFSV-dXxkutJQ=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/z_TZwbjDQg3TQSSCez8W-XjDSGCw5jsx3hxQfCJX4GWh1h4H2KtSXvrbv2sVxD5PsAU7flunV_O-vaEsnbTGt8HUjQ-fhaw_TvjCnR0DU7WuUQihSeusrdogtrdU7LycXomu_EmlkAY=w1152-h768-no

Pora na drugą część tej krótkiej wycieczki. Magis zaplanował wszystko dokładnie. Najpierw szlakiem zielonym przemieszczamy się w kierunku szczytu Vysoký vrch (851), z którego ma być widok 360 stopni. Sielanka. Idziemy lasem szeroką drogą i gubimy szlak...

https://lh3.googleusercontent.com/8NOXRzYnxuMDsAjmk8eDzak-N2TCoS9Qvd6KlMeqygv8DGmiEUXhwpeK4pGCYRRMRbrIcLAhmUY-z6U4u2wOSPeO1cy78tz_GGptI1NstBgZGtSF9o6Q29oqL004pV2Nd1jNmzZmv_k=w1152-h768-no

Śmiejemy się, że jesteśmy janusze pozaszlakowi więc na szlaku gorzej nam idzie. Szlak oczywiście znajdujemy i idziemy już skupieni. Dwóch mistrzów orientacji w terenie + doświadczone żony = 4 pary oczu. Można powiedzieć dream team turystyki. Gubimy non-stop, oczywiście tylko na chwilę, ale szlak jest po prostu the best. W końcu z poślizgiem czasowym zdobywamy Vysoký vrch, tylko po to, aby przekonać się, że jest całkowicie zarośnięty... morale nieco podupada.

https://lh3.googleusercontent.com/-o4kf4tB2GzMdpkC8yT8aJtQIuC0WLKEm_2lJQ_99V_-psN017Wx0N69quAqC7-fUs5EfHHvKCgTBqguHdlIXR2zKXyiSVit_KPCrJ5BSUwj-4Eh9pN60VDcRUhv-XNksFD3ySlAlUQ=w1152-h768-no

Jednak ogólnie nie ma co marudzić. Na każdej wycieczce trafi się mniej ciekawy odcinek.
Dalej ma być już tylko lepiej. Szlakami wchodzimy na bardziej otwarte przestrzenie.

https://lh3.googleusercontent.com/-euTcTlYb1VAYEFcnydbXlYgb7Pnx3L-dsvvwVSDAPjxQe2bjccFX8elo55R41YfSPBlAUfKj37Wsyuv9FGM8ZXDDYknKI5A_XFhOgKV49irIyviySf2ZsIg5nGLV2u2C60ZOE6MpbM=w1152-h768-no

Przed nami została już tylko główna atrakcja dnia - romantyczny bezszlakowy widokowy grzbiecik magisa.

https://lh3.googleusercontent.com/5Gpndt5xuxzYCQ48aRKlSuly-7RHb1vG9N8y8wPCTgr0Q5jTVKYvMtH17Ub2MvY4JTxDnHt11spRI3klQQrw1IAOqbXtIIExdEgeEce-iprR3P9_Ejt35z_mMmYY24xj0opFJmcWz1U=w1152-h768-no

Grzbiecik miał być długi i był. Miała być na nim droga... no chociaż ścieżka... coś tam miejscami było.

https://lh3.googleusercontent.com/u8LYKuYRtAooTmW_31-zEzNumvI13JKd-ISRbAgtzYA50OlRLcHDnKcGJThfpbh_ulLiVKLy4fdZLNEDhEbJHtywJE75lXTLMzlWwMP6rR8Ha_fcrbk7ZUjRMO83HiE7EXH8s19m-ts=w1152-h768-no

Miały być widoki. Z tym raczej słabo... ale było pięknie... choć grzbiecik się dłużył.

https://lh3.googleusercontent.com/hQcBA2Olxy92hGhikdeREEWIudxDyQ49I6AeJtZZwpWRC2zl_0YhUTFefcKLR5MB1fja7lbZM5DmtKdUmR8GQPc2nfesM1QC5LKRaJL9HwMGT0LkQi0zoZZjhnH25JWCRqRXWr2Q92M=w1152-h768-no

Było kolorowo... tylko się strasznie dłużył.

https://lh3.googleusercontent.com/hMISgbRJoyEJ86pzeDWaSMiZ7vpkVSv8p4_0oaCbunpB2-6XVWbGjauT8jgadbIxNXyKRjgUZlcK_2WCW3a8W10-nmqiy8PChU-q4uirxe4j57AxIGkOLVuarfj6k_sHq87H-dhnq54=w1152-h768-no

Miejscami był trochę zawalony, co wydłużało go jeszcze bardziej. Do tego ciągle góra-dół i tak w kółko. Ukochana w końcu wyraziła swoją opinię na temat trasy i oberwałem oczywiście ja, a nie magis  big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/TmH2osthIHQ5MjsvNDF-gRIxcptRw0c-cSIljLAT7QSBB05kmERHMHex-kgb0gebVkZCjG4Hps76JJrHXkETaKn3EJrpxtw0inc1LCqDg8B20dtlUXp-dLpqgQuRI9ot5chShsjjFHs=w1152-h768-no

Robiliśmy co w naszej mocy, żeby znaleźć wypatrzone w internecie punkty widokowe, ale skutecznie się przed nami ukrywały. Dopiero pod sam koniec, okazało się, że jednak szczęście dopisało i nagrodziło nasz trud.

https://lh3.googleusercontent.com/gAY-W4DtAPlinZxYssDJRNNSsYg18oU9AlNRowhDxSIr0EKpH2vOK5683WTrfgdcpJkbqra52PNgJgP6FblV3vnWkVoia2U-vc8KNdrmin7HkBygjLdv-TWLetQH8ZwuTvNDQW-0tUA=w1152-h768-no

Pięknie się zrobiło przez moment.

https://lh3.googleusercontent.com/bOxh_DoanOb2t-sgqH0QWUH-eiSyiPodigwoOvh2vPAoV5tZxKD0Uoz_7u8XATxMAVOgsVSWH3uzja5VQTnsCBEg6W8qc2DJMsGELcScZbl4AHbo51dkaf3MHH1ABMBU7A5LAyxPehk=w1152-h768-no

https://lh3.googleusercontent.com/Mr_WXo0ZN7xJf5XEEKDil47T7Tvd365cnW8ikfyjhrJ2yZvc3m6ShMsp1RNZ_RHneXXEl9xBaoJTYk_KznvOLh06xdCaOXSM-QQRjj8SVUlfYtVnMZjgbbRx2poCZoYe_xwpGyaFnMw=w1152-h768-no

Pozostało jakoś zejść. Na punkcie widokowym spotkaliśmy dwoje Słowaków, którzy powiedzieli, że nie ma szans zejść tak jak planowaliśmy, co spowodowało lekką panikę naszych dziewczyn, ale nie uwierzyliśmy im i po prostu zeszliśmy na krechę omijając skały - bez problemu.

https://lh3.googleusercontent.com/iPmwRQIFGQM3JaWXuNaSGXjIVKrFHaum3HeTLNws1yd9kg-oRzeNe4-SKQP82Y_OWsi0h9LFvKiDFRIdQLf1cF_pmQ085ajEmqL88_DoQryWo7LX7rmMfCGp7TtOgd71v0cUaibdeb4=w1152-h768-no

Końcówka dnia była miła dla oczu.

https://lh3.googleusercontent.com/yD2Awbxkh6U2ln_0zcL1hvTex1lTx7bkGF5ZYIu8Q5GACkWp9ILpiDlEEYAL7EMd2c0s4_Fu-tn6veuZqx5I1Xes8jD7Uo_5CtvLvRazbQYkz018AoAkm9nyau7t8RqiDdvO5r3YRng=w1152-h768-no

Już zachód, a my mamy jeszcze sporo do auta.

https://lh3.googleusercontent.com/69B_r7HST8be7mAGO1S1t-ce2We_rYu0EWOHJgTxxKhOVcsI4tXGST8nsplEg5yLpmV16D4y8i6Pd_KMvS6i1lp3OabT6WyoK2jl5oLQqlmhYRnk6Mx3aSP5xXHdjI8Ky1MaPtqKsqo=w1152-h768-no

Wycieczka trochę się przedłużyła... zamiast krótkiej wyszła całodniowa wink
Magis z żoną wrócili do kraju, a nam zostały jeszcze 2 dni.

C.D.N.

Też patrzyłem na tą pogodę i nijak mi nie pasowała... ostatnie dni były nieco inne wink
Zgranej ekipie zła pogoda nie przeszkadza!
Ten czarny szlak nawet jak jeszcze oficjalnie istniał, to już było ciężko się w nim połapać. Pewnie dlatego zlikwidowali, że mało kto chodził.