To jest na Przełęczy Przegibek przy niebieskim szlaku.
Szlak niebieski biegnie sobie od BB Lipnik, przez Magurkę, Czupel, do Przełęczy Przysłop Cisowy.
976 2019-04-26 21:47:25
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
977 2019-04-22 19:50:51
Odp: Gorczańskie klimaty (6 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Gorce mają coś w sobie zdecydowanie. Wcześniej myślałem, że to kwestia parku narodowego, ale nie do końca. Kultura pasterska była tu zdecydowanie bardziej rozwinięta niż w Małym, czy Żywieckim, o Śląskim już nie wspominając. Bacówek w Gorcach jest od groma i polan również.
978 2019-04-22 19:40:17
Odp: Nie ważne gdzie... ważne z kim :) (1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)
Coraz zieleniej z dnia na dzień ![]()
Zdjęcie z cyklu: gdzie jest Tobi ![]()
979 2019-04-21 10:20:03
Odp: Gorczańskie klimaty (6 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Kilometrów nie za wiele... ze 20 ledwie ![]()
980 2019-04-20 21:59:13
Temat: Gorczańskie klimaty (6 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Zacząłem w Rzekach na dużym płatnym (ale bezpłatnym) parkingu w Dolinie Kamienicy. Byłem tam nieco wcześniej niż planowałem, bo Tobi wyczuwając porządną wycieczkę próbował przyspieszyć wyjazd budząc mnie w środku nocy.
Na początek miałem ciekawe założenie, aby pójść bez szlaku wzdłuż potoku Spaleniec i dojść do niebieskiego szlaku na Gorc. Odległościowo to duży skrót, no i od razu atrakcja na dzień dobry. Na mapie była zaznaczona nawet droga/ścieżka, która powinna mnie poprowadzić wzdłuż granicy GPN. Na dole zaczęło się od wąskiej drogi trochę zawalonej wiatrołomami. Potem dróg było dużo różnych, w tym niektóre bardzo szerokie. Zauważyłem, że towarzyszą mi znaki zielonego trójkąta (widać na zdjęciu). Postanowiłem iść wg nich. Oznaczenia są bardzo porządne (lepsze niż większość szlaków). A pod koniec, jak była już tylko plątanina wąskich ścieżek, zaprowadziły mnie idealnie do celu.
Na Świnkówce siedziałem pół godziny. Piękne miejsce. Tatry dobrze widoczne. Ciepło.
Potem tempo mojego marszu spowalniały przebiśniegi.
Fajna miejscówka na zdjęcia. Trzeba mieć tylko ładnego psa ![]()
Chatka na polanie Gorc Kamienicki.
Chatka jest otwarta. Na drzwiach informacja, że można korzystać i prośba o pozostawienie porządku.
Przestrzegania zasad pilnuje słowiańskie bóstwo.
Idziemy w stronę Gorca.
Wolno nam to idzie. Widoki spowalniają.
W stronę Turbacza i Kudłonia.
Przed Gorcem jest kolejna chatka.
Tabliczka "teren prywatny" nie zaprasza, ale mimo to oglądam. Jest otwarta.
Jest nowsza, porządniejsza. Ma fajne, jeszcze puste pięterko.
Tej chatki pilnują: Jezus, Matka Boska, Anioł. Czyli mocna ekipa, z którą lepiej nie zadzierać.
Gorc (1228). Atak szczytowy na wieżę.
To mój pierwszy kontakt z jedną z tych nowych wypasionych wież fundowanych przez gminę Ochotnica Dolna. Zupełnie co innego niż te stare wieże np. na Radziejowej lub Mogielicy. Solidna robota.
Stąd przyszedłem.
Widok w stronę Turbacza i Kudłonia.
Pośrodku w lesie widać polankę - to Ustępne, inaczej zwane Gorcowym Okiem. Chciałbym tam pójść na koniec.
W stronę Tatr widoczność bardzo się popsuła.
Natomiast co do wieży, moją uwagę zwróciły dość mocno zniszczone schody, a przecież wieża jest nowa. Po chwili zrozumiałem - niektórzy wychodzą tu w rakach.
Z Gorca schodzę bez szlaku na południową stronę, na Mraźnicę. Fajne widokowe miejsce.
Potem drogą idę do zielonego szlaku schodzącego do Ochotnicy. Tzn. nie idę... przedzieram się. Znowu wiatrołomy.
Wkraczam na Hale Podgorcowe. Są to tereny dla mnie nowe i bardzo mi się podobają.
Krokusy!!!
Można powiedzieć dywany krokusów.
Idę dalej i napotykam kolejną chatkę.
Nikt jej nie pilnuje, więc musi być zamknięta na klucz. Na tabliczce jest informacja, że można sobie ją wynająć.
Wędruję dalej zielonym szlakiem. Porzucam go w rejonie Jaworzynki Gorcowskiej i idę grzbietem opadającym w stronę Jamnego. Miałem iść prawie do końca, ale w pewnym momencie zobaczyłem taki ładny widoczek i uznałem, że tędy chcę schodzić w dolinę.
Trafiłem prawie idealnie na żółty szlak idący do Gorczańskiej Chaty.
Ładna ona jest z zewnątrz.
Pilnuje jej dzierżawca. Jak mnie zobaczył, zszedł do mnie i opowiadał o remontach, rozbudowie i udoskonaleniach. Największym udoskonaleniem będzie sprzedaż piwa po 6 zł. Pokazał mi też całe wnętrze. Bardzo miły dzierżawca.
Poszedłem dalej. Żółtym szlakiem na Przysłop Dolny.
Widok na Gorc.
To był chyba najbardziej malowniczy fragment trasy. Gorce są przepiękne. W częściach położonych poza GPN jest taki sam gorczański klimat - polany, bacówki.
W końcu trochę zmęczony docieram na Przysłop.
Siadam na ławce i patrzę przed siebie.
Na Tatry - rejon Łomnicy i Lodowego.
Oczywiście wspominam sobie jak Tobi był na Lodowej Kopie.
W dalszej kolejności czeka mnie wędrówka kawałek grzbietem w stronę Gorca. I tu zonk - poruszanie się jest bardzo uciążliwe z powodu wiatrołomów i śniegu. I to nie są dwa drzewa, tak jest praktycznie cały czas. Nosz kurwa, myślę sobie znowu dupaka.
A miało być tak pięknie. Romantyczna polanka - Ustępne (poniżej zbliżenie wykonane parę godzin wcześniej z wieży na Gorcu), zaczęła się robić niepewna.
Byłem tak wypruty przedzieraniem się, że chciałem odpuścić już Ustępne. Tym bardziej, że wydawało mi się, że przeszedłem już miejsce, w którym należało porzucić szlak i zacząć schodzić w dół. Jednak w pewnym momencie zorientowałem się, że jestem dokładnie we właściwym miejscu, bo na prawo odchodzą czarne znaki do bazy namiotowej SKPG Kraków. Gdzieś tu powinna być zaznaczona na mapie ścieżka, którą mógłbym iść do mojej polanki. Ale nie ma. Nie ma najmniejszego śladu ścieżki, za to jest skrajnie trudny chaszczing. Ze zmęczenia musiało mi już paść na mózg, bo mimo to poszedłem. Ależ to był chaszczing. Śnieg, wiatrołomy, stare powalone drzewa. Jakieś urwisko, co górą się nie dało, a jak zacząłem próbować schodzić w dół to się zsunąłem. I nagle, taka mała polanka przebiśniegów. Piękna była. Kilka metrów kwadratowych czystego terenu, w sam raz, żeby się tu położyć i umrzeć.
Nie poddałem się. Choć były chwile zwątpienia. Trochę się też chyba zgubiłem. Ale się wróciłem i się chyba znalazłem (może czasem przydałby się GPS, choć byłoby wtedy nudno).
Kiedy już moim pragnieniem było po prostu gdziekolwiek dojść i przeżyć. Otworzyło się przede mną Ustępne w całej okazałości.
Białe krokusy. Pierwszy raz w tym roku.
Widok wstecz, w stronę Gorca. Cienie drzew długie. Za chwilę wszystko pogrąży się w mroku. Dobrze, że mnie Tobi obudził rano, bo akurat idealnie przydała się ta godzinka.
Zejście z Ustępnego poszło dla odmiany gładko. Trafiłem na idealną ścieżkę, która sprowadziła mnie na sam dół. Tak to w górach bywa, czasem trafi się gorzej niż człek spodziewa, a czasem się poszczęści.
Zdecydowanie częściej muszę jeździć w Gorce! ![]()
p.s.
Dzisiaj rano jak wstałem z łóżka, tak mnie wszystko bolało, że dojść do kibla nie mogłem. Dawno nie byłem taki zmarnowany po wycieczce.
981 2019-04-20 19:40:36
Odp: Nie ważne gdzie... ważne z kim :) (1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)
Wiosna!
Ciepło, słonecznie... w lasach się zazieleniło.
Tobi oczywiście wszędzie włazi.
Cwaniak wie, że takie ceglane sklepienie jest bardzo wytrzymałe i na pewno nie zawali się pod ciężarem małego pieska.
A to wygląda jak jakaś turnia niedostępna.
Już jesteśmy na górze. W dole widać nasz cień. Miałem trochę watę w nogach. Nie podszedłbym tak blisko krawędzi jak Tobi.
Zielono nad strumykiem.
Z pół roku nie widziałem świeżej zieleni.
W polach również wszystko budzi się do życia.
Wiosna na całego!!!
Przynajmniej w okolicach Czernej w Dolinkach Podkrakowskich.
982 2019-04-15 14:22:58
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
Czyli mówicie strzelamy? ![]()
Znając Cybernioka, to pewnie Brzezinka Górna ![]()
983 2019-03-31 23:02:56
Temat: Orawskie klimaty (4 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Działy Orawskie to małe płaskie górki, wchodzące w skład Beskidu Żywieckiego, zlokalizowane pomiędzy Babią Górą i Tatrami. Nigdy tam nie byłem i nawet nie chciałem być, bo teren z mapy wygląda nieciekawie. Do tej pory nie spotkałem się z relacją z tych rejonów, aż do ostatniej niedzieli, kiedy to wpadłem na parę bardzo zachęcających fotek magisa i pojawił się mojej głowie plan, że trzeba tam pojechać. Czasem taki plan dojrzewa latami i czeka grzecznie na realizację. Ten dla odmiany czekał zaledwie kilka dni ![]()
Podjechaliśmy na Przełęcz Bory Orawskie (709), ale nie tą pod Pilskiem, tylko przy drodze z Rabki do przejścia granicznego w Chyżnem i ruszyliśmy bez szlaku, a nawet bez jakiejkolwiek drogi w dół w kierunku miejscowości Podwilk. Nietypowe klimaty jak na Beskidy - puste rozległe przestrzenie.
Następnie zaczęliśmy podejście na pierwszą górę tego dnia - Kuligowa (756). Babia Góra zawsze wygląda majestatycznie. Oto widoki na jej południowe zbocza, a z lewej czai się Pilsko.
Zupełnie przypadkowo trafiliśmy na miejscową atrakcję - cmentarz żydowski. Prawie byśmy go nie zauważyli, na szczęście zwróciliśmy uwagę na tą tablicę.
Cmentarz jest całkowicie zarośnięty i zaniedbany. Ogrodzenie się rozpadło. Główna ścieżka wgłąb wygląda tak.
Przez to wszystko, miejsce ma niepowtarzalny klimat.
Zresztą ogólnie cała okolica ma swój klimat. Dość mocno rzucają się w oczy kapliczki, które przyjmują różne formy. Ta wygląda całkiem normalnie.
Ale zastanawiał nas napis pod krzyżem. Trudno go rozszyfrować, jakby zrobiła go osoba mająca trudności w pisaniu. Z drugiej strony kapliczka wygląda na współczesną. Dziwne.
Jeszcze dziwniejsza jest kapliczka na szczycie Kuligowej. Taki "brzydki" domek.
Furtka i drzwi do środka otwarte. Wystrój trochę kicz i tandeta, ale sporo trudu kosztowało zrobienie tego wszystkiego i utrzymanie w takim stanie.
I taka kartka. Można powiedzieć dowód żywej prostej wiary. W dzisiejszym świecie rzadkość.
Z Kuligowej zeszliśmy do miejscowości Orawka i rozpoczęliśmy podejście na kolejna górę - Kuligowa (753). Trochę się można pogubić w nazewnictwie.
Widok wstecz, obok Babiej pojawiło się pasmo Policy.
Doszliśmy do żółtego szlaku i zaczęły pojawiać się widoki na południe. Zaatakowały nas wystające zza drzew Tatry. Ich bliskość w pierwszym odczuciu była zaskakująca.
Idziemy w kierunku Danielek - wysokopołożonego małego przysiółka. Nagle pośrodku niczego taki kościółek. Niestety zamknięty.
Nie potrafimy oprzeć się widokom na Tatry. Siadamy, otwieramy piwko, robimy szczegółowa panoramkę. Przejrzystość tego dnia nie jest najlepsza, ale i tak jest cudnie.
Danielki to ciekawe miejsce. Tak wygląda centrum. Kapliczka i dzwonnica loretańska. Miejscowy piesek przywitał się z Tobim, miejscowa staruszka z nami. Zamieniliśmy dwa zdania, że wiosna, ciepły dzień, ale zima była śnieżna tego roku.
Kapliczka z zewnątrz wygląda na nową, ale podobno ma ponad 100 lat. Można wejść do środka.
Dzwonnica dla odmiany wygląda na starą, ale napis głosi, że została zbudowana w 1999r. Nigdy jeszcze nie byłem w dzwonnicy loretańskiej w środku. Do tej można wejść. Wewnątrz widać, że deski są dość nowe.
Danielki wyglądają na mocno podupadające. Wiele domów jest w ruinie, pozostałe dawno nie remontowane. Nowego nie zauważyliśmy ani jednego. Pewnie problemem jest brak dobrej drogi dojazdowej. Ale jest światełko w tunelu, ktoś składuje nowy gont, pewnie na remont, albo na nową chałupę.
Idziemy dalej żółtym szlakiem, w kierunku miejscowości Podszkle. Zrobiło się trochę nieprzyjemnie - błoto i miejscami śnieg.
Widoki na Tatry wynagradzają wszystko.
Schodzimy do Podszkla, gdzie planujemy porzucić żółty szlak, który dalej ma prowadzić do Bukowiny Osiedla wzdłuż asfaltowej drogi. Wymyśliłem, że my dojdziemy tam bez szlaku, górami przez Wielki Dział (934) i Bukowiński Wierch (934). Na zdjęciu na wprost widać drogę, którą mamy zamiar podejść na Wielki Dział, a Bukowiński Wierch jest za drzewami z prawej - widać było nadajnik na jego szczycie. Tam w terenie wyglądało to naprawdę prosto. Miałem jednak przeczucie, że będą "atrakcje".
Początek był miły. Natknęliśmy się na marne skupiska krokusów.
Zdobyliśmy ambonkę.
Tobi to jest już przeskurczysyn jeżeli chodzi o wychodzenie po drabinie. Szkoda tylko, że w schodzeniu nie jest równie dobry ![]()
Potem żarty się skończyły i musiałem wspiąć się na wyżyny umiejętności nawigacyjnych, żeby przemieścić się pomiędzy Wielkim Działem a Bukowińskim Wierchem. Niby wystarczyło trzymać się grzbietu, ale w tym wypadku nie było to proste. Las gęsty, mnóstwo dróg w różnych kierunkach, grzbiet mocno wypłaszczony, niejednoznaczny, poprzecinany obniżeniami.
Na zdjęciu domek leśnego pszczelarza.
Jednak to nie trudności nawigacyjne okazały się głównym problemem. Problemem był śnieg. Miejscami było go po pas. Można było zrobić 10 kroków i nie zapadać się w ogóle, a za kolejnym krokiem noga wpadała po sam tyłek, a pod śniegiem było po kolana wody.
Póżniej okazało się, że to nie śnieg jest największym problemem, ale wiatrołomy. Tu np, chcieliśmy iść na wprost - drogą. Ale droga zawalona była całkowicie.
Próbując omijać wiatrołomy, zaliczyliśmy stromy wąwóz ze strumykiem, a potem młodnik, w którym wpadało się ten wstrętny mokry śnieg po pas, charując goleniami po pniach przewróconych i zasypanych całkowicie drzewek. Oj, były chwile zwątpienia.
Pierwszą iskierką nadziei była ta droga przez młodnik.
A potem droga robiła się coraz szersza, śniegu coraz mniej, aż w końcu wyszliśmy na szczyt Bukowińskiego Wierchu, a tam takie widoki w nagrodę. Caluśkie Tatry widoczne na szerokość.
Był czas na odpoczynek, na jedzenie i na podziwianie. Wiadomo już było, że nie zdążymy wrócić do auta po jasnemu.
Pozostało nam już tylko proste dojście do niebieskiego szlaku idącego wzdłuż Pasma Podhalańskiego, a następnie żmudny marsz na Przełęcz Bory Orawskie.
Czerwone Wierchy oświetlone zachodzącym słońcem nad zabudowaniami Bukowiny Osiedla.
A po drugiej stronie Babia.
Przez cały dzień spotkaliśmy tylko czteroosobową rodzinę turystów. To zdecydowanie niesprawiedliwe, żeby te ciekawe tereny tak się marnowały. Największa atrakcja - widoki na Tatry, dużo lepsze niż gdziekolwiek indziej w Beskidach. Dużo otwartych przestrzeni, łagodne podejścia, orawskie klimaty. Polecam ![]()
984 2019-03-31 23:01:44
Odp: Szukali, szukali... znaleźli! (7 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
No to mieliście udany weekend!
Pogoda ostatnio regularnie dopisuje ![]()
985 2019-03-29 22:13:34
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
a o było takie pytanie poza konkursem? nie dostane punkcika? ![]()
986 2019-03-29 21:28:49
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
Kapliczka na Gibasach?
987 2019-03-25 00:06:22
Odp: Nie ważne gdzie... ważne z kim :) (1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)
Dzisiaj miało być brzydko, ale prognozy się nie sprawdziły. Poszliśmy tylko na lokalny spacer. Celem było sfotografowanie różowych dzikorosnących przylaszczek.
Jak widać udało się ![]()
Na różowe przylaszczki natrafiłem rok temu, podczas spaceru kiedy to eksplorowałem jaworznickie bezdroża. Nie miałem aparatu i była to już końcówka kwitnienia. Nie wiedziałem, że taki kolor przylaszczek w ogóle istnieje. Postanowiłem wrócić w to miejsce następnej wiosny.
Różowe przylaszczki rosną wymieszane razem z niebieskimi. Widziałem dziesiątki, a może i setki przylaszczkowych miejsc na Jurze. Nigdzie nie ma różowych.
Poza tym wiewiórki wybudziły się już z zimowego snu...
988 2019-03-24 00:48:26
Odp: Nie ważne gdzie... ważne z kim :) (1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)
Niebrzydka sobota.
Czy w B.Żywieckim są krokusy? Podobno są. Wybraliśmy się do Rajczy i bezszlakowo przez Wilczy Groń i Kiczorę przemieszczaliśmy się w kierunku Zapolanki.
Jest tam dość płasko, widokowo. Rozległe łąki z delikatną drogą grzbietową. Lubię takie klimaty.
Przereklamowane krokusy znaleźliśmy, chociaż spodziewałem się więcej.
Powoli nabieraliśmy wysokości. Ostatnie zabudowania Zapolanki. Fajne miejsce na domek.
A potem wkroczyliśmy w straszną strefę zimy. Podchodzimy pod Redykalny Wierch.
Sucha Góra - nigdy tam nie byłem. Początkowo plan był taki, żeby przejść przez jej wierzchołek, ale jak zobaczyłem, że śniegu jeszcze dużo to spasowałem. Niebieski szlak przechodzi bokiem.
Szlakiem nie było wcale lepiej. Trochę pobrodziliśmy w błotku śniegowym. Sucha Góra nie była sucha.
Na powrocie mieliśmy przygodę. W malutkim przysiółku Sarnówka porzuciliśmy szlak aby zejść grzbietem w stronę auta. Z jednego domostwa przez otwartą bramę wybiegł wilczur i chciał zjeść Tobka. Ja byłem trochę z tyłu i mogłem tylko patrzeć. Ukochana osobiście musiała odeprzeć atak. Byłem w szoku i nie zrobiłem żadnego zdjęcia. Wilczur był w jeszcze większym szoku.
Zachód zastał nas na ostatnim pagórku - Surpaja Groń.
Bardzo miła wycieczka. Opaliło nas. Cały czas, nawet w strefie zimy, szedłem w koszulce z krótkim rękawem ![]()
989 2019-03-20 18:20:12
Odp: Warunki na szlakach (586 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)
Spodziewaj się resztek śniegu, wysoko, na zalesionych (zacienionych) fragmentach szlaku.
Czyli śmiało możesz iść, warunki dobre.
990 2019-03-17 22:13:52
Odp: Nie ważne gdzie... ważne z kim :) (1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)
Wybraliśmy się w Beskid Mały... a pogoda była piękna.
Łaziliśmy dużo nie po szlakach, w poszukiwaniu ukrytych w środku lasu polan krokusowych.
Przypadkiem spotkaliśmy Bacę (z naszego forum) - oczywiście rozpoznał mnie po psie ![]()
Znaleźliśmy fajne miejsca.
Krokusy mają się dobrze.
Praca wre.
Były też kaczeńce.
Tobi miał ciężką wycieczkę. Cały czas był męczony przez córkę znajomego. Teraz leży mi pod nogami bez sił ![]()
Odwiedziliśmy Leskowiec.
Łdanie było widać Babią.
Ale Tatry było widać wręcz cudnie - białe od śniegu Zachodnie.
Pierwszy plan - Surzynówka, drugi - Okrąglica... i Tatry Wysokie.
Wygląda na to, że wiosna atakuje! ![]()
991 2019-03-07 21:02:33
Odp: Magurka Wilkowicka (80 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
Znajomy był niedawno na Magurce i mówił, że koło schroniska parkowało ze 100 prywatnych samochodów.
992 2019-03-05 17:11:51
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
212 - sprocket73
166,5 - kisiel
79,5 - Cyberniok
77,5 - nena
76,5 - jolanta
70 - Gustek
65 - Eugeniusz Kępiński
52 - MF
43,5 - baca
28,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK, łysy z łysiny
19 - Tomrod, tomkos
17,5 - rufi, Bisqp
18 – Karo
12,5 - harnaś wołoski, mały pikuś
11,5 - 740715
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad
3,5 - jardo
3 - cwiartka11, pbsk
2,5 - wizjoner, kris_61
993 2019-03-02 19:12:12
Odp: GOTapp (11 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)
Wprawdzie będziesz musiał go używać patrząc na monitor przez lornetkę
Niekoniecznie. Faktycznie na niektóre aplikacje nie działa to systemowe powiększanie czcionek, ale nie jest to jakiś wielki problem. Lepiej chyba żeby tak to wyglądało, niż żeby robiła się kaszana ![]()
994 2019-03-02 10:05:20
Odp: GOTapp (11 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)
Pobrałem aplikację i zainstalowałem.
Nie udało mi się za bardzo w niej podziałać. Prawdopodobnie przyczyną jest to, że mam dość nietypowe ustawienia ekranu. Mam monitor o rozdzielczości 4K, czyli 3840 × 2160. Aby wygodnie na czymś takim pracować (czyli, żeby literki nie były za małe) mam w włączoną opcję systemowego powiększania czcionek (Windows7) - zaznaczone strzałką.
Wygląda na to, że Twoja aplikacja nie radzi sobie z takimi ustawieniami.
Chodzi o skalowanie. Po prostu obcina mi obszar roboczy wielu okienek, i przypuszczam, że część przycisków mam niewidoczne i niedostępne w żaden sposób. Powiększając okno, zwiększa się tylko obszar na reklamy.
995 2019-03-02 09:45:49
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
Zgadza się - Basie.
Przy okazji zauważyłem, że Kisiel obciął trochę listę... to ja naprawię ![]()
212 - sprocket73
166,5 - kisiel
78,5 - Cyberniok
76,5 - nena, jolanta
70 - Gustek
65 - Eugeniusz Kępiński
52 - MF
43,5 - baca
28,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK, łysy z łysiny
19 - Tomrod, tomkos
17,5 - rufi, Bisqp
18 – Karo
12,5 - harnaś wołoski, mały pikuś
11,5 - 740715
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad
3,5 - jardo
3 - cwiartka11, pbsk
2,5 - wizjoner, kris_61
996 2019-03-01 22:31:21
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
Gdzie to jest?
997 2019-03-01 17:58:25
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
Rzyki Mydlarze. Za plecami masz czarny szlak na Leskowiec.
998 2019-02-23 22:35:13
Odp: Nie ważne gdzie... ważne z kim :) (1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)
Zima odpuściła. Szukaliśmy dzisiaj wiosny na Jurze.
Słabo to szło, bo mimo słonecznego dnia, temperatury zdecydowanie ujemne. Śniegu już nie ma.
Największą radochę miał dzisiaj Tobi. Tutaj sobie przeskakuje nad przepaścią.
Tu się wspina po stromej skale.
A tu znajduje dodatkowe wyjście z jaskini.
Jadnak są przebiśniegi. W nocy było -10, widać one mrozów się nie boją.
Wszystko się ozłociło w porze zachodu.
999 2019-02-21 17:20:26
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,768 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
Trzeba się będzie wybrać na tą polanę - nie byłem tam jeszcze ![]()
1,000 2019-02-20 21:09:00
Odp: (T00002) Targanice - Złota Góra (15 odpowiedzi, napisanych Ulubione szlaki Beskidu Małego)
Tu masz lokalizację krzyża na mapach googla:
https://www.google.com/maps/@49.8137997 … 312!8i6656
Zdjęcie młodnika ma już 11 lat... mało aktualne.
Jeżeli potrzebowałbyś jakieś zdjęcia w wyższej rozdzielczości niż to co tu wrzuciłem, to podaj maila to Ci wyślę.