to nie wiem :-)
Nie obrażaj się ![]()
Stoję na Smużce... ale przede mną wcale nie jest Gancarz.
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez sprocket73
to nie wiem :-)
Nie obrażaj się ![]()
Stoję na Smużce... ale przede mną wcale nie jest Gancarz.
no dobra, to stosz na snużce a przed Toba czuba snożka i gancarz
Nie czepiając się dwóch "literówek" to w tym stwierdzeniu jest zaledwie 25% prawdy ![]()
snożka, czuba, smużka, czoło, gancarz itp
mało precyzyjnie... ![]()
ale zrobię Ci szablon ułatwiający odpowiedź ![]()
widać górę o nazwie*:
stoję na górze o nazwie*:
*) proszę podać dokładnie jedną nazwę
Proszę podać nazwy dwóch gór - tej którą widać centralnie na pierwszym planie i tej na której stoję.
Kamień?
Buk? Taki krzakowaty ![]()
Czyli to taki sam buk, jak te duże grube leśne buki w bukowych lasach?
No ale to Ty się znasz... więc wierzę... poprawiam ![]()
Jeszcze niedawno trzymał mróz. Ostatni tydzień dla odmiany był ciepły i słoneczny. Temperatura regularnie przekraczała 20 stopni, a momentami dochodziła do 30, jak w lecie.
Byliśmy ciekawi jak szybko postępują zmiany w przyrodzie.
Pojechaliśmy na Jurę, do Szklarów i przeszliśmy głównie polami do Przegini odwiedzając liczne skałki po drodze.
Zaczęliśmy od Chochołowych Skał.
Na Smokówce zwróciłem uwagę na buka wypuszczającego liście.
Z kolei na Cisówkach zainteresował mnie modrzew. Również wypuszczał igiełki.
Na dodatek rozkwitał.
To kwiat żeński.
A to męski.
Skałki Cisówki.
Pola częściowo zazieleniły się.
Rolnictwo tradycyjne.
Niestety zwyczaj wypalania traw ma się dobrze.
Skałę Mazurkową Tobi zdobył techniką wybiegnięcia w pionie.
Brzozy również puszczają liście.
Takie małe odkrycie, pierwszy raz zawędrowaliśmy na te nienazwane skałki w Czubrowicach. Znajdują się w pobliżu źródeł Racławki i są największe w okolicy... więc czemu nie mają nazwy...?
Położone są bardzo blisko zabudowań.
Zbliża się kolejny punkt programu - Skała Skotnicka.
Zadowolone psy skałkowe.
W drodze do Skały Rogożowej. To już zabudowania Przegini.
Jedyny kawałek lasu dzisiaj. Z zawilcowymi dywanami.
Jest i całkowicie zielony krzew, na południowych zboczach Rogożowej.
Pora rozpocząć powrót. Znowu otwarte przestrzenie.
To chyba jakiś błąd w przyrodzie. Latająca sarna?
A cóż tam bieleje w dali... to Babia. Całkiem dobra widoczność dzisiaj.
Idziemy w kierunku Słonecznych Skał.
O żesz w mordę... Tatry... jakieś 110 km.
Końcówka przy Słonecznych Skałach.
Ostatni wspin z Tobim. Już tu kiedyś ćwiczyliśmy - 2 lata temu. Teraz poszło Tobiemu lepiej, ale nie jakoś rewelacyjnie. Może był już za bardzo zmęczony pod koniec.
I dzień minął.
Dzisiaj był wręcz upał. Słońce spaliło nas na czerwono. Nogi, ramiona, szyja... a przecież to pierwsza połowa kwietnia...jak żyć... jak żyć...
Ostatni tydzień był wyjątkowo ciepły jak na początek kwietnia i słoneczny... natura posunęła się w tym czasie mocno do przodu.
Następne krokusy już za niecały rok ![]()
Krzyż znajduje się niedaleko Leskowca, na Przełęczy Beskidek, dokładnie w miejscu krzyżówki czerwonego szlaku MSB z lokalnymi szlakami zielonym (skałek) i czerwonym (buków) idącymi z Targoszowa.
Jest na nim data 2016 rok, więc prawdopodobnie wisi już 2 lata. Nie rzuca się bardzo w oczy, więc jak ktoś przechodzi tamtędy nie rozglądając się to może go nie zauważyć.
202 - sprocket73
151,5 - kisiel
75,5 - Cyberniok
73,5 - jolanta
71,5 - nena
68 - Gustek
62 - Eugeniusz Kępiński
50 - MF
43,5 - baca
28,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
19,5 - MK
19 - Tomrod, tomkos
18,5 - łysy z łysiny
17,5 - rufi, Bisqp
18 – Karo
12,5 - harnaś wołoski
11,5 - mały pikuś
11,5 - 740715
10 - bcFan
8,5 - Staszek
7 - teksanski
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad
3,5 - jardo
3 - cwiartka11
2,5 - wizjoner, kris_61
1,5 - Janusz
Nena, ale żeś to nieprecyzyjnie napisała jak na nauczycielkę... ![]()
Czy chodzi Ci o Przełęcz Beskidek ?
Ja również uważam, że jest to bardzo ciekawy krzyż.
Eugeniuszu, jestem przekonany, że byłeś tam wielokrotnie. Inni forumowicze również. To jest bardzo popularne miejsce.
Sprawa widzę nie jest taka prosta...
Wydawało mi się, że ten krzyż był już w zagadkach, ale przejrzałem sporo wstecz i nie natrafiłem... może mi się tylko wydawało, może zdjęcie znikło.
W każdym razie... w całości prezentuje się tak. Gdzie to jest?
na razie pudło ![]()
Jest to krzyż. Znajduje się na przełęczy. Wystarczy podać jej nazwę ![]()
warto jeszcze w tej okolicy "zahaczyć" o źródła Elżbiety i Zygmunta
zahaczyliśmy... Tobi wypił prawie całe źródło Elżbiety ![]()
A co do krokusów w Gorcach, pod Turbaczem (Czoło Turbacza) jeszcze się na dobre nie zaczęło... więc myślę, że w najbliższy weekend będzie idealny moment ![]()
Jak już wiadomo weekend był piękny ![]()
Drugiego dnia, korzystając z tego, że niedziela nie była handlowa, również wybraliśmy się na wycieczkę.
Podjechaliśmy do Lubomierza i poszliśmy sobie rozległymi łąkami bezszlakowo w górę.
Pierwszym napotkanym kwiatkiem była stokrotka.
Były tez oczywiście krokusy. Te są trochę inne niż normalne - maja białe znamiona (to coś w samym środku pomiędzy pręcikami, zwykle koloru pomarańczowego.)
Pierwsza w tym roku prymulka (pierwiosnek).
W ten oto przyjemny sposób dotarliśmy na górkę Kobyla Głowa, gdzie odpoczęliśmy na krokusowej polance.
Potem był mniej ciekawy odcinek leśny. Jednak byłbym zwyrodnialcem, gdybym miał coś marudzić. Nastawiałem się na mocne chaszczowanie po stromych zboczach, a okazało się, że trafiliśmy na idealną drogę, która doprowadziła nas do żółtego szlaku w okolicach Jaworzynki.
W górze krokusów jeszcze więcej.
Nie jest ich tyle co w Chochołowskiej, ale jest wystarczająco dużo, nie ma tłumów, ani strażników wlepiających kary za schodzenie ze szlaku.
Polana Podskały.
Jest i to, czego nie ma w Chochołowskiej, ani nigdzie indziej - unikalne białe krokusy
Pojawia się śnieg. Za Gorcem Troszackim dodatkowo wiatr.
W lesie śniegu jest już całkiem sporo, ale jak widać niektórym jest gorąco.
Dochodzimy na polanę Pustak. Jakiś marny widok na Tatry.
Następnie wracamy kawałeczek na Kudłoń i wchodzimy czarnym szlakiem w dół. Północne stoki są mocno oblodzone, aż przydałyby się raki. Trochę niżej zaczynają się wychodnie skalne i jest już przyjemnie.
Kudłoński Baca.
Bacówki to jednak solidne konstrukcje. Dach wygląda jakby się miał zawalić lada moment... a utrzymał Tobiego.
W zacienionych miejscach krokusy idą już spać.
A my mamy jeszcze trochę ładnych widoków na górki po których chodziliśmy.
Cóż mogę napisać... bardzo fajna wycieczka. Jestem usatysfakcjonowany w pełni ![]()
Nic się nie kojarzy?
Kojarzę, że ten "obiekt" był już w zagadkach.
Znajduje się na szlaku.
Moim zdaniem jest dość unikalny i niestandardowy.
Jak już wszystkim wiadomo weekend był piękny ![]()
Sobotę spędziliśmy na Jurze, w mało znanym dla nas rejonie Złotego Potoku i Ostrężnika.
Na Jurze, jak to na Jurze... skałki.
Brama Twardowskiego.
Diabelskie Mosty.
Jaskinie w Ostreżniku.
Drzewa i krzewy jeszcze bezlistne, ale kwiatków sporo.
Były jeszcze zwierzęta pływające.
Jedyne czego brakuje w tej okolicy to otwarte przestrzenie. Poruszaliśmy się cały czas po zalesionym terenie, ale fajnie jest zobaczyć coś nowego. Byłem tam tylko raz w życiu, kiedy 23 lata temu przechodziłem z namiotem główny szlak Jurajski.
Krokusy Full Wypas !!!
Zdjęcia rewelacja!
Sam robiłeś, czy na jakimś stocku kupiłeś? ![]()
Gdzie znajduje się ta rzeźba?
To zdjęcie upamiętnia nowy podwójny blaszany garaż, przy zielonym szlaku w Kocierzu Rychwałdzkim.
W tle widać nieciekawe kamienne piwnice ![]()
wiosna na całego ![]()
a przedwczoraj wydawało się, że zima nie puści nigdy
Po prostu wierzyłeś, że znajdziesz i znalazłeś ![]()
Ja jak zobaczyłem ile zalega tam śniegu, to szukałem, ale nie wierzyłem... i stąd porażka.
Natomiast wierzyłem cały czas w krokusy ![]()
Szukałem przy źródełku... musiały się schować jak mnie zobaczyły ![]()
Dzisiaj znowu szukaliśmy wiosny, tym razem w górach. Mieliśmy smaki na krokusy w Beskidzie Małym. Wyruszyliśmy z Rzyk i pierwszym celem były krokusowe polany nad przysiółkiem Kopry. Nigdy wcześniej tam krokusów nie szukałem, ale słyszałem, że są. Znaleźliśmy bardzo obiecującą polanę.
Była odpowiednio wystawiona do słońca na południowym stoku. Już się na niej roślinki budziły do życia.
Ale krokusów nie znaleźliśmy.
Znaleźliśmy natomiast miejscowego pana, który sobie pykał fajeczkę i popijał piwko. Stwierdził, że na krokusy jeszcze za wcześnie, co najmniej tydzień trzeba czekać. Ukochana już na mnie pomstowała, że źle wymyśliłem wycieczkę, ale uspokajałem ją, że będą.
Poszliśmy w górę. Na Leskowiec. Pojawił się śnieg i to w sporych ilościach. Miejsce, gdzie rosną przebiśniegi wyglądało tak.
Za to przy schronisku udało się złapać jednego przebiśniega, ale trudno powiedzieć, czy można go zaliczyć jako dzikiego, czy bardziej jako ogródkowego przyschroniskowego.
Następnie odwiedzamy Polanę Semikową - najbardziej znane krokusowe miejsce w Beskidzie Małym. Jeszcze zalega na niej śnieg. Jest tak ciepło, że można leżeć na nagrzanej w słońcu suchej trawie, ale krokusów jeszcze ani śladu.
Nic to, mówię Ukochanej, że jeszcze będą i idziemy dalej w stronę Targoszowa.
Opuszczamy czerwony szlak i schodzimy w kierunku przysiółka Rola. Tam również jeszcze krokusów nigdy nie szukałem, ale mam jakieś takie przeczucie.
W końcu są i to Ukochana je pierwsza wypatrzyła, więc jest ucieszona i usatysfakcjonowana.
Trzeba przyznać, że krokusy całkiem spoko się trafiły.
Potem jeszcze idziemy w dwa znane krokusowe miejsca w Targoszowie, znajdujemy Krokusy, ale już nie takie ładne. W większości dopiero wychodzą.
Trzmiele się już obudziły.
Można uznać, że krokusy mamy już w tym roku zaliczone ![]()
Widzę dużo nas było dzisiaj w Małym ![]()
Gdzie Ty wypatrzyłeś te przebiśniegi??? Ja też szukałem i nic... ![]()
Forum Beskidu Małego » Posty przez sprocket73
[ Wygenerowano w 0.083 sekund, wykonano 5 zapytań ]