Jakieś 400 m od szczytu Leskowca.
Gdzieś tu:
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
Jakieś 400 m od szczytu Leskowca.
Gdzieś tu:
czeczota
Czy chodziło Ci może o obrzęk pnia ?
Gdzie to jest ?: może być wszędzie
, strzelam więc: zaraz przy czerwonym szlaku idąc z Leskowca w kierunku Anuli
Tak jest ! Eugeniuszu zadajesz. ![]()
172 - sprocket73
140,5 - kisiel
59,5 - jolanta
56 - Cyberniok
50,5 - Gustek
44,5 - nena
43,5 - baca,
35 - MF
25,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush, Eugeniusz Kępiński
19,5 - MK
19,0 - Tomrod
18,5 - łysy z łysiny
17,5 - tomkos, rufi, Bisqp
12,5 - harnaś wołoski
12 - Karo
11,5 - 740715
10 - bcFan
9 - mały pikuś
7- teksanski,
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek, Staszek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks
4,5 - marekk500
4 - kruwad
3,5 - jardo
2,5 - wizjoner
1,5 - kris_61
1 - Inga, Paweł, piotr, jasiomateuszek, cwiartka11
W takim razie, żeby zabawa dalej się toczyła ![]()
Gdzie jest taki napis ? Podać miejsce.
W tym roku organizatorzy 8 Przeglądu Filmów Górskich jeśli chodzi o dobór filmów – nie popisali się zbytnio. Wszystkie dotyczyły wspinania z naciskiem na wspinaczkę skałkową. Monotematyczność nie jest dobra, ponieważ szybko się nudzi. Nic to gdyby filmy byłyby naprawdę porywające, tegoroczne nie były.
Jedyna część programu, której warto było wysłuchać i obejrzeć przepiękne slajdowisko z trekkingowej wyprawy w Himalaje to wystąpienie gościa specjalnego - Bartosza Malinowskiego, który wraz ze swoją partnerką Joanną Lipowczan przeszedł w 2015 r. Wieki Szlak Himalajski – część nepalską. Liczy on 1700 km.
fot:www.2017.festiwalnaszage.pl
Co to takiego Wieki Szlak Himalajski możecie poczytać tu Wielki Szlak Himalajski.
A tu dokładny przebieg ich wyprawy wraz ze zdjęciami, wskazówkami itd. W ogóle świetny blog.:
Bartek opowiadał prawie dwie godziny, ale słuchało się go naprawdę z ogromną ciekawością.
Bardzo fajne było też spotkanie z autorami biografii o Jerzym Kukuczce „Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście”. Dariuszem Kortko i Marcinem Pietraszewskim. Panowie zdradzali kulisy powstawania książki.

Filmu żadnego nie zarekomenduję, bo żaden mnie nie ujął. Z kolei patrząc na oprawę przeglądu to tradycyjnie była, jak zawsze, bardzo miła atmosfera, konkursy z nagrodami, a w tym roku jeszcze gorąca zupa i smaczne ciasto. ![]()
Cieszę się, że dodajecie coś od siebie, powiększa nam się ilość informacji
.
A propos, wczoraj była 108 rocznica śmierci M. Karłowcza.
Myślę, że to nie koniec tematu i nena jeszcze da stawy widoczne tylko z
podejścia na Kościelec.
Tak, mam zamiar kontynuować Eugeniuszu
.
Ryby w tatrzańskich stawach nie podejmują pokarmu danego przez ludzi.
Niestety, tak jak napisał Staszek chętnie podejmują, jeśli takowy zobaczą … . Jak tylko się podejdzie do brzegu od razu przypływają w nadziei, że coś dostaną. Nie wolno jednak tego robić, ponieważ ich przewody pokarmowe nie są przystosowane do pokarmu, który spożywają ludzie i po prostu im może zaszkodzić.
Jeziora oligotroficzne charakteryzują się m.in. tym, że są bardzo dobrze natlenione, ale zawartość substancji pokarmowych jest w nich niewielka. Takie jezioro praktycznie nie posiada rozwiniętej roślinności, bardzo słabo rozwinięty jest również plankton. Na dnie zalegają osady, ale nieorganiczne. Dlatego często ryby w takich wodach przybierają formy „głodowe”. Ich ciało nie osiąga takich rozmiarów jak w odpowiednich warunkach do życia. Rosną bardzo powoli. Często dochodzi również wśród nich do zjawiska kanibalizmu. Większe osobniki zjadają mniejsze. Takie okazy mogą osiągać wtedy większe rozmiary, przekraczające nawet pół metra. Takie formy zwan są ferox.
Znalazłam informację, że Litworowy Staw został zarybiony pstrągiem źródlanym (Salvelinus fontinalis). Niestety jest to gatunek obcy nie tylko dla Tatr, ale i dla całej Europy. Pochodzi z Ameryki Północnej. Jego obecność doprowadziła do niekorzystnych zmian w składzie planktonu, chemicznym i w przezroczystości wód tatrzańskich jezior, w których żyje.
Cóż Eugeniuszu, do Twojej nazwy również doszłam i jak napisałeś, że to jednak nie chwosty czy frędzle to pomyślałam właśnie, że pewnie o te „kutasiki” Ci będzie chodziło… .
.
Co do chwostów to za wikipedią (trzecia kropka) były stosowne jako ozdoba w jeździectwie i kawalerii.
Jakoś dzisiaj chyba ta nazwa dla tego typu ozdób całkowicie zanikła, za to pozostałe tj. frędzle, chwosty czy pompony się dobrze przyjęły.
Cóż, język ewoluuje. ![]()
Trudno mi się przyzwyczaić do nowych czasów, które nie odpowiadają wiekowej tradycji, ale muszem uznać choć nie bardzo chcem.
Eugeniuszu, a jaka wg Ciebie powinna być nazwa tych frędzli/chwostów, bo jestem ciekawa ? ![]()
Eugeniuszu wszędzie spotykam się przy akcesoriach jeździeckich z "frędzlami" lub "chwostami" dla określenia tego typu ozdób.
Fajny filmik.
Z przyjemnością obejrzałam. Przy okazji przypomniało mi się nasze forumowe zwiedzanie elektrowni w lipcu 2011 r. Rany jak ten czas szybko leci ... ![]()
A wracając do krzyża z zagadki neny... bardzo znajomy mi się wydawał, ale z drugiej strony coś mi nie pasowało. Teraz jak już się okazało gdzie jest (a w zasadzie był), to wyszperałem, że w maju 2015 ten krzyż już prawie leżał (przegniła mu podstawa).
Nawet zadałem zagadkę, na której znajduje się ten stary drewniany, a obok niego metalowy błyszczący
No widzisz, a ja miałam zdjęcie sprzed kilku lat. Nie wiedziałam, że stoi w tym miejscu już nowy.
Pytanie 2 - ja stawiam na frędzle ![]()
LITWOROWY STAW GĄSIENICOWY
Litworowy Staw Gąsienicowy zwany również Sobkowym Stawem ma powierzchnię ok. 0,48 ha. Staw stopniowo zarasta i jego powierzchnia ulega zmniejszeniu. Leży na wysokości 1618 m n.p.m. Jest płytki. Jego max. głębokość to 1,1 m. Położony jest w bardzo malowniczym miejscu, tuż za dolną stacją wyciągu narciarskiego na Kasprowy Wierch, po lewej stronie szlaku prowadzącego na Świnicką Przełęcz. Szczególnie latem, gdy wyciąg nie hałasuje, jest to idealne miejsce na zatrzymanie się, odpoczynek, obserwację przyrody i oczywiście podziwianie widoków. Jak dla mnie jest alternatywą dla wiecznie obleganego Czarnego, czy Zielonego Stawu, jeśli oczywiście weźmiemy pod uwagę ilość zatrzymujących się przy nich turystów.
fot: nena
Nazwa „litworowy” pochodzi od rośliny zielnej, leczniczej – arcydzięgla litwora. Dosyć wysokiej rośliny z rodziny selerowatych. Gatunek ten lubi rosnąć nad brzegami wód. Korzeń arcydzięgla dodaje się często do nalewek. Nadaje im charakterystyczny ziołowo - korzenny smak. Niegdyś przypisywano tej roślinie czarodziejską moc, leczyć miała ponoć 9 chorób. Należy też do ulubionym przysmaków kozic. Łacińska nazwa pochodzi od greckiego angelos - archanioł - i nawiązuje do właściwości leczniczych rośliny, które miały być ponoć objawione ludziom przez archanioła Gabriela.

Źródło: Internet - poradnikzdrowie.pl
Tak jak powyżej wspomniałam, staw powoli zarasta. Rośliną, która dosyć dobrze zakorzeniła się w jego mulistym dnie jest turzyca dzióbkowata. Widać ją na zdjęciu poniżej (u dołu z lewej), jasnozielona jednolita plama.
fot: nena
Kwitnąca turzyca dzióbkowata
Źródło: Internet - zielnik-karpacki.pl
Do stawu trzeba lekko zejść ze szlaku w dół ścieżką. Wokół zbiornika rośnie kosówka. Chętnie odwiedzany jest przez kaczki krzyżówki. Ponoć staw jest sztucznie zarybiony pstrągiem, ale ja się tych pstrągów nie dopatrzyłam. Wypływa z niego potok, który jest jednym z dopływów Suchej Wody.
fot: nena
fot: nena
Szczególnie pięknie wygląda Litworowy Staw późną wiosną i wczesnym latem (czerwiec- lipiec), kiedy nad wodą kwitnie żółta knieć błotna (znane nam wszystkim „kaczeńce), a także delikatna wełnianeczka alpejska i turzyca Lachenala – rzadkie rośliny piętra alpejskiego i subalpejskiego, zwłaszcza ta pierwsza.
wełnianeczka alpejska - kwiaty

Źródło: Internet
turzyca Lachenala – kwiaty
Źródło: Internet
Na koniec zimowe zdjęcie stawu, zrobione w zeszły czwartek. Niestety na skutek porywistego nocnego wiatru, szlak, a tym samym zejście do stawu zostało mocno zawiane śniegiem, który utworzył dosyć głębokie zaspy. Kopać się nie chciałam, więc zdjęcie jest z odległości. Staw (zagłębienia na środku zdjęcia) cały zasypany, właściwie go nie widać
.
fot: nena
Kto chce uzupełnić temat - bardzo proszę
.
Mnie również wydawał się raczej niewielki, ale to może złudzenie. [...]
Być może patrząc ze ścieżki w dół, wydaje się, że nie jest duży. Najlepiej będzie to sprawdzić samemu. ![]()
No i co ja mam teraz zrobić ?
Już nie wiem co się komu wyświetla/wyświetlało
Ja ten krzyż usunęłam dzisiaj i wstawiłam grzyba
. Ale skoro obie odpowiedzi są poprawne uznajmy, że zadałam dwie zagadki
i po punkcie przyznaję kisielowi i Eugeniuszowi
. Coś Ty się kisiel tak wahał z tą odpowiedzią ?
A do zadania kolejnej zagadki typuję Eugeniusza ![]()
171 - sprocket73
140,5 - kisiel
59 - jolanta
56 - Cyberniok
50,5 - Gustek
44 - nena
43,5 - baca,
34 - MF
25,5 - Darek Tlałka
22 - darkheush
21 - Eugeniusz Kępiński
19,5 - MK
19,0 - Tomrod
18,5 - łysy z łysiny
17,5 - tomkos, rufi, Bisqp
12,5 - harnaś wołoski
12 - Karo
11,5 - 740715
9 - bcFan, mały pikuś
7- teksanski,
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek, Staszek
5,5 - Skorpion
5 - Macieks,
4,5 - marekk500
4 - kruwad
3,5 - jardo
2,5 - wizjoner
1,5 - kris_61
1 - Inga, Paweł, piotr, jasiomateuszek,cwiartka11
U mnie się otwiera, wrzuciłam raz jeszcze. Pomrów owszem, ale nie wielki Eugeniuszu
. Poszperaj jeszcze ... ![]()
Pierwsza zagadka: ![]()
Druga zagadka : dla odmiany coś przyrodniczego. ![]()
Grzybka chyba wszyscy znają, ale pytanie dotyczyć będzie zwierzątka, które się do niego dobiera
. Mam na myśli to większe
.
Jaki to gatunek ślimaka ? Podać nazwę gatunkową polską lub, jak kto woli, łacińską.
Niewiarygodne, że ten kamień Karłowicza jest taki OLBRZYMI! Wielokrotnie widziałem go ze szlaku i sprawiał wrażenie jakby był co najwyżej wysokości człowieka -a nawet mniejszy...
bans ale on nie jest jakiś olbrzymi. Na tym archiwalnym zdjęciu z odsłonięcia rzeczywiście wygląda na duży, ale w rzeczywistości taki nie jest. Z ciekawości zejdę tam kiedyś do niego i sprawdzę.
Wujku dziękuję za info, bo dzięki temu nie musiałem jechać na darmo. Teoretycznie miał być zlot, zwany też "wigilią na BIS", teoretycznie miałem wziąć w nim udział, teoretycznie zawsze możemy się jeszcze spotkać, teoretycznie istnieje coś takiego jak FBM, teoretycznie...
![]()
![]()
piotr coś Ty dziś taki z rana teoretyczny.
Na szczęście nie wszystko na tym Forum jest teoretyczne.
Ot prosz ... Zimowe spotkanie przy Grocie. Mam nadzieję, że następnym razem uda Ci się do nas dołączyć piotrze! ![]()
nena pokaz slajdów no musi być z moją wpadką u stomatologa
Darku YouTube nijak nie chciało wybrać innego zdjęcia na stronę tytułową, a ja się nie sprzeciwiałam !
![]()
Jestem zmuszony odwołać wyjazd na Potrójna. Jest znikome zainteresowanie. Czasem nam wychodzą lepiej spontaniczne spotkania. Dziękuje za zainteresowanie. pozdrawiam
Rzeczywiście coś nam ta Wigilia nie wyszła, ale nie przejmuj się zbytnio tym angi. Pomysł był fajny i może warto będzie powrócić do niego pod koniec tego roku. Tak jak zauważyłeś, chyba lepiej nam wychodzą spontaniczne spotkania, również te niespodziewane, na szlaku, albo na szczycie. Cóż takie czasy nastały... . Rozpoznajemy się w górach po naszywkach, a nawet po towarzyszących nam zwierzętach
, jak chociażby ostatnio Eugeniusz i sprocket73 na Leskowcu.
Ale to akurat jest fajne !
Ciężko jest zgrać terminy, do tego dochodzi nieraz praca czy jakieś inne ważne sprawy prywatne. Wiadomo, życie. ![]()
Coraz rzadziej dane jest nam się spotkać, przywołuję w pamięci nasze wspólne "wigilijki" w chatce u Rafała i Ani.
Dlatego cieszmy się, że mimo tego udało nam się w tym roku spotkać w dużym gronie, a ja się bardzo cieszę z tego, że byłeś z nami i następnym razem (jeśli do niego dojdzie), również do nas dołączysz ! W końcu trochę kilometrów musiałeś przejechać, ale udało Ci się dotrzeć i spędziliśmy myślę wszyscy miło zeszłą sobotę. W planie miałam, że posiedzimy dłużej u Ani i Rafała, nawet może niektórzy zechcą przenocować, ale chatka w tym terminie, jak wiecie, była zajęta. Kombinować nie chciałam, bo po co i nie sądzę żebyśmy z tego powodu jakoś specjalnie ucierpieli. A jest takie powiedzenie, co się odwlecze … . ![]()
Dziękujemy za deser z opisem kisielu
! To mamy jeszcze inne fajne ujęcia z zimowej wyprawy do Groty
! SUPER !
To ja zostawię na koniec jeszcze krótki pokaz slajdów na pamiątkę ![]()
No normalnie... przecież nigdzie nie jest napisane, że byłem wszędzie
No normalnie nie jest napisane
, ale widząc jak Ty odgadujesz nasze zagadki, wydaje się, że w BM-ie schodziłeś wszystkie szlaki i widziałeś każde miejsce.
![]()
***
Kisielu, gdzie ten deser
i relacja z fociami z niedzielnej Lúčny ??? ! Nie byłam tam jeszcze
.
Jest tych wpisów trochę w kajeciku, jest !
Szemranko Dusicy o wiośnie
!
Jak to się stało Witku, że nie szedłeś jeszcze żółtym szlakiem z Praciaków.
?
Może jednak niech się sam przyzna...
Przyznawać się ….
!
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
[ Wygenerowano w 0.106 sekund, wykonano 9 zapytań ]