Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Aktywne tematy Tematy bez odpowiedzi
Opcje wyszukiwania (Strona 5 z 5)
Forum Beskidu Małego » Posty przez Klimek
Dzięki za wyjaśnienia
Kiedyś uważałem tego typu urządzenia za obciach... ale rok temu podobnie jak kolega kris_61 kupiłem telefon z gps, wgrałem aplikację TrekBuddy i mapy (łatwo znaleźć w Internecie sklep lub forum gdzie można się zaopatrzyć). Z mapami było generalnie tak, że te darmowe i te robione na piechotę to już wszystkie wyrzuciłem bo uznałem, że warto dać 2 dychy za mapkę gotową niż zmagać się z róznymi problemami których nawet szkoda czasu tu wymieniać.
Użytkowanie wygląda tak, że najpierw trzeba poczekać 1-5 minut aż aparacik się znajdzie czyli pokaże gdzie jestem, potem ustawiam go według zwykłego kompasu na północ (chyba że znam teren i wiem gdzie jest północ z niczego) i patrzę gdzie na mapce papierowej jest to co pokazuje aparacik i decyduję gdzie iść (chyba że na ekranie widać większy obszar to papierowej nie wyciągam). Praktycznie używam go tylko na samym dojściu do czegoś np. jaskini, raz lub dwa na całą wycieczkę. Dla pewności czy ta technika mnie nie buja to w miejscach oczywistych np. most sprawdzam co pokazuje urządzenie, zwykle się zgadza choć czasem to jakoś przysypia i nie pokazuje gdzie jestem, to chyba jak tych satelitów nie widzi...
Teraz uważam, że większym obciachem jest przyprowadzić grupę i tracić czas na błądzenie/szukanie obiektu niż wykorzystanie tego wynalazku ale telefon mi wystarcza bo w sumie to koniec zastosowań (w moim przypadku) a chyba nie ma nic fajniejszego niż błąkać się po lesie na "nosa".
Zapytałem tu o rzeczy z mojej praktyki tj. pozycjonowanie i szukanie gdzie właściwie to ja jestem na tym małym ekraniku bo TB nie pozwala na oddalanie mapy (tak wprost nie pozwala, bo są dostępne inne sposoby) a kompas w TB też jest tylko ten "chodzony".
Kwestia jest kluczowa i warto sobie z niej zdawać sprawę, jednak jeżeli w miejscu startu urządzenie ma możliwość zorientowania mapy do stron świata wg kompasu wbudowanego (bez przemieszczania się z prędkością 10 kh/h
) to OK.
Ale pomęczę jeszcze trochę...
Są w górach rejony z zaburzonym polem magnetycznym jak sobie radzi przedstawione tu urządzenie w takim miejscu? Czyli właściwie to na jakiej zasadzie działa ten wbudowany kompas, czy mogę mu ufać w takim miejscu?
Czy mapy w tym urządzeniu są obrazami mapy papierowej-topograficznej czy też są rysowane ad hoc jak w nawigacji samochodowej (znam tylko NaviExperta)?
Czy jest możliwość "oddalenia" mapy tak bym mógł zobaczyć gdzie naprawdę się znajduję w odniesieniu do miejscowości/szczytów dookoła a nie tylko, że jestem w "zielonym"?

Mam pytanie - skąd wiadomo gdzie jest północ w tym aparacie?
Domyślam się, że mapa się nie obraca na ekranie tylko ja muszę ustawić górną krawędź ekranu na północ, jak to zrobić...

To miejsce miałem na myśli, dokładnie trochę na południowy zachód od środka koła zaznaczonego przez bacę. Tak myślę, że musiał to być teren na którym 1000/1500 osób z jakimś tam ekwipunkiem musiało się mieścić.
Kolega lowell79 w tym wątku http://www.beskidmaly.pl/pun/topic1129.html dał zdjęcie na którym można próbować zobaczyć ten jakby cypel na wysokości zapory, najwięcej lasu tam zostało od zachodu, pewnie najbardziej strome zbocze.
Pozdrawiam 
Darku przeczytałem o tych jaskiniach. Okolica okazuje się być bardzo ciekawa...
Jalu Kurek, Janosik
skarby dają się szukać tylko w pewne określone dni, kiedy złe duchy od nich odstępują. Stary Radoń znał na pamięć te daty: Matka Boska Gromniczna, Wielki Piątek, Wielkanoc, Święta Trójca, oktawa Bożego Ciała, wigilia świętego Jana, świętego Krzysztofa oraz świętego Jakuba.
Myślę, że jakiś termin da się uzgodnić, pewnie nie w najbliższym czasie ale na 100% wrócę do tematu...
Pozdrawiam 
Jak nas będzie więcej to można by też wejść (albo zejść) na Złota Górę wszystkimi dolinami jednocześnie szukając pieczary ze skarbami...
Tylko, że to jest temat na noc świętojańską, kiedy indziej pieczara jest nieczynna... tak słyszałem
Lepiej spróbować niż nie spróbować, tak myślę 
muszę się przyznać, że wycieczkę w te okolice również mam zaplanowaną od jakiegoś czasu...
Nie jestem do końca pewien lokalizacji, podobno forteca została zniszczona bezpośrednio po opuszczeniu jej przez owe "zgraje łotrowskie", dzisiaj tylko na podstawie ukształtowania terenu można wytypować gdzie twierdza się znajdowała bo na ślady np. obwałowań nigdzie nie natrafiono.
cytat z Jana Długosza Dziejów polskich, Tom 5
Rok 1462
Zgraje łotrowskie pod wodzą Borzywoja ze Skrzynna i Włodka pustosza ziemię Oświęcimską; dopiero starosta Krakowski uwalnia je od napaści.
Temi czasy także, Borzywój Skrzyński z zamku Byczy i Włodek syn Włodka z zamku Letawy, z zgrają tysiąca ludzi nawykłych do łotrostwa i grabieży, wtargnąwszy do królestwa Polskiego, w ziemi Oświęcimskiej obrali sobie górę położeniem swojem warowną, między Wołkiem a Żarami, nad rzeką Sołą, i spaliwszy miasteczko Żary, usypali sobie na niej warownię, którą nazwali Bukowcem. Ztąd po łotrowsku wybiegając, całą nieomal ziemię Oświęcimską ogniem i łupiestwem pustoszyli. Mikołaj Pieniążek podkomorzy i starosta Krakowski, zebrawszy Szczyrzycan i nieco najemnego ludu, wyszedł na powstrzymanie tych napaści, aby się w głąb kraju nie posuwały. Później zgromadził jeszcze większą liczbę zaciężnego rycerstwa, i we Środę po Św. Mateuszu Apostole rzeczoną górę i warownię oblężeniem ścisnął. Gdy wreszcie Piotr Komorowski z własnym pocztem z Węgier, a Przecław Domoszycki od Spiża nadciągnął, przecięto nieprzyjaciołom drogi do wybiegania za łupem i żywnością. Począł oblężeńcom głód wielki doskwierać; Borzywój stojący w Ostrowie żadnej nie przysłał im pomocy; przywiedzeni więc do ostateczności, we Środę, w przeddzień ŚŚ. Szymona i Judy Apostołów, poddali się Polakom z swą warownią Bukowcem, wszystką bronią i zapasem wojennym, warowawszy sobie tylko życie i to co na sobie mieli.
W Beskidzie Śląskim można spotkać tzw. leśne kościoły, pewnie znacie temat jednak może warto też odnotowac w tym wątku.
Zobaczcie ten przykład http://lesnekoscioly.beskidy.pl/index.php?go=2
Pozdrawiam 
To już tydzień minął od naszego spotkania. Przypadek, że umówiliśmy się w tym samym miejscu i w tym samym terminie.
Temat kapliczki (remontu) znamy na naszym forum, dodam tam informację o koncie bankowym. Sądzę też, że nie była to nasza ostatnia tu wycieczka i myślę, że jeszcze się spotkamy, to raz a dwa, że temat stanie się przez to u nas popularny.
Już to mówiłem przy ognisku, powtórzę i tutaj - czytając Forum BM czuje się fajną atmosferę, trudno to dokładnie opisać. Przygotowując wycieczkę i jakoś zawsze trafiałem tu - informacja taka "z pierwszej ręki" i ludzie sympatyczni.
Nasze forum jest bardzo wielotematyczne ale chyba udało się nam zmontować grupę chodzącą po górach, postaram się trochę o naszych wycieczkach napisać.
Pozdrawiam
Witam,
Nazywam się Klimek, Beskid Mały to fantastyczne miejsce bywam tu może od czasu do czasu ale konsekwentnie od kilkudziesięciu lat... sporo nowych rzeczy się dowiedziałem czytając Forum - dzięki.
Hej!
Hej,
na forum eksploratorzy.com.pl od kilku miesięcy szykujemy wycieczkę na Gibasy i to będzie jutro
będziemy tylko w sobotę po południu ale może coś tam się przydamy...
Pozdrawiam serdecznie
Klimek
Znalezione posty [ 101 do 111 z 111 ]
Forum Beskidu Małego » Posty przez Klimek
Forum oparte o: PunBB
Currently installed 7 official extensions. Copyright © 2003–2009 PunBB.
[ Wygenerowano w 0.025 sekund, wykonano 5 zapytań ]