Tylko co zrobią ludzie, którzy nie posiadają środków komunikacji własnej
Przepraszam, ale czy są jeszcze ludzie w Polsce, którzy nie mają środków komunikacji własnej, skoro w 2010 roku w Polsce były ok. 22 miliony samochodów (dane za wikipedią), a ich liczba stale rośnie? To oznacza, że praktycznie każde gospodarstwo domowe w Polsce ma samochód.
Koledzy możemy się wkurzać, że padają małe sklepy rodzinne w małych miejscowościach (nota bene nie widzę tego swoim miejscie), ale prawa rynku są nieubłagane: ludzie idą tam, gdzie dostaną więcej asortymentu i kupią go taniej. Ponadto sklepy wielkopowierzchniowe mają dużo pieniędzy na reklamę, a tego rodzaju rodzinne sklepiki nie mają ich w ogóle...