Gratuluję Darku znaleziska !
Poza tym przywołałeś bardzo miłe wspomnienia z mojej ... (rany, już 2 lata minęły) wyprawy w te strony.
Obie paprocie zarówno rozrzutka jak i zmienka są urocze. ![]()
1,401 2016-06-22 21:43:33
Odp: Czy piątek 13-tego rzeczywiście jest pechowy … ? (11 odpowiedzi, napisanych Sudety (polskie i czeskie))
1,402 2016-06-14 19:34:23
Temat: Ze Św. Katarzyny na Łysicę (6 odpowiedzi, napisanych Pasma pozakarpackie (Alpy, Kaukaz, Apeniny ect.))
Nie znalazłam tu na Forum łańcucha górskiego – Góry Świętokrzyskie
, dlatego wstawiłam tę moją krótką relację w pasmach pozakarpackich.
![]()
W minioną niedzielę zdobyłam najwyższy szczyt Łysogór – Łysicę
, aż 612 m n.p.m. Łysica zwana jest również Górą św. Katarzyny.
Samochód zostawiamy na parkingu pod "Domem Wycieczkowym PTTK JODEŁKA" – bardzo pięknie usytuowane i zadbane schronisko. Toczyła się w nim akcja jednego z rozdziałów powieści pt. "Klub włóczykijów" Edmunda Niziurskiego. ![]()
Wyruszamy czerwonym szlakiem ze Św. Katarzyny, spod XV-wiecznego Klasztoru ss. Bernardynek.
Wg podań, kiedyś na miejscu klasztoru stała pogańska świątynia. Nazwa miejscowości pochodzi od św. Katarzyny Aleksandryjskiej. Jej figurka została przywieziona z Ziemi Świętej w to miejsce przez Wacławka – jednego z rycerzy króla Jagiełły i dała ponoć początek życiu religijnemu u stóp pogańskiego Łyśca.
W samej miejscowości ciekawa jest jeszcze kaplica cmentarna, zwana Kaplicą Żeromskiego. Zresztą mamy tu również Szlak Żeromskiego.
Wewnątrz kapliczki na tynku znajdują się wyryte w 1882 r. podpisy Stefana Żeromskiego oraz jego szkolnego kolegi Janka Stróżeckiego. Nieopodal kapliczki znajdują się dwie mogiły: z czasów powstania styczniowego oraz z 1943 r.
Żeromski był wielkim zwolennikiem ochrony Gór Świętokrzyskich. Zaraz za bramą Parku znajduje się tablica jemu poświęcona.
Są tu również zbiorowe mogiły pomordowanych przez hitlerowców żołnierzy i mieszkańców. W 1943 r. stacjonował tu oddział niemieckiej żandarmerii pod dowództwem Alberta Szustera. Odpowiada on za wiele mordów dokonanych w okolicznych miejscowościach. W Świętej Katarzynie rozstrzelano wtedy łącznie 50 osób.

Można w Św. Katarzynie zwiedzić również prywatne Muzeum Minerałów i Skamieniałości - wstęp 7 zł.
Zaraz na wejściu trzeba zakupić bilet wstępu do Świętokrzyskiego Parku Narodowego – również 7 zeta.
Ze Św. Katarzyny prowadzi najkrótszy szlak na Łysicę : ok. 2 km, drogi i jakieś 220 m przewyższenia. Trasa jest bardzo dobrze przygotowana dla turystów, zwłaszcza tych „niedzielnych”, których tego pięknego słonecznego dnia było bardzo wielu
. Właściwie na całym odcinku, co kilka metrów przygotowano dla nich miejsca na odpoczynek
. Można na Łysicę wejść w balerinach, klapkach, jak komu wygodnie
, zupełnie jak na Giewont
.
Na Łysicę wytyczona jest również ścieżka przyrodnicza „Św. Katarzyna – Łysica”.
Ten krótki odcinek jest bardzo ciekawy, pomimo tego, że cały czas szlak prowadzi lasem, a dokładnie Puszczą Jodłową, której głośne dźwięki, głównie rozśpiewanego ptactwa, dobiegają do naszych uszu ze wszystkich stron. ![]()
Parę minut od wejścia do parku stoi nad „cudownym” źródełkiem św. Franciszka urocza drewniana kapliczka. Niestety zamknięta. Można jednak zajrzeć do środka przez kratkę w drzwiach.
Woda z cudownego źródełka u stóp Łysicy wg lokalnej tradycji znana jest z właściwości leczniczych . Ponoć dobrze robi na oczy, poza tym sprzyja poczęciu męskiego potomka. ![]()
Ze źródełkiem związana jest legenda o zamku na szczycie Łysicy, w którym miały mieszkać dwie siostry. Starsza, zakochana w pięknym rycerzu, zapragnęła mieć zamek tylko dla siebie i postanowiła zgładzić młodszą. Nie zdążyła jednak zrealizować planu, bo rozpętała się burza i piorun strzelił w zamek, grzebiąc w ruinach złą siostrę i jej kochanka. Tak według ludowych wierzeń miało powstać gołoborze. Młodsza siostra, która w czasie burzy spacerowała po lesie, zalała się łzami na widok zniszczonego zamku i właśnie jej łzy zasiliły cudowne źródełko u stóp Łysicy.

Fajne miejsce na odpoczynek, czas spróbować pysznych czerwcowych owoców
![]()
Podchodzimy cały czas pod górę mijając buki na przemian z wysokimi dorodnymi jodłami. Pomiędzy nimi spotkać też można jawory, klony, a pod samym szczytem również jarzębinę.
Pod samym szczytem Łysicy jest całkiem ładne kwarcytowe gołoborze. Kwarcyty te są bardzo stare, pochodzą z okresu kambru, z ery paleozoicznej. To prawie 540 mln lat temu. Nie jest ono jednak tak rozległe jak na Łyściu (Łysej Górze) albo jak kto woli na Świętym Krzyżu, ale rumowisko to robi wrażenie.
Łysica ma dwa wierzchołki. Wschodni wierzchołek, nazywany jest Skałą Agaty lub Zamczyskiem, wznosi się na wysokość 608 m n.p.m. Jest to skalna grań, która jednak rozciąga się na długość ok. pół kilometra.
Skała Agaty ( Zamczysko)
Na sporej „kupie” kamioli
, albo na „Agacie" ? ![]()
Na wyższym wierzchołku (612 m.n.p.m.) szczycie, oprócz oczywiście głazów skalnych stoi replika pamiątkowego krzyża z 1930 r. oraz nieliczne pozostałości wieży triangulacyjnej.
Ze szczytu praktycznie nie ma żadnych widoków. Niewiele widać tylko na stronę północną. Nie jesteśmy tu długo, niestety czas nieco nagli. Trzeba jeszcze dziś wrócić do domu
.
Dobrze, że dni teraz długie i wszystko udało się w jednym zmieścić
. Powrotowi towarzyszy nam malowniczy zachód słońca, czerwień polnych maków i błękit chabrów
. Na sesję czerwono – niebieską muszę się wybrać kiedyś extra, a tymczasem dziękuję Staszkowi za fają niedzielę ! ![]()
1,403 2016-06-07 20:29:57
Odp: Zgadnij, co to jest / gdzie to jest ? (7,756 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)
z lewej Złota Górka, z prawej Porębski Groń ?
1,404 2016-06-07 20:26:36
Odp: Złota Góra (55 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
Wodospad na Dusicy zaczyna się łagodnym spadkiem, gdzie woda nie spada, tylko spływa. Natomiast ten pod Złotą Górą od razu ma kaskadę. Trudno będzie rozstrzygnąć, który większy...
Dokładnie sprocket73, ten na Dusicy jest bardziej blokowy. Próg ma lekko nachylony i wygładzony.
1,405 2016-06-07 18:08:04
Odp: Złota Góra (55 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
Byliśmy i próbowaliśmy pomierzyć.
Niestety wody było zbyt dużo, kamienie śliskie, nie chciałam ryzykować poślizgnięcia, upadku lub całkowitego zamoczenia, chociaż młodzieży zabawa bardzo się spodobała
. Obmyślili nawet strategię jak wejdą do wody
.
Tak czy owak wodospad na Dusicy nie ma więcej niż 3 – 3,5 m.
Żeby potwierdzić i dokładnie podać wysokość trzeba będzie pomiar powtórzyć przy mniejszej ilości wody. ![]()
1,406 2016-06-02 20:02:23
Odp: Złota Góra (55 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
Tak mierzyłem od góry bo tak jest najlepiej, a metr się spuszcza jak zabawkę jojo
Podawanie 5 metrów Dusicy to raczej przesada i wydaje mi się on niższy od tego ze Złotej Góry. Dopiero dokładny pomiar by to pokazał
Jeśli mi się uda jeszcze w czerwcu wyskoczyć z dzieciakami do Groty spróbujemy pomierzyć ten na Dusicy. ![]()
1,407 2016-06-01 10:25:41
Odp: Beskid Niski - oaza ciszy i spokoju. (18 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Uwielbiam Niski za jego dzikość, rozległość i zieloność !
Wzbudziłeś we mnie bardzo miłe wspomnienia. ![]()
Ja bym zdecydowanie wolała mieszkać w tym drewnianym
![]()
Ta roślina o różowych drobnych kwiatach pomiędzy przekwitniętym czosnkiem niedźwiedzim to miesięcznica trwała (Lunaria rediviva) zwana czasami judaszowymi srebrnikami. Należy do rodziny krzyżowych, tych, co np. kapusta. Jej kwiaty dosyć intensywnie pachną. Owocem jest duża zwisająca na szypułce o eliptycznym kształcie łuszczynka, ze srebrzyście lśniącą przegrodą. Nasiona są silnie spłaszczone i prześwitują przez bardzo cienkie ścianki owocu. Nazwa „judaszowe srebrniki” wzięła się właśnie od srebrzystego koloru owocu przypominającego te monety. Nie lubi zbyt nasłonecznionych miejsc, dlatego zapewne takie jej ilości znaleźliście w wilgotnym i zacienionym lesie. ![]()
Cudowny obrazek ![]()
Pies jest po prostu niesamowity ! ![]()
Słusznie Niski zwie się Zielonym Beskidem.
Wiosną są tu wszystkie odcienie tej barwy. ![]()
Ależ Ci zazdroszczę tego buszowania po łąkach.
Teraz właśnie kwitnie najwięcej roślin, w tym trawy.
Ta ładna roślinka to komonica zwyczajna (Lotus cornitulatus).
A tu pięknie ująłeś kwitnącą trawę. Najprawdopodobniej jakaś wyczyniec albo tymotka
.
1,408 2016-06-01 10:18:04
Odp: Złota Góra (55 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)
A jak mi poszło to mierzenie. Sztywny metr jest naprawdę dobry do takiego mierzenia, trochę nim pokiwało, trochę pozbyłem się naskórka, ale udało się go opuścić na wysokość wodospadu i wyszło 3,2 metra
![]()
SUPER ! teraz wiemy jak to robić
Mierzyłeś od progu ?
Teraz przydałoby się jeszcze raz zmierzyć ten na Dusicy. Mnie również nie wygląda, że jest tak wysoki, jak podają.
1,409 2016-06-01 10:01:53
Odp: Majowe Pilsko (10 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
nena - coś z tym Pilskiem nie tak (bo przecież nie z nami)
dokładnie
[...]w ubiegłym roku też byłam tam po raz pierwszy, a przeca trochę innych górek mam już na koncie
Czyli nie jest ze mną jeszcze tak źle !
Bardzo lubię te Twoje botaniczne "wstawki" - dzięki temu potrafię już co poniektóre roślinki sama nazwać
Dziękuję, miło mi. !
A Klaudiusz został juz tylko młody
he he, ale Tata też niewiele się zmienił, i dobrze !
![]()
1,410 2016-06-01 09:56:49
Odp: Świnna Poręba (44 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)
Zapowiada się bardzo ciekawie ![]()
1,411 2016-05-26 20:39:08
Odp: Majowe Pilsko (10 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Zdjęcia prześliczne kisielu
Taterki miód
Kiedy była ta wycieczka, jesienią ? bo na ostatniej fotce szron widzę. Klaudiusz jeszcze mały
Super ! ![]()
A co do urdzika karpackiego, widać trzeba mieć do niego porządny sprzęt.
Tobie wyszedł rewelacyjnie ! ![]()
1,412 2016-05-25 14:42:34
Odp: Majowe Pilsko (10 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Analiza cienia wskazuje, że wyszli tuż po południu.
Eugeniuszu określiłeś czas rewelacyjnie !
Ale że Wam dnia brakło... co tak wolno?
Nie wyszliśmy rano, poza tym w upale żadna przyjemność iść szybko
. Czas nas nie gonił, więc dlaczego nie spedzić całego dnia w górach ?
A w ogóle to ja szybko po górach chodzić nie lubię, sporo czasu zawsze tracę na fotki
. Kto ze mna chodził, ten wie.
Sam obiadek pod szczytem zajął nam ze 2 godzinki
, tak się przyjemnie siedziało nad strumykiem
. A czasu nam nie zabrakło, zdążyliśmy zarówno odpocząć, jak i zobaczyć wszystko ! ![]()
Albo jak kto woli urdzik karpacki roślina niewdzięczna do fotografowania
Dokładnie Darku. Masz rację, bardzo niewdzięczna, zawsze mi marnie wychodzi, już nawet nie próbuję. ![]()
[…] widać tam spore oddziaływanie turystyki
Tak, ale zdecydowanie najbardziej w okolicach schroniska i samego szczytu. W pozostałych miejscach, wydaje mi się, nie jest tak źle. Porównując na przykład przygotowanie szlaków pieszych na Babią, a na Pilsko to jest wielka różnica, na korzyść oczywiście Babiej.
1,413 2016-05-24 20:54:47
Temat: Majowe Pilsko (10 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Niedzielną wędrówkę na Pilsko zaczynamy na )( Glinne (809 m n.p.m.). Na Pilsku jeszcze nigdy nie byłam.
Samochód zostawiamy na „parkingu” w pobliżu dawnego przejścia granicznego.
Marny parking i w ogóle całe to miejsce pozostawia wiele do życzenia, w przeciwieństwie do górnolotnych słów na umieszczonej tu tablicy.
Początkowo szlak czerwony (odcinek GSB) jest prawie jak droga asfaltowa, równo, praktycznie bez podejść i tak ok. 2,5 km. Prowadzi cały czas lasem, najpierw dolno, później górnoreglowym z przewagą świerków i jodeł. Równolegle do niego biegnie słowacki szlak niebieski.
Las daje nieco ochłody. Słońce przygrzewa dzisiaj momentami bardzo mocno. Gdzieś w połowie drogi szlak czerwony odbija w prawo, my zaś postanawiamy iść na szczyt niebieskim.
Tradycyjnie nie omieszkam pominąć na fotkach bogatego runa leśnego i podszytu.
zachyłka oszczepowata (Phegopteris connectilis)
Moją uwagę przykuwają niezwykle gęste i obficie kwitnące krzaczki borówki czernicy (Vaccinietum myrtilli). Kwiaty mają słodkie jak miód.
Od regla górnego zaczynają się już częściej dosyć dokuczliwe podejścia.
Na szczęście są to krótkie odcinki . ![]()
Coś się zaczyna wyłaniać zza drzew ! ![]()
W piętrze kosówki zieleni się ciemiężyca zielona (Veratrum lobelianum). Roślinność na tej wysokości jest jeszcze wczesnowiosenna.
Z każdym krokiem widoki są coraz piękniejsze i rozleglejsze
.
W dali majaczą zaśnieżone Tatry.
Szkoda opuszczać szybko to miejsce, postanawiamy więc zrobić sobie przy uroczym strumyku przerwę na obiad
.
Nad potokiem żółto od kaczeńcy (Caltha palustris), spomiędzy których nieśmiało wyziera fioletowy jaślinek (Soldanella carpatica) – endemit zachodniokarpacki.
W takiej malowniczej scenerii obiad smakuje wyśmienicie.
Do szczytu już niedaleko. Kilka śnieżnych płatów leży tuż pod nim.
Jest pięknie ! ![]()
Wierzchołek graniczny osiągnięty
.
Teraz zielonym szlakiem, biegnącym wśród kosówki, udajemy się na szczyt Pilska.
Powoli dzień dobiega końca.
Nie chce się schodzić w takim momencie. ![]()
Podziwiamy zachodzące słońce i ścielące się nad szczytami wieczorne mgły. ![]()
Z Pilska czarnym szlakiem schodzimy na Halę Miziową, a stąd czerwonym, tradycyjnie już po zmroku
przez Las Suchowarski do )( Glinne.
Widoczki z Pilska wg mnie dorównują tym z Babiej, są równie piękne. ![]()
1,414 2016-05-15 19:42:17
Odp: Nie ważne gdzie... ważne z kim :) (1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)
Nie no, po prostu niesamowite miejsce,
sprocket73 ! Muszę tam kiedyś być ! ![]()
1,415 2016-05-11 21:58:07
Odp: W leśnym sadzie … trzy lata później :) (5 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Dziękuję Eugeniuszu za pomoc.
To ciekawe, bo pytam też o tego grzyba różnych znawców na FB i mam teraz 3 wersje ... ![]()
Ja osobiście skłaniałabym się bardziej do mitrówki półwolnej (Mitrophora semilibera) ... hmm ...
1,416 2016-05-11 21:49:14
Odp: O wdrapywaniu się na Złotą Górę (7 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Haha... szybko Wam poszło z wypadem na Złotą Górę
Piękna penetracja terenu!
To był Jolu tylko mały rekonesans.
Najlepsze, tj. mierzenie progów zostawiliśmy na wspólną forumową wycieczkę, która liczę, dojdzie do skutku ! ![]()
1,417 2016-05-11 18:31:23
Odp: Grzyby (314 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
smardz jadalny (Morchella esculenta) podlega ochronie częściowej, może być pozyskiwany po uzyskaniu stosownych zezwoleń lub w przypadku smardzy gdy wyrastają w ogrodach, na terenach zieleni miejskiej itp. miejscach.
Racja Agorszczyk, przepraszam bcFan, podałam za Wikipedią, która, jak widać ma błąd w informacjach. Nie zawsze trzeba jej wierzyć. Lepiej sprawdzić w kilku źródłach.
.
Sprawdziłam w ustawie. Smardz jadalny jest objęty ochroną częściową od 17.10. 2014 r. - tj. okazy rosnące poza terenem ogrodów, upraw ogrodniczych, szkółek leśnych oraz poza terenami zieleni.
1,418 2016-05-11 16:59:00
Odp: Grzyby (314 odpowiedzi, napisanych Flora Beskidu Małego)
W Polsce *niestety chroniony prawem.
Od 17 października 2014 r, zgodnie z nowa ustawą smardz jadalny nie podlega już ochronie.
1,419 2016-05-11 16:57:18
Odp: O wdrapywaniu się na Złotą Górę (7 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
hehe, ale Was poniosło ... ![]()
sprocket73 bardzo fachowo to ująłeś
! Podoba mi się ! ![]()
1,420 2016-05-10 21:14:51
Temat: O wdrapywaniu się na Złotą Górę (7 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Do niedzieli nie wiedziałam, że na Złotej Górce jest tyle dzikich, niedostępnych miejsc, wartych odkrywania.
Postanowiliśmy tego dnia spenetrować stoki Złotej Góry od strony Roczyn. A dokładniej, wyruszyliśmy z okolic ul. Pod Górami i zarośniętą drogą zajrzeliśmy najpierw do niewielkiego kamieniołomu łupków w Roczynach.
Następnie ruszyliśmy bezszlakowo ścieżką, ostro pod górę, wzdłuż potoku, który, z tego co odczytałam z mapy jest dopływem (jednym z wielu) zasilającym wody wpadające do Domaczki.
Wody w potoku było niewiele, ale przez całą jego długość są liczne progi skalne. Może nie tak imponujące jak w przypadku ostatnio tu na Forum przedstawianych, ale duże deniwelacje pozwalają przypuszczać, że mogą tu występować liczne kaskady lub wodospady. Teren jest jednak miejscami tak zarośnięty i niedostępny, że naprawdę trzeba ogromnego zacięcia poszukiwawczego, żeby próbować iść od dołu korytem potoku aż do samej góry.
Myślę, że Złota Góra kryje niejedno piękne miejsce w tych dzikich ostępach leśnych.
Śluzowiec (Myxomycetes)
Wysokość tego progu wcale nie jest taka mała.
Owocostany lepiężnika
Podchodzimy na szczyt wzniesienia, bocznej odnogi Złotej Góry, zwanej przez miejscowych – Ostra. Teraz już wiem, dlaczego ją tak nazwano.
Cały czas szliśmy przez młody las bukowy z domieszką dorodnych jodeł.
A taka szeroka droga prowadzi na Ostrą z Czańca. Dochodzą do niej jeszcze z różnych stron inne ścieżki.
Malownicze wciosy podziwiamy trawersując stok Złotej Góry. Robią wrażenie patrząc na nie z góry.
Ładna odkrywka fliszu karpackiego.
Trawersem dochodzimy do pięknego widokowego miejsca. Rozpościera się stąd bardzo rozległa panorama. Warto zabrać ze sobą lornetkę.
Robimy tu sobie mały rest, podziwiamy widoki
, po czym ruszamy dalej dochodząc do żółtego szlaku im. Rodziny Frysiów. Kierujemy się nim w stronę Porębskiego Gronia.
Tu na małej śródleśnej polance dorwałam jeszcze kwitnącą wiśnię ptasią. ![]()
Omijamy szczyt Złotej Góry i kierujemy się dalej żółtym szlakiem w stronę Kiczory nad Targanicami.
Pod szczytem skręcamy w lewo i znowu bezszlakowo schodzimy w dół. ![]()
Towarzyszy nam zachodzące słońce w kolorze pomarańczy. ![]()
Na koniec, tradycyjnie po zmroku rozpalamy ognisko.
Pieczone kiełbaski po takim dniu smakowały wybornie. ![]()
Na Złotej Górze byłam tylko przy okazji naszej Forumowej wycieczki sprzed kilku lat. Jest tu jeszcze wiele do zobaczenia, a może i odkrycia. Zapewne jeszcze niejeden raz się na nią wydrapię
, a tymczasem dziękuję Staszkowi za pokazanie mi wielu fajnych miejsc, o których do tej pory niewiele wiedziałam.
fot. nena
1,421 2016-05-10 17:38:42
Temat: W leśnym sadzie … trzy lata później :) (5 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Dokładnie 3 lata temu 7 maja wybrałam się na stoki Gancarza ukoić zmysły soczystą majową zielenią. Znalazłam relację z tamtej wycieczki na forum i pomyślałam, co za zbieg okoliczności, że 3 lata później też mnie tego dnia, a nawet o tej samej porze w to miejsce ciągnęło
.
Wiedziałam, że na kwitnienie wiśni ptasich i śliwy tarniny już się nie załapię, ale liczyłam na gruszę polną zwaną ulęgałką. ![]()
Ruszam od siebie, przekraczając Rzyczankę. Kwitnie teraz nad nią pięknie glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus) , roślina z rodziny makowatych. Makowate mają w liściach, łodygach i korzeniach sok mleczny. U glistnika jest koloru pomarańczowego. W ziołolecznictwie uważany jest za najbardziej skuteczny naturalny lek przeciw różnorodnym brodawkom na skórze.
Na śródleśnej polanie focę jakiegoś przedstawiciela sprężyków (Elateridae) - zacioska grzeboczułkiego (Ctenicera pectinicornis). Nazwa tej rodziny pochodzi stąd, że owady te, gdy się je przewróci na grzbiet, dzięki specjalnej budowie, potrafią podskoczyć, jak sprężynka
.
Siedząc w trawie przysłuchuję się przez chwilę szelestom i charakterystycznemu „szczekaniu” kozłów saren w głębi lasu.
. Może uda się któregoś zobaczyć ?
Niestety są niesamowicie czujne i wyczuwają każdy, nawet minimalny ruch. Wchodzę więc cichutko do lasu, żeby ich zbytnio nie stresować.
Niedługo zacznie kwitnąć jarzębina i głóg.
Majowa zieleń jest niesamowita ! ![]()
Kwitnąca buczyna.
Dojrzewające owocostany wierzby iwy z białym puchem nasiennym. Ze wszystkich gatunków wierzb ma ona największe i najładniejsze bazie i może rosnąć na terenach bardziej suchych, także w lesie lub na jego obrzeżach.
Na leśnej ścieżce mijam kolejnego owada - oleicę fioletową (Meloe violaceus), chrząszcza z rodziny majkowatych. Owad ten jest trudny do sfotografowania, ponieważ cały czas jest w ruchu.
Swoją nazwę zawdzięcza bardzo trującej oleistej substancji, którą wydziela z porów nóg, kiedy czuje się zagrożona. Trucizna ta zwie się kantarydyna. Ponoć 0,02-0,03 g tej substancji może zagrozić życiu człowieka, ale tyle jej owad na szczęście nie posiada
. Zetknięcie się jednak trucizny ze skórą, która się bardzo dobrze przez nią wchłania, może spowodować jej podrażnienie, a nawet wystąpienie pęcherzy, które się niezbyt szybko goją. Tak że poprzestałam tylko na zdjęciu i obserwacji
.
Ciche poruszanie popłaca bo oto w gęstwinie widzę, stoi coś dużego i skubie młode liście buka… Mam nadzieję, że wszyscy dostrzegli … !
Wcale się nie dziwię, że jej smakują, młode listki buka są miękkie i smaczne, mają kwaskowy, orzeźwiający smak. Mogą być dodawane do wiosennych sałatek.
Początkowo mnie nie zauważyła, ale jak tylko usłyszała dźwięk aparatu odwróciła się i dała dyla i tyle ja widziałam
.
Kolejna zielona brama prowadząca do „moich łączek”.
Cudownie pachnące delikatne igiełki modrzewia.
Tego roku dzikie jabłonie szczególnie obficie obsypane są kwieciem.
Trafiłam idealnie - pięknie kwitną ulęgałki !
A ulęgałka dlatego, że owoce dzikiej gruszy najlepsze są po jakimś czasie od zerwania, po tzw. "uleżeniu się".
Zauważyłam, że na łąkach przybyło nowych drzewek, zarówno jabłoni, jak i grusz. Jest tam o tej porze jak w prawdziwym przydomowym sadzie
.
Kwitnący klon (Acer).
Pora na żuki leśne (Anoplotrupes stercorosus) , ten, całkiem dorodny, leniwie poruszał się wśród źdźbeł trawy.
Natknęłam się też na jakieś „leśne miejsce zbrodni”.
Ktoś tu kogoś oskubał … z sierści.
I ktoś to musi posprzątać ... . Kto ? Kolejny owad, przedstawiciel chrząszczy nekrofilnych – ścierwiec (Oeceoptoma thoracica). Owady takie są ważnym ogniwem w przyrodzie. Pełnią rolę „sprzątaczy”. Biorą też udział w rozsiewaniu zarodników niektórych grzybów, szczególnie tych brzydko pachnących, np. sromotnika bezwstydnego.
Żółć z fioletem to bardzo ładne i kontrastowe zestawienie
– fiołek leśny (Viola reichenbachiana) i młody wilczomlecz sosnka (Euphorbia cyparissias) .
Momentami chmury straszą jakąś burzą, czekam, aż słońce pokaże się w okienku . ![]()
Kwitnąca jabłoń na skraju lasu i soczysta zieleń młodych liści kopytnika pospolitego (Asarum europaeum) zwanego też europejskim dzikim imbirem, ze względu na imbirowy lub pieprzowy (jak kto woli) zapach jego kwiatów, kuszą mnie, żeby przedrzeć się do nich przez dosyć spore chaszcze.
Przedarłam się
, ale moją uwagę bardziej niż kopytnik przykuł tu taki oto grzyb... .

Jest to najprawdopodobniej (żeby być pewnym na 100 % , trzeba by było pobrać próbki zarodni do badania mikroskopowego) – mitrówka półwolna (Mitrophora semilibera), naparstniczka stożkowata (Verpa conica) albo naparstniczka czeska (Verpa bohemica) zwana również smardzówką czeską.
Jeśli jest to któraś z nich, (może ktoś z Was zna tego grzyba ?), to wszystkie tu wymienione przeze mnie należą do rzadkich grzybów, znajdują się na Czerwonej liście roślin i grzybów Polski. Niegdyś podlegały ochronie ścisłej, obecnie są pod częściową. Są to grzyby jadalne. Należą do workowców. Ich zarodniki znajdują się w zarodniach zwanych workami.
Spacer zajął mi prawie cztery godziny
Wracając udało mi się jeszcze uchwycić w kadr grubodzioba zwyczajnego (Coccothraustes coccothraustes) zwanego też pestkojadem.
Ile razy odwiedzam te miejsca, tyle razy odkrywam je na nowo.
fot. nena
1,422 2016-05-09 17:02:10
Odp: Zima w Tatrach powoli odpuszcza (11 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
W Tatrach zima walczy z wiosną! Super wyprawa.
I liczę na to, że szybko z wiosną przegra ! ![]()
1,423 2016-05-09 17:01:07
Odp: Dusiołek Górski w Wiśniowej (31 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))
Świetna odmiana !
Foty świetne, jak zawsze. Pomimo zbiorowego marszu była też chwila na zejście z trasy i akcent osobisty – Strzępek
. Jak pięknie, że o nim pamiętacie
. Przyłączam się do zdania Joli – liczy się przecież dobra zabawa ! ![]()
1,424 2016-05-06 18:11:33
Odp: Złote kaskady ze Złotej Górki (30 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)
Fajnie, postaram się tak dobrać letni termin, aby wszystkim zainteresowanym pasowało
Super ! Będzie znowu okazja do spotkania ! ![]()
1,425 2016-05-06 18:10:27
Odp: Zima w Tatrach powoli odpuszcza (11 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))
Do tego też nabiorę odwagi
Pomogę ... !
![]()
Chociaż w tej chwili mogę tylko pooglądać takie zdjęcia i wspominać zimy, kiedy 1 maja z Kasprowego dojeżdżało się do Kuźnic.
Na nartach ?