126

(7,740 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Słynna Zielona(od tyłu)w Mucharzu,knajpa,sklep,skład opału.
Centrum wsi...kiedyś big_smile

Przykro mi Sprocket ale z drugiej strony Strzępek wybrał sobie fajne miejsce na odejście.Piękny Beskid Wyspowy.
Znam ten ból bo ponad pół roku temu zakopywałem swojego kaukaza który był z nami 12 lat.
Grudzień,temp.około zera,sztychówa+kilof.
Dziura metr na metr i na ponad metr głębokości.
Pół dnia roboty,pół litra w głowie,morze łez...szkoda gadać jaki żal.

128

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Marku dzięki serdeczne za dobre słowo.
Jolu nic się nie bój,szansa na zgubienie zawsze jest lol
Ja zgubiłem się w Krynicy po jakimś kilometrze od startu.
Pełno trenujących biegaczy płci nie tylko męskiej sprawiło że tak się kajśik zapatrzyłem że skręt na Huzary mi uciekł.
Zorientowałem się po drugim kilometrze że coś ta asfaltówka za długa lol

129

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Dziękuję Jolu!
Ponieważ nie wiem kiedy ruszę z jakąś relacją,zapodam może kilka informacji i refleksji z tego etapu coby Tobie i innym chętnym do łazęgowania było łatwiej.

Beskid Niski to całkiem inny wymiar wink
W ciągu całej wędrówki przez to pasmo spotkałem w ciągu sześciu dni około 20 turystów.
Rekordem pod tym względem był trzeci dzień wędrówki kiedy to podczas blisko 12 godzin łazęgowania spotkałem 1 osobę.
Uwielbiam taką pustkę w górach,czułem się tam rewelacyjnie.

Na BN musicie zabrać dobre,wysokie buty i dobre stuptuty.
Ja na nowo zakochałem się w moich Meindlach i już złego słowa o nich nie powiem!
Spisały się na medal w naprawdę trudnych warunkach.
Błoto w Niskim jest wszechobecne.Przy małym pesiu można i do kolan wpaść big_smile
Najgorszym miejscem pod tym względem jest rejon przed Wołowcem oraz Wisłoczkiem.
Nad bacówką w Bartnem po około pół km zaczyna się sympatyczne bagienko do tego znika oznakowanie GSB.
Chcąc przejść ten odcinek(około 1 km)trzeba badać kijkami teren,iść na czuja a znaków szukać niebieskich.
Te niebieskie znaki pokrywają się z czerwonymi.Są to znaki Szlaku Papieskiego.
Co do samego oznakowania GSB ogólnie nie można narzekać.
Sprawą oczywistą jest fakt że znakarze na farbie oszczędzają,trzeba mieć oczy szeroko otwarte ale generalnie zgubić się nie jest łatwo.GPS włączałem raptem kilka razy i to tylko w celu przekonania się że dobrze idę.

Co do wody na szlaku to praktycznie jest dostępna na każdym odcinku za darmo wink
Ja pije dużo wody dlatego zawsze miałem żelazny zapas.
Pierwszą butelkę kupiłem dopiero w Iwoniczu(choć i bez tego bym sobie poradził)
Żadnych tabletek do wody nie dawałem.Raz się strułem ale to raczej ilością zeżartej kiełbasy z kija zapitej zimnym piwkiem a gdy go brakło dużą ilością zimnej źródlanki lol

Co do noclegów to spokojnie można przejść BN bez namiotu w dowolnym tempie.
Baza noclegowa jest całkiem bogata.
Agroturystyki są wszędzie,są tanie i baaardzo sympatyczne.
Są 2 albo 3 wiaty w których można się przespać(szczególnie polecam bazę studencką w Regietowie z ekstra wiatą i źródełkiem).
Wiat jest oczywiście dużo więcej,szczególnie w Magurskim Parku ale są tak mało sympatycznie skonstruowane że spać w nich nie sposób lol

Sklepy są...także lol  przy czym czasami trzeba trosze podejść,albo zaczekać na sklepową bo godziny otwarcia są różne wink czasami troszke z innego wymiaru ale BN cały taki jest.

Bieszczady to całkiem inna bajka.
Tłum na połoninach za to widoki cudne.

To tak na szybko,chaotycznie ale może coś pomogę.
Jeżeli ktoś ma jakieś pytania bardziej szczegółowe to proszę pytać,także na PW.

130

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Wilki mnie nie chciały zjeść,niedźwiedzie rozszarpać,żubry stratować,żmije pokąsać lol
Co wam będę mówił...było CUDNIE.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/398/4701517_080.JPG

131

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Dzięki Jolu za ten spis choć nieskromnie powiem Ci że tego typu "logistykę" mam już w jednym palcu big_smile Po prostu tak długo planowałem ten GSB(od 3 lat)że terię mam opanowaną na maksia wink Na dobranoc wszystkim forumowiczom.

132

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Czyli Jolu rozminiemy się niestety? No szkoda bardzo ale kto wie co jeszcze nas czeka lol
Na kolejny etap znowu biorę namiot i dużo gratów więc plecak 20+ się zrobi.
Odcinki planuje krótsze od ostatnich,upał też mi raczej nie grozi więc myślę że dam radę wink
Wiat i źródełek obiecuję wypatrywać,tym bardziej że sam planuje z nich korzystać.
Gps oczywiście też biorę ale ze względu na problemy z zasilaniem będę go włączał w ostateczności.
Nie dziękuję ale baaardzo pozdrawiam wink

133

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Środa 13 sierpnia.

Będzie krótko bo i wędrówka długą nie była.
Pobudka przed 6 i to co zawsze z rana wink
Schronisko na Łabowskiej będę wspominał bardzo przyjemnie.
Wychodzę na pole kwadrans przed 7g...papa łabowska wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865062_002.JPG

Ruszam dość ostro,chcę być około 14 w Krynicy.
Kilka minut po starcie zaczyna kropić a po kolejnych kilku minutach zaczyna lać.
Do tego dochodzi mgła,po prostu miodzio.
Pomimo tego idzie mi się bardzo przyjemnie i sprawnie być może dlatego że w Krynicy mają na mnie czekać goście specjalni.

O 8.20 zdobywam Runek gdzie robię mały popas.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865065_011.JPG

W kilka minut dochodzę w okolice Bukowa gdzie GSB zmienia kolor na...różowy lol
Na szczęście tylko na dwóch znakach.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865063_013.JPG
lol  lol  lol
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865059_014.JPG

Na Jaworzynę podchodzę w rzęsistym deszczu i delikatnej mgiełce wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865061_015.JPG

Zdobywam Kasprowy sądeckiego i mam zamiar szybciutko z niego uciec.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865060_017.JPG

I nagle...olśnienie.KAWA!!!
Od czterech dni nie piłem kawy,jakoś mi się nie chciało i nagle tutaj poczułem że muszę lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865064_019.JPG

Wchodzę do tej bogatej karczmy.
Kelnerka wita mnie z uśmiechem(politowaniem?),zaprasza do stolika.
Mówi że jestem pierwszym klientem bo kolejka nie chodzi a że facet jestem roll to na szczęście i na dobry dzień.
Najpierw ściągam mokre okrycie i biorę zestaw:kawa fusiara i szarlotka na ciepło.
Co Wam będę mówił...Dawno takiej rozkoszy moje podniebienie nie miało lol
Krótko mówiąc:pozory mylą i nawet w tak skomercjalizowanym miejscu można się poczuć wspaniale!

Odbieram telefon,moja taksówka już po mnie pędzi więc komu w drogę...
Zejście do Krynicy nie należy do najprzyjemniejszych.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865364_023.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865361_025.JPG

Kilka minut po 10g. melduję się przy Diabelskim Kamieniu.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865363_027.JPG

Słitka z worem na plecach musi być big_smile

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865362_030.JPG

Kolejka nadal ma wolne a zza chmur zaczynają się pojawiać widoczki na Niski wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865360_034.JPG

Dalszy odcinek w dół też jakoś średnio ciekawy.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865365_036.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865366_037.JPG

Dopiero przed Czarnym Potokiem pojawiają się miłe oku polanki.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865490_039.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865488_040.JPG

Jeszcze tylko jedno podejście...

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865486_045.JPG

I już jestem w Krynicy.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865485_048.JPG

Tylko koni brak wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865487_050.JPG

Punkt 12 jestem na głównym deptaku.
Grająca fontanna przygrywa jakąś poważną melodię.
Czyżby na moją cześć? lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865489_054.JPG

Po kilku minutach odnajduję moich gości:rodziców,siostrę i ukochaną córkę.
Żonka nie przyjechała bo przecież ktoś musi za męże lesera pracować big_smile

Z wszystkich zdjęć z GSB i tak to ostatnie jest najładniejsze,prawda?

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/166/865491_059.JPG

Cóż,na koniec krótkie podsumowanie.
Połowę GSB przeszedłem w dwóch turach choć planowałem w jednej.
Zajęło mi to w sumie 9 dni.
Wg.przewodnika i map Compassu przeszedłem 255km,wg.moich i mojego garmina obliczeń było to około 280km.
Kilka razy błądziłem,kilka razy zmiany na szlaku po prostu go wydłużyły.
Spałem 2 razy w namiocie(raz swoim,raz bazowym),2 razy w prywatnych schronach a 3 razy w obiektach PTTK.
Miałem szczęście tak do noclegowni jak i do ludzi których spotykałem na szlaku.
Nie spotkałem wszystkich których chciałem spotkać ale puki co...

Jak Stwórca pozwoli w przyszłym tygodniu będę już w Beskidzie Niskim.
W 9/10 dni chcę dojść do Wołosatego.
Rundę honorową po Bieszczadach mam zamiar zrobić już nie samotnie ale z moim tatą.

Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na szlaku(jak nie tym to każdym innym).

Piękna wycieczka Jolu! Chyba nawet wiem gdzie pomyliłaś szlak wink
Bardzo lubię Jałowiec a szlak z Roztok jest chyba najdzikszy lol
Od Kolędówek fajnie jest pójść dalej na urokliwą Zawoję Przysłop a później czarnym(deczko krótszym)lub czerwonym zejść do Suchej B.
Ze Suchej można wyskoczyć na Żurawnicę a później szlakiem do Krzeszowa albo krzaczorami do małego pikusia wink

135

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Dzięki wszystkim za dobre słowo...cieszę się że się Wam podoba.
Tak sobie myślałem że drugi etap tj.Niski i Bieszczady zostawię tylko dla siebie ale skoro to czytacie to chyba trzeba będzie coś skrobnąć po powrocie(o ile wilki w tych ostępach mnie nie pożreją).

Andrzejku mam nadzieje że i Ty coś na tym forum skrobniesz w temacie GSB bo przelazłeś piękny odcinek za jednym zamachem.
To co ja dzieliłem na dwie tury TY machnąłeś w jednej.
Proszę,nie pisz tylko o tych wszystkich dziewczętach które prowadziłeś niemal za rączkę bo...innym będzie żal lol

136

(898 odpowiedzi, napisanych Przedstaw się!)

No witaj pilocie/rajdowcu wink Fajnie że jesteś,tak jak Ci mówiłem fajne ludziki tutaj są,bardzo przyjemne miejsce.

137

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Wtorek 12 sierpnia

Budzik nie musi mnie budzić gdyż o 5g.już nie śpię.
Deszcz wali po dachu i oknach.
Andrzej też już nie śpi,mówi że musi odpocząć że chyba zrobi sobie wolny dzień(później się okazało że do Rytra i tak zawędrował wink ).Wstaje,szybka toaleta,pakuje plecak,łyk wody,snickers do kieszeni.
Żegnam się z kolegą Andrzejem.Myślę że jeszcze kiedyś będzie nam dane wspólnie powędrować(i zarejestruj się wreszcie na tym forum bo przecież Beskid Mały nie jest Ci obcy wink ).

Focia z godz.5.48 na tle schroniska nieco odbiega od tej wczorajszej wschodowej roll

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/827898_001.JPG

Ruszam z kopyta i pomimo siąpiącego deszczu idzie mi się fajnie.
Szlak jest lekko zabłocony big_smile

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/827900_005.JPG

i zamglony deczko

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/827899_006.JPG

Nie zjadłem śniadania,wcinam więc batona i dalej na Radziejową.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/827901_009.JPG

Kilka minut po 7g.jestem na szczycie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/827903_016.JPG

Ponieważ nikt do mnie nie dzwoni i nie mówi: Nie idź tam...to idę! lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/827896_010.JPG

Jestem tutaj pierwszy raz.Na szczycie wieży widzę daszek.Mam więc nadzieję że i ławeczka będzie to śniadanko sobie zjem jak człowiek.Oj głupi ty,głupi...
Lezę z plecakiem na górę,ledwo się mieszcząc na tych schodkach.
U góry nie dość że piździ jak wiecie gdzie to stolika/ławeczki tyż brak mad
Widoki niemal jak podczas inwersji lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/827897_012.JPG

Po minucie uciekam z tej przecudnej platformy.
U jej stóp robię sobie śniadanko.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/827902_014.JPG

Dzisiaj gulasz angielski z chlebkiem.
Zapijam wodą,coś słodkiego do kieszeni i ruszam dalej.
Przed Wielkim Rogaczem pogoda lekko się poprawia,przestaje padać.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828442_019.JPG

Oj ten zniszczony las,katastrofa co kawałek.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828440_021.JPG

Znowu zaczyna lać i to zdecydowanie mocniej.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828438_028.JPG

Pojawia się gęsta mgła a tuż przed Niemcową doskakuje do mnie sfora dzikich psów.
3 duże i 3 małe ujadają jak diabli,jeden do mojej nogi podbiega.
Generalnie nie boję się psów ale w tej sytuacji całkowicie zgłupiałem roll
Czytałem w necie w kilku relacjach z GSB o dzikich psach w tym rejonie.
Zobaczyłem i uwierzyłem.
Ze stoickim spokojem postanawiam się wycofać a że w prawo odchodzi droga do Chatki pod Niemcową idę właśnie w tym kierunku.Po 500metrach psiska odpuszczają i wycofują się.Czekam jeszcze około 10 minut i wracam na czerwony.
Czworonogów już nie ma.Może tylko mi się wydawało,może sobie to wymyśliłem?

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828439_029.JPG

Prawda jest taka że dość mocno się tym podenerwowałem.
Na szczycie Niemcowej robię sobie focie i ruszam do...Piwnicznej wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828613_030.JPG

Teraz już wiem jak łatwo w stresie popełnić błąd roll
I tak idę sobie żółtym szlakiem który dla mnie normalnie jest czerwonym.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828616_031.JPG

Dopiero po jakimś kilometrze,przy foceniu grzybków,orientuję się że chyba coś jest nie tak.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828618_034.JPG

Orientuję się ale i tak brnę dalej lol ,dopiero przy kapliczce odpuszczam.
Wiem że muszę wracać na Niemcową(ze sto parę metrów przewyższenia).
Wzrok przy kapliczce mówi sam za siebie lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828614_032.JPG

Oj tam,oj tam przynajmniej ładną kapliczkę odwiedziłem i sfociłem.
Wracam biegusiem i od tej pory śledzę znaki niczym Jolanta w godzinach słabości lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828617_035.JPG

Na zejściu do Rytra mijam szereg urokliwych polanek.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828615_037.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828705_042.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828710_044.JPG

Pilnie studiuję mapę a mój anioł stróż robi mi zdjęcie wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828708_043.JPG

Na szlaku jest mnóstwo grzybów,co kawałek prawdziwki.
Nikt ich nie zbiera bo niby kto miałby to robić?
Grzybiarze pojawiają się dopiero za Kordowcem.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828707_040.JPG

Szlak zaczyna schodzić ostrzej w dół.W dole dostrzegam pierwsze zabudowania Rytra.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828706_049.JPG

Przy kapliczce na Padlówce robię sobie mały popas.
Ściągam buty i zakładam sandały.
Wędruję w nich przez kolejnych 5 km a stopy są mega szczęśliwe.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828711_051.JPG

Schodzę w dół bardzo sprawnie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828794_056.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828800_059.JPG

Jest kwadrans po 12g jak melduję się w Rytrze.
Trza zaliczyć spożywczaka.
Na przystanku robię sobie spóźnione drugie śniadanie,zapijam jogurtami i ruszam na Cyrlę na coś dobrego na obiad.
Wszak to prywatne schronisko jest znane ze świetnej kuchni.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828797_061.JPG

Poprad dzisiaj brązowiutki płynie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828796_064.JPG

Niestety w tym miejscu muszę się pożegnać z sandałkami.
Zakładam buciory i ruszam ostro do góry.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828801_067.JPG

Kto lazł tym odcinkiem to wie że jest krótki ale ostry jak papryczka chili big_smile
Jestem mokrusieńki ale już po pół godzinie jestem na wiersycku.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828802_069.JPG

Stąd do schroniska to już tylko kawałek przyjemnego wędrowania.
Oglądam się za siebie.Przed chwilą wink tam byłem.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828874_070.JPG

Dochodzę do Cyrli,nowej,rozbudowanej.Pięknej?

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828877_075.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828878_076.JPG

Długo w trawie czyszczę buty ale i tak towarzystwo zerka na mnie z...politowaniem? A może mi się wydaje.
Grzebią w smartfonach,przeglądają newsweeki.Góry napewno też kochają.Wszak każdy kocha inaczej wink

Obsługa i szefostwo pierwsza klasa.Żaden z nich nie zioro po moich butach,pytają skąd i dokąd idę.Czy czegoś mi nie potrzeba.Zamawiam kiełbasę po łabowsku za 15zł i złocistego kasztelana za 7 albo 6 zeta.Zapomniałem lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828875_078.JPG

Jedzonko wyśmienite.Odpoczywam z pół godziny i ruszam dalej.
Po sezonie musi tu być pięknie i klimatycznie...
Muszę kiedyś wrócić na Cyrlę na nocleg.

Reszta trasy na Łabowską mija mi bardzo przyjemnie.
Spotykam kilka osób ale nie plecakowców,raczej rodziny z dziećmi.
Fajnych kapliczek trochę.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828879_083.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/828876_084.JPG

Polanki też całkiem przyjemne.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/829031_086.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/829030_089.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/829032_092.JPG

I wreszcie...pierwszy widok na Beskid Niski big_smile

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/829029_096.JPG

Do schroniska na Hali Łabowskiej dochodzę o 17.30
Też mam taką focie lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/829051_100.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/164/829052_101.JPG

Rozgaszczam się w pokoju wink ,biorę prysznic.
Później trochę szlajam się po okolicy.Zaczyna kropić więc uciekam do jadalni.
Zamawiam tradycyjny żurek.
W schronisku jest około 10 osób i 2 duże psy.
Te jednak są mega urokliwe,niczym nie przypominające tych spod Niemcowej.
Dyskutuję z turystyczną bracią jakąś godzinkę po czym udaję się do pokoiku.
Jutro koniec wędrowania i odcinek tylko 20km,budzenie ustawiam więc na 6.

cdn

138

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Dzięki że czytacie i komentujecie,człek wie że nie pisze tylko dla siebie wink

Poniedziałek 11 sierpnia.

Wstaję o 4.30,toaleta,lekkie śniadanko,pakowanie i tuż po 5 ruszam na kolejny dzień z przygodą big_smile
Dom państwa Chrobaków.Miejsce zacne,polecam wszystkim serdecznie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/804545_001.JPG

Słonko zaczyna pracę,najwspanialszy spektakl tylko dla mnie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/804541_004.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/804540_005.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/804544_010.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/804542_011.JPG

Luna ma już prawie fajrant...

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/804543_012.JPG

Jeszcze jedna słitfocia i pomykam na Lubań.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/804546_007.JPG

Idzie mi się znakomicie choć sen był krótki organizm zregenerowany na 100%
Co jakiś czas pojawiają się widoczki na Tatry.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/804548_019.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/804547_021.JPG

Ten gdzieś z okolicy Runka.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/804550_025.JPG

Końcówka podejścia na Lubań daje nieźle w kość,pierwszy większy pot się pojawia big_smile
Zdjęcie nie oddaje tej stromizny która naprawdę jest duża.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/804549_030.JPG

Warto było jednak się spocić.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804749_034.JPG

Jest 8 godzina,baza namiotowa budzi się do życia.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804751_038.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804752_040.JPG

Gadam chwilkę z uroczą bazową ale drugie śniadanie zjadam ociupinkę dalej z Partyzantem.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804779_041.JPG

Najedzony,popity,zadumany...
Ruszam do Krościenka w sporym już upale.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804750_045.JPG

Tatry tymczasem znikają w chmurach.Dzisiaj chyba już nie ucieknę przed burzą roll

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804748_047.JPG

Strasznie przyjemnie schodzi mi się do Krościenka.
Zamyślam się,chwila dekoncentracji i...gubię szlak w okolicy Polany Niżnej.
Trza wracać pod górkę dość sporo.Jak się nie ma w głowie to trzeba mieć w nogach big_smile

Spotykam ładną kapliczkę.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804756_048.JPG

Krościenko tuż,tuż.Żegnajcie Gorce.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804758_057.JPG

W miasteczku idę na zakupy.
Jogurty,bułeczki,coś słodkiego,jakiś % lekki... big_smile
Przechodzę Dunajec i witam Beskid Sądecki.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804759_065.JPG

Siadam na ławce tuż nad OW Trzy Korony i zjadam obiadzik,zapijam jogurtami.
Ciężko wstać.Znowu za dużo zjadłem.
Pierwsze podejście na Stajkową i Groń daje mi mocno w kość.Upał i pełny brzuch.Okropieństwo.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804869_069.JPG

Później się rozkręcam ale i tak idę powoli bo nie mam po co pędzić.
W Himalaje i tak nie dojdę...tym razem wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804870_079.JPG

Kilka minut po 15g jestem na Przełęczy Przysłop i zarządzam przerwę pół godzinną.
Ściągam buty,oglądam stopy(wszystko gra),otwieram żywiecką puszkę...

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804871_084.JPG

Sjesta przeciąga się do blisko godziny.
Wkładki wyschnięte,ruszam w dół na przełęcz i dalej na Prehybę.
W tym domu od zeszłego roku gospodarze oferują noclegi.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804874_087.JPG

Na rozstaju dróg...

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804875_090.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804873_089.JPG

Około kilometra za przełęczą zaczyna się dość spore podejście na Skałkę.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804986_093.JPG

Na podejściu mijam dwie pary turystów którzy mnie mijali jak sączyłem złocisty płyn.
Myśleli chyba że wymięknę po nim ale nie ze mną te numery lol
Sympatyczni bardzo,gadamy chwilkę,też idą na nocleg na Prehybę.
Dalej to już prawie A1.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804985_096.JPG

Tuż przed schroniskiem dochodzi mnie wczoraj poznany Andrzej z Tychów.
Już wiem że wieczór w schronisku będzie udany big_smile

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/163/804984_098.JPG

W schronisku dostajemy trójkę na drugim piętrze po 30zł od osoby.
Najpierw prysznic,przepierka a później żurek i kiełbacha smażona.
Pychotka choć kiełbaska stanowczo za mała wink
Wszystko zapijamy złocistym i długo gadamy,oj długo wink
Na polu szaleje burza ale nam to nie przeszkadza.
Może z wyjątkiem jednego kolegi ze stolicy który uparł się że będzie spał w namiocie lol
Coś przed północą rozchodzimy się na nocleg.
Tymczasem deszcz nie ustają,icm na jutro też nic dobrego nie wskazuje.
Budzik ustawiam na 5.30


cdn.

139

(6 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Marku świetny wypad,super zdjęcia.
W pogodę wstrzeliłeś się ekstra i klasyki zaliczyłeś prawie w całości,teraz czas na wyjście poza połoniny.
Tam dopiero jest ciekawie...
Słowacy na punkcie Krzemieńca mają fioła lol  a ich gościnność i lubość trunkowania na szlakach jest znana.
Sam miałem przyjemność roll kilka razy jej doznać w Bieszczadzie w rejonie trójstyku.
Raz szedłem granicznym w stronę Cisnej przez Rabią i bracia Słowacy nieźle mnie ululali.
Skończyło się na tym że z Rabiej trzeba było złazić do Wetliny bo pary i popitki dla skacowanego organizma zabrakło.

140

(26 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Wspomnienia powracają jak czyta się taką fajną relację,dzięki.
Mój wyjazd przypadł na przełom maja i czerwca.
Upał już był spory ale w rejonie Wenecji,Asyżu i Rzymu było jeszcze znośnie.
Bardziej na południe tj.pod Neapolem były już klimaty afrykańskie wink
Dołożę kilka fotek z tych samych miejsc,pozdrawiam.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/799144_Obraz-578.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/799199_Obraz-565.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/799204_Obraz-561.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/799201_Obraz-554.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/799200_Obraz-535.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/799198_Obraz-537.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/799202_Obraz-524.jpg

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/162/799203_Obraz-522.jpg

Jolu ale miałaś śliczną pogodę na koniec etapu...u mnie tak dobrze nie było hmm
Z tym Runkiem i połową GSB to róznie jest podawane.
W przewodniku Compassu połowa wypada przy Diabelskim Kamieniu czyli ok.4km od Runka.
Z drugiej strony patrząc na zmiany w przebiegu szlaku rzeczywista połowa GSB zapewne wypada gdzieś w rejonie Runka albo nawet przed nim.W sumie to mało istotne ale pogadać możemy big_smile
Konisie i cerkiewka,piękne ujęcie i świetna namiastka tego co przed Tobą/nami wink
Piszesz o połowie września,też myślałem o podobnym terminie(ok.10)
Nie wiem jednak czy mi się uda w tym roku,mam dużo zaległości zawodowych roll
Jeżeli znajdę big_smile(a zrobię wszystko żeby znaleźć)10 dni to będę chciał przejść Niski/Bieszczady w jednym etapie.
Pozdrawiam serdecznie.

142

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Niedziela 10 sierpnia.

Po miesiącu wracam na zakopiankę.Z tego nałogu nijak nie idzie się wyzwolić lol
Plan mam na dokończenie tego co zacząłem czyli na dojście do Krynicy.
Mam na to 4 dni,więc nie powinno być problemów.
Tym razem idę na lekko,bez namiotu,kuchenki i kilku zbędnych drobiazgów.
Plecak z wodą i jedzeniem waży ciutkę ponad 13kg...po prostu miodzio wink

Startuję o 5.10,komuś kredycik na dzień dobry?

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779494_002.JPG

Uwielbiam wczesne maszerowanie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779497_003.JPG

Po 200 metrach od startu szlak mi znika więc idę sobie przed siebie,przecież na mapie stoi jak byk że do Rabki idąc na wschód muszę dojść wink
Słoneczko wstaje do pracy gdzieś nad Luboniem Wielkim.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779492_007.JPG

Przy okazji spotykam poza szlakiem ładną kapliczkę/ołtarz i szereg stacji drogi krzyżowej.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779493_008.JPG

Szybciutko dochodzę do pierwszych zabudowań Rabki.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779491_012.JPG

I znowu jestem na szlaku.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779495_013.JPG

Przechodzę Rabę witając zarazem Gorce.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779581_015.JPG

Miasteczko jeszcze śpi.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779584_020.JPG

Tylko przy kościele już ruch.
Jest punkt 6godz. i pora pierwszej niedzielnej mszy św.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779583_022.JPG

Idę sobie sympatycznym parkiem,pan w marynarce w koszu grzebie i puchy wybiera.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779586_029.JPG

Fociaczka z fontanną sobie strzelam wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779585_031.JPG

I ruszam ostro w górę bo...gór mnie się chce!
Nareszcie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779582_034.JPG

Oglądam się za siebie,na ostatnim planie majaczy Babuszka.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779587_035.JPG

A po lewej Luboń Wielki.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779588_036.JPG

Oj jak tutaj pięknie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779751_042.JPG

Z dedykacją dla Jolanty wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779749_041.JPG

Na Maciejowej tuż przed bacówką robię sobie pierwszy postuj i jem śniadanko.
Tym razem mijam bacówkę choć to bardzo sympatyczne miejsce.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779752_049.JPG

Na Starych Wierchach jestem kilka minut przed 9g. i jestem zaskoczony otaczającym mnie tłumem.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779750_055.JPG

Zajadam batonika,popijam wodą i...trza iść dalej.
O co chodzi z tymi ludźmi?

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779759_065.JPG

Nawet sprzętami mechanicznymi mnie mijają big_smile

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779756_058.JPG

Zagaduje wreszcie chłopaczka a on do mnie:panie to pan nie wiesz? Dzisiaj odpust na Turbaczu,biskup ma być,kramy i w ogóle święto że hej!  lol
Tłum idzie prosto do kaplicy pod Turbaczem,na szczyt skręcam praktycznie sam.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779758_069.JPG

O godzinie 10.30 jestem na szczycie,w planie miałem być po 12g.
Wcale nie biegłem wink  więc chyba z kondycją jest dobrze.
Zobaczymy co będzie dalej tongue

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779757_071.JPG

Przy schronie prawdziwy odpust,dużo podchmielonych małolatów.
Jakoś mało przyjemnie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/779760_072.JPG

Schodzę pod schronisko i w bardziej ustronnym miejscu rozkładam obóz.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780170_081.JPG

Robię godzinny popas.Ściągam buty,oglądam stopy.
Wszystko ok(czyżby stare buty które mam tym razem były lepsze od nowych?)
Ależ ten Żywiec jest pyszny big_smile

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780173_078.JPG

Godzinka szybko mija i dobrze bo chce mi się iść.
Czuje się wybitnie dobrze,energia mnie rozpiera i nawet wypite piwo nie rozleniwia mnie lol
Ruszam na Hale Długą.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780171_082.JPG

Na końcu której jest mega wydajne źródełko z przepyszną wodą.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780175_087.JPG

Słońce praży(jest ok.+30)więc napełniam 2 butelki wodą.
Lepiej nosić niż się prosić no nie?
Jeszcze jedno zerknięcie za siebie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780172_089.JPG

Zaczyna grzmieć gdzieś nad Tatrami,ja ruszam w stronę Przełęczy Knurowskiej.
Widoczność się psuje.Widok z Kiczory(1282m)

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780327_092.JPG

Idę dalej na Rąbaniska.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780328_096.JPG

Gdzieś po lewej majaczy Zalew Czorsztyński i Pieniny.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780300_098.JPG

Dochodzę w rejon Lasu Dembońskiego i okolicy tragicznej śmierci księdza/turysty.
Nagłe załamanie pogody,pierwszy opad śniegu i nawet duże doświadczenie górskie nie pomogło...

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780302_101.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780303_102.JPG

Przed Knurowską napotykam kilka przeszkód ale tragedii nie ma.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780437_105.JPG

Na Przełęczy jestem o godzinie 14.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780434_109.JPG

Do Studzionek już tylko kawałek więc robię ponowny popas.
Dochodzi mnie sympatyczny chłopak z Krakowa,idzie z namiotem.
Fajnie nam się rozmawia gdy nagle zaczyna kropić deszcz.
Zwijam majdan i ruszam na metę wink
W drodze na Studzionki przeszkód już prawie nie ma.
Szlak jest elegancko wysprzątany.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780436_112.JPG

Przed 16g. jestem na Studzionkach.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780432_113.JPG

Czar i urok tego miejsca trudno opisać....
Kto tam był to wie a kto nie był to niech pędzi tam jak najszybciej wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780433_118.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780439_120.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780435_116.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780440_127.JPG

Dom Państwa Chrobaków to najprzyjemniejsze miejsce z którym do tej pory zetknąłem się w górach.
Nocleg kosztuje mnie 20zł,zjadam pyszne domowe drugie danie z ekstra kompocikiem za 12zł.
Długo rozmawiam z gospodarzem i jego żoną.
Wieczorkiem chodzę po tej magicznej okolicy i chłonę jej piękno.
Na nocleg dochodzi Andrzej z Tychów.
Szybko łapiemy wspólny klimat tak górski jak i każdy inny wink
Jeszcze długo po zachodzie słońca siedzimy nad Studzionkami.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/161/780438_132.JPG

cdn.

Jolanto piękny odcinek,opisany i sfotografowany jak zwykle u Ciebie wybornie.
Burzowe przygody w borowinach miodzio big_smile
Cyrla ma swój klimat,przepyszne żarełko,tylko jak dla mnie to tam za elegancko jest.Ubłocony człek trochę dziwnie tam się może poczuć wśród warszawki.Wiem że to nie jest typowe schronisko,bardziej pensjonat.To tylko moje prywatne odczucie,każdy ma inne wink
Łabowska za to rewelacyjna pod każdym względem i ten brak prądu.Genialne! Pozdrawiam serdecznie.

Cudne sprawozdanie wink Nie wiem jak to się stało że teraz dopiero tą Twą relację dorwałem.Miodzio Jolanto! Jak tak poczytałem i naczytałem się do woli to  jeszcze bardziej znienawidziłem te góry,więc chyba zaś w nie polezę w łikenda, a co mi tam...

145

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Czwartek 10 lipca

Kolejna ciężka noc.
Stopy i palce bolały że hej i jakoś łóżko wybitnie niewygodne miałem a do tego myszy harcowały po pokoju całą noc yikes Nawet do plecaka mi jedna wlazła i zanim ją wykurzyłem zeżarła mi pół ciacha.
Wstaje o 5g. z wybitnym leniem...
Za oknem słonko pięknie świeci więc łapię troszkę humoru wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704558_003.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704555_001.JPG

I widoczek małpkowy z tego okna na południe:

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704556_002.JPG

Robię śniadanie,powoli się pakuję.
Leń nie mija.
Wychodzę za schronu dopiero przed 7g...Pierwszy raz tak późno.
Widoczki z Kucałowej całkiem śliczne są.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704554_009.JPG

A strzelę sobie jeszcze słitke,niech zmordowaną twarz inni zobaczą lol

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704557_010.JPG

Ledwie ruszam rozdzwania się telefon,więc gadam przez kilka minut z tym i owym.
OK,nikt już ode mnie nic nie chce? Ściszam komórę i ruszam do Bystrej.
Już po kilku minutach pogoda zaczyna się psuć.
To dziwne bo icm deszczu nie pokazuje.
Gdzieś w dole majaczy Bystra/Sidzina.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704559_011.JPG

Po kilku minutach zaczyna lać na całego aż do P.Malinowe idę w deszczu.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704560_015.JPG

W lewo zielony szlak schodzi ostro do Osielca,ja idę na prawo(najpierw delikatnie a później bardzo ostro w dół).

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704561_017.JPG

Zejście daje moim stopom ostro w du... big_smile
Wcale nie jest mi do śmiechu,przestaje czerpać radość z wędrowania...
Dochodzę do pierwszych zabudowań Bystrej.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704743_020.JPG

Wchodzę do sklepu,kupuje ulubione jogurty,jakieś pieczywo,batonik i piwko.
Siadam na ławce przed sklepem i już wiem że dzisiaj kończę wędrowanie.
Przed wyjście powiedziałem sobie że nie idę dla rekordu(wszystkie na GSB są już wyśrubowane do bólu lol )tylko dla sprawdzenia swoich możliwości ale zarazem dla przyjemności.
Dodatkowo zerkam na pogodę na jutro i widzę całodzienny opad.
Gorce w deszczu i mgle,nie dziękuję.
Godzina jest jeszcze młoda,moc też jeszcze jakąś mam więc postanawiam sprawdzić szlak który Jolanta wcześniej odkryła wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704748_021.JPG

Bystrzanka to wcale nie taki mały potoczek jak myślałem.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704744_023.JPG

Dochodzę do sławetnego wiaduktu i kładki widmo big_smile

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704749_025.JPG

Jolu Ty miałaś szczęście do poziomu wody w Skawie,ja jak szedłem to woda miała tak na oko 2 metry głębokości.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704746_024.JPG

Wracam więc pod wiadukt i idę na lewo do torów kolejowych.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704745_027.JPG

Kolejną część poza szlakową robię albo wzdłuż torów albo po nich samych.
Idę w skwarze,nasłuchując pędzącego pendolino albo innego żółtka wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704753_029.JPG

Dochodzę wzdłuż linii kolejowej do stacji pkp Jordanów i tam odnajduje czerwony szlak którego nie ma na żadnej mapie i w żadnym przewodniku nt.GSB.Dziwne to bardzo.
Jakieś pół km za stacją pkp,szlak czerwony schodzi z asfaltu,skręca w prawo i wiedzie w kierunku Wysokiej wcześniejszym szlakiem niebieskim(taki mam zaznaczony m.in.w najnowszym przewodniku Compassu autorstwa Agaty Hanuli).

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704752_032.JPG

Początkowo szlak prowadzi fajną dróżką.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704846_033.JPG

Później jest trochę mniej fajnie hmm

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704843_034.JPG

Dochodzę do Wysokiej.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704845_035.JPG

Kłaniam się Bohaterom.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704844_036.JPG

Dalej szlak skręca w prawo i podąża wraz ze szlakiem niebieskim do Skawy.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704847_037.JPG

Deptania asfaltem chyba nikt z nas nie lubi ale tutaj idzie się całkiem przyjemnie.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704842_039.JPG

Widok w stronę Skomielnej Białej i Lubonia.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704848_041.JPG

Skawa tuż,tuż.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704849_043.JPG

Za przejazdem kolejowym szlak skręca w prawo.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/704850_044.JPG

Dalej dreptam ruchliwą asfaltuwą jakieś 500m po czym szlak(!!!)skręca w lewo.
Tzn.szlak nie skręca bo szlaku nie ma.
Ja skręcam bo garmin tak mi pokazuje.
Gminni włodarze porobili nowe przepusty,nowe wjazdy na osiedle ale czerwonej farbki już zabrakło.
Może jeszcze ktoś się zreflektuje?

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/705009_046.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/705007_045.JPG

Pierwszy znak pojawia się po jakichś 200m w górę ale absolutnie nie widać go z głównej drogi.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/705008_047.JPG

Na Hanuszówce robię sobie ostatni popasik.
Coś przegryzam,popijam piwkiem.
Stopy jakoś mniej bolą ale decyzja już podjęta.
Zerkam tam skąd przyszedłem.Na ostatnim planie majaczy pasmo Policy.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/705005_048.JPG

Piękne,widokowe łąki przed Birtalową.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/705006_053.JPG
lol
http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/705010_054.JPG

Tuż przed zakopianką spotykam chłopaczka który idzie z Bieszczadów.
Mówi że to jego trzeci raz z GSB a na moje oko ma 20 lat.
Pytam jak mu się idzie samemu a on do mnie że nie idzie sam tylko z kumplem którego gdzieś zgubił ale to nie pierwszy raz i za chwilkę pewnie się znajdzie big_smile Żegnamy się bo mój czasomierz wskazuje 15.30 a taksówkę zamówioną mam wink  na coś przed 16g.
Ostatnie metry i jestem u celu.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/705011_056.JPG

Rundę pierwszą kończę więc w piątym dniu,w najmniej "turystycznym" miejscu bo na drodze krajowej lol
Wg.przewodnika Compassu przeszedłem 143,6km choć mój garmin pokazuje blisko 160km.
Zmiany na szlaku napewno go wydłużyły ale czy aż o 15km?
Trudno powiedzieć.
Zresztą chyba to nie jest najważniejsze.
Jedno wiem napewno że było warto,że było super,że napewno wkrótce na zakopiankę wrócę.

Dzięki wszystkim czytającym za zainteresowanie.
Chętnym do zmierzenia się z tym odcinkiem służę dobrą radą.

146

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Jolu jeszcze kilka kroków od Krupowej zrobiłem w tamtej turze,jak znajdę chwilkę to coś skrobnę,pozdrówka wink

147

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Nie na temat pisze ale to mój wątek big_smile ,więc admin chyba się nie pogniewa wink
Żonka zabrała mnie przed tygodniem na swoją ulubioną górę tj.Jastrzębią Górę lol .
Właśnie szczęśliwie wróciliśmy na wyższy poziom morza.
Przeżyłem jakoś ten plażing a przy okazji odwiedziłem Władysławowo i Aleję Gwiazd Sportu.
W ostatnim NPM zapewne czytaliście o tym miejscu:

http://www.npm.pl/index.php?action=site … &id=73

Na żywo jest jeszcze fajniej.
Ktoś powie że kiczowato ale mnie się podobało,polecam.

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/699671_024.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/699670_029.JPG

Mistrzunio

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/699672_054.JPG

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/699669_027.JPG

Ja i mała Kinga Baranowska wink

http://zmniejszacz.pl/zdjecie/157/699673_053.JPG

148

(15 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Łał,nena a możesz mnie zabrać do plecaka?,malutki jestem big_smile Ściskam kciuki,Santiago to też i moje marzenie,kiedyś może...dużo sił i wytrwałości Ci życzę!

Wstyd się przyznać ale ten odcinek prawie w całości jest mi nieznany.
Pogodę miałaś średnią lol .Ja sam się wyautowałem z jej powodu(w pewnym stopniu wink )
Strasznie lubię deszczowe fotki,choć wiem jak przykro się je wykonuje,te Twoje są ekstra.
Pisz,pisz szybciutko,czekam na te Twoje ugotowane stopy lol

150

(69 odpowiedzi, napisanych Beskidy (polskie, czeskie i słowackie))

Jolu u mnie znieczulenia już nie działały lol .
Tatuś to mój świetny przyjaciel i kompan w wyprawach.
Kocha góry,nie wszędzie już ze mną chodzi ale np.takie Bieszczady zna lepiej ode mnie(jest tam kilka razy w roku).
Co do wiatrołomów przed Krupową to normalnie taka chora Polska w pigułce.
Leżą już dobrych kilka miesięcy i zapewne trwają debaty kto odpowiada za ich usprzątnięcie,na czyim w ogóle terenie leżą,kto pokryje koszty itp.

Owieczko Tyś dziołcha zza miedzy więc pewno nie raz będzie jeszcze okazja na spotkanie wink ,pozdrówka.