Clint jest szacunkowy
A tak z tematu biegowego. Wczoraj zrobiłam pierwsze 2,6km z Marcinem, po dłuuugiej przerwie ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez Hanuś
Clint jest szacunkowy
A tak z tematu biegowego. Wczoraj zrobiłam pierwsze 2,6km z Marcinem, po dłuuugiej przerwie ![]()
jak ktoś nie ma fb to pół biedy...zawsze może jeszcze założyć. Ale jak ktoś nie ma dziecka to...do czerwca juz raczej nie zdąży
Hmm zawsze można jakiegoś dzieciaka wypożyczyć. Wielu rodziców chętnie się pozbędzie pociechy na jakiś czas ![]()
A jak ktoś fejsa nie ma, to gdzie można śledzić? ![]()
Chodzę, chodzę. Tylko czasem muszę tą nogę rozchodzić, bo przy przenoszeniu na nią ciężaru ciała, bardzo boli...
Tzn bolało! Do wczoraj
Byłam "zatejpowana" przez ostatni tydzień, kiedy to piszczel bolał najbardziej. O tak to wyglądało:

Ale wczoraj fizjoterapeutka nakazała zdjęcie plastrów. I nastąpiła ogromna poprawa. A plastry miały za zadanie stabilizować kolana. Ciekawostka
Widać to, co miało pomóc na kolana, zaszkodziło temu, co znajduje się poniżej. Nie wiem o co kaman. No ale najważniejsze ,że odczułam ulgę ![]()
Ooo, no to trzymam kciuki za udany i bezbolesny tening!
Nie wiem czy można nazwać to rehabilitacją, ale w sumie ćwiczę od 2,5 tygodnia prawie codziennie (dwa razy odpusćiłam). Fizjoterapeutka dała mi ćwiczenia na nogi, brzuch i grzbiet. Czasem nawet godzinka schodzi, zwłaszcza jak jeszcze się trochę do tego porozciągam. Miałam 18 dni przerwy, potem biegałam tydzień i znowu stop. A teraz od 5-ciu dni nie biegam i piszczel ciągle boli, chwilami z trudem na tej nodze staję. Nie czuję żadnej poprawy. Parę razy dziennie robię zimne okłady i smaruję maściami. Za tydzień mam znowu fizjoterapeutkę w domu (trzeci raz). Ale nie wiem czy nie spróbuję wcześniej dostać się do jakiegoś ortopedy jak to tak dalej będzie wyglądać.
Są tu jeszcze na tym forum jacyś biegacze?
Piotrek, jak noga? Moja fatalnie ![]()
Dołączam się do podziękowań
Piotrek, ale chyba będziesz tutaj z nami, co? Nikt nie zastąpi Twojego poczucia humoru ![]()
To jest ten osobisty wymiar. Jak ktoś chce, to Boga znajdzie wszędzie ![]()
Ja mam do takich spraw podejście bardziej osobiste. Jest dużo sposobów na pokonanie swojej własnej drogi krzyżowej, nie objętej ramami jakiejś zorganizowanej akcji. I właśnie takie przeżywanie wiary, według mnie, ma duchowy wymiar.
Wiecie, życie często doświadcza nas w przykry sposób. Przeżywamy ciężkie chwile. Każdy trud można komuś lub czemuś poświęcić. Nikt nie potrzebuje do tego brzozowego krzyża, 40km wędrówki, 1770 m przewyższeń. Dla jednego, to będzie nie do wykonania, dla ultramaratończyka, to może nie będzie żaden hardcore.
Oczywiście ,że nikt nikogo nie zmusza. Reklama proszku do prania, też nie zmusza Cię do jego kupna, tylko zachęca. A mnie się to kłóci z wiarą. Po prostu, osobiście źle mi się to kojarzy i tyle
Pod względem duchowym ekstra może być również spacer, albo bieg na 5km z bolącą nogą. To dopiero jest droga krzyżowa
Dla każdego, coś innego. Ja tego nie potępiam, ja po prostu czuję inaczej ![]()
"Szansa na doświadczenie wiary", "Nowa forma duchowości". Mam mieszane uczucia. Te zdania kojarzą mi się z tekstami reklamowymi.
"Ekstremalna Droga Krzyżowa 2013 skierowana jest do tych wszystkich, którzy chcą pełniej przeżyć dni Wielkiego Postu." I to też mi się źle kojarzy. Kiedyś usłyszałam takie zdanie od Księdza z ambony, że udział w mszy bez przyjęcia komunii, jest udziałem niepełnym. Czyli: Ci, co się spowiadają jak tylko coś nagrzeszą są dobrzy, a Ci drudzy to nie wiadomo po co przychodzą, skoro i tak nie uczestniczą w pełni w mszy świętej.
Dyplomatycznie odpowiem za Niego. Przygotowuje się
Co tam u Was biegacze? Ja tydzień temu wznowiłam treningi ... i znowu muszę odpuścić. Piszczel mnie "nie puszcza"
Każdy większy wysiłek, kończy się bólem. Ale dobra, nie marudzę
Jak Wasze przygotowania do sezonu? Mam nadzieję ,że wiosna tuż, tuż ![]()
Mnie też podoba się propozycja jardo. Jako, że nie posiadam fb, łatwiej by mi było pogadać chwilę z niekórymi osobami ![]()
I jeszcze trochę fotek: https://picasaweb.google.com/1092111295 … directlink
Rozumiem tutaj jardo. Zostały usunięte posty, sprawa dotyczy Go bezpośrednio.
Wow, to mnie zaskoczyłeś muszę przyznać. Nie sądziłam ,że ktoś mógłby mieć potrzebę czytania całej tej historii i ,że rozświetliło to naszych - ogarniętych dezinormacyjną ciemnością - forumowiczów
Zwłaszcza jeśli piszesz ,że chcesz zamknąć temat ![]()
EDIT: Ja staram się wierzyć w dobre intencje ludzi. Nie podejrzewam Piotrka, czy Ciebie, czy kogokolwiek, o złe zamiary. Wyszło coś niefajnego, ale wszystko da się naprawić ![]()
No i masz babo placek...
mareczku, czuję się lekko nieswojo, czytając całą tę historię wraz z cytatami i zdjęciem. Chciałeś przybliżyć sprawę, ok. Ale nie wiem czy ktoś ma potrzebę poznawania takich szczegółów. Jesteście w końcu dorosłymi mężczyznami. Uważam ,że posiadacie wszelkie narzędzia do tego, aby między sobą wszystko rozegrać. Nie potrzebujecie mediatorów, forum itd.
Nie wiem za bardzo jak mam zareagować. Napisać, który z tekstów Piotrka odebrałabym jako żart, który niekoniecznie, a który już by mnie obraził? Mam napisać czy wystarczyłoby mi "zatem sorry", czy oczekiwałabym czegoś więcej? Nie sądzicie ,że to indywidualna kwestia? Osobiście znam ludzi, którym słowo "przepraszam" nie przejdzie przez gardło, ale wiem czym to słowo wyrażają, i nie oceniam ich z tego powodu.
Inna sprawa z usunięciem dyskusji. Piotrek mógł zrobić z tego off-topicu odrębny wątek, ok. Rozumiem tutaj jarda, też bym się wkurzyła, gdyby ktoś wymazał moje posty. Kurde.. naprawdę czuję się niezręcznie oceniając to wszystko. A Wy nie?
Czy jest na sali jakiś psycholog? ![]()
Myślę, że ten początek jest zapowiedzią na udany cały sezon ![]()
A dobra, ja też się odezwę. Nie poznałam sprawy, Piotrek nie dał mi tej szansy, usuwając dyskusję. Ale ryba nie jestem, głos mam
Zachowujecie się jak dzieci. Nie wszyscy muszą się lubić. Nie sposób sprawić żeby wszystkie posty były pozbawione emocji, poczucia humoru, czy własnego punktu widzenia. Abstrahując od personalych potyczek pomiędzy Piotrkiem, a kimś tam. Co ma na celu pisanie ,że forum się rozleci, kolejni "odejdą" itd.? To jest jakaś piaskownica czy co? Biorę zabawki i spadam bo z Wami niefajnie sie bawić? Ile Wy macie chłopy lat? Ja pierdziele.. Ręce opadają.
P.S Czytając ,że Piotrek prowadził korespondencję z mareczkiem, mam nadzieję ,że wszystko sobie wyjaśnili.
Koncert był przepiękny
Ja osobiście najbardziej czekałam na występ Basi Beuth, i nie zawiodłam się
Jej teksty są bliskie mojemu sercu, chwilami zamykałam oczy, patrzenie na scenę było niepotrzebne ![]()
Nie będę za dużo pisać, bo to przywilej Marcina, który w pięknym stylu pobił wczoraj swój rekord na tym dystansie
Wrzucę tylko kilka zdjęć.
Tuż po odebraniu numeru startowego
No to ruszyli
Marcin wbiega na metę. Chociaż mówił ,że zajmie mu to troszkę więcej czasu, byłam czujna
No, a o całej reszcie napisze Marcin ![]()
P.S Bym zapomniała.. spotkaliśmy naszych forumowiczów, MK i Harnasia ![]()
Piotruś, co Cię nie zabije... A czekaj, Ty już jesteś taki twardziel ,że Ciebie nie da się już wzmocnić
No dobra, dobra, trochę pojechałam ![]()
Myślisz o jakimś innym maratonie?
Za panem z nr 215, czapkę tylko widać i kawałek niebieskiej koszulki ![]()
Dał czadu co nie? Skubaniec :* ![]()
P.S Jak ja wrócę do zdrowia, to ja Wam pokażę jak się biega
hahaha
nr 5 -
nr 2 -
nr 4 - ![]()
Forum Beskidu Małego » Posty przez Hanuś
[ Wygenerowano w 0.047 sekund, wykonano 6 zapytań ]