Witaj freak w naszym gronie.
Pisz, pisz, każda nowa informacja się przyda. ![]()
PS. Taka mała prośba - używaj proszę więcej znaków interpunkcyjnych ! ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
Witaj freak w naszym gronie.
Pisz, pisz, każda nowa informacja się przyda. ![]()
PS. Taka mała prośba - używaj proszę więcej znaków interpunkcyjnych ! ![]()
„Uśmiechaj się, bo uśmiech jest najkrótszą i najprostszą drogą do serca drugiego człowieka.”
fot. nena
10 marca 2016 r. zabrałam grupę 19. uczniów naszego Gimnazjum na spotkanie z Elżbietą Dzikowską, osobą emanującą niezwykłym ciepłem, pozytywną energią i niesamowicie bogatym życiu osobistym
. Co ciekawe, byliśmy jedyną szkolną grupą młodzieży na sali z całej gminy. Moim zdaniem wielka szkoda, ponieważ opowieści Pani Elżbiety można słuchać bez końca. O swoich przygodach i egzotycznych krajach opowiadała bardzo ciekawie i dużą dawką humoru. Dla młodych była to wspaniała, inna od tradycyjnych, lekcja geografii, ale również tolerancji wobec innych kultur i obyczajów. Gimnazjaliści byli zachwyceni. Ucieszyłam się bardzo, jak mi powiedzieli, że po półtora godzinnym spotkaniu „czują niedosyt”, ponieważ chcieliby więcej. Zresztą ja też miałam podobne odczucia. ![]()
Pani Elżbieta powitała salę ciepłym, życzliwym uśmiechem i zachęcała nas do uśmiechania się, zapewniając o tym, że uśmiech łamie wszelkie bariery, towarzyszy wszystkim ludziom na całej kuli ziemskiej, niezależnie od koloru skóry i kraju, z którego się pochodzi. To jedna z niewielu naprawdę pięknych rzeczy, która wszystkich ludzi na Ziemi, łączy.
fot. nena
Poza niezwykle interesującym opowiadaniem okraszonym slajdami z różnych stron świata, mogliśmy również spróbować smacznych potraw kuchni meksykańskiej m.in. kukurydzianych tacos z warzywami i pikantnymi sosami.
fot. nena
fot. nena
Kraje Ameryki Łacińskiej m.in. Paru i Meksyk były jednymi z najczęściej odwiedzanych przez Elżbietę Dzikowską.
fot. nena
Ponieważ byliśmy grupą powyżej 10 osób, udało nam się kupić bilety po 10 zł
.
Pytanie, czy ktoś z naszych Forumowiczów był na tym spotkaniu ? ![]()
Odkąd Zespół Szkół Samorządowych w Rzykach wraz ze Stowarzyszeniem Inicjatyw Na Rzecz Środowiska „Montanum” zgłosił rzekę Wieprzówkę do konkursu i zdobyła ona tytuł RZEKI ROKU 2013 każdego roku bierzemy udział w akcji Klubu Gaja „Zaadoptuj rzekę”. Ma ona za zadanie m.in. opiekę nad wybranym fragmentem potoku poprzez różnorodne działania. My wybraliśmy ścieżkę dydaktyczną autorstwa Jana Zielińskiego „Dolina Wieprzówki” i co roku na wiosnę staram się przyprowadzać tam z inną klasą lekcje terenowe na kamieńcu rzecznym i w lesie grądowym. Towarzyszy nam zawsze Jan, który opowiada młodzieży różnorodne ciekawostki związane z rzeką i okolicą np. historię powstania odsłon czarnych łupków wierzowskich, margli i łupków pstrych, znaczenie rzeki dla mieszkańców gminy. Pokazuje rośliny i zwierzęta żyjące nad i w rzece górskiej.
Niezmiennie piękny górny odcinek Wieprzówki
fot.: nena
fot.: nena
fot.: nena
Podczas tych zajęć zawsze staramy się zebrać różnego rodzaju nieczystości pozostawione tu przez ludzi przyjeżdżających odpocząć nad rzeką, a nie zawsze pamiętających o tym, że śmieci, które ze sobą przywieźli, powinni sobie z powrotem zabrać. Niejednokrotnie wrzucane są również do rzeki przez samych mieszkańców, pomimo tego, że za nie płacą i to wcale niemałe pieniądze. Jest to smutne, ponieważ co roku zastajemy ten sam obraz – niesamowicie zaśmiecone brzegi i koryto Wieprzówki. W rzece i w lesie można znaleźć dosłownie, wszystko: ubrania, buty, telewizory, opony, rozbite szyby okienne, kubły z farbami lub innymi chemikaliami itd. … Dla rodziców przyjeżdżających nad rzekę z małymi dziećmi są one dużym zagrożeniem, ponieważ nigdy nie wiadomo, po co małe dziecko sięgnie, albo dokąd pobiegnie. Tak często posądza się o śmiecenie dzieci i młodzież, ale takie miejsca pokazują wyraźnie, że to nie młodzież śmieci najwięcej, tylko niestety, my, dorośli, dając tym samym „piękny” przykład młodym pokoleniom.
W tym roku 5 kwietnia spędziłam nad rzeką prawie 4 godziny z klasą I gimnazjum. Młodzież zaangażowała się bardzo w czyszczenie ścieżki. Tak bardzo, że musiałam ich powstrzymywać, ponieważ chcieli wysprzątać wszystko, a wiadomo, że jest to niestety niemożliwe. Poza tym wiele nieczystości po prostu nie można brać do rąk nawet w rękawiczkach, z racji zachowania bezpieczeństwa.
Troszkę zmęczył nas gorąc, jaki był w miniony wtorek. Dźwiganie przez dłuższy czas ciężkich worków z nieczystościami, nie należy do przyjemnych rzeczy. Rzeka okazała się zbawiennym ochłodzeniem
. Młodzież z I klasy jest już tak obyta z naturą
, że nie straszne im było zdjąć buty i wejść do zimnej wody. Ani chwili się nie zastanawiali. Niektórzy zamoczyli w wodzie nawet całą głowę
.
Jestem bardzo dumna z tych dzieci. Napracowały się bardzo, chociaż wszyscy wiemy, że jest to i tak syzyfowa praca. Ale jak tu pokazywać takie piękne miejsca, jak chociażby łupkowy przełom Wieprzówki, potykając się o butelki, papiery i inne „świństwa”.
Nie wspomnę już o tym, że ścieżka dydaktyczna posiadała (jeszcze do niedawana) 7 tablic. Obecnie ma ich tylko 6. Pierwsza została zniszczona i wrzucona do rzeki … . Tak się szanuje pracę innych. Dodam jeszcze, że niedawno miałam okazję spacerować ścieżką dydaktyczną w Dolinie Zimnika w Lipowej Górnej (potok zdobył wtedy III miejsce, rywalizując z Wieprzówką). Tam nikt nie niszczy tablic, ścieżka jest pięknie przygotowana, są ławeczki, wygospodarowano miejsca na ognisko. U nas niestety nie da się tego zrobić.
Szkoda. ![]()
Poniżej pod zdjęciem krótka fotorelacja z tegorocznej akcji sprzątania fragmentu rzeki Wieprzówki. (Po prawej u góry kliknąć w OTWÓRZ - najepiej w WMP, wtedy nie ścina.)
Miejsce jest mi zupełnie nieznane dlatego cieszę się bardzo, że je poznam, a najbardziej, że się z Wami zobaczę ! ![]()
Już się zapowiada niezwykle atrakcyjnie
a może wygospodarujemy czas na jakieś tycie, tyciuteńkie ognisko?
Jestem jak najbardziej za !
Podaję więc czas i miejsce sobotniej zbiórki:
MIEJSCE : stacja BP Andrychów (jak za starych dobrych czasów
)
CZAS : 9.20 (czekamy do 9.30
).
A może jeszcze ktoś do nas dołączy ? ![]()
Aż tyle w jedno popołudnie i wieczór.
Dokładnie, aż tyle.
Wychodząc późno, zazwyczaj mija się wracających już turystów. Szybko robi się pusto i cicho, a to lubię najbardziej
. Wędrówka nocą w blasku księżyca, a w ostateczności latarki,
wcale nie jest taka straszna !
Sądząc po zdjęciach (i nie tylko) w końcu zrobiło się "jaśniej".
Nawet herbata ze schroniska jakby słabo zaparzona
… ![]()
Beskid Śląski mam niewiele schodzony, ponieważ zawsze odstraszały mnie od niego łyse szczyty z uschniętymi i powalonymi świerkami. Smutny widok.
.
Niemniej jednak w minioną niedzielę postanowiliśmy wybrać się na Skrzyczne. Pogoda wymarzona, no może trochę zbyt gorąco, jak na początek wiosny. Dało się to od razu odczuć na podchodzeniu. Człowiek szybko tracił siły.
Ruszamy ok. godz. 14.00 niebieskim szlakiem z Lipowej, a dokładnie z Doliny Zimnika – górskiego potoku, który, nie wiem, czy pamiętacie, w 2013 roku walczył z Wieprzówką o tytuł Rzeki Roku. Uplasował się wtedy na III miejscu. Wg mapy mamy do pokonania jakieś 4,3 km i jakieś 717 m przewyższenia.
Szlak niebieski zaczyna się przy Hotelu „Zimnik” i prowadzi od razu ostro pod górę. Zanim się wejdzie na dobre do lasu można zachwycać się górującą nad okolicą Babią Górą. Tego dnia wyglądała jak japoński wulkan Fudżi. Piękny stąd też jest widok na Lipową i wzgórze Grojec.
Początek szlaku ok. 1,5 km biegnie przez las, który bardzo powoli budzi się z zimowego snu.
Zdecydowanie bardziej wiosnę słychać i widać tu wśród zwierząt niż roślin. Radosne śpiewy ptaków, głośne brzęczenie pszczół zapylających kwiaty wierzby czy trzepoczące skrzydełkami latolistki cytrynki. Trafiła się nawet rusałka żałobnik.
Wyłaniają się zza drzew piękne widoczki na Beskid Żywiecki. Im wyżej tym piękniej i więcej widać. Po minięciu Równi 850 m n.p.m. i Hali Jaskowej 932 m n.p.m. , niestety już zarośniętej, zaczynają się pokazywać Tatry, a widoki stają się rozleglejsze.
Resztki szałasu pasterskiego
Przed Halą Jaskową mija nas szóstka rozpędzonych crossowców. Nie zważali w ogóle na sporą ilość turystów, którzy tego dnia byli na szlaku, wśród nich małe dzieci. Potworny hałas, kurz i odrzucane spod kół na boki kamienie. Jeśli ktoś nie zszedł ze szlaku mógł nieźle oberwać.
Czy zrobi ktoś w końcu z tym porządek… ?
Podejście pod sam szczyt to niesamowicie piękne i rozległe widoki, którymi zachwycałam się aż do zachodu słońca.:cool:
Widoczek na Kotlinę Żywiecką i Jezioro Żywickie, w tle nasz Beskid.
Babia, Romanka, Rysianka, Pilsko i Tatry, w tym słowacka ich część, oraz Pasmo Baraniej Góry.
Odnowiona i zamieszkała jako domek letniskowy bacówka pod szczytem Skrzycznego.
Szkoda, że teren podszczytowy Skrzycznego to prawie łyse miejsce, pozbawione drzew. Połamane, powywracane i ścięte kawałki leżą w nieładzie na całym stoku. Widok nieciekawy …
Dobrze, że można się odwrócić na pięcie
.

Do schroniska dochodzimy przed zachodem słońca. Jest jeszcze całkiem ciepło. Na tarasie robimy mały rest. Pora coś zjeść i wypić
.
Podziwiamy jeszcze widoczki z platformy widokowej, na której wieje tak, że głowę chce urwać
i udajemy się zielonym na Halę Skrzyczeńską, w stronę Małego Skrzycznego.
Zachodzące słońce ozłaca mi fotki
.
Barania Góra
Fajna wiata, niestety w środku wysypisko śmieci …
„Budyniowy" zachód
Na Małe Skrzyczne, aż do wyciągu, idziemy po śniegu.
Dopiero przed Kopą Skrzyczeńską nieco go mniej. Postanawiamy schodzić do doliny bezszlakowo. Przed Kopą schodzimy ścieżką stromo w dół, podziwiając Pasmo Baraniej Góry, pozostawione za sobą Skrzyczne i oświetlony Żywiec.
Do samochodu docieramy tradycyjnie po zmroku.
Staszku bardzo dziękuję za piękny dzień na ścieżkach Beskidu Śląskiego
.
W takim razie ustalamy, że 23 kwietnia burzymy po Bachowicach
![]()
nena - ustala miejsce i czas zbiórki
Tak jest ! ![]()
To mam nadzieję, że nie będzie za późno w sobotę 23 -ego...
piękne przebiśniegi Darku ![]()
może przy zielonym na Trzonkę ... ?
no proszę, kolejne piękne jodłowe okazy ![]()
dla żony wszystko trzeba robić!
... tak jest !
![]()
cudne
Już od dawna mam chrapkę na te dolinki ![]()
OK, super ! ![]()
My z Włoczykijką w Poniedziałek Wielkanocny wybrałyśmy się na łąki w Targoszowie. Spacer był bardzo udany, ale rozczarowała nas ilość krokusów - bardzo mizerna... łąki były zryte przez dziki - czyżby to był powód? A może jeszcze za wcześnie lub już za późno? Sama nie wiem...
O dziwne, w sumie teraz jest czas wysypu w Małym myślę...
Ale zauważyłam też , że tego roku jest znacznie mniej zawilców, niż zwykle. Nie wiem, czy powodem, może być brak porządnej pokrywy śnieżnej i kilka mroźnych dni w styczniu i lutym. Czyżby zaczęły przez tę nijaką zimę wschodzić i mróz je zniszczył ?
To jest ta skrzyneczka przy Grocie, czy jej nie ma ?
U mnie najbliższy wolny termin to 23 kwietnia - sobota?
A jak u Was i kto byłby chętny na wycieczkę?
Ja też chcę !
Sobotę zabukowałam i mam nadzieję, że pogoda dopisze, cieszynianka też ! ![]()
Dziś tak, ale od jutra ponoć pięknie ma być, ale liczy się to, że się dobrze bawiliście, a ognisko wspaniałe, pali się pomimo deszczu
!
O
Zaskakujące jest występowanie krokusów i cieszynianki wiosennej?
Wydaje mi się to raczej mało prawdopodobne,co sądzicie na ten temat ?
Krokusy, jeśli są, to do tego czasu zapewne już przekwitną
, ale na tę cieszyniankę to mamy się w kwietniu wybrać
, Sprawdzimy to i doniesiemy
.
Fajna trasa Januszu
.
Dodam jeszcze ,ze na polanie Semikowej krokusy juz sa.Na innych polanach nic nie znalazlem
Dobrze wiedzieć, dzięki za info
. A ciekawe czy sa przebiśniegi na Polanie Jaskula. ...
23 kwietnia 2016 rusza kolejna edycja akcji Oddziału PTT w Bielsku-Białej - "Sprzątamy Beskidy z PTT". Będzie realizowana w kwietniu, maju i czerwcu 2016 r.
4 czerwca 2016 - sprzątamy Beskid Mały - rejon Hrobaczej Łąki

strzelam, może Pańska Góra ?
Prześliczne makro sprocket73 ![]()
Złoć, zawilec gajowy i ziarnopłon wiosenny razem z tym okiem żaby – super zestawienie
!
ze szlaku niebieskiego na Magurkę Wilkowicką
Forum Beskidu Małego » Posty przez nena
[ Wygenerowano w 0.087 sekund, wykonano 5 zapytań ]