https://lh3.googleusercontent.com/-USm2JXnTwzU/VdTMoVV61zI/AAAAAAAAaLM/Mm4dv1KLDjg/s800-Ic42/100_3668.JPG

Dziś wiem, że nie poszłabym już żółtym, tylko zielonym, najpierw na )( Liliowe, a potem spokojnie pokonawszy Beskid zeszła na Kasprowy. Dlaczego ? Po pierwsze, nie lubię stałego mozolnego podejścia pod górę, bez urozmaiceń itd. Widoczki wprawdzie są, ale bezustanne wspinanie pod górę daje się odczuć w nogach. Zielony szlak myślę jest bardziej urozmaicony, w sensie nogi mogą pracować na różnych poziomach big_smile. Ja tak lubię smile. Z tego względu lubię też bardziej podejście na Halę Gąsienicową przez Boczań niż przez Jaworzynkę. big_smile Podejście, w górnej części jest bardzo widokowe.
A wracając do początku. smile

Jadąc do Zakopanego zatrzymujemy się w Chabówce na Obidowej. Zawsze ten kościółek podziwiałam z samochodu, ale nigdy nie było okazji zatrzymać się i obejrzeć go z bliska. Okazuje się, że ma bardzo ciekawą historię.

Kościół Świętego Krzyża na Obidowej w Chabówce

https://lh3.googleusercontent.com/-wz3Gk6NWG-Q/VdTRfGLyFAI/AAAAAAAAadc/MC79NP8saKo/s800-Ic42/100_3639.JPG

                                https://lh3.googleusercontent.com/-s3Pp_bnst8c/VdTRXPX3F7I/AAAAAAAAadE/rRYQouePzEA/s640-Ic42/100_3636.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-zjFN-ppfo6g/VdTRTXHWgoI/AAAAAAAAac0/h9xWMFE8Zr8/s800-Ic42/100_3634.JPG

Na Halę Gąsienicową przybywamy po zmroku. Nic to jednak nie szkodzi. Jakoś do tej pory pogoda zawsze nam sprzyjała. Zazwyczaj towarzyszy nam w wędrówce usiane gwiazdami niebo, nierzadko z pięknym księżycem. Wtedy wszelkiego rodzaju czołówki, czy innego rodzaju latarki są zbyteczne.

W czwartek 13 – stego, żeby nie było, że w piątek big_smile, w niesamowitym tłumie hmm, można nawet rzec pielgrzymce, udajemy się tym nieszczęsnym żółtym na Kasprowy Wierch. Ja na Kasprowy pamiętam wyjechałam tylko raz kolejką. No co … raz trzeba big_smile wink. Nigdy na niego nie podchodziłam. Dziś mam okazję. wink

Tłumy ludzi męczą, niemniej staramy nie zwracać na nie uwagi. Widoczki to rekompensują. smile

https://lh3.googleusercontent.com/-KCFl-s6rQl8/VdTNR8l3viI/AAAAAAAAaNc/rJHoz6NGwcg/s800-Ic42/100_3686.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-1q-R_m_v1OU/VdTNWHTTGpI/AAAAAAAAaNs/TtQE03HEqHc/s800-Ic42/100_3688.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-XP37DcJNoks/VdTNX4akwMI/AAAAAAAAaN0/IXUEiZOenms/s800-Ic42/100_3689.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-gm6gVijX-jM/VdTNbedaYeI/AAAAAAAAaOE/ZyTp6iyuvd8/s800-Ic42/100_3691.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-VbYv3_R18-s/VdTNvKpnskI/AAAAAAAAaPU/5vVaVvkBU0g/s800-Ic42/100_3701.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-f83-jz5QFSI/VdTN0Ry17OI/AAAAAAAAaP0/A9hUp5sMVr0/s800-Ic42/100_3705.JPG

Tego dnia upał daje się we znaki. Po osiągnięciu wysokości 1987 m. n.p.m. udajemy się do obserwatorium meteorologicznego IMGW, mieszczącego się na szczycie. Tu następuje chwila wytchnienia big_smile. Znajomy oprowadza nas po obiekcie. smile Następnie udajemy się na Suchą )( - 1950 m n.p.m., a potem wspinamy się lekko na Beskid 2012 m. n.p.m. - ostatni w kierunku wschodnim szczyt Tatr Zachodnich, całkiem fajnie wyglądający z dołu, tj. z doliny smile. Na górze, to taka kupa kamioli big_smile.

https://lh3.googleusercontent.com/-EJRgglQ30xA/VdTOnCe6IlI/AAAAAAAAaTE/IqHnlWPDeaI/s800-Ic42/100_3733.JPG

Postanawiamy zejść jeszcze na )( Liliowe i stamtąd zielonym udać się z powrotem na Halę Gąsienicową. Ciepło popołudniowego słońca sprawia, że na )( Liliowe zabawiliśmy dłuższą chwilę. Nie sposób było opuścić tak łatwo tego miejsca smile.

https://lh3.googleusercontent.com/-oSYjCQKG30s/VdTOskQoVSI/AAAAAAAAaTU/34YBLusrk4Y/s800-Ic42/100_3735.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-ZeNFeI9MBWo/VdTOx85VvUI/AAAAAAAAaTk/SRzMo8VGlkI/s800-Ic42/100_3737.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-Kf_gP2c_-CI/VdTOcxMNXXI/AAAAAAAAaSc/9R-uG3ZQbo4/s800-Ic42/100_3728.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-0V4uepsCc-g/VdTQIGWNSsI/AAAAAAAAaZM/s7Snq0AqW5Q/s800-Ic42/100_3785.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-lIrXXRsyS0Q/VdTO3XSHmLI/AAAAAAAAaT0/9BHqN9goWHE/s800-Ic42/100_3739.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-widUmT5-okI/VdTOgkgyX6I/AAAAAAAAaSs/DaCyUJXpn5M/s800-Ic42/100_3730.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-lpkhK56FecA/VdTPdoOnVoI/AAAAAAAAaWc/IpJ_jvRIYzM/s800-Ic42/100_3763.JPG

Miałam szczęście uchwycić tu w kadr małe stadko pasących się koziczek. smile

https://lh3.googleusercontent.com/-awuzs9DIpD0/VdTO_qkSYfI/AAAAAAAAaUc/lyMn2Y-F854/s800-Ic42/100_3746.JPG

Trzeba przyznać, że tegoroczne lato chyba szybko się w górach skończy … Czuć powoli nadciągającą jesień. Pięknie ścielą się nad szczytami mgły, a w dolinach obficie zaczynają kwitnąć wrzosy … - znak nadchodzącej jesieni … smile.

https://lh3.googleusercontent.com/-WuNCwtF3YSo/VdTQN4mPSEI/AAAAAAAAaZc/Lv4YXX7yGy4/s800-Ic42/100_3787.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-Cig745yhUdM/VdTO8YfRRPI/AAAAAAAAaUM/d25K1x4N1qI/s800-Ic42/100_3743.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-ux3lVk6UWAY/VdTM6WFf1NI/AAAAAAAAaMM/aAgR2tedrPM/s800-Ic42/100_3676.JPG

Pomimo dużej ilości turystów, zgiełku i hałasu na szlaku, wyjście na Kasprowy zaliczyłam big_smile. Czy udam się tą trasą po raz drugi ? Tą chyba nie. Zielonym tak, ale jeszcze czeka mnie wyjście zimowe  … wink. Poza tym korci mnie już ta oto góra … big_smile wink

https://lh3.googleusercontent.com/-JPtEqlDHw1g/VdTZNDhRn-I/AAAAAAAAahU/Y7QaG9zG-Tg/s800-Ic42/IMG_1705.JPG

Bardzo dziękuję za fajnie spędzony dzień i za miłe towarzystwo ! smile

1,677

(11 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Właściwie to nie wiedziałam pod co podpiąć ten temat big_smile. Leżąc sobie w zeszły czwartek na )( Liliowe miałam szczęście przyglądać się tuż obok mnie pasącym się koziczkom. wink

https://lh3.googleusercontent.com/-t3d6-YfgHEg/VdS0yeERYqI/AAAAAAAAaJs/807FuGdMCao/s800-Ic42/IMG_1735.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-W2N7GNM42Gc/VdS0yftkLFI/AAAAAAAAaJs/kOp9MipI_dA/s800-Ic42/IMG_1738.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-6HFe5_jWuTQ/VdS0yWfQO8I/AAAAAAAAaKg/ROCYETIgnj4/s800-Ic42/100_3743.JPG

Kozice w Tatrach już tak przyzwyczaiły się do turystów, że można do nich całkiem blisko podejść. Nie boją się wścibskich ludzi. Czy to dobrze … ? Nie można jednak przy nich wykonywać gwałtownych ruchów. Zachowawszy wszystkie procedury ... udało mi się zrobić kilka całkiem fajnych ujęć smile. Co tu dużo mówić - byłam w swoim żywiole ... big_smile wink.

Piękne zwierzęta ! smile. Po kliku na zdjęcie poniżej - krótki pokaz slajdów z mojej sesji zdjęciowej smile

„[…]Wolna córa gór patrzy na łańcuch u nogi
Mętnem skazanki okiem, bez nadziei błysku,
I skargi dziwne, ludzkie, śle ku skał urwisku,
Rzekłbyś: to śpiew łabędzi po wolności drogie[…]”

                                  /Franciszek H. Nowicki/

https://lh3.googleusercontent.com/-Y0pXpeXU8C8/VdS8DC8YalI/AAAAAAAAaKs/lg48QexRjpc/s800-Ic42/IMG_1747.JPG
fot. nena

PS. Lepsze efekty wizualne uzyskuje się po ściągnieciu sobie pliku na kompa. Dropbox niestety ścina i zniekształca foty.

Dariusz Tlałka napisał/a:

Wycieczka w sam raz na "afrykański uskwar" bo czym wyżej tym chłodniej. [...]

Właśnie Darku w tym dniu, zarówno niżej jak i wyżej były podobne temperatury big_smile. Sorry, takie lato mamy big_smile !

1,679

(7 odpowiedzi, napisanych Gdzie można dobrze zjeść?)

Rozumiem, że szocik to dawno u nas nieobecny troll ... big_smile wink

1,680

(5 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

piwnice frydmańskie, proszę , dodatkowa atrakcja ! big_smile

Włóczykijko rewelacyjny wypad, super przygoda ! big_smile Piękny monastyr ! cool Po obejrzeniu zdjęć mam wrażenie, że Riła to pomieszanie Tatr z Bieszczadami ... big_smile Gdyby nie taka ilość niebieskich namiotów na zboczach to pomyślałabym, że jest tam prawie bezludnie, a może się mylę ... ? wink Z przyjemnością obejrzałam Twój albumik ! smile

1,682

(7,757 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

jolanta napisał/a:

nena pobudka!  big_smile

Kurczę, zaś zaspałam  yikes, przepraszam ! Jolu dzięki za pobudkę ! big_smile

Zagadka widzę troszkę trudna. Ale Cyberniok był najbliżej dlatego ma ode mnie punkcika smile
Miejsce to jest prawie pod szczytem Gancarza. Tu schodzi się bezszlakowa droga z Rzyk z zielonym szlakiem z Andrychowa. Na drzewie po prawej (idąc od Andrychowa) wisi mała drewniana kapliczka.

124 - sprocket73
101 - kisiel
45,5 - jolanta
43,5 - baca
34,5 - Gustek
28 - Cyberniok
26,5 - nena
22 - darkheush
20,5 - Dariusz Tlałka
19,5 - MF, MK
16,5 - łysy z łysiny
14 - Bisqp, Tomrod
13,5 - rufi
13 -  tomkos
12,5 - harnaś wołoski
10,5 - 740715
6,5 - Miluś, lowell79, Klimek
5,5 -  teksanski
5 -  Macieks,mały pikuś Karo
4,5 - marekk500
4 - kruwad,
3,5 - jardo, Skorpion,
3 - bcFan,
2,5 - wizjoner,
1 - Inga, Paweł, piotr, Staszek,
0,5 - kris_61, stary, wawri

Cyberniok zadajesz ! smile

Ja pierniczę ... ślizgawka !!! yikes

sprocket73 napisał/a:

[…]Sam też miałem kiedyś trudne chwile na tej górze, kiedy podczas jednej z listopadowych wypraw postanowiliśmy ją z kumplem zdobywać po lodzie. Był to taki szczególny lód - spadł deszcz na zimne kamienie i tak zastygł. Lód przeźroczysty jak szkło i bardziej śliski niż lód śniegowy.

Czyli po prostu - gołoledź, coś bardzo niebezpiecznego. Na tych gładkich płytach nie wyobrażam sobie wspinać się w takich warunkach. Czy wyszliście wtedy na sam szczyt ? Dziś wiedząc jak wygląda szlak, w zimie,  bez odpowiedniego zabezpieczenia oraz warunków nie ryzykowałabym. Łańcuchy byłyby wskazane w kilku miejscach. Są też takie odcinki szlaku, które biegną po płycie i praktycznie przy samej krawędzi, a można by poprowadzić je bezpieczniej. Niektórzy sami wybierają bezpieczniejszy wariant, zbaczając z wytyczonego szlaku.

"Wyzłocone słońcem szczyty
Już różowo w górze płoną,
I pogodnie lśnią błękity
Nad pogiętych skał koroną.[...]"

                       /Adam Asnyk/

Po afrykańskiej spiekocie na Malcie należało powrócić w góry big_smile. Stęskniłam się bowiem za nimi bardzo smile. Niestety upały właściwie do teraz Polskę nie opuściły. Ucieczka w góry to najlepsze, co można przy takiej pogodzie było zrobić. Nawet woda w niektórych rzekach całkowicie już wyschła. Spędzanie więc czasu nad wodą właściwie też nie wchodziło w rachubę. Zresztą w Małym prawie każdy jeszcze cieknący strumyk czy potok jest oblegany, zwłaszcza w weekendy. big_smile

Lipiec i sierpień to pora kwitnienia wierzbówki kiprzycy, niesamowicie dekoracyjnej rośliny. Tworzy ona w górach niepowtarzalne różowopurpurowe kompozycje. 

https://lh3.googleusercontent.com/R6GGMkGKLUzf8KQpIkWXqsLRJv4enq97ZVeQzvsajCq3=w1196-h898-no

https://lh3.googleusercontent.com/-tyo2E2vAOUE/VdJPGFjoF7I/AAAAAAAAaCU/Wm8rVOmBMao/s800-Ic42/P1010024.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/i2akL9i2ZIw1qI_PoOC_nfFHP7ZxXBwDlO_bBUpgyFU2=w1196-h898-no

Na Kościelec ruszamy z Hali Gąsienicowej późnym popołudniem, ok. godz. 17.00. Powód ? Raz, żeby upał mniej doskwierał, dwa, żeby uciec przed przewalającymi się tłumami turystów. Nie lubię obijać się o przechodzących ludzi.

https://lh3.googleusercontent.com/7tVPBp31-n564WvXHP2UCdiFhxxohcB6mEcexokwKQxy=w1196-h898-no

Troiśniak zaczyna powoli tracić wodę.

https://lh3.googleusercontent.com/29iK3g3SGAZDRduxQIZ5T8Dv3_KC9cPYCCsO_scnOi5L=w1280-h896-no

Zatrzymuję się nad częściowo zarośniętym turzycą dzióbkowatą Litworowym Stawkiem, po którym pływają kaczki krzyżówki. Pstrągi wyskakują nad powierzchnię wody i łapią owady. Można bez końca się im przyglądać. smile Cel wycieczki jest jednak inny, trzeba więc ruszać dalej big_smile.

https://lh3.googleusercontent.com/0U0ntdf1Y00uymgCC7t5cmH78GnMdwff_1E4mECgsRKn=w1280-h639-no

https://lh3.googleusercontent.com/KrJ8ROOe8bi3EJvXN5LmjtcbyE4bxm4vctpLaEUZF-I0=w1196-h898-no

https://lh3.googleusercontent.com/5ZDe5n-VhcqlCncD5xvsMNer95OW58d9TWJR0quSnLAd=w1196-h898-no

Nad strumykiem w Kotlinach focę piękne wysokogórskie ziołorośla: żółtą nawłoć alpejską z tojadem mocnym. Natura najlepiej zna się na kontrastach, a ponoć kontrasty, tak jak przeciwieństwa, się przyciągają wink.

https://lh3.googleusercontent.com/-spG8_NH0PAM/VdMuAg7XpII/AAAAAAAAaH8/8rhDw-f5G6g/s912-Ic42/Panorama%2525209.JPG

Woda w Zielonym Stawie cudownie mieni się turkusowymi odcieniami. smile Uroku dodają jej srebrzyste odblaski promieni słońca.

https://lh3.googleusercontent.com/Yn_d2CEkHhOPnXD2oml-rpHdHYB967vcy8haiNRbm14d=w1196-h898-no

https://lh3.googleusercontent.com/rEebt2KMfgNjZEHLdgDK4Q76DfdFCf65oqV2VEvwBuX9=w1196-h898-no

Wygłodniałe pstrągi są tak przyzwyczajone do turystów, że wystarczy, że podejdzie się do brzegu, żeby przypłynęły.

https://lh3.googleusercontent.com/-6e7hJrYcagM/VdJLj-XJjOI/AAAAAAAAZ6E/zMVywzwAp-0/s800-Ic42/P1010052.JPG

Po chwili spędzonej nad wodą, wspinamy się wyżej.

Z tej perspektywy góra nie wydaje się znowu taka straszna … big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-E_n6TU6x_DE/VdJOqpCT7YI/AAAAAAAAaBU/3hMjDcV6Ta8/s912-Ic42/Panorama%2525204.JPG

A im bardziej się do niej podchodzi tym zbocza stają się łagodniejsze big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-D6e4RMxlUwY/VdJLuwx6mgI/AAAAAAAAZ6c/ciiu2b0NGkA/s800-Ic42/P1010055.JPG

Spomiędzy skał wychylają się do słońca dzwonki karpackie. smile

https://lh3.googleusercontent.com/-RcrH8WCkDYU/VdJLc0Kpg_I/AAAAAAAAZ50/HJh9mxRe5ZA/s800-Ic42/P1010050.JPG

Po lewej mijamy malowniczy Kurtkowiec, po prawej Czerwone Stawki.

https://lh3.googleusercontent.com/-iTDlGw0zcEo/VdJLnED6efI/AAAAAAAAZ6M/RFIoat5Ljuw/s800-Ic42/P1010053.JPG

Teraz kierujemy się w stronę )( Karb.

https://lh3.googleusercontent.com/-dPGCaF67m64/VdJL2AmeBXI/AAAAAAAAZ6s/9kQz-hzjqvI/s800-Ic42/P1010057.JPG

Stąd już Kościelec wygląda prawie jak stół … big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-_Yqm_TuDn6E/VdJL58htgvI/AAAAAAAAZ60/wJwvfXjxtvc/s800-Ic42/P1010058.JPG

Na Karbie robimy sobie mały odpoczynek na widoczki, picie i coś słodkiego.

Widok na Mały Kościelec.

https://lh3.googleusercontent.com/-UNrsD0pvqPw/VdJL8l4bmNI/AAAAAAAAZ68/CQDP3ZZxLdg/s800-Ic42/P1010059.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-AFujxgrlpc0/VdJMOcDtaYI/AAAAAAAAZ7k/UEwafRak_7Y/s800-Ic42/P1010064.JPG

Słońce nie dokucza już tak jak przed wyjściem na szlak. Praktycznie nie ma już wielu turystów. Jeden tylko podchodzi, a kilkoro schodzi ze szczytu. Ponieważ było sucho, wspinanie nie sprawiało problemów.

https://lh3.googleusercontent.com/-vYWSvKpNwkY/VdJMR3lvReI/AAAAAAAAZ7s/MJRSIPfQ39I/s800-Ic42/P1010065.JPG

Jest wprawdzie kilka miejsc, gdzie trzeba było się nieco wbić w skałę, żeby się wspiąć. Moim zdaniem można by ubezpieczyć je jakimś łańcuchem. Bezpieczniej i pewniej wychodziłoby się jak i schodziło, zwłaszcza przy śliskiej nawierzchni. Zachodnie stoki Kościelca to w dużej mierze gładkie płyty.
Widoczki z góry w blasku zachodzącego słońca - robiły wrażenie. smile

Z lewej Dwoisty Staw

https://lh3.googleusercontent.com/-h7BB-pI6xww/VdM4SZiowmI/AAAAAAAAaIY/-vnCIPFFMzY/s912-Ic42/Panorama%25252010.JPG

Czarny Staw Gąsienicowy

https://lh3.googleusercontent.com/-tZrzu6Kj0IQ/VdJMVeiz4-I/AAAAAAAAZ70/GqusYpclb74/s800-Ic42/P1010066.JPG

Żółta Turnia

https://lh3.googleusercontent.com/-gXD8yVQJJdU/VdJMj4Mv_GI/AAAAAAAAZ8U/R1I7npIm9iQ/s800-Ic42/P1010070.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-fM8dAsFk_jA/VdJMntEX0oI/AAAAAAAAZ8c/0JL9YLGK3t4/s800-Ic42/P1010071.JPG

Im wyżej tym piękniej smile

https://lh3.googleusercontent.com/-K21IZq8vkCQ/VdJM4iheejI/AAAAAAAAZ9E/g6ffvyQsI7Y/s800-Ic42/P1010076.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-GCSAUJydhnM/VdJNG8aRWwI/AAAAAAAAZ9k/SJkWbMXw0jM/s800-Ic42/P1010080.JPG

Na sam szczyt musiałam się trochę wdrapywać. big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-uxRvlAxtsyA/VdJM8LpeQUI/AAAAAAAAZ9M/aS1fZnDPxbc/s800-Ic42/P1010077.JPG

Warto było !!! big_smile  cool  big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-x0YGC74CcgE/VdJNp7TcN8I/AAAAAAAAZ-0/jMUxWrKOWPs/s800-Ic42/P1010090.JPG

Na górze cisza, zero wiatru, przyjemnie ciepło i jesteśmy, jak się okazuje, sami. smile Ostatnie 3 schodzące osoby minęliśmy tuż pod szczytem. Długo jednak nie zabawiliśmy, ponieważ chcieliśmy zejść jeszcze przed zapadnięciem zmroku. Niemniej podziwiania zachodu słońca z Kościelca sobie nie podarowaliśmy. big_smile

Widok na Kozią Dolinkę

https://lh3.googleusercontent.com/-9BAnac2jUQE/VdJNUmfjm_I/AAAAAAAAZ-E/doto7KxNk8k/s800-Ic42/P1010084.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-GuExFEcS8oI/VdJON7NpVsI/AAAAAAAAaAE/lfaxyKJMHoA/s800-Ic42/P1010100.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-vVjjKqftYRA/VdJOKI8vjJI/AAAAAAAAZ_8/EMfLbIf-31U/s800-Ic42/P1010099.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-8d8ax3pcmog/VdJOX-67HuI/AAAAAAAAaAc/lm0Ap5Y_KgA/s800-Ic42/P1010104.JPG

https://lh3.googleusercontent.com/-qlkr8_6aO9w/VdJOfp6Wc4I/AAAAAAAAaAs/QSJ9_5ekgHI/s800-Ic42/P1010106.JPG

Zeszliśmy do doliny po zapadnięciu zmroku. Drogę oświetlała nam niebieska pełnia księżyca wyłaniająca się znad Kościelca – niesamowity widok ! smile Czy można chcieć czegoś więcej … ? big_smile wink

Dziękuję bardzo Staszkowi za wspólne zdobywanie ponoć jednego z ładniejszych tatrzańskich szczytów smile. Było mi dużo raźniej wspinać się pod czujnym okiem doświadczonego górołaza. smile Wg Karłowicza to właśnie cyt. „tylko z Kościelca widoczne są wszystkie bez wyjątku Stawy Gąsienicowe”. To prawda !. Miałam okazję się przekonać smile.

1,686

(5 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Krajobraz iście „słowiński” smile

https://lh3.googleusercontent.com/-9ImHcJ3IWk8/VdHeS8OkQDI/AAAAAAAAVkY/HamilB1L--4/s912-Ic42/IMG_0118.JPG

Otoczaki – przefajne big_smile !

https://lh3.googleusercontent.com/-0zvUqzaDXAQ/VdHeVJFFV4I/AAAAAAAAVlE/wa2C_iDvEFU/s912-Ic42/IMG_0382.JPG

Słodziak ! big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-RcjtPUZFPDA/VdHeY_iuKEI/AAAAAAAAVmA/FqQt3MCneU4/s912-Ic42/IMG_0753.JPG

Prawie jak Uluru big_smile ! Skałki są ciekawe, przypnę więc tu jeszcze trochę info o nich z wiki smile Kramnica

https://lh3.googleusercontent.com/-yx_LPdg8UjM/VdHehs1FScI/AAAAAAAAVok/yiX9YBkxy3s/s912-Ic42/IMG_1306.JPG

Prześliczna fota smile

https://lh3.googleusercontent.com/-1fmLC6pD3lA/VdHejaGd0kI/AAAAAAAAVpQ/jqQECoHYvy8/s912-Ic42/IMG_1441.JPG

Reasumując, nie wiem czy w Rumunii lub Chorwacji znaleźlibyście aż tyle różnorodności w jednym miejscu big_smile ! Super spędzony czas ! big_smile Z przyjemnością przeczytałam przy kawie Twoją relację sprocket73 smile. Gratuluję pomysłu ! big_smile

1,687

(0 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

I jeszcze jedna impreza w Małym smile

http://kgzdobywcy.pl/wp-content/uploads/2015/08/DEPTOKI_2015.jpg

Przed nami kolejne już VII Mistrzostwa Polski w Kolarstwie Szosowym Niepełnosprawnych. Trzymamy kciuki za wszystkich zawodników smile. !!!

Więcej o imprezie po kliku na plakat . smile

                       https://scontent-fra3-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xft1/v/t1.0-9/11846659_908858859186408_3978273553922960034_n.jpg?oh=3b22955894a00c537d47732b1d2a773a&oe=563B3671


PROGRAM IMPREZY

1,689

(1,040 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

sprocket73 napisał/a:

Na drzewie siedziała taka bestia.

https://lh3.googleusercontent.com/-7PlEqHUZmBY/VdG5kM04kLI/AAAAAAAAVj0/u6vU0OGPsO4/s900-Ic42/IMG_1688.JPG

Ta bestia to samica brudnicy mniszki (Lymantria monacha), groźnego szkodnika lasów iglastych, głównie sosnowych i świerkowych. Larwy brudnicy potrafią wywołać ogromne zniszczenia drzewostanu.

Kolejna fajna wycieczka smile A z pogodą w wysokich górach, zwłaszcza latem, już tak jest - kaprysi, jak kobieta big_smile.

Nikt tu jakoś u nas nie wspomniał o I Wadowickim Półmaratonie Górskim wink, który odbył się wczoraj. Zawodnicy wystartowali z Rzyk. Trasa biegła przez Leskowiec, Groń Jana Pawła II, Czoło, Kaczynę, Bliźniaki, Przełęcz Panczakiewicza, Łysą Górę i Iłowiec. Meta była w Jaroszowicach. Warunki były trudne do biegania, rano było bardzo duszno, potem przez większość dnia padał deszcz, ponieważ w tym czasie przechodziły nad pasmem Leskowca burze.

Czy ktoś z naszych forumowych biegaczy brał w nim udział ?

Więcej o trasie maratonu i samym biegu po kliku na obrazek. smile

http://andrychowianin.pl/images/posty/2015/imprezy/polmaraton/polmaraton.jpg
Źródło: andrychowianin.p

łysy z łysiny napisał/a:

Byliśmy forumową ekipą  w Łękawicy u Pana Hulki, więc cieszy że ten wybitny artysta i przesympatyczny człowiek zagościł  w BWA:

łysy z łysiny zawsze będę bardzo miło wspominać tę wizytę smile Cieszy nas bardzo, że Pan Hulka nadal pokazuje swoje rękodzieło i przekazuje swoje życiowe mądrości innym smile Piękna wystawa ! smile

baca gdybym to ja wiedziała smile, na pewno synkowi spodobałyby się, jak Justynce, laleczki z szopki smile

1,692

(7,757 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

hmm ... nooo, NIE  smile

1,693

(7,757 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Czy ktoś kojarzy w jakim miejscu zrobiłam zdjęcie ? Gdzie prowadzi szlak ?

http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/40000/3500/43552/thumb/p19s7mo1t2qhd1ot67h5g3l170d1.jpg

1,694

(7,757 odpowiedzi, napisanych Quizy i Konkursy)

Ta wiocha to Rzyki  ? ! big_smile

,

Eugeniusz Kępiński napisał/a:

"Świat jest jeno szkołą szukania;
nie o to chodzi, kto dopadnie,
ale kto przebieży piękniejszą drogę"

/Michel de Montaigne/

i o to chodzi smile Pięknie Panowie, drążcie proszę dalej temat smile

Świetne uzupełnienie tematu Eugeniuszu. Ciekawe te dwa archiwalne zdjęcia. Czy to ze zbiorów prywatnych ? smile

1,697

(46 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

mały pikuś napisał/a:

Nena ależ cudnie opowiadasz, dzięki bardzo.
Zdjęcia urokliwe, spotkania na szlaku równie piękne.
Dania smakowite, wino przepyszne tak, aż chce się laptopa liznąć  wink
Normalnie czuje że tam jestem/byłem z Wami więc chyba zrezygnuję z własnych planów  big_smile

Staszek napisał/a:

Ja chyba też zrezygnuję.  sad  Za słabą wątrobę mam na takie ilości tamtejszych napojów.  lol lol lol . Nenuś, czyta się wyśmienicie.  smile

Dziękuję ! big_smile

Z niczego nie rezygnujcie ! big_smile Wręcz przeciwnie plany trzweba realizować, a marzenia spełniać smile.
Z tymi napojami to aż tak strasznie nie było. big_smile Spokojnie … big_smile, nie wypiliśmy gospodarzowi ani całego wina, ani całej eukaliptusówki lol ! Każda wątroba jest w stanie przeżyć takie ilości big_smile wink.

1,698

(46 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Nawrócenie

Nie przestawaj się pochylać nade mną Panie.
Nie przestawaj mnie modelować,
choćbym się opierał.

Jakaż to śmiałość z mojej strony myśleć,
że posiadam klucz do samego siebie !

Przecież ja nic o sobie nie wiem !
Przecież jedynie Ty możesz mi powiedzieć,
co noszę w sercu.

Jedynie Ty możesz sprawić, że zawrócę
z mojej drogi,
tak niepodobnej do Twoich ścieżek. […]

Droga cię zmienia, zmienia cię fizycznie. Hartujesz się , przyzwyczajasz do niewygód. Odkrywasz , że jesteś silniejszy, niż ci się wydawało. Następuje też w tobie cała seria zmian wewnętrznych. Pojawiają się nowe cele i zamiary. Zaczynasz postrzegać w odmienny sposób swoje życie, które teraz, z perspektywy, łatwiej ci jest ocenić.

Właściwie po 100 km jest Ci wszystko jedno czy będziesz spać na pryczy czy na podłodze. Z wielu rzeczy jesteś w stanie zrezygnować i rezygnujesz. Na wiele rzeczy jesteś w stanie przymknąć oko i przymykasz, a na niektóre rzeczy patrzysz zupełnie innym, dojrzalszym, okiem. smile

Z Redondeli wychodzimy wcześnie, mijając zatokę Ria de Vigo, nad którą leży miasto. Rankiem nad okolicą unoszą się mgły. Jest rześko smile. Dobrze, że mamy polary. big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/Y_BjwHGzQhMtAkv670epTKLC-3Hv56S1zmlJB8Xa3Ntx=w1162-h871-no

https://lh3.googleusercontent.com/mJTEcrf5NVa0T9O8jYpxIkR3mu-SHUQ-GyhMtgYhwqPP=w1162-h871-no

https://lh3.googleusercontent.com/IGxziZ-2f79qrEUWKTD8LhSz-Pr-NRxzFSc65pN0PciD=w1162-h871-no

Powoli wchodzimy w strefę leśną. Wcześniej jednak zatrzymujemy się przy ładnie wyeksponowanym źródełku  - Fuente Outerio de Penas, na którym widnieją pielgrzymie symbole.

https://lh3.googleusercontent.com/y_v19aDyzjpxPVfVwA6pBe9MI__XrOM1vhHYydrFzNPr=w1162-h871-no

Mijamy ślady przechodzących tędy pielgrzymów smile

https://lh3.googleusercontent.com/I2UuhVaztM4ju9gBLj4-V9Z6FGjQBzlFfkGHBmzJ2n6u=w1162-h871-no                         

Następnie wchodzimy w pachnący eukaliptusowy las.                                         

                 https://lh3.googleusercontent.com/hWxSMl9YQCJrwQVpCJldz0Ks2V0F_vweTCcgQDWgzh6B=w654-h871-no                                 

https://lh3.googleusercontent.com/wId_s_lgcyyWo4LYJBzmsfx-W2ctQux1jjIPSwluB4eG=w1162-h871-no

https://lh3.googleusercontent.com/DmgYbmo3QvXJzHSjIN_WctoFW080NV9xYyqDnnmHhnxr=w1162-h872-no

                  https://lh3.googleusercontent.com/Uoxx0x9bu0zNPKHskH_G060LmiKFChYcjSFQqWx4yVhv=w654-h871-no

Robi się coraz bardziej gorąco. Robimy sobie mały rest. KaŚ musiała się podzielić jabłkiem z osą. Cóż, to też Boże stworzenie, potrzebuje jeść. big_smile

                    https://lh3.googleusercontent.com/H_s-TfaX2flcUP9w5vQl7MHm-Q8d58kamGy9YwWcbF3B=w654-h871-no

                    https://lh3.googleusercontent.com/bp-9wgTy2WplolM4RQPgtw4Zn-JQHOHMJ4YjQV4fKhAv=w654-h871-no

Leśną ścieżką dochodzimy do wzniesienia … Alto de Lomba ( 155 m n.p.m.), a następnie powoli schodzimy z ów góry big_smile do miasteczka Arcade, leżącego nad zatoką Ria de Vigo.

                   https://lh3.googleusercontent.com/4O_zz-zT57AD8nD9IQSOCLeT9fEDapeYFewuGoM0iPZ_=w654-h871-no

https://lh3.googleusercontent.com/4UaSHTmOVY0Liu9LKWgTGPDkCbwnnS7VgyafHyfyWP6w=w1162-h871-no

https://lh3.googleusercontent.com/pKMkhfSAv7bMhxUFC5kABYIBpYKnncdnUZa7-ha4ghcn=w1162-h871-no

Z zatoki wypływa rzeka Verdugo. Jest na niej średniowieczny kamienny  most – Ponte Sampaio, przez który przechodzimy, chociaż nie powinniśmy, ponieważ most przeznaczony jest tylko dla samochodów big_smile. Widząc często nieuświadomionego i zagubionego pielgrzyma … przymyka się na to oko big_smile. Most znany jest z tego, że w czasie wojny o niepodległość  hiszpańscy powstańcy zmusili właśnie tu wojska francuskie do odwrotu. Jest tu tak ładnie, że urządzamy sobie małą sesję fotograficzną wśród starych średniowiecznych miejskich zabudowań. smile

https://lh3.googleusercontent.com/9B4ABQkME_mtY4pO0sZ_cV_3BJPGfIG583yFLG8yrlwX=w1162-h871-no

https://lh3.googleusercontent.com/muEQgV-zT8l68HgAZAHOW6ghAwXlMiWesgnWXS4OBk6C=w1162-h871-no

https://lh3.googleusercontent.com/-z19ub8od_kC2FcETNt-pUzABam12yOogeLCBoAbcSm_=w1162-h871-no

https://lh3.googleusercontent.com/P-VR9QHxBLMq5Y-ziAFJer6nwk4yfOsAy8y40kwiFVTS=w1162-h872-no

Dalej był kolejny most i strefa leśna, która na końcu przebiegała częściowo wśród winnic.

https://lh3.googleusercontent.com/9PGqwXI377uRtN54InFpC87O6AeyCCu32T_enc5TL7DO=w1162-h872-no

https://lh3.googleusercontent.com/ceOjN6dPgQX5SUkxMqh1n_Rdqe3ebYCwWi97Rdh20qr1=w1162-h871-no

Na długim odcinku trasy nie ma żadnego baru, ani restauracji. W końcu trafiamy do małej domowej „przystani”.

https://lh3.googleusercontent.com/9gW4fkUojpLqyF_ld1UdVqxVgR-HvHrvlEl6UHzyXATL=w1162-h871-no

https://lh3.googleusercontent.com/fcIGhpg1FpAYNvR9ykIxZeD_-V_oFlqZJR-DVbgDzvYG=w1162-h871-no

Byliśmy potwornie zmęczeni upałem, nogi odmawiały posłuszeństwa. Ludzie tam żyjący, chyba wiedzą, co pielgrzymom w takiej chwili potrzeba … big_smile wink. Gospodarz zaserwował nam swojskie czerwone wino, z winogron z własnej winnicy big_smile, a jak mu zdradziliśmy skąd jesteśmy ..., to na odchodne poczęstował nas jeszcze czymś ekstra big_smile – wódką eukaliptusową ... big_smile Czegoś takiego jeszcze nie próbowaliśmy. Dla niepoznaki nalewał ją z butelki po coca coli wink tongue big_smile.

https://lh3.googleusercontent.com/o0MwclnlgnUtxm04fsx_4pWe0mkAIthXyUhrOD1Sjrv9=w1162-h871-no

https://lh3.googleusercontent.com/nrK6TttmA8rPQt0jTjRWlkKXwS2QBgTNn2x-GMtJ5WTk=w1162-h871-no

Wino swojskie na wsi podaje się i pije w glinianych czarkach.

https://lh3.googleusercontent.com/8pTo8AOCE0vy9Ge6KRcRJIuiaoTKbgULRrz25gy29ywC=w1162-h872-no

Pan Geniu na pamiątkę zostawił tu oczywiście polskie barwy narodowe, które zawsze nosił, w razie potrzeby big_smile, w plecaku. Zresztą barwy polskie nie były obce w tym miejscu, co było dla nas bardzo miłe smile.

https://lh3.googleusercontent.com/V9v10A9Fj5FDAuf6zaYJlPe3O4ihY9OKqeqOaPxuK1UZ=w1162-h871-no

https://lh3.googleusercontent.com/XShIpn2BBHvUyRUFkN1UXOhTxgm2KPdYnOtD8jXTuijL=w1162-h871-no

Łatwo się domyślić, że po takim poczęstunku, nagle siły odzyskaliśmy i raźnym krokiem doszliśmy wszyscy do albergue w Pontevedra... big_smile Przed samym miastem, w miejscowości Tomeza, wstąpiliśmy jeszcze do Kaplicy św. Marty, która stoi tuż przy szlaku.

https://lh3.googleusercontent.com/FZGrtgGlYKdlMZwvj6PJir9qj96MT2IeuyFvkp5dwDYE=w1162-h871-no

                  https://lh3.googleusercontent.com/ozIHUoRDU8JslWtvN9O7MSikBF6NW9pgAbs6nP0F3sxp=w654-h871-no

https://lh3.googleusercontent.com/R6UrwAre6iYwiGkfEGpvtQXztFj-bVqXURrERDnUOW8z=w1162-h871-no

Albergue w Pontevedra znajduje się na przedmieściach miasta. Jest to nowoczesny budynek z 56 piętrowymi łóżkami, dużymi łazienkami z „otwartymi” prysznicami wink, kuchnią, jadalnią, biblioteczką i dużym holem smile.

https://lh3.googleusercontent.com/mS7w2DIzTMdFfEzqYpPfBPJ566Yv8aJ9u74TajavEA00=w1162-h871-no

Spało się tu wyśmienicie. Kolejnym celem było Barro smile, tylko 11 km wink Im bliżej celu tym bardziej próbowaliśmy go sobie – „oddalić”, tak miło się nam razem wędrowało, tak dobrze było razem przeżywać tę drogę, tak wspaniale było dzielić razem ten czas smile.

                                                                                                                                                      c.d.n.

1,699

(46 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

Z Porriño do miejscowości Pontevedra jest ok. 32 km. Dzielimy tę trasę na dwa odcinki, nocując w albergue w Redondeli. Mieści się ono w XVI wiecznym budynku, dawnym dworku. Ilość miejsc - 42, śpi się na piętrowych łóżkach.

Wędrując przez hiszpańską Galicję wiele razy mijamy po drodze ciekawe kamienne lub drewniane domki na nóżkach. Stoją niemal przy każdym domu. Niektóre są całkiem ładne, z krzyżem na dachu. Z początku nie wiedzieliśmy co to może być ?     W końcu nasza ciekawość została zaspokojona. Po prostu zapytaliśmy o nie jednego z właścicieli albergue, gdzie nocowaliśmy. big_smile

Hórreo - to podstawowa nazwa dla tej budowli, chociaż każdy region w Galicji wymyśla własne dla niej nazewnictwo. Można się więc spotkać i z innymi nazwami np. cabazo.

                       https://lh3.googleusercontent.com/-1mPO3uxzAY8/VbD8W8cbuFI/AAAAAAAAZVI/Rwjafw1dOEY/w586-h781-no/DSC01935.JPG

https://lh5.googleusercontent.com/-ubJUiFwUorI/VbDrDcooaQI/AAAAAAAAZQ0/-OG48gdHzUE/w958-h719-no/100_7220.JPG

Jest to nic innego, jak spichlerz, gdzie przechowuje się płody rolne. Galicja słynie z wilgotnego klimatu, dlatego należało zadbać o to, aby zebrane plony nie uległy zniszczeniu przez wilgoć, oraz aby nie zostały zjedzone przez gryzonie. Najczęściej przechowuje się w  nich kukurydzę i inne zboża. W Hiszpanii odbywają się nawet konkursy na najciekawiej zbudowany spichlerz.

Z Porriño wychodzimy w deszczu, który towarzyszy nam dosyć długo tego dnia. Pomimo całkowicie przemokniętych poncz, dobry humor nas nie opuszcza.

https://lh3.googleusercontent.com/KJMUxLcl58XEDVqaaemMJbGSk9-8ndITXKSVEpruIhDw=w1162-h872-no

Monotonię i chlupanie w butach przerywamy sobie śpiewem, albo modlitwą. Droga wtedy się nie dłuży, czas szybko ucieka. Po kilku kilometrach marszu w deszczu marzy nam się jakaś kawiarnia, żeby chociaż na chwilę zdjąć z siebie nieprzyjemne mokre plastiki. Udało nam się znaleźć coś po drodze. Ściągamy z siebie mokre rzeczy, zamawiamy coś do picia i jedzenia.
Na śniadanie Galisjanie często jedzą coś słodkiego i do tego zamawiają kawę. My jesteśmy nauczeni zjeść coś bardziej sycącego, dlatego często prosiliśmy o coś ekstra. Przeważnie były to przepyszne długie bułki, zawsze świeżutkie. Najlepiej smakowały z jajecznicą big_smile, bekonem, pomidorami, albo serem. W wielu przypadkach jako jajecznicę serwowano nam jajko sadzone big_smile. To  nam jednak nie przeszkadzało. Jajko to jajko ! big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/0EqrL25QEwAQ8_vLd6CK_Y-uY68pwUX-fQg9cDzZtvtN=w1162-h871-no

W tym miejscu o mało nie straciłam na dobre swojego szkiełka z aparatu, który dzień wcześniej uległ małemu wypadkowi. … big_smile Zostało przydeptane przez jakiegoś Francuza. Na szczęście zrobił to w miarę delikatnie i aparat do dzisiaj działa. big_smile

                                 http://panaderiachurrasqueriacholes.hol.es/Imagenes/exterior3.JPG

Po zakwaterowaniu w albergue w Redondeli ruszamy na miasto, rzucić coś na ząb, a przy okazji trochę się rozejrzeć. big_smile

Jedni zamawiają hiszpańską pastę,

https://lh5.googleusercontent.com/-9YcpGTDRtVw/VbDrDeYSSUI/AAAAAAAAZQ0/b6S7BWYwObU/w958-h719-no/100_7167.JPG

inni próbują chorizo i serów kozich.

Chorizo to tradycyjna kiełbasa hiszpańska robiona z wieprzowiny. Istnieją różne rodzaje chorizo. Ma mocny i charakterystyczny zapach. Do jej produkcji wykorzystuje się słodką paprykę wędzoną lub/i suszoną jako główną przyprawę. Stąd ten pomarańczowy kolor.

https://lh5.googleusercontent.com/-f4aJhS3sszg/VbDrDaIy80I/AAAAAAAAZQ0/WErOpfnmtJ4/w958-h719-no/100_7173.JPG

Do tego po szklaneczce dobrze schłodzonej, orzeźwiającej sangrii - tradycyjnego hiszpańskiego napoju alkoholowego, który całkowicie różni się smakiem od tego co oferują nam nasze sklepy.
                                   
                               https://lh6.googleusercontent.com/-1yebt2_Ze9M/VbJb8f7CqpI/AAAAAAAAZdA/Xg9AMitEir4/w576-h781-no/100_7170.JPG

Najedzeni idziemy zobaczyć co ciekawego ma do zaoferowania miasto big_smile. W jednym ze sklepów trafiamy na polski akcent big_smile

                               https://lh3.googleusercontent.com/-Cri1Do8abVA/VbDrDbTyOEI/AAAAAAAAZQ0/5ulFIjSiej0/w586-h781-no/100_7165.JPG

W pewnym momencie naszą uwagę przykuwa grupa ludzi z instrumentami. Może uda się wstrzelić na jakiś koncert.? big_smile  Ponieważ wszyscy byli ubrani na czarno, przez moment pomyśleliśmy, że pewnie jakiś pogrzeb będzie. …
Grzecznie zapytaliśmy , co tu się będzie działo, powiedzieliśmy skąd jesteśmy i dokąd zmierzamy i wtedy się zaczęło. Jak usłyszeli, że jesteśmy pielgrzymami z Polski, z kraju Jana Pawła II zaprosili nas na oficjalną część uroczystości urodzinowej głowy rodziny całego zebranego z tej okazji rodu. big_smile tj. na ów koncert. W ten sposób znaleźliśmy się w pięknej kamienicy znanej i cenionej w Rodondeli m.in. z działalności dobroczynnej arystokratki - Rity Otero Fernández. Na uroczystość zjechali się niemal wszyscy członkowie rodziny ok. 100 osób z całego świata. Spędziliśmy ten wieczór z dziećmi, wnukami i prawnukami solenizantki. Po koncercie oprowadzono nas jeszcze po domu oraz ogrodzie opowiadają przy tym historię rodziny. Było też pamiątkowe zdjęcie smile.

                  https://lh3.googleusercontent.com/-kMqU2rj-QGTGm8zuTjOAE4lYL4Se-1P3HH3ypS_1avq=w654-h871-no

https://lh3.googleusercontent.com/YnW5HDjwPywN6TLnnQ1sA2e1l06qDxLKrXtOX1mggJwC=w1162-h871-no

                        https://lh3.googleusercontent.com/-WAQKvA0IEHM/VbDrDUX-8tI/AAAAAAAAZQ0/rJdZ5S3yw08/w586-h781-no/100_7184.JPG

Pod zdjęciem krótki fragment koncertu wink

https://lh3.googleusercontent.com/qRlbzorKCSoBccDvbdpjqjFyNnqpShPE3AR0v-a7y3B3=w1162-h871-no

Tak to spędziliśmy przyjemnie wieczór w Redondeli. big_smile Do Pontevedry mamy ok. 16 km. Trzeba się wyspać smile.

                                                                                                                                                  c.d.n.

1,700

(46 odpowiedzi, napisanych Wyprawy pozagórskie)

O rany … po prawie rocznej przerwie od wyjazdu, ale lepiej późno, niż wcale big_smile, a więc cd wink

Pragnienie

Chcę być jak Ty prosty.
Z duszą przejrzystą jak dzień.
Z głosem bez nut fałszywych, ze spojrzeniem głębokim niczym morze, ale ukojnym.

Nie ranić, ale poruszać każdą ludzką duszę,
która przychodzi spytać, gdzie Cię można znaleźć.
Kochać , kochać, kochać, oddać się bez granic
i nadaremnie, dzień w dzień i bez odpowiedzi.

Być mostem, a nie przystanią, być drogą,
którą się wędruje, niezapomnianą, być oknem
na rozległe pola twoich oczu i kochać Ciebie.
Chcę być odpoczynkiem, naczyniem pełnym wina Bożego,
dla ludzi przychodzących Cię szukać
z duszą pokrytą kurzem przebytej drogi.

                                                         /Valentín Arteaga/


                                                                                **********

Jakież to trudne  !!!

Na drodze z ludzi wychodzi to, co w nich najlepsze, i to, co w nich najgorsze. U niektórych ludzi zaskakuje cię czasem ich hojność, podczas gdy u innych złość i niemiłe odruchy, czy słowa. Czasem pojawiają się bardzo egoistyczne sposoby zachowania, skierowane głownie na zaspokojenie swoich własnych potrzeb. Podczas wędrówki objawia się też to, co w nas najlepsze. Pojawiają się ludzie gotowi służyć innym, troszczący się o pielgrzymów, wyciągający pomocną dłoń do najbardziej zmęczonych. Ludzie służący dobrym słowem, przyjaznym gestem, zwykłym ludzkim uśmiechem, którzy niczego nie wymagają w zamian, którzy okazują wdzięczność. Ludzie, którzy dostosowują swój krok do tych, którzy w większym stopniu potrzebują towarzystwa, pomocy, rozmowy.

Do Santiago de Compostela mamy ok. 100 km smile Dużo … ? mało … ? smile Trudno powiedzieć …, droga pokaże … smile

Hiszpania życzy nam ... smile

https://lh3.googleusercontent.com/-pDY6g6kM-Kc/Va-_zURKTXI/AAAAAAAAY04/IIStZMc4xdE/s912-Ic42/100_7112.JPG?gl=PL

Od teraz będziemy wędrować przez hiszpańską Galicję.

Hiszpańska trasa z serwetki big_smile

https://lh3.googleusercontent.com/-1JlCmD7ylCE/Va_ALnRrAGI/AAAAAAAAY2Q/9zzdAcqranA/s800-Ic42/100_7124.JPG?gl=PL

Jeśli chodzi o pogodę, Hiszpania kojarzy się niemal każdemu z ciepłą, nawet gorącą aurą, zwłaszcza latem. Otóż północno-zachodnia  prowincja  Hiszpanii – Galicja - przeczy zupełnie tym wyobrażeniom. Dzięki bliskości Oceanu Atlantyckiego mamy tu odmienny nieco klimat, a mianowicie upały wcale nam jakoś szczególnie nie dokuczały. Owszem były dni, gdy rzeczywiście było gorąco (w południe), co zresztą nie powinno dziwić, natomiast trafiały się też w ciągu naszego pobytu w tej prowincji chłodne (nawet zimne) poranki oraz dni z deszczem, bywało, że ulewnym. A wszystko to w samym środku lata. Jest to jednak całkiem normalna pogoda, charakterystyczna dla występującego w tym regionie klimatu umiarkowanego ciepłego typu morskiego. Ponczo przydało się więc bardzo smile. Swoją drogą zalecam kupno bardzo dobrego ponczo na tę trasę big_smile. Moje sprawdziło się w stopniu średnim. Znowu to z Decathlonu okazało się lepsze smile. Trochę żałowałam, że nie zabrałam ze sobą nieco cięższego wojskowego poncho, które zdecydowanie lepiej chroniło by mnie przed deszczem, ale liczyłam się przy pakowaniu z każdym gramem.

Pierwszego dnia Hiszpania wita nas całkiem podobną pogodą jaką przywitała nas Portugalia smile. Wyruszamy jak zwykle wczesnym rankiem, zaczyna lekko siąpić. Żeby znaleźć się w Hiszpanii musimy najpierw przekroczyć duży stalowy most na rzece Minho. Ponoć wg legendy pod rzeką Minho wyznaczającą granicę hiszpańsko-portugalską znajduje się sekretny  tunel, którym jedna z miejscowych księżniczek - Doña Uraca, wymykała się na spotkania ze swoim portugalskim kochankiem. smile

https://lh3.googleusercontent.com/-uT-ELFyhZLM/Va-_Gf4D9PI/AAAAAAAAYxE/WzADzyjdqFY/s912-Ic42/100_7070.JPG?gl=PL

                                       https://lh3.googleusercontent.com/-g6fwhwHaDK8/Va-_FqIfqNI/AAAAAAAAYws/uUbUs-41ZKU/s640-Ic42/100_7071.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-KtvGd-gkUQM/Va_A3qxkabI/AAAAAAAAY4w/YAhu6Prplio/s912-Ic42/20140807_070829.JPG?gl=PL   
             
https://lh3.googleusercontent.com/-3YFxUmyl7c4/Va-_GnsFvYI/AAAAAAAAYw8/-C1QUhAoMhQ/s912-Ic42/100_7072.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-HbmjAOFdXzY/Va-_J_KnjZI/AAAAAAAAYxg/dEc5yd5HjTw/s912-Ic42/100_7078.JPG?gl=PL

Od teraz oprócz żółtych strzałek, częściej drogę wskazywać nam będą betonowe słupki i żółte muszelki na niebieskim tle.

                                       https://lh3.googleusercontent.com/-efsnOddLfr0/Va_Ec9hiz6I/AAAAAAAAY7A/78-ny3FMTW4/s640-Ic42/20140812_101045.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-9pDiHmjF8gM/Va-_1jBga0I/AAAAAAAAY1A/LoIn_5pXer4/s912-Ic42/100_7113.JPG?gl=PL

Czasami spotkać można również inne oznaczenia.

https://lh3.googleusercontent.com/-AVtOrLAtkQI/Va-_4JqCC-I/AAAAAAAAY1I/WTwE0rukLzg/s912-Ic42/100_7114.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-BKHR31ytJFg/Va-_q4laNMI/AAAAAAAAY0Y/6ZZBHW_-7Rg/s912-Ic42/100_7107.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-eZGuF69FpDw/Va_ADH12U5I/AAAAAAAAY1w/nrYMHu9FWiU/s912-Ic42/100_7120.JPG?gl=PL

Jesteśmy w Tui, do Porriño - miejsca, gdzie przenocujemy, jest ok. 15,5 km, niedużo … wink. Wielu pielgrzymów w Tui zaczyna swoją trasę do Santiago, ponieważ dzieli te miasta odległość 100 km. Tyle wystarczy przejść, aby otrzymać certyfikat odbycia pielgrzymki tzw. compostelkę.

Tui to ładne średniowieczne miasteczko z zadbanymi uliczkami i piękną katedrą na wzgórzu, przypominająca bardziej zamek, niż świątynię. 

https://lh3.googleusercontent.com/-SBzvvFLfNBY/Va_K2aI5jRI/AAAAAAAAZJE/z0J4ZwOJOmY/s912-Ic42/Tui_cathedral.jpg?gl=PL
Źródło: wikipedia
                                       https://lh3.googleusercontent.com/-orjnEyvMfnI/Va-_TtLPueI/AAAAAAAAYyo/BEGNc0HkrEo/s640-Ic42/100_7092.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-6Rh5knxZI1g/Va-_RdA5hmI/AAAAAAAAYyY/dgSTwDCQ8Ug/s912-Ic42/100_7088.JPG?gl=PL

                                       https://lh3.googleusercontent.com/-sEhGnhhP0_c/Va-_SIsSmRI/AAAAAAAAYyg/7UJq3hW7JF0/s640-Ic42/100_7089.JPG?gl=PL

Figurki ciemnoskórych świętych – rzadkość w naszych kościołach.

https://lh3.googleusercontent.com/-zobDMfa1zOA/Va-_PkF1C4I/AAAAAAAAYyI/Ws691X3xT18/s640-Ic42/100_7085.JPG?gl=PL    https://lh3.googleusercontent.com/-oqkqzrtKC7o/Va-_QrrKqYI/AAAAAAAAYyQ/2_E0rA8PXQY/s640-Ic42/100_7086.JPG?gl=PL

Zwiedzamy katedrę, po czym zaszywamy się w jednej z kawiarenek na pierwszą lampkę hiszpańskiego wina, kawkę i coś słodkiego. smile Mżawka ustała, zrobiło się bardzo duszno.

https://lh3.googleusercontent.com/-_ZKMpcS8O-8/Va-_dBUKo5I/AAAAAAAAYzg/LmdrwkGHR_A/s912-Ic42/100_7100.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-wzi_m3hisCU/Va-_edDVbII/AAAAAAAAYzo/uPXS1KCehOE/s800-Ic42/100_7101.JPG?gl=PL

Jeszcze parę rundek wzdłuż malowniczych średniowiecznych uliczek Tui. smile

https://lh3.googleusercontent.com/-b2hLd-b96B0/Va-_iHSJLMI/AAAAAAAAYz4/6yp0dIEg6MU/s912-Ic42/100_7103.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-l8Oxbxkcabo/Va-_tWvZFAI/AAAAAAAAY0g/6RKg0EcZnf8/s912-Ic42/100_7108.JPG?gl=PL

Po tak miłym rozpoczęciu dnia ruszamy dalej. Wychodzimy z miasta.

https://lh3.googleusercontent.com/-OOeoZ4qLzYw/Va-_kaSfimI/AAAAAAAAY0A/zFMq88ni-dM/s912-Ic42/100_7104.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-kXoN6wUk24A/Va-_msO1CxI/AAAAAAAAY0I/2A7TxiqRuiw/s912-Ic42/100_7105.JPG?gl=PL

                                 https://lh3.googleusercontent.com/-DbCinyeXs_E/Va-_vf-Ad6I/AAAAAAAAY0o/MnLGxhZ6am0/s640-Ic42/100_7109.JPG?gl=PL

                                 https://lh3.googleusercontent.com/-SK7vHoendOM/Va-_5kUYvdI/AAAAAAAAY1Q/t1poLq-0PkI/s640-Ic42/100_7115.JPG?gl=PL

Wkraczając w leśną drogę, która zaprowadzi nas do miasteczka Orbenlle mijamy most Ponte das Febras (Most Febry) na rzece Loura. Nazwa pochodzi od choroby na którą zapadł w tym miejscu jeden z pielgrzymów San Telmo w 1251 r. wracających z Santiago.

https://lh3.googleusercontent.com/-ISH_cdyWHsE/Va_AIcbCaiI/AAAAAAAAY2A/pY_oyWYoEvQ/s912-Ic42/100_7122.JPG?gl=PL

Podziwiamy pierwsze hiszpańskie wioski i krajobrazy. Na horyzoncie pojawiają się niewielkie wzniesienia.

https://lh3.googleusercontent.com/-frgFuRQCw9w/Va_AKNuCI_I/AAAAAAAAY2I/Kb1h7VDrbts/s912-Ic42/100_7123.JPG?gl=PL

Przydrożne studnie (wanienki) z zimną wodą pozwalają zamoczyć zmęczone stopy, zwilżyć czoło, umyć ręce.
 
                                 https://lh3.googleusercontent.com/-a3gY6oPW8Sc/Va_AFvGL9yI/AAAAAAAAY14/kJyyoVQreGU/s640-Ic42/100_7121.JPG?gl=PL

W Orbenlle zatrzymujemy się na obiad. Trafiamy do typowej hiszpańskiej restauracji, która znajduje się w dużym domu (willi) z pięknym ogrodem. 

https://lh3.googleusercontent.com/-JW12WeSKvlY/Va_Aqki49ZI/AAAAAAAAY3w/puPlGl210kM/s912-Ic42/100_7140.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-mdbXWfpmAgs/Va_AS_HKveI/AAAAAAAAY2w/Ec_c2VIwAKU/s912-Ic42/100_7128.JPG?gl=PL

Nie było nic innego w pobliżu, a my byliśmy już bardzo głodni big_smile. Gospodarz częstuje nas tak pysznymi hiszpańskimi smakołykami, że trudno było się im oprzeć. big_smile Na dodatek, nie pozwala odejść od stołu, jeśli wszystko z niego nie zniknie. big_smile
W ogrodzie wśród kwitnących drzew, podziwiając okolicę, pałaszujemy to co nam pan domu serwuje … big_smile. Wszystko było przepyszne ! big_smile

Pimientos de Padrón - to smażone zielone papryczki uprawiane w hiszpańskiej Galicji, przepyszne, podawane najczęściej jako przekąska (tapas). Padrón to miejscowość wokół której uprawia się ich najwięcej. Zostały  one sprowadzone w XVI wieku  przez hiszpańskich zakonników z Meksyku. Klasyczny i właściwie jedyny w Hiszpanii sposób przygotowania pimientos to obsmażenie ich na oliwie, aż skórka zacznie brązowieć i pokryje się pęcherzykami. Potem posypuje się je grubą morską solą i je całe trzymając za ogonek. W Galicji cieszą się ogromną popularnością.

https://lh3.googleusercontent.com/-h9cAVgsgHhI/Va_CA-7OAUI/AAAAAAAAY5k/iCJAZcLn8HI/s912-Ic42/100_7131.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-yPDvAw2sN5c/Va_AVkdL4TI/AAAAAAAAY3A/oG-90UAFDio/s912-Ic42/100_7130.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-HnRGKFyX5l4/Va_AlFq5USI/AAAAAAAAY3Q/qka8uJfbKYA/s912-Ic42/100_7133.JPG?gl=PL

                                     https://lh3.googleusercontent.com/-B4iLSv7X6ws/Va_Ao0q-GvI/AAAAAAAAY3o/4vdGDsMxS9g/s640-Ic42/100_7136.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-5kjmbr5q_5E/Va_AmSgUO7I/AAAAAAAAY3Y/WHPcyVt4joQ/s912-Ic42/100_7134.JPG?gl=PL

                                      https://lh3.googleusercontent.com/-4kctdCCvWNs/Va_ANHGqZvI/AAAAAAAAY2Y/5Tg5f_QJw24/s640-Ic42/100_7125.JPG?gl=PL

Po takiej uczcie nie chciało się wstać od stołu big_smile. Poza tym wiedzieliśmy, że teraz czeka nas najbrzydszy, najbardziej monotonny i nudny odcinek trasy – przejście przez strefę przemysłową – Poligono  Industrial - prawie 6 km asfaltu w spiekocie słońca (pomimo lekko zachmurzonego nieba można było go dostatecznie odczuć), w hałasie przejeżdżających aut, smrodzie (co kawałek innym), wśród mnóstwa fabryk, zakładów przemysłowych i przetwórczych. Tu wielu z nas się rozdzieliło, szło dwójkami lub samotnie. Ja przeszłam ten odcinek samotnie. Zdjęć z tego kawałka trasy prawie nie mam, ponieważ nie było co fotografować. Każdy skupiał się na tym, żeby szybko mieć go już za sobą. To był moment, żeby poczuć trud drogi, obolałe nogi, ciężar plecaka. Wcześniej bowiem, nie zwracaliśmy na to zbytnio uwagi, skupialiśmy się na tym co nas otaczało. Był to też czas na pobycie z samym sobą. Potrzebny czas.

https://lh3.googleusercontent.com/-Xateqz7WGFE/Va_AwZuWpcI/AAAAAAAAY4I/WjszS1UWs2U/s912-Ic42/100_7143.JPG?gl=PL

https://lh3.googleusercontent.com/-GW4wzQ9ew9I/Va_AxeBRhjI/AAAAAAAAY4Q/oArry9kOQ-M/s912-Ic42/100_7144.JPG?gl=PL

Niektórzy pielgrzymi pokonują ten odcinek trasy autobusem. My jednak chcieliśmy cały czas iść piechotą.
Pod koniec strefy trzeba jeszcze przejść pod autostradą i wzdłuż torów kolejowych dochodzi się do miasteczka Porriño.

https://lh3.googleusercontent.com/-JFB74MO0LCg/Va_AyUMUQjI/AAAAAAAAY4c/dmFUPR2DplQ/s912-Ic42/100_7147.JPG?gl=PL

Do Albergue de peregrinos de O Porriño trafiliśmy późnym popołudniem. Jakże przyjemnie było po takim dniu położyć się na wygodnej „pielgrzymiej pryczy” big_smile wink.
                                                                                                                                                    c.d.n.