176

(7 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Maurycy - szczerze? Nie wierzę. Od lat pojawiają się w górskiej prasie i na forach "przecieki" i "pewne informacje", że za chwilę powstanie jakiś nowy szlak w Tatrach. Słowacy mieli nawet udostępnić kilka nowych szczytów. Tymczasem, od kiedy interesuję się tematem, widzę raczej tendencję odwrotną. Pierwsze z brzegu przykłady to właśnie Bobrowiec i Tomanowa przełęcz. Ja myślę, że w związku z letnim najazdem tłumów (rok w rok padają kolejne rekordy w ilości sprzedanych biletów) władze parkowe chciałby raczej ograniczyć dostęp w góry.

177

(7 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Kominiarski wierch jest już zamknięty od wielu lat w związku z ochroną orła przedniego, a czemu został zamknięty szlak na Bobrowiec to chyba wiedzą tylko władze TPN-u. Ja w każdym razie nie spotkałem się z żadnym uzasadnieniem.

TNT'omek napisał/a:

https://lh6.googleusercontent.com/-O92UFQx53as/ThOC2XCNALI/AAAAAAAAL-E/dgZDFdUNtuM/s512/Dolomity%2520lienckie%2520%2528352%2529.JPG

TNT'omku chyba nie będziesz nas trzymał w niepewności i napiszesz, gdzie zrobiłeś to zdjęcie?

179

(7 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Faktycznie bcFan. Coś mnie zmyliło. A o Tomanowej Przełęczy napiszę kiedy indziej wink

Ostatnia dyskusja o Grzesiu zainspirowała mnie do wrzucenia zdjęć z tego wypadu. Zapytacie pewno, dlaczego nie wrzuciłem ich do sieci wcześniej? Chyba dlatego, że wtedy jeszcze nie miałem Picasy (może jeszcze nie było tej usługi?), nie było nawet strony wierchy.org. A potem jakoś o tym zapomniałem i nagle okazało się, że przeszliśmy szlak i odwiedziliśmy szczyt, które są już teraz oficjalnie niedostępne dla turystów i za złamanie tego zakazu może grozić spora grzywna (co i tak pewnie nie zniechęca niektórych). My byliśmy tam 23.06.2007 a szlak został zamknięty równo rok później pod pretekstem ochrony przyrody (szczyt Bobrowca został objęty rezerwatem). Jak czytałem gdzieś na stronie TPN była to transakcja wiązana - Słowacy bardzo chcieli likwidacji od polskiej strony szlaku na Tomanową przełęcz, bo obawiali się nawały polskich turystów w Cichej dolinie, zaś nasi chcieli z kolei zamknięcia szlaku na Bobrowiec, który został wyznakowany i był utrzymywany przez Słowaków. I tak uzgodniono, że oba te szlaki zostaną zamknięte. Wielka szkoda, że nie ma już tych szlaków, choć szczególnie żal mi szlaku na Bobrowiec... Zatem kilka wybranych zdjęć z tej wycieczki:
https://lh6.googleusercontent.com/-cDr7vKe0sDM/U20tsvItWWI/AAAAAAAATeU/5zXQibMfCdw/w812-h609-no/Bobrowiec+z+trasy+na+Grzesia.JPG
P.S. Czy ktoś rozpoznaje szczyt na zdjęciu nr 30? (ten w środku).

Wygląda mi to na Krywań (ten w Tatrach). Mam rację? Co to za szmata tam zwisa? Zmięta flaga?

182

(217 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

http://wyborcza.pl/1,138142,15915650,Ty … ow_do.html

Lubię Wajraka - robi dobrą robotę dla przyrody, choćby przez to, że propaguje jej ochronę i opisuje jej piękno w prasie. A takie tematy akurat nie są zbyt często poruszane w mediach.

kisiel napisał/a:

Nazwa Lucna jakoś lepiej mi się kojarzy, jak sobie pomyśle że byłem na Grzesiu to czuję nieswojo  lol

Kisielu ja w ogóle niespecjalnie przepadam za Grzesiem, bo to góra nijaka - ani wysoka, ani fotogeniczna, ani trudna do zdobycia, ot jeszcze jeden graniczny szczyt w Tatrach. O ileż ciekawszy jest choćby jego sąsiad - Bobrowiec (Bobrovec, 1663 m). Byłem na nim jeszcze przed zamknięciem przez TANAP szlaku (teraz jest tam ścisły rezerwat) i mogę śmiało powiedzieć, że bije Grzesia na głowę. Może wrzucę kiedyś parę fotek z tego szczytu.

Punkt dla Kisiela. Zmieniam podpis.

A ten gdzie?
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/9000/39193/thumb/p18nel47tamj89ut2os1ifrkb61.jpg
Grześ (słow. Lúčna, 1653 m) w Tatrach. Zdjęcie zrobione w grudniu 2005. Na zdjęciu tego nie widać, bo wierzchołek był wywiany ze śniegu, ale na stokach Grzesia było wtedy za trzęsienie białego puchu, zapadaliśmy się w nim po tzw. j... to znaczy pachy.

Tak jest. Dodałem podpis.
Wspomniane działo można obejrzeć tutaj: https://lh3.googleusercontent.com/-z4NP … m%2529.JPG
Może dla uatrakcyjnienia tematu ktoś wrzuci kolejną zagadkę z krzyżem? Wydaje mi się, że ciekawe byłoby poczytać też o okolicznościach zrobienia różnych zdjęć... mnie np. bardzo ciekawi ta Punta Fiames, bo nie przypominam sobie żadnej relacji na ten temat lub choćby galerii zdjęć ze zdobywania, a szczyt - z różnych relacji - wygląda na niełatwy do zdobycia.

To zagadka ode mnie. Napiszę na razie tylko, że u naszych południowych sąsiadów:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/9000/39176/thumb/p18nc34l7tnqhdluh0115pf3e1.jpg
Odpowiedź: Minčol (1364 m), Mała Fatra, część Luczańska, zdjęcie z jesieni 2011.
Tak przy okazji to jest to krzyż lotaryński:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BC_lotary%C5%84ski

Jolu - Jawornica? Łysy - ten z ptaszkiem kapitalny.

Maurycy - ale gdzie tu góra (góry)?

No bajka te wasze krzyże: widok z Monte Pelf - powala, ten z okolic Koskowej - wzrusza, ten z Gerlacha - przytłacza. To ja dorzucę coś skromniejszego:
Gancarz (798 m lub 802 m) 4 maja tego roku, prosty, stalowy, bez udziwnień:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/9000/39156/thumb/p18nc076ro1m6j14f917l6eeu8ip1.jpg
I od naszych południowych sąsiadów:
Veľký Rozsutec (1610 m), Mała Fatra, lato 2012, w sumie ciekawa metaloplastyka:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/9000/39156/thumb/p18nc1fa1i1sfv184i7fr1hbvbch1.jpg

Forumowicze - co z wami? Nikt poza mną i Maurycym nie ma zdjęć ciekawych górskich krzyży? Aż trudno uwierzyć...

Pamiętam, pamiętam. Swoją drogą - czy to zdjęcie nie ociera się już o profanację?  wink

193

(6 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Też pamiętam ten napis. Las (Vegas) już jest. Brakuje jedynie kasyn i domów rozpusty. To jest - parafrazując "Misia" - Las (Vegas) na miarę naszych możliwości...

MF napisał/a:

Swoją drogą ciekawy byłby temat na forum "Krzyż w górach".

Pomysł MF jak dla mnie bomba. Poszperajcie w komputerach. Ja myślę, że aro1569 (swoją drogą - skąd taki nick?) i inni mają niejeden ciekawy górski krzyż w swoich archiwach...

Zgodnie z waszą sugestią otwieram nowy temat i przenoszę do niego nasze posty... Nie sugerujcie się że temat jest w Pasmach pozakarpackich. Po prostu nie wiedziałem gdzie go dać, a nie jest to Off topic, ani tym bardziej temat do wypraw pozagórskich... zatem do dzieła.

Jak ci przemarzną "klejnoty" to się poczujesz jak... wydmuszka  big_smile

Przy okazji - znalazłem w komputerze jeszcze jeden ciekawy krzyż, od którego zresztą nazwę chyba wzięła sama góra (niem. das Kreuz = krzyż, die Spitze = szczyt, czyli po naszemu "góra z krzyżem"):
Kreuzspitze (3455 m) w Alpach Oetztalskich (Austria). Masywny, drewniany, z wielkimi metalowymi kołami, chyba dla ozdoby. Zdjęcie również z 2008 r.:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/9000/39087/thumb/p18n6eutrs93s1oomr2g138g1lj41.jpg

Maurycy - jeansy fajne, ale na miasto. Nie ma gorszej rzeczy w górach niż przemoczona bawełna - schnie wolno, a ty dygoczesz z zimna.

Aż się pośliniłem z ilości trunków i jadła, które przewinęły się w tej relacji. Powrót chyba był na kacu i ze sporą "oponką" w pasie? smile
P.S. Usunąłem zdublowany temat.

Alpejskie krzyże... same wspomnienia:

2006 r. Rastkogel (2762 m) w Alpach Tuxertalskich (Austria). Solidny, drewniany, ze skrzynką na wpisy. Wtedy jeszcze chodziłem po górach w jeansach smile:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/9000/39066/thumb/p18n4cem7jqq6jevreo1ttqlv61.jpg
2006 r. Hoher Riffler (3231 m) w Alpach Zillertalskich (Austria). Metalowy, z ładnymi odciągami. Jesteśmy tutaj tylko my i góry:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/9000/39066/thumb/p18n4bhvd3gjb18f712gicfn1ora1.jpg
Nawiasem - to był naprawdę magiczny urlop w górach, który może się zdarzyć raz na wiele lat - 2 tygodnie ciągłej "lampy" z temperaturami w dolinach przekraczającym 30 stopni C i 17 stopni na 3000 m.

2008 r. Wildspitze (3774 m) w Alpach Oetztalskich (Austria). Też metalowy. Tutaj niestety tłoczno i bardzo mało miejsca:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/9000/39066/thumb/p18n4bphal1ovdrb81s9e9p915sk1.jpg

2011 r. Similaun (3606 m) również w Alpach Oetztalskich. Kolejny metalowy. Szczyt popularny, ale udało się wstrzelić w moment, gdy nie było innych grup:
http://www.beskidmaly.pl/pun/extensions/hcs_image_uploader/uploads/30000/9000/39066/thumb/p18n4c0g6ktnv1fui32n188hrr21.jpg
Przykłady można by mnożyć w zasadzie bez końca...
W sumie lubię górskie krzyże, bo dzięki nim łatwo odnaleźć wierzchołek i tworzą miłą, ludzką atmosferę w tej często dzikiej i nieprzyjaznej górskiej scenerii.

200

(32 odpowiedzi, napisanych Wydarzenia w Beskidzie Małym)

Pomyłka oczywiście. Przy okazji - fajne te wizualizacje komputerowe. Ale na razie to tylko (albo aż) wizualizacje.