2,001

(87 odpowiedzi, napisanych Planowane zloty)

Jeżeli nie wypadnie mi w tym czasie żaden większy wyjazd to przyjadę. W tym momencie jednak nie mogę obiecać na 100 %, że będę.

Darkheush - jakieś strasznie drażliwe te dziewczyny wink. Czy ja gdzieś krytykuję takie chodzenie? Jakie miejsce wybierasz do powieszenia? (jak już mamy wisieć, to chyba w jakimś ładnym miejscu, a nie w piwnicy u Neny lub Joli tongue)

jolanta napisał/a:

Nie, nie, jeszcze nie czas na wiosnę, dopiero jak Grotę zimą odwiedzę wink

A kiedy wybierasz się do groty? Ja też bym chciał tongue

2,004

(17 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

jolanta napisał/a:

Dzisiaj ludziska głównie oglądają, a wtedy chyba przede wszystkim skakali lol

Słuszne stwierdzenie (Typowy obrazek: gościu mówi do kolegi w pracy: Lubię sport. Tak? Super. A co robisz? A oglądam skoki Małysza w TV, czasem też jakiś meczyk tongue). A zdjęcia skoczni naprawdę w dechę.

Nena ale to naprawdę nie było nic wielkiego. Zresztą warunki też były bardzo dobre: ciepło, sucho, bez błota. śniegu itp. Poza tym wy dziewczęta macie dość specyficzny sposób chodzenia: 5 minut marszu, 20 minut oglądania kwiatka (muszki, motylka, grzybka - niepotrzebne skreślić tongue).

2,006

(29 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Ponieważ jedziecie pewnie na jeden dzień, więc polecam odwiedzenie góralskiej knajpy Koliba w Dolnym Kubinie:
http://www.penzionkoliba.sk/
Wnętrze całe w drewnie, a w menu chyba najlepsza zupa czasnkowa, jaką kiedykolwiek jadłem na Słowacji, taki gęsty pyszny krem (pozostałe są też są godne polecenia), do tego poczęstunek chlebem ze smalcem (zupka chmielowa też jest oczywiście wink). Mniaaam wink

Pięknie. Jak się ogląda te fotki, to aż trudno uwierzyć, że mamy styczeń, taaaka odwilż wink

2,008

(159 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Ciekawie wygląda te 127 Hours. Pytanie tylko, czy znajdzie się ktoś chętny do pokazania tego w naszym kraju? sad

Kocham te prowincjonalne knajpy Darkheush wink

Da się Kris_61. Mnie to zajęło, o ile mnie pamięć nie myli, coś ponad 6 godzin (marszu, bez postojów). Oczywiście zimą mogło by to zająć znacznie więcej czasu...

Żebyście nie myśleli, że chodzę tylko po Słowacji i nie zaglądam do naszego Beskidu Małego wink:
http://www.wierchy.org/Galerie/Beskidy/ … index.html
Życzę miłego czytania i oglądania. Pozdrawiam Piotrek

Miło się ogląda. Ja to "zielsko" zazwyczaj depczę w biegu na kolejny wierzchołek, a Ty pokazujesz jego piękno. Kawał solidnej botanicznej (i nie tylko) roboty wink

2,013

(159 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Krzyk kamienia, Himalaya oraz (niestety wink) Granice Wytrzymałości mam u siebie w domu, więc mogę je kiedyś pożyczyć.

2,014

(29 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Cieszę się, że was zainspirowałem. Dla mnie, tak jak napisałem, impulsem była galeryjka Djinna. Może pójdziecie innym szlakiem, żebyśmy zobaczyli tę górę z innej perspektywy? wink

2,015

(159 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Krzyk Kamienia to jeden z moich ulubionych filmów, film właściwie o rywalizacji - młody, gibki i pewny siebie wilczek, kontra stary, doświadczony wyjadacz, lub wspinacz sportowy, albo raczej ściankowy, kontra klasyczny alpinista - a do tego jeszcze obaj walczą o względy tej samej kobiety, a w tle oczywiście groźna i nieprzewidywalna góra - Cerro Torre w Andach Patagońskich.
A Himalaya Erica Valli widzieli?
http://www.filmweb.pl/film/Himalaya+-+d … -1999-1371
Dla mnie najpiękniejszy wizualnie film o górach, a do tego jeszcze z autentycznymi szerpami w rolach głównych. Prawdziwa uczta zmysłów.

2,016

(159 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Błękitny Krzyż, reż. Andrzej Munk, Polska (1955):
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/122449
Nie jest to może film stricte o górach, ale pokazuje bardzo ciekawy epizod z historii TOPR-u: bohaterskie i bardzo niebezpieczne ratowanie rannych partyzantów ukrywających się w szałasie po słowackiej stronie Tatr (zajętej wówczas jeszcze przez Niemców) w lutym 1945 roku. Sam film to już historia kinematografii (czarno-biały, z dość marnym dźwiękiem i "drewnianym" głosem narratora z za kadru), ale historia tej akcji warta jest poznania. Jeśli byłby ktoś chętny go zobaczyć to proszę pisać - przywiozę płytkę przy okazji następnego zlotu.

2,017

(29 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Byłem wink. Powodzenia. Którym szlakiem chcecie iść?

2,018

(6 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

Tę niższą Łysą Górę nad Ponikwią (wys. 554 m) znam doskonale, jako że jest to jeden ze szczytów najbliżej położonych od Wadowic. Niestety tak jak napisał Kris_61 jest całkowicie zarośnięta lasem. Od Przełęczy Panczakiewicza jest na nią strome podejście żółtym szlakiem. W okolicy tej góry przeżyłem zresztą kiedyś dziwną przygodę, bo wspinając się rzeczonym szlakiem usłyszałem dziwne, charczące dźwięki, po czym z lasu wyłonił się ogromny jeleń, który zachowywał się nietypowo, gdyż na mój widok nie okazywał lęku. Trochę mnie to nawet zaniepokoiło (podejrzewałem, że jeleń może być chory np. na wściekliznę) i sięgnąłem po pierwszą lepszą gałąź leżącą na szlaku, żeby odeprzeć spodziewany atak, ale na szczęście zwierz był całkowicie zajęty sobą i po chwili oddalił się w las.

O warunkach napisałem w zasadzie w relacji. Do czasu wejścia na wierzchołek były b. dobre - słonecznie, przejrzyste powietrze, przedeptany szlak, lekko zmrożony śnieżek. Na wierzchołku zaczęły się psuć, aż w końcu naszła chmura i zrobiła się kurniawa - mocny wiatr, mgła, dość zimno (choć nie były to oczywiście najgorsze warunki, jakie zaliczyłem zimą w górach, można nawet powiedzieć, że jeszcze sporo brakowało im do tego, co potrafią pokazać np. Tatry podczas zimowego halnego).

Dobrze prababciu wink

Wow! Kurka blaszka, jakie super fotki. Zaiste słoneczna zima jest 100 razy piękniejsza od lata. Nena - nie dam się sprowokować wink. Czarownica bez Lowella? mhm wink

Myslę Darkheush, że można by to połączyć w jakiś letni weekend z wizytą na Koprowym. W końcu w lecie jeszcze nie byłem na Choczu wink

Witajcie!
Zapraszam do przeczytania krótkiej relacji i obejrzenia zdjęć z naszego powitania zimy w górach na Wielkim Choczu:
http://www.wierchy.org/Galerie/Slowacja … index.html
Na zakończenie dodam, że po noclegu spędzonym w Dolnym Kubinie (w turistickej ubytovni "Kupaczka", położonej na obrzeżu miasta - 10 Euro od osoby za pokój z łazienką) zrobiliśmy jeszcze trasę na Minczol, który jest najwyższym szczytem Orawskiej Magury. Pogoda była dość marna, na szczycie mieliśmy mgłę, a sporą część szlaku musieliśmy zwyczajnie przecierać w kopnym śniegu (tu okazały się bardzo pomocne rakiety śnieżne). Sam zastanawiam się czy pisać z tego relację, bo zdjęć nie jest zbyt dużo, ani nie są zbyt atrakcyjne wizualnie... Pozdrawiam wszystkich sylwestrowo Piotrek

2,024

(23 odpowiedzi, napisanych Historia Beskidu Małego)

Też mnie to jakoś zdziwiło świstaku. Przecież Leskowiec jest chyba najbardziej obleganym schroniskiem w BM. Pamiętam, że kiedyś w tzw. majowy weekend był tam taki ruch, że trzeba było stać w kolejce do baru chyba z 10 minut, a na zewnątrz było takie mrowie ludzi, że zastanawiałem się, czy przypadkiem połowa Wadowic nie wpadła na pomysł, żeby zrobić sobie tego dnia wycieczkę na Leskowiec wink.

2,025

(19 odpowiedzi, napisanych Starocie)

Trudno pisać o planach, bo podobnie jak Darkheush nie raz już się rozczarowałem drobiazgowo planując wyprawy, dlatego napiszę, że mam jedno wielkie marzenie, do którego realizacji będę zmierzał: powrócić w lecie, po rocznej przerwie w Alpy. Poza tym będę konsekwentnie starał się poznać wszystkie ważniejsze pasma górskie na Słowacji, czyli teraz nadszedł czas na zmierzenie się z Małą i Wielką Fatrą (kiedy i w jakiej kolejności to jest jeszcze do dogadania). Poza tym mowiliśmy tutaj i na zlotach o zrobieniu zimowego MSB oraz Koprowego w Tatrach. Wszystkich chętnych zapraszam do wspólnych wędrówek, bo bez was ludzie większość moich planów nie ma po prostu sensu.