No ja tam wczoraj po tych terenach łaziłem stąd taki pomysł na ten temat. Szlaki te wyznaczyły PTTK Wadowice

2,077

(82 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

to ja jeszcze duże plan groty
http://speleo.bielsko.pl/pages_historia/gmichalska/przekroje/przekom1.gif

2,078

(20 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)

Tak porobiłem ale one nie odzwierciedlają tego co zobaczą oczy

Szlak czarny "łącznikowy" Targanice Nowa Wieś BUS 2 - Przełęcz Kocierska

Trasa biegnie przez lasy bukowo-jodłowo-świerkowe. Mało widokowa, ale na lato sympatyczna. Przed przełęczą kocierską obok szlaku znajdują się nieliczne w Beskidzie Małym wychodnie skalne (pomnik przyrody). "Strażnica" warto ją odwiedzić. PTTK nie uzyskała zgody na przeprowadzenie szlaku przez te skały - a szkoda. Przy Hotelu na przełęczy Kocierskiej znajduje się rogacz z kierunkowskazami (węzeł szlaków). W Hotelu, zajeździe można dobrze zjeść, są noclegi wspaniale zagospodarowany teren.Znajduje się basen jak i wyciąg narciarski. Czasy przejść szlaku czarnego: Targanice Nowa Wieś BUS 2 - Hotel 1h odwrotnie 45'.



Długość szlaku: 3.19 km
Rodzaj trasy: piesza
Region: małopolskie
Trudność szlaku: bardzo łatwy

Szlak czerwony przeniesiony - góra Żar

Uwaga!!! W sierpniu 2009 r. szlak czerwony na szczycie góry Żar został przeniesiony na drugą stronę zbiornika, przez co stał się atrakcyjny - z pięknymi widokami. Obecnie przebiega przez sam szczyt na którym znajduje się zbiornik, górna stacja kolei szynowo-linowej i mnóstwo atrakcji. Szlak przez około 150m biegnie drogą łącznie z nowym szlakiem zielonym i czarnym. Kiedy szlak czarny odbija w prawo szlak czerwony łącznie z zielonym opuszcza drogę i wspina się pod ogrodzenie zbiornika i biegnie pod nim dając nam piękne widoki. Gdy szlak zielony wpada na drogę to szlak  czerwony skręca w lewo ukosem w drogę górską i po około 20 -tu minutach marszu dochodzi do miejsca starego istniejącego szlaku czerwonego.


Długość szlaku: 2.10 km
Rodzaj trasy: piesza
Region: śląskie
Trudność szlaku: łatwy

Tak to tu wszystko wygląda w okolicy Międzybrodzia Żywieckiego

http://bacadom.republika.pl/mapka.jpg

szlak czarny Czernichów-Międzybrodzie Żywieckie

Rozpoczynający się przy węźle szlaków w Czernichowie. Umożliwia dojście do szlaku żółtego z Międzybrodzia Żywieckiego. Idąc z Czernichowa szlakiem niebieskim do Kościelca możemy wrócić szlakiem żółtym a następnie szlakiem czarnym do punktu wyjścia robiąc małą sympatyczną pętlę. Czasy przejść: Do szlaku żółtego 30' odwrotnie 25'.


Długość szlaku: 1.98 km
Rodzaj trasy: piesza
Region: śląskie
Trudność szlaku: bardzo łatwy

Szlak czarny Międzybrodzie Żywieckie BUS 3 - Żar

Umożliwia wejście i zejście na górę Żar nie korzystając z kolei linowo-szynowej.Na szczycie znajdują się kierunkowskazy trzech szlaków: czerwonegozielonego i czarnego. Trasa wiedzie wzdłuż kolejki szynowo-linowej

Długość szlaku: 2.49 km
Rodzaj trasy: piesza
Region: śląskie
Trudność szlaku: łatwy

Szlak żółty Międzybrodzie Żywiecki - Kościelec

Międzybrodzie Żywieckie BUS I (przystanek pod kościołem). W tym miejscu rozpoczyna się nowy szlak żółty którym możemy dojść do Kościelca. Po 20 tu minutach marszu dojdziemy do rozgałęzienia szlaków - nowy szlak czarny którym możemy dojść do centrum Czernichowa, przystanku BUS, oraz do węzła szlaków prowadzących na Czupel (niebieski),Łodygowic (zielony), Przełęcz Przysłop (niebieski). Po 50-ciu minutach marszu dochodzimy do szlaku niebieskiego, gdzie są umieszczone kierunkowskazy na Rogaczu. Idąc w prawo zejdziemy do Czernichowa (nad zaporę jeziora Żywieckiego), a w lewo po 20-tu minutach ostro w górę do węzła szlaków pod Kościelcem. Po drodze polana z której rozciąga się niezapomniany widok na jezioro Żywieckie otoczone Beskidem Małym, Śląskim i Żywieckim. Polecam. Pod Kościelcem dochodzimy do istniejącego szlaku żółtego do Oczkowa.

Czasy przejść: Międzybrodzie Żyw.-Kościelec 1h 20' - odwrotnie 1h


Długość szlaku: 3.08 km
Rodzaj trasy: piesza
Region: śląskie
Trudność szlaku: średnio trudny

Szlak zielony Międzybrodzie Żywieckie BUS 3 - Przeł. Isepnicka - Żar

Umożliwiający dojście piękną doliną Isepnicy wzdłóż szumiącej rzeczki gdzie na trasie można się napić górskiej - krystalicznie czystej wody. Na przełęczy Isepnickiej dochodzimy do szlaku czerwonego (są kierunkowskazy). Możemy kontynuować wędrówkę na Żar szlakiem zielonym, na tym odcinku bardzo łatwym (40') przez las bukowy dochodząc do drogi by po ok. 500m połączyć się ponownie z szlakiem czerwonym idąc pod zbiornikiem (z pięknymi widokami). Jeżeli nie jesteśmy zmęczeni polecam z Przełęczy Isepnickiej wędrówkę przez szczyt Kiczery szlakiem czerwonym. Ostre podejście wynagrodzi nam wspaniała panorama na zbiornik Żaru z góry oraz jezioro Żywieckie otoczone Beskidem Małym, Śląskim i Żywieckim. Idąc szlakiem czerwonym w przeciwnym kierunku możemy dojść do węzła szlaków na przełęczy Przysłop z możliwością zejścia do Międzybrodzia Żywieckie BUS 1 szlakiem niebieskim później żółtym.

Czasy przejść szlaku zielonego: Międzybrodzie Żywieckie BUS 3 - Przełęcz Isepnicka 1h 30', Przełęcz Isepnicka - Żar 40' odwrotnie: Żar - Przełęcz Isepnicka 35', Przełęcz Isepnicka - Międzybrodzie Żywieckie BUS 3

Długość szlaku: 5.68 km
Rodzaj trasy: piesza
Region: śląskie
Trudność szlaku: łatwy

2,085

(20 odpowiedzi, napisanych Miejscowości w Beskidzie Małym)

No ja miałem możliwość znowu zawitać w Targoszowie i rzeczywiście widoki z polany nad Baryłówką i aż się nie chciało odchodzić z tego miejsca.

Ja miałem możliwość dzisiaj doglądnięcia fundamentów po starym szałasie pod Cisową Grapą Południową . Jak podaje Truśw czasie II w.ś. mieli rezydować w nim partyzanci.

Również polecam publikacje w Wierchach Stanisława Leszczyckiego p. t. "Szałasy kamienne w Beskidzie Małym". Wspomina o ok. 40 skartowanych szałasów w naszym Beskidzie. O tych prastarcych i prymitywnych konstrukcjach wspomina także sam Sosnowski w Wierchach w artykule p.t. "Beskid Mały". Największą ilość takich domków wskazują w ok. Kiczery i Jaworzyny.

Szałasy takie konstruowano bardzo prymitywnie, z głazów piaskowca miejscowego niespojonych, jednak na tyle umiejętnie ułożone, iż ściany były mocne i szczelne, a wewnątrz posiadały odpowiednie wgłębienie, ramy dla ewentualnych okien, półki itp. Zazwyczaj były to budynki prostokątne, różnej wielkości. Najmniejszy wynosił 2 x 3 m, a największy 4 x 5 m. Dach był pokryty deskami lub gontem. Kształt dachu był rozmaity, ale najczęściej był to dwuspadowy. Nad drzwiami nie było  wysuniętego wypustu, tak typowego dla szałasów drewnianych w innych okolicach. Konstrukcja dachu była na "kozły" lub na "sochy i ślemię". Drzwi zaprawione w ramach drewnianych, nie było progu, a czasme i górnego ocapu. Wewnątrz szałasy urządzone były prymitywnie. Prócz półek w ścianach znajdowały się krzesełko (czasami dwa) z rozpołowionego pnia świerkowego i kilka kołków dla zawieszenia sprzętu. Często w szałasach można było spotkać piąterko zbudowane z żerdek służące noclegowisku dla mieszkających, ponieważ dół ybł przeznaczony dla bydła (względnie owce lub kozy). Szałasy nie posiadały zasadniczo wewnątrz ogniska. Było ono zakładane na zewnątrz na polu. ze względu na zmienna pogodę ognisko zabezpieczało się daszkiem wspartym na sochach i ślemieniu (tak powstawał rodzaj prymitywnej kuchenki z  czasem rozbudowywanej). Szałasy były budowane zazwyczaj na skraju polany, na granicy lasu, często na jej dolnym krańcu, ponieważ łatwiej było o dostępność wody, która w dużym stopniu decydowała o położeniu szałasu. Drzwi były zorientowane do środka polany (łatwiejszy zwóź siana). Obok szałasu można było spotkać kilka drzew, które miały ochraniać budynek przed wiatrem.

Użytkowanie szałasów było rozmaite. Szałasy były zamieszkiwane przez kilka dni na wiosnę (maj) i jesienią (koniec września) w przypadku upraw rolnych (ziemianki, owies). Głównym jednak zadaniem szałasu była ochrona zebranego siana, ponieważ większość tych prymitywnych domków była położona na polanach sianokośnych, stąd można było spotkać osobę przez kilka dni w lipcu względnie sierpniu, a po sianokosach wypędzało się na polany bydło, które pozostawało tu do września. Mleko odnosiło się do wsi, która była oddalona nie więcej jak na godzinę drogi.

W rozmieszczeniu szałasów uderza fakt, iż oddalone są one nieznacznie od stałych siedzib (1/2 do 1 godziny). Praca w górach mogła się zatem odbywać bezpośrednio ze stałej siedziby..

2,087

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

No ja również nie dostanę urlopu sad

2,088

(56 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

no i w końcu udało mi się znaleźć źródło fedrynansa, z którego nam pięknie przybliżył tematykę rezerwatów w Beskidzie Małym to:
CHROMIK Zygmunt: Rezerwaty przyrody dorzecza Soły / oprac. tekstu Zygmunt Chromik, Beata Michalska, Jerzy Grajczak. – Żywiec : Zespół Zachodniobeskidzkich Parków Krajobrazowych, 1999. – 32 s. : il. kolor. ; 24 cm. – ISBN 83-909621-1-X

smile

no fajna zabawka Właśnie się bawię programikiem

2,090

(22 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

zgadza się MF to tak dla informacji pisałem tongue

2,091

(22 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

szlak zielony już został zmodyfikowany na odcinku osiedle Gibasy a Wielki Gibasów Groń.

2,092

(2 odpowiedzi, napisanych Ulubione szlaki Beskidu Małego)

Dla tych co chcą to miejsce odwiedzić mogę polecić książkę:

Zieliński J., Biel-Pająkowa M., Alexandrowicz W., Walusiak E., Chachuła P. 2007. Wapiennik w Inwałdzie. Ścieżka przyrodnicza. Urząd Miejski w Andrychowie, Andrychów 2007

2,093

(22 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

Ja bym za jednym zamachem połączył czarne działy z zamczyskiem
Wyjść z Kocierza Górnego na Łysinę (Jaskinia Zamczysko) apotem kierował się na Czarne Działy i zszedł na Basie i droga do górnego kocierza

2,094

(22 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

No ja mam linę dość długą i grubą i udało mi się do każdej wejść, a do niektórych nawet sam Przy jednej potrzebowałem pomocy kolegów smile

2,095

(122 odpowiedzi, napisanych Skrzyneczki w Beskidzie Małym)

no dobry pomysł tylko póki co to znajdźcie moją skrzyneczkę tongue

2,096

(20 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

pozostałości po zamku (stan aktualny)

miejsce, gdzie miała być studnia
http://bacadom.republika.pl/zamek/wolek2.jpg

ruiny mniejszego narożnego budynku
http://bacadom.republika.pl/zamek/wolek3.jpg

ruiny większego narożnego budynku (część wsch. ściany)
http://bacadom.republika.pl/zamek/wolek4.jpg

ruiny większego narożnego budynku (część zach. ściany)
http://bacadom.republika.pl/zamek/wolek5.jpg

2,097

(20 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

Wołek to pierwsze wzgórze na lewym brzegu rzeki Soły po prawej stronie traktu prowadzącego z Kotliny Oświęcimskiej na Żywiecczyznę. Tu, pomiędzy Bujakowskim i Bukowskim Groniem, kończy się przełom Soły przez Beskid Mały. W Średniowieczu, gdy Żywiecczyzna była częścią księstwa oświęcimskiego (istniejącego od roku 1315), na Wołku zbudowano zamek. Stało się to w połowie XIV wieku za sprawą księcia oświęcimskiego Jana I Scholastyka, panującego w latach 1321 (1324) - 1372. Historia zamku, choć krótka, była bardzo burzliwa i obfitująca w dramatyczne wydarzenia.

Pierwsza historyczna wzmianka o nim pochodzi z roku 1396, kiedy to kolejny z książąt oświęcimskich Jan III uposażył na zamku swoją żonę. Niedługo po tym zamek przeszedł w ręce nowych właścicieli, rycerzy - lenników księcia, zobowiązanych do utrzymywania podlegającej mu załogi zbrojnej. Zamek służył wówczas jako punkt obronny i obserwacyjny księstwa, a  jednocześnie chroniący dostępu w głąb Kotliny Żywieckiej i granicy węgierskiej. Miał też być miejscem schronienia dla okolicznej ludności w razie najazdu wrogów. W połowie XV wieku król polski Kazimierz Jagiellończyk (pan.1447-1492) chciał odzyskać ziemię oświęcimską, od roku 1327 podległą koronie czeskiej (lenno). Wówczas książę oświęcimski Jan (Janusz) IV (pan.1445-1456) z obwarowanego zamku na Wołku bronił swojego władztwa przed polskim wojskiem. Zamek nie został zdobyty, choć oblegali go liczni zbrojni i sławni dowódcy, jak np. Jan Tęczyński. Jednak w 1457 roku książę Janusz został zmuszony do sprzedania księstwa królowi polskiemu. Zamek został przejęty i obsadzony przez polskie rycerstwo. Sprawa czeskiego lenna została uregulowana w roku 1462 w Głogowie, pomiędzy królem polskim Kazimierzem Jagiellończykiem i królem czeskim Jerzym z Podiebradu.

Zamek na Wołku stał się punktem zbornym polskich oddziałów królewskich, kiedy to właściciel Żywiecczyzny Włodek Skrzyński, herbu Łabędź " wraz z innymi zbrodniarzami z Żywca i Turzej Góry krainę oświęcimską łupiestwem i pustoszeniem plądrowali i szkody czynili" (A. Komoniecki Chronografia). Skrzyński obwarował się na górze Bukowiec, naprzeciw zamku, po drugiej stronie Soły, broniąc swych praw własności przed królem Kazimierzem. Jednak krnąbrny rycerz rozbójnik został pokonany, a zamki: na Wołku, w Barwałdzie oraz na Grojcu w Żywcu zostały nadane rodowi Komorowskich w zamian za usługi wyświadczone w okresie wojen na ziemi oświęcimskiej.

Jednakże w roku 1477 Kazimierz Jagiellończyk nakazał zburzyć posiadłości i zamki Mikołajowi Komorowskiemu za poparcie króla węgierskiego Macieja Korwina. Zburzono m.in. zamek w Barwałdzie i spalono na Grojcu w Żywcu. O zamku na Wołku A. Komoniecki nie wspomina. Być może uległ zniszczeniu na skutek zaniedbań właścicieli i braku potrzeby utrzymywania.
W inwentarzu dóbr oświęcimskich z 1508 roku zamek nie figuruje i na zawsze zanikł w źródłach historycznych. Do naszych czasów zachowały się jedynie szczątki jego fundamentów. Zamek składał się z dwóch budynków mieszkalnych o powierzchni 35m2 i 100m2, otoczonych podwójnym wałem ziemnym rozdzielonym fosą oraz kamiennym murem. Był zlokalizowany w dobrym strategicznie miejscu, na wzgórzu otoczonym dwoma potokami spływającymi do rzeki Soły.

W 1880 roku S.Tomkiewicz i H.Lindquist prowadzili tu badania wykopaliskowe, podczas których ustalili, że zabudowa składała się z dwóch budynków przy wschodniej części muru obronnego. Znaleźli wówczas także wiele przedmiotów gospodarstwa domowego oraz żelazne groty.

Opiekę nad ruinami zburzonego zamku sprawuje Towarzystwo Miłośników Ziemi Żywieckiej Oddział w Porąbce. Staraniem Towarzystwa kierowanego przez Panią Prezes Teresę Wykręt historia zamku zostanie ocalona od zapomnienia.
Dzięki wysiłkom takich ludzi jak Grzegorz Wnętrzak, mgr Jacek Reyniak, Lech Helwich, mgr Mariusz Godek, Sławomir Kubiś i wielu innych życzliwych ludzi mamy wiedzę o historii tej XIV-wiecznej budowli. TMZŻ O/Porąbka posiada udokumentowanie wyników badań nad etapami rozbudowy zamku, rekonstrukcję rysunkową zamku, jego makietę i dokumentację fotograficzną. W Kobiernicach oznakowano drogę wiodącą do ruin zamku, a tam ustawiono tablicę informującą o jego historii. Historia zamku wiąże się z historią Żywiecczyzny, należącej kiedyś do Księstwa Oświęcimskiego.


Ślady fundamentów pozwalają na odtworzenie kształtu zabudowań. zamek zajmował półowalny teren, ok 35 x 45 m, otoczony 2,5 metrowej grubości murem z kamienia (spojonego zaprawą wapienną) oraz z niewielkiej ilości cegły. Od strony wsch. stały 2 narożne budynki: 5 x 9 m oraz 5 x 11 m, najprawdopodobniej drewniane. Dostępu do zamku broniły 2 fosy, rozdzielone wałem oraz podwójne mury, które jednak nie otaczały zamku pełnym pierścieniem. Od strony wsch. znajdowała się brama z mostem zwodzonym, zaś druga brama pozwalała na wjazd do zamku od strony płn.-wsch.. Zamek posiadał też własną studnię.

http://bacadom.republika.pl/zamek/wolek1.jpg

2,098

(56 odpowiedzi, napisanych Szczyty Beskidu Małego)

jedna ze starszych jodeł w rezerwacie Madahora. Ma ok 4 m obwodu

jak się przy niej stoi to robi wrażenie

http://bacadom.republika.pl/jodla2.jpg


http://bacadom.republika.pl/jodla1.jpg

2,099

(422 odpowiedzi, napisanych Zwierzęta Beskidu Małego)

No no ja jeszcze takie brzęczykowate i żukowate stworzenia

Nena pewnie mi napisze co to za stworzenia smile

na kwiatku czosnku niedźwiedziego
http://bacadom.republika.pl/owady1.jpg

na dróżce
http://bacadom.republika.pl/owady3.jpg

w trawie
http://bacadom.republika.pl/owady4.jpg

w ciemiężycy zielonej
http://bacadom.republika.pl/owady2.jpg

2,100

(122 odpowiedzi, napisanych Skrzyneczki w Beskidzie Małym)

no nie ma co Nena, w końcu wiosna smile