"Góra Żar do Bazy: przemoczeni,, zeżarci przez muchy, ale już się suszymy w knajpie przy grochówie, pizzy i piwku."
Wow, mamy dramat na bieżąco
. A obraz z kamery też będzie? ![]()
Nie jesteś zalogowany. Proszę się zalogować lub zarejestrować.
Forum Beskidu Małego » Posty przez piotr
"Góra Żar do Bazy: przemoczeni,, zeżarci przez muchy, ale już się suszymy w knajpie przy grochówie, pizzy i piwku."
Wow, mamy dramat na bieżąco
. A obraz z kamery też będzie? ![]()
Pomysł skrzyneczki jest powielony z wielu innych górskich szczytów bardzo rozpowszechniony w Słowackich górach praktycznie kazdy znaczacy szczyt posiada taką skrzyneczkę wyjsc.
Raczej z Alp niż ze Słowacji, ale zdarza się i tam. Nawiasem mówiąc, nie wiem czy pamiętacie z literatury, ale w dawnych kopalnych
czasach Tytusa Chałubińskiego, Mieczysława Karłowicza i in. był zwyczaj zostawiania na szczytach wizytówek w puszkach i słoikach.
Wprawdzie to nie moja wyprawa
, ale jeśli macie zamiar gotować na gazie, to nie polecam brania samych menażek. W kocherze bez problemu ugotuje się jakiś makaron z sosem (ten ostatnio oczywiście osobno) lub kaszę.
15 sierpnia 1995 - zwiało nas z Mięguszowieckiej pod Chłopkiem. Naprawdę nas z kumplem zwiało, bo zejście w burzy z Chłopka odbyło się w czasie ok 1,20 min, czyli prawie biegiem. Ale była to jedna z moich najefektowniejszych burz w górach
No popatrz. To chyba jest już reguła. Z mojego zejścia przypomina mi się złażenie po klamrach koło Kazalnicy, czyli w najtrudniejszym miejscu szlaku, z wlewającymi się potokami wody za kołnierz ![]()
Czy to jakiś egzamin? Na miejscu naszych kolegów - neny i Darka bym się chyba obraził
. W końcu są wakacje he he
Nie wiem, czy Piotr nas wystraszył specjalnie
![]()
?
Nie było to moim celem. Jestem zdziwiony skutkiem zamieszczenia tego filmu.
A tak poważnie , to mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja zrealizować ten Koprowy i pogoda nam dopisze
Ja też. Byle byśmy się zgrali przed 1 listopada ![]()
Oj lało, lało. Nowym żółtym szlakiem, którym schodziliśmy, płynęły same potoki.
A co to za ekscesy zarejestrowane są na zdjęciu nr 14 na mostku nad potokiem? ![]()
Darku dzięki za miłe spotkanie no i za pokazanie nowej trasy - przesympatycznego pozaszlakowego podejścia z Praciaków. Też bym poszedł z wami 24 sierpnia, niestety remont mi się zwalił na głowę i nie mogę teraz tego wszystkiego rzucić i sobie tak pojechać... ehh... szkoda.
Jak tylko zobaczę kolejny odcinek, to postaram się dać link ![]()
A gdzie miałby odbyć się ten zlot, bo jakoś uciekła mi ta informacja? (lub przeoczyłem ją
)
Nigdy za dużo wiedzy. Może się przydać każdemu, kogo złapie burza w górach (Szkoła górska TOPR - Burze):
http://vimeo.com/13832580
Książka choć już jest 12 lat na rynku to nie ukrywam, że spotkać ją już można raczej w miejskich bibliotekach. W żadnej księgarni jej nie ma. Przynajmniej mi znanych.
Prosta przyczyna - nakłady niszowych książek są teraz mikroskopijne (nierzadko 100-200 sztuk, w tym egz. autorskie i 20 tzw. obowiązkowych), a księgarnie biorą tylko to co się da szybko sprzedać. Kolega z wydawnictwa twierdzi, że za PRL robiło się olbrzymie nakłady, bo książki brały wszystkie biblioteki od Narodowej po najmniejszą w byle pipidówie, a teraz, szkoda gadać... Za chwilę tego rodzaju publikacje będą dostępne tylko w formie elektronicznej, bo koszty druku, zwłaszcza z twardą oprawą i kolorowymi zdjęciami, są niebotyczne. Wpłacisz na konto i ściągniesz sobie PDF-a ze strony www.
No tak. Biorąc pod uwagę popularność to najwyższym szczytem Beskidu Małego jest na pewno Leskowiec
. Zresztą pewnie wiele osób tak myśli, a Czupel z niczym się im nie kojarzy...
Co to znaczy właściwie "góra średniej jakości"? Że nie ma baru na szczycie? A może automatu z coca-colą? Jak raczył zauważyć Lowell jest ławeczka, są widoki. A tabliczki nie ma bo pewnie jakaś menda ją wzięła na pamiątkę. Czego jeszcze więcej trzeba?
P.S. Na Everescie nie ma ławeczki ![]()
Wiesz nena w tamtych czasach nie znano czegoś takiego jak resocjalizacja przestępców - w lżejszych sprawach stosowano kary cielesne typu chłosta, a w cięższych karę śmierci. Gawiedź uwielbiała publiczne egzekucje. Były to dla nich ciekawe widowiska.
A film Adamik i Holland warto zobaczyć. Dla mnie nie jest do końca prawdziwy, ale wydaje mi się, że trzyma się prawdy tak w 80-90 %. A najciekawsze z niego dla mnie były sceny wizji Juraja. Czy ktoś zauważył wątki Chrystusowe?
Potwierdzam, że CampingGas Bleuet ma dość niską moc. W NPM-ie był w swoim czasie test takich kuchenek i zwracano właśnie uwagę na tą właściwość tej kuchenki (w zeszłym roku w Alpach gotowanie wody szło mi na niej dość opornie). Lepiej też zaopatrzyć się w palnik z wbudowaną zapalarką, co nie znaczy, że ona zawsze zadziała ![]()
No to, Jola, miałaś nocleg all inclusive
. Ale tak poważnie to z twoich relacji wynika, że jednak bez namiotu nie za dobrze się pokonuje MSB. Skoro już zasygnalizowałaś co nieco to możesz zdradzić ten pomysł na przyszły rok?
Kaper, a tą giwerę ze zdjęcia to też zabierasz na MSB? ![]()
Nie jedzie ktoś jutro do Słowackiego Raju ??
Szkoda, że dopiero teraz
. Ja jutro będę w drodze do Liptowskiego Jana, a więc pobliskie tereny, ale nie Słowacki Raj. A co macie w planach?
Nieźle czadu dajesz na rowerze Marcus. Chętnie bym się kiedyś wybrał, ale mój sprzęt nie pozwala na szaleństwa.
Pięknie Jola. Wreszcie dobrze znane okolice
. Myślenice to moje drugie rodzinne miasto. Trasę na Kudłacze z basztą znam doskonale - chodziłem po tych okolicach latem i zimą, nocowałem w schronisku i na przełęczy Scyrek pod namiotem... Mimo to ciekawie poczytać, jak widzi ją ktoś inny.
Kapitalnie wyglądają te góry. Niestety infrastruktura w Rumunii i Bułgarii jest totalnie socjalistyczna. Widziałem gdzieś tam na Twoich fotkach jakąś krótką ferratkę, co się ledwo trzyma kupy i jest cała pordzewiała. Od razu przypomniało mi to moje wejście na Popowokapski Pierewał w górach Riła w Bułgarii, gdzie nieopatrznie chwyciłem się gołą ręką takiej poszarpanej i pordzewiałej liny i rozorałem sobie palec metalową drzazgą. Genialna asekuracja ![]()
No cóż to ja już chyba nie mam nic do dodania. Nie przypominam sobie tylko, żebym sapał do słuchawki. Wprawdzie, jak Darkheush, jestem już dość wiekowy, ale chyba nie aż do tego stopnia, żeby sapać
. Jednego czego mi żal to tego, że nie zaliczyłem koncertu disco polo
oraz tego, że sam jechałem samochodem ![]()
Fajnie się czyta. Proszę o jeszcze. Odnośnie noclegów - a nie mówiłem, że warto wziąć namiot? Nie trzeba się dopraszać o wyrko po jakichś plebaniach
(jeszcze ciekawiej mogłoby być z tym tubylcem pod wiatą przystanku
)
Ooo, widzę, że ominęły mnie jeszcze jakieś dodatkowe atrakcje w Rabie Niżnej (nie mylić z Rabką Zaryte
). Czy odbył się koncert Disco Polo? ![]()
Forum Beskidu Małego » Posty przez piotr
[ Wygenerowano w 0.073 sekund, wykonano 5 zapytań ]