2,251

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

A więc Jola będzie pierwsza z nas na tym szlaku. Brawo!

2,252

(36 odpowiedzi, napisanych Pytania o sprzęt)

Tak. Jak przyjżycie się bliżej to jeszcze zobaczycie, że panienka nie ma też przy sobie jedzenia i picia, nie wspominając już o tak skomplikowanym wyposażeniu, jak kurtka przeciwdeszczowa wink. Za to idący z tyłu panowie mogą sobie dość dokładnie obejrzeć jej "siedzenie" wink. Takie klimaty mamy w Tatrach w szczycie letniego sezonu. Najbardziej niebezpieczni są jednak Ci, co jeszcze zrzucają kamienie na turystów idących poniżej (o takich przypadkach też kiedyś słyszałem).

darkheush napisał/a:

Przepisanie tej pracy (całość robiłem ręcznie z uwagi na to, że maszynopis jest mocno zniszczony i nie dało się tego po prostu zeskanować i wrzucić pod jakiś program rozpoznający druk) zajęło mi w sumie (z przerwami na zniechęcenie) 18 miesięcy, ale myślę, że warto było poślęczeć przed komputerem wink

Jestem pod wrażeniem. Chociaż po przeczytaniu rozdziału pt. "Zakończenie kariery zbójnickiej" zbiera się na wymioty. Lepszego instruktażu dla psychopatycznego sadysty dawno nie czytałem sad. Na tle wyczynów katów zbrodnie zbójników wydają się zaledwie dziecięcą zabawą. Oczywiście nie było to w tych czasach niczym specjalnie wyszukanym.

2,254

(21 odpowiedzi, napisanych Uwagi na temat strony)

Osobiście, ze względu na szybkość, wolę Google Chrome.

Słowo harcerza? wink. Swoją drogą jestem zdumiony - okazuje się, że mamy na forum społecznika - harcerstwo, wychowanie młodzieży, no no wink

Kaper napisał/a:

nigdy mi nie uwierzysz jak ci napisze że nie miałem ani kropelki alkoholu wink

Nawet piersiówki? Nie wierzę wink Czyżby osobowość wieloraka?:
http://zdrowie.gazeta.pl/zdrowie/1,51267,71029.html

2,257

(42 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Jedna dla Piecia wink

2,258

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Twardzielka wink

2,259

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Będziesz szła Jolu nawet sama?

2,260

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

lowell79 napisał/a:

Chciałbym, aby we wrześniu udało się zorganizować drugie podejście do tematu MSB

Dla mnie wystarczą już oprucz mnie 2-3 chętne osoby i dobra pogoda. Nie łudził bym się, że damy radę zebrać się wszyscy...

2,261

(26 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

To ja dziękuję Xaga za miłą wycieczkę i polecam się na przyszłość wink
A tutaj trochę fotek:

Siklawa w całej okazałości:
http://images39.fotosik.pl/298/7fcdc588aee36eb0m.jpg

Odpoczynek na szlaku:
http://images38.fotosik.pl/298/10685a3fd9c5f496m.jpg

Dochodzimy do szczytu:
http://images38.fotosik.pl/298/61a93bf8d7058a9bm.jpg

Jak tu by zrobić fajne zdjęcie i nie polecieć do przepaści? smile:
http://images48.fotosik.pl/302/cb0ab36bc3d3f4a5m.jpg

Jeden widoczek ze szczytu:
http://images48.fotosik.pl/302/3cdd70d2bf17aa2em.jpg

Drugi widoczek ze szczytu (ciekawe czyja nóżka weszła w kadr?):
http://images36.fotosik.pl/189/89eccaf3186dc599m.jpg

2,262

(26 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Zapomniałem dodać, że byłem taki mądry po tych deszczach i chmurach, że się nie posmarowałem żadnym kremem z filtrem - kark i ręce pieką mnie jak jasny gwint wink

2,263

(26 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Darkheush - możesz dać jakiegoś linka? (wiesz, że ja nie jestem na bieżąco w tej e-beskidzkiej sekcie wink)

2,264

(26 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

Widzę, że wszyscy gdzieś krążyli w ten weekend. W moim przypadku była to kolejna wizyta w Tatrach, tym razem w towarzystwie Djinna i Małżowinki oraz jak się okazało w okolicach Rabki również naszej nowej (dla niektórych już starej wink) koleżanki Xagi i jej licznej rodzinki wink.
Wyjazd w sobotę 5.06.2010 jak zwykle o szatańskiej porze gdzieś koło 5:00. Na szczęście nie muszę dalej drałować niż na drugą stronę ulicy, bo pod blok Djinna i Małżowinki. Tu zaczepiają mnie zawiane dziewczyny, które wracają z nocnej balangi i użalają się nade mną, że zamiast spać smacznie w łóżeczku przywalony ciężkim plecakiem czekam na wyjazd w góry. Jedna z nich wchodzi do klatki schodowej Djinna i informuje mnie z radością, że moi towarzysze właśnie schodzą. Jedziemy bez przeszkód poza Kraków. Pod drodze oszołomieni widokami stajemy w okolicy Naprawy, gdzie Djinn robi fotki Babiej i okolic, a Małżowinka dosypia jeszcze w samochodzie („mhm... co wy tak ciągle gadacie”). Na stacji benzynowej w okolicy Bukowiny Tatrzańskiej dołącza do nas Xaga ze swoimi menem oraz liczną rodzinką z Łańcuta i w takiej to kawalkadzie docieramy do Polany Palenicy. Potem ruszamy na szlak i szybko mijamy Wodogrzmoty i już jesteśmy w Dolinie Roztoki. Dłuższy popas w okolicach Siklawy, która na skutek wielkich opadów wygląda niezwykle fotogenicznie i docieramy do Schroniska w Pięciu Stawach. Tutaj towarzysze wyprawy wprawiają mnie w podziw, bo wszyscy jak jeden mąż (w tym również nastoletni krewni Xagi – Tomek i Ania) postanawiają szturmować wyższe partie Tatr. Część grupy wprawdzie marzy o Szpiglasowej Przełęczy, ale w całkowicie tajnym głosowaniu wink decydujemy o podejściu na Kozi Wierch. Mozolnie leziemy pod górę przekraczając kolejne płaty rozmiękłego śniegu. Jest cholernie stromo, co szczególnie daje się we znaki Małżowince. W pewnym momencie jej kolano odmawia dalszej współpracy i nasza koleżanka decyduje się na odwrót do schroniska. Djinn mimo zachęt schodzących turystów, że jest już niedaleko, postanawia schodzić ze swoją połowicą, a reszta grupy podąża dalej w górę wyznaczonym szlakiem. Wreszcie zmęczeni wpełzamy na wąską grań szczytową Koziego, gdzie Xaga z narażeniem życia usiłuje zrobić nam guppenfoto (da radę, czy nie da rady przebiec po skałach przed uruchomieniem się samowyzwalacza?). Zejście przebiega dość ciężko – krewny Xagi Tomek zapada się w śniegu niemal po same uszy i trzeba go stamtąd za nie wyciągać. Wreszcie powolutku docieramy do schroniska w Pięciu Stawach, gdzie wśród wielkiej rzeszy turystów raczących się piwem i bigosem czekają na nas leniwie wygrzewając się w słońcu Djinn i Małżowinka. Powrót przebiega bez większych przeszkód w wielkiej fali turystów „spływającej” do Polany Palenicy z Doliny Pięciu Stawów i Morskiego Oka. Wszyscy z obawą zastanawiamy się, czy ta wielka fala ludzi nie zamieni się za chwilę w równie wielki korek samochodów. Na szczęście nasze obawy się nie sprawdzają i dość sprawnie wyjeżdżamy z parkingu do domu. Po drodze zatrzymujemy się jeszcze w Bukowinie w Karczmie o wdzięcznej nazwie „Giewont”, która mimo góralskiego wystroju serwuje całkiem smaczną pizzę i wracamy do Krakowa.
P.S. Djinn – dzięki za „Ciechana”. Fajne piwko wink. Wybrane zdjęcia po zgraniu z aparatu. Djinn – podepnij jakiś link do swojej galeryjki wink

2,265

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Wczoraj z Djinnem doszliśmy do wniosku, że ciekawym wyzwaniem byłoby przejście Małego Szlaku Beskidzkiego zimą. Pewnie pytanie jest przedwczesne, ale czy byliby poza nami jacyś chętni na taką wyprawę?

darkheush - podziwiam was za wysiłek który podjęliście z kolegą, żeby tam wejść. Dla mnie osobiście, najładniejsze są widoczki spoza jaskini. Jakoś nie ciągną mnie takie ciemne, błotniste dziury wink.

2,267

(4 odpowiedzi, napisanych Relacje z wycieczek po Beskidzie Małym)

Ciekawe włóczęgostwo wink. No i nocleg na Leskowcu - bezcenny.

Fajne widoczki, no i znalezisko ciekawe, czyli udana wycieczka wink

2,269

(4 odpowiedzi, napisanych Tatry (polskie i słowackie))

jolanta napisał/a:

Piszesz, że nie było łatwo, czy to znaczy,że taka wyprawa wymaga specjalnego przygotowania kondycyjnego? Czy raczej to kwestia tego mokrego śniegu ? hmm

Zimą w zasadzie każda trasa tatrzańska może być trudna. Wejście z Iwaniackiej na Ornak w śniegu po pas przy tej stromiźnie to rzecz prawie niewykonalna. W lecie jest to trasa porównywalna ze zdobywaniem powiedzmy Wołowca, czyli nic specjalnie trudnego.

Zapraszam do poczytania relacji i obejrzenia zdjęć z naszego majowego wypadu na Królową Tatr Zachodnich - Bystrą (2248 m):
http://www.wierchy.org/Galerie/tatry/By … bystra.htm
Zapraszam do dyskusji. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów. Piotrek

2,271

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Marcinoss to może we trzech - ja, Ty i Djinn? wink (może jeszcze Lowell?). Jeśli mam być szczery to powiem wam, że we wrześniu też wiele osób może mieć problem z wzięciem urlopu - np. u mnie jest to dość gorący okres, a i Lowell coś przebąkiwał, że może być trudno...

2,272

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

No cóż. Ja bym nie odkładał, zwłaszcza, że we wrześniu - o ile się nie mylę - nie ma żadnych "przedłużonych weekendów", ale jak mnie przegłosujecie i nie będzie chętnych to sam raczej nie pójdę...

2,273

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Pomysł fajny. Można by jeszcze dodać info, kto i ile odcisków ma na nogach wink. Tylko czy będą chętni na MSB? hmm

2,274

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

lowell79 napisał/a:

My z czarownicą dysponujemy dwójeczką jeśli chodzi o namiot, więc w razie czego  go weźmiemy. Więc Piotrze może jakąś sierotkę Tobię podrzucimy wink Nie wiem co z Marcinoosem...

Marcin - witz polega na tym, że ja też mam jeszcze dwójkę, więc jak nie będziecie zainteresowani noclegami w mojej trójce, to ja zabiorę dwójkę, bo mimo że ciasna jest po prostu lżejsza wink.

Ludzie! Nie załamujcie mnie. To ja już urobiłem kierownika, że jadę od wtorku na urlop, a wy mi tu piszecie, że chcecie to przekładać???. Żeby się nie skończyło, że teraz zrezygnujemy, a na jesieni też nie dostaniecie wolnego. Proponuję podliczenie osób na 100 procent gotowych do wyruszenia na szlak. Ja widzę na razie 4: Ja, Djinn, Lowell79 i Czarownica. Czy jest ktoś jeszcze?

Darkheush - czy możesz się podzielić swoim pomysłem?

2,275

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Djinn - jakiej firmy masz ten palnik? Czy to CampingGaz Bleuet (w kolorze niebieskim), czy może też dość popularny Primus Power Gas (kolor szary), a może jeszcze coś innego? Dla mnie to o tyle istotne, że oba systemy są niekompatybilne, a jeśli by się zdarzyło, że mamy ten sam to można by w razie czego wymieniać karusze. Proponuję też wspólny przejazd do Bielska.

Do pozostałych osób ponawiam pytanie o kocher i menażki. Dobrze byłoby żeby ktoś je zabrał, tak żebyśmy się nie dublowali (ja w zamian zabiorę palnik i butlę).

Ciągle też nie wiem ile ostatecznie osób zdecydowało się na trasę. Razem z Djinnem mamy 6 miejsc w namiotach. Na zlocie zaproponowałem Lowellowi i Czarownicy, żeby ze mną zamieszkali i nie usłyszałem odmowy wink. Djinn jeśli się nie mylę weźmie do siebie Angiego i Jolę (jeśli się mylę to piszcie). Czy jest jeszcze jakaś sierotka bez miejsca w namiocie? wink