2,276

(96 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

lowell79 napisał/a:

Ewentualnie przewidziana jest chłosta sękatym kijem....

Dobry pomysł wink. To ja postaram się ściągnąć do kraju Poltergeista, a ty przygotuj odpowiedni sękaty kij wink. Lanie możemy spuścić w rejonie groty Komonieckiego (w ten sposób połącze przyjemne z pożytecznym, bo zobaczę też grotę wink)

2,277

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Stoi jak na razie wtorek rano. W związku z tym proponuję spotkanie na przystanku autobusu nr 11 do Straconki ok. 8:00. Na szczęście mamy szare komórki, więc jakby co to będziemy dzwonić. Teraz jeszcze zostaje, tak jak napisał Djinn, zaklepanie urlopu.
Jeżeli chodzi o sprzęt do użytku ogólnego to zabieram 1 namiot 3-os. oraz jeden palnik do gotowania Camping Gas (niebieski) wraz z nabojem. Czy mam również zabarać kocher, czy może ktoś zdecyduje się wziąć swój? Drugie pytanie to czy ktoś nie potrzebuje jeszcze namiotu?

2,278

(96 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

Poltergeist, uważaj bo porozmawiam z adminem, że pastwisz się  nad "moim znajomym" (heh... też mi okeślenie) i koleżanką Neną wink

2,279

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Dzięki Jola za info. Pozostaje pytanie, czy spotykamy się wszyscy na Dworcu Głównym, czy może już w Straconce (To pytanie adresuję w szczególności do reszty uczestników).
Do Joli mam natomiast pytanie, czy nie była by w stanie przejść z nami choćby części tego szlaku? W końcu do soboty jest trochę czasu wink.

2,280

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Czyli stanęło na terminie 1-5 (6) czerwca? Ja będę usiłował zaklepać na ten termin urlop. Natomiast pozostaje jeszcze do omówienia miejsce i godzina zbiórki w Bielsku. Jak zorientowałem się z połączeń najlepszym rozwiązaniem byłby dla mnie (a pewnie i dla Djinna wink) przejazd autobusem pospiesznym, który jest w Bielsku na Dworcu Głównym o godz. 7:45. Wcześniej połączeń niestety brak (nie liczę jakiegoś pociągu z przesiadkami, który jest w Bielsku może 15 minut wcześniej), a jazda samochodem z oczywistych względów nie ma sensu. Jak to widzicie? Czy spotkamy się na tym Dworcu, czy trzeba dojechać gdzie indziej, a wtedy gdzie i czym trzeba dojechać (ja niestety nie znam Bielska).

2,281

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Djinn napisał/a:

W końcu można zjeść w schroniskach na Hrobaczej, na Kudłączach no i na Luboniu.

Słuszna uwaga wink. Dodam jeszcze do tej listy Schronisko pod Leskowcem oraz zajazd na Przełęczy Kocierskiej (oba usytuowane są na szlaku).

2,282

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Djinn napisał/a:

Co do noclegów, może faktycznie namiot lepszy. Daje większą swobodę noclegów - padamy z nóg --> idziemy spać; mamy jeszcze sił ---> idziemy dalej.

Proponuję zabrać namioty, bo po rozłozeniu ich na 2-3 osoby nie jest to jakiś kolosalny ciężar, a myślę, że nocować będziemy różnie - w Beskidzie Małym i od Kudłaczy może w schroniskach, a w środkowej części trasy - jako, że zorientowałem się, że nie ma tam schronisk (poprawcie mnie jeżeli się mylę) - właśnie pod namiotem. Nie wiem jak to widzicie?

Djinn napisał/a:

Martwię się jedynie pogodą, nie mam za bardzo doświadczenia w biwakowaniu w deszczu

Rozmawiałem już o tym prywatnie z Lowellem79 i doszliśmy do wniosku, że jeśli się pogoda nie poprawi, to możemy to przełożyć na inny termin. W końcu to ma być przyjemność, a nie jakaś katorga wink.
Zostaje też kwestia sensownego spakowania się - ktoś rzucił pomysł, żeby nie brać do plecaków więcej żywności i wody niż na dwa dni. Moim zdaniem jest to dobry pomysł, zważywszy na fakt, że będziemy przechodzić przez szereg miejscowości (np. Zebrzyce, Myślenice i Kasina), a targanie bardzo ciężkiego plecaka może również zrobić z wyprawy jakąś katorgę.

2,283

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Przepraszam koledzy, ale zaczyna się robić off topic. Proszę wszystkie pozostałe osoby zainteresowane przejściem Małego Szlaku Beskidzkiego o podjęcie głosowania nad terminem i ewentulanie trasą (robimy całą, czy ją skracamy).

2,284

(96 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

Poltergeist napisał/a:

Jesli chodzi o wypietrzanie to moze przepraszam ale nie zrozumialem pytania wypietrzaja sie to znaczy ze ida w gore ale sa to ulamki  mm wiec Piecio musze Cie zmartwic za Twego jakze krotkiego zycia w skali geologicznej nie powstanie K2 w okolicach Mogilan.

Jaka szkoda. Jestem niepocieszony wink

Poltergeist napisał/a:

Złomek z filmu Cars dla dzieci powiedział by "szmata czasu" smile

Super bajeczka.

Poltergeist napisał/a:

nie spozywac melisy w nadmiarze smile

Spożywać? Zawsze myślałem, że to się pije... wink

2,285

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Dzięki Jolu za odpowiedź. Sprawa jest dość prosta - podobnie jak w przypadku naszego ostatniego zlotu nie będziemy w stanie wypracować terminu, który by zadowolił absolutnie wszystkich. W zwiazku z tym proponuję poddać kwestię demokratycznemu głosowaniu. W trakcie naszych dyskusji wyłoniły się następujące warianty (piszcie ile osób i który punkt wybieracie):

a) 6 lub 7 dni, 28 maja - 3 czerwca (rozumiem, że ewentualnie jeszcze 4 czerwca wchodził by w rachubę)
b) 5 lub 6 dni, 1 czerwca - 5/6 czerwca
c) skrócenie trasy (proszę piszcie jaki odcinek chcielibyście przejść i do jakich dni chcecie to skrócić).
Możemy też rozważyć:
d) inny termin - piszcie jaki i ile osób jest nim zainteresowanych.

Ja zdecydowanie opowiadam się za terminem b), bo dla mnie (i wielu innych osób) wziecie aż 4 dni urlopu może być problemem, a przedłużony czerwcowy weekend daje nam właśnie sposobność na zaoszczędzenie urlopu. Jestem też za jak najczęstszym nocowaniem pod namiotem (zauważyłem że w planie Joli nie ma przewidzianego ani jednego biwaku). Przy okazji chciałbym zwrócić uwagę na pewien dość istotny szczegół, że w przypadku biwakowania pod namiotem odpada nam w wielu przypadkach konieczność dojścia do jakiegoś schroniska lub kwatery, czyli stwierdzamy, że mamy już dość maszerowania, a obok jest wygodna polanka, więc po prostu się na niej rozbijamy. Oczywiście nie oznacza to, że musimy wyłacznie nocować pod namiotem - zakładam, że będziemy nocować np. w Chatce pod Potrójną i na 100 % u Darkheusha, zaś osobiście zrezugnował bym z noclegów na kwaterach (np. w Myślenicach lub Zembrzycach), bo zupełnie mi to nie pasuje do wyprawy górskiej.

2,286

(96 odpowiedzi, napisanych Ciekawe miejsca)

No cóż - geologia jest dla mnie czarną magią, ale zastanawia mnie to zdanie:

Poltergeist napisał/a:

Tu mysle ze Mistrzyni Nena miala na mysli ze Karpaty wciaz sie wypietrzaja i rosa i rosna i sa jak najbardziej aktywnym gorotworem o czym swiadcza chociazby cieple zrodla na Antalowce (uwaga wlosy rudzeja).

Czy rzeczywiście się wypiętrzają? Jak to naprawdę wygląda? Z góry dziękuję za odpowiedź wink

2,287

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Jola trochę się pogubiłem więc mam pytanie czy podawany przez Ciebie plan obejmuje dni 28 maja - 3 czerwca?
Drugie pytanie, czy nie możesz wrócić z Rabki do Bielska w sobotę rano 5 czerwca?

2,288

(53 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

Panowie i Panie - widzieliście jak nas zalało w 1997 i Amerykanów w Nowym Orleanie? Wielka woda to jest moim zdaniem żywioł nie do opanowania... sad.

A propos budowania baca ma rację. Jeśli ktoś jechał ścieżką rowerową po wałach wiślanych z Krakowa do Tyńca to zapewne widział dom zbudowany wprost na... wale przeciwpowodziowym hmm (ścieżka jest przerwana i jedzie się kawałek ulicą). Ktoś chyba na to wydał zgodę lub przymknął na to oko, prawda? A ja zastanawiam się ile wziął za to do kieszeni?

2,289

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

baca napisał/a:

Jest jeszcze opcja aby iść od drugiej strony czyli do Rabki do Bielska i wtedy będziemy wracać.

He he. Już to widzę jak ruszamy od Darkheusha do Bielska (jeśli nie będzie mógł iść) - połowa grupy została by już na Luboniu, a druga skacowana padła by po dwóch dniach w Myślenicach lol lol lol. Nie to zdecydowanie zły pomysł.

Czy to "będziemy" znaczy, że baca też się wybiera z nami na tę trasę?

A jeżeli chodzi o czas to popieram opcję Lowella79:

lowell79 napisał/a:

myślę o wyruszeniu tak spokojnie we wtorek, a w niedzielę rano zejść do Rabki i złapać jakiś transport do domu.

2,290

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

lowell79 napisał/a:

Kolejna sprawa to pogoda, mam nadzieję, że się polepszy.

Nie no myślę, że nie będzie aż tak katastrofalnie, a jeśli już będzie padać do czerwca to zawsze możemy się przerzucić na... kajaki wink

Przyjrzałem się trasie na mapach. No cóż powiedzieć - jest cholernie długa wink. Trzeba będzie zabrać dużo papieru toaletowego i plastry na odciski wink. Ale tak poważnie - nie znam w ogóle środkowej części (Krzeszów-Myślenice). Może to jednak nie jest głupi pomysł zacząć już we wtorek i celować na sobotę. W ostateczności zawsze jeszcze będziemy mieli dzień w zapasie wink

2,291

(53 odpowiedzi, napisanych Warunki w Beskidzie Małym)

W Krakowie Wisła zalała już bulwary, ulicami na moim osiedlu rano płyneły potoki wody sad. Więcej tutaj:
http://wiadomosci.onet.pl/2171161,11,dw … ,item.html

2,292

(170 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

No cóż - obawiam się, że mogę mieć problem z urlopem od poniedziałku. Od wtorku może jakoś przejdzie.

Kaper napisał/a:

tym razem miałem zaledwie 7 piw i żadnej wódki a i podrodze nic nie wypiłem wink

Jak dojdziesz do mojego wieku to będą tylko 2,5 na dzień (no chyba, że wdasz się w Darkheusha). Potem zostanie już tylko grysik podawany przez pielęgniarkę dużą łyżeczką smile

darkheush napisał/a:

Jutro, a najpóźniej w środę będę robił kolejne podejście, aby dostać się na "górę z antenką".

Z tego co piszesz można odnieść wrażenie, że nie zdobywasz Luboń, ale Mt. Everest lub nawet K2 wink. Moje kondolencje.

darkheush napisał/a:

Moja żona w domu stwierdziła, że jestem ładnie opalony big_smile

lowell79 napisał/a:

Oj tak, mnie też opaliło

Piec był opalany drewnem, a wyście się często i mocno nad nim pochylali (lowell przeszedł nawet gruntowny kurs postawy kucharskiej lol), więc może dlatego? wink

To może pokrótce: Zlotowicze podzielili się na dwie grupy: nazwijmy to rozrywkową i wycieczkową. Pierwsza poleciała skrótem prosto na Gibasy i tam zaczęła raczyć się żółtym napojem z bąbelkami, zaś druga, w skład której wchodził autor posta, admin Lowell79, Czarownica i Marcin podjechała cieńko-cieńko do Kocierza i przeszła zielonym szlakiem przez Scieszków Groń. W trakcie wycieczki Marcin i Czarownica pędzili ostro do przodu, zaś Lowell79 i Piotr marudzili z tyłu. Pierwszy stękał i pocił się przywalony ciężkim plecakiem z trunkami, zaś drugi był "nieświeży w kroku" chyba ze starości wink. Następnie obie grupy połączyły się przy ognisku (dla Piotra to było pierwsze od dobrych kilku lat), gdzie jedni wędzili kiełbaski, inni chleb, a jeszcze inni same kije (w tym czasie koleżanka Jolanta szukała w krzakach świstaków). Potem towarzystwo przeniosło się do chatki, żeby słuchać puszczanych przez chatara śpiewów cerkiewnych, ukraińskich i hinduskich, zaś gwoździem programu stała się "pulpa", czyli całkiem smaczna mieszanina składników "na winie" (co się nawinie to do gara). W trakcie nocnej zabawy co chwilę ktoś wychodził do sławojki i wracał do chaty jeszcze mocniej sponiewierany, przy czym trudno było ocenić na ile jest to skutek raczenia się trunkami, a na ile pogarszającej się z godziny na godzinę pogody. Rano po zwyczajowym ustalaniu, kto najgłośniej chrapał nastąpiło śniadanie, które ciągnęło się niemiłosiernie, a wszyscy z przerażeniem wyglądali przez okna. Wreszcie jednak trzeba było ruszyć na dół, ale to bynajmniej nie był koniec zlotu, bo teraz impreza przeniosła się do... zaanektowanej  pół godziny wcześniej przez Darkheusha i Kapra mordowni w Kocierzu-Basiach (ceny zatrzymały się tutaj jeszcze dobre kilka lat przed wejściem Polski do Unii Europejskiej). Po tych jakże wesołych "dożynkach" nastąpiło oficjalne zakończenie zlotu. Ściskam was mordy wy moje!!!

2,297

(96 odpowiedzi, napisanych Off-Topic)

Adminie, czy ja też mogę zamówić koszulkę, rozmiar XXXXXXXL na następne spotkanie (np. MSB)?

2,298

(82 odpowiedzi, napisanych Jaskinie)

No cóż - chyba baca ma rację. Na jakimś siedmio- lub ośmiotysieczniku może by to przeszło wink. A tak serio - jest to bardzo popularne w Alpach. Na wielu szczytach jest obowiązkowy krzyż, a pod nim skrzynka ze sztambuchem, a często i pieczątką. Austriacy bardzo dbają, żeby to działało (sam widziałem jak przewodnik jednej grupy wymieniał zaschnięty tusz do pieczątki). Ale tam też trochę inaczej wygląda turystyka...

2,299

(168 odpowiedzi, napisanych Planowane wycieczki)

Kaper napisał/a:

a rezygnacja z piwa raczej za dużo nie pomorze tongue co i tak już rozważałem

W Twoim przypadku może chyba nawet zaszkodzić wink

Koledzy kto skąd wyrusza i czy będzie szansa na stworzenie jakieś większej grupy?

2,300

(3 odpowiedzi, napisanych Sprawy ogólne)

Fajny pomysł.