1

(25 odpowiedzi, napisanych Bieganie w Beskidzie Małym)

Podziwiam za górskie bieganie! Sama próbowałam udziału w biegach, ale mój, dość mizerny, rekord to ledwie kilka km. Zdecydowanie preferuję chodzenie.

Leskowiec to mój faworyt jeśli chodzi o smaczne jedzenie. W innych schroniskach bywało różnie, ale na szczęście nie trafiłam jeszcze na jedzenie porosłe nowymi formami życia. Staram się zawsze zabrać ze sobą coś, co nada się na kolację i śniadanie, gdybym miała pecha ze schroniskiem, chociaż na razie tylko dwa czy trzy razy musiałam z tego korzystać.