Nawiasem z ciekawości obejrzałem parametry przemakalności topowych namiotów Marabuta do celów wysokogórskich typu Baltoro lub Khumbu i są one w zasadzie identyczne z Gwineą (3000 mm tropik, 10000 mm podłoga). Różnice są raczej w detalach typu fartuchy przeciwśnieżne lub rękawy do pobierania śniegu. Przy nieznacznie większej wadze (model ALU, który posiadam, waży ok. 0,5 kg więcej od tamtych) daje możliwość przenocowania nie 2 a 3 osób (dla dwóch jest mega wygodna, co może potwierdzić Jolanta, ale nocowałem też w trzech chłopa i nie było ciasno).
Zgadza się Piotrze, Gwinea nie odstaje parametrami od Baltoro i Khumbu. Z tego co się orientuję to jest ona większa niż Khumbu - stąd może ta różnica wagi.
Z innej beczki...
Na pewno zdarza Wam się, że całą noc nie padało lub padał słaby deszczyk, a namiot ma wilgotny tropik od środka? Nie jest to wina tropiku, a wyłącznie mamy tutaj doczynienia ze zjawiskiem kondensacji pary wodnej. W każdym namiocie możemy zaobserwować to działanie. Zależy ono przede wszystkim od warunków panujących na zewnątrz takich jak: wilgotność powietrza, różnica temperatur, parowanie gleby. Jak również warunków panujących wewnątrz namiotu: ilość osób w namiocie, jakość wentylacji.
Rozwiązaniem jest zapewnienie jak najlepszej wentylacji w namiocie. Uchylmy wejściowe drzwi na noc, wykorzystajmy wentylatory znajdujące się w namiocie. Najlepszą wentylację zdołają zapewnić namioty dwu wejściowe, które poprzez uchylenie dwóch wejść mają optymalne warunki do wentylowania namiotu. Można również ułożyć pod namiot plandekę biwakową, która osłabia kondensowanie pary wodnej pochodzącej z gleby.
pozdrawiam