Mój Tata, zagorzały zwolennik fotografii analogowej, kupił sobie swojego czasu dwudziestoletniego Olympusa (no i skaner do kliszy). Nieporęczne strasznie, przypomina budkę dla szpaków, ale zdjęcia – niesamowite! Niektóre aparaty lustrzanki się nie umywały. Jednak patrząc na Twoją galerię widać różnicę między kompaktem a lustrem. No ale góry to góry (chodzę więc wiem), a zawsze można się poratować PS.
Strony 1